Dodaj do ulubionych

Narodziny liścia

27.01.04, 20:28
Akurat stałam przy oknie - na parapecie doniczka z fikusem.
Wzrok mimowolnie powędrował ku szczytowi rośliny i nagle... puff!
Pękła osłonka i zieleniutki, młodziutki liść zaprezentował się
w pełnej okazałości. Dziwne uczucie smile) Pierwszy raz byłam świadkiem
narodzin liścia - przedtem zawsze się spóźniałam wink

Widzieliście takie liście? wink

Pozdrawiam
B.
Obserwuj wątek
    • bepeef no tak ... 27.01.04, 20:35
      Pomyliłam nicki sad
      A jeszcze niedawno nie było to możliwe...

      Przepraszam, jeśli ktoś poczuł sie oszukany.

      B.
      • wedrowiec2 Re: no tak ... 27.01.04, 20:44
        smile))) Nie tylko Ty, ja dziś zaczęłam cos pisać sygnują pełnym imieniem i
        nazwiskiem (bo to zawiera mój drugi adres pocztowy na serwerze Gazety). W
        dodatku było to na forum półotwartym. Po półgodzinie dostałam potwierdzenie
        wejścia. Dobrze, że admin zna moje prawdziwe danesmile
        Liscia gratuluję. Pewnie wygląda młodo, jasnozielono i błyszcząco.
        Wiosna nadchodzi!
        A to przesyłam dla towarzystwa młodemu listkowi-
        - www.jcu.cz/~kam/osobni/bonsai/moje_bonsai/obr/fikus2.jpg
        www.magnolia.kujawy.com.pl/images/fikus.jpg
      • marialudwika Re: no tak ... 27.01.04, 20:55
        To Kamfora to Ty???Zazdroszcze tych lisciowych narodzin!A propos roslinek
        domowych na jednym z moich storczykow/mam ich raptem 3/po dwoch latach "zastoju"
        pojawily sie paki!!!!Jestem wniebowzieta i "tusze",ze narodza sie z nich kwiaty!
        Pozostale dwie roslinki,nieco mlodsze,ani ani..
        ml
        • mammaja Re: no tak ... 27.01.04, 21:17
          Ostatnio zdarzylo mi sie,ze syn korzystal z mojego kompa i wyslal post na
          warszawskie forum,nie zwrociwszy uwagi z rozpedu ze mnie nie wylogowal.Poprostu
          nie pomyslal bo sie spieszyl. Bylo mi b. glupio jak zobaczylam siebie w rodzaju
          meskim!
    • ewelina10 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:09
      Znam ten ból, kiedyś używałam 2 nicki, kiedy byłam adminem. Czasami było to
      uczucie niewolnicze. Dziś pozostał tylko jeden i to już za dużo crying
      Fikus to u nas drzewko "kultowe", które stanowi nieodłączny rekwizyt pokoju.
      Mam z nim kłopoty. Jest to drzewko, do którego uparcie moja mama mnie namawia,
      a ja jej ulegam. Kiedy sadzonka jest mała, jakoś udaje mi się spokojnie chodzić
      koło tego kwiatka. Kiedy urośnie, mam kłopot znalezienia dla niego miejsca.
      A propos kwiatów doniczkowych. Nie lubię stawiać ich na parapecie. Uważam, że
      okna powinny spełniać swoje przeznaczenie, nie zawężam otworu wpadającego
      światła. Mam zbudowany z grubego blatu dębowego kwietnik od podłogi do sufitu
      najwyższego pokoju w domu. Jest już cały zajęty. Znajomi jednak się upierają i
      wciąż przynoszą mi jakieś sadzonki. Co robić ?
      Jak sobie radzicie ze znalezieniem miejsca na doniczkę ? Moja mama stawia ich
      na parapecie i nie widzi problemu. Dla mnie wszystko musi mieć jakiś
      wymiar......lubię i jest ładne, ale kiedy przybiera nadmiar, staje
      się "szpetnikiem"
      Oto link do mojego fikusa, z dopiskiem, że mój jest wyższy i stoi teraz na
      podłodze buuuuu

      hem.passagen.se/limpan/krukvaxter/fikus.jpg
    • ewelina10 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:13
      Przepraszam - druga próba

      hem.passagen.se/limpan/krukvaxter/fikus.jpg
      • marialudwika Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:20
        A jakie fikusy masz?Moj jest ficus lyrica i mam ich chyba 5,wogole mam za duzo
        roslin,hm.Ale jakos mi dobrze rosna..Na parapecie mam tez kilka bo okno stanowi
        jedna sciane..co pokoj czyni "nieustawnym"/living/.Kocham rosliny i juz!!!
        ml
        • ewelina10 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:25
          Ostatnia próba i rezygnuję:

          hem.passagen.se/limpan/krukvaxter/fikus.jpg
          • bepeef Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:28
            ewelina10 napisała:

            > Ostatnia próba i rezygnuję:
            >
            > <a
            href="http://hem.passagen.se/limpan/krukvaxter/fikus.jpg"target="_blank">hem.passagen.se/limpan/krukvaxter/fikus.jpg</a>

            Mnie się pojawia jakiś tekst po węgiersku albo jakiemuśtam wink
            Żadnego fikusa sad

            B.
          • wedrowiec2 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:41
            Bardzo ładny szwedzka strona. Dowiedziałam się, że w Stokholmie sa -4 stopnie,
            a w Malmo -6. Na tym skończyła się moja znajomość tego języka.
        • bepeef Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:47
          marialudwika napisała:

          > A jakie fikusy masz?Moj jest ficus lyrica

          Prawdę mówiąc - to nie było u mnie w domu smile Ale to był F.elastica "Robusta",
          takie gładkie duże skórzaste liście. Lyrica (lyrata?)są chyba delikatniejsze ale
          większe smile
          Kiedyś miałam w domu F. beniamina ale trochę za duży mi się zrobił i wydałam
          komuś. Teraz jakoś straciłam serce do kwiatów doniczkowych sad
          Na parapecie stoi tylko hoya (i kwitnie zawzięcie dwa razy do roku )
          i kroton. Aeschynantus powędrował na półkę i trochę ucierpiał od kotów,
          tak jak nolina, draceny i schefflera.
          Ostatnio robię kolejne podejście do paproci, ale, jak zwykle - widzę, że
          nie pasuje jej moje towarzystwo wink.

          B.

      • mammaja Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:27
        Ja tez nie toleruje doniczek na oknie - ale kiedy
        dostalam "żardiniere" ,secesyjna ,malowana przepieknie, z ceramiki - urzadzilam
        ten maly "ogrodek", ktory mozecie ogladac na stronce. Mam b.duzo fiolkow
        alpejskich i wynosze je do "polnocnego pokoju" gdzie odpoczywaja,a kiedy
        zaczynaja kwitnac wracaja na "honorowe miejsce". Moj fikus jest inny -
        drobnolistny i niedlugo bedzie drzewem.Fajnie jest,kiedy w lecie wynosi sie to
        towarzystwo na taras,ale w zimie gorzej.Zajmuja pol pokoju.
    • ewelina10 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:36
      U mnie zaś pojawia się na ułamek sekundy i zaraz zamienia się również w
      natarczywy tekst. Nie próbuję już.
      Mój fikus ma szerokie i duże liście. Po tych linkach wybaczcie mi, ale nie mam
      już ochoty na znalezienie jego nazwy.
      Ten fikus zawsze musi jakiś numer wyciąć.
    • ewelina10 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:38
      Szukam wczorajszego czasu, nie wiem jak mi się udaje eseje tutaj na forum
      pisać. Obiecuję zajrzeć na stronę www, ale ja tam wchodzę, kiedy mam troszkę
      więcej czasu. Lubię sobie tak spokojnie, spokojniutko wczuć się w to
      oglądanie....
      • mammaja Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:51
        Nie rozumiem - weszlam na strone i obejrzalam bardzo ladnego fikusa.Nic nie
        bylo o temp.w sztokholmie! Ot,cuda!
        • wedrowiec2 Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:55
          Może dlatego, że ja mam bliżej do Stokholmusmile
        • marialudwika Re: Narodziny liścia 27.01.04, 21:56
          Fikusa nie widzialam,ale jakas blondynke,mloda i ladna-owszem!!!!
          ml
        • bepeef teraz mnie tez zadziałało! 27.01.04, 21:57
          mammaja napisała:

          > Nie rozumiem - weszlam na strone i obejrzalam bardzo ladnego fikusa.Nic nie
          > bylo o temp.w sztokholmie! Ot,cuda!

          Wystarczyło skopiować linka, wkleić gdzieś obok, a potem znów skopiować i wkleić
          w miejsce, gdzie się wpisuje adres strony smile))
          Ten z prawej i z przodu(najmniejszy) to elastica, a ten z lewej większy - to
          chyba taki, jak ma ML?

          B.
    • wedrowiec2 Re: Narodziny liścia 28.01.04, 18:03
      Mam w domu dracenę. Hoduję ja od niemowlęctwa (jej, nie mojego). Historia
      zaczęła się w 1990 roku. Miałam w doniczce dracenę w postaci drewnianego kołka,
      z którego wyrastały "palemki" liści. Listki usychały, odpadały, aż pewnego razu
      zobaczyłam kopczyk (kretowisko??) w doniczce. Po kilku dniach pojawił się mały
      kiełek, a po następnych zaczął się błyskawiczny wzrost. Drewniany kołek usechł,
      pozostawiając młodej roślince miejsce do rozwoju. Roślina, jako że wspomniany
      kołek został przywieziony z Afryki, została nazwana Afrykańczykiem (Afr.). Po
      dwóch latach przeprowadziłam się do Zakopanego, Afr. rósł wspaniale, był wysoki
      i rozłożysty, ale po kolejnych siedmiu latach nastał czas powrotu.
      Przeprowadzałam się w mroźnym styczniu, więc rośliny zostły zostały u sąsiadów.
      Po pół roku pojechałam uregulowac resztę spraw i zabrać rośliny. Szeflera jest,
      maranta jest, inne są, a Afrykańczyka nie masad(( Szukam, rozglądam się, a
      znajomi mówią "ten w dużej doniczce, to stoi na górze, na podeście, bo chyba
      usechł". Biegnę i oczom nie wierzę - stoi chudzina, listki mu smętnie zwisają,
      część uschła, część pożółkła. Chwyciłam go w objęcia, do samochodu i przez cała
      Polskę do domu. Afrykańczyk juz po paru tygodniach zaczął odradzać się i
      wypuszczać młode liście. Minęło kolejnych pięć lat. Jest on teraz prawie mojego
      wzrostu, zajmuje sporą część mieszkania. Kilka razy miałam zamiar wynieść go do
      pracy lub innego dużego miejsca. Tylko co będzie, gdy on znów zacznie umierać z
      tęsknoty za mną?
      • rudakitka Re: Narodziny liścia 28.01.04, 18:14
        A ja ma tylko drzewko szczęścia.Kiedy umarł mój tata kwiatki mi popadały i nie miałam ochote kupowac nic nowego,jakoś sie bałam.ale moze jak Was poczytam to znowy zaczne jakies do domu znosić?Piszcie więc jakie kwiaty macie najwdzięczniejsze,lepiej poczytać praktyków niż fachowe gazetysmile.
        • wedrowiec2 Re: Narodziny liścia 28.01.04, 18:21
          Kupuj, kupuj, kwiatki i inne rośliny polepszają atmosferę. Drzewko szczęścia
          (rozumiem pod ta nazwą fikus benjamina) wymaga dużo wody i jeszcze więcej
          światła. Inaczej następuje szybka jesieńsad
          • marialudwika Re: Narodziny liścia 28.01.04, 18:31
            Dom bez roslin to jak kon bez ogona!!!!!Ale jeden warunek-trzeba je kochac a
            conajmniej lubic!!!Mam mini fiolek alpejski,chyba z 8 ficusow lirica,mini ficus
            lirica,3 orchideje,kilka kaktusow,dwa Zamioculusy/zamifolia/-malo sa wymagajace.
            Mam trzy jakies,ale nazw nie znam..wstyd.Jedna z malenstwa urosla wyzsza ode
            mnie..Wazna zasada rosliny LUBIA swiatlo a nie lubia slonca!!!Lubia/naogol/ byc
            zraszane,ale nie "przelane"..A mam jeszcze yuka/-e//.....A na tarasie
            choinke,bukszpan,bambus,miniwisnie,mini drzewko figowe,dwa krzaki malin...wino
            i wnorosl...No wogole jestem roslinnie pozytywnie zakrecona!Pozdro
            ml
            P.S. Wedrowcze ta "zywiolka" Ciebie wyraznie kocha!!!
            • rudakitka Re: Narodziny liścia 28.01.04, 18:38
              To drzewko szczęścia to Grubosz-sukulent,bardzo mało pije ale pieknie mi
              się rozrósł i musze przesadzić.Znalazłam takie forum o roślinach i musze troche poczytać.Wiem,ze dom bez roslin to nie to,też kiedys troche tego miałam ,ale wiecie psychika robi swoje.Teraz juz wróciłam do siebie i chyba właśnie czas na rosliny-one tez musza wrócić.
              • lablafox Re: Narodziny liścia 28.01.04, 18:52
                Mam na parapecie okiennym , bo lubię kwiaty na parapecie, kolekcję fiołków
                afrykańskich, w tym jednego , uparciucha , który kwitnie mimo wszystko i
                obojętnie na wszystko, kilka razy w roku częściej niż pozostałe.
                Taki sam jest skrzydłokwiat , rośnie pięknie, kwitnie często , nawet jak już
                zupełnie oklapnie z braku wody , to po podlaniu podnosi natychmiast się do
                góry. Odnoszę wrażenie ,że się cieszy.
                Fikus Beniamina rośnie mi w miejscu , które na początku zupełnie mu nie
                odpowiadało, teraz się przyzwyczaił.
                W pełnym słońcu na południowej wystawie rośnie mi "coś" co wyglada na
                sukulentowate, ma kolce, i pięknie kwitnie czerwonymi , drobnymi kwiatkami.
                Kwitnie nieustannie.
                Lx
                • mammaja Re: Narodziny liścia 28.01.04, 21:56
                  Moje najciekawsze kwiety to kliwie - sa nie takie jak popularne waskolistne,ale
                  szerokolistne - kwitna wsapniale po kilka wiekich pomaranczowych kwiatow
                  ujetych w kwiatostany,zawsze na wielkanoc,a czeto pozniej drugi raz.Te kliwie
                  przywiozlam z mego rodzinnego domu i musze co jakis czas rozsadzac - juz mam 3,
                  a pare osob obdarowalam.Najstarsz jest b.duza. Moze kiedys umieszcze ja na
                  stronce.Mam tez bluszcz,ktory jeszcze byl w domu moich rodzicow. Odnawiam
                  staruszka i bardzo go lubie. Najwieksza jest cytryna wyhodowana z pestki,ma z
                  15 lat i musze ja mocno przyciac pod koniec zimy,bo zagina sie na suficie.Mam
                  takze 2 aloesy - ich sok jest doskonaly na poparzenia .Tez jestem pozytywnie
                  zakrecona na temat moich roslin,ale trwalo wiele lat nim nauczulam sie je
                  pielegnowac.Niektore jednak nie znosza jasnego swiatla i najlepiej czuja sie
                  rosnac w cieniu. Nawet nie wylicze tego co sie namnozylo przez lata,ale przez
                  pol roku mieszkaja na tarasie.Uwazam,ze moda na dawanie kwiatow w doniczkach
                  jest bardzo mila,sa b.ladne kompozycje w koszyczkach,ktore mozna potem
                  porozsadzac do doniczek.
                  • marialudwika Re: Narodziny liścia 28.01.04, 22:33
                    "We wlosach kliwii kwiat..........
                    ml
                    • lablafox Re: Narodziny liścia 29.01.04, 09:35
                      Mój ojciec hoduje kliwie - zawsze zakwitają mu na jego imieniny Kazimierza-
                      jeszcze go nigdy nie zawiodły. On puchnie z dumy pokazując gościom prześliczne
                      kwiaty.Kilka razy obdarował mnie cebulkami- nawet jeśli wyrosły z nich liście
                      to i tak nigdy nie zakwitły.
                      Mam za to szeflerę , która ukształtowała się w drzewko na 1 pniu , bo wyrosła
                      z kikuta wyrzuconego przez kogoś na śmietnik , leżał przy pojemniku. Impuls ,
                      podniosłam go i wsadziłam do doniczki , obcięłam do "żywego" po jakims czasie
                      odbiła . Jest bardzo cierpliwa .
                      Lx
                      • mammaja Re: Narodziny liścia 29.01.04, 12:52
                        Takie uratowane roslinki sa bardzo wdzieczne.Kliwie najlepiej rozmnazac przez
                        podzial - maja tyle klaczy - ale ciekawe,jedna osoba ktorej dalam kliwie
                        tezmowi ze jej nie kwitnie.Natomiast gdzies przeczytalam ,ze po przesadzeniu
                        moga nie kwinac i trzy lata.Dlatego przesadzam dopiero kiedy naprawde nie
                        miszcza sie w donicy.
                        • marialudwika Re: Narodziny liścia 29.01.04, 13:42
                          Slyszalam,ze najlepiej hoduja sie kradzione/nie probowalam,hi,hi/.Sa osoby
                          majace "reke do roslin" a inne wrecz przeciwnie!!Mam 6 ficusow lyrica..latwo z
                          nich "sie robi nowe",dalam znajomej bo u niej w domu nic zielonego,grrrr!!!I co?
                          Biedula najpierw wegetowal a potem "padl".Niesamowite.Te roslinki tak dobrze
                          sie "chowaja"....
                          • lablafox Re: Narodziny liścia 29.01.04, 19:09
                            Na dworze biało i zimno a w domu troche wiosny. Kupiłam w Ikei cebulke
                            hiacynta z maleńkimi listkami .Teraz pęknie różowo kwitnie i pachnie , tym
                            swoim charakterystycznym duszącym zapachem dając nadzieję na wiosnę.
                            Lx
                            • bepeef Re: Narodziny liścia 30.01.04, 07:38
                              A naukowcy amerykańscy (bo któżby inny..) odkryli:

                              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1890996.html
                              (ja to wiedziałam już daaaawno, phi wink

                              B.
                              • marialudwika Re: Narodziny liścia 06.02.04, 14:24
                                Dzis zakwitl jeden z moich trzech storczykow,na dwoch sa olbrzymie ilosci
                                pakow!!I jeden z nich stal sie niemal na moich oczach kwiatkiem.Ten paczek
                                wczoraj jakos dziwnie wygladal,balam sie,ze juz "po nim".Zasililam wszystkie
                                trzy roslinki specjalnym nawozem do storczykow i czekam na nastepne narodziny
                                kwiatow!!!Pozdro
                                ml
                                • lablafox Re: do ML i Ady 06.02.04, 20:27
                                  Jakie storczyki macie? Białoróżowe czy żółte w brązowe ciapki?
                                  Mnie kuszą , kuszą , ale jeszcze nie dorosłam do ich posiadania , na razie
                                  przyglądam się i podglądam. Ml czy to są rośliny trudne do hodowania?
                                  Lx
                                  • lablafox Re: do ML i Ady 06.02.04, 20:30
                                    Wczoraj kupiłam 3 hiacyntu w stadium malutkich listków. Za dzień , dwa pojawią
                                    się kwiaty i będą pachnieć hiacyntowo /różowo/fioletowo/.
                                    Na rocznice dostaliśmy żółte pierwiosnki .Uwielbiam żółte kwiaty wiosną ,
                                    zwłąszcza.
                                    Lx
                                  • mammaja Re: do ML i Ady 06.02.04, 20:39
                                    Dostalam w zeszlym roku storczyk i przez zime trzymam go w polnocnym
                                    pokoju ,malo podlewajac.Czy jest szansa ze zakwitnie - czy trzeba go jakos
                                    zasilic?
                                    • marialudwika Re: do ML i Ady 06.02.04, 21:01
                                      Moje storczyki stoja caly czas na parapecie,pod ktorym nie ma kaloryfera.Od
                                      strony pd-wsch,ale oslaniam je gdy swieci ostre slonce.Cala zime dostawaly
                                      wode,od czasu do czasu.Teraz dopiero zasililam.Ten ktory pierwszy zakwitl ma
                                      kwiaty zielone w brazowe ciapki,jest jeszcze bardzo duzo paczkow!!!!Ten
                                      drugi ,ktory ma narazie male paczki,o ile pamietam ma biale delikatne
                                      kwiatki.Trzeci mial rozowe,ale on jest u mnie najkrocej.Moja cioteczna siostra
                                      ma 30 storczykow,tak na ich p-cie "oszalala"..Pozdrowka
                                      ml
                                      • ada296 Re: do ML i Ady 08.02.04, 23:02
                                        ja dostałam storczyka "z metra" (czytaj wazonowego)
                                        a dzisiaj (od tego samego pasjonata roślinek wszelakich) najprawdziwsze bazie
                                        z najprawdziwszymi kotkami
                                        wiosnę w domu sobie mam smile
                                        • ewelina10 Re: do ML i Ady 08.02.04, 23:05
                                          Raniutko wyjechaliśmy w plener. Pogoda zmienną była, przeplatując słońce z
                                          deszczem.
                                          Widziałam pierwsze pączki na krzakach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka