Dodaj do ulubionych

STEREOSKOPIA

28.07.06, 23:51
Mozna powiedziec, ze jestem weteranem walki z zezem. Kroili mi oczy juz 4
razy. Z biegiem czasu upewniam sie coraz bardziej, ze kluczem do naszego
problemu jest brak stereoskopii/widzenia obuocznego. Same operacje maja
charakter tylko kosmetyczny i nie usuwaja zasadniczego defektu. Oczywiscie
wniosek ten nie jest czyms nadzwyczajnym, ale zacheca mnie do szukania
odpowiedzi na pytanie: czy u doroslych mozna cos z tym zrobic.

Otoz wydaje mi sie, ze sa szanse.

1/ Metoda szczecinska (pryzmaty) - alternatywa, ktora rzadko jest poruszana
na forum (autorzy metody twierdza, ze u doroslych skutecznosc leczenia wynosi
powyzej 50%!)

2/ Wiesci z netu. Polskie strony (oprocz niniejszej :)) nie nadazaja jak mi
sie zdaje za rozwojem wiedzy o przywracaniu stereoskopii. Tymczasem krotkie
przegladanie wynikow wyszukiwania slowa "strabismus" przynosi ciekawe
informacje o tym temacie

Ja zaczynam szukac pod tym katem. Zachecam tez do tego Was.
Obserwuj wątek
    • michaleek883 Re: STEREOSKOPIA 29.07.06, 09:19
      Masz racje fightson. Brak widzenia obuocznego ma zasadniczy wpływ na ustawienie
      oczu po zabiegu. Z tym, ze zależy to głównie od tego jakiego masz też zeza.
      Zauważ, że w moich postach często sie pytam ludzi jakiego mają zeza przed
      zabiegiem i po. Czytałem tutaj masę postów. I doszedłem do takiego wniosku.
      Otóż jeśli ktoś ma zeza jednego oka i ma brak widzenia obuocznego to często po
      zabiegu oko takie ustawia się róznie. Dzieje się tak dlatego, że oko to
      całkowicie jest wyłączone patrzenia i patrzysz praktycznie tylko tym okiem
      ustawionym prosto. A jeśli dochodzi do tego niedowidzenie to oko takie bardzo
      często powraca do stanu przed operacją(chociaż rozmawiałem kiedyś z osobą która
      już 10 lat po zabiegu jest ma niedowidzenie i zez jej nie powrócił). Ja np. tez
      nie mam widzenia obuocznego i też się boję co będzie po zabiegu. Ale jedno co
      dobre w tym całym nieszczęściu to, że mam zeza naprzemiennego w patrzeniu
      bierze udział raz jedno raz drugie oko. Narazie rozmawiałem z dwoma osobami,
      które miały operowane takiego zeza i narazie jest u nich dobrze. Różnica w
      dioptriach jednego i drugiego oka jest nie wielka. A jeśli chodzi o metodę
      szczecińską to słyszałem różne opinie. Jednak warto spróbować jej może się
      Tobie uda odzyskać widzenie obuoczne. A jeśli będziesz coś wiedział ciekawego
      na temat odzyskiwania obuoczności to napisz. Pozdrawiam.
      • aneczka42111 Re: STEREOSKOPIA 06.08.06, 20:52
        Słuchajcie, nie można przesadzać... Nie mam na tyle wiedzy i praktyki by
        kwestionować metodę szczecińską co nie zmienia faktu, że po osiagnięciu pewnego
        wieku wszystkie procesy związane z rozwojem aparatu widzenia i jego łączności z
        mózgiem są zakończone. To tak jakbyśmy chcieli zmienić to, że w pewnym wieku
        zmieniamy uzębienie z mleczaków na stałe, których juz nam nasza fizjologia nie
        zastępuje kolejny raz. Tak jesteśmy już "skonstruowani"...

        Ania
        • michaleek883 Re: STEREOSKOPIA 06.08.06, 22:32
          Ja nie mam pojęcia o metodzie szczecińskiej ale moim zdaniem to mózg można
          nauczyć pewnych rzeczy i w wieku dorosłym. A jak wytłumaczysz fakt gdzie po
          zabiegu zeza wraca ludziom widzenie obuoczne? Przecież mózg sie przyzwyczaja do
          nowego ustawienia oka. Albo inna sytuacja gdy np. po złamaniach ludzie leżą po
          4 miechy w szpitalu a potem na nowo uczą się chodzić. To też kwestia
          przyzwyczajenia mózgu do nowej sytuacji. Osobiście to nie spotkałem nikogo kto
          by się leczył metodą szczecińska albo sie nią wyleczył ale osobiście to sam w
          to nie wierze z jednego wzgledu. Bo gdyby były jakieś efekty to byłoby to znane
          i rozpowszechnione na całym świecie. A jak ide do okulisty to nikt z nich mi o
          tym nigdy nie powiedział...
    • shoojo Re: STEREOSKOPIA 15.08.06, 11:47
      Mnie proponowano metodę szczecińską, bo 3 operacjach. Zez zbieżny naprzemienny.
      Ale pani doktor wątpiła w możliwość przywrócenia widzenia obuocznego. Mówiła,
      że to jakieś straszne szkła, które trzeba nosić przez rok i że efekt może być
      żaden, a ja zmarnuje rok życia, bo w takich szkłach nawet nie będe chciała
      wyjść z domu. Nie wiem nic więcej na ten temat, ale jeśli faktycznie miało by
      to coś dać, to było by bardziej rozpowszechnione...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka