Dodaj do ulubionych

Chcę przetłumaczyć książkę - co robić?

02.02.08, 18:00
Witam :) Do tej pory tłumaczyłam krótkie opowiadania na zlecenie. Niedawno
znalazłam interesującą powieść SF dość poczytnego niemieckiego pisarza, nie
tłumaczono go jednak nigdy na polski. Czy mam pisać do jakiegoś wydawnictwa
(jeśli tak, to do jakiego?), że jestem zainteresowana tłumaczeniem, czy
przygotować tekst i próbować później? A co z prawami autorskimi - kto powinien
się nimi zająć, ja czy wydawnictwo?
Pozdrawiam
Blanacz
Obserwuj wątek
    • beatanu Re: Chcę przetłumaczyć książkę - co robić? 02.02.08, 18:30
      Przetłumacz fragment (pierwszy rozdział na przykład) i razem z
      krótką informacją o sobie i o powieści oraz jej autorze wyślij
      (pocztą elektroniczną albo konwencjonalną, wedle życzeń wydawcy) do
      nie jednego, ale kilkunastu wydawców. I przygotuj się na długie
      czekanie i brak jakiejolwiek odpowiedzi od co najmniej połowy
      adresatów.
      Jeżeli któreś z nich będzie zainteresowane wydaniem Twojego
      przekładu, zajmie się również kupnem praw autorskich.

      Ponieważ literatura SF to nie moja działka, nie podpowiem Ci, do
      których wydawnictw warto pisać. Poczytaj o profilach wydawnictw w
      sieci.

      Powodzenia!
      • angella456 Wydawnictwa 02.02.08, 18:49
        Solaris, Fabryka Słów, Mag, Rebis, Wydawnictwo Literackie, Zysk i ska,
        Prószyński - tak z pamięci.
        • laverata Re: Wydawnictwa 02.02.08, 19:38
          Prószyński - odradzam. Są źli w kontakcie, a obróbka graficzna
          okładek sf, z tego co pamiętam, odstrasza.
          • blanacz Re: Wydawnictwa 02.02.08, 19:49
            Kiedyś wysłałam im swoją powieść... W odmowie masa obelg, w tym żądanie, bym nie
            marnowała papieru (miałam piętnaście lat, arcydzieło to nie było...) - i to
            wszystko w dwóch nabazgranych zdaniach. Więcej napisali o przyczynie, dla której
            nie użyli mojej koperty zwrotnej. Od wtedy nie przepadam za nimi.
            • laverata Re: Wydawnictwa 02.02.08, 20:45
              Dzwoniłam do nich, najpierw w ogóle nie odpowiadali, aż w końcu
              odebrała niezbyt kompetentna pani sekretarka, która coś tam bąknęła,
              a potem, zamiast mnie przekierować, po prostu zostawiła telefon na
              biurku. Co było dalej, nie wiem, bo rozłączyłam się po 10 minutach
              czekania (i tak za późno, wiem). Sytuacja potórzyła się.
              Pilipiuk z kolei pisał, że ciągle nie wie, co się stało z jego
              powieścią, którą przesłał im w latach osiemdziesiątych.
              Mi tam się wydaje, że oni mają zmowę z producentem papieru
              toaletowego czy co. No bo jak inaczej wytłumaczyć to znikanie
              manuskryptów?
              • blanacz Re: Wydawnictwa 03.02.08, 10:25
                To chyba powinnam się cieszyć, że w ogóle mi odpisali :) Potem ten sam
                maszynopis wysłałam do Wydawnictwa Literackiego i brak odzewu. Hm... Po pięciu
                latach to dobra pora na telefon, czy już przeczytali książkę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka