lwiczka_s
23.09.04, 22:12
Po dwumiesięcznej nieobecności wracam na forum. Pisałam wcześniej że jestem
pcowiczką i opisywałam calą sytuację. Teraz jak byłam w pracy na sezon
odpoczęłam od leczenia zbierałam motywację i zaczynam od nowa. Na razie clo
potem juz laparo. Okrutnie sie boje ale czego sie nie robi dla dzidziusia.
Licze ze wszystkie bedziemy opowiadac o clo swoim licznym wnukom. Mówie wam.
pozdrowionka i pozytywne wiruski