Dodaj do ulubionych

migrena z depresją

17.11.06, 11:43
czy możliwe, że mam przy okazji migreny depresję? Wiem, że bóle głowy dołują,
ale czasem mam złe myśli bez bólów głowy, czy to depresja?
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: migrena z depresją 18.11.06, 03:58
      Mozna miec depresje w ktorej dodatkowym objawem moga byc bole glowy,
      migrenopodobne, napieciowe, rozne.
      Mozna miec migrene w ktorej depresja jest jednym z objawow. Doprawdy nieraz
      trudno sie polapac.

      Obserwuj uwaznie czy twoje stany depresyjne poprzedzaja ataki bolowe, lub moze
      nastepuja po. Moze stany depresyjne sa u ciebie atakami bezbolowymi?
      Czy kiedy glowa nie boli dluzszy czas, depresja zanika tez?

      Bardzo polecam zaprowadzenie skrupulatnego dzienniczka w ktorym bys zapisywala
      kiedy jaki masz nastroj, objaw, i zobaczymy jaka jest zaleznosc.

      Oprocz takiego dzienniczka, polecam przy okazji prowadzic inny:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=49428676&a=49461030
      Jezeli masz zle mysli, to moze pora na antydepresant? stosuje sie je nie tylko
      w leczeniu psychiatrycznym ale i neurologicznym - moze pomoc zarowno w migrenie
      jak i depresji.

      Dla pocieszenia dodam ze jak glowa boli to niejeden/na z nas marzy aby umrzec.
      ale to nie jest to samo co mysli samobojcze, wiec bardzo uwazaj i badz pod
      opieka lekarza.

      Trzymaj sie
      Venus

      ps o depresji tez sa watki, sugeruje wyszukiwarke, z kazdego roku.
      • mamakluska Re: migrena z depresją 18.11.06, 18:22
        hej,
        zanim się dowiedziałam od lekarza ze mam depresję, cierpiałam bardzo z powodu
        niekończących się bólów głowy, dopiero neurolog do którego trafił uświadomił mi
        że moje migreny to efekt długotrwałej depresji, z którą borykałam się sama,
        zupełnie nieświadoma konsekwencji. Gdybym wiedziała, poszłabym do lekarza
        szybciej. Niestety jak juz wylądowałam u neurologa to sie okazało że trzeba
        zacząć leczyć depresje a pry okazji dostałam leki w tzw. profilaktyce migreny.
        Po 9 miesiącach stopnowo odstawiłam antydepresant oczywiście pod okiem lekarza
        a i migreny pojawiały się rzadziej. Natydepresanty odstawiłam na wiosnę a
        jesienią strach przed jesiennymi migrenami, których mam o tej proze roku więcej
        niz normalnie spowodował że nakręciłam się i znowu pojawiły się symptomy
        depresji, tym razem w postaci ciągłego strachu przed atakiem migreny. Na
        szczęście neurolog zalecił doraźne leki w sytuacjach tego potwonego lęku.
        pomogło, przetrwałam szczęsliwie zimę. Teraz w tę jesień juz jest lepiej,
        owszem miewam chwilowe "dołki" ale nie sięgam po leki bo nie są mi potrzebne.
        Wiem ze lecznie profilaktyczne trwa juz ponad 2 lata i wiem ze nie miewam tak
        często migren jak kiedyś.

        Jak więc widzisz moja historia z migreną i depresją to jedna wielka JEDNOŚĆ.

        pozrawiam
    • nessie-jp Re: migrena z depresją 18.11.06, 21:31
      U mnie te dwie choroby współistnieją od małego. Nie mogę powiedzieć, żeby
      migreny wywoływały depresję, a depresja powodowała migreny - po prostu mam i to,
      i to. :(
      • mamakluska Re: migrena z depresją 18.11.06, 22:46
        hej,
        ja niestety obydwu z nich nabawiłam się po porodzie, nie wiem dlaczego, pewnie
        w dużym stopniu hormony to sprawiły ale nagle uświadomiłam sobie ze dziecko
        jest zupełnie uzależnione ode mnie i jeśliby mnie brakło to byłoby
        najsmutniejszym dzieckiem na świecie. I właśnie ta ciągła myśl doprowadziła
        mnie do obłędu., co tydzień byłam chora na coś innego, chodziłam prywatnie po
        lekarzach, oczywiście okazywało sie po badaniach ze nic mi nie jest. Ostatnim
        lekarzem był neurolog bo mnie bolała non stop głowa. Opowiedziałam Mu wszystko
        i diagnoza była ze to DEPRESJA POPORODOWA. A efektem jest migrena.

        pozdrawiam
    • migrunia Re: migrena z depresją 20.11.06, 16:09
      dziękuję za rady. Chyba już wiem, że muszę się skonsultować z lekarzem, ale
      neurolog nie mówił o depresji, więc tzeba iść do psychologa, czy psychiatry?
      Myślę, że mam jednak depresję - już w szkole miałam plan przerwania sobie życia.
      Przeszkodziła mi w tym grupa koleżanek, które odprowadziły mnie do domu po
      szkole, a mama znalazła lekarstwa... i była afera.
      Chyba wiem, dzięki.
    • m.szczerek Re: migrena z depresją 23.11.06, 15:30
      Witaj, ja czytalam ze jest to jak najbardziej mozliwe. Moja kolezanka, ktorą
      przez cały czas bolała głowa miała również depresję... a przy tym ogromne
      problemy ze spaniem. Mówiąc krótko było jej naprawdę ciężko. Moja mama poleciła
      jej kropelki homeopatyczne. Co najwazniejsze nie otępiają, nie powodują że
      człowiek jest mniej skoncentrowany  Nie to , że działają one od razu ponieważ
      nawet żeby homepoatia zaczęła działać potrzebna jest odpowiednia kuracja, W
      razie jakbyś była zainteresowana co i jak chętnie ci podpowiem. No coż mama mnie
      przeszkoliła trochę z tej dziedziny ;-)

      • mamakluska Re: migrena z depresją 23.11.06, 17:31
        hej,
        wielkie dzięki, bardzo chętnie skorzystam z pomocy, bo prochów antydepresyjnych
        juz mam dość

        pozdrawiam
        • m.szczerek Re: migrena z depresją 27.11.06, 14:36
          :-) Bardzo się cieszę że mogłam choćby paroma zdaniami Ci pomóc:)Jak się czujesz
          obecnie?
      • anthonka Czyżby kolejny troll? 23.11.06, 22:58
        Ludzie, litości, dajcie żyć.
      • placzus Re: migrena z depresją 18.01.07, 13:22
        Mysle ze jakis dobry lek homeopatyczny moglby Ci pomoc ... podpytaj na
        www.homeopatiaok.pl/ nie wiem czy na forum cos nie znajdziesz ...
        • marynia37 Re: migrena z depresją 18.01.07, 14:18
          Migrena i depresja rzeczywiscie sa ze soba spokrewnione.Wykazala to ( na zywych
          pacjentach dr Hulda Clark z Kanady.100% pacjentow z migrena ma w organizmie
          duze ilosci pasozytow-konkretnie wegorkow.Czasem wystepuja z nimi niektore
          bakterie. Natomiast depresje sa spowodowane roznymi robakami oblymi {tegoryjec
          dwunastnicy,glista kocia i psia,wlosien krety i wegorki}.Te ostatnie wystepuja
          zatem w obu chorobach.Moze dlatego objawy zachodza na siebie.Wiecej danych w
          watku depresja rozszyfrowana{ponizej}.Szczegolowe dane w ksiazce Huldy
          Clark "Kuracja zycia"-juz po polsku.
          • mcbeal28 czy ty nie dasz nam spokoju!???!!! 19.01.07, 23:49
            weź te swoje robaki spakuj do wora i polecam fora biologiczne!

            marynia37 napisała:

            > Migrena i depresja rzeczywiscie sa ze soba spokrewnione.Wykazala to ( na
            zywych
            >
            > pacjentach dr Hulda Clark z Kanady.100% pacjentow z migrena ma w organizmie
            > duze ilosci pasozytow-konkretnie wegorkow.Czasem wystepuja z nimi niektore
            > bakterie. Natomiast depresje sa spowodowane roznymi robakami oblymi
            {tegoryjec
            > dwunastnicy,glista kocia i psia,wlosien krety i wegorki}.Te ostatnie
            wystepuja
            > zatem w obu chorobach.Moze dlatego objawy zachodza na siebie.Wiecej danych w
            > watku depresja rozszyfrowana{ponizej}.Szczegolowe dane w ksiazce Huldy
            > Clark "Kuracja zycia"-juz po polsku.
    • anna.2007 Re: migrena z depresją 19.01.07, 07:32
      Myślę, że trzeba odróżnić rzeczywistą depresję- chorobę od złego nastroju,
      doła, ogólnego złego samopoczucia o krórym potocznie mówimy, że mamy depresję.
      Tak jak często się mówi, że ma się grypę, która tak naprawdę grypą nie jest
      tylko chorobą grypopodobną. O depreji tej prawdziwej wiem niewiele. Natomiast
      psychczne doły migrenowe nie są mi obce. Czasami występują w czasie bólu,
      czasami w okresach bezbólowych z powodu obawy przed atakiem. Obecnie jest o
      wiele lepiej bo pogodziłam się z faktem, że migrenę mam i już. Obniżyłam
      znacznie jej częstość występowania i nasilenie ( wątek koleandry o diecie-nie
      mam już migren )
      • donjuan Re: migrena z depresją 19.01.07, 17:43
        Depresja z migrena moga isc w parze , tak twierdza niektorzy lekarze . Podobno
        to dwie strony tej samej choroby podobnie jak awers i rewers monety,.
        • mcbeal28 zgadzam sie panem;-) 19.01.07, 23:53
          depresja i migrena współistnieją razem.
          Jest to jednka specyficzna
          odmiana depresji jakby to napisać: depresja dla migrenowca....
          Jednak wydaje mi się, że to migrena gra pierwsze skrzypce, a depresja jakby
          dopełnia...przynajmniej u mnie.

          Migreno pozwól zyć...

          donjuan napisał:

          > Depresja z migrena moga isc w parze , tak twierdza niektorzy lekarze .
          Podobno
          > to dwie strony tej samej choroby podobnie jak awers i rewers monety,.
          • venus22 Re: zgadzam sie panem;-) 20.01.07, 03:45
            No wlasnie. jest kilka mozliwosci.
            moze byc tak ze glownym schorzeniem jest depresja a migrena to dodatkowy objaw,
            moze byc migrena jako glowne schorzenie a przy tym placze sie depresja.
            zwiazane jest to z tym ze w obu wypadkach wystepuja zaburzenia w wydzielaniu
            serotoniny i innych hormonow.

            Jak najbardziej te dwie choroby moga tez isc w parze czyli wspolistniec nie
            majac tych samych patologicznych zrodel. czyli mozna miec dwie choroby naraz o
            innych przyczynach i przebiegu w tym samym czasie.


            Venus
            • venus22 Re: zgadzam sie panem;-) 20.01.07, 03:46
              ps choroba dwubiegunowa czesto wspolistnieje z migrena.
              V.
              • marynia37 Re: zgadzam sie panem;-) 20.01.07, 06:22
                Migrena czy depresja? Objawy w duzym stopniu zaleza od tego.ktora czesc mozgu
                zasiedlaja pasozyty.Poza tym czesciowo one "wedruja".Nie tylko po mozgu.
                • mcbeal28 marynia - go away! 20.01.07, 22:50
                  i juz ci pisałam bierz robale do wora i

                  nie zawracaj,ze sie tak metaforycznie wyrażę gitary!

                  i nie pieprz,że robale wędrują...ja pierdo...lę
                  psychiatra to na NFZ przyjmuje, nie trzeba płacić...idź...powiedz o robalach
                  ...może ci pomoże. Po tym co piszesz ja ratunku dla ciebie nie widzę...ale to
                  lekarz może jest jeszcze szansa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka