11.09.04, 01:55
dzis zupełnie przez przypadek trafiłam na Wasze forum i jakos tak lepiej mi odrazu- nawet łezka w oku mi się zakręciła. Od ponad roku lęczę się hirsutyzm. W moim przypadku kuracja pomaga i to nawet bardzo. Biorę diane35 i androcur. Szczerze- diane serio nie jest skutecznym lekiem, ale androcur potrafi zdziałać cuda ( u mnie zdziałał). Wczesniej miałam straszne problemy, załamania i kryzysy. Te cholerne włosy były dla mnie prawdziwym dramatem. Wszystko zaczęło się jeszcze w postawówce, mniej więcej 10 lat temu. Szybko dojrzewałam- pierwsza miesiączka w wieku 11 lat. I włsoy, które zaczęły pojawiać się na moim ciele. Było ich coraz więcej. Pojawiły się na twarzy, brzuchu, udach, posladkach. Obok włosów także problemy z miesiączkowaniem (przez 4 lata liceum ani jednej miesiączki), spora nadwaga ( teraz jest już ok, choć do ideału i tak sporo mi jeszcze brakuje- noszę rozmiar 42) i rozstępy- na brzuchu, posladkach, na wewnętrznej stronie ramion, w zgięciu kolan. Nie wspominam już o moim stanie psychicznym- zero przyjaźni, kontaktów z rówiesnikami. Maskujęce ciuchy, tony zużywanego kremu do depilacji, zero facetów. Najgorsze było to, ze nie miałam z kim o tym pogadać. Na wizytę u lekarza zdecydowałam się dopiero na 2 roku studiów. Na szczęscie trafiłam do dobrego lekarza. Moja pani doktor skierowała mnie na badania poziomu hormonów i tak to się zaczęło. po prostu- powrót do normalnosci. Teraz włosów jest coraz mniej. Te z ud zniknęły, z pośladków i brzucha także. Depiluję ciągle rejon bikini i mam jeszcze problemy z owłosieniem na twarzy, ale nie widać tego prawie w ogóle (używam kremu depilującego i pincety). Zostały rozstępy- na zabieg hirurgiczny nie mam i pewnie jeszcze długo nie będzie mnie na niego stać. Może któraś z Was zna jakiś inny sposób na pozbycie się rozstępów? Mam też faceta- w listopadzie będzie rok odkąd jesteśmy razem. Teraz uśmiecham się, gdy myślę o tym, że kiedyś wstydziłabym się nawet pokazać mężczyźnie mój nagi brzuch- dziś paraduję obok niego golusieńka bez żadnego skrępowania. Nie umiem jedynie o hirsutyzmie rozmawiać- mój facet o tym nie wie i pewnie nigdy się nie dowie. Jest o wiele lepiej. Pokazałam się w tym roku na plaży, potrafię chodzić w bieliźnie przy siostrach, przyjaciółkach. A wszystko to zawdzięczam medycynie, mojej pani doktor, Diane 35 i chyba przede wszystkim Androcurowi. Nie dajcie się dziewczyny!
Obserwuj wątek
    • panienka22 Re: dzięki:) 11.09.04, 20:10
      Dzięki za ten post.Bardzo się cieszę, że u Ciebie są widoczne efekty i życzę
      dalszych efektóW!Zasiałaś we mnie nutkę nadzieji, że z hirsutyzmu można się
      wyleczyć.Teraz muszę znaleźć tylko dobrego lekarza i udać się do niego.Może i
      mi będzie dane wyzdrowieć,czego bardzo bym chciała i nam Wszystkim tu na forum
      życzę.Mi najbardziej przeszkadzają te włosy na dekolcie i brzuchu- jest ich
      najwięcej i ja nic niestety z nimi nie robię oprócz ukrywania :(( Boję się ich
      golić,bo odrosną i będą jeszcze bardziej widoczne i dokuczliwe.Na koniec
      dzięki, że to forum powstało,często tu zaglądam i czytam posty,wiem, że nie
      jestem sama. Pozdrawiam :))
    • aga174 Re: dzięki:) 11.09.04, 20:24
      Ja też brałam Androcur. Rzeczywiście, to chyba najskuteczniejszy lek w tym
      przypadku. U mnie rewelacyjnie poprawił cerę, na włosy niestety nie zdążył
      zadziałać, bo brałam go tylko 3 miesiące. Do dziś jestem zła na lekarkę, która
      uznała, że tyle wystarczy, bo widzę na forum, że wiele dziewczyn bierze
      Androcur o wiele dłużej i nic złego im się nie dzieje.
      No, ale może uda mi się jeszcze raz zacząć leczenie Androcurem.

      Pozdrawiam Was serdecznie, trzymajcie się

      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka