axsa
17.04.04, 14:57
Zawsze lubiłam te teksty, a ze teraz wlasnie cos mi wpadlo w rece to
kopiuję.
Będąc młodą lekarką na swej wysuniętej placówce, wszedł raz do mej przychodni
pacjent o wyglądzie tran... tranwe... pedalskim.
- Dzień dobry, pani doktór!
- Dzindobry! Co panu dolega?
- Jestem albowiem Transseksualistą.
- Proszę zapodać objawy.
- Lubię ubierać się w kolorowe sukienki i błyszczące ozdoby, a chłopcy w
mundu..
-Jesteś pan więc fetyszystą, jak nasz kapcan, nie cepelian wojskowy. Czy pan
też jesteś cepelian?
- Nie, pani doktór! Mnie się podobają mężczyźni, chciałabym urodzić dziecko,
a to co mam tu między nogami - o to, to mój wstyd i obrzydzenie powoduje.
W istocie, cierpisz pan na zespół dezaprobaty płci, co jest związane z
patologią płata czołowego. Proszę się położyć na kozetce i rozluźnić.
- Aaa!
Pospiesznie zadałam pacjentowi narkozę (buuum!), zręcznym cięciem skalpela
odsłoniłam kości czaszki i dokonałam trepanacji tejże (odgłos młota
pneumatycznego). Po czem moim oczom ukazał się nadmiernie rozbudowany i
pofalowany mózg. Za pomocą pompy próżniowej wyssałam ca. 98% mózgu (odgłos
ssania), a wolną przestrzeń nawodniłam (stuk spłuczki "THE BEST NIAGARA" i
szum opadającej wody). Po czem zamknęłam czaszkę i zaszyłam ranę catgutem
(turkot maszyny do szycia) i ocuciłam pacjenta.
- Czy może zapodać, jak się czuje? Czy nadal chciałby urodzić?
- Eee, po co mi tam.
- Czy nadal podobają się mężczyźni?
- Che tam.
- A kolorowe sukienki i świecidełka?
- A chu... tam.
- Jest więc pan uleczony. Może się pan zrewanżować na parapecie.
- Do widzenia pani doktór!
- Do widzenia!
Gdy pacjent opuścił gabinet, znalazłam na parapecie wibrator z napisem w
nieznanym języku: MADE IN GAYLAND, FOR MEN ONLY. I znów mogłam zadumać się
nad postępami medyny.