Dodaj do ulubionych

Lipcowe obiadki 2004

01.07.04, 10:21
Samcznego! - dzisiaj watrobki z kurczecia z ryzem,mizeria i jagody,jagody w
duzych ilosciach.
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 01.07.04, 15:14
      Obiadek wczorajszy/papryka/,malinki z wlasnego "ogrodu",jagody biale w
      srodku,malo w nich smaku,ale ladnie wygladaja z malinkami smile
      ml
      • instant Re: Lipcowe obiadki 2004 01.07.04, 15:26
        Nalesniki z "nadziwka" ze szpinaku i mozarelli, sok pomidorowy do popicia i tez
        mam czarny jezor, bo na deser jagody smile
        (staralam sie nie myslec o ostrzezeniu Lx, ale bardzo dokladnie umylam)
        • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 01.07.04, 22:22
          Fasolka szparagowa i kalafior z maslem i bulka tarta, mlode ziemniaki z
          koperkiem, jaja sadzone, kefir smile)) Ale za to na kolacje... Smazona kaszanka z
          miejscowej masarni! z mloda cebulka. Niebo w gebiesmile)
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 20:02
      Zaległych obiadków uzupełniać nie będę. Żywiłam się w hotelu, a już kiedyś,
      ktoś, bezpodstawnie wypomniał mi rozpasanie kulinarne. Teraz nie dam powodów do
      żartówsmile Jedzenie było wyśmienitesmile
      • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 20:24
        Nasi goreng i kurcze tandori.W knajpce.
        ml
        • ada296 Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 20:50
          dzień bez dzieci
          więc obiadek po mojemu
          bób, bób, bób
        • antyproton Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 21:09
          marialudwika napisała:

          > Nasi goreng i kurcze tandori.W knajpce.

          Ja nie wiem czy odwazylbym sie zjesc "Nazi Goering" cokolwiek by to mialo
          byc smile

          A w knajpie nie bylo lysych wyrostkow w skorzanych kortkach ? smile
          • sorta Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 21:20
            Wczorajszy bigos i imprezowe resztkismile)
          • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 22:10
            To nie byla KNAJPA ale knajpka i nie NAZI a NASI wink)))
            A wyrostkow w skorze nie widzialam.Lysych podtatusialych to owszemsmile)
            ml
            • antyproton Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 22:14
              Ale nadal nie wiemy (ja przynajmniej) co to jest i jak to sie je ?
              A nie boli Cie teraz brzuch ? smile)
              • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 02.07.04, 22:39
                To jest ryz z roznosciami,jak jarzyny z woka,jajko etc.Lekko strawne ,nic nie
                boli a nawet juz /znow/ jestem glodna!
                ml
                • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 03.07.04, 16:00
                  Dzien BEZ garnkow.Wiec na obiadek quiche z 6-cioma serami.Tylko upiec w piecyku
                  i jesc!
                  ml
                  P.S.Wczoraj cos zapeszyles Antyprotonie!!!Niepredko pojde do owej knajPKI!
                  • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 03.07.04, 16:58
                    Wczoraj przygotowana przez mloda tarta z pieczarkami i tuczykiem.Placek z
                    czarnymi jagodami mojej roboty.
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 03.07.04, 19:19
      Obiadek, na szczęście był. Duszone piersi dziecięcia kury, dziki ryż, kalafior,
      truskawki, domowy wypiek zwany "gnioty".
      • edeka5 Re: Lipcowe obiadki 2004 03.07.04, 22:48
        Dzieci nie ma, to i obiadków nie ma.
        A tak na prawdę, to teraz dziwnie się (i M) żywię.
        Dzisiaj gotowany bób, gotowana fasolka szparagowa, z wczoraj gulasz "żydowski"
        z udźca indyka, truskawki, maliny, czereśnie. I czy to jest obiad?
        Jutro będzie lepszy, to napiszę.
        • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 03.07.04, 22:55
          To sa wspaniale "letnie" obiady, Edeko! Trzeba korzystac z mlodych jarzyn i
          bobu!
          • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 04.07.04, 16:02
            Dzis obiadek tzw.byle jaki,bez polotu etc.Paroweczki koszerne,pochodza z
            supermarketu,w eleganckiej dzielnicy,zamieszkalej w wiekszosci przez
            ortodoksyjnych Zydow.Sa bardzo smaczne.Do nich ch;ebus podobny do dwanego
            polskiego i pyszna bardzo ostra musztarda Dijon..A na deser to,kto,co chce!
            ml
            • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 04.07.04, 16:06
              Makaron z pszenicy durum, smażone jarzyny (z przewagą cukinii), trochę sosu z
              wczorajszego drobiu, truskawki i inne drobiazgismile
              • edeka5 Re: Lipcowe obiadki 2004 04.07.04, 17:13
                Mintaj duszony z młodą marchewką, zapiekane młode ziemniaki i kalarepka.
                • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 04.07.04, 17:55
                  Reszty obiadow z poprzednich dni nieco odswiezone. Nikomu nie chcialo sie dzis
                  gotowac smile
                  • lablafox Re: Lipcowe obiadki 2004 04.07.04, 20:55
                    Uczę sie robienia obiadów na 2 osoby. Na razie kupując mięso z indyka na 1
                    obiad zrobiłam juz 2 i połowe wsadziłam do zamrażarki.Fasolki starczyło na 1 i
                    w poniedziałek będzie powtórka.Kalafior muszę kupowac zdecydowanie mniejszy no
                    i 1 kg ziemniaków starcza na wiecej niz 1 obiad.
                    • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 05.07.04, 20:24
                      Dzis zrobilam szaszlyki,na dwa dni.Udaly sie nad spodziewanie dobrze,dziwne bo
                      robilam je w pospiechu-pogoda taka piekna,upal!!Do szaszlykow ryz i juz!
                      Przepraszam Ade,ale to "i juz" sie do mnie przykleilo!!!
                      Na deser chalwa krolewska,z nazwy i smaku tezsmile),z bakaliami tym razem.
                      ml
                      • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 05.07.04, 20:29
                        Pojechalysmy po popludniu zobaczyc przeceny w Ikei.Przy okazji - salatka z
                        krewetek z salata lodowa (ja) i klopsiki szweckie z frytkami. Plus rewelacyjna
                        kanapa przeceniona o 50% (kosztowala 400) do szykujacego sie miszkania corki.(w
                        koncu na czyms bedzie musiala siedzic i spacsmile))
                        • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 05.07.04, 20:58
                          Dziś obiad powtórkowy. Składniki oczywiście nowe, ale potrawy takie same +
                          rosół do popicia.
    • antyproton Do Instant 05.07.04, 20:20
      Jak sobie dajesz rade z vongolami (to moje popisowe piatto ),
      piovra ( np. z ziemniakami , pycha no nie ? ) , gamberetti , calamari ?

      A bruschetta ? Sorbetto al limone ?

      Poleciala slinka ?
      • antyproton Re: Do Instant 2 05.07.04, 23:39
        Podbijam , bo wiem ze Instant zadko tu zaglada.
        • mammaja Re: Do Instant 2 06.07.04, 16:07
          Na obiadek poledwiczki wieprzone pieczone w grubym pieprzu ,ziemniaczki z
          koperkiem,salata z pomidorow i salata zielona. Na deser tarta z malinami!
      • instant Re: Do Antyprotona 07.07.04, 16:02
        Katuj!
        Tratuj!
        Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
        Męcz mnie!
        Dręcz mnie
        Ręcznie!
        Smagaj, poniewieraj, steraj, truj!
        Ech, butem,
        Knutem,
        Znęcaj się nad ciałem mem zepsutem!
        Za cię,
        Dla cię
        W szmacie
        Ja
        pójdę na kraj świata,
        Kacie mój! smile))

        Tą piovra z ziemniakami mnie zaskoczyles, nigdy nie probowalam takiego zestawu.
        Bruschetta jest wykonalna i w Polsce, podobnie, jak ostatnio insalata caprese,
        bo nareszcie zaczelismy produkowac przyzwoita mozzarelle, niewiele odbiegajaca
        od oryginalu. Dla niewtajemniczonych powiem, ze sa to plastry pomidora,
        przekladane plastrami mozzarelli i posypane swiezymi listkami bazylli oraz
        lekko pokropione oliwa estravergine. Pyszotka wyjatkowa na letnie kolacje.
        A co powiesz, Antyptrotku o bagna cauda? Jestes "pro" czy "anty", bo ja
        uwielbiam i ckni mi sie za tym daniem okrutnie.
        • antyproton Do Instant 3 07.07.04, 18:26
          Ha , ha ,wiedzialem ze takich tortur nikt nie zniesie smile
          Mozzarelli polskiej jeszcze nie jadlem ale ciesze sie ze juz jest.
          Przeciez twarog polski jest znakomity .
          Do bagni caudej jestem anty.
          Raczej nie przepadam za kuchnia piemoncka.Za duzo gotuja .
          Kuchnie preferuje pol surowa , z jak najszybsza obrobka cieplna.
          Najlepiej taka rybke np. branzino lub orate co jeszcze skacze wrzucic na blache
          1 min z jednej strony , 1 min z drugiej i juz smile
          Specjalnoscia mojego regionu jest polenta (pewnie wiesz ze to kaszka
          kukurydziana ) lub polenta tarania - z dodatkiem sera .
          Je sie razem z wrobelkami (Wlosi z tej biedy sa wszystkozerni , nie tak
          jak my paniska ) smile
          Taki obiad (miesny!) to byl tylko raz w tygodniu , w niedzielę.
          Dla dzieciaków to bylo wielkie swięto.

          A teraz jeszcze troche z przyjemnoscia Cie pomeczę , chociaz nie jestem
          masochistą :

          Melanzane alla parmiggiana ,
          Spaghetti allo scoglio ,
          Fiorentina (!) ,
          Pesce Spada alla griglia,
          Tagliatelle ai porcini albo al tartuffo ( ha ) ,
          Scampi alla grigla .

          Uff, napracowalem sie przy jadlospisie .
          Na kolacje zrobie sobie kanapki smile












          • instant Re: Do Instant 3 07.07.04, 18:53
            antyproton napisał:

            Je sie razem z wrobelkami (Wlosi z tej biedy sa wszystkozerni , nie tak
            jak my paniska ) smile

            I tym mnie wyrwales z rozkosznego letargu marzen kulinarnych. Na cale
            szczescie, bo juz zaczelam sprawdzac ceny biletow samolotowych u nowych
            przewoznikow smile) Te ptice jadane przez tych okropnych wszystkozercow
            (quaglie), to chyba sa przepiorki nie wrobelki? W zyciu bym czegos takiego do
            dzioba nie wziela, bo bym sie czula jakbym miala swoje wlasne, najmilsze
            pappagallino Dudusia skonsumowac....bleee.

            A te rybki wszelakie, ktorymi mnie kusisz moge chyba tylko przebic mlodymi
            kartofelkami....z pachnacym boczusiem (nie z knura, tylko takim
            prawdziwym)...posypane kopereczkiem i do tego sagan takiego
            zimnego...gestego....zsiadlego mleka...No powiedz, ze chociaz troszke Ci slinka
            poleciala, proooosze smile)
            Przy tagliatelle al tartuffo wymiekam - brak argumentow smile)

            • marialudwika Re: Do Instant 3 07.07.04, 19:02
              LUDZIE!!Podajcie troche tych wspaniallych przepisow/poza wrobelkami,tu
              protestuje,z tych samych powodow,co Instant!!/,ale w polskim
              tlumaczeniu,jeszcze nie zaczelam kursow wloskiego,choc planuje,bo professore
              jest przystojnysmile))
              ml
            • antyproton Re: Do Instant 3 07.07.04, 19:16
              Przyznaje , za mlode kartofelki posypane koperkiem to serce i dusze bym dal.

              Qualia to jest tylko jeden z najbardziej polpularnych.
              Oprocz przepiorek sie je : beccafichi , allodole , tordi itp.
              Praktycznie prawie wszystko co fruwa.
              Ale jedza to juz tylko starsi ludzie.
              Mlodziez , wychowana przy obfitosci innego miesa nie wziela by tego do ust.
              Nawet znalezienie restauracji gdzie podaja potrawy z latajacymi ptakami
              jest prawie niemozliwe.

              Od tego roku pojawily sie tanie bilety lotnicze z i do Polski.
              Przejazd tam i z powrotem kosztuje ok.100 Euro .
              Tak ze tylko latac , nawet na weekend mozna sie wybrac .
              • instant Re: Do Instant 3 07.07.04, 20:26
                Bede latac na pewno smile)
                A co z zakazem odlowu tych biednych ptaszkow? przeciez to nielegalne. Pamietam,
                lowili je w takie wielkie sieci, a potem sprzedawali na kanapkach, na
                ulicy...okropnosc sad(

                Ale zmienmy temat i na prosbe ML wrzucam przepis na melanzane alla parmigiana,
                czyli baklazany po parmensku:

                - Dowolna ilosc baklazanow umyc, obciac ogonki i pokroic na plastry wzdluz.
                Lekko posolic i poczekac , az sie "wyplacza", czyli puszcza wode. Najlepiej to
                zrobic na deseczce do krojenia skosnie ustawionej, zeby gdzies to moglo
                splywac, a nie wsiakalo z powrotem. Wyplukac je, osuszyc papierowym recznikiem.
                Smazyc na rozgrzanej oliwie po kilka plastrow. Usmazone wylozyc na papier,
                ktory wchlonie nadmiar oliwy.
                - Pokroic pomidory w kostke, podsmazyc na rozgrzanej oliwie, dodac bazylie, sol
                i pieprz do smaku. Dusic , mieszajac przez ok. 20 minut.
                - W zaroodpornym naczyniu ukladac na przemian baklazany posypane tartym
                parmezanem i kawalkami mozzarelli, na to sos z pomidorow i znowu baklazany i
                sery. Wstawiamy do piekarnika na ok. 40 minut i zapiekamy w temp. 180 stopni.
                Jemy na goraco, albo na zimno, z czym kto lubi - ja lubie ze swieza bagietka.
    • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 05.07.04, 21:36
      Znajomy z wypadu rozpoznawczego przytaszczyl kosz pieczarek.
      Wiekszosc na grillu zjadly dzieci przy okazji imprezki, z reszty zrobilam zupe
      pieczarkowa z mlodymi ziemniakami. Na drugie...oczywiscie...BOB!
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 06.07.04, 16:38
      Gotowane wołowina (wszak wczoraj był rosółsmile) w białaym sosie z ziołami
      prowansalskimi, ziemniaki (okropne, o słodkawym smaku - zbyt wcześnie wszak na
      przemarznięcie), sałata z bardzo wieloma ziołami i oliwą z pierwszego
      tłoczenia. Deser, ciasto wprawdzie domowego wypieku, ale z proszku oetkerowego,
      jeszcze leży na talerzyku.
      • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 06.07.04, 16:43
        Poniewaz nabylaysmy w Ikei forme ceramiczna do tarty - zaczal sie nowy okres w
        zyciu rodziny! Coreczka zagniata wielka kule ciasta kruchego i chowa do
        lodowki, ao potem po kawalku wylepiamy forme i napelniamy pysznemi owocami
        jakie akurat sa.Rewelacja!
        • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 06.07.04, 17:14
          Na obiado-lunch byly pysznosci: owoce morza,na zakaske.Potem byla zupka z rakow
          a na drugie kaczka z pomaranczmi no i lody na deser,z owocami.Wszystkim tym sie
          rozkoszowalam patrzac na zielono-niebieskie Morze Polnocne.I tak pieknie
          pachnialo morzem...Kawke tez pilam,expresso!
          Pomyslec,ze w A-damie jest pochmurno i burosad.Na szczescie morze jest pol
          godziny drogi stad!!
          ml
          • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 06.07.04, 20:17
            Spaghetti bolognese (a la) i salata lodowa z vinegrette.
            • dan8 Re: Lipcowe obiadki 2004 07.07.04, 15:47
              Roladki z mielonego miesa kurzego zawijane w cienkie plastry wedzonego
              boczku,ziemniaczki z koperkiem i salatka wielowarzywna.
              • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 07.07.04, 16:32
                Naleśniki z mięsem. Do popicia barszczyk Knorra.
                • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 07.07.04, 16:56
                  Quiche z szescioma serami,bo czy mozna miec apetyt,jak jest taki upal?
                  ml
                  • a.erie jestesmy minimalistami :) 07.07.04, 19:11
                    wczoraj byl sos musztardowy, ziemniaczki i mizeria.
                    dzis tylko powtorka z sosu i ziemniakow, bo reszte mizerii moj T. wyjadl
                    wieczorem.
                    Jako, ze wystarczy na jedna porcje, a mnie sie nie chce gotowac, to on bedzie
                    jadl, a ja mu powiem, ze juz jadlam smile
                    • kornikuno Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 20:54
                      ...ludzie mnie chcecie wykonczyc?!... a ja tu dopiero od dzisiajwink
                      Litosci! prosze przestac o tych ziemniaczkach, bo dla mnie tu chodzi o te mlode,
                      a tutaj ani widu ani widu -bo slych to nie wid ani smak!

                      A ja dzisiaj ganialam po Rzymie jak przyslowoiwy chart - bylo ponad 30 C,
                      dodajmy smrod/tlok w metrzesad - z jednego konca na drugi...zarelka nie bylo ,
                      poza jakas tam bulka z mozzarella/pomodori.. a teraz sobie robie samotna
                      kolacyjke pt.: pasta del cornuto!smile)))))))!
                      Nie! nie powiem co to jest za przysmak ! chcecie wiedziec pytajcie Antywink
                      Pozdrawiam wieczorowo, ale nie chlodnowink
                      Izabella
                      • marialudwika Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 21:11
                        Szkoda,ze nie powiesz sad((
                        Musze poszukac w slowniku..
                        ml
                        • kornikuno Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 21:15
                          marialudwika napisała:
                          > Szkoda,ze nie powiesz sad((
                          > Musze poszukac w slowniku..
                          smile)))))) a w slowniku nie bedzie przepisu..tra la lawink
                          IzaBella
                        • mammaja Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 21:16
                          Na obiadek pierogi z jagodami i ze smietana,albo ruskie posmazane - do
                          wyboru.Pyszne - prosto z zaprzyjaznionej "wytworni" domowej.
                      • instant Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 21:15
                        Witaj Korniku numero uno smile)
                        Mam nadzieje, ze nie bedziesz mnie tu pospolu z Antyprotonem przyprawiac o
                        zawal slinianek, tylko rzucisz od czasu do czasu jakims ciekawym przepisem
                        mozliwym do wykonania na 3 kontynentach, bo az tyle ich zaludnia ludnosc z
                        naszego forumsmile)
                        Tymi mlodymi ziemniaczkami rzucalam w Antyprotona, nie w Ciebie, w ramach
                        krwawej zemsty za jego "jadlospis". W zanadrzu mam jeszcze chlodnik z botwiny,
                        ktory kiedys nawet "exportowalam" do Makaronii samolotem w dwulitrowym sloju :-
                        ))
                        Pozdrawiam conajmniej tak samo cieplo

                        P.S. Dawaj te "paste rogacza", ja juz przetarlam szlaki "puttanesca", wiec
                        zgorszenia nie bedzie smile)
                        • kornikuno Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 21:22
                          instant napisała:

                          > Witaj Korniku numero uno smile)
                          dzieki serdeczne....

                          > Mam nadzieje, ze nie bedziesz mnie tu pospolu z Antyprotonem przyprawiac o
                          > zawal slinianek..
                          a dlaczego niewink

                          > tylko rzucisz od czasu do czasu jakims ciekawym przepisem
                          > mozliwym do wykonania na 3 kontynentach, bo az tyle ich zaludnia ludnosc z
                          > naszego forumsmile)
                          pewnie,ze tak i bardzo i chetnie!

                          > Tymi mlodymi ziemniaczkami rzucalam w Antyprotona, nie w Ciebie, w ramach
                          > krwawej zemsty za jego "jadlospis". W zanadrzu mam jeszcze chlodnik z
                          botwiny, ktory kiedys nawet "exportowalam" do Makaronii samolotem w
                          dwulitrowym sloju :-
                          CHLODNIK mniam..mniam...kilka lat temu mialam wlasne grzadki.. i roslo...
                          Dizsiaj: trafiony/zatopiony.. o rany..chyba zaczne chodowac..w donicach..ot co!

                          > Pozdrawiam conajmniej tak samo cieplo
                          i vv

                          > P.S. Dawaj te "paste rogacza", ja juz przetarlam szlaki "puttanesca", wiec
                          > zgorszenia nie bedzie smile)
                          smile)))))))))
                          Bedzie, bedzie....ale czekam na Antywink)
                          No...bo wiesz to takie spotkanie na szczyciewink
                          ciao
                          IzaBella
                          • marialudwika PASTA I BASTA!!! 07.07.04, 22:15
                            Dajcie te przepisy mniej wtajemniczonym!!!Bo ja zakochalam sie w makaronach ale
                            nie umiem smacznie ich doprawic!!A Anty i Instant pomalu dopuszczaja do tych
                            tajemnic sad((((
                            ml
                            • kornikuno Re: PASTA I BASTA!!! 07.07.04, 22:23
                              marialudwika napisała:

                              > Dajcie te przepisy mniej wtajemniczonym!!!Bo ja zakochalam sie w makaronach
                              ale nie umiem smacznie ich doprawic!!A Anty i Instant pomalu dopuszczaja do
                              tych tajemnic sad((((
                              > ml
                              MarioLudwiko...bedzie..bedzie w swoim czasiewink

                              No przeciez nie bedziesz pichcic po nocach! one sluza do innych przyjemnosciwink
                              Obiecuje, ze bede zdradzac tajemnice wloskiej kuchni hmmm! moze raczej mojejwink
                              ps
                              milo naprawde,ze jestes tutaj..ups! to znaczy,ze ja sie tutaj znalazlamsmile
                              ciao
                              IzaBella
                          • antyproton Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 22:27
                            Witam serdecznie rodaczke z wiecznego miasta.
                            Kuchnia rzymska jest tak bogata , ze moglibysmy zapelnic kilka osobnych watkow.
                            Liczymy na pare orginalnych recept od Ciebie smile

                            Nazwy spaghetti al cornuto nie znalem , ale sprawdzilem co zacz.
                            Tez lubie.Dla Instant : spaghetti posypane parmigiano.
                            Jadam tez paste tylko z olejem lub/i mozzarella.
                            Moj syn wcina nawet sam makaron - pasta in bianco.
                            W ogole by jadl makaron na okraglo .
                            To chyba wina zony - przyzwyczaila go tak od malego - 10 minut przyzadzania i
                            gotowe .







                            • marialudwika Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 22:57
                              Wlasnie planuje na jutro a la Antyproton ,z czosnkiem!
                              ml
                            • kornikuno Re: ...mlode ziemniaki... 07.07.04, 23:01
                              antyproton napisał:
                              > Witam serdecznie rodaczke z wiecznego miasta.
                              Dzieki za przywitanie smile
                              > Kuchnia rzymska jest tak bogata , ze moglibysmy zapelnic kilka osobnych
                              watkow.> Liczymy na pare orginalnych recept od Ciebie smile
                              >Beda, beda...

                              > Nazwy spaghetti al cornuto nie znalem , ale sprawdzilem co zacz.
                              > Tez lubie.Dla Instant : spaghetti posypane parmigiano.
                              wink pasta del cornuto( rogacza) to pasta corta (krotka) typu maccheroni,
                              farfalle, tortiglioni...etc etc plus BURRO( maslo) e parmiggiano..a nazwa
                              wywodzi sie ...zona nie ma czasu na ugotowanie sosu bo ...spedzala czas w inny
                              sposob.Makaron krotki bo mniej obaw,ze sie posklejawink)))))))
                              > Jadam tez paste tylko z olejem lub/i mozzarella.
                              jezeli olej solo :to dla mnie mozliwy tylko w wersju aglio, olio e peproncinosmile
                              > Moj syn wcina nawet sam makaron - pasta in bianco.
                              in bianco wymaga chociazby odrobiny sera...no ale jak smakuje, to dobrze
                              ja tez kocham paste!

                              > W ogole by jadl makaron na okraglo .
                              tak jak ja: dzien bez pasty jest dla mnie straconym dniemwink

                              > To chyba wina zony - przyzwyczaila go tak od malego - 10 minut przyzadzania i
                              > gotowe .
                              Ja moge zwalic wine na mojego SP.Tescia, ktory gotowal przecudnie, ale to inny
                              region/okres mojego zycia...to On otworzyl mi oczy czyt. zoladek na paste i
                              inne specjaly wloskiej kuchni!

                              Hej! Anty! milo,ze jestes!
                              Pozdrawiam
                              IzaBella
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 15:03
      Zupa grzybowa ze świeżych grzybów, zabielana gęstą, tłustą śmietaną. Na deser
      odsmażane wczorajsze krokieciki z mięsem.
      • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 15:53
        Obiadek dietetyczny dla mnie,sila wyzsza.Dla pozostalych normalny.Ja kurcze w
        potrawce +ryzyk a inni indycza piers w sosie imbirowym,ryz dziki,a na deser
        Ptasie Mleczko z nadzieniem orzechowym.Nowosc,wiec musze zdegustowac smile)
        ml
        • edeka5 Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 22:42
          Byłam dzisiaj proszona na obiad i muszę pochwalić pyszne zupy-kremy: brokułową
          i porową. Jak spróbuję sama zrobić, to coś więcej napiszę.
          • verbena1 Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 23:00
            Dzisiaj zrobilam sobie dzien kobiet. Poszlam z kolezanka na "miasto",polazilam
            po sklepach ,poplotkowalam w kawiarni,pelny luz.
            Wrocilam dosyc pozno, maz, oczywiscie nic sobie nie zrobil do jedzenia wiec
            wymyslilam na szybko mozzarelle z pomidorami i bazylia a do tego dyzurna rybka
            z konserwy. Raz dietycznie i bez mycia garow.
            • neutrina Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 23:16
              Mama(ruskie pierogi)+mikrofala = obiadek
              Aaa, jeszcze kefirek.
              • instant Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 23:31
                Mama + krupnik + mielone = dzien bezgarowy u instant smile)
                Aaaa jeszcze czeresnie i lody.
                • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 08.07.04, 23:55
                  Nasmazylaysmy z mloda na dwie patelnie ogromny stos nalesnikow.Dzisiaj byly z
                  jagodami lekko przesmazonymi i smietana.Poprostu pychota!
                  • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 09.07.04, 16:56
                    Powtorka z wczoraj a na deser maliny wlasnej hodowli,na szczescie ptaki nie
                    wszystko pozjadaly,sa slodkie i co najwazniejsze niczym nie pryskane!
                    ml
                    • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 09.07.04, 19:44
                      Wczorajsze puste nalesniki zostaly wypelnione bialym serkiem z rodzynkami i
                      polane smietna (jogurtowa).Dla mzonka dodatkowo barszczyk, zeby sie nie
                      zaslodzil!
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 10.07.04, 14:48
      Schab pieczony w ziołach i suszonych śliwkach, ryż i smażone boczniaki. Obiad
      raczej zimowy, ale pasuje do dzisiejszej pogodysmile
      • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 10.07.04, 14:59
        Serdelki/polskie/z musztarda i chlebus,w soboty O garnkowsmile))
        ml
        • kornikuno Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 13:20
          Wielokolorowa salatka a na deser arbuz - moj M. na wygnaniu we Francji -
          wiec korzystamsmile)) bo on "zieleniny" nie jada...
          IzaBella
    • axsa Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 13:49
      Peklowane mieso z kurczecia smażone, frytki, surówka z kapusty.
      Deser będzie później - ciasto z galaretką i bitą śmietaną.
      • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 13:59
        Papryki faszerowane miesem z odrobina kaszy,mialo byc ciasto z truskawkami -
        na chwile wstawiam do pieca i w polowie pieczenia daje na wierzch
        truskawki.Tymaczaem cos mnie oderwalo i placek "upiekl sie sam".Wiec truskawki
        beda jako "pulpa" do ciasta.Jest jeszcze barszczyk piatkowy,tym razem z fasolka.
      • antyproton Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 14:00
        Spaghetti all'astice
        Carpaccio z ryby szpady i tunczyka
        do picia - Sauvignon SanCanzian.
        Bez rodziny nie musze chodzic do Mc Donalda bo tam jest
        zjezdzalnia dla dzieci .

        • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 14:17
          To gdzie chodzisz i czy jest tam chociaz zjezdzlnia dla doroslych?
          • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 14:41
            Spaghetti bedzie tez,z czosnkiem etc.Kocham makarony,moge jesc je codziennie a
            do obiadku winko Orvieto,jedyne,ktore lubiesmile
            ml
            • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 11.07.04, 14:56
              Pizza Big Ben z dostawa do domusmile))
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 15:54
      Dziś bardzo nietypowy, jak na moje zwyczaje, obiad. Kasza gryczana omaszczona
      resztkami po pieczonym schabie i kefir roztrzepany ze szczypiorkiem i
      koperkiem.
      • kornikuno Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 16:02
        ..pasta na zimno ( mozzarella, pomidory, oliwki, capary, oliwka,doprawiona
        oliwka, czosnkiem ( a co tam !sama jestem z nikim calowac dzisiaj sie nie bede;-
        )buuu!) sola i peperoncino..no i oczywiscie listkami poszarpanej bazylii...do
        tego biale winko..a na deser arbuz (tez nie bardzo wiem po co kupowalam? a
        teraz sama musze go zjadac...ach te przyzwyczajeniasad.....
        IzaBella
        PS
        ciekawe,ze nikt nie pisze o kolacjachwink
        • mammaja Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 16:06
          Soczewica z ziolami i czosneczkiem tez,pomidory z mozarella,kotleciki sautee
          ze schabu,wczorajsze ciasto z truskawkami dla nieodchudzajacych sie.
          • kornikuno Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 16:10
            Do Mammajismile
            tez takie ciasteczko zjadlabym chetniesmile
            IzaBella (dzisiaj czosnkiem pachnacawink
            PS
            Za wirtualne dziekujesmile pysznosci!
            • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 16:40
              Zrazy zawijane +kartofelki "wygniecione".Obiad jesienny do
              jeiennej,niestety,pogody.
              ml
              • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 16:41
                A,dla tych,co lubia jarzyny ogorki kwaszone,cwikla lub grzybki marynowane,do
                wyboru..
                ml
                • axsa Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 17:27
                  A ja zjadłam pół wielkiego ugotowanego kalafiora i dwa jaja sadzone. Popiłam
                  piwem.
                  • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 23:35
                    Mielone kotlety z cieleciny (dzidzia jest nieuleczlna fanka) z pieczonymi
                    pyrkami (kupne=niedobresad(( ) +salatka z surowego kalafiora z koperkiem i
                    majonezem (tylko to mi dzis wyszlo...). Malosolne sa strasznie duzosolne, chyba
                    wyszlam z wprawysad(( Teraz je odsalam, i moze jutro wyrzuce???
                    • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 12.07.04, 23:49
                      Dado,moglabys opisac jak robisz te surowke?
                      ml
                      • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 13.07.04, 00:18
                        Scinam tylko "kwiatki" bez lodyzek, dodaje pelna lyzke posiekanego koperku,
                        pieprz, sol i sos zrobiony z cytryny, oliwy i 2 lyzek majonezu + jakas
                        przyprawa do salatek. Na troche do lodowki i wlasciwie pasuje do wszystkiegosmile
                        • kornikuno Re: Lipcowe obiadki 2004 13.07.04, 00:25
                          Dado, tez chcialam prosic o przepis ale ...strach sie
                          odezwac dzisiaj na forumwink
                          Ale juz podalas
                          Dzieki
                          IzaBella

                          • dado11 Re: Lipcowe obiadki 2004 13.07.04, 00:33
                            No to smacznego smile))
    • axsa Kapusta podsmazana, a potem... 13.07.04, 13:46
      duszona w piwie z miodem,
      ziemniaki i mieso drobiowe z grila,
      koktajl jagodowy.
      • marialudwika Re: Kapusta podsmazana, a potem... 13.07.04, 15:32
        Powtorka z wczoraj,dzis mialam fajniejsze zajecia niz garnuszkismile))
        ml
        • antyproton Re: Kapusta podsmazana, a potem... 13.07.04, 16:49
          Salata zielona
          Pomidor
          Mozzarella
          Tunczyk w oliwie z puszki
          Kukurydza
          Marchew utarta
          Oliwa
          Wymieszac
          I schluz.
          • kornikuno Re: salata zielona... 13.07.04, 17:31
            jak u Anty,ale bez marchewki ( lenistwo mnie ogarnelo)+ szczypiorek/oliwki/
            kapary..
            No i ten nieszczesny arbuz...ale wreszczie skonczony,
            Ciao
            IzaBella

            • kornikuno Re: Dzisiaj... 14.07.04, 14:07
              ..lody orzechowo-czekoladowesmile))))))Mniaaaaaaaaaam!
              O tylek potluc wszelkie dietywink
              Lody ...i juz!
              IzaBella
              • antyproton Re: Dzisiaj... 14.07.04, 14:48
                Hm ,przypomniala mi sie rzymska lodziarnia "Da Toni".
                A jaki masz stosunek do grattachecchi ?
                Byla taka budka pod Monte Mario , gdzie jedna staruszka przygotowywala
                recznie rozbijany lod , z kawalkami kokosa i polewala przez siebie zrobionymi
                syropami.
                Niebo w ustach.
                • mammaja Re: Dzisiaj... 14.07.04, 15:07
                  W ogole lody wloskie - niebo w gebie! Bardzo bym chciala przejsc sie
                  spacerkiem lungo mare i zasiasc pod parasolem nad lodami (koniecznie
                  pistacjowe) w moim ulubionym Rapallo.Staly dowcip mojego stryjka, ktory prosil
                  kelnerke o jeden pocalunek - oczywiscie domyslacie sie o co chodzilo! Ale to se
                  ne wrati!
                  Wiec odiad byl pyszny! Kurki na maselku z jajecznica (wiecej kurek niz jajek!)
                  do tego kasza gryczana ze zsiadlym mlekiem, pomidory,na deser maliny i jagody.
                • kornikuno Re: Dzisiaj...do Anty;-) 14.07.04, 15:14
                  grattacheccawink zawsze smiech mnie ogarnia slyszac to slowosmile))))
                  to tak jak bylo (jest) mi smieszno slyszac: curva...8 curve pericolose; curve
                  finite; attenzione alle curve...ech!smile)))))))))))) etc........
                  a wracajac do tematu...wole lody...o tone wolewink
                  IzaBella
                  PS
                  jak tak dalej pojdzie to ta tona bede..JAwink
                  • marialudwika Re: Dzisiaj...do Anty;-) 14.07.04, 16:05
                    Dzis nie musze myslec o obiadku smile)))) bo jemy "na miescie".
                    A lody wloskie,znam tylko w wersji warszawskiej,nie wiem czy ktos pamieta
                    slynne lody "u Wlocha" ?? Na Hozej??
                    Albo lody w Zielonej Budce,ale nie te teraz,ale dawno temu??Byly one dobre jak
                    malo ktore!!!
                    ml
                    • antyproton Re: Dzisiaj...do Anty;-) 14.07.04, 16:37
                      Pamietam , jak mialem 5-8 lat chodzilismy z kolegami na lody do malego
                      zakladu prywatnego niedaleko szkoly.
                      Jedna kulka kosztowala 1,2 zł.
                      Byly tylko dwa smaki smietankowy i owocowy(truskawkowy) .
                      Mozna bulo kupic loda malego (jedna kulka ) ,duzego (dwie kulki) ,
                      potrojnego i poczwornego za cale 4,80 zl - to juz byla uczta.
                      O dziwo , zaklad sie ostal , sprzedaje tam jeszcze jedna z dwoch pan z tamtych
                      czasow.

    • axsa Rośół z kury z domowym makaronem.... 14.07.04, 17:23
      ... ,mięso z tej kury pdsmażone na maśle i sałata z sosem z torebki.
      • kornikuno Re: Dzisiaj.... 15.07.04, 21:55
        ...czyzby wszyscy tak jak ja? to znaczy nikt dzisiaj nic nie jadl?
        Dziwne sad nawet Marialudwika nic nie pichcila?
        Ech! az trudno uwierzycwink
        IzaBella
        • mammaja Re: Dzisiaj.... 15.07.04, 22:29
          Ja tez nie! Wrzucilam do domu placki ziemniaczane i smietane i sobie
          odgrzewali.Czasami nie ma czasu!
    • wedrowiec2 Re: Lipcowe obiadki 2004 15.07.04, 22:47
      W tym tygodniu jemy zupy. Wczoraj była pomidorowa z lanymi kluskami, a dziś
      krupnik. Czasami trzeba zjeść cos płynnego, a nie tylko ryż i kurczak, ryż i
      kurczak, ryż i kurczak...
      • marialudwika Re: Lipcowe obiadki 2004 15.07.04, 22:49
        Nio,nio!Wypraszam sobie bo wlasnie jadlam potrawke z kurczaka z ryzem i
        sosikiem koperkowym,TZ i pieski mieli indyka,tez z ryzem smile))
        Ale jutro gotowac nie bedesmile))
        ml
        P.S,Potrawke jem od stu lat,raz na tydzien!
        • kornikuno Re: Lipcowe obiadki 2004 15.07.04, 22:52
          ...ja tez gotowac nie bede...bo dla mnie samej plus upaly,
          to az sie odechciewa gotowania...ale coz na zimno pewnie bede robila..
          pwewnie-mozewink
          Izabella
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka