Dodaj do ulubionych

dziwne (?)

22.07.03, 20:27
Miłe Panie,

liczę na Waszą pomysłowość

mam zamiar "napaść" stwórcę bliźniaków o "wywiązywanie się z obowiązku
alimentacyjnego". Mam już kilka (przyziemnych, typu: składka na szkołę,
bilety miesięczne, składka na klub) pomysłów.

od lat płacę polisy posagowe

do tej pory nie wymagałam od faceta
ale...czasy się zmieniły :(

będę miała szansę przeczytać (oby) Wasze rady tuż przed jutrzejszym
spotkaniem (15.00).
Macie jakieś pomysły ?
Jak zmusić faceta ?
Z tego, co widzę, "wchodzenie na ambicję" - kontynuacja rodu, synowie,
zawodnicy, ... - o "kant ... rozbić"
Obserwuj wątek
    • aankaa dzielę się komputerem z Dziećmi 22.07.03, 20:34
      stąd rzadkie "wizyty"
      a i coś w rodzaju "anonimowości" (przed Nimi) chciałabym zachować
    • snow.white Re: dziwne (?) 22.07.03, 20:54
      powiem Ci,co zrobila moja kuzynka-jej byly maz nie dawal zlamanego grosza na
      wychowanie ich coreczki,wiec wybrala sie do jego nowej dziewczyny(tez juz jej
      dzidzie zafundowal).I troche pomoglo.I jeszcze dziadkowie ja wsparli,skoro na
      niego tak do konca liczyc nie bylo mozna... moze facetowi zrobi sie wstyd,jak
      jego rodzice wkrocza do akcji?!! chociaz to chyba drastyczne srodki...
      • aankaa nie wiem... 22.07.03, 21:05
        dlaczego Dziadkowie mają "do wnuków" się dokładać ?

        byłoby mi "łyso" ex-Teściom powiedzieć, że Ich synek taki ...
        • snow.white Re: nie wiem... 22.07.03, 21:10
          no niby tak...ale mojej kuzynce byloby bardziej lyso,gdyby jej dziecko nie
          mialo porzadnego ubrania do szkoly-albo jeszcze innych rzeczy potrzebnych
          dzieciom,tyle tego jest...
          w krytcznym momencie utrzymywali ja calkowicie jej rodzice-bo wzieli z mezem
          pozyczke,wspolna,on sie zmyl i jej zajeli pensje!
          teraz juz sa po rozwodzie i ona ulozyla sobie zycie z odpowidzialnym,fajnym
          facetem...
          • aankaa gwoli wyjaśnienia 22.07.03, 21:18
            snow.white napisała:

            > w krytcznym momencie utrzymywali ja calkowicie jej rodzice-bo wzieli z mezem
            > pozyczke,wspolna,on sie zmyl i jej zajeli pensje!

            moi Rodzice nie żyją od lat -nastu

            > ona ulozyla sobie zycie z odpowidzialnym,fajnym facetem...

            akurat to mi się nie udało ;)
            • snow.white Re: gwoli wyjaśnienia 22.07.03, 21:35
              ach-ja nie dlatego to pisalam-chcialam Ci tylko pokazac,w jakiej beznadziejnej
              sytuacji znalazla sie moja kuzynka wtedy...

              nie udalo sie do tej pory-jak bedzie w przyszlosci przeciez nie wiesz :))))
    • snow.white powodzenia na tej rozmowie ... 22.07.03, 21:49
      ...Aankaa,poradzisz sobie na pewno... :)
      trzymam kciuki!!!!

      bardziej znajacy sie na rzeczy lepiej Ci pomoga :)
      • aankaa oby się ktoś (doświadczony) znalazł ... 22.07.03, 21:55
        właśnie rozmawiałam przez telefon :((

        dobrze to nie wróży..
        • snow.white och... 22.07.03, 21:57
          ...nie potrafie Ci doradzic-ale trzymam kciuki i sciskam bardzo mocno-wszystko
          sie ulozy,na pewno!!!!!

          pozdrawiam bardzo,bardzo,bardzo!!!!!!!!
          • aankaa pewnie, że się ułoży 22.07.03, 22:02
            jestem zbyt w... żeby to wszystko odpuścić

            a jak nie - "tys piknie"
            wkurzona samica jest niebezpieczna ;)
            • snow.white Re: pewnie, że się ułoży 22.07.03, 22:04
              no!!! i to jest wlasciwe podejscie!!!!! ;))) trzymam kciuki,powodzenia!!!
              • aankaa i niech mnie ktoś jutro wkurzy... 22.07.03, 22:08
                dostanie mu się "za całokształt" :))
              • aankaa dzięki Śnieżko 22.07.03, 22:12
                za podtrzymanie
    • czarna33 Re: dziwne (?) 22.07.03, 22:12
      Mowisz gosc ambicji nie ma nic a nic?A znajomych wspolnych macie?Pewnie to juz
      troche za pozno ale zawsze mozna mu wstydu narobic przed kolegami,mam na mysli
      tych normalnych kolegow a nie tych przez niego uprzedzonych do Ciebie.
      • aankaa wiesz, "dziwna" jestem 22.07.03, 22:15
        czarna33 napisała:

        > Mowisz gosc ambicji nie ma nic a nic?A znajomych wspolnych macie?
        Pewnie to juz
        > troche za pozno ale zawsze mozna mu wstydu narobic przed kolegami,mam na
        mysli
        > tych normalnych kolegow a nie tych przez niego uprzedzonych do Ciebie.


        w końcu, kiedyś, tego faceta "wybrałam" na ojca (też moich) Dzieci...
        • czarna33 Re: wiesz, 'dziwna' jestem 22.07.03, 22:36
          No ja rozumiem ,ze go wybralas na ojca.Ale jesli nie mozna normalna
          droga...Najpiekniej by bylo gdyby wszyscy mogli by sie po prostu dogadac.
    • summa Re: dziwne (?) 22.07.03, 22:21
      To Ty chcesz alimenty uzyskać tak polubownie, bez sądu? Bo wtedy to
      rzeczywiście...hmmm...powiedziałabym, że masz małą "siłę przebicia".
      Czy miałaś wczesniej zasądzone, a on nie płacił?
      • aankaa Re: dziwne (?) 22.07.03, 22:29
        miałam "zasądzone"

        od tego czasu minęło ładnych kilka lat, w tym czasie "porozumiewaliśmy się" co
        do wysokości

        problem polega na tym, że facet od, mniej więcej trzech-czterech lat, tłumaczy
        się, że pracuje "ale mu nie płacą" :(
        • summa Re: dziwne (?) 22.07.03, 22:33
          To chyba istnieje jakas możliwość skierowania sprawy na tzw. droge urzędową (a
          przynajmniej uzycie tego jako argumentu przetargowego)?
    • aankaa Dziewczyny / Panie 22.07.03, 22:33
      nie wchodzi w rachubę pozywanie go do sądu
      (chora, moja, ambicja)

      ale o pomysł na "podejście go"
      • anahella nie rozumiem tej ambicji 22.07.03, 22:41

      • anahella za wczesnie poszlo:) 22.07.03, 22:42
        Ja rozumiem, ze ambicja, ze cos tam, ale do cholery wytlumacz swoim dzieciom ze
        czegos tam nie beda mialy bo ty masz ambicje. Ja na twoim miejscu w ogole bym z
        nim nie gadala tylko pozwala do sadu. Firma nie placi? NIech mu nie placi.
        Tobie po zasadzeniu alimentow bedzie musiala, albo po interwencji komornika. W
        koncu jakby co to jego obciach a nie twoj.
        • summa Re: za wczesnie poszlo:) 22.07.03, 22:53
          Też mi się wydaje, że właśnie ze względu na ambicję łatwiej jest sprawę
          załatwiać przez urząd, a nie płaszczyć się przed ojcem, żeby coś kapnął z łaski
          swojej. A przynajmniej, jezeli rzeczywiscie nie chcesz "urzędowo", to możesz
          przed nim udać, że chcesz.
    • aankaa narazie - d.. blada :( 24.07.03, 17:49
      chłop pojawia się (z wizytą u Dzieci) gdy jestem w pracy, albo kontaktuje się z
      Nimi przez telefon (śmieszna sprawa, przez komórkę, za którą JA płacę :))

      jeszcze, dziada, dorwę

      ale ten upał :(((
      palcem nie chce mi się ruszyć, a co dopiero kopie kruszyć
      • summa Re: narazie - d.. blada :( 24.07.03, 22:36
        Myślisz, że unika Cie specjalnie, bo czuje pismo nosem?
        Powodzenia w dalszych łowach! :)
        • aankaa nie myślę, wiem 24.07.03, 22:45
          na łowy ruszę jak ochota do życia (i jakiegokolwiek) działania wróci
          w takie gorąco egzystuję na ostatnich neuronach

          ale niech przyjdzie pierwsze ochłodzenie
          marny jego los :))
          • lolyta Re: nie myślę, wiem 28.07.03, 17:23
            Pewnie juz po ptokach i rozmowa z bylym sie odbyla, ale ja i tak sobie pozwole
            na wyrazenie swojego zdania: jesli mu pozwolisz sie migac ze wzgledu na swoja
            ambicje, to blizniaki - dla ktorych jednakze tata jest jakims tam wzorem -
            pomysla, ze takie miganie ze strony taty i ambicja ze strony mamy sa
            naturalnym biegiem rzeczy i taka postawa jest OK. I moga taki model zastosowac
            w swoim doroslym zyciu. Zwlaszcza, jesli trafia na dziewczyny, wychowane przez
            samotne, ambitne matki :(. Wiec ja bym, gdybym byla w takiej sytuacji, nie
            przykladala reki do krzewienia takich patologii w spoleczenstwie. No nie mowiac
            juz o tym, ze jesli Twoi synkowie postawia matki swoich dzieci w takiej
            sytuacji, w jakiej Twoj byly Ciebie, to chyba sie bedziesz niespecjalnie czula,
            kiedy nagle taka byla synowa zwroci sie do Ciebie i narobi Twojemu synowi
            obciachu?
            • aankaa Re: nie myślę, wiem 28.07.03, 17:37
              lolyta napisała:

              > Pewnie juz po ptokach i rozmowa z bylym sie odbyla, ale ja i tak sobie
              > pozwole na wyrazenie swojego zdania:

              każda opinia jest cenna, zwłaszcza, że rozmowa cały czas przede mną

              > blizniaki - dla ktorych jednakze tata jest jakims tam wzorem -
              > pomysla, ze takie miganie ze strony taty i ambicja ze strony mamy sa
              > naturalnym biegiem rzeczy i taka postawa jest OK.

              nie są aż takie malutkie, a Tata-wzór "przestał działać" ;)

              > I moga taki model zastosowac w swoim doroslym zyciu.

              chyba nie, w końcu - nieraz mnie poniesie i "trochę dosadniej powiem", że nie
              kupię kolejnych portek/bluzy itp

              > Zwlaszcza, jesli trafia na dziewczyny, wychowane przez samotne, ambitne
              > matki :(

              myślisz, że takich "kretynek" jest więcej ???

              > No nie mowiac juz o tym, ze jesli Twoi synkowie postawia matki swoich dzieci
              > w takiej sytuacji, w jakiej Twoj byly Ciebie, to chyba sie bedziesz
              > niespecjalnie czula, kiedy nagle taka byla synowa zwroci sie do Ciebie i
              > narobi Twojemu synowi obciachu?

              no, niech by Który spróbował !!
              • anahella Re: nie myślę, wiem 28.07.03, 17:50
                aankaa napisała:

                > nie są aż takie malutkie, a Tata-wzór "przestał działać" ;)

                Nie badz taka pewna. Zeby nie wiem co nie wyrzucisz z nich
                jego genow. Jakies wzorowanie na ich dawcy zawsze
                zostanie. Panow, ktorzy tu zajrzeli prosze o zamkniecie
                oczu, zwlaszcza tam gdzie uzywam slowa "dawca". Nie, ja
                nie jestesm wstretna damska szowinistyczna swinia, to
                tylko pozory;)
                • aankaa Re: nie myślę, wiem 28.07.03, 17:57
                  ścierką zacznę tłuc ;)
              • lolyta Re: nie myślę, wiem 28.07.03, 17:52
                aankaa napisała:


                > > Zwlaszcza, jesli trafia na dziewczyny, wychowane przez samotne, ambitne
                > > matki :(
                >
                > myślisz, że takich "kretynek" jest więcej ???

                Nie mysle. Wiem. Znam osobiscie.
                • aankaa Re: nie myślę, wiem 28.07.03, 17:56
                  lolyta napisała:

                  > Nie mysle. Wiem. Znam osobiscie.

                  a już myślałam, że oryginalna jestem :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka