Dodaj do ulubionych

Deprecha - bez migren!

22.11.06, 23:49
Ostatnio dręczą mnie straszne doły psychiczne. Czuję się po prostu okropnie,
płaczliwie i marudnie, nic mi się nie chce, najchętniej bym się zwinęła w
kłębek i cichutko sobie umarła.

A przy tym wszystkim - nie miałam ani jednej migreny!

CO JEST GRANE? Czy ja muszę być strasznie nieszczęśliwa, żeby mnie głowa nie
bolała??

Od dzisiaj wracam do antydepresantu, mam nadzieję, że w ciągu 2 tygodni
nastrój mi się unormuje. Ciekawe tylko, co będzie z migrenami... Swoją drogą,
to chyba niezły dowód na zależność migren od gospodarki serotoniną w organizmie!
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Deprecha - bez migren! 23.11.06, 00:36
      Bardzo ci wspolczuje. czasami zdarzaja mi sie takie doly, marze aby jak
      najszybciej przeszly.
      jak mam ataki bolowe to mysle ze juz wole te doly a jak mam doly to juz
      wole ... ataki bolowe. jedno i drugie paskudna sprawa. nie wiadomo co gorsze.
      jedno i drugie zyc nie daje..

      mysle ze antydepresant to dobra mysl i mam nadzieje ze nie spowoduje nawrotu
      bolow.
      byc moze gdybys dostala jeszcze wiekszego dola to migreny by wrocily a tak moze
      nie.
      daj znac jak sie bedziesz czula, i zycze poprawy.

      Venus
      • venus22 Re: Deprecha - bez migren! 24.11.06, 00:42
        Jak sie masz dzisiaj Nessie?

        U nas silny wiatr od rana, mnie cmi w glowie i juz bralam Zomig - nawet maz
        mowi ze go dzisiaj glowa boli a on raczej nie migrenik..

        Venus
        • nessie-jp Re: Deprecha - bez migren! 24.11.06, 17:23
          Wzięłam na wieczór antydepresant - sertralinę 100mg - i od razu na drugi dzień
          rozbolała mnie głowa. Takie 'ćmienie', nie pełnowymiarowa migrena. Kurczę, może
          to mi ciśnienie podnosi? :/ To jest dobry lek, bo działa na te moje depresje bez
          pudła, ale wolałabym, żeby mnie głowa nie bolała... Jak go nie brałam, to
          'ćmień' nie było. Zbieg okoliczności, czy fatum? :(
          • venus22 Re: Deprecha - bez migren! 24.11.06, 23:08
            Moze zbieg okolicznosci, chociaz musze przyznac ze ja tez reagowalam na
            antydepresanty bolami glowy wiec jako leki zapobiegawcze u mnie odpadaly.
            Moze powinnas sprobowac z jakiejs innej grupy?

            Venus
            • teresa995 Re: Deprecha - bez migren! 25.11.06, 17:35
              Mnie też się wydaje, że może spróbowałabyś jakiś innych anatydepresantów, skoro
              od tych masz BG. Przecież na rynku jest pełen wachlarz antydepresyjnych, może
              trafiłabyś na jakiś odpowiedni i może nie byłoby bólów głowy?
              Swoją drogą ja też od 3 dni mam tak kiepski nastrój, takie "doły" (depresję?),
              że też teraz by mi się przydał jakiś antydepresant. Tylko, że mnie taka
              depresyjka nachodzi w dni, kiedy mam migrenkę. Po kilku dniach, jak zniknie MG
              odchodzi też depresyjka. Tak, że nie wiem, czy jest sens, żebym i ja łykała coś
              na poprawę nastroju, chociaż w dni migrenkowe coś takiego bardzo by mi się
              przydało.
              Współczuję i pozdrawiam
              • nessie-jp Re: Deprecha - bez migren! 25.11.06, 23:54
                Będę musiała spróbować się przestawić, jak "zjem" kolejną porcję (właśnie
                wykupiłam 2 opakowania - na 4 miesiące! No comment...)

                Ja mam te depresje naprawdę ciężkie w tym sensie, że utrudniają normalne życie.
                A jednocześnie przez migreny nie mogę robić pewnych rzeczy poprawiających
                nastrój, a niewymagających łykania prochów (uprawianie sportu, długie spacery w
                słońcu, picie alkoholu :), jedzenie czekolady...)

                Ale dzisiejsza migrena to chyba nic wspólnego z antydeprechami nie ma. W każdym
                razie już wczoraj wieczorem złożyło mnie tak, że ani Sumigra, ani kodeina nie
                pomogły :( Zmiana pogody, musi co. Na szczęście już jest jakby lepiej, tfu, tfu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka