Dodaj do ulubionych

ne daje rady :(

12.05.05, 11:00
hej !!!
ja juz nie daje rady , nie potrafie zaakceptowac h....... , nie umiem bardzo
sie staralam ale juz dluzej tego ne wytrzymam , od 2 dni mam tekie doly , nie
daje rady , nie moge na siebie patrzec Boze co ja mam zrobic , jak wy to
robcie ze macie sile zyc bo ja z kazdym dniem jestem coraz slabsza , nie
potrafie myslec o nczym innym przez to cholerstwo nic mi nie wychodzi nic nie
ma dla mnie sensu no poza smiercia :( nie znosze tej wegetacji . 21 lat
przeciez powinnam sie cieszyc zyciem , brac z nego jak najwiecej a ja
niepotrafie . Wiecie co ostatnio robie kiedy ide sie kapac to swiece w
lazience takie male swiatelko albo swieczke zebym nie musiala patrzec na
swoje cialo , koledzy i kolezanki z klasy ciagle namawiaja mnie zebym
zapisala sie z nimi na basen , mowia ze teraz sie juz nie wymigam a ja co mam
im powedziec :(:(:( , a zreszta po co mi takie zyce kiedy ja caly czas musze
rezygnowac z najfajnejszych rzeczy , budze sie codziennie rano i mysle sobie
ze moze ten dzisiejszy dzien bedzie tym ostatnim a tu niestety , jedyne co
mnie trzyma przy zyciu to moj wspanialy facet ale na sama mysl ze kiedys
razem zamieszkamy to strasznie sie boje , przeciez ja nie moge mu tego
zrobic :(:(:(:
pozdrawiam sylwia :(
Obserwuj wątek
    • malutka_81 Re: ne daje rady :( 12.05.05, 12:08
      hej Sylwia co to za doły - nie można tak. zapuść to cholerstwo i wyrwij!!!
      sprawi CI to przyjemność i pójdziesz na basen i wszystko zrobisz!!! co tylko
      będziesz chciała nie łam się piękna kobietko!!!!
      • mika261 Re: ne daje rady :( 12.05.05, 15:24
        Ja tez juz wysiadam.Dosłownie.Wczoraj zamówiłam wizyte u psychiatry bo mam taka depresję że juz sama sobie z tym nie poradzę.wiem że to choroba do końca życia, że nigdy nie minie, że juz nigdy nie będzie tak jak dawniej..Juz nie mówię o wyjściu na basen-ja mam lęki przed wyjściem na ulicę...nie wiem co dalej będzie ale jesli nic sie nie zmieni na lepsze to..a raczej się nie zmieni..wiem ze musze nauczyc się z tym zyc, ale jak???W tym miesiącu upływa rocznica mojej choroby..I czasem sie zastanawiam jak to było kiedy jej nie było..trudno w to uwierzyc...to chyba był tylko sen..
        • turystka86 Re: ne daje rady :( 13.05.05, 20:11
          najgorsze jest to że najbliźsi bagatelizują problem, a na ulicy patrzą się jak
          na inną :(
    • anullka1990 Re: ne daje rady :( 13.05.05, 21:54
      ty przynajmniej masz zajebistego faceta, ja nie mam nikogo... czasami mam takie
      myśli ze najlepsza byłaby śmierć. Moje życie to jedno wielkie gówno: hirsutyzm,
      problemy ze skórą, problemy ze szkołą, problemy z rodziną, nikt mnie nie kocha,
      coraz mniej osób mnie lubi... Właśnie zdałam sobie sprawę ze nic mnie tutaj nie
      trzyma. ale żyję, sama sobie sie dziwie. Jedną nieudaną próbę samobójczą mam za
      sobą... w tym roku mam obowiązkowy basen w szkole...prawie tam nie chodze. jak
      pójde to czuje sie fatalnie, pewnie kumpelki z klasy mnie równo obgadują- ale
      wprost nic nie powiedziały. bardzo sie dziwię bo jest taka gościówa co zawsze
      mówi co myśli i w ogóle jest chamska i nic mi nie powiedziała o moich włochach,
      z resztą nieważne. mam teraz doła! ja też musze rezygnować z najfajniejszych
      rzeczy: będzie wycieczka klasowa (taka kilkudniowa)...jak zwylke nie pojade...
      przez te cholerne włochy. narQa ziomy. 3majcie sie i chociaż wy sie nie
      poddawajcie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka