gonia45
10.11.05, 09:55
witajcie,
czy u którejś z Was nadmierne owłosienie jest wynikiem złego funkcjonowania
nadnerczy? U mnie w tej chwili istnieją takie podejrzenia, mam podwyższone
DHEA-S i teraz jestem przed badaniem pozostałych hormonów nadnerczy (tzw.
słabych androgenów). Więc widac jak na moim przykladzie lekarze
bagatelizowali problem, na poczatku wmawiano mi, ze taka moje uroda /uroda?
włosy na piersiach ciekawe/, potem mówiono, ze to hirsutyzm
idiopatyczny /taka diagnoza po zbabaniu samego testosterony, nikt sie nawet
nie wysilił by zlecić inne hormony/, a teraz nagonka na nadnercza.
Dlatego moje pytanie dotyczy tego, jaka skuteczność leczenia jest zabyrzeń
nadnerczy, jakie są wasze z tym doświadczenia? /jesli ktoś oczywiście ma taki
problem, podobno częsciej winą hirsutyzmu są źle funkcjonujące jajniki, no
ale moze ktoś sie trafi.Próbuję sie zdiagnozować juz od 7 lat, moze jeszcze w
tym roku mi sie uda jakimś cudem. pozdrawiam