Dodaj do ulubionych

no to koniec

11.08.04, 20:12
testy negatywne wiec to "moja uroda" i zostalam z tymi wlosami i nic mi juz
nie pomoze-chlip:(
Obserwuj wątek
    • aga174 Re: no to koniec 12.08.04, 21:42
      Bardzo Ci współczuję... Też czekam na ostatnie badania (ostatnie, których
      jeszcze nie robiłam) i zastanawiam się co będzie jeśli nie stwierdzą mi
      choroby. Nie ma choroby, nie ma leczenia. Zastanawiam się jak z tym żyć, jak
      zaakceptować siebie, jak sprawić żeby inni mnie zaakceptowali, szczególnie
      mężczyźni. Nie wiem...
      Myślę, że powinnyśmy się trzymać razem. Tylko my możemy zrozumieć siebie
      nawzajem.
      Trzymaj się mjos, nie załamuj się, czasem myślę, że los ma dla nas jeszcze cos
      miłego w zanadrzu za te wszystkie kłopoty
      Pozdrawiam Cię

      Agnieszka
    • gryka1 Re: no to koniec 13.08.04, 19:53
      Ciesz się, bo przy odrobinie determinacji, pomału poradzisz sobie z nadmiarem
      włosów.
    • kkk3 Re: no to koniec 05.09.04, 15:42
      Nie poddawaj sie. Szukaj dalej. Wydalam fortune na badania i lekarzy bo nie
      wierzylam w to ze "taka moja uroda" i w koncu znalazlam co mi jest. Pozdrawiam
      i trzymam kciuki
      • altu Re: no to koniec 08.09.04, 16:52
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760

        moze warto spróbowac?

    • gryka1 Re: no to koniec 08.09.04, 21:09
      Wątpię aby pomogło Ci homeo. Przeczytaj relację Kroplli na temat elektrolizy.
    • mika261 Re: no to koniec 06.10.04, 12:44
      ja czekając na badania modliłam sie zeby testosteron był podwyższony(to chyba
      jest paradoks)no i był..i to maksymalnie.Ale przynajmniej jakaś nadzieja jest
      na obniżenie go.biorę diane+Androcur 21 dni dopiero pierwszy cykl ale jak
      głupia ciagle zaglądam do lusterka czy już zaczyna działać?obsesja.
      • mjos Re: no to koniec 11.11.04, 19:28
        w homeopatie niewierze,mam atopie i znam ludzi ktorzy po 30 000 wydali na homeo
        a w niczym niepomoglo:(:(od jutra zacznam probowac spironolu ktory dostalam od
        gastrologa:)
    • tatiana8 Re: no to koniec 17.11.04, 18:11
      Ja mam tak samo. Wszystkie wyniki w normie. Tzn. tylko prolaktynę mam wysoką i
      od paru dni biorę Bromergon, ale nawet sobie nie robię nadzieji, że to pomoże.
      Zażywanie Androcuru czy Diany w moim przypadku byłoby bezsensowne, bo
      testosteron nam w normie. To ta przeklęta nadwrażliwość mieszków włosowych. Nie
      wiem, czym sobie na to zasłużyłam.
      Jeśli chodzi o Homeopatię, to leczę się homeopatycznie, wyleczyłam chorobę
      nerek, grypę. Cały czas biorę leki, i pani doktor nawet pytała, czy jest jakaś
      zmiana, jeśli chodzi o owłosienie, niestety owłosienie się ciągle zwiększa,
      czyli homeopatia na to nie działa.

      Teraz planuję za jakiś czas starania o dzidziusia, więc daję sobie spokój. P.
      endokrynolog powiedziała, że jest nadzieja, że w czasie ciaży, lub po
      owłosienie się zmniejszy, czasami się tak zdarza.

      Po urodzeniu dziecka zacznę z tym walczyć na dobre. Poproszę lekarkę o
      Spironol, jeśli to nie podziała to o coś silnieszego. Wiem, że zażywanie takich
      leków jest kontrowersyjne, ale ja nie mogę tak żyć, tak strasznie się tego
      wstydzę. :(((
      • mika261 Re: no to koniec 18.11.04, 08:26
        właśnie-wstyd..wstyd strach i rozpacz..Może spróbuj z tym spironolem-słyszałam onim wiele dobrego-jeśli hormony ma sie w normie.Podobno on naprawde likwiduje owłosienie.Teraz starasz sie odziecko-wiec chyba nie jest tak zle-ja nigdy nie zdecyduję sie urodzić-na razie biore od 3 m-cy androcur i jesli mi pomoze to daję sobie sprawe z tego że tylko na czas brania-potem wszystko wraca...tym sie jednak nie martwię-jestem tak zdesperowana że moge go brać całe zycie.
        nie wiem czym my wszyskie zasłużyłyśmy sobie na tą chorobę...
        • tatiana8 Re: no to koniec 18.11.04, 12:51
          Mika261, z jakiego powodu nie zdecydujesz się urodzić? Pytam, bo ja też mam
          pewne obawy, ale jeśli nie chcesz nie odpowiadaj, nie chcę być wścibska.

          Pozdrawiam
          • mika_261 Re: Depresja-do tatiany8 18.11.04, 13:21
            Cześć
            nie wiem jak cię pocieszyć bo mogłabym dwaoma rękami podpisać sie pod twoim listem.U mnie zaczeło sie wszystko jakiś rok temu-ale ze zdwojona siłą-chodziąłm do lekarzy a oni mówili ze to nie hirustyzm!w końcu zrobiłam poziom testosteronu i wyszedł 6,7 - jest po prostu strasznie wysoki.wtedy dopiero moja endo ulitowała sie nade mną i zapisałą androcur.
            włosów na ciele mam strasznie dużo a najwięcej chyba na twarzy.nie będe opisywać jak sie czuję..sama wiesz jak to jest.mój chłopak mówi ze mnie kocha mimo to itd ale wiem że oboje wolelibyśmy zebym wyglądała normalnie-miałam tyle planów tyle marzeń a teraz wszystko co mam to depilacja na okrągło i ciagły płacz..wiesz ja doszłam już do takiej rozpaczy ze coraz częściej myślę o samobójstwie i to na serio-nie wyobrażam sobie takiego zycia.Boję sie wychodzić z domu-w domu też mam zluzje przysłonięte..i tego tak nie widać ale czasem jak stane przy oknie w świetle to dostaję po prostu histerii...nie nie da rady z tym żyć.mój chłopak wie o moim problemie kiedyś poryczałam sie i mu powiedziałam.nie wstydzę sie o tym z nim mówić-wie jaka to dla mnie tragedia prubuje mnie wspierać ale co to da-przecież od tego mi te cholerne włosy nie zejdą.Boję sie że któregos dnia mnie zostawi znajdzie dziwczyne z którą bedzie normalnie zyć-mam na dodatek depresję, ciagle płaczę, narzekam jestem nie do wytrzymania.moze było by inaczej gdybym miała jakąś nadzieję że sie wylecze ale nie mam takiej pewności chociaż biore androcur o którym mówią że jest dosc skuteczny...nie mam już sił.!!!!!!!
            Ty z tego co piszesz hormony masz ok-tak wiec spinorol byłby dobrym rozwiązaniem dla ciebie-też slyszałąm ze jest skuteczny.Prosze jeśli chcesz to napisz do mnie czasem jak ci będzie zle.mój gg 351 5294
      • oleee Re: no to koniec - do tatiana8 19.11.04, 18:16
        <Ja mam tak samo. Wszystkie wyniki w normie. Tzn. tylko prolaktynę mam wysoką i
        od paru dni biorę Bromergon, ale nawet sobie nie robię nadzieji, że to pomoże.
        Ja biorę ten lek co Ty, tylko pod inną nazwą już prawie dwa lata. Nie czytałam
        Twoich postów, więc nie wiem jak duży jest Twój problem. Mam trochę za dużo
        włosów, mam je na całym ciele, jasne i trochę dłuższe niż powinny, ale mam je
        od zawsze. Wydaje mi się, że mi ten lek w jakimś stopniu pomógł. Wolniej mi
        odrastają (a depiluję depilatorem,nogi, bikini,ręce, reszty nie ruszam - nie
        muszę, i kiedyś już po kilku dniach odrastały - teraz spokojnie do 2 tygodni
        mam spokój), może Tobie też pomoże, tylko trzeba cierpliwie poczekać, bo to
        może ta prolaktyna jest przyczyna Twojego problemu.
    • mika_261 Re: no to koniec 18.11.04, 13:33
      tamten poprzedni list miał byc pod tematem depresja.
      Dlaczego nie zdecyduje sie urodzić?To nie żadna tajemnica-postaram sie to wytłumaczyć-Od 3 miesięcy leczę ten przeklety hirustyzm-cóż efektów jak na razie nie ma-trzeba podobno czekac długo zwłaszcza jak ma sie tak wysoki poziom testosteron..tak więc załuzmy ze to leczenie potrwa np rok(lecze sie androcurem)i tych włosków ubędzie to po odstawieniu androcuru wszystko wraca po ok 3 miesiacach-a to zalecany czas przerwy zeby starac sie o dzieco.No wiec w momencie kiedy ja zechcę starac sie o dziecko testosteron znów będzie na takim poziomie że:
      a)-znów będę musiałą brac androcur żeby nie wyglądac jak małpa
      b)-a jesli nawet bede wolała wyglądac jak małpa i nie brac androcuru to tak wysoki testosteron jak mam nigdy nie pozwoli mi na zajście w ciażę.
      Tak więc błędne koło sie zamyka.
      Może to kara za grzech młodości?Mając 18 lat zazyłam postinor bo miałm wpadkę.modliłam sie zeby nie miec dziecka teraz ani nigdy.Ktos tam na górze wysłuchał moich próśb..
      • tatiana8 Re: no to koniec 18.11.04, 15:00
        Ja byłam w ciąży 2 lata temu, ale poroniłam. Teraz znów planuję. Teraz moje
        nawiększe obawy to powtórne poronienie, albo inne problemy z ciążą. Tak więc,
        problemy z owłosieniem schodzą na drugi plan, najważniejsze jest zdrowe
        dziecko. Ale to nie znaczy, że ten problem zniknie. Boję się, że w ciaży nie
        będę mogła się depilować tak jak teraz. Raz, że podobno skóra w ciąży robi się
        wrażliwa. Dwa, że nie wszędzie dostanę, z powodu dużego brzucha. No i
        karmienie... Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić... Wyrywanie włosów na
        piersiach przed karmieniem dziecka. Ale jakoś przez to przejdę, jeśli uda mi
        się utrzymać ciążę, bo bardzo chcę mieć dzidziusia.
        • panienka22 Re: no to koniec 18.11.04, 15:30
          Hej Czytałam na którymś forum, że w czasie ciaży często albo zanika owłosienie,
          albo się nasila. Mam nadzieje, ze to pierwsze!!! Z całego serca życzę Ci
          zajścia i donoszenia ciąży, może wtedy znajdziesz sens życia i uśmiechniesz
          się! Naprawdę warto się zastanowić, nie stresować, bo stres to wszystko tylko
          wzmaga!!! Sama mam problem z owłosieniem na CAŁYM ciele, też miewam
          depresje,ale chcę żyć - bo mam tylko jedno życie!

          Był tu na forum post h. a ciaża, widzę, że jednak H. ma duży wpływ na nią, że
          są problemy z zajśiem, donoszeniem. Ojj , cóż zrobić... Pozdrawiam :) głowa do
          góry!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka