Akurat stałam przy oknie - na parapecie doniczka z fikusem.
Wzrok mimowolnie powędrował ku szczytowi rośliny i nagle... puff!
Pękła osłonka i zieleniutki, młodziutki liść zaprezentował się
w pełnej okazałości. Dziwne uczucie

) Pierwszy raz byłam świadkiem
narodzin liścia - przedtem zawsze się spóźniałam
Widzieliście takie liście?
Pozdrawiam
B.