citizen.net 16.06.09, 17:18 Witam Co to znaczy, że: Honorarium autorskie wynosi 10 proc. od uśrednionej ceny hurtowej sprzedanych egzemplarzy książek. Czy na takiej zasadzie opłaca się pracować? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skajstop Re: honorarium 16.06.09, 18:15 > Co to znaczy, że: Honorarium autorskie wynosi 10 proc. od > uśrednionej ceny hurtowej sprzedanych egzemplarzy książek. Zasadniczo, że wydawca sprzedaje książki po różnych cenach, np. przy 30 zł na okładce jedną po 14,50 zł, a drugą po 13,70, bo da upust, a dla ciebie uśredni, i wyjdzie mu, że ma się rozliczać wg ceny 14,10 zł za egzemplarz. Nawiasem mówiąc, dziesięć procent od ceny hurtowej to ok. pięć od detalicznej - mało. > Czy na takiej zasadzie opłaca się pracować? Nie ma dobrej odpowiedzi na tak postawione pytanie :) zależy, ile sprzedasz egz. i czy to jest dla ciebie jedyne źródło utrzymania, etc. Odpowiedz Link
citizen.net Re: honorarium 16.06.09, 20:44 Dzięki za odpowiedź. Pytam bo ktoś mi złożył taką propozycję, ale jeszcze nie wiem co odpowiedzieć. Oczywiście nie byłoby to moje jedyne źródło utrzymania, ale nie wiem jeszcze czy warto w to wchodzić ... Pozdrawiam Odpowiedz Link
nomina Re: honorarium 17.06.09, 10:49 I dlatego podpisuj umowę na procent od ceny okładkowej. Choćby z tego powodu, że dane "uśrednione" zawsze można... mocno uśrednić, że tak powiem eufemistycznie ;). A to, co na okładce, to pewne. I miej dopisek "nie mniej niż x zł od egzemplarza" oraz że opusty wydawnicze nie wpływają na wysokość Twojego honorarium. Odpowiedz Link
pisam Re: honorarium 18.06.09, 13:54 Przy takiej propozycji nie warto, nawet jako początkujący. Najmniejsza o jakie się teraz rozmawia to 8% od ceny detalicznej (wydrukowanej na książce) lub 14% od ceny hurtowej (takiej jak w twoim przypadku), ale oczywiście to tylko twoja sprawa i decyzja. Ja przy takich propozycjach przepraszam oferenta, że zabrałem mu czas który mógłby spędzić na czymś przyjemniejszym. A teraz pobaw się w matematyka. Średni nakład książki to 2 tys, ty za książkę otrzymasz powiedzmy, że 1,4o - czyli jak wszystko wydawca sprzeda to zarobisz na tym 2 800. Jak mój znajomy lump mówi, panie Władku oczy pan niszczysz, głupoty pan piszesz a pieniędzy z tego pan nie masz. Chodź pan lepiej ze mną na ryby, pogadamy jak ludzie, wypijemy po piwie, a jak się jakaś cholera złapie, to zamienimy na jeszcze jedną butelkę. A te trzy tysiące, to ja nie ruszając się z domu dostanę przez pół roku z opieki, a pan tracisz na to prawie rok, zanim pan skończysz pisać, poprawiać i znowu pisać. Panie, pomyśl pan wreszcie logicznie, kto z nas jest mądry a kto głupi. Pan tracąc wzrok i nerwy, czy ja spedzając ten czas na świeżym powietrzu, a żyć trzeba..." I na tym zakończę bajkę z morałem. Odpowiedz Link
citizen.net Re: honorarium 24.07.09, 10:59 OK. To teraz rozumiem o co chodzi. Tylko jak wygląda płacenie tłumaczowi za pracę na tych zasadach? Do tej pory miałem umowę i po przetłumaczeniu i odesłaniu,pierwszą ratę dostawałem po 30 dniach, a drugą po 60 dniach od oddania. A w takim przypadku to jak to może być? Trzeba czekać, aż wydawca wszystko sprzeda i wtedy coś ci tam odpali? Czyli może po kilku miesiącach zobaczę jakieś pieniądze??? Nie mówię, że zgadzam się na takie warunki, ale jestem ciekaw jak w takim przypadku wygląda rozliczanie się z tłumaczem. Odpowiedz Link
nobullshit Re: honorarium 24.07.09, 12:33 Hmm. Imho dla tłumacza 10% (nawet od ceny uśrednionej) to bardzo dużo. I może niesłusznie, ale wietrzę w tym pułapkę. Obiecują złote góry, a jak się będą rozliczać - licho wie. Musiałbyś przypilnować, żeby dokładnie określono to w umowie. I termin - zazwyczaj takie procenty wypłaca się w ciągu 60 dni od rozpoczęcia rozpowszechniania tłumaczenia - i że jest to faktycznie procent od ceny, a nie od całości obrotu (czyli ich zysku), jedynie wyliczony na podstawie ceny. A po trzecie - i w sumie najważniejsze - powinni określić wysokość nakładu. Bo 10% od np. 500 egzemplarzy wystarczy Ci na waciki. Wobec powyższego na Twoim miejscu powalczyłabym o minimalne wynagrodzenie gwarantowane. Czyli x złotych za arkusz. A procenty - można się wtedy zgodzić na mniejsze - dodatkowo. Ja miałam takie umowy. Sorry, chyba napisałam to wszystko chaotycznie. Ale jest okropny upał i ciężko mi się myśli. Odpowiedz Link
citizen.net Re: honorarium 24.07.09, 12:49 nobullshit napisała: > Hmm. > Imho dla tłumacza 10% (nawet od ceny uśrednionej) to bardzo dużo. Hmm, poprzednicy napisali co innego :) A po trzecie - i w sumie najważniejsze - powinni określić wysokość > nakładu. Bo 10% od np. 500 egzemplarzy wystarczy Ci na waciki. Napisali: Nakłady mamy takie: pierwszy nakład "sondażowy" wynosi zwykle 100-150 egz., z nieograniczoną możliwością dodruków w razie zapotrzebowania na dany tytuł. Dodruk zaś, to kwestia 3-4 dni od złożenia zapotrzebowania w drukarni. Tyle wiem. Na razie nie mam kompletnie nic do roboty (czy to sezon ogórkowy w wydawnictwach?), to się zastanawiam czy się w to nie pobawić...... Pozdrawiam Odpowiedz Link
ojuciasan Re: honorarium 24.07.09, 13:36 citizen.net napisał: > nobullshit napisała: > > > Hmm. > > Imho dla tłumacza 10% (nawet od ceny uśrednionej) to bardzo dużo. > > Hmm, poprzednicy napisali co innego :) > Ponieważ sądzili, że chodzi o honorarium dla autora książki. Wynagrodzenie tłumacza to inna sprawa. Odpowiedz Link
citizen.net Re: honorarium 24.07.09, 14:17 ojuciasan napisała: > > Ponieważ sądzili, że chodzi o honorarium dla autora książki. Wynagrodzenie > tłumacza to inna sprawa. A rzeczywiście. Dopiero teraz zauważyłem :) Odpowiedz Link
pisam Re: honorarium 27.07.09, 14:54 Odpisałem Ci z pozycji autora książki, a nie tłumacza. Skoro jesteś tłumaczem to całkowicie zmienia sprawę, ale sondażowe 100 - 150 egz, to jakiś śmiech na sali. Minimum to 1000 egz, Odpowiedz Link
citizen.net Re: honorarium 27.07.09, 17:19 pisam napisał: sondażowe 100 - 150 egz, to jakiś śmiech na sali. > Minimum to 1000 egz, Niestety to małe wydawnictwo. Dzięki za wszystkie odpowiedzi! Pozdrawiam Odpowiedz Link
nobullshit Re: honorarium 01.08.09, 17:17 citizen.net napisał: > Napisali: Nakłady mamy takie: pierwszy nakład "sondażowy" wynosi > zwykle 100-150 egz., z nieograniczoną możliwością dodruków w razie > zapotrzebowania na dany tytuł. Sorry, że dopisuję się z takim poślizgiem. A jeśli zapotrzebowania nie będzie? Policz sobie. Załóżmy optymistycznie 150 egzemplarzy po równie optymistycznej średniej cenie 15 zł. Wychodzi 2250. 10% brutto od tej sumy - 225 zł. Chyba nie chciałbyś dostać tyle za przetłumaczenie całej książki? Odpowiedz Link
siostraheli Re: honorarium 03.08.09, 13:25 Jest jeszcze wersja z bezzwrotną zaliczką w umówionej wysokości, niezależnie od sprzedancch egzemplarzy. Jeśli procent ze sprzedaży przekracza zaliczkę, to się autorowi nadpłaca, a jeślli nie przekracza, to się autor cieszy, że jakąś sensowną kwotę przynajmniej dostał. Odpowiedz Link
tomcat21 Re: honorarium 17.08.09, 11:27 citizen.net napisał: > Witam > > Co to znaczy, że: Honorarium autorskie wynosi 10 proc. od > uśrednionej ceny hurtowej sprzedanych egzemplarzy książek. To znaczy, że wydawca zapłaci ci tyle, ile uzna za stosowne, jeżeli uzna za stosowne ci zapłacić ;-P Odpowiedz Link
yanga Re: honorarium 17.08.09, 12:06 Na umowie procentowej może dobrze wyjść tylko tłumacz jakiegoś rozrywanego hitu - np. Harry'ego Pottera albo "Zmierzchu". Ja zawsze na tym wychodziłam fatalnie - raz mi się zdarzyło, że bawiłam się wyłącznie za zaliczkę. Upierałabym się przy honorarium od arkusza albo od strony. Odpowiedz Link
elzbieta09 Jak opublikowac książkę/dłuższy tekst (100 s + bib 20.03.15, 07:16 Jak znaleźć wydawcę, który zgodzi się na zapłacenie honorarium (wolałabym % od ceny okładkowej). Mój tekst jest naukowy, o tematyce relacji między grupami społecznymi. Tekst bardzo spodobał się pewnej redakcji, która chce go wydrukowac nieodpłanie (bez honorarium autorskiego), jako część pracy zbiorowej. Nie płacę za druk, ale nie dostanę też honorarium. Redakcja poinformowała mnie, że nie ma pieniędzy oraz, że w kontrakcie jest zastrzeżone, że publikacja jest bez honorarium. Kontraktu jeszcze nie podpisałam. Nie bardzo chce mi się publikować bez honorarium. Napracowałam się nad tekstem. Sądzę, że redakcja (chyba jednoosobowa) będzie mieć jakiś zysk od sprzedanej książki. Czy ktoś z Państwa wie (zechciałby mnie poinformować) o jakiejś firmie wydawniczej, która mogłaby być zainteresowana wydaniem (ciekawego) tekstu o relacjach między grupami religijnymi i etnicznymi (chrześcijanie-żydzi), ale zgodziłaby się wypłacić mi honorarium od zysku ze spzredanej książki? Czy wtedy musiałabym zapłącić na druk pozycji? Tekst można rozszerzyć do 150-180 stron plus bibliografia załącznikowa. Odpowiedz Link
nomina Re: Jak opublikowac książkę/dłuższy tekst (100 s 20.03.15, 12:10 Niestety, w branży naukowej normą jest ta patologia, żeby nie płacić autorowi i nawet żądać od niego pieniędzy. Wszystko na dobre zaczęło się od czasopism z topki listy filadelfijskiej. Tyle że o ile jeszcze opłatę za publikację w periodyku z IF 12 i MNiSW 50 mogę przełknąć, bo raz, że prestiż, dwa, że za jednym zamachem załatwiam sobie jedną trzecią minimum do habilitacji, trzy - większe szanse na zwiększenie cytowań i w konsekwencji zarobek (np. jako ekspert, recenzent, wykłady na zaproszenie) - o tyle publikacja za darmo w wydawnictwie Kogucik Jan Kowalski, które nawet nie zapewnia porządnej edycji - bo porządna nie ma jednoosobowej redakcji, tylko co najmniej jeden redaktor naukowy (a najlepiej 2-3), jeden językowy, jeden korektor - ani porządnej naukowej dystrybucji, to śmiech na sali. Proszę może spróbować udać się do Znaku, może PWN lub wydawnictwa uczelni mającej wydziały religioznawstwa. Może spróbować przez diasporę żydowską - jeśli książka wyraźnie eksponuje udział tej grupy, mogą być zainteresowani. Odpowiedz Link
elzbieta09 Re: Jak opublikowac książkę/dłuższy tekst (100 s 20.03.15, 18:05 Bardzo dziękuje za odpowiedź. Sporo mi to wyjaśniło. Mieszkam poza Krajem od wielu lat, stąd trudno mi nadążyć za zmianami w Polsce. Obejrzałam sobie stronę ewentualnego Wydawcy (Celestynowskie Towarzystwo Kulturalne). .. ??.. Czy dałoby mi to punkty do habilitacji? Problem dotyczy stosunku chrześcijan (kleru i zwykłych ludzi) do Szoah i jest analizowany w kontekście religijnych pojęć, nieporozumień i niewiedzy. Nie chciałabym, aby moja prace ktos pociął wedlug własnego widzimisię (lub nie widzimisię). Odpowiedz Link
nomina Re: Jak opublikowac książkę/dłuższy tekst (100 s 20.03.15, 19:10 Elu, ale czego Ty w sumie oczekujesz? O habilitacji poczytaj sobie w Ustawie o stopniach i tytułach naukowych i wytycznych uczelni, w której stopień chcesz uzyskać. Czy Celestynowskie Towarzystwo Kulturalne da Ci punkty do habilitacji? Kobieto, zlituj się... Pamiętaj jednak, że do haba masz wymóg publikacji zwartych poza "osiągnięciem habilitacyjnym", więc może Ci się przydać. Pracy nie można pociąć, to jest naruszenie prawa, ale recenzent, ew. redaktor naukowy może wskazać Ci słabe punkty książki, które zapewne będziesz musiała poprawić przed drukiem. Natomiat CTK nie jest absolutnie żadnym podmiotem, u którego drukuje się "za prestiż". Swoją drogą - naukowcy naprawdę powinni bardziej się szanować, zwłaszcza że typowy nakład monografii w wydawnictwie uczelnianym to 200-500 egzemplarzy, a tysiąc to już bestseller. Odpowiedz Link
elzbieta09 Re: Jak opublikowac książkę/dłuższy tekst (100 s 21.03.15, 02:32 Dzięki. Niestety, przekonałam się na własnej skórze, że redaktor potrafi zmienić tekst bez porozumienia z autorem (i to na gorszy, moim zdaniem). Kiedyś było to nie do pomyślenia. Wpisz swoją odpowiedź Odpowiedz Link
nomina Re: Jak opublikowac książkę/dłuższy tekst (100 s 21.03.15, 12:03 Nie ma - bez porozumienia, to łamanie prawa i masz prawo do odszkodowania oraz możliwość zablokowania wadliwej prawnie publikacje i wyegzekwowania w sądzie nakazu wydania w wersji autorsko zaakceptowanej. A już zwłaszcza dotyczy to prac naukowych, gdzie czasem zmiana akapitu może wypaczyć całą naukową konkluzję. Odpowiedz Link