02.02.04, 08:53
Musiałam zamknąć adres rudakitka z powodu listów o treści malocenzuralnej.Musiałam kilka dni od neta odpocząć i kilka spraw przemyśleć.Wy oczywiście "bawiliście" sie świetnie beze mnie ,bo jakby inaczejsmile.
staram sie patrzec optymistycznie na otaczajaca mnie rzeczywistość ale sa sprawy ,które raczej optymistycznie nie nastrajają.Artykuł ,ktory rano "przejrzałam" pokazuje ,ze dla takich jak ja "niebieskomigdałowych marzycielek" świat nie jest specjalnie przyjazny.Liczy sie "obraz" człowieka a nie to jakim jest naprawde.No nic,jeden talerz o ziemie i lecę załatwiac kilka spraw,ktore moze jednak pozwola nadal wierzyć w człowieka.
Życzę miłego dnia i przepraszam,ze założyłam nowy watek,ale moze będzie on początkiem dyskusji o tym w jakim kierunku zmierza CZŁOWIEK(ale to gornolotnie zabrzmiało).
Rudakitka.

polityka.onet.pl/162,1148196,1,RA,artykul.html
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: to ja 02.02.04, 09:44
      Owszem,zauwazylam,ze Ciebie nie ma!!!Ale w weekend wogole malo nas...Pozdro
      ml
      • mammaja Re: to ja 02.02.04, 20:44
        Prastare przyslowie "jak cie widza tak cie pisza" - swiadczy ,ze nie sa to
        takie znowu nowe rzeczy.Oczywiscie - kreowanie wizerunku - jest moze u nas w
        ostatnich latach bardzo reklamowane - ale ono bylo i dawniej.Nie nalezy sie
        zniechecac - nie kazdy musi byc jak Wisniewski czy Lepper - mozna z
        wymienionych osob sukcesu przygladac sie np.Ochojskiej czy Zycie Gilowskiej.
        Ludzie oceniaja
        nie tylko ten "image" kreowany ,ale takze co za tym stoi. Wiec nie bardzo
        rozumiem ,czemu uwazasz ,ze dla niebieskomigdalowcow nie ma tu miejsca.Tez
        jest , naszczescie nie w jednym rzedzie z Wrzodakiem.
        • glodn-y Re: to ja 02.02.04, 20:52
          Mamajko !chcesz pana Czerwonego do Rudej... podłączyć?Kolorkiem pasujesmile))
          a co Tobie nie podoba się u polskiego mulata??
          Toż to sam szyk,nie wspominając o sexapilu.
          Co do jednego masz racje,Wrzód na d .... to przykra żecz i cholera bolesna.
    • ewelina10 Re: to ja 02.02.04, 21:43
      Lubię migdałki, a te "niebieskie" zwłaszcza wink
      • mammaja Re: to ja 02.02.04, 21:48
        Ruda jest indywidualnoscia i do zadnego czerwonego ani zoltego nie bedziemy
        jej podlaczac! Jak bedzie chciala ,to wykreuje sie na fantastyczna
        marzycielke,typu "Ania z Zielonego Wzgorza" i tez odniesie sukces!
        • rudakitka1 Re: to ja 02.02.04, 22:11
          mammaja napisała:

          Jak bedzie chciala ,to wykreuje sie na fantastyczna
          > marzycielke,typu "Ania z Zielonego Wzgorza" i tez odniesie sukces!

          Sukces mi się nie marzy ale "Ania..." i do tego ruda to idolka mojej młodoścismile.
          Niestety chwilowo z marzeniami musze poczekać na leppsze czasy ,bo dwie
          potrzaskane przez życie osoby czekają na moja pomoc.Ja wprawdzie serce mam
          gdzie trzeba ale specjalnie cwana nie jestem,a musze kilka spraw załatwić.Po
          prawdzie to wyć mi się chce,bo boje się że nie dam rady im pomóc.Cholera jasna,
          czy samotna starsza osoba to już nie może nawet na miejcse w szpitalu liczyć?
          A mała dziewczynka to musi sama sobie radzić ,bo akurat mamusia wpadła w "ciąg"
          i niewiadomo kiedy wróci do siebie,bo jak trzeżwa to całkiem dobra?
          Przepraszam ,że psuje troche nastrój ale ten świat,który mnie otacza jest
          ostatnio całkiem do bani.Na szczęście rodzinka to jest skarb
          prawdziwy.Dobranoc,miłych snówsmile).
          • glodn-y Re: to ja.KTÓRA?Ruda no.0 czy no.1 02.02.04, 22:22
            Ze Rude dwie to widać,ale czy kitka jedna?
            To mnie meczy.
            • oqo Re: to ja.KTÓRA?Ruda no.0 czy no.1 02.02.04, 22:36
              Kitka z pewnością jedna i ciągle na posterunku (chwała JEJ za to).
            • rudakitka1 Re: to ja.KTÓRA?Ruda no.0 czy no.1 02.02.04, 22:38
              Ruda,ta sama z jedną kitką i do tego blond.Tylko adres z 1, bo ten bez musiałam zamknąć ,bo jakiś debil mi wypisywał co by taką kitką...itp.Ide spać ,bo po trudnym dniu zakończonym aerobikiem literki mi skaczą.Moze jutro Was poczytam,bo dzisiaj juz nie mam siłysmile).
    • rudakitka1 Re: to ja-Narcyz się nazywam:) 04.02.04, 07:08
      Tak mi sie skojarzyłosmile.Wpadłam do Was na chwilke,bo nie mam zbyt wiele czasu od kilku dni.Tych ,którzy wierza w siłę modlitwy-bardzo prosze o nia w intencji pewnej starszej,chorej osoby.A tych którzy wspieraja innych dobrymi myślami też o nie proszę!Trzymajcie sie cieplutko i przepraszam,że kontynuuje ten wątek narcystyczny.PAsmile)).
      • mammaja Re: na post z 02.02. 04.02.04, 14:50
        Jezeli powaznie piszesz,ze mala dziewczynka musi sobie sama radzic bo mama
        poszla w cug to jestes w grubym bledzie. I nie mozna takich spraw zostawiac do
        rozwiazania przypadkowym ludziom. W tym wypadku jest cala siec pomocy
        wypracowana i nie rozumiem czemu nie dziala .Jak chcesz ,to napisz do mnie na
        poczte gazety i pogadamy.Pozdro.
        • rudakitka1 Re: na post z 02.02. 04.02.04, 18:11
          mammaja napisała:

          > Jezeli powaznie piszesz,ze mala dziewczynka musi sobie sama radzic bo mama
          > poszla w cug to jestes w grubym bledzie. I nie mozna takich spraw zostawiac do
          > rozwiazania przypadkowym ludziom. W tym wypadku jest cala siec pomocy
          > wypracowana i nie rozumiem czemu nie dziala

          Dziecko jest objęte opieką.W szkole dostaje obiady,zaglada tam pomoc społeczna i przychodzi na spotkania Ochronki.Jest przemiłą,śliczną i zdolna dziewczynką,niestety mamusia miewa "gorsze chwile".Ja spotkałam ja w sobote na douczaniu w Ochronce i co?Dziecko dwa dni spało u koleżanki,było nieumyte i na taka pogode za lekko ubrane.Lekcje tez miała nieodrobione co przedtem jej sie nie zdażało.
          Niby jest pod troskliwa opieka a jednak... .Ale ona jest chyba do tego już przyzwyczajony,bo kiedy opowiadała mi co w do mu ,a ja głupia sie poryczałam to ona mi powiedziała,żebym się nie martwiła, bo bedzie dobrze.Adresu tez nie bardzo chciała podać(oczywiscie w Ochronce mają,ale ja chciałam cieplejsze cuichy podrzucić)bo pewno sie boi mamuśki.No i jak tu się nie martwić?
          • mammaja Re: na post z 02.02. 04.02.04, 22:15
            Wybacz, ale to jednak kilka osob czegos nie pilnowalo. Ale naprawde to jest
            rozmowa na priwa albo na mail.I nie jest to wina ani twoja ,ani dziewczynki.
            i nie bede tu wiecej pisac,w kazdym razie narazie, bo jestem daleko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka