Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 259 - juz wiosenne :)

24.03.11, 11:00
A tymczsem jak to w marcu - znowu chłodniej i bez słoneczka, ale tulipany w ogrodku rosna na potege - wszystkim wiosny w sercach zycze!
Obserwuj wątek
    • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 24.03.11, 22:12

      Jak juz pewnie wiecie , do szczescia potrzebuje niewiele: kawalek ogrodu, slonce i cieplo. I to ostatnio mnie bardzo raduje i laduje akumulatory.
      Dzis wysprzatalismy szklarnie na przyjecie pomidorow i ogorkow, zrobilismy stol na malutkie sadzonki, bo pomidory i salata wysiane w domu niedlugo trzeba przeprowadzic do szklarni. Dostalam tez piekny prezent, stoleczek do kleczenia przy pieleniu grzadek, dzieki niemu odciaze moj bolacy kregoslup.

      Aby nie nudzic na temat ogrodu informuje ,ze zadbalam rowniez o siebie, bylam u fryzjera i u kolezanki na pogaduchach. Wracajac delektowalam sie cudnym zachodem slonca z dramatycznymi chmurami w tle.
      Na drzewach zaczatki listeczkow, magnolia szykuje sie do kwitniecia, swiat jest pieknysmile
      • dado11 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 24.03.11, 22:32
        U mnie życie galopuje, ale to najwyraźniej taki moment...
        Choroby, choroby, ostatnio dyrygują moim czasem, ale mam nadzieję, że niedługo to się ustabilizuje na mniej medycznym poziomie...
        Kryzys chyba mija, albo wiosna, albo cóś, niemniej klienci zabrali się do roboty, więc i ja nie nudzę się zbytniosmile)))
        wiosna, choć z oporami i z niejakim ociąganiem, ale w końcu powoli zaczyna nam tu królować
        http://images8.fotosik.pl/1530/d62d7d836e568560.jpg
        więc w wolnych chwilach wpadam w wir wiosennych porządków, a to w ogrodzie, a to w szafach, a to w kuchni...
        tylko te zapłakane szarym nieprzezroczystym, szyby, wciąż wkurzają, przy każdym słonecznym przebłysku....
        pozdr. d.
        • monia.i Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 24.03.11, 22:43
          Śliczne zdjęcie, Dado smile
          A mnie chyba dopadło osłabienie przedwiosenne, bo nic mi się nie chce. A muszę smile
          No i pracowo-kryzysowo jest sad
          Ale dzień się wcześnie zaczyna i coraz później kończy - fajne to, tylko od poniedziałku będzie się trzeba przez kilka dni pomęczyć z powodu przestawienia czasu.
          I generalnie rzeczywistość wiruje...
          Pozdrowionka dla wszystkich.
          • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 24.03.11, 22:50
            Dziękuje za pozdroowienia Moniu.
            Zdjęcie piękne.
            Jutro jadę po bratki na balkon.
            • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 24.03.11, 23:38
              To ja tez wstawie fotke z wczoraj smile
              https://images50.fotosik.pl/748/d841bd9d5261379cmed.jpg
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 25.03.11, 09:23
                Kwiatki i Franio cudne, Mm, Lx i Verbenie zazdroszczę. Ja najpierw muszę usunąć pozostałości zimy, poczekać do pierwszego, a dopiero potem będę mogła kupić kwiatki. No i w tym roku raczej nie zabratkuję wszystkich doniczek, bo przcież mam kota doniczkowego i wygniecie wszystkie kwiatki. Muszę wymyślić takie rośliny które mu się nie dadzą.
                W środę miałam u siebie Wnuczę i Synusiowa przyszła po niego z pierwszą zastępczą mamą Frysia ( Kota Doniczkowego), jamniczka Malinką. Nie widzieli sie od roku. I wyobraźcie sobie że poznali sie natychmiast. Fryś zaczął się do niej tulić, wylizywać jej uszy , a ona jemu i tylko jakby dziwiły ją gabaryty tego feceta który był rok temu jak połowa jej, a teraz jest jak półtora. Potem zaczeli bawić się w chowanego i berka. Synusiowa popłakała się ze wzruszenie. Faktycznie teatr był niezwykły. Nadmienię, że w tym czasie Krowisia była zamknięta, bo raczej zjadła by aktorów spektakluwink
                • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 25.03.11, 11:21
                  Niech mi ktoś ośmieli się powiedzieć,że zwierzęta nie mają uczuć.
                  To jest doskonały przykład na to,ze "ludzkie" odruchy nie tylko my posiadamy.
                  Oprocz tego,że bylismy,kupiliśmy i posadzilismy bratki i jest zimniej i pochmurno na razie cisza,nic ciekawego się nie dzieje.
                  Pozdrawiam wiosennie,babcie,wnuczęta, synusiowe i pozostałych uczestników forum.
                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 26.03.11, 00:35
                    Mialam dzien pelen wrazen, poczynajac od wizyty u nowej pani burmisztrz o 9 rano, poprzez jazde na drugi koniec miasta po zabawke na urodziny Antosia (coreczka wyszukala na Allegro, a ja mialam odebrac i oczywiscie zplacic), ale bylo warto smile Potem grupa spiewjaca, ktora 9 kwietnia ma wystep - czyli wspolna imprezke spiewajaca dla zaproszonych gosci, ledwo zjedlismy obiad kolo czwartej a juz synowa przyslala sms -a, ze za chwile przyjedzie z dziecmi. No i zabawili do dobranocki. Tak wiec lekko nie ma, a niedlugo przed ich wizyta wysypalam na podloge cale pudelko z pineskami, szpilkami itp ostrymi przedmiocikami. Praiwe udalo mi zebrac przed przyjsciem Antosia, zwiedzajacego podlogi bardzo dokladnie.
                    Fed - zwierzeta pamietaja - ale to juz inny temat. Uciekam odpoczac!
                    • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 26.03.11, 08:27
                      Mammaju ,Tobie to tylko mały motorek w pewną częśc ciała wkręcic i byłabys jak Karlson z dachu.Podziwiam ,podziwiam.
                      Ja jestem jakas wybitnie zmęczona ,szybko opadam z sił i spię ponad normę.
                      U nas pada śnieg, sypie śnieg.
                      Zaraz zrobię zdjecia moim bratkomsmile
                      • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 26.03.11, 10:02
                        I już po śniegu,a było tak:
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/DzZRDO7MQa5muNKsmB.jpg
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/TmxSjoLBcaQVYbVMzX.jpg

                        a teraz zanudze Was szczegółami,a co mi tamsmile

                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/JnLcfSGnbLo9NI0AAX.jpg
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/IzbiHvvkTqu75KKW1X.jpg
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/9n5jYcATCYielntnxX.jpg
                        • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 26.03.11, 10:09
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/CDzPwzC0aya7gsb4uX.jpg
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/9IX52WaTfmueZHfIVX.jpg
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/aOS418jMr9ak0Nlk8X.jpg
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/IzbiHvvkTqu75KKW1X.jpg
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/63JVgpd89dTkH4sZfX.jpg

                          I to już koniec,już po śniegusmile
                          • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 26.03.11, 10:42
                            Lablenko, super fotki! Te platki i sniezynki - nadaja sie na ilustracje misiaca marzec w kalendarzu smile Chce ci powiedziec, ze dieta postawila mnie na nogi - minelo to stale poczucie zmeczenia, wrecz nabralam dawnej ochoty do ruchu. Czyli "cos w tym jest", chyba nie tylko zrzucenie kilku kg, widocznie tak bylo trzeba.
                            Tez mialam z rana ochote pstryknac te swierki w sniegu, ale sa w zasadzie takie same jak w ubieglych latach, nawet kwietniowe sniegi juz byly.
                            • monia.i Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 26.03.11, 21:05
                              Piękne zdjęcia - i fantastyczne kolory, uwielbiam takie fioleto-zielenie.
                              Obejrzałam ze łzą w oku ostatni skok Adama Małysza - ileż ten człowiek dał nam sportowej radości smile Ja w dodatku zawdzięczam mu kilka przefantastycznych znajomości - w tym 3 bardzo bliskie. Poznałyśmy się z dziewczynami na forum okołoskokowym jakieś 7 lat temu, mamy za sobą mnóstwo spotkań, kaw, rozmów i wypraw w świat - to jest coś, za co też Adamowi jestem wdzięczna smile A jemu życzę udanego startu w to inne życie. I dziękuję za to, co było smile
                              • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 00:32
                                Nawet nie wiedzialam Moniu, ze takie forum cie wciagnęło - az mi zazdrość smile
                                Niestety nie doczekalam skoku, chociaz cierpliwie ogladalam popoludniowe uroczystosci - w koncu mnie troche zmeczyly. Ale sobie zobacze na powtorkach. A Adam jest super ze swoja prostota wypowiedzi i skromnoscia. Tylko malzonka miala dzisiaj kiepska fryzure w porannym programie. Szkoda, bo ladna dziewczyna.
                                Chyba przesadzilam wieszajac pranie na tartasie, bez kurtki, a juz sie przyzwyczilam tak wychodzic. Cos mnie lekki katarek przynudza.
                                • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 00:37
                                  Dzisiaj wstajemy o godzine wczesniej. Dobrze, ze jest niedziela. Za to dlugie, jasne popoludnia bardzo mnie ciesza smile
                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 10:13
                                    Ano już wstałyśmy wcześniej. Zaraz zabieram Wnucze na łyżwy. Psy Maćmy i Krowisię już wyprowadziłam. Teraz chwila na kawę i dalej. Po lodowisku Synusiowie zprosili do jakiejś nowej knajpy na obiad rodzinny. Bardzo dobrze, bo po przygotowaniu piatkowego przyjęcia, które odsypiałam cały dzień wczoraj, patrzeć na gary nie mogę. I szlak trafił mój piekarnik. Będę musiała wymienić całą kuchenkę, albo zrezygnować z pieczenia tart, papryki, bakłażanów i mięs różnych. Nic to, kuchenka nie zając poczeka na lepsze czasy. Chwilowo odkładam po troszeczku na wyjazd do U.P. Tyle tylko zostało z moich ambitnych planów wakacyjnych. Tanie linie lotnicze i 10 dni w Niort. Gdyby nie to że absolutnie musze do niej pojechać, to dałabym sobie spokój z "wakacjami". W piątek w "Gronie" poustalaliśmy różne sprawy, powiedzieliśmy kilka niemiłych rzeczy, nie sobie nawzajem, a celem uświadomienia wszystkim realiów sytuacji, albo tym z nas którzy jeszcze mieli jakieś naiwne nadzieje. Dobrze, że nie ja jedna mam świadomość, bo jak dotąd uchodziłam za kraczącą pesymistkę co znacznie utrudniało mi skuteczne działanie na łonie. Na szczęście jeden z przyjaciół doinformował się medycznie i włos mu na głowie stanął, tak jak moje stoją od dłuższego czasu. A że jest z nas najbogatszy, ma najlepsze dojścia wszędzie, i autorytet nie kwstionowany, to i głoś jego popierajacy moje inicjatywy, bardzo się liczy.
                                    Idę i życzę Wszystkim miłej i słonecznej niedzielismile
                                    • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 11:51
                                      Fed, grono pomocnych ludzi, dzialajacych w odruchu serca to w dzisiejszych czasach prawie rarytas. Twoja chora przyjaciolka ma szczescie. Zycze powodzenia i wytrwalosci w dzialaniach.

                                      Wczoraj wieczorem poszlismy na koncert naszego wioskowego choru, ktory dziala juz 20 lat i wlasnie z tej okazji uroczyste spiewy. Czlonkowie choru to osoby w przedziale wiekowym 50-70, spotykaja sie co tydzien aby troche pospiewac ,pogadac, spedzic milo czas. Specjalnie dla mnie mily pan chorzysta znucil "lulajze Jezuniu" po polsku, poniewaz spiewaja tez koledy z roznych krajow. Cieple to i mile.

                                      Poza tym odkrylam ,ze przez Skype mozna tanio telefonowac do Polski na telefony stacjonarne i pogadalam sobie z Mamcia do woli. Przed chwila zas, rowniez przez Skype corka zdala mi relacje jak spedzila niedziele w Australii, u nich jest juz wieczor i szykuja sie do snu.
                                      Swiat zrobil sie prawie na wyciagniecie reki, nie ma sie poczucia tych potwornych odleglosci.
                                      Milej niedzielismile
                                      • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 14:03
                                        Bardzo popieram takie spotkania spiewajace! My mamy planowany wieczor pt. "Dawnych wspomnien czar" - gdzie najpierw nasza grupka zaspiewa kilka starych szlagierow, a potem dla wszystkich bedzie "koncert życzeń". Napewno wszyscy sie beda dobrze bawic a o to chodzi.
                                        Natomiast w Niemczech bylam kiedys na spotkaniu chorow z okolicy i powalil mnie wysoki poziom tych amatorskich grup. Ale to lata tradycji smile
                                        Sluchalam wczoraj w TV "Bitwy na głosy" i widac ze i u nas mnostwo talentow.
                                        Jutro musze nieoczekiwanie wyjechac do przyjaciolki pod Krakow. Jest to wezwanie nie podlegajace odmowie. Chyba po to ma sie przyjaciol. Dobrze, ze sa szybkie pociagi smile
                                        Fed, a wczoraj to sie duzo dzialo na Powislu, myslalam ze bierzesz udzial.
                                        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 18:05
                                          Mm, jak już pisałam, wczoraj spałam. Należalo mi się!!
                                          Verbeno, zdaję sobie, aczkolwiek od niedawna, sprawę, że taka przyjaźń i takie zaangażowanie jest ewenementem. Dla mnie to zawsze było zupełnie oczywiste i "ze kriom matki wyssane" i jak widać nie tylko dla mnie bo ta "grupa" to jest ludzi kupa, którą łaczy tylko U.P. Poza nią i jej sprawami to my się właściwie nie kolegujemy. To znaczy owszem w grupie jest moja ukochana Mała Czarna i jeszcze jedna Aśka, ale z resztą łączy mnie tylko U.P.
                                          I dla nas jest to jakoś takie naturalne i automatyczne, że pomimo że tylko ona, to ja wiem że gdyby mnie szlak trafił to oni też w mojej sprawie zareagują, a jak by któremuś z nich coś się stało to i ja ruszę jak ta kawaleria.
                                          Jakoś tak wyszło w praniu, że dla ludzi których cenimy, możemy wszystko.Dla mnie zawsze i od zarania, przyjaźń była wartością nadrzędną dla której zawsze trzeba było wszystko. W sumie nawet nie wiem skąd mi się to wzieło, chyba jednak od Rodziców którzy zawsze byli nadludzko wobec przyjaciół lojalni i wierni im aż po.. U mnie to dziła jak automat. Przyjacielowi wszystko się należy i tyle w temacie. Syn Podstawowy zabił mnie w trakcie rodzinnego obiadu, bo powiedział, że powinnam do niej pojechać i z nią zostać do końca. Wiem, że powiedział to trochę bezmyślnie, ale szczerze. I ja się z nim zgadzam teoretycznie. W praktyce niestety to jest niewykonalne, choć kto wie jak to będzie za kilka miesięcy. Nie jest to zupełnie wykluczone. Wiem, że jak już będzie najgorzej to najprawdopodobniej tylko ja będę do tego sie nadawała i tylko mja rodzina weźmie na siebie wszystkie moje obowiązki, po to żebym ja mogła, bo oni naprawdę to czują tak jak ja.
                                          Straszna sytuacja, ale z drugiej strony ło matko jakie ja mam mądre i dobre dzieci. Nawet się tego po nich, aż tak nie spodziewałam. I tu się zaplułam ze wzruszenia.
                                          Idę dla zdrowia psychicznego otworzyś nowy wątek.

                                          - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
                                          • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 20:01
                                            Nie pochwalę się kwieciem ani płatkami śniegu, jeno ... zielonym ... słoniem:
                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/wh/kf/4bbq/Hf0N9TxqlPOTcDmFMB.jpg
                                            Wczoraj spotkałam go na wodzie.
                                            • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 27.03.11, 20:07
                                              Rzeczywiscie ,slon jak zywy. Gosiu ,Ty juz na wodzie?

                                              Godzina osma a u nas jeszcze jasno, pieekniesmile
                                              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 09:18
                                                Świetny słońsmile Imponujący jest Twój cug do wody. Czy Ty tak pływasz jak tylko lody zejdą?
                                                W Warszawie pogoda piękna, ale zimnawo. Ciągle jeszcze nie ściągnełam chochołów z róż i hortensji, a mialam takie plany na weekend. Przełożyłam je na "zatydzień". Miłego tygodnia!
                                                • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 09:31
                                                  Pośród lodów też się czasem pływa.
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 09:38
                                                    Tu co prawda lodu nie było, ale śnieg pośród suchych źdźbeł widoczny:
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/wh/kf/4bbq/UrjbY8knZNE9bHlMFB.jpg
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 10:12
                                                    Brrrrr.....
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 13:12
                                                    Hahaha,na widok tych zdjęc w tyłek robi mi się zimno,jak to znosisz Gosiu ,masz specjalnie podgrzewane majtasy czy co?
                                                    U nas słonecznie, ale zimo.
                                                    Mąż leży bo ma 37,1C i katar.
                                                    Dotarła do mnie polecana przez En-ejke książka o Dukanie i...dojrzewam.
                                                    Robie teraz historyczną oś czasu mojego zasłużonego wujka ,bo za wiele materiałów i zaczyna mi się to wszystko kręcić,gdyz to co znajduje nie ma nic z hronologii.
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 18:22
                                                    Owszem, mam trzy pary majtek: specjalne trzymające ciepło przy pupie, na to wełniane rajstopy, na to grube polarowe leginsy i dopiero na to oddychające spodnie chroniące przed wodą. Do tego siadam na grubszej karimacie (takim klęczniku ogrodowym).
                                                    Ale specjalnego podgrzewania nie potrzebuję.
                                                  • monia.i Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 23:05
                                                    Smoki od zeszłego weekendu też pływają smile
                                                    Smok pływa w dresie, na to ortalionik - a pod kuper podkładka gumowana. Nie ma ocieplanych gatek smile Ale siedzi chyba ciut wyżej, niż w kajaczku.
                                                  • monia.i Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 28.03.11, 23:16
                                                    A - i na trening zabiera termos z herbatą z sokiem malinowym - a po treningu z lubością moczy się w wannie smile
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 29.03.11, 07:55
                                                    Wysokość siedzenia nie ma znaczenia. Ciepło przy pupie trzyma odpowiednie tworzywo siedziska. W moich kajakach mam siedziska z polietylenu, a w kanadyjce z tego, z czego ona jest zrobiona - czyli z laminatu szklanego. Ze względu na wygode pupy kładę na siedzeniu kanadyjki podkładkę grubą na 5 cm, zrobioną jakby z piankowych kwadratowych rur (to też klęcznik ogrodowy, tylko innej firmy). W kajakach mam siedzenia bardzo wygodne, tam wystarczy znacznie cieńsza podkładka - tylko dal izolacji. Guma chłodzi, więc nie myślę żeby to było dobre rozwiązanie.
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 29.03.11, 11:49
                                                    Ciekawa jestem na ile mogę zaufać naturze i uznać, że wiosna już naprawdę jestsmile
                                                    Pogoda piękna, chociaż noce i poranki jeszcze zimne.
                                                    I nic ponaddto nie napiszę , bo mam niechcieja, chore Wnucze i kłopoty różnorakie.
                                                  • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 29.03.11, 13:41
                                                    Zaufalam sobie i uznalam ,ze juz pora na prace ogrodowe. Posialam do gruntu groszek, koperek i rzodkiewke i mam nadzieje ,ze wszystko urosnie.
                                                    Po porannych przymrozkach temperatura podskoczyla do 12 stopni i slonce pieknie grzeje.
                                                    Mysle ,ze w najblizszym czasie bede bardzo monotematyczna i bede udzielala sie tylko na watku roslinnymsmile
                                                    Klopotow poza zdrowotnymi nie posiadam , a z tymi mozna jakos zycsmile
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 29.03.11, 21:54
                                                    U nas na prace ogrodowe (oprócz porządkowych, które już poczynione) za zimno. W nocy temperatura spada do -4, rano jest -0,5 do 2. W dzień co prawda dochodzi do +10, ale nie sposób coś robić. W ramach porządków wiosennych wysprzątałam kuchnię - to tylko początek, bo czeka mnie jeszcze wnętrze szaf i szafek. Ale to najwcześniej we czwartek, jutro nie ma o tym mowy.
                                                  • bbetka Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 29.03.11, 22:39
                                                    Uprzejmie donoszę, że jeszcze jakoś pcham moje taczki do przodu, ale nabrały jakiegoś takiego tempa, że nie wiem kiedy dni/tygodnie mijają wink ale jak czytam, to wygląda to na powszechny przypadek smile

                                                    W telegraficznym skrócie - byłam w Kołobrzegu, pogoda była okropna, ale w zimnie i wietrze zobaczyłam jak wydobywa się borowinę - no pasjonujące...Kawiarnia "Widokówka" - super! chociaż widoki były akurat żadne, bo padało sad Poza tym czułam się jak w Niemczech, bo był to język dominujący...

                                                    jedyna chwila słońca
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/nunbLJkI0ByapVDiaB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/RhVeG0sgYT0ksfy1OX.jpg

                                                    W międzyczasie dałam się zwieść pogodzie i zasadziłam sobie bratki na balkonie, które następnie uległy zamrożeniu wink

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/4zSCn2v9OPwxOvqYlB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/wrmbRhlIM7K5wjSW9B.jpg

                                                    Florkowi bardzo się spodobały smile
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/7D0mgtsarhKIS2MwxB.jpg

                                                    A na Jasnych Błoniach jak co roku zakwitły krokusy

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/IbpHnZKkatfCfoz7OB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/WJKBPHHa42patsaUTB.jpg

                                                    dopingując ludzi do zachowań i figur różnorakich smile

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/4QbVLOBBeM52yoa7ZB.jpg

                                                    Poza tym byłam też w Poznaniu, co wymagało zaprzyjaźnienia się z PKP - brrrr... a w przyszłym tygodniu wybieram się do Łodzi smile Oczywiście cały czas pracuję dzielnie na chleb, na szczęście wszyscy w bliższej okolicy zdrowi, poza przeziębieniami grypowymi - co daje mi trochę luzu psychicznego smile

                                                    Na gruncie kocim bez zmian - zaczepki i bijatyki trwają

                                                    no pobaw się ze mną!

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/fySGbpvhYFrcWQFTQB.jpg

                                                    a ta znowu z tym aparatem...

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/iBplvpnbyOuqbauMbB.jpg


                                                    Napiszę jeszcze, że Verbenie zazdraszczam ogródkowych przeżyć, Gosi zacięcia do aktywnego spędzania czasu, wszystkim pięknych wnuczat-słodziaków, Lablence ślicznych zdjęć smile

                                                    Kończąc tę nieco przydługą fotorelację życzę wszystkim zdrowia, ciepłego wiosennego nastroju i napływu sił życiowych oraz chęci do brnięcia przez tę wiosnę wink
                                                  • dado11 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 30.03.11, 00:21
                                                    Bbetko! masz parę dziewczyno...smile znaczy się "power" wink
                                                    jak zwykle, podziwiam ulotny urok twoich zdjęć, a przy okazji, zdradź tajemnicę, gdzie się te Jasne Błonia znajdują? piękne drzewa...
                                                    Lx, piękne fotki kryształków na bratkach, suuupersmile
                                                    a u mnie kieracik, ciągle się coś zagęszcza, ale dziś udało mi się wyskoczyć do Ikei i okolic, bo dziecię zapowiedziało chrzciny Zośki na święta, więc i jakiś prezent trzeba i inne takie...
                                                    dziadek Artur natomiast, kolędował dziś z wnuczką na wiosennym spacerku, co skończyło się uwiecznieniem pierwszych samodzielnych kroczków i słodkiego snu w/w Obywatelkiwink
                                                    http://images8.fotosik.pl/1572/2067fb78cf66e3e6.jpg
                                                    http://images8.fotosik.pl/1572/7a33fc77bb941f1c.jpg
                                                    wiosna nadchodzi z ociąganiem, wciąż chłodno, ale słońca do wolismile zaczęłam wlewać świeżą wodę do ptasiego poidełka, mają już biedaki problem... sucha ta wiosenkasad
                                                    w rodzinie wciąż dominują medyczne klimaty, ale jest nadzieja, że niebawem przejdziemy na mniej przykre tematysmile
                                                    pozdrawiam wszystkich serdecznie, d.
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 30.03.11, 07:35
                                                    Miło Cię było uświadczyć Bbetko. Imponujace tempo zycia sobie narzuciłaś. Dado, Daduczka po prostu miódmalina. Gośka sprzatanie nie zając.
                                                    I lecependze.
                                                  • jutka1 Środ-ek tygodnia, już z górki 30.03.11, 08:27
                                                    "Lecependze" bardzo mi się podoba. smile
                                                    Dużo się u Was dzieje. U mnie natomiast cisza, poza szaleństwami pracowymi, ale to jest nic nowego. Dopiero w przyszłym tygodniu zaczynam znów podróżować, na razie siedzę na de i napawam się lokalną wiosną.
                                                    Daduczka zaiste przeurokliwa, Mammajkowe wnuczę nr 2 równie urocze.
                                                    Bbetko, Ty to masz energię! smile Verbenka takoż, zazdraszczam! smile
                                                    A Małpeczka, mam nadzieję, na dłużej i na częściej, hę?

                                                    No to ja też lecependzem. wink Miłego dnia życzę. smile
                                                  • bbetka Re: Środ-ek tygodnia, już z górki 30.03.11, 09:20
                                                    smile
                                                    dziewczyny cieszę się, że trochę energii do mnie wraz ze słońcem wróciło, bo już mój własny bezruch, niechciej i niemoc dobijały mnie całkowicie...

                                                    Dado - Jasne Błonia to reprezentacyjna część Szczecina "dysponująca" między innymi dwiema przepięknymi alejami platanów, a od paru lat także tysiącami krokusów radujących wzrok. Jak znajdę zdjęcia to wkleję.
                                                    Zosia cudo!- a co za poza! ta nóżka z przodu-modelka pełną gębą smile

                                                    Lecempendzem jak wszyscy wink
                                                    Dobrego dnia!
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 30.03.11, 10:40
                                                    Tak, tak, sprzątanie nie zając. Tylko że przy moim chronicznym braku czasu muszę wszystkie takie prace wykonywać z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby były zakończone w odpowiednim momencie.
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 30.03.11, 10:37
                                                    Dado, czy pozwolisz, ze wyręczę Bbetkę?
                                                    Jasne Błonia znajdują się w Szczecinie, w kwadracie ulic Ogińskiego, Szymanowskiego, Moniuszki i Piotra Skargi. To wielkie skupisko platana klonolistnego, który jest także zasadzony na pobliskiej ulicy Królowej Korony Polskiej. Powstały wraz z pobliskim (tworzącym przedłużenie Błoni) parkiem Kasprowicza dzięki bogatej rodzinie Quistorpów (pl.wikipedia.org/wiki/Johannes_Quistorp - tu masz link do najbardziej zasłużonego dla Szczecina).
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 30.03.11, 11:15
                                                    Dzieki ,Bbetko za te cudne krokusowo-platanowe fotki,zawsze zastanawiałam się gdzie to jest,a to Szczecin.
                                                    Koty szalone.Bratkom nic nie będzie.
                                                    Byłas w Poznaniu i nie znalazłas czasu na to żebyśmy się spotkałysad
                                                    Goska ,ja tez planuje porządki po to abym zdążyła się wyrobić i zawsze z czymś nie zdażę.
                                                    Daduczka wdzięczna i sliczna panienka.Zachwycacię się uroda młodszego wnuczęcia Mm,a co Franio to sroce wypał spod ogona???Bardzo mi się ten facet podobasmile
                                                    Fedo ,jak zdrowie wnuczęcia?
                                                    Moja wnuczka,siostra Kasi, w szpitalu od wczoraj- leczono ją od roku na zapalenie stawu biodrowego ,a tu okazało się,ze peknięcie chrząstki stawowej i musi byc operacja.Kurcze te dzieciaki mają przechlapane.
                                                    Wczoraj wysprzątaliśmy już na glancwink balkon,fotele już mają poduszki,no i parasol góruje nad stołem czyli otworzylismy wiosenno-letni sezon balkonowysmile
                                                    Dzis pierwsza kawa inauguracyjno-urodzinowa.
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 30.03.11, 22:52
                                                    Witam po krotkiej, ale jakze ciekawej w zdarzenia, podrozy. Spedzilam wspanialy dzien u przyjaciol, tym razem zostalam zakwaterowana w nowym hotelu ze wspanialym widokiem z balkonu. (Domek dla gosci o tej porze roku jest za zimny). Ale prawie caly czas swietowalismy
                                                    w domu wlasciwym, gdzie po raz pierwszy od miesiaca zlamalam sie dietowo, Nie dalo sie inaczej! Ale juz od rana wzielam sie w garsc smile Pognalam na zew przyjaciolki no i bylam rzeczywiscie potrzebna - ale to nie miejsce na tlumaczenia zdarzen. Odkrylam tez szalona roznice w cenach bilatow kolejowych - z czego nie zdawalam sobie sprawy. Zostane uztkownikiem TKL ! Po powrocie rodzina wessała sie we mnie a i sprawy dogonily mnie telefonicznie juz na trasie W-wa - Kraków. Takie zycie!
                                                    Jestem zachwycona Zoska, Antos jeszcze sie nie puscil, chociaz stoi i drepce. NO, ale kobiety zawsze sa szybsze. Piekne zdjecia Bbetki, no a wodniactwo Goski o tej porze roku imponujace!
                                                    W ogrodzie jeszcze szaro - to nie Holandia!
                                                    Fed, nie lataj tak! Mam nadzieje, ze wnuczeciu nic powaznego!
                                                  • jutka1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 31.03.11, 09:17
                                                    Wczoraj: 14 C. Padał deszcz.
                                                    Dzisiaj: 17-18 C. Pada.
                                                    W sobotę: 22-24 C (!!!), słonecznie.
                                                    W poniedziałek: 13-14 C.
                                                    Hmmm.
                                                    Wiele osób skarży się na zmęczenie "niewiedziećczemu". Mnie się wydaje, że to mogą być te skoki temperatury (i ciśnienia). Plus przesilenie wiosenne, plus zmiana czasu...

                                                    A propos zmiany czasu, w przyszłym tygodniu znów na Kaukaz lecę. Z jednej strony br\ bo zmiana czasu, z drugiej strony cieszę się, że wiosnę tam wreszcie zobaczę (wiosną jeszcze nie byłam). Też się cieszę, że będę tam mieć całą sobotę dla siebie, i już mi dobrzy ludzie zaplanowali całodniową wycieczkę po okolicy bliższej i dalszej - fajnie, bo zawsze siedzę w mieście, a teraz przynajmniej trochę krajobrazu pooglądam. smile

                                                    No, lecę do pracy. Miłego dnia wszystkim. smile
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 31.03.11, 09:55
                                                    Piekna perspektywa, Jutko! Wiosna na Kaukazie smile Marzenie - mam nadzije ze cie nie zamecza
                                                    praca i zobaczysz te piekne gory !
                                                    U nas ocieplenie (zapowiadane). slonecznie. Wstalam niebywale wczesnie - ale dobrze, bo mam liczne sprawy, jak to w czwartek. Popoludniu wyklad prof. Andrzeja Friszke o opozycji przedsierpniowej. Oj, skad ja znam ten temat smile)) Ciekawe co powie, chociaz moge sobie wyobrazic.
                                                  • bbetka_1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 31.03.11, 10:22
                                                    Jutko zazdraszczam Kaukazu, wiosna musi być tam piękna! ja widziałam tylko jesień...

                                                    Mammajko, doceniam wczesne wstawanie - szczególnie jak uda się wykonać różne rzeczy planowane i niewink ale w momencie gdy budzik się odzywa to wrrrr.........

                                                    Mąż mi sprzedał wirusa, którego sobie hodował od tygodnia więc boli mnie głowa, gardło oraz uszy...ale zamierzam popracować, bo terminy gonią.

                                                    Dobrego dnia smile
                                                  • jutka1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 31.03.11, 19:27
                                                    Wiosna jest jedyną porą roku, której tam nie widziałam, i czekam na wyjazd jak kania na dżdż (zam.) wink
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 31.03.11, 23:32
                                                    Czekamy na fotki, Jutko!
                                                    Jestem pod wrażeniem wykladu prof. Andrzeja Friszke. Troche tak, jakby ktos opowiadal mi moje zuciesmile Oczywiscie nie doslownie - ale tyle pamietam, z tego o czym mowil. Odwozilam go do domu, to byla okazja pogadac !
                                                  • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 11:05
                                                    Hallo, hallo, czy to forum jest zamkniete?
                                                    Sprawdzam czy mozna jeszcze tutaj pisac.
                                                  • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 11:19
                                                    Uff, juz sie wystraszylam, wczoraj ani jednego wpisu.
                                                    Dzis pogoda prawdziwie letnia, drzewa pokrywaja sie zielenia, narcyze kwitna ,pachnie wiosna.
                                                    Po poludniu idziemy na zapoznanie sie z nowymi sasiadami, dokladnie 302 sztukismile Z tego 300 to krowki i dwoch wlascicieli. Super nowoczesne krowie stanowiska z komputerowym dozowaniem pasz, dojeniem a nawet krowia myjnia. Ciekawa jestem jak to wyglada, wezme aparat i porobie zdjecia.

                                                    Dado, Mammajko, Wasze wnuczeta dostaly w spadku Wasza urode i nie dziwota ,ze takie udane. Nieustajaco zazdroszcze tego codziennego kontaktu, moznosci przytulania i obserwowania jak rosna.
                                                    Bbetko, pola krokusowe w Szczecinie cudowne. Jutko ,zdaj relacje z podrozy ze zdjeciami oczywiscie.
                                                    Ide na obchod ogrodu ,zobaczyc co od wczoraj uroslosmile
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 16:41
                                                    verbena1 napisała:

                                                    > Hallo, hallo, czy to forum jest zamkniete?
                                                    > Sprawdzam czy mozna jeszcze tutaj pisac.
                                                    >
                                                    Prima Aprylis był wczorajsmilesmile
                                          • jan.kran Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 11:59
                                            fedorczyk4 napisała:

                                            > Mm, jak już pisałam, wczoraj spałam. Należalo mi się!!
                                            > Verbeno, zdaję sobie, aczkolwiek od niedawna, sprawę, że taka przyjaźń i takie
                                            > zaangażowanie jest ewenementem. Dla mnie to zawsze było zupełnie oczywiste i "z
                                            > e kriom matki wyssane" i jak widać nie tylko dla mnie bo ta "grupa" to jest lud
                                            > zi kupa, którą łaczy tylko U.P. Poza nią i jej sprawami to my się właściwie nie
                                            > kolegujemy. To znaczy owszem w grupie jest moja ukochana Mała Czarna i jeszcze
                                            > jedna Aśka, ale z resztą łączy mnie tylko U.P.
                                            > I dla nas jest to jakoś takie naturalne i automatyczne, że pomimo że tylko ona,
                                            > to ja wiem że gdyby mnie szlak trafił to oni też w mojej sprawie zareagują, a
                                            > jak by któremuś z nich coś się stało to i ja ruszę jak ta kawaleria.
                                            > Jakoś tak wyszło w praniu, że dla ludzi których cenimy, możemy wszystko.Dla mni
                                            > e zawsze i od zarania, przyjaźń była wartością nadrzędną dla której zawsze trze
                                            > ba było wszystko. W sumie nawet nie wiem skąd mi się to wzieło, chyba jednak od
                                            > Rodziców którzy zawsze byli nadludzko wobec przyjaciół lojalni i wierni im aż
                                            > po.. U mnie to dziła jak automat. Przyjacielowi wszystko się należy i tyle w te
                                            > macie. Syn Podstawowy zabił mnie w trakcie rodzinnego obiadu, bo powiedział, że
                                            > powinnam do niej pojechać i z nią zostać do końca. Wiem, że powiedział to tro
                                            > chę bezmyślnie, ale szczerze. I ja się z nim zgadzam teoretycznie. W praktyce n
                                            > iestety to jest niewykonalne, choć kto wie jak to będzie za kilka miesięcy. Nie
                                            > jest to zupełnie wykluczone. Wiem, że jak już będzie najgorzej to najprawdopod
                                            > obniej tylko ja będę do tego sie nadawała i tylko mja rodzina weźmie na siebie
                                            > wszystkie moje obowiązki, po to żebym ja mogła, bo oni naprawdę to czują tak ja
                                            > k ja.
                                            > Straszna sytuacja, ale z drugiej strony ło matko jakie ja mam mądre i dobre dzi
                                            > eci. Nawet się tego po nich, aż tak nie spodziewałam. I tu się zaplułam ze wzru
                                            > szenia.


                                            -------------------> Tak jest , Fed chyba sobie ten watek wydrukuje bo tyle w nim tego co ja czuje i mysl .I jak zwykle umiesz ujac wazne rzeczy krotko i wezlowato.
                                            Sentymentalna jestem bo wczoraj rozmawialam dlugo z dwoma przyjacolkami , jedna w kraju a druga w Paryzu.
                                            Poznalysmy sie lat temu ponad 35 , mialysmy 14 - 15 lat a dzis stare gropy 50 + jestesmy i cale zycie razem ...
                                            Zreszta mam jeszcze kilka takich egzemplarzy rozsianych po calym swiecie ...
                                            A jak chodzi o dzieci to moje sie koleguja z moimi przyjacioleczkami i Ich dziecmi ... taka wielka rodzina...
                                            Maz mi sie wyjatkowo nie udal , zycie srednio ale za to stosunki miedzyludzkie znakomiciesmile))

                                            Mam nadzieje Fed ze poukladasz sobie sprawy i pojedziesz do UP na tyle ile tego obie potrzebujecie.
                                            Pozdrawiam.
                                            Ula

                                            • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 12:39
                                              Rzeczywiście wczoraj nawet nie zajrzalam na forum! Od rana w biegu, a jeszcze jedna po drugiej wiadomosci o odejsciu dwu osob - ktore lubilam, szanowalam i z wielu powodow byly mi bliskie. Za duzo jak na jeden dzien. Wieczorem padlam, nawet nie zagladajac do kompa.
                                              Verbeno, jak przyjade do Ciebie - co napewno kiedys sie zdarzy - koniecznie musze zobaczyc te krowy!
                                              Kranie, mezowie czesto sa przypadkowi - przyjaciele to calkiem inna bajka! Dolacz mnie do grona tych nigedy nie widzianych, ale serdecznych!
                                              Pochlodnialo! Synowa jak zwykle nie potrafi podac godziny planowanego spaceru, "zobaczymy" - to stała odpowiedz, a potem dziwi sie ze nie przychodze nan sms -a
                                              "za 10 minut wychodzimy". Rozmawialam z innymi babciami - trzeba włozyc prace i wychowac, bo wielu "mlodych" ma taka postawe! Jade wiec na zakupy, chociaz mąż wrocil z bazarku przerazony tlumem. Moze wiec pojade w druga strone!

                                              • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 16:53
                                                Tak Mm, trzeba to towarzystwo wychowywać.
                                                Ja dziś zła jestem na swoją sklerozę i na wnuczkę,te od korepetycji z j.polskiego.
                                                Pojechałam załatwic 2 rzeczy w 1 miejscu,i o tej ważniejszej zupełnie zapomniałam. Przypomniałam sobie gdy podjechałam juz pod dom.
                                                Natomiast wnuczka zadzwoniła i zapytała czy mogłaby mi na gg podac pytanie ,na które musi odpowiedzieć na kartce,bo zupełnie tego nie rozumie i okazało sie,że to jest temat wyprawki,dość trudny,szczególnie dla tej dziewczyny z rozumkiem odwrotnie proporcjonalnym do urody.Pytam kiedy miała zadane - w czwartek,jutro jest na korkach z chemii,dziś na korkach z matmy.
                                                Nigdy nie robiłam za nią zadań,bo to jest niewychowawcze.Fakt,ze siedziałyśmy nad pracami dośc długo,bo to i jakąs myśl trzeba było z niej wykrzesać,a potem ubrac w słowo, no ale trudno.To wypracowanie napiszę samodzielnie ,co tez jest spora trudnościa,bo trzeba nagiąć sie do pewnego poziomu.Robię to 1 i ostatni raz i ona musi przyjąc to do wiadomości.
                                                Dziś u nas pochmurno,ale ciepło,czuć wilgoć w powietrzu.
                                                Nie moge zdjęć wklejać bo od wczoraj gdy tylko chcę któreś zapisac,zaraz mi internet się wyłącza.Nie wiem ki diabeł,ale wkurzający jest i tyle.
                                                • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 17:09

                                                  Hurrraaaaa,działasmile
                                                  Wklejam 1 kawe na balkonie w tym roku:
                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/NbJ38Cbp6kHmUXVSOX.jpg

                                                  Obiecałam sobie,że juz nigdy żadnych kropli na bratkach,ale nie wytrzymałam i....

                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/qm6ZbEUIxbbmbOdbvX.jpg

                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/BBYyFsk2llz1gAwLZX.jpg
                                                  brylanty na aksamitnym płatku bratka
                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/txR7PVivRmMkgG1TdX.jpg

                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/04VQcab7jyTkqOBqtX.jpg

                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/1bBtssdGGhm8RZ2eyX.jpg
                                                  • monia.i Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 22:25
                                                    Lablenko - melduję się u Ciebie na balkonie na tej pierwszej kawie smile
                                                    A kropelki są piękne.
                                                  • monia.i Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 02.04.11, 22:28
                                                    Rany..Poprosiłam Smoka, żeby mi ciśnienie zmierzył, tak z głupia frant - bo beznadziejnie się czułam, nie wiedzieć czemu. Wynik mnie trochę..zaskoczył. Chyba pora się odrąbać od ukochanej solniczki - a wydawało mi się, że dożywotnio będę niskociśnieniowa...sad
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 03.04.11, 00:18
                                                    Po dniu zakupowo - kuchenno - ogrodowo - babcinej prawie usypiam przy komputerze. Pora odejsc - Lablenko, zawsze mozna zrobic wyjatek! Moniu, mozna sie przyzwyczaic do malosolnego jedzenia. A cisnienie warto poprawic lekami, a potem o nie dbac!
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 03.04.11, 10:17
                                                    Rozprawka(a nie wyprawka) napisana czeka na wnuczkę.Po domu roznosi sie cudny zapach gotowanych warzyw na sałatkę.
                                                    Na balkonie zjedliśmy śniadanie.Moniu czekam z kawąsmile.
                                                    Może masz jakis problem z nerkami i stąd ten skok??
                                                    Jest cudnie,słonecznie i ptaki spiewają ochoczo,z wyjątkiem jednego,mieszka miedzy górką ,a torami i raz po raz skrzeczy jakby go ktos przydepnął,to bażant.I po co sie on tak drze ,zupełnie nie wiem,bezpieczniej byłoby siedzieć cicho.
                                                    Ciekawa jestem tych Verbenowych krów.
                                                    Kiedys oglądałam taka oborę w tv,przyznam ,że z zafascynowaniem patrzyłam na to jak krowy gotowe do wydojenia ,same podchodziły,pojedynczo do bramki ,która wpuszczała je na stanowisko dojenia.Tam automat wymył jej wymiona,dopasował ssawki i odciągnał mleko po wczesniejszym zbadaniu próbki.Potem taka zadowolona z siebie krowa szła do "pokoju"dziennego, ogólnego.Bardzo mi się to podobałowink
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 03.04.11, 10:53
                                                    Niebo bezchmurne, ptacy szaleja w nawolywaniach. Jest OK smile
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 03.04.11, 15:46
                                                    Powiedzcie mi czy ja jestem nienormalna,że nie wysyłam dziecku rozprawki sms-em lub mailem i ona musi do mnie po tę pracę przyjechać?
                                                    W ten sposób pozbawiam ją randki z chłopakiem?
                                                    Czy już powinnam miec jakies wyrzuty sumienia???
                                                    Może jednak to nie mnie odbija,tylko dziecku???
                                                  • verbena1 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 03.04.11, 16:06
                                                    Lablenko, bylo tak jak opisalas, gabeczkami byly myte wymiona potem komputer podpial automatyczne dojarki, w tle leciala muzyczka a krowka w tym czasie raczyla sie jedzonkiemsmile
                                                    Zostalismy oprowadzeni po ogromnej hali, bo obora nie mozna tego nazwac, poinformowani jak dziala system karmienia, dojenia i odpoczynku. Wszystko sterowane komputerowo, ludzie sa tam zupelnie nie potrzebni, moga siedziec w domu i na monitorze obserwowac co sie w oborze dzieje. Na jednej ze scian zauwazylam ogromne obrazy przedstawiajace krowy na pastwisku. Zapytalam oczywiscie czyje to dziela i co sie okazuje? Zona gospodarza, ktora nas oprowadzala , moja nowa sasiadka jest ich autorka!
                                                    No pieknie, jeszcze jedna bratnia duszasmile

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/Ps5SYzq07Iwjb0KgcB.jpg

                                                    Nowy dom i kawalek obory, dom wydaje sie przy nie malutki.

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/06Ac4e7m8arVkaUVBB.jpg

                                                    krowki na spacerze
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 04.04.11, 11:21
                                                    Verbeno, czy te krowki nigdy nie wychodza na zielona łakę? Jezeli nie, to jednak im współczuję, bo są jak na spacerniaku sad Ale oczywiście technika imponujaca!
                                                    Ponury tydzień przedemną - wczoraj zmarla sąsiadka z za siatki - to juz trzecia osoba w ciagu tygodnia. Tyle, że miała 102 lata i odeszła spokojnie we własnym łózku. Również Krasnoludka doniosła, że na naszym cmentarzu zdefastowano kilka grobów - w tym mojej mamy. Zerwano piekne matalowe ozdoby, nadlamano krzyz metalowy przymocowany do płyty.. Nigdy nic takiego tu się nie zdarzało. Smutne bardzo. I trzeba się zastanowić jak to teraz naprawic. Zrobic nowe - mozna, ale musi byc sposob na przymocowanie w sposob nie do oderwania.
                                                    Tak, ze mimo pieknego dnia mam troche kiepski nastroj.
                                                  • goskaa.l Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 04.04.11, 14:20
                                                    Mammaju, na nic zda się inny sposób mocowania. Trzeba zrezygnować z metalu. Na grobie rodziny mojego ojca (stare Powązki) ładnych kilka lat temu odcięto uchwyty służące do podnoszenia płyty podczas pogrzebów. Proponuję żebyście rozważyli jakiś kamień w miejsce metalu..
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 04.04.11, 22:29
                                                    Popadało i wybuchła,wiosna oczywiście :
                                                    Pierwsze listki na wierzbie
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/EumopGXYebO4VHTwPX.jpg
                                                    miniaturowe żonkile
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/z4PPtasuLijYvmE2aX.jpg
                                                    Hiacynty i tulipany
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/1p5EIFBOPMFBP0WVzX.jpg
                                                    zakwitła tez forsycja
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/DVgb6ObTL33DRbUedX.jpg

                                                    Zakwitły tez fiołki ,ale poza kadremsmile

                                                    No i moja choroba ,przenoszona droga kropelkowawink
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/3LWfOX9yLndPT1X4TX.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/5Kk5vQBMJb4ucNuLSX.jpg
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 - juz wiosenne :) 05.04.11, 08:21
                                                    Piękna jest u Ciebie wiosna Lx, Verbeno u krów właściwie czyściej niż u mnie w domusad Moniu wprawdzie ja mam odwrotnie i cisnienie tylko mi spada, ale przyznam Ci się, że soli prawie nie używam od lat i bardzo sobie to chwalę. Mm, Gośka ma rację. U nas też wyrwało wszystkie elementy metalowe. Już dawno zresztą, a nowe pokolenie należy absolutnie wychować!!!
                                                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 259 -z bocianami 05.04.11, 19:31
                                                    Dziś moja tradycyjna jazda Leszno-Czacz i naliczylimsmy 4 gniazda juz zasiedlone bocianami
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/go2aTllQ8n7GxvbnnX.jpg
                                                    Wysokośc gniazda świadczy o zasiedzeniu.Na nie powrociły wczoraj
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/FbFpD4JxBhMjAYIhuX.jpg
                                                    Znowu mi głowe zawracasz jakimis jajami
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/qxtqvd49Jue7lMY5oX.jpg

                                                    Fedo ,a na Mazowszu jeszcze wiosny nie widać?
                                                    Nasza Paulina przewieziona na ortopedię i "powiesili " jej noge na wyciągu,dziewczę w ciężkiej rozpaczy,bo sie nudzi.
                                                    Za rozprawkę dostałam 4wink
                                                    Jutro mam młyn - mąż do kardiologa,potem my po Kasie do sanatorium,potem gości o 16 i kasia z nami do niedzieli,jak na razie.
                                                  • verbena1 Re: Dzisiejki 259 -z bocianami 05.04.11, 22:05
                                                    Na nude nie narzekasz Lablenkosmile Zycze Pauli szybkiego powrotu do zdrowia i szybkiego staniecia na obie nozki, usciskaj ja odemnie, Kasie rowniez.

                                                    Jesli o chorobach mowa to ja tez powoli dochodze do zdrowia po miesiacu chorobowego. Starych plecow naprawic sie juz nie da, ale fizjoterapetka wyprostowala mnie nieco i jakos bedzie.
                                                    Ciekawy system maja tu w Holandii. Jesli chorujesz dlugo to pracodawca nie moze zaproponowac ci od razu pracy w pelnym wymiarze godzin. Zaczynam wiec od 3 godzin w tygodniu aby po pieciu tygodniach dojsc do moich stalych godzin. Pozostale godziny, kiedy siedze w domu sa oczywiscie platne. Podoba mi sie tosmile

                                                    Dzis po terapii wybralam sie z przyjaciolka do miasta aby kupic majtki a wrocilysmy z....telewizorem. Byla wyjatkowa ,niepowtarzalna znizka, telewizor ogromny i cudownie plaski a kolezanka z miejsca w nim zakochana. Jak zwykle zadna z nas nie pomyslala czy zmiesci sie do auta ale moje autko chociaz male jest chyba rozciagalne bo telewizor zmiescil sie idealnie. Stary telewizor znalazl juz chetnego nabywce i wszyscy sa zadowolenismile

                                                    Lablenko, teraz ,po przylocie bocianow mozna mowic o prawdziwej wiosnie. Wczoraj widzialam i slyszalam lopot przelatujacych ogromnych gesi. Nie mam pojecia dokad one lecialy, a moze to labedzie?
                                                  • foxie777 Re: Dzisiejki 259 -z bocianami 06.04.11, 00:54
                                                    Prosze o wybaczenie ciszy,ale naprawde u mnie ostatnio same problemy.
                                                    Nawet juz nie chce sie rozpisywac szczegolowo,bo byloby za dlugo.
                                                    W kazdym razie mysle o Was ,moje mile i pamietam.
                                                    W maju przylatuje Rodzinka na 5 tygodni wiec bede bardzo zajeta.Ciesze sie bardzo
                                                    na ta wizyte.
                                                    U nas pogoda b ladna,ale juz sie czuje tropikalne "wyziewy".Mama troche sie boi upalow,
                                                    ale ja pocieszam ze bedzie miala cudny ocean.
                                                    Czasami ciezko dogodzic lub trafic .To za zimno to za goraco.No coz ,zycie.
                                                    Z paszportem dalej trwa zalatwianie.Nie do wiary.
                                                    tymczasem pozdrawiam naprawde tropikalnie
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 259 -z bocianami 06.04.11, 01:21
                                                    Myslalam o tobie Foxie - no i wywolalam smile
                                                    Mnie tez nieco mniej, ale ten tydzien calkiem do niczego. Krasnoludka szaleje, bo chce pojechac odwiedzic mame, wiec zmusza mnie do sprzatania. Jutro mam dwa pogrzeby, w piatek kolejny. Syn zmienil prace (z poprzedniej wzial urlop bezplatny, zeby nie zrywac calkiem) no i okazalo sie ze ma na poczatek nawal pracy. Musze troszke pomagac synowej - co dzisiaj zaowocowalo dwugodzinnym spacerem z Franiem , sama radosc smile
                                                    Narazie bede pisac mało - ale jestem sercem z wami!
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 259 -z bocianami 06.04.11, 08:06
                                                    Obawiam się, że i ja będę "pojawiać się i znikać". Jak Foxie mam kupę problemów z przewagą kupy i jak Mm muszę pomagać dodatkowo przy Wnuczęciu.
                                                    Lx bociany genialne. Wiosna na Mazowszu owszem jest, tylko ja nie mam na nią czasu, pieniędzy (na wizytę na giełdzie kwiatowej), a fatalny nasrój (ort zam) szarym woalem zasnuwa mi oczy. Zamiast kwiatków na klombach widzę ochydne sparszywiałe płotki dookoła nich, zamiast trawki śmieci na trawnikach, słońce jak jest to nie grzeje mnie tylko razisad
    • luiza-w-ogrodzie Sroda w euforii 06.04.11, 10:23
      Mimo ze to pelnia jesieni, w mojej glowie fijolki. Wyplatalam sie z zycia korporacyjnego, odprawa wplynela na konto i zaczelam sie krecic wokol ogrodow - swojego i cudzych, wyglada na to ze moge miec klientele. Generalnie przezywam stan euforii, niebezpiecznie podobnej do zakochania - ale w czym? Chyba w ogrodniczeniu wlasnie. I tak latam ponad ziemia, robiac mnostwo rzeczy naraz i usmiechajac sie caly czas jak malolata z fiubzdziu w glowie. Syndrom "uwolnienia z zatrudnienia"?

      Zrobilam liste co chce zrobic tej jesieni i zimy w ogrodzie, Buszmen doszedl do siebie po szoku anafilaktycznym spowodowanym ukaszeniem przez jadowitego pajaka na niedzielnej wloczedze w buszu. Wszystko w miare opanowane, domowe kroliki oddane na przechowanie, teraz czas na wakacje.

      Jutro wylatujemy z corka w pacyficzne krajobrazy i przez 11 dni bede siedziec pod palma na plazy i robic NIC. Bardzo duze nic :o) wlacznie z brakiem dostepu do netu. Ksiazki za to zabieramy w duzej ilosci, o! Jak i kostiumy kapielowe, pletwy, maski, sarongi i aparat fotograficzny. I kilka magazynow ogrodniczych plus notes na notatki.

      Jak juz troche dojde do siebie po powrocie, odezwe sie mam nadzieje skladniej i chronologicznie oraz czesciej. A teraz zwiewam sie pakowac, zyczac Wam pieknej wiosny!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Sroda w euforii 06.04.11, 22:39
        Ech, Luizo - jaka wspaniała perspektywa przed toba! Oceaniczny odpoczynek z corka i ksiazkami! Juz nie mowie o uwolnieniu sie od pracy - w kombinacie - bo pracy to bedziesz miala w nadmiarze smile
        Jak pisalam zaliczalam dzisiaj pozegnanie pieknego czlowieka - pieknego duchem. Bylo uroczyscie i jakos radosnie. Malzonek z corka poszki zegnac sąsiadke.
        Jutro Antoś konczy roczek. Kiedy to zlecialo ...
        • foxie777 Re: Sroda w euforii 06.04.11, 23:42
          Mammajko,ja o Tobie zawsze mysle z duza wdziecznosciai cieplo.
          Mama mam nadzieje bedzie ok,i wybiera sie do Kardiologa przed wyjazdem.
          Luiza brzmi jak wyzwolona i zycze jej dobrego odpoczynku.Ja niestety nie moge
          sie wyrwac z moich kieratow,Fed domyslam sie ze masz duzo na glowie.
          Zreszta chyba wiele z nas tu doswiadcza utrapien losowych.
          Powiem Wam tylko,ze moje Kocia trzymaja mnie na duchu jak jestem podlamana.
          Wracam do domu i tylko spojrze na te pysia i juz mi lepiej,ze juz nie wspomne
          jak Katania zaczyna spiewac mi cos do ucha,to czuje jak wszystko odplywa.
          Wczoraj grzmialo,a dzis pieknie.Zycze wam pieknej wiosny.
          pozdrawiam tropikalnie
          • mammaja Czwartek 07.04.11, 11:14
            Dzisiaj Antos skonczył roczek, podziwaiam tego facecika, ktory ze stoickim spokojem znosi dominacje brata. Zajmuje sie swoimi sprawami, wiecznie usmiechniety smile
            Mam dzisiaj posiedzenie komisji, jak to w czwartki - zawsze jestem rozdarta - albo to, albo wykład na UTW. Tylko ze za jedno mi placa, do drugiego dokładam, więc trzba dzilić sprawiedliwie smile
            Miłego dnia, chociaż pochmurny i chłodny.
            Foxie - buziaki Ci posyłam i koci też !
            • verbena1 Re: Czwartek 07.04.11, 14:39
              Zdjecie dla Antosia


              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/CjRmJlxBmUtkU8ZPTB.jpg

              Roczek, coz za piekny wiek, jeszcze wszystko przed tym malym czlowieczkiemsmile

              Luizo, odpoczywaj i nabieraj sil do nowych wyzwan, coz za przyjemna praca Cie czeka, zazdroszcze ,ze azsmile
              Dzis spokojny dzien , wiekszosc czasu w ogrodzie. Posadzilam malutkie drzewko hibiskusowe, posialam nastepny gatunek pomidorkow, te poprzednie rosna pieknie, pozachwycalam sie kwitnaca dzika wisnia. Teraz robie obiad dla nas i syna Rieksa ,ktory dzis zwertykulowal (!) czyli wyczyscil z mchu wszystkie trawniki. Trawa bedzie teraz pieknie rosla. Robie sie nudna z tym ogrodem ale nic nie moge poradzic, tak bedzie az do zimysmile
              • mammaja Re: Czwartek 08.04.11, 00:39
                Dzieki, Verbeno smile Mnie nie nudzi czytanie o twoim ogrodzie! Nigdy!
                Jutro zapowiada sie potworny dzionek, nie zdziwcie sie jak padnę!
                A urodzinki były bardzo miłe - Franio też czuł sie solenizantem smile
    • jutka1 Piątek kaukazki 08.04.11, 07:16
      Melduję się piątkowo. Doleciałam cała i zdrowa, wczoraj najpierw odsypiałam, potem miałam spotkania, wieczorem padłam z niewyspania.
      Dzisiaj tez kilka spotkań, do wieczora, ale za to jutro laba i wycieczka poza miasto. Porobię zdjęcia.
      Pogoda trochę się poprawiła, jakieś nieśmiałe słońce się pokazało. Wiosna dopiero się zaczęła, ale już wczoraj widziałam irysy. Inny klimat jednak - u mnie w ogrodzie irysy kwitną dopiero w maju.

      Pozdrawiam serdecznie i letę. smile
      • fedorczyk4 Re: Piątek kaukazki 08.04.11, 09:52
        Piatek warszawski jest wietrzny. Wczoraj jednak złamałam się i doupiłam do bratków małego rododendrona, beż amerykański i niezapominajki. Zaczełam sadzić to wszystko, ale wywiało mnie z tarasu zaraz po wsadzeniu w glebe połowy. Ja też Verbeno o ogrodzie mogę czytać non stop. Jutka czekam na kaukazkie zdjeciasmile
        • goskaa.l Re: Piątek kaukazki 08.04.11, 10:58
          U mnie już wczoraj wiało. Zrobiłam przegląd ogrodu i stwierdziłam, ze ostatnie dwie mroźne zimy wytrzebiły mi spory kawałek dywanu barwinka. Trzeba będzie podejść do niego ze szpadlem i zgromadzić w jednym miejscu, al na łysinie coś posadzić. Tydzień temu jeszcze panowała zima, a wczoraj już kwitł barwinek, kwiaty, których nie znam nazwy wypuszczają zaczątki różowych kwiatostanów. Z zadołowanych na zimę iglaków dwa zdechły, kolejne dwa trochę uszkodzone, ale mają szansę odbić. Złocie prawie przekwitły, z forsycji opadają kwiaty, a na kasztanowcu pąki popękały i widać małe kwiatostany. Zamiotłam chodniki (niestety, za sąsiadów też), poskubałam trochę suchego barwinka i wróciłam do domu, póki mnie nie wywiało.
          A dziś wieczorem wsiadam w pociąg i jadę do stolicy.
          • bbetka_1 piatek pracujący 08.04.11, 23:09
            Czytuję forum z doskoku, bo jakoś czas przyspieszył niebezpiecznie...

            Podziwiam wyczyny ogrodnicze niezmiennie - sama czuję się jakoś przymuszona do działalności działkowej (rodzice nabyli a sił im brak...) i przez to chęci do niej nijak nie mam...w poniedziałek przed wyjazdem musiałam absolutnie pilnie zatargać na działkę 60 litrów ziemi, bo Mama zażyczyła sobie zasadzić jakieś roślinki, absolutnie w tym momencie...nie mogły poczekać do piątku, kiedy można pod działkę podjechać samochodem...

            czereśnia już kwitnie
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/pDwkSSK1lcese8fLFB.jpg

            Własny balkon udało mi się zagospodarować wstępnie wink o czym na właściwym wątku

            Poza działalnością ogrodniczą udało mi się (z mężem) zainaugurować sezon motocyklowy i zobaczyć co w lesie słychać - owady różnej maści krzątają się już bardzo wiosennie i są niesamowicie pracowite
            mrówa bardzo zajęta
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/2bNBOOobL4AavYJbxB.jpg

            a wiosną nawet suche kory wyglądają jakoś ładniej
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/2GQZaf556BfbYDvLcB.jpg

            Poza tym byłam w Łodzi na jubileuszu bardzo szacownego Profesora i było naprawdę bardzo pięknie, serdecznie i szczerze. Warto było przejechać się tylko po to żeby uczestniczyć w takim wydarzeniu. Zawsze śmieszy mnie fakt, że jestem pewnie jedyną osobą która dołożywszy mnóstwa starań dostała się na specjalność Profesora i z niej zrezygnowała (jeszcze przed rozpoczęciem...) racjonalnych przesłane brak smile do dziś pamiętam zdziwienie Profesora na spotkaniu gdy przyszłam mu to zakomunikować (takie to były czasy, że nie wypadało załatwiać tego przez dziekanat, należało porozmawiać z szefem specjalności). Skończyłam inną specjalność, a dziś oczywiście po wielu zakrętach pracuję w tej pierwotnie odrzuconej smile))

            Jutro mam pracującą sobotę plus dodatkowo finał konkursu gdzie jestem organizatorem więc przypuszczam, że padnę na nos jak mój kot
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/xAlfUb1FaaTA4ZxLaB.jpg

            Lablenko - kropelki cud urody! mój pobyt w Poznaniu trudno tak naprawdę nazwać pobytem - przyjechałam ok 10 przejechałam się na koniec świata (kampus Morasko) i z powrotem i o 15.30 byłam już w pociągu do domu...następnym razem postaram się lepiej wink

            Życzę wszystkim mało wiatru jutro, bo -jak napisała Gosia- u nas wieje okrutnie i coraz mocniej...
            • fedorczyk4 Sobota 09.04.11, 12:11
              U mnie pracująca sad
              Bbetko zdjęcia jak zwykle zapierajace dech! A Twoja historia potwierdza, że praca i studia chadzają soimi ścieżkami.
              Pogoda dość paskudna, ale cóż taka "rokupora"
              Pozdrawiam i rzucam sie w wir pracy czyli lecependze!
              • bbetka_1 Re: Sobota 09.04.11, 19:35
                U mnie już, czy raczej dopiero, po pracy smile
                Zamierzałam opaść z sił, ale chyba pójdę upiec ciastko bananowe, bo niektórzy mają na nie duże parcie wink

                • jutka1 Re: Sobota 09.04.11, 21:00
                  Na dzisiejszej wycieczce było zimno, wichura oderwałam mi pół łba, ale widoki cudne. Jutro zapodam, jak wrócę, odsiedzę na słonecznym balkonie i odsapnę.
                  Przede mną max 3 godziny snu, aha. Po wycieczce znienacka zaproszono mnie na urodziny-pępowiny, i odmówić nie mogłam bo na to się nie odmawia. Ech. Ale bylo szalenie miło, i z łezką w oku słuchałam prywatnych pożegnań (tez z łezką w oku).
                  ALE. Między wycieczką i pępowinami dotarłam na targ, kupiłam ulubiony ser i ulubione przyprawy i lokalne cytryny szt. 10. Pomarańczowe. Też na początku dawałam się nabrać, że to pomarańcze. Najlepsze cytryny na świecie. smile
                  Fajny to był wyjazd. Nieco nostalgiczny, ale fajny. Może dlatego tak fajny, że nostalgiczny?
                  Dam znać po powrocie, czyli jutro po południu, A na razie się odmeldowywuję na moje marne 3 godziny snu. Baj. smile
                  • jutka1 Re: Sobota 10.04.11, 18:04
                    Niestety, pogoda była taka sobie, a na wycieczce wiało jak w piekle. Ale było cudnie. smile

                    W mieście było tak:

                    http://i54.tinypic.com/2i0gnsn.jpg

                    http://i53.tinypic.com/24vprus.jpg

                    http://i55.tinypic.com/2akk1l4.jpg


                    A potem wycieczka za miasto.

                    Klasztor z VI wieku:

                    http://i53.tinypic.com/1zveka9.jpg


                    Widok z klasztoru:

                    http://i54.tinypic.com/nzrezd.jpg


                    Katedra z XI wieku (fundamenty z VI w.)

                    http://i56.tinypic.com/5z1gmq.jpg


                    Widok na katedrę:

                    http://i55.tinypic.com/1zoyr1c.jpg


                    Góry, w tle widać wysoku Kaukaz:

                    http://i52.tinypic.com/2mxjty0.jpg


                    No i na koniec pobawiłam się:

                    http://i53.tinypic.com/2zpt4k4.jpg

                    http://i51.tinypic.com/dlt7k8.jpg

                    No i tyle. Aha, no i doleciałam big_grin
                    • mammaja Re: Sobota 10.04.11, 18:29
                      Witam po krotkiej nieobecności. Tydzień byl tak przeladowany, że ledwo zyje. Po dwu pogrzebach ( na trzecim była inna częś rodziny) i wczorajszym wystepie naszej spiewajacej grupy bylam juz wycienczona, kiedy nadjechali kontr - tesciowie z Krakowa. Oczywiście zjechali do dzieci, ale nie wypadalo nie zaprosic do nas. Zreszta to bardzo mili ludzie.
                      Dzisiaj bylam na pieknej uroczystości poswieconej pamięci bliskiego mi wieloletniego znajomego - jednego z 96. W prawie prywatnej kaplicy zgromadzenia zakonnego zebrali sie przyjaciele i znajomi. Ten człowiek piekny slad pozostawil swoim mlodym zyciem. I gdyby inne rodziny potrafily tak czcic pamięć swoich zmarłych byloby nam wszystkim i lepiej i latwiej.
                      Po Mszy św. agapa - wspolny poczestunek, duzo dzieci, harcerzy, ktorymi sie opiekowal. Przedemna w lawce sliczna dziewczynka, z tylu podziwialam jej wlosy i uroczy profil. Dopiero pod koniec zorientowalam sie sie, ze jest niewidoma. Inne dzieci niepelnosprawne zachowywaly sie wspaniale. Nikomu nie przeszkadzalo, kiedy ktores okazywalo emocje.
                      I bron mnie Boże ogladać dzisiaj TV. Na chwile wlaczylam i mam dosyc.

                      • verbena1 Niedziela wiosenna 10.04.11, 19:54

                        Jutko ,piekne zdjecia, dzikie troche krajobrazy, gory na horyzoncie i stare klasztory, inny swiat.
                        Mammajko, po tak pieknych uroczystosciach, posrod normalnych, inteligentnych, pelnych emocji ludzi, przez tydzien nie powinnas sluchac zadnych wiadomosci aby nie zabrudzic tych pieknych wrazen. Zwlaszcza w tych dniach.

                        Mialam piekna niedziele, cieplo, rozlozylismy fotele na tarasie, poniewaz corka Rierksa z dziecmi zapowiedziala sie z wizyta. Bylo jedzenie lodow, pieczenie gofrow i dwoch niecierpliwych maluchow czekajacych na nie, palenie galazek w grilowym piecu, bieganie po trawie i ogladanie rybek w stawie.
                        Po wyjezdzie gosci leniwe nicnierobienie, czytanie ksiazki i sluchanie brzeczenia pszczol.
                        Jutro zakonczenie sezonu malarskiego i wycieczka uczestnikow do pracowni rzezbiarskiej a potem na jakies jedzonko, czyli ciag dalszy labysmile
                        • foxie777 Re: Niedziela wiosenna 10.04.11, 20:30
                          Jutko zazdroszcze Ci troche tych przypraw.Na pewno sa niesamowite.Zdjecia tez.
                          Verbeno,jak to dobrze ,ze masz teraz spokoj i widac ze jestes w dobrej formie.
                          To takie wazne.Jak tam Twoj kocio?
                          Idziemy za godzine na koncert muzyki Chopina.Fortepian i skrzypce.Dla mnie ulubiona kombinacja.
                          Nasypalo mi lisci w ogrodzie wiec bede musiala sie zabrac za robote.Niestetyy juz zaczyna sie lato.
                          Rodzinka juz niedlugo przylatuje.Bede zagoniona.
                          pozdrawiam tropikalnie
                          • fedorczyk4 Poniedziałek 11.04.11, 09:41
                            Wczoraj znowu byłam z Wnuczęciem w ZOO i już wiem że za tydzień też tam będę. Uzależnił sięwink Telewizję ogladalam tylko w języku bla-bla i w tenm sposób udało mi się spędzić normalną niedzielę. A dzisiaj robota i tyle.
                            • en.ej Re: Poniedziałek 11.04.11, 18:10
                              Jestem cała happysmile
                              Skończyłam na ten rok działalność dla sąsiadów i znajomych królika. Rozliczyłam PITy i nareszcie mogę się poświęcić przyjemnościom.
                              Ale zostałam bez kierowcy i nie mam jak dojechać na wernisaż psiapsiółki do Łomianek sad Gdyby nie taka "piękna" pogoda to skusiłabym się na wojaże komunikacją a tak klapen dupen i szukanie mebli kuchennych na wieś smile
                              • mammaja Re: Poniedziałek 12.04.11, 00:03
                                Cały dzionek mialam zasuwanie - od jednej sprawy do drugiej. Mimo to godzinny spcer w deszczyku z Franiem byl prawdziwa przyjemnoscia. Teraz padam i jutro napisze co sie wydarzylo!
                                • fedorczyk4 Wtorek 12.04.11, 08:16
                                  Enejko, jeśli wernisaż jest dzisiaj, to najwyraźniej specjalnie dla Ciebie pogoda się ciut ppoprawiłą.
                                  Mm, no to możemy sobie podać łapę, też zaiwaniałam cały dzień, tyle że nie ja padłam a mój samochód, więc zamiast spacerować po deszcu przez godzinę czekałam aż le Mąż zdecyduje czy ja mam rację czy on w sprawie "pany". Koniec końców objawił się przyjaciel Syna Średniego, mój mąż opacznościowy i stwierdziwszy że to ja miałam rację, autko uruchomił. Niemniej warsztat należy sięsad
                                  Dzisiaj też mam "pożar w burdelu" i jutro. Za to w ten week end niech mi nikt poza Wnuczęciem nie włazi pod nogismile A no i jeszcze małą Czarną bo idziemy w niedzielę na Turandot.
                                  • bbetka Re: Wtorek 12.04.11, 19:04
                                    U nas dziś się tak ochłodziło, że brrr... a było tak pięknie!

                                    Jutko, cudne zdjęcia!czy ten klasztor to może w Mcchecie? te zdjęcia budzą moje wspomnienia, a na dodatek będąc w Łodzi koleżanka mi powiedziała, że odnalazła (przez facebooka oczywiście wink naszą przyjaciółkę Gruzinkę, która w latach 80tych była w Polsce na wymianie studenckiej, a u mnie (tzn u rodziców na 48mkw...) to cała ta grupa spędzała nawet Boże Narodzenie smile później się przyjaźniliśmy i były nawet odwiedziny Gruzja-Polska, ale po latach i rozproszeniu się "naszych" Gruzinów po świecie (po przemianach w ich kraju) kontakt zanikł. Tzn miałyśmy jakieś informacje, ale kontaktu żadnego, a teraz to ogromna radość (i to obustronna) że po tylu latach możemy znowu pogadać!!!

                                    W pracy i poza mam kołowrót jak wszyscy, a najbardziej jestem wściekła na siebie, bo na 18 córki chciaąłm jej zrobić taki pamiątkowy album z całego życia wink no i teraz czasu brak, a ja nie mogę znaleźć odpowiednich zdjęć/dokumentów, ich skanowanie i składanie w całość nie idzie tak szybko jak bym chciała itp itd No i czemu tak jest??? co ja nie wiedziałam że córka ma 18stkę??? czy zapomniałam może kiedy to będzie??? czemu nie zrobiłam tego np w wakacje??? brak mi słów na określenie swojej bezmyślności... idę przekuwać wściekłość na strony albumu wink
                                    • verbena1 Re: Wtorek 12.04.11, 20:34
                                      Bbetko, to nie Twoja wina, czas biegnie za szybkosmile Juz polowa kwietnia a ja nie zdazylam przyzwyczaic sie do roku 2011. Jeszcze troche a moja wnuczka bedzie miala 18 tke, musze juz teraz zaczac sie przygotowywacsmile
                                      U nas tez sie dzis ochlodzilo, wczoraj siedzialam na ogrodzie w krotkim rekawku.
                                      Bylismy z grupa malarska w pracowni rzezbiarskiej. Cudowny pan rzezbiarz umiejacy pieknie opowiadac wyjasnial nam jak powstaje rzezba w brazie (bronzie), drewnie i innych materialach. Po opowiesciach zaproszono nas na skromny posilek do domku pelnego staroci, ksiazek i tej specyficznej atmosfery czasu plynacego niespiesznie ,zgodnie z rytmem zycia mieszkancow.
                                      Potem pojechalismy do domu naszej ukochanej nauczycielki, kobiety filigranowej, malujacej ogromne 2x2 metry, abstrakcyjne obrazy zupelnie nie pasujace do niej.. A mieszka ona w pieknym, starym, wiejskim, krytym strzecha domku. Po ogrodzie chodza kury, nieopodal pasa sie owieczki, wroble buduja gniazda w zakamarkach dachu, brzecza pszczoly.....tak, sa jeszcze takie miejsca.
                                      Ja tez mieszkam na uboczu, gdzie dzieje sie nieduzo a jak juz, to robi sie z tego wielkie swieto , schodza sie ludzie aby pogadac nie o polityce tylko o sprawach zupelnie przyziemnych. Podoba mi sie takie oddalenie od miasta, pospiechu i halasu.

                                      Z lekkim przerazeniem czytam o Waszych gonitwach za uciekajacym czasem, przemieszczaniu sie miedzy kontynentami, godzeniu obowiazkow pracowych ,zoninych i matczynych. Za Fed to juz zupelnie nie nadazam, samo czytanie o Jej dniu codziennym moze przyprawic o bol glowy.
                                      Na szczescie znajdujecie jeszcze chwile czasu na pisanie tutaj, czytanie Was to moja ulubiona rozrywkasmile

                                      ps.Mammajko ,kiedy wyruszasz na wycieczke?

                                      • mammaja Re: Wtorek 12.04.11, 22:22
                                        Znowu nieoczekiwane kłopoty! Wieczorem zaczela bolec mnie noga -kladlam to na karb wilgoci i zimna. W nocy obudizl mnie ból niezmiernie mocny, ledwo doczekalam ranka na jakichs ibupronqch. No i caly dzien przekustykalam o kuli kurujac sie mascia i lekarstwami, wieczorem zostalam okropnie nastraszona przez nasza rodzinna doktor - no i jutro jade zrobic badanie Doplera - nastraszyli mnie zakrzepica.
                                        Verbeno - mozna ci tylko zazdroscic spokojnego zycia! Jakos nie moge jeszcze do tego dojsc!
                                        Do snanatorium w Soczi jedziemy jakos koniec sierpnia - poczatek wrzesnia, Wtedy jest chlodniej i sa owoce .Pisze na kanapie w laptopie ogladajac szklo kontaktowe. Jedna z niewielu audycji TV ktore ogladam! Pozdrawiam zabieganych smile
                                    • jutka1 Re: Wtorek 12.04.11, 22:54
                                      Tak jest, ale nie klasztor - katedra. smile

                                      Cudo.
    • jutka1 Środa 13.04.11, 08:01
      Jest słonecznie, ale zimno. Chyba paltocik zimowy znów przyjdzie mi założyć... uncertain
      Dzień zapowiada się trochę zalatany, ale do przerobienia.
      Spadam, bo zaspałam. Miłego dnia życzę. smile
      • mammaja Re: Środa 13.04.11, 15:16
        Tak Jutko, ja tez wskoczylam w zimową kurtke - wiosenny plaszczyk czeka na lepsze czasy!
        Oczywiscie bylam optymistka zakladajac, że z dnia na dzień załatwię badanie Dopllera. Zapisalam się ( oczywiście za kasę) na przyszly tydzień. Tymczasem noga ciut lepiej.
        popoludniu powloke sie na benefis mojej koleżanki w klubie kultury. Nawet nie wiedziałam, że dostała jakąś nagrode smile
        Czekam na nowa setkę dzisiejek, ale niestety nie będa ciepłe i sloneczne sad
        • fedorczyk4 Re: Środa 13.04.11, 20:54
          Ależ będą, będąsmile) Od piatku ma być już ładnie i wiosennie.
          Dzisiaj byłam umówiona z Wysokim Urzędnikiem. Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się, sprawę miałam oficjalną, więc odziana byłam stosownie w galowy mundurek i odpowiednie do niego pantofle na czymś w rodzaju obcasów. Pan czekał na mnie na marmurowej posadzce marmurowego hallu w budynku Urzędu. Ruszyłam w jego stronę energicznym krokiem, wpadłam w poślizg i eleganckim ślizgiem na kolanach, takim jakim łyżwiarze czasem kończą występ, przejechałam kilka metrów które nas dzieliły. A że nie wykonalam zadnego ruchu który sugerował by walke o utrzymanie równowagi, ani nie wydałam z siebie żadnego dźwięku, Wysoki Urzędnik u stóp którego w końcu się zatrzymałam, wpadł w osłupienie, bo tak jak i innym świadkom sceny wydało mu się, że właśnie tak postanowiłam zaprezentować siebie i swoją sprawę.
          Że też ja nigdy nic nie mogę zrobić poważnie i z godnością, tylko zawsze muszę mieć jakieś "wejście smoka"sad
          Mm, trzymam kciuki za Twoją nogę. Już Ci pisałam, że familia przesadnie Tobą orzesad
          Verbeno Twoje posty tchną sielanką i mają pastelowe kolorysmile
          Jutka, nie zachwyciłam się pisemnie zdjęciami, co niniejszym nadrabiam. Pojechał by tam człowiek.
          Bbetko dasz radę i niesłusznie źle o sobie myślisz. Człowiek nie maszyna żeby non stop realizować ustalony z góry plan zdążenie na czas ze wszystkim. Zwłaszcza jak sie tego czasu ma tak niewiele jak Ty.
          • mammaja Re: Środa 13.04.11, 21:12
            Fed, jestes niepowtarzalna ! Niky by nie wymyslil tego, co tobie poprostu sie przydarzasmile
            Czy pan rzucił sie podnosic cie z kolan, czy poprostu pozwolił ci wstac?
            Wrocilam z imprezki lokalnej - noga nadal boli. Ale jakby mniej smile
            No to koniec smile
          • jutka1 Re: Środa 13.04.11, 21:14
            O mało się nie posikałam. smile))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka