Dodaj do ulubionych

własna książka

25.03.08, 10:02
Może zacznę od tego, że sam dużo piszę i bardzo to lubię. Zastanawiam się nad
wydaniem własnej książki. Pewnie bestseller to nie będzie i nie zarobię
milionów jak Dan Brown na "Kodzie Leonarda da Vinci", ale nawet dla własnej
satysfakcji warto. Moje pytanie jest następujące. Jak wygląda proces
wydawniczy? Gdzie mam iść aby wydać swoją pierwszą książkę?
Obserwuj wątek
    • caprissa Re: własna książka 25.03.08, 11:08
      Ale będzie na chleb:P
      No i satysfakcja:)
      ponadto może nie milion, ale na jakieś auto, aby do pracy lub pracę
      łatwiej znalezc:) itp

      powodów mnostwo:)

      A mnie ciekawi proces poprawy tekstu:)

      A i jeszcze jedno..jak ktoś chce wydać coś pod pseudonimem..to jak
      zawiera umowę to jak to jest? Podaje własne dane, które zna
      wydawnictwo? Czy jednak nie podaje. Zachowuje się dla siebie. Czy
      ktoś może podzielić się tym?
      • pisam Re: własna książka 25.03.08, 12:24
        Skoro nie podasz własnych danych, to jakim cudem mają ci zapłacić za książkę,
        oraz rozliczyć z US? Podanie konta bez danych też nic nie pomoże.
        Podajesz dane do wiadomości wydawnictwa ( zastrzegasz, że tylko do wiadomości
        wydawnictwa) , a książka jest wydawana tak jak zostanie to zapisane w umowie.
        A co do tego samochodu, to... uffffff, chyba sporo przesadziłaś. Starczy na dwa
        koła plus paliwo na dwa miesiące.
        • donatta Re: własna książka 25.03.08, 14:21
          Jeśli chodzi o proces wydawniczy, to najpierw wydawca podpisuje z autorem umowę, następnie autor dostarcza gotową książkę, czyta ją wyznaczony przez wydawcę redaktor, potem korektor, jeśli książka dotyczy specjalistycznej dziedziny, konieczna jest także konsultacja merytoryczna (np. z prawnikiem, zoologiem, antropologiem). Książka wraca do autora, który dokonuje tzw. korekty autorskiej - czyta i ewentualnie nie zgadza się z poprawkami. Potem następuje skład, zaprojektowanie okładki i książka wędruje do druku. Drukarnia dostarcza wydruki próbne, tzw. ozalidy, które są czytane w wydawnictwie, żeby wyłapać ostatnie (lub prawie ...) błędy. A potem druk, dystrybucja i trzymanie kciuków :-)

          Nazwisko autora nie musi pojawić się na okładce, można sobie zastrzec pseudonim, ale wydawca musi je znać, bo nie podpisze umowy z fikcyjną osobą.

          Wybór wydawnictwa należy do autora. Teoretycznie. Praktycznie często wygląda to tak, że najpierw wybiera się wydawnictwa z "górnej półki" (uważane subiektywnie za dobre i wartościowe), po odpowiedziach odmownych spuszcza się nieco z tonu i wysyła książkę do "gorszych", potem do zupełnie nieznanych itd. Decyzja o wydaniu danej książki zależy oczywiście od jej wartości, ale często bywa zupełnie przypadkowa (vide casus Harry'ego Pottera). Warto jedynie upewnić się, czy dane wydawnictwo wydaje literaturę danego typu (niektóre mają dość wąską specjalizację).

          Na literaturze trudno jest zbić wielką kasę, ale myślę, że o samochodzie można pomarzyć. O ile się nie celuje w Lexusa :-)
          • caprissa Re: własna książka 25.03.08, 17:28
            Dzięki pisam i donatta;)

            Myślicie, że wydawnictwo dochowuje tajemnicy danych;)|? Czy
            jednak "wypepla" na jednym z jakiś tam spotkań przy piwie;)?
            Zagranicą trzymają buzię na kłodkę, a w Polsce?

            Myślałam o pseudo, bo już coś wydałam pod moimi danymi( mój zawód).
            Nie wiem, czy to się nie będzie kłocić... A nie chcę z tego
            rezygnować.

            Być prywatna i pisać. Więc muszę się zastanowić. Nad tym pseudo;)


            > Wybór wydawnictwa należy do autora. Teoretycznie. Praktycznie
            często wygląda to
            > tak, że najpierw wybiera się wydawnictwa z "górnej półki" (uważane
            subiektywni
            > e za dobre i wartościowe), po odpowiedziach odmownych spuszcza się
            nieco z tonu
            > i wysyła książkę do "gorszych", potem do zupełnie nieznanych itd.

            No właśnie ja nie mam żdnego rozeznania..które jest dobre, a które
            gorsze. Po czym to stwierdzić. Nie wiem. Patrze na kartki papieru
            jedynie;)
            Nazwy znam z zasłyszenia lub tylko dlatego, że już to przeczytałam
            na jakiejś książce. I tam ślę.

            >Decyzja o wy
            > daniu danej książki zależy oczywiście od jej wartości, ale często
            bywa zupełnie
            > przypadkowa (vide casus Harry'ego Pottera). Warto jedynie upewnić
            się, czy dan
            > e wydawnictwo wydaje literaturę danego typu (niektóre mają dość
            wąską specjaliz
            > ację).

            czasami na stronach www niby są dane kontaktowe, a nie wiadomo do
            kogo do słać, pisać. Szkoda, że tak niewiele wydawnict potrafi oto
            zadbać.
            • donatta Re: własna książka 25.03.08, 17:42
              caprissa napisała:

              > Dzięki pisam i donatta;)
              >
              > Myślicie, że wydawnictwo dochowuje tajemnicy danych;)|? Czy
              > jednak "wypepla" na jednym z jakiś tam spotkań przy piwie;)?
              > Zagranicą trzymają buzię na kłodkę, a w Polsce?

              Musiałabyś być drugą Abby Lee, żeby Twoje prawdziwe nazwisko było Wielką Tajemnicą, Którą Wszyscy Pragną Odkryć. W pozostałych wypadkach czytelników średnio interesuje, czy na Bolesławawa Prusa matka wołała "Bolek", czy może inaczej.
              >
              > No właśnie ja nie mam żdnego rozeznania..które jest dobre, a które
              > gorsze. Po czym to stwierdzić. Nie wiem. Patrze na kartki papieru
              > jedynie;)
              > Nazwy znam z zasłyszenia lub tylko dlatego, że już to przeczytałam
              > na jakiejś książce. I tam ślę.

              Toteż napisałam, że wybór jest subiektywny i zwykle "dobre" wydawnictwa to te, które wydają książki, które nam osobiście przypadają do gustu lub te, których nazwy obiły nam się o uszy.

              >
              > czasami na stronach www niby są dane kontaktowe, a nie wiadomo do
              > kogo do słać, pisać. Szkoda, że tak niewiele wydawnict potrafi oto
              > zadbać.

              Zwykle jest adres ogólny służący do wysyłania propozycji, czasem warto jest wejść na stronę zawierającą informacje o pracownikach wydawnictwa (o ile taka jest) i znaleźć maila np. do szefa działu literatury polskiej. Tylko zapewne to nic nie da, bo oferta zostanie przekazana redaktorowi oddelegowanemu do czytania tego, co nadsyłają potencjalni autorzy.
              • mspider86 Re: własna książka 26.03.08, 09:49
                Z tego co zrozumialem to musze po prostu przeslac swoja ksiazke do wydawnictwa?
                A jak sie zabezpieczyc? Kto zagwarantuje mi ze jak wysle im swoja ksiazke to nie
                ukradna mi pomyslu i nie wydadza jako swoja?
                • aramea Re: własna książka 26.03.08, 10:54
                  Mój znajomy, który debiutował w Niemczech zabezpieczył się w ten sposób, że
                  manuskrypt złożył u notariusza PRZED wysłaniem do wydawnictw. Podobno tę poradę
                  uzyskał od bardziej doświadczonego autora.
                • autumna Re: własna książka 26.03.08, 13:20
                  Ostatnia rzecz potrzebna wydanictwu do szczęścia to oskarżenie o kradzież własności intelektualnej. Skąd ta obsesja, że wydawca zachachmęci tekst? Zna ktoś w ogóle takowy przypadek?
                  • skajstop Nie zna :) 27.03.08, 09:41
                    I po prawdzie, trudno mi sobie wyobrazić tę sytuację w polskich realiach.
    • pisam Re: własna książka 26.03.08, 11:18
      SORRY, ale wprowadzacie mnie w dobry humor swoimi pomysłami.
      Najlepiej wysyłajcie wydawnictwu swoje tekstu już po podpisaniu umowy i
      zainkasowaniu pieniędzy, ewentualnie możecie to wysyłać zaszyfrowanym tekstem,
      klucz po podpisaniu umowy.
      A tak na poważnie, zasada jest jedna wysyłasz część swojej książki i oczekujesz
      na odpowiedź, całość wysyłasz po podpisaniu umowy. Jakoś do tej pory nikt mi nie
      ukradł żadnego pomysłu, co prawda nie napisałem "Kodu Leonarda da Vinci" ale jak
      ktoś wpadnie na podobny temat, to wszystko zależy która wersja trafi lepiej do
      czytelnika.
      • bosy.mnich Re: własna książka 26.03.08, 11:37
        > SORRY, ale wprowadzacie mnie w dobry humor swoimi pomysłami.

        Ależ ojcze...
        • suzaku18 Re: własna książka 26.04.08, 14:30
          Ja wysłałem paręnaście stron do wydawnictw i otrzymałem maile w stylu, żeby
          przesłać całość drukiem na adres redakcji. Powyżej napisaliście, że przesyła się
          część książki, a resztę po podpisaniu umowy. Jak więc w tym aspekcie mam
          traktować owe maile?
          • pisam Re: własna książka 26.04.08, 15:51
            Optymistycznie, są zainteresowani ale chcieliby sprawdzić, czy dalej jest równie
            dobrze.
            Wysyłaj, w końcu niczym nie ryzykujesz.
            • suzaku18 Re: własna książka 26.04.08, 16:40
              Czyli wysyłać całość od A do Z, tak?

              Jest to dość groteskowy kryminał, tak więc zastanawiałem się, czy nie wysłać 95
              % książki prócz ostatniego rozdziału, gdzie wychodzi, kto i dlaczego morduje...
              • pisam Re: własna książka 26.04.08, 18:42
                Może właśnie chcą zobaczyć, jak kończysz książkę?
                Ja bym wysłał całość i tak nie mogą wykorzystać twojego tekstu. Żadne
                wydawnictwo nie będzie ryzykowało oskarżenia, że skradło twój pomysł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka