Dodaj do ulubionych

sensu brak :(

10.07.09, 07:26
Chyba nadeszła moja pora, żeby się wyżalić.
Dziewczyny powiedzcie, ile jeszcze można wytrzymać? Ciągły ból, ustawianie
sobie życia wokół niego, tony prochów, paskudne skutki uboczne. Za kasę, którą
do tej pory wydałam na tryptany i inne tym podobne, miałabym już pewnie
ferrari i ze 3 futra z norek.
Zazwyczaj staram się nie dawać, ale pomału przestaję widzieć sens w takiej
egzystencji. Nawet sobie, k*****, popłakać nie mogę, bo od płaczu jeszcze
bardziej boli.
Proszę, podnieście mnie trochę na duchu.
Obserwuj wątek
    • niwa12 Re: sensu brak :( 10.07.09, 08:50
      Nie wiem jak mogę Ciebie pocieszyć. Ale rozumiem Twój nastrój, bo też taki mnie
      często nachodzi.
      Próbowałam różnych metod terapeutycznych, bo których niestety migrena nie
      przeszła, ale ataki są mniej bolesne, krótsze i bez wymiotów. Przez ostatnie 10
      miesięcy nie brałam żadnych leków, bo nie mogłam. I dało się przeżyć.
      • minniemouse Re: sensu brak :( 10.07.09, 23:05
        Rybko jak dobrze cie rozumiem. Pociesz sie ze taki nastroj czesto
        sie bierze z przedluzajacych sie napadow, jak tylko poczujesz sie
        lepiej wroci ci tez humor i chec do zycia pomimo tej ciezkiej
        kondycji z jaka musimy zyc.

        Nie pociesze cie w tym momencie jak ci napisze ze mecze sie juz tak
        25 lat, ale co zrobic, jakos trzeba ten wozek pchac.
        jedno trzeba sobie uswiadomic ze trzeba pogodzic sie z losem nie
        myslec o tym co stracilismy i zalowac tego, bo to nie ma sensu. i
        tak nic nie wroci, trzeba cieszyc sie tym co mamy i wykorzystywac to
        co mamy jak mozemy najlepiej. jak mowia Amerykanie czy Anglicy zycie
        podsuwa ci cytryny - zrob sok cytrynowy :)

        trzymaj sie zlotko

        Minnie
        • anthonka Re: sensu brak :( 14.07.09, 08:12
          Dzięki za wsparcie - już mi trochę dół przeszedł i znowu zaczynam oglądać świat
          z prawidłowej perspektywy.
          Minnie, ja też mniej więcej od 25 lat (pierwszy atak miałam jeszcze w
          przedszkolu). Podziwiam Cię za tyle cierpliwości, ciepła i optymizmu. Jesteś
          takim dobrym duszkiem forum :))
    • Gość: Basia Re: sensu brak :( IP: *.aster.pl 02.08.09, 22:41
      Anthonko. Mozna walczyc i trzeba. Zycie moze byc kolorowe. Te kolory
      trzeba do siebie sprowadzac. Na rozne sposoby... Otaczaj sie
      wesolymi barwami:)! Chciałabym opisać Ci swoje doświadczenia
      związane z Mandalami, ponieważ odmieniły moje życie. Mozesz je sama
      malowac bądź zakupić gotowe tak jak ja na stronie www.twoja-
      mandala.pl W styczniu skończyłam 65 lat. Stara baba:) Od 7 lat
      jestem sama, mój mąż zmarł przedwcześnie co spowodowało ogromne
      zmiany w moim życiu. Oboje byliśmy szczęśliwą parą. Łączyło nas
      wielkie uczucie, wspólne pasje i podróże. Po jego śmierci życie
      straciło dla mnie sens. Popadłam w depresję... w szybkim czasie
      przybłąkały się inne choroby (przeszłam zawał serca), a wszystko za
      sprawą stresów związanych z mężem, z samotnością.

      Lekarze zapisali mi całą furę różnego rodzaju leków, nic nie
      pomagało, a ja czułam się z każdym dniem coraz gorzej, zarówno
      fizycznie jak i psychicznie. Wydawało mi się, że już nic nie jest w
      stanie mi pomóc. Nie wiedziałam do końca czym są tak naprawdę
      Mandale, poza tym, że wyglądają bardzo pięknie. Jednak po
      konsultacji z córką zdecydowałam się zamówić Mandalę o średnicy 33
      centymetrów. Z niecierpliwością oczekiwałam na przesyłkę. Kiedy
      otworzyłam paczkę - moje pierwsze odczucia były dla mnie bardzo
      niezrozumiałe - silne mrowienie w okolicach skroni, uczucie ciepła,
      zawroty głowy. Wyjęłam Mandalę i usiadłam na fotelu trzymając ją w
      dłoni. To było niesamowite uczucie i przeżycie. Gdy ochłonęłam
      szybko powiesiłam Mandalę (zgodnie z wskazówkami), na białej
      ścianie. To co wydarzyło się od czasu, gdy Mandala zagościła w moim
      domu, trudno jest opisać słowami... Po pierwsze odstawiłam leki
      antydepresyjne, nabrałam siły, dzięki medytacjom z Mandalą
      odnalazłam spokój i równowagę wewnętrzną. Przepiękny układ kolorów,
      figur i wzorów jaki stworzono na mojej Mandali, sprawił, że moję
      życie powróciło na właściwy tor. Jestem szczęśliwa. Teraz sama sobie
      siadam i maluję olejem różne rzeczy. Chodzi o to by miec zajecie,
      nie myslec o problemach! Bierz się do roboty.
      Barbara
      • minniemouse Re: sensu brak :( 02.08.09, 23:04
        tak Anthonko, nie pomoze filtr do powietrza to na pewno da rade
        Mandala! :D


        Minnie
      • anthonka Re: sensu brak :( 03.08.09, 07:30
        Droga Basiu, ale ja nie postradałam zmysłów, mnie po prostu boli głowa.
        :)))
        Minnie - Twój komentarz jak zwykle w dziesiątkę :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka