Dodaj do ulubionych

Schizofrenia

07.12.12, 18:06
To tak faktycznie jest inny rodzaj świadomości,umysł się otwiera, ogarnięcie zrowym rozsądkiem jest dosyć ciężkie ponieważ możliwości świadomości są niesamowicie wielkie, proste człowiek wariuje operując w tej świadomości w obecnym systemie pełnym burdelu ,obłudy i kłamstw.
Umysł i świadomość słabo rozwinięta nie ma rzadnych szans na pozytywne odebranie tego stanu.
Obserwuj wątek
    • uwierz_w_to Re: Schizofrenia 07.12.12, 18:12
      Ja już oprucz tego że operuje w tej świadomości swobodnie,także rozmawiam z ludźmi swobodnie to do tego owiera mi się takzwane trzecie OKO, ale jeszcze nie byłem całkiem gotowy na przjście w ten stan, problem w tym że nie jestem w tym stanie robić rzeczy na pamięć i cały czas myślę przy każdej czynności.
      • uwierz_w_to Re: Schizofrenia 07.12.12, 18:17
        oczywiście bardziej skomplikowanej,np przy sprzęcie elektronicznym uczę się dosłownie za każdym razem i wpadam na nowe pomysły,nie wiem jak to opisać ale coś w ten deseń.
        Wpadam na niezwykłe pomysły.ostatnio nawet wpadłem na taki dziwny pomysł wsadziłem w ucho jedną słuchawkę z daną stacją radiową muzyką i na sprzecię stacjionarnym to samo zrobiłem ,ustawiłem cicho a w zasadzie to uszy to odbierały jak by połowa bloku dudniła ,jak bym puszczał na całą parę dosłownie.'
        Możecie sobie to przetestować.
        • uwierz_w_to Re: Schizofrenia 07.12.12, 18:19
          W szpitalu to ludziom pokazałem to oniemieli taki dźwięk czysty i głośny że zdziwieni schizole byli:) to jeden z moich takich pomysłów z zaskoczenia.Bo właściwie bardziej świadomość moja operuje wtenczas.
          • uwierz_w_to Re: Schizofrenia 07.12.12, 18:22
            Następna sprawa że dźwięk przyrody słyszałem jak kwadreofonie fizycznie odbierałem dźwięk z otoczenia w ten sposób coś pieknego i niesamowitego.Dlatego często chodziłem na spacery,często słyszałem wszystko to na co nigdy uwagi nie zwracałem nawet nie przypuszczałem że sowy żyją w miastach:)
            • uwierz_w_to Re: Schizofrenia 07.12.12, 18:25
              Teraz widzicie czemu nie uważam tego za chorobę,możliwości są nieograniczone ale podstawą jest wiedza i rozwój ducha i świadomości, tylko wtenczas człowiek zdaje sobie z tego sprawę co się tak faktycznie z nim dzieje i co to jest naprawdę.Ale wiekszość idzie w zwykłą psychoze która się kończy pomieszaniem i ześwirowaniem,restartem i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka