Dodaj do ulubionych

negocjowanie umowy

18.12.07, 13:40
Przetlumaczylam cos i to cos bedzie wydane. problem jest taki, ze we
wzorze umowy, ktory dostalam, musze sie zrzec wszystkich praw
zaleznych. druga sprawa to taka, ze owo cos ma dwie nastepne czesci
i chcialabym,zeby wydawnictwo zagwarantowalo mi, ze dostane je do
tlumaczenia, a nie, ze zrobi to ktos inny. jestem poczatkujaca i nie
bardzo wiem, czy moge nalegac na zmiane umowy, a jesli tak, to w
jaki sposob to zrobic i o jakie warunki prosic.
z gory dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • jottka Re: negocjowanie umowy 18.12.07, 14:07
      u nas większość wydawców radośnie domaga się od tłumaczy zrzeczenia się
      wszelkich zysków ponad honorarium, czemu jednak ulegać nie musisz - pytanie
      tylko, na ile masz mocną pozycję w rozmowach z wydawcą i jak bardzo ci zależy na
      wydaniu tekstu już teraz u tego wydawcy:) a kto ma prawa do przekładu? to znaczy
      trochę nie rozumiem, dlaczego negocjujesz umowę po fakcie, to się zwykle robi
      przed wykonaniem przekładu.

      a co do reszty - nie ma żadnych zasad typu 'czy ja mogę', najlepiej pokazać
      umowę prawnikowi i jego pytać o szczegóły.
      • pisam Re: negocjowanie umowy 18.12.07, 16:24
        Myślę że w wielu rzeczach może ci pomóc kontakt panem Pawłem Pollakiem, który
        jest tłumaczem z szwedzkiego i wie jak to powinno wyglądać.
        Tu jest jego strona, tak będziecie sie mogli spokojnie zgadać;
        www.szwedzka.pl/nissaba_poradnik.html
        • klymenystra Re: negocjowanie umowy 19.12.07, 11:06
          o, bardzo dziekuje :)) na pewno sie przyda.
          pozdrawiam
      • klymenystra Re: negocjowanie umowy 19.12.07, 11:05
        jottko, pisalam juz kiedys o tym przekladzie- to bylo ak, ze ja go
        zrobilam i sie radosnie wtrynialam, gdzie moge, az w koncu
        znalazlam. nie wiem, jaka jest moja pozycja, w kazdym razie wyglada
        na to, ze spadlam im z nieba, bo chcieli publikowac ten komiks w
        marcu, a nie mieli tlumaczenia. czekam jeszcze na odpowiedzi od
        znajomych tlumaczy, w zaleznosci od tego, co powiedza, tak postapie.
        najwyzej sie zrzeke, trudno, najwazniejsze jest to, ze mi sie uda
        zadebiutowac (taki jeszcze idealizm :))
        • jottka Re: negocjowanie umowy 19.12.07, 15:14
          to nie chodzi o idealizm, z twojego punktu widzenia może ci sie jak najbardziej
          opłacać mało zyskowny finansowo debiut, który jednak da ci, że tak powiem, dobrą
          pozycję startową. tyle tylko, że skoro wydawca chciał, a nie wydał, to znaczy
          nie miał praw do tego tekstu? bo znalezienie tłumacza to zwykle mniejszy
          problem, trochę to dziwnie wygląda.

          a poza tym nie nastawiaj sie od razu 'ja debiutuje, zrzeknę się zatem
          wszystkiego' - zrzekać się możesz w ostateczności, ale np. zapewniwszy sobie
          ciąg dalszy przekładu albo coś w tym stylu (np. ileś tam procent od sprzedaży
          powyżej nakładu iks). skoro tekst ma być wydany, to znaczy, że spełnia wszystkie
          standardy (ufam:), a w takim razie masz domagać się normalnej zapłaty i tyle.
          • klymenystra Re: negocjowanie umowy 19.12.07, 19:04
            wiesz, teoretycznie dali mi duzo- 80 zlotych za arkusz, jak dodam
            fakt, ze nie place podatku, to jest dobrze.
            najbardziej mi zalezy na ciagu dalszym, jesli za dwie nastepne
            czesci dostane tyle samo, to bedzie niezle, ale mimo wszystko nie
            podoba mi sie, ze dostaje pieniadze jak robotnik, i to co pozniej,
            ma mnie nie obchodzic ;/
            coz, poczekam do soboty, pogadam z paroma osobami i wystosuje
            elegancki majl do wydawnictwa. niech sobie nie mysla, ze calkiem
            glupia jestem, czy cos. no.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka