ada296
22.03.04, 23:54
przychodzi nagle
nie korzysta z telefonu - zeby ostrzec
gdy nie mam czasu (czasem ochoty) sygnalizuję: szkoda, że nie zadzwoniłeś bo
zaraz muszę wyjść
mam 15 minut czasu dla ciebie
kiedyś wymawiałam się praniem, które własnie czynię
ale raz usłyszałam: to rób pranie a ja sobie poradzę
gość wyciągnął wódeczkę, poprosił o kieliszek i chciał pić sobie sam
grzecznie powiedziałam, że pić beze mnie w moim domu nie będzie
i niech przyjdzie gdy ja będę miała czas na relaks
(to były czasy mojego bycia mężatką więc gość nie traktował mojego domu jak
ostatniej deski ratunku)
ze spitkami niedopitymi też sobie radziłam zawsze
prosiłam by przyszli trzeźwi to się z nimi napiję i upiję i będzie wesoło
może jestem paskud ale asertywny
po latach prób
pozdrawiam