Dodaj do ulubionych

migrena a renta

06.11.11, 16:26
czy są na tym świecie kraje, gdzie migrenikom przyznaje sie prawo do renty?
chyba jestem w stanie tam wyemigrować :/
z tego, co widzę, to powinnam kompletnie przereorganizować siebie i swoje życie, żeby zmniejszyc czestotliwość i siłę ataków
np powinnam zrezygnować z porannego wstawania do pracy
horror
budzik 5.50 i ból na dzien dobry, bardzo czesto
z jednej strony, kłujący, obleśny
zanim dojde do pracy powajwiaja sie mdłości
problem do opanowania w czasie wolnego czasu
tzn budzę sie jak ddurna przed szóstą, oczywiście z bólem, ale za chwilę zasypiam i budze sie o normalnej porze, wolna od bólu\
dodam, ze chodzenie spać wczesniej nie na wiele się zdaje- ta cholerna godzina, gy jest ciemno i zimno zawsze powoduje ból :( zreszta powinnam chodzic spac przed 9, a przy dzieciach jest to raczej niemozliwe
nie bedzie absulutnej ciszy w domu
nie moge wypic juz nawet jednego drinka :(
stres - no cóż, nie do zlikwidowania
ponadto niektóre zapachy, kłopoty, zmeczenie
miliony drobiazgów
jak żyć?
mam dość
po prostu zyję i boję się, że znowu coś spowoduje migrene
błędne koło
powinnam- wtawac wyspana po genialnej nocy na materacu za 500 f, iść do wanny z olejkiem lawendowym, dac sie wymasowac profesjonalnie, leniwie przygotować obiad, wstawic naczynia do zmywarki, iść na spacer z psem , poczytac książek, miec pania do sprzatania,znowu dac sie wymasowac, włączyc "swiatła rampy" dość głosno, obejrzec komedie, iść spac
a rzeczywistość?
szkoda słów
poczawszy od durnego budzika, przez walke z tym bólem od rana, strach o dzieciaki, czy powrót ze szkoły bedzie bezpieczny, normalne stresy finansowo logistyczne wokól spraw domowych...
ja jestem typem migrenika, bez srodków by to radykalnie zmienic
ech, musialam sie wygadac
i gdzie, jak nie tu
3majcie sie
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: migrena a renta 08.11.11, 04:37
      {{{{ Oj biednas ty biedna, dziecinko }}}}

      Widze ze cie dopadl blues migrenowy :(

      Tak w USA i Kanadzie mialabys szanse dostac tymczasowa lub stala rente jesli wykazalabys
      niezdolnosc do pracy z powodu migreny.
      jest to trudno dostac, ale z poparciem lekarza ktory cie prowadzi
      w koncu bys dostala.


      trzymaj sie dziecko, jakos bedzie!


      ps - ja jeszcze do twojego slicznego obrazka dorzucilabym szofera i umyslnego po zakupy :)


      Minnie
      • Gość: gologolo Re: migrena a renta IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.11, 13:50
        Mnie odmówiono renty, a orzekał P s y c h i a t r a . Chyba był chory...na głowę.
        • minniemouse Re: migrena a renta 10.11.11, 02:24
          Mnie odmówiono renty, a orzekał P s y c h i a t r a . Chyba był chory...na głowę.

          Rob odwolanie, NIGDY do psychiatry, ZAWSZE u neurologa!

          Minnie
          • Gość: gologolo Re: migrena a renta IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.11, 08:50
            To było dwa lata temu. A lekarza orzecznika się losuje. Mi wypadło na psychiatrę, lecz wielokrotnie byłem u neurologa orzecznika ws. zwolnienia L4 , taki sam chamuś jak psychiatra. Moje miasto małe, lekarze się znają b. dobrze. To jedna wielka " rodzina" , a orzecznicy w ZUS w moim mieście przeważnie tacy, których nikt nigdzie już nie chce. Widać zniechęcenie w ich oczach. Dobry fachowiec nie łączy się z ZUS-em.
            • minniemouse Re: migrena a renta 11.11.11, 00:22
              Acha, No nic, probuj, probuj do skutku.

              Moze sie w koncu uda. trzymam kciuki.


              Minnie
              • bianka102 Re: migrena a renta 15.11.11, 20:38
                Wiem od swojego (niestety zmarłego przed rokiem ) neurologa, że miał pacjenta, który jednak dostał rentę na migrenę. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka