Dodaj do ulubionych

hormony a migrena

05.03.05, 09:54
Dzień dobry. Venus napisała, że na jej M. maja wpływ hormony. Ja
zaobserwowałam taka prawidłowość: Po miesiączce mam spokój na około 2 tyg.(do
jajeczkowania), bardzo dobrze się wtedy czuję, jestem pełna energii,
optymizmu i nic mnie nie boli. Gdy zbliza się jajeczkowanie (a może już po?)
zaczynam być poddenerwowana i pojawiają sie lekkie bóle głowy, ale do
zniesienia -wystarczy ibuprom. Jesli jestem wściekła,zdenerwowana bez powodu
następnego dnia boli mnie głowa (ciekawe co jest przyczyną a co skukiem).
Pierwszego lub drugiego dnia miesiaczki zaczyna sie 3-dniowa migrena z
mdłościami, dreszczami itp -Sumamigren i imigran tak sobie działają -musze
im "pomóc" czymś jeszcze np. pyralginą. Jak już mi przejdzie jestem jak nowo
narodzona. Ciekawa jest dla mnie jeszcze jedna sprawa -te 3 dni migreny to są
dla mnie 3 dni glodówki- nie mogę nic jeśc bo i tak wszystko zwracam. No ale
po jest cudownie -czuję się lekka i silna i z takim świeżym umysłem. -
zastanawiam sie czy nie spróbować głodówki sama zsiebie podobno to oczyszcza
organizm. czy macie takie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • n_nadia Re: hormony a migrena 05.03.05, 21:12
      nie wiem, czy glodowka, to dobry pomysl, bo glod, to jeden z czynnikow wyzwalajacych (przynajmniej u mnie).
      • oskar17 Re: hormony a migrena 05.03.05, 21:21
        No tak masz rację bo przeciez kazde zaburzenie normalnego rytmu dnia moze nam
        zaszkodzic. A jednak slyszalam otych co stosuja glodowki ze generalnie czuja
        sie lepiej. Ja tylko rozwazam różne opcje, bo dotychczasowe zawodzą poza tym
        przeraża mnie to pakowanie w siebie chemikaliów. Chyba wolałabym sie głodzic,
        gdyby tylko pomoglo.
        • marialudwika Re: hormony a migrena 05.03.05, 21:58
          Mnie,osobiscie,glodzi wlasnie migrena.Jak ja mam-nie jem NIC!!
          ml
          • venus22 Re: hormony a migrena 05.03.05, 22:46
            czasami jest po prostu niemozliwe jesc przy migrenie, i glodowka jest
            przymusowa.
            Tak ze nawet jak glod jest bodzcem, a dla wielu jest, nie mozna jesc zeby nie
            wiem co..

            Trudno mi powiedziec czy to efekty glodowki wywoluja te euforie - moze raczej
            jest to faza prodromalna gdzie tak czy siak u niektorych objawia sie wlasnie w
            ten sposob.
            U niektorych depresja, zmeczeniem..

            U mnie hormony dzialaja troche inaczej- Ja zaczynam sie 'dobrze' czuc po
            jajeczkowaniu, i tak jest dopoki nie dostane okresu a nawet juz dzien przed
            moze wystapic atak migreny. Potem podczas mies. glowa boli prawie codziennie,
            mniej lub bardziej i tak do jajeczkowania, z przerwami..

            Tak sie dzieje na skutek naglych skokow hormonalnych zwiazanych z cyklem,
            Uwaza sie ze migreny zwiazane z hormonami sa najgorsze w leczeniu.
            W USA stosuje sie nawet zapobiegawczo tryptan Frova na migreny hormonalne -
            czyli codziennie aby zapobiec wielkiej migrenie..

            Venus
            • oskar17 Re: hormony a migrena 06.03.05, 13:17
              No to mnie "pocieszylaś" z ta trudnoscia w leczeniu. Ja staram sie obserwowac
              swoj organizm i wyciagac wnioski, ale tak sobie mi idzie -towszystko zmiania
              sie.
              Czasem czuje sie jak inwalidka- ani sie zabawic, ani odespac, nawet zdenerwowac
              sie nie mozna. Nie wszyscy to rozumieja..
              • venus22 Re: hormony a migrena 06.03.05, 22:53
                Oj! nie chcialam cie pograzac :0
                ale no tak jest...porozmawiaj z lekarzem, sprobuj moze brac zapobiegawczo
                Naproxen- mi tak zapisal kiedys lekarz na hormonalne migreny.
                Mialam brac ?? 500??lub 600??mg rano, tydzien przed, przez cala mies., i dzien
                po. Raz dziennie, rano.

                Troche pomagalo bo nie byly takie silne ale i tak bez Zomigu i lezenia w lozku
                sie nie obeszlo..
                a co do inwalidztwa - oczywiscie, migrena uposledza i czyni czlowieka
                niepelnosprawnym. Jest to niewidoczne inwalidztwo, nie rozumiane przez
                wiekszosc..

                w szczegolnie czestych i silnych przypadkach w USA i Kanadzie mozna na to
                dostac rente. bardzo o to trudno ale mozna.

                Venus
                • dianahortensja Re: hormony a migrena 19.03.05, 00:05
                  Jak ja dobrze rozumiem to, o czym piszecie!... Mam identycznie - moje migreny
                  są bardzo zależne od cyklu i generalnie w miarę dobrze się czuje aż do dnia
                  okresu. Jak się zacznie, to kilka dni migreny mam "zapewnione". Widzę to
                  wyraźnie też po zużywaniu Zomigu: w czasie okresu dochodzi do 5-7 tabletek na
                  tydzień, w pozostałe dni - po 1-2 tabl./tydz.

                  I też w czasie migreny wyjątkowo nie chce mi się jeść. Tylko już się
                  przekonałam, że za żadne skarby nie mogę wziąć na pusty żołądek Zomigu, bo
                  oznacza to wielogodzinną rewolucję żoładkową. Tak więc nawet jak mi niedobrze i
                  mnie odpycha, to zjadam zawsze choś kromkę chleba zamin wezmę tabletkę.

                  I jeszcze mogę polecić coś na mdłości: imbir (mielony) - łyżeczka rozpuszczona
                  w wodzie i natychmiast popita/zagryziona (bo to bardzo ostre) daje rewelacyjne
                  efekty. Co prawda migrena nie mija, ale przynajmniej mdłości zupełnie ustępują.

                  Pozdrawiam,
                  Diana
                  • venus22 Re: hormony a migrena 19.03.05, 10:30
                    O tym imbirze to juz niejednokrotnie slyszalam ze skuteczny. Sama nie mialam
                    okazji wyprobowac (bo zawsze zapomne kupic). Wlasnie na mdlosci.

                    Venus


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka