oliwe
25.10.04, 19:59
Chciałabym się z Wami podzielić moją radością i strachem.
Sama nie wiem które jest większe. Czekałam tyle lat nie mówię na ciążę
ale na jakiś postęp w leczeniu. Cieszyły mnie pęcherzyki, które rzadko
ale dały się wystymulować, smuciły kiedy nie pękały. Aż ni stąd ni zowąd
wystąpiła samoistna owulacja (pęcherzyk urósł i pękł bez leków) podczas
której zaszłam!!!