20.11.09, 16:17
Jak tam z Wasz wiara magie,uroki,anioly,wrozki itp?
Macie jakies doswiadczenia?
Ja troche wierze.
Obserwuj wątek
    • flisy Re: Magia 20.11.09, 17:06
      Wiara,nadzieja i miłośćsmile
      • mammaja Re: Magia 20.11.09, 22:02
        Na wszelki wyadek nie przechodze pod drabina, wiele przesadow ma
        uzasadnienie. Np. nie omiataj dziecka miotla bo rozum wykurzysz.
        powiedzialabym raczej - bo moze dostac alergii na kurz smile zreszta w
        dobie odkurzaczy malo aktualne.
    • cieplanata Re: Magia 20.11.09, 22:33
      nie wierze we wróżki uzdrowicielki, cyganki i inne magie czarne.
      To jest wszystko wielkie oszustwo i żerowanie na maluczkich, na zrozpaczonych
      samotnych starych pannach i na uciśnionych kobietach, które nie zaznały i nie
      mają szans na zaznanie miłości w swoich związku
    • ewelina10 Re: Magia 21.11.09, 09:33
      Wstyd się przyznać, że do tej pory lubię oglądać klasyczne baśniowe filmy i nadal przeżywam losy wróżek, elfów, zaczarowanych żabek, krasnoludków, księżniczek

      Szkoda, że w życiu jest taką straszną racjonalistką
      • tetika Re: Magia 21.11.09, 13:45
        ja od zawsze chcialam moc czarowac smilewierze w dobra energie wokol siebie i energetyczne wampiry.Wierze w telepatie.
        Calkowicie odrzucam wszystko co zwiazane z czynieniem zle bo to nie zgadza sie z moim charakterem, ale czemu nie wierzyc w elfy, anioly i swietego mikolaja? smile
        SWiat bylby strasznie smutny bez naszych marzen.
        • mammaja Re: Magia 21.11.09, 22:44
          Pewnie Tetiko, jest w nas ta tesknota i odpowiedzia na nia sa
          przeciez liczne filmy - chocby trylogia Wladca Pierscienia, czy caly
          cykl Harrego P. Uwielbiam filmy magiczne, jezeli sa dobrze
          zrobione smile
      • goskaa.l Re: Magia 23.11.09, 07:23
        ewelina10 napisała:

        > Wstyd się przyznać, że do tej pory lubię oglądać klasyczne baśniowe filmy i nad
        > al przeżywam losy wróżek, elfów, zaczarowanych żabek, krasnoludków, księżniczek
        >
        Uwielbiam też czytać klasyczne baśnie i niektóre powieści fantasy.

        A jeśli chodzi o mój stosunek do magii, jest jak najbardziej pozytywny. Tylko
        nie jeśli chodzi o czarną magię. Sama mam zdolności uzdrawiające, wzmocnione
        kursami - a czy to nie jest przez niektórych odbierane jako magia? Mam też
        kontakt z osobami, które widzą i czują znacznie więcej niż ja.
        Przesądom mówię stanowcze "nie!".
        • tetika Re: Magia 23.11.09, 15:51
          Po czym poznalas ze masz zdolnosci uzdrawiajace?
          Czy mozna to w sobie wyksztalcic?
          To nie jest zadna magia tylko fakt taki sam jak niektorych talent do spiewania.
          Bardzo mnie np intersuje sprawa przepowiaddania przyszlosci.
          Kiedys w to nie wierzylam, ale raz mialam potrzebe i poszlam do wrozki i opowiedziala mi to co bylo w moim zyciu dokladnie tak jakby kolo mnie ciagle byla, i mowila rzeczy o ktorych nie mowilam nikomu.
          To jest dopiero dar, szkoda ze tak wiele osob to wysmiewa.
          • goskaa.l Re: Magia 24.11.09, 07:03
            Kiedy zaczynasz pracować z energiami, zaczynasz inaczej postrzegać
            rzeczywistość. Stajesz się bardziej wrażliwa na złe i dobre emocje, zaczynasz
            odbierać w różny sposób (to jest tak indywidualne, jak kształt nosa) nastrój i
            zdrowie innych osób. Pojawiają się różne uzdolnienia. Może wystąpić
            jasnowidzenie, jasnosłyszenie, widzenie aury innych osób. Ja zauważyłam, że z
            moich palców podczas pracy z chorymi wypływają promienie o barwie takiej, jaką
            ma łuk elektryczny (specyficzny odcień niebiesko-fioletowy). Widziałam już, ze
            to jest kolor uzdrawiający, ale bałam się tego używać. Inne, wrażliwe osoby
            czuły pod moimi palcami skrobanie wnętrza chorego stawu, głaskanie bolącego
            miesjca wewnątrz ciała itp. Ja nie mam daru który pozwoliłby mi widzieć co
            robię, więc bałam się, czy komuś nie zrobię krzywdy. W końcu spytałam osobę,
            która jest dla mnie autorytetem w tych sprawach i usłyszałam, że nie mam się
            czego bać i jak najbardziej mam to stosować. Od tej chwili używam mojego daru
            uzdrawiania trochę częściej, choć nadal tkwi w mojej podświadomości hamulec,
            który mie pozwala mi na stosowanie tego bezwiednie.
            Pracując z energiami, rozwija się intuicję, co w wielu przypadkach prowadzi do
            poznawania bliższej czy dalszej przyszłości. Uwierz mi jednak, że osoby
            posiadające dar jasnowidzenia nie są z tego powodu najszczęśliwsze. Wyobraź
            sobie, że jedziesz autobusem i widzisz że ten umrze za dwa dni, tama ma raka, o
            którym nie wie, ten myśli o kochance a nie o żonie itp. Nie każdy potrafi
            nauczyć się wyłączać jasnowidzenie. Bardzo trudno z tym żyć. Ja na szczęście nie
            jestem tym obdarzona.
            • tetika Re: Magia 24.11.09, 17:24
              Znam osobe ktora miewa przeblyski jasnowidzenia i slyszenia i faktycznie mowi ze nie chce tego miec i mimo tego ze jest to bliska mi osoba nie chce wcale ze mna o tym rozmawiac.
              Ja probowalam cokolwiek w tym kierunku zdzialac smile ale albo nic ze mnie nie bedzie smile albo nie mam cierpliwosci.
              Na swoj wlasny uzytek pewne rzeczy wiem i kropka a potem wychodzi na moje , ale tlumacze to sobie wiekiem idoswiadczeniem a nie nadprzyrodzona intuicja smile
              Co nie zmienia postaci rzeczy ze wierze w elfy , anioly i takie tam smile
              • fedorczyk4 Re: Magia 25.11.09, 11:42
                Niektórzy moi znajomi uważaja ze powinno się spalić mnie na stosie,
                bo jestem czarownicą. Różni robili na mnie eksperymenty bo ponoć
                jestem wspaniałym medium. Wielokrotnie miałam niezwykłe i niestety
                raczej przerażajace przygody w związku z tym. Niemniej, tak jak
                bliska osoba przedpiszczyni, nie jestem zainteresowana, ani
                rozwijaniem, ani używaniem tego, co to by nie było. Na eksperymenty
                zgadzałam się jako młoda i nieasertywna osoba. Odkąd się postarzałam
                to odmawaim wszystkiego w temacie.
                • kan_z_oz Re: Magia 25.11.09, 14:53
                  Ten temat mnie uderzyl ktoregos ranka prosto w splot sloneczny. Maz
                  przyniosl niedzielna kawe do lozka, polozyl sie obok i zaczal sie
                  spirytualnie budzic...nie zycze najgorszemu wrogowi, bo jak ktos
                  nidgy sie nie interesowal, nie czytal, nie uczeszczal i temat mial
                  pragmatycznie wyciety - to bylo to trzesinie ziemi...dla mnie 29
                  sierpnia 2004 roku.

                  Trzesienie na tyle potezne, ze daty do konca nie zapomne...
                  Przelecialo w tym jednym dniu tyle, ze dzisiaj po 5 latach nadal sie
                  zastanawiam...jak to bylo mozliwe. No wiec - nie bylo.

                  Wazne jest gdzie sie po tym zdarzeniu dzisiaj znajdujemy. Maz
                  wkrotce dostal niezwykla promocje...obecnie uczy
                  milosci/wiary/nadzieji w firmie farmaceutycznej, gdzie szefostwo od
                  1.5 roku wie, ze jest 'medium'.
                  Nie pytaja juz Go nawet wiecej. Przyjmuja, Jego trans-chanellingowe
                  wyklady, bo sa piekne.
                  A Ja...hahaha - jakos dziwnie sie okazuje, ze moge to samo ale ze
                  strachu lub skromnosci robie dla siebie lub najblizszych.
                  W ramach wlasnej proznosci wczoraszej - wyprostowalam sobie 'kurze
                  lapki'...hahaha
                  Czuje sie jak po botox..hahah a lapki znikly...

                  Kan
                  • tetika Re: Magia 25.11.09, 15:47
                    Ja tez chce sobie cos "zrobic" sama sad Chce umiec.
                    Kurcze zawsze mnie to fascynowalo.Wprawdzie ta wrozka o ktorej pisalam wczesniej powiedziala mi ze w zasadzie to sama potrafie , ale nie sprecyzowala dokladnie co , a ja nie mam pojecia co we mnie zobaczyla i jakie mam "moce" ukryte bo na zewnatrz nic sie nie ujawnilo do tej pory.
                    Wiem tylko ze jestem wg astrologii chinskiej smoczyca i to sie ze mna zgadza i bardzo mi sie to podoba bo smoki zawsze mnie fascynowaly.
                    • kan_z_oz Re: Magia 27.11.09, 04:18
                      tetika napisała:

                      > Ja tez chce sobie cos "zrobic" sama sad Chce umiec.
                      > Kurcze zawsze mnie to fascynowalo.Wprawdzie ta wrozka o ktorej
                      pisalam wczesnie
                      > j powiedziala mi ze w zasadzie to sama potrafie , ale nie
                      sprecyzowala dokladn
                      > ie co , a ja nie mam pojecia co we mnie zobaczyla i jakie
                      mam "moce" ukryte bo
                      > na zewnatrz nic sie nie ujawnilo do tej pory.
                      > Wiem tylko ze jestem wg astrologii chinskiej smoczyca i to sie ze
                      mna zgadza i
                      > bardzo mi sie to podoba bo smoki zawsze mnie fascynowaly.
                      • kan_z_oz Re: Magia 27.11.09, 04:47
                        kan_z_oz napisała:

                        > tetika napisała:
                        >
                        > > Ja tez chce sobie cos "zrobic" sama sad Chce umiec.
                        > > Kurcze zawsze mnie to fascynowalo.Wprawdzie ta wrozka o ktorej
                        > pisalam wczesnie
                        > > j powiedziala mi ze w zasadzie to sama potrafie , ale nie
                        > sprecyzowala dokladn
                        > > ie co , a ja nie mam pojecia co we mnie zobaczyla i jakie
                        > mam "moce" ukryte bo
                        > > na zewnatrz nic sie nie ujawnilo do tej pory.
                        > > Wiem tylko ze jestem wg astrologii chinskiej smoczyca i to sie
                        ze
                        > mna zgadza i
                        > > bardzo mi sie to podoba bo smoki zawsze mnie fascynowaly.

                        ODP: Tetitko - kazdy ma jak to okrelilas jakies 'ukryte moce'. Kazdy
                        bez wyjatku. Z tym, ze nie kazdy chce nad nimi pracowac czy rozwijac
                        je. Czesc ludzi poza tym nie chce nawet o temacie slyszec i dla tych
                        tematu nie ma, bo oznaczaloby to, ze 'moce' musialyby sie sila
                        narzucic. Moge Cie zapewnic, ze sie sila narzucac nie beda nikomu.

                        Jesli interesuje Cie kwestia 'samoleczenie', propounuje zaczac od
                        oddechu. Pislam juz kilka razy o nim. Gleboki przeponowy oddech jest
                        wielka sztuka i ma dziesiatki niemalze natychmiastowych korzysci dla
                        praktykujacych. Wiekszosc z nas oddycha plytkimi urywanymi
                        oddechami, ktore raczej przypominaja oddech ryby na brzegu wody.
                        Jestesmy wiec generalnie niedotlenieni i pozbawieni energii
                        zyciowej, ktora jest dostarczana w czasie pelnego cyklu oddechowego.
                        Wschod okresla ta energie jako 'chi', inne nazwy to enegia zyciowa,
                        lecznicza. Inne nazwy z ktorymi moglas sie nie spotkac, to 'shem' z
                        arameik przetlumaczony jako 'spiryt' czy duch swiety.

                        Szukasz wiec kursu, ktory nie ma idiotycznych cen - unikaj takich,
                        bo czesto to bujda na resorach - duzo jest roznych oszustow.
                        Moze byc Yoga, taka gdzie oddychaja wlasnie przeponowo - z
                        pominieciem jakie ideologie tam sa dolaczone. Jesli przyjmiesz, ze
                        jestes tam aby nauczyc sie oddychac - to jest sporo dobrych
                        instruktorow. Zajmuje zazwyczaj kilkanascie tygodni - kilka miesiecy
                        aby sie go nauczyc bez ciaglego myslenia o prawidlowej kolejnosci
                        wdechu/wydechu. Poza tym na poczatku jest tzw, hiperwentylacja,
                        czyli male zawroty glowy, bo nie jestesmy przyzwyczajeni.

                        Mozesz wiec sama cwiczyc na lezaco...z przerwami oraz bez forsowania.
                        Z czasem i praktyka oddech poglebia sie na tyle, ze czujesz az
                        schodzi do samej 'bazy',czyli az ponizej pepka...znikaja tez
                        restrykcje wokol klatki piersiowej, ktore na poczatku uniemozliwiaja
                        pelny wdech...wiekszosc z nas poprostu nie jest w stanie fizycznie
                        wykonac pelny wdech.

                        Wszystkie rozmowy w tych tematach, aczkolwiek interesujace
                        absolutnie nie przesuwaja nikogo jesli chodzi o oddczuwanie samemu.
                        Jest spora grupa autorow, ktorzy np; publikuja ksiazki oparte na
                        doswiadczeniach innych i z tego zyja, samemu nie majac zadnych
                        doswiadczen...taki wiec 'intelektualny'odlam analiz rzeczy
                        niezbadanych chyba.


                        To moze byc wiec poczatek, lub jakikolwiek inny, ktory sama uwazasz
                        za lepszy - droga w tym temacie jest zawsze indywidualna. Moge dac
                        tylko jakies ogolne wskazowki...ale nie rozklad jazdy hihi.
                        Tak wiec, praktyczne rzeczy - nie siedzenie u stop jakiegos 'guru'.

                        Pozdrawiam
                        Kan

                        • goskaa.l Re: Magia 27.11.09, 07:11
                          Dodam do postu kan_z_oz, że możesz do tego dołączyć wyobrażenie sobie, że wraz z
                          każdym wdechem wnika w Twoje ciało świeża, pełna energia, niosąca siłę i
                          zdrowie, a Twój wydech usuwa to, co zużyłaś i jest niepotrzebne. Szczególnie
                          kiedy jesteś w lesie, na polu, w górach czy gdziekolwiek indziej, a w miejscu,
                          które odczuwasz szczególnie dobrze, staraj się to robić.
                          • tetika Re: Magia 27.11.09, 14:39
                            cholera tyle napisalam i mi sie zamknelo uncertain
                            powtorze krotko. cos wiem bo czytam w necie , ale jestem cholernie leniwa i z tych co to mysla ze manna z nieba i samo sie "objawi".
                            Strasznie duzo tych informacji i na dodatek wszystko sie laczy ze soba tak ze powstaje taki ogrom ze nie ogarniam smile i sie zniechecam.
                            Suma sumarum czekam na cud ze nagle mnie oswiecismileWiem ze bzdura bo sie uczyc trzeba ale jakos nie starcza mi zapalu na systematycznosc.
                            W kazdym razie milo wiedziec ze mozna z kims o tym pogadac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka