sylwiaaga
12.05.05, 11:00
hej !!!
ja juz nie daje rady , nie potrafie zaakceptowac h....... , nie umiem bardzo
sie staralam ale juz dluzej tego ne wytrzymam , od 2 dni mam tekie doly , nie
daje rady , nie moge na siebie patrzec Boze co ja mam zrobic , jak wy to
robcie ze macie sile zyc bo ja z kazdym dniem jestem coraz slabsza , nie
potrafie myslec o nczym innym przez to cholerstwo nic mi nie wychodzi nic nie
ma dla mnie sensu no poza smiercia :( nie znosze tej wegetacji . 21 lat
przeciez powinnam sie cieszyc zyciem , brac z nego jak najwiecej a ja
niepotrafie . Wiecie co ostatnio robie kiedy ide sie kapac to swiece w
lazience takie male swiatelko albo swieczke zebym nie musiala patrzec na
swoje cialo , koledzy i kolezanki z klasy ciagle namawiaja mnie zebym
zapisala sie z nimi na basen , mowia ze teraz sie juz nie wymigam a ja co mam
im powedziec :(:(:( , a zreszta po co mi takie zyce kiedy ja caly czas musze
rezygnowac z najfajnejszych rzeczy , budze sie codziennie rano i mysle sobie
ze moze ten dzisiejszy dzien bedzie tym ostatnim a tu niestety , jedyne co
mnie trzyma przy zyciu to moj wspanialy facet ale na sama mysl ze kiedys
razem zamieszkamy to strasznie sie boje , przeciez ja nie moge mu tego
zrobic :(:(:(:
pozdrawiam sylwia :(