Dodaj do ulubionych

migrena a zatoki

08.01.13, 15:20
Witam, czy migrena z aurą może być wywoływana przez chore zatoki. Chodzi mi konkretnie o ten rodzaj migreny. Nie mam objawów klasycznych dla chorych zatok, choć kiedyś wyszło, że mam je zajęte, dodatkowo przy pobranych wymazach stwierdzono obecność paciorkowca wyjątkowo zasiedlającego się właśnie w zatokach. Tylko czy może występować aż taka zależność? Czy ktoś się z tym spotkał? Z góry dziękuję za odp, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • alkop5 Re: migrena a zatoki 08.01.13, 16:42
      Witam:)
      Moja "przygoda" z migreną (na szczęście bez aury) zaczęła się właśnie po 3-krotnej punkcji zatok. Początkowo ból umiejscawiał się wyłącznie po stronie tej bardziej "zaropiałej" zatoki i i za gałką oczną, obejmował połowę głowy, ale bardzo długo nie kojarzyłam tego bólu z migreną (mimo, iż trwał dokładnie 3 dni, a potem, jak ręką odjął). Po kilku latach takich męczarni wreszcie pewien mądry laryngolog zasugerował, iż mogą to być bóle migrenowe, bo kolejne RTG zatok było bez zastrzeżeń. Nie wiem, czy chore zatoki mają jakiś związek z migreną, w moim przypadku może to był zbieg okoliczności, który trwa (niestety) do dziś, czyli już 24 lata:(
    • Gość: Dominika Re: migrena a zatoki IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 22:41
      Witam.
      Przeczytaj mój post o krwawniku. Ja także cierpiałam na migreny z aurą i miałam chore zatoki przez krzywą przegrodę. Myślę, że jedno nie ma z drugim nic wspólnego (jeśli chodzi o aurę).
      Pozdrawiam
      Dominika
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: migrena a zatoki 09.01.13, 00:06
        Bol zatokowy przy infekcji zatok jest bardzom silny i moze przypominac migrenowy,
        oprocz tego chore zatoki bardzo zwiekszaja czestotliwosc i natezenie aktualnych
        bolow migrenowych..

        Minnie
      • Gość: zatoki Re: migrena a zatoki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 14:59
        Witam.
        Ja uważam, że te dwie rzeczy są ze sobą powiązane. Ja także cierpię na bóle zatok (też mam krzywą przegrodę) i w moim przypadku bóle zatok i stan zapalny współwystępowały w każdym przypadku z objawami aury migrenowej. Co więcej, podczas leczenia stanów zapalnych i w okresach, gdy zatoki miałem czyste i nie miałem z nimi problemów, aura u mnie w ogóle nie występowała. Zawsze objawy obu dolegliwości występowały razem, dokładnie w tym samym czasie.
    • Gość: chory_na_zatoki Re: migrena a zatoki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 14:52
      Witam. Ja od kilkunastu lat się borykam z podobnym przypadkiem. Zaczęło się, jak miałem mniej więcej 12-14 lat. Z tym, że u mnie (oczywiście po wielu niepotrzebnych badaniach, straconym czasie i wizytach u kilku lekarzy) ktoś wreszcie kompetentny rozpoznał chroniczne zapalenie zatok. Ale to tylko ja sam domyśliłem się po długim czasie i przeglądaniu różnych stron i forum w internecie, że objawy, które towarzyszą moim "atakom zapalenia" są właśnie nazywane aurą migrenową (a konkretnie jej nietypową odmianą). Żaden lekarz nie rozpoznał moich objawów, a "rodzinna" pani doktor uznała wręcz, że zmyślam to wszystko, co mi dokucza. Tak więc dopiero po kilkunastu latach dowiedziałem się, co mi właściwie dolegało. Nie mam oczywiście tego udokumentowane, ani nie wiem dokładnie, jak to jest powiązane, ale z doświadczenia wiem, że gdy udaje mi się utrzymywać w dobrym stanie zatoki i przeciwdziałać stanom zapalnym, objawy aury migrenowej prawie wcale nie występują. Stąd wiem, że miedzy tymi dolegliwościami może istnieć (i w moim przypadku istnieje) ścisłe powiązanie.
    • Gość: chory_na_zatoki Re: migrena a zatoki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 14:53
      Witam. Ja od kilkunastu lat się borykam z podobnym przypadkiem. Zaczęło się, jak miałem mniej więcej 12-14 lat. Z tym, że u mnie (oczywiście po wielu niepotrzebnych badaniach, straconym czasie i wizytach u kilku lekarzy) ktoś wreszcie kompetentny rozpoznał chroniczne zapalenie zatok. Ale to tylko ja sam domyśliłem się po długim czasie i przeglądaniu różnych stron i forum w internecie, że objawy, które towarzyszą moim "atakom zapalenia" są właśnie nazywane aurą migrenową (a konkretnie jej nietypową odmianą). Żaden lekarz nie rozpoznał moich objawów, a "rodzinna" pani doktor uznała wręcz, że zmyślam to wszystko, co mi dokucza. Tak więc dopiero po kilkunastu latach dowiedziałem się, co mi właściwie dolegało. Nie mam oczywiście tego udokumentowane, ani nie wiem dokładnie, jak to jest powiązane, ale z doświadczenia wiem, że gdy udaje mi się utrzymywać w dobrym stanie zatoki i przeciwdziałać stanom zapalnym, objawy aury migrenowej prawie wcale nie występują. Stąd wiem, że miedzy tymi dolegliwościami może istnieć (i w moim przypadku istnieje) ścisłe powiązanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka