Dodaj do ulubionych

ale dziwny sen...

02.11.03, 20:07
snilo mi sie cos dziwnego bardzo...
cofnelam sie w czasie do poczatku lat '80... najpierw przygladalam sie,jak
wyglada jedna ulica w moim miescie,potem patrzylam na tramwaje z absurdalnymi
napisami "8 z lat '80"
a potem musialam wynajac pokoj,zeby gdzies w tej przeszlosci mieszkac ;)
i wynajelam go od moich rodzicow,ktorzy jeszcze moimi rodzicami nie byli,bo
jeszcze sie nie urodzilam...
gadalam z moja mama,ktora byla ze mna w ciazy i nie miala pojecia,ze ja,to ja.

niby rozne glupoty moga sie ludziom snic,ale jakos niezbyt mi sie to
podobalo...

dzis poprosze jakis normalny sen moze ;)
Obserwuj wątek
    • koaa Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 21:48
      Dużo mówi ten sen:)
      A ja spałem ostatniej nocy na stole w całkowitej ciemności(zamkniete okiennice
      tak że jak człowiek się budzi w nocy nie widzi kompletnie nic i ma zaburzenia
      kierunków:)
      zarąbiste wrażenie
      • snow.white Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 22:31
        no wlasnie co mowi ten sen sie zastanawiam...

        nie bylo zadnego lozka pod reka,na stole?!
        • koaa Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 23:22
          Ale butelki i jadło sciagniete jakby myszy gąbki nie zjadły spałbym jak król
          Wiesz chyba widziałem apollo 13!!!!!!!!
          • snow.white Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 23:29
            to jeszcze nic-my mielismy jeden model Apollo 13 ;))
            a latarnie morska widziales?
            jeszcze byly takie zawieszane,aniolek siedzacy obok plyty nagrobnej mogl np
            trzymac go w rece-widzialam taki wariant...
            a poza tym,to byl jeden wielki pokaz mody-tak cieplo bylo,a caly cmentarz w
            futrach...
            chyba ludzie zapominaja,o co w tym chodzi naprawde...
    • daffne Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 23:28
      Nio rzeczywiscie dziwny...Ja mam taki jakis dziwny sen co jakis czas , caly czas ten sam .Pierwszy raz mi sie przysnil bodajze w wieku 8 lat.Gdzies czytalam , ze ten moj sen oznacza , ze uciekam ciagle przed czyms - tylko nie wiem przed czym :/
      • julla Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 23:34
        Mnie się często śnią ludzie, z którymi we śnie jestem w wielkiej zażyłości,
        a na jawie nie znam nikogo takiego- ani nawet podobnego...Ciekawa jestem, kim
        oni są tak naprawdę:))
      • snow.white Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 23:40
        no wlasnie ja sie troche boje tych interpretacji snow...
        Daffne,to zycze,zebys uciekac przestala-jesli to dobra interpretacja Twojego
        snu...
        a ja nadal nie wiem,co moj oznacza :(
        • julla Re: ale dziwny sen... 02.11.03, 23:52
          Nie przywiazuj zbyt wielkiej wagi do snów. To są dzikie fantasmagorie Twojego
          mózgu, który nareszcie ma okazję sobie poszaleć, nie musi w końcu niczego
          rejestrować, przetwarzać ani odtwarzać.
          Czasem ma ochotę coś tam zasygnalizować, ale na ogół opowiada Ci bajki, które
          znaczą _kompletnie nic_
          Mój pies ma chyba intensywne sny, bo często poszczekuje i przebiera łapami we
          śnie:)) Szkoda, że nie może opowiedzieć.
          • snow.white ee,co Ty mowisz... :) 03.11.03, 00:00
            ja czytalam Freuda ostatnio,wiec widze wszedzie znaki moich ukrytych
            pragnien ;)) a sny sa nimi naszpikowane wrecz ;)))
            • julla Re: ee,co Ty mowisz... :) 03.11.03, 00:12
              Współczesna psychologia odchodzi coraz dalej od Freuda. Wiele jego teorii
              oficjalnie już zanegowano- co nie zmienia faktu, że są rewolucyjne i bardzo
              ciekawe:)
              Co do snów: teoria jest taka, że mózg oczyszczą się wtedy z "chemicznych"
              śmieci, ktore mogłyby zakłócić jego pracę "na jawie". Stąd brak w snach logiki
              przestrzennej i czasowej, brak powiązań przyczynowo skutkowych
              i nieuporządkowane wspomnienia, które do niczego się nie przydadzą w trakcie
              czuwania. Mówiąc najprościej : "na siłę" są wyrzucane wszystkie zbędne
              elementy. Bo mózg to prawie sama chemia, choć paskudnie to brzmi:))
              • anahella Re: ee,co Ty mowisz... :) 03.11.03, 01:19
                Powiem Ci szczerze, ze faktycznie wiekszosc moich snow ma wlasnie taki
                charakter - sprzatajaco-czysczacy. Co jednak powiesz o snach proroczych? Zdarza
                mi sie snic sytuacje, ktore w taki czy inny sposob potem pojawiaja sie w zyciu.
                Np. sen o snajperze: snilo mi sie, ze jestem bohaterem gry komputerowej i gracz-
                snajper do mnie strzela, bo na tym polega gra. Nastepnego dnia kolega
                (pracowalismy wtedy w gazecie o grach komputerowych) wykonal mi cos bardzo,
                bardzo przykrego, ze poczulam sie jakbym publicznie od niego dostala w twarz.
                Tak samo bylo w noc przed wyrzuceniem mnie z tamtej pracy: mialam bardzo zly
                sen dotyczacy mojego szefa.
                Mysle, ze jest to rodzaj wentylu bezpieczenstwa, za pomoca ktorego pewne rzeczy
                nie odbierane przez swiadomosc trafiaja wlasnie do niej.
                • julla Re: ee,co Ty mowisz... :) 03.11.03, 01:52
                  Mam wrażenie, że silne emocje często władają naszym organizmem tak mocno, że
                  własnie wtedy włączają sie jakieś niecodziennie używane funkcje mózgu, chyba
                  obronne, które ostrzegają i pomagają nam przetrwać ciężkie chwile.
                  Bo odbieramy z otoczenia sygnały, których znaczenia świadomie nie rozgryzamy,
                  ale jakaś część mózgu pracuje nad tym jak nad szaradą i komunikuje rozwiązanie
                  może własnie we śnie??
                  To są bardzo interesujące rzeczy:))
                  • anahella Re: ee,co Ty mowisz... :) 03.11.03, 02:15
                    julla napisała:

                    > ale jakaś część mózgu pracuje nad tym jak nad szaradą i komunikuje
                    ? rozwiązanie
                    > może własnie we śnie??

                    No wlansie - moze o to chodzi? Dodam tylko ze sny tzw. prorocze odrozniam od
                    tych "czyszczacych"
              • snow.white Re: ee,co Ty mowisz... :) 03.11.03, 22:33
                julla napisała:

                > Współczesna psychologia odchodzi coraz dalej od Freuda. Wiele jego teorii
                > oficjalnie już zanegowano- co nie zmienia faktu, że są rewolucyjne i bardzo
                > ciekawe:)
                > Co do snów: teoria jest taka, że mózg oczyszczą się wtedy z "chemicznych"
                > śmieci, ktore mogłyby zakłócić jego pracę "na jawie". Stąd brak w snach
                logiki
                > przestrzennej i czasowej, brak powiązań przyczynowo skutkowych
                > i nieuporządkowane wspomnienia, które do niczego się nie przydadzą w trakcie
                > czuwania. Mówiąc najprościej : "na siłę" są wyrzucane wszystkie zbędne
                > elementy. Bo mózg to prawie sama chemia, choć paskudnie to brzmi:))

                ojej,jakos nie bardzo to brzmi-moje sny to chemiczne smieci ;)))))
                sny to ukryte pragnienia,lub to,czego sie boimy-ta teoria bardziej mi sie
                podoba i chyba bardziej sie sprawdza jesli o mnie chodzi ;)))

                ja mam raczej bardzo jasne dla mnie sny-od razu po przebudzeniu wiem,dlaczego
                akurat to mi sie snilo-zwykle jest to po prostu cos,czego bardzo chce :)

                tylko ten byl jakis dziwny-ale moze chodzi o to,ze moja mama bedac ze mna w
                ciazy byla tylko rok ode mnie starsza-i podswiadomosc daje mi znaki,ze juz
                czas ;)))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka