Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 345 - w przededniu majówki.

27.04.14, 09:51
Deszczowo i chmurnie kończy sie kwiecień, ale te ostanie ciepłe dni pokropione wczoraj i dzisiaj rozbuchały zieleń i kwiatki, wspaniała mlodziutka zielonośc dookoła smile
Wroćcie do poprzednich dzisiejek zobaczyć niebywale wypieki Bbetki i czrującego Hrabiego !
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 27.04.14, 09:58
      W Rzymie uroczystości kanonizacyjne JP II, myśłę ze cala Polska ma powó d do radości, katolicy ateusze, czy osoby innych wyznań uznaja tego wspaniałego człowieka za wybitną postac w naszej historii. Dla tych pierwszych to jeszcze coś więcej.
      A ja idę na premierę "Króla Lira" w Teatrze Polskim z wielką ( mam nadzieje ) rolą Andrzeja Seweryna. Bardzo sie cieszę smile
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 27.04.14, 14:41
        Z kanonizacji ciesze sie, acz nie sledze, gleboko szanuje to co JP II zrobil dla Polski i nie tylko ale...., mam ich duzo i nie od dzisiaj.
        Mam nadzieje, ze spektakl okaze sie na poziomie smile
        • joujou Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 29.04.14, 19:00
          Bbetko,niezły wyczyn i świetne zdjęcia smile Drzewko u Feline też cieszy oczy.
          Zaczynam popadać w panikę,bo z przygotowaniami jestem w szczerym polu,a oboje pracujemy do samego wyjazdu.No i oczywiśce dwa dni będą bez handlu więc muszę sporządzić dziś plan działań. Najgorsza sprawa z pakowaniem.Tym razem jedziemy jednym autem z bratem i bratową więc nie mogę jak zwykle zabrać połowy domu.Poza tym boję się zaglądać do szafy,bo już wiem,że w znaczną część rzeczy już nie wejdę buuuuu.
          Zatem na razie znikam tzn. będę zaglądać w przelocie.Pozdrawiam serdecznie!
          Fed,Moniu co tak przycichłyście? Enejko!!!!!!!!!!!!!
          • verbena1 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 29.04.14, 21:51
            Jou, znam ten bol czyli - jak zmiescic do auta wszystkie niezbednie potrzebne rzeczy na wyjazd.
            Zycze bardzo udanej wycieczki ,no i spotkania wszystkich Szczecinianek w komplecie.

            Bbetko, jeszcze raz powtorze, potrafisz zobaczyc i utrwalic na zdjeciach takie momenty, na ktore inni nie zwracaja uwagi. Rzesy hipcia niesamowite. Zapomnialam odniesc sie do zdjecia Hrabiego probujacego zrozumiec jajko. Komentarz - surrealistyczna perelka - jestes niesamowitasmile

            U Was swieto za swietem a u mnie nic, pracujacy chyba nawet nie wiedza ,ze ustanowiono dla nich dzien wolny. Niech zaluja ,ze nie urodzili sie w komunizmiesmile
            Na szczescie ja mam juz wszystkie dni wolne i moge swietowac do woli. Musze jedynie sama siebie przyhamowac i nie szalec w ogrodzie. Po ostatnich deszczach chwasty rosna w oczach, wczoraj ich nie bylo a dzis pelno.

            No wlasnie Moniu, co z Toba? Fed tez tak jakos polgebkiem. Byc moze jestesmy jak to stare malzenstwo, nie mamy juz o czym mowic.

            Mammajko, gratulacje z okazji okraglej rocznicy Waszej dzialanosci. Moze kiedys opowiesz jak to sie zaczelo?

            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 30.04.14, 09:16
              Wywolana do tablicy melduje, ze od kilku tygodni czuje sie koszmarnie i w zwiazku z tym trzymam paszcze na klodke, bo klapanie nia nic mi nie da, nikt mi niestety pomoc nie moze. Sama zas podjelam stosowne dzialania i teraz musze tylko czekac na efekty. Ponadto w zasadzie nic nie mam do opowiadania bo chwilowo zerwalam kontakt ze swiatem.
              Krowisia nadal trwa, jedzie na sterydach wstrzykiwanych co dwa tygodnie. Oczywiscie obserwuje ja uwaznie i nie dopuszcze to przecigniecia struny.
              No i zlamalam sie pomimo, ze nawet jeszcze nie wiem kiedy beda pruli mi taras powtornie. nie wytrzymalam nerwowo widoku opuszczenia i smetku i jednak ciut zainwestowalam. Kupilam nowe doniczki bo stare ktore byly wiklinowe, rozpadly sie kompletni, poustawialam to co przezylo i zasadzilam kilka zakupow. Przezyly pnacza, krzaczor ktory co jakis czas cierpi na sapasc starcza bo ma juz ze 25 lat, kilka sukkulentow, dwie ostrozki i oczywiscie orliki pospolite bo to akurat jest w stanie zniesc wszysto. Bukszpan jeszcze sie nie zdecydowal czy zchodzi czy wschodzi. Choinka ktora swietnie sie trzymala kilka juz lat nie zdzierzyla postoju na przegrzanej klatce schodowej podczas zeszlorocznego prawie trzymiesiecznego "remontu" tarasu. Padly wszystkie roze, rozwary, liatry i nawet przetaczniki nie przezyly. Potlukli mi cholery piec duzych donic mrozoodpornych, wywalili kilka innych, za to z pietyzmem zniesli z dachu cala mase g.....a ktore mieli wywalic. A zeby ich obesralo!
              Na razie tak to wyglada
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/aeM8ZRPaNMkSnkuODB.jpg
              • jan.kran Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 30.04.14, 10:50
                Współczuję masakry na balkokonie serdecznie.
                Co koszmarnego samopoczucia życzę Ci żeby się szyko i zdecydowanie poprawiło !!!
                Krowisi posyłam fluidy zdrowaismile
                U mnie leci , staram sie zorganizować bo ogarnał mnie marazm. Córka przyjechała na trzy tygodnie , jeszcze tylko tydzień zostalsad
                Zawsze jak przyjeżdża to czuję sie jakbym miała małe wakacje.
                Syn po raz kolejny ma zapalenie , tym razem palca. Ma skłonności do infekcjjji , lekarz za kazdym razem sie dziwi w jakim tempie to idzie. Ostnio oko spuchnęte przez noc , teraz palec wielkosci balona w ciagu paru godzin. Na szczęście balon pękł samoistnie , lekarz zalecił tydzień antybiotyk , co 6 godzin.
                Uwielbiam pobudkę o trzeciej nad ranemtongue_outPP
                Słońce świeci , wszystko kwitnie , mam nadzieje że lato będzie fajne bo urlop mam w październiku i listopadzie.
                A lato w Oslo potrafi być super , niestety ostanie dwa lata lało prawie bez przerwy...
                • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 30.04.14, 11:14
                  Jestem , czytam , ale narazie w zupelnym niedoczasie - tylko pozdrawiam i wieczorem postaram się na szrsza wypowiedz o waszych zdarzeniach smile
              • alfredka1 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 30.04.14, 11:15

                Fed mogło być gorzej. Znajomym przebili się do pokoju z balkonu, podobno zrozumieli, że chcą powiekszyć pokój !!!
                Jeszcze Twój balkon wygląda nieźle. Żal tylko roslinek ale napewno będą rosły nowe i też oka cieszyć będą.
                Pogłaskaj Krowisię od nas i Czubatka.
          • monia.i Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 01.05.14, 01:03
            joujou napisała:

            > Zatem na razie znikam tzn. będę zaglądać w przelocie.Pozdrawiam serdecznie!
            > Fed,Moniu co tak przycichłyście? Enejko!!!!!!!!!!!!!
            >
            Przycichłam - bo mam problemy z mamą. To jedno Poza tym - zmartwiło mnie to, co napisała Jutka w albumie. I się zamknęłam.
    • luiza-w-ogrodzie Niedziela juz w Poznaniu 27.04.14, 18:29
      Jestem juz w Poznaniu i po sabacie. Piatkowe ognisko zaczelo sie o czwartej po poludniu, trwalo dlugo, z rozmowami do nocy i smazonymi kielbaskami akompaniujacymi genialnej salatce ziemniaczanej Jutki.
      W sobote jadlysmy, gadalysmy, opalalysmy sie, zalatwialysmy sprawy i sprawki zalegle oraz biezace, stoczylam z Jutka wojne o mlecze, jezdzilam taczka do wiejskiego sklepiku i takie tam gry i zabawy ludu polskiego. Posadzilam roslinki tam gdzie mialy byc, zdaje sie ze Jutka ma jakas fote. Dzisiaj pobudka odbyla sie przy pomocy cudnego slonca, po czym nastapilo pakowanie, sniadanie, pozegnania i ze Stokrotka oddalilysmy sie do gminy zeby zlapac autobus. U kresu trasy ona poszla na autobus a ja na pociag do Poznania. I oto tu jestem, z glowa pelna Zoltego Domu i radosci w nim zaznanych...
      Zadnej kanonizacji nie zauwazylam i kompletnie o niej zapomnialam do momentu gdy wskazano mi ludnosc miejscowa wracajaca z kosciola z obrazkami papieza w urekawicznionych dloniach.

      Ide sie oprac a wieczorem pojade na lotnisko odebrac siostre.

      Cieszcie sie wiosna!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • mammaja Re: Niedziela juz w Poznaniu 27.04.14, 22:46
        No to mialaś piekne chwile, Luizo, tak trzymaj ! Poznań tez będzie bogaty we wrazenia smile
        Spektakl "Króla Lira" rzeczywiście udany, bez przesadnej nowoczesności, ascetyczny w scenografii a bogaty aktorstwem, no a autor broni sie sam. Tylko.... trwa cztery godziny, o czym nie bylam uprzedzona. Ale zupelnie sie nie nudziłam, a córce z ktora byłam jeszcze bardziej sie podobał, a ja trudno zadowolić teatralnie. Mnie instenizacyjnie troche przypominal Biesy widziane lata temu w teatrze Starym w Krakowie w reżyserii Wajdy. Wtedy byłam pod wrażeniem !
        • goskaa.l Do Jou i Bbetki 27.04.14, 22:55
          Ja też ochoczo się spotkam, chyba że nie będę mogła. Piszcie mnie do tego!
    • bbetka poniedziałek słoneczny 28.04.14, 13:34
      Tak jak myślałam wczorajszy dzień spędziłam w stolicy smile
      Wstaliśmy o koszmarnie wczesnej godzinie, przejechaliśmy całą Polskę - jak pięknie kwitną sady i wszystko się zieleni różnymi odcieniami!!!
      Córka była kompletnie zszokowana i zafundowała nam cały dzień z ZOO big_grin Takie miała plany na dzień urodzinowy bez nas więc się dostosowaliśmy (już tu pisałam, że nie cierpię ZOO...)
      Zakochałam się w hipciu, który ma zdecydowanie za mały basen
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/TVitQktdLMURB0QPZB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/SbLWJ1WZ8M5FbcSPIB.jpg

      a przecudny kangurek, tktóry leżakował niczym leniwiec, zasugerował jak powinnam spędzać czas
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/ii9LB96rmrsAfS2vDX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/0qpTAxasXybJlteUDX.jpg


      zresztą zaraz obok to samo robiła foczka smile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/YIMYzLrJtA0VVqUJ8X.jpg

      Zjedliśmy urodzinowy obiad, popchnęliśmy urodzinową kawą z ciastkiem i po północy byliśmy w domu smile

      Miłego dnia i tygodnia wszystkim życzę - u nas piękna pogoda!
      PS.Jako ogólny i samowolny koordynator pobytów w Szczecinie donoszę, że wszyscy zainteresowani powinni już dostać moje namiary i ustalenia ogólne - w razie niejasności dzwońcie i do miłego zobaczenia!



      --
      Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
      • fedorczyk4 Re: poniedziałek słoneczny 28.04.14, 19:20
        Brawo, to jednak jest wielka rzecz - milosc rodzicielska!
        Zdjecia jak zwykle swietne smile
    • luiza-w-ogrodzie Pochmurny i cieply poniedzialek 28.04.14, 21:52
      Bbetko, tez nie lubie ZOO... ale zdjecia piekne. Wyglada na to ze majowa pogoda panuje w calej Polsce.

      Dzis odbylam z Mama i siostra rodzinna wizyte na drugim koncu Poznania, potem wpadla do nas ukochana najmlodsza kuzynka i dopiero przed chwila wyszla. Zaraz zbieram sie do lozka, jutro oblot Poznania, kupno biletu do Szczecina, zalatwienie kilku spraw a wieczorem porywa mnie przyjaciolka jeszcze z podstawowki i zabiera do swojej wiejskiej posiadlosci na kolejny sabat wink Jeszcze kilka takich sabatow i miotla na stale przyrosnie mi do rewersu!

      Dobranoc panstwu!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Pochmurny i cieply poniedzialek 28.04.14, 22:01
        Bbetko, imponujaco obeszliscie urodziny mlodej. Szacun wielki smile
        Luizo, musisz się nasabatować do upadu, jak jesteś w Ojczyznie. Dobrze, ze pogoda sie poprawila, to i polatać będzie przyjemniej. Poniedzialek minął w biegu, na koniec zjechali mlodzi, a sprawy z X leciem UTW coraz pilniejsze . To chyba pojdę spac wczesniej smile
        • felinecaline Re: Pochmurny i cieply poniedzialek 28.04.14, 22:33
          U mnie koncowka kwietnia bardzo chlodna (coroczna prawidlowosc) i koncowka rozowego kwitnienia.
          W zeszlym roku o tej porze dyskutowalysmy nad jednym z moich zdjec drzewa rosnacego przed blokiem - jest ono czy nie jest "ginko".
          W tym roku kwitnie ono rownie pieknie jak zawsze a w sukurs przyszla mi...telewizja, ktora krecila reportaz z dzielnicy i na jego temat padlo wyraznie z ust pana ogrodnika miejskiego: "40 écu". Pan ogrodnik chyba wie, co sadzil i o czym mowi.niechcacy i nieswiadomie poparl moja wersje, boc owe "40 srebrnikow" to wlasnie ginko, za co glowy nie bylam gotowa dawac, bo pokroj liscia nam sie nie zgadzal...
          Coz, widocznie jest jakas zmiennosc w ramach odmian tej uroczej drzewiny, ktora przypominam w pelnej krasie tegorocznego kwitnienia:


          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/18pEtyITZZvatxHvPB.jpg

          [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/hVejUNgyxsO0zaabSB.jpg/img]

          a wszystkim Wam zycze "la vie en rose", co tam po kolei zakwitnie.
          • felinecaline Re: Pochmurny i cieply poniedzialek 28.04.14, 22:34

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/hVejUNgyxsO0zaabSB.jpg
            • luiza-w-ogrodzie Judaszowiec kanadyjski 01.05.14, 00:08
              Polazilam po Szczecinie i nagle mi sie przypomnialo co nieco z botaniki straczkowatych, pognalam do Googla i jest! Feline, Twoje drzewo to judaszowiec kanadyjski (Cercis canadensis). I chyba powinno byc "Trzydziesci srebrnikow" a nie 40 wink

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
              Jak gadać z królikami
              • felinecaline Re: Judaszowiec kanadyjski 01.05.14, 12:39
                Dzieki wielkie, Luizo! Tak w duchu wlasnie na Ciebie liczylam w rozwiazaniiu tej zagadki.
                A dlaczego 40 a nie 30? Tez nie mam pojecia, ale tak juz jest. Moze jakas rewaluacja byla w miedzyczasie? big_grin
                Fed, synus zadzialal wg przenajswietszej teorii Kicura: "po co robic w sposob sprawdzony, prosty i skuteczny jak mozna skomplikowac,", nie zalecalabym postepowania wobec tego wzorca tongue_out
          • goskaa.l Re: Pochmurny i cieply poniedzialek 29.04.14, 13:18
            No cóż, nie będę się upierać, ale spójrz na to:
            pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82orz%C4%99bowe
            Nadal mi to nie pasuje, tym bardziej że przez cała podstawówkę przechodziłam idąc do szkoły obok miłorzębu rosnącego przy ulicy.
            • luiza-w-ogrodzie Milorzab japonski (Gingko biloba) 29.04.14, 13:58
              To na pewno nie jest milorzab. Kwiaty gingko sa bardzo niepozorne, zarowno na meskich jak i zenskich drzewach. Drzew zenskich niemal sie nie sprzedaje, bo dojrzale owoce cuchna jak zepsute mieso.

              Kwiat zenski:
              https://academic.evergreen.edu/curricular/walkingthewheel/projects/tara/plantstudy2_clip_image011.jpg

              Kwiat meski:
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/de/Ginkgo_biloba_-_male_flower.JPG

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
              Jak gadać z królikami
              • goskaa.l Re: Milorzab japonski (Gingko biloba) 29.04.14, 14:14
                Próbowałam wrzucić do wyszukiwarki "40 écu" i wychodzi też tak, jak znam:
                www.aujardin.info/plantes/ginkgo-biloba.php
                Sprawdź, Feline
              • goskaa.l Re: Milorzab japonski (Gingko biloba) 29.04.14, 14:19
                Luizo, zamieściłaś moim zdaniem dwa zdjecia męskich kwiatostanów. Wyczytałam, że kwiaty męskie zebrane są w niewielkie, kilkucentymetrowe kotki i wyrastają na końcach krótkopędów, kwiaty żeńskie zaś są jeszcze bardziej niepozorne i trudno zauważalne. W przypadku, gdy osobnik męski i żeński rosną blisko siebie, dochodzi do zawiązywania owoców.
                Jeśli chodzi o owoce, to są podobne do małych, żółto-zielonych śliwek, które w listopadzie opadają i wydzielają nieprzyjemną woń, stąd zaleca się sadzić wyłącznie osobniki jednej płci.
                • felinecaline Re: Milorzab japonski (Gingko biloba) 29.04.14, 14:36
                  Coz, przyznaje Wam racje smile i przy okazji "rozprawie sie" z naszymi ogrodnikami siejacymi watpliwosci.
                  Czym by nie bylo moje falszywe (jak Judasz tongue_out) "nieginko" w fazie kwitnienia jest sliczne i bardzo je lubie jako "sasiada" a w miescie jest ich "huk".
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek podroznie administracyjny 29.04.14, 13:17
      W Poznaniu jest cieplo, prawdziwie letnia pogoda. Ciekawe, czy przyjda zimni ogrodnicy, bedzie trzeba zabezpieczyc maminy ogrod przed wyjazdem do Hiszpanii. Tymczasem siedze w internetowej kafejce i drukuje wszystkie bilety, instrukcje, karty pokladowe, kupony hotelowe i inne. Zebrala sie spora broszurka.

      Pod wieczor bede porwana poza Poznan, jutro odwieziona i natychmiast przesiadam sie na pociag do Szczecina na kolejne spotkanie forumowe. Mam nadzieje ze przedtem zdolam odebrac aparat fotograficzny.

      Wracam do drukowania, zeby miec dokumenty podrozy z glowy. Milego dnia wszystkim!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
    • luiza-w-ogrodzie Spotkanie w Szczecinie w przededniu majówki 01.05.14, 00:13
      Nieoceniona Bbetka odebrala mnie z pociagu i oprowadzila po Szczecinie, wlacznie z wjazdem do panoramicznej restauracji na 22 pietro. Szczecin jet piekny, bardzo zielony, z kanalami i glownymi korytami Odry, tereny wzdluz ktorej coraz ladniej sie zagospodarowuje. W restauracji na Bloniach spotkalysmy sie z Goskaa, Alfredka oraz jej rodzina. Wreszcie po tylu latach pisania mialam mozliwosc zetkniecia sie z nimi wszystkimi twarza w twarz i bardzo za to doswiadczenie dziekuje!

      Wrocilam do domu godzine temu i zaraz padam plasko do lozka, zyczac wszystkim udanych majowek!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 01.05.14, 09:13
      Kocham mojego Syna Sredniego. Pozyczyl rower le Meza i zlapal gume. Samo w sobie nic nienormalnego, ale trzeba bylo naciskac jak na tube, zeby wymienil detke i oddal rower. Wreszcie wczoraj po 2 tygodniach molestacji przyprowadzil rower do nas i zdemontowal kolo. Na przeciwko naszego domu jest sklep i "warstat" rowerowy. No to mu mowie wez kolo i oddaj tam. Za dyche wymienia Ci detke na poczekaniu. Mow do mnie, mow jeszcze. Wzial widelec z szuflady i dawaj sciagac opone. Z wyjeta stara detka polecial do sklepu po nowa. Wrocil i znowu zaczal sie pastwic nad kolem przy pomocy widelca. Mowie mu jak komu dobremu, ze sa do tego odpowiednie narzedzia. Mow do mnie, mow jeszcze. Nie zdjal calej opony tylko wciskal pod nia (srebrnym widelcem) centymetr po centymetrze. Mowie zdejmij cala opone! Mow do mnie, mow jeszcze. I co wepchnal kawalek, to mu ten ktory byl wepchniety poprzednio wylazil. I jeszcze sie skrecal, kawalek, a nie Syn Sredni. Mowie: pomoge Ci, o malo mnie nie ugryzl. Na szczescie pod domem pojawil sie Miszal (najlepszy przyjaciel i ekspert w mechanice) z ktorym byl umowiony. Wszedl na gore popukal sie w czolo, zdjal opone zalozyl detke. I zaczeli pompowac jak dwa Shadoki www.dailymotion.com/video/x75mvh_shadoks-english-version_fun. Pompowali, pompowali, az sie okazalo ze powietrze i tak schodzi. I jaki byl final? Po poltorej godzinie walki, swinienia mi w domu i oborze Synus podreptal do sklepu na przeciwko i zostawil kolo do repaeracji. Zadalam mu tylko jedno pytanie: A nie mozna bylo tak od razu?
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 01.05.14, 09:16
        Fuj, poltorej godziny oczywiscie powinno byc.
      • joujou Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 01.05.14, 09:23
        Nie nie można było Fed,bo co Ty byś robiła z nadmiarem wolnego czasu? wink
        Moniu,mam nadzieję,że problemy z mamą są przejściowe i szybko miną,czego Wam życzę.
        Nie mogłam wejść do albumu,bo zapomniałam hasła i dopiero po Twoim wpisie wysililam
        mózgownicę i po kilku próbach w końcu się udało-napisałam kilka slów.Pozdrawiam wszystkich i idę spać,bo padam na pysk.Miłego dnia!
        • kan_z_oz Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 01.05.14, 11:42
          Widze, ze trafilam na forumowych spotkan apegeum - cieszy mnie to bardzo. Roznych problemow nadmiar, chyba w przygotowaniach do sezenu 'ogorkowego' w EU, czy polnocnej polkuli. Rad zadnych, poza cieszcie sie bo ww mija szybko.

          U mnie spokoj ma sie ku zimie. Piecyk chodzi juz kazdego wieczora. Renowacja sie konczy na niektorych etapach oraz dalej sie toczy na tych mniejszych. Glownie by dopiac i by wygladalo?

          Ostatnio wiec przesuwajac szafki kuchenne odkryl mi sie kawalek betonu w podlodze, czyli w miejscu gdzie tego zadnym cudem nie przewidzielismy.

          Beton jest cchyba jakis hartowany i czescia fundamentu domu, bo skucie nawet paru centymetrow to mordenga dla kazdego urzadzenia na nim wyprobowanego...haha

          Podeszlam wiec don 'artystycznie' i przemalowalam na aborygenski motyw.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/1KAPfgSepYYAoVnALB.jpg

          No moze prawie aborygenski, ale malunek juz zaprawiony jedna wartstwa bezbarwnego lakieru do betonu. Dumna jestem jak paw...hahaha

          Kan
          • monia.i Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 07.05.14, 00:01
            kan_z_oz napisała:

            > Ostatnio wiec przesuwajac szafki kuchenne odkryl mi sie kawalek betonu w podlod
            > ze, czyli w miejscu gdzie tego zadnym cudem nie przewidzielismy.
            >
            > Beton jest cchyba jakis hartowany i czescia fundamentu domu, bo skucie nawet pa
            > ru centymetrow to mordenga dla kazdego urzadzenia na nim wyprobowanego...haha
            >
            > Podeszlam wiec don 'artystycznie' i przemalowalam na aborygenski motyw.
            >
            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/1KAPfgSepYYAoVnALB.jpg
            >
            > No moze prawie aborygenski, ale malunek juz zaprawiony jedna wartstwa bezbarwne
            > go lakieru do betonu. Dumna jestem jak paw...hahaha
            >
            > Kan
            Kanie - malunek jest fantastyczny smile
        • monia.i Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 01.05.14, 23:30
          Jou - one są przejściowe - dziś było już trochę lepiej - ale tak naprawdę to zostaną z nami na dłużej. Taka kolej rzeczy, z naturą nie wygramy. Na wpis odpowiedziałam smile Uściski!
          • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 04:15
            O trzeciej rano obudził mnie mzonek, ze jest mu strasznie zimno i poprosil o wlaczenie ogrzewania!
            No to sobie teraz siedzę, ale "dośpię" jeszcze smile
            Zazdroszczę szczecińskiego spotkania ! Szkoda, że to tak daleko sad
            Wnuki wjechaly z rodzicami na Mazury, mam nadzieje, ze wzięli ciepłe ubrania. A my sobie z corką
            i psami patrzymy na kwitnące drzewa i tulipany. Jest pieknie !
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 09:35
              Na dobry poczatek dnia www.youtube.com/watch?v=kbJcQYVtZMo&feature=share&app=desktop
              • jan.kran Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 09:39
                Fed , telepatia ? Wczoraj ktoś na sąsiednum forum wrzucił fajny flashmob i potem sobie oglądalam na jutubie:
                To ten wczorajszy z okazji rocznicy:

                www.youtube.com/watch?v=rwBizawuIDw

                A to mój ulubiony:

                www.youtube.com/watch?v=bQLCZOG202k
              • verbena1 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 12:02
                Fed, filmik piekny a zwlaszcza reakcja dzieci, one sa takie spontaniczne.
                Opowiastka o synu mowi same za siebie, nie odziedziczyl po Tobie zdolnosci manualnych ale wazne ,ze probuje. Nastepnym razem wyjdz z domu i nie nerwujsjasmile

                Kanie_z_ozz, Twoj malunek jest bardzo oryginalny, bez niego kuchnia nie mialaby charakteru.

                Jou, udanej wycieczki zycze , mam nadzieje ,ze spotkanie forumowe dojdzie do skutku.
                Weszlam do naszego albumu, poczytalam wiesci i czuje sie .....trudno to okreslic.....troche z boku wydarzen. Musze czesciej tam zagladac.

                Poza tym zrobilo sie zimno , wilgotno i jestem zla bo slimaki rozmnozyly sie niemozliwie i zra mi moje hosty.
                • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 12:34
                  A ja bardzo lubię ten wiosenny wystep w Pampelunie. Znam juz z widzenia tych ludzi, zaskoczonych spiewem, zatrzymanych w kadrze, ktorych nigdy nie spotkam. Ciekawe gdzie sa teraz ! Najlepiej wlaczyc tryb pelnoekranowy !
                  A poza tym chłodno, pralka wali niemiłosiernie, dzisiaj ma przyjść serwisant ! Franek dzwonił do mnie, zadowolony, idą na jakąs zjeżdżalnię smile chłopcy juz potrafia sami znależć mnie w telefonie synowej i zadzwonić.
                  • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 12:38
                    Dwa razy pisalam w albumie i moich postow nie ma. Nie wiem czemu.
                    • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 12:38
                      Nie podalam linka do Pampeluny sad
                      salveart.pl/video/pompeluna-dia-europeo-de-la-opera-en-pamplona
                      • ewelina10 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 02.05.14, 17:03
                        Mnie też po wysłaniu wcięło post, a był dosyć długi i powtórnie nie uda mi się już tego tak wyrazić. Przykra sprawa, ale nie dać się i jeszcze raz nie dać się. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, bo kilka lat temu sama przeżyłam wirtualnie traumę. Nie rozumiem skąd się biorą takie zaburzenia osobowości i odnajdywanie przyjemności w czynieniu innym zła, ale niestety tacy osobnicy istnieją. W moim nicku ewelina ktoś zastąpił literę "w" na "vv" i wysyłał w moim imieniu mejle. Ta podmiana jest widoczna, ale kiedy występuje oddzielnie, tylko ktoś spostrzegawczy może zauważyć tę różnicę. Ktoś mi pomógł z tego forum, dziękuję i pamiętam.
                        Niektórzy piszą o wykluczeniu ... Też zdarza mi się tak odczuwać, mój ranking na zamieszczane przeze mnie fotki, posty nie wygląda zadowalająco w stosunku do innych. Imieniny, cóż sama przecież wiele lat temu pisałam coś o banałach ... smile Trochę jest w tym mojej winy, nie udzielam się już tak jak kiedyś prywatnie poza forum. Mam dłuższe przerwy w pisaniu i po tylu latach (11 lat - przyzwyczajenie) mam dystans, i real na coraz dłużej mnie pochłania. Ale wracam ... smile

                        To by było na tyle.

                        Trochę z tego realu smile Przygotowujemy się do podróży, jest tego tak dużo, że głowa boli. Pozostał miesiąc, a jeszcze przed wyjazdem muszę załatwić pewną dla mnie ważną sprawę inwestycyjną. Ale czy zdążę ? Nic to ...

                        Wczoraj był śliczny dzionek, wreszcie znalazłam trochę czasu na prace ogrodowe. A dzisiaj deszczowo i właśnie musiałam przerwać malowanie woskiem mebli ogrodowych. Jutro irodzinny grill.

                        Pozdr.
                        • luiza-w-ogrodzie Trollowanie a stalkowanie 02.05.14, 20:20
                          Ewelino, podmiana liter i innych znakow w nicku tez mnie spotkala. Mimo to uznaje takie trollowanie za calkiem niewinne w porownaniu ze sledzeniem na Internecie realnych wydarzen czyjegos zycia, wypytywanie znajomych o szczegoly, grozenie podania prawdziwego nazwiska i adresu na forum czy.i stalkowanie Na szczescie to drugie jest karalne w realu. A w necie mozna wykluczyc z kontaktow, nie odpowiadac, nie wlaczac sie w dyskusje.

                          Poczucie wykluczenia z forum? Raczej konsekwencja uplywu czasu... Mysle ze wiekszosc z nas tu piszacych powiedziala co miala do powiedzenia. Nie zawsze mamy chec pisac w kolko o codziennych zajeciach dnia powszedniego. Do tego dochodza choroby nasze i krewnych i w taki sposob udzial w forum zaciera sie pod wplywem wydarzen realu.

                          Mam nadzieje ze bedziesz tu pisala wink

                          Luiza-w-Ogrodzie
                          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                          Jak gadać z królikami
                          • ewelina10 Re: Trollowanie a stalkowanie 02.05.14, 21:24
                            Luizo, nie chodziło tylko o podmianę liter, czasami zahaczało o sprawy prywatne, ale nie o tym mi teraz pisać po latach.

                            Nie znałam wcześniej szczegółów. Po przeczytaniu Moni zajrzałam dopiero do albumu. Tam odpowiedziałam, ale nie wiem czemu mój post wyleciał w " przestrzeń" i nie wyświetlił się. Jeśli sprawy mają przełożenie na real, to wykluczenie wirtualne z kontaktów nijak się ma do rzeczywistości. Tutaj prawo powinno zadziałać.
                            • mammaja Re: Trollowanie a stalkowanie 02.05.14, 21:33
                              Ty masz bardzo wypełnione zycie Ew. i te wspaniałe podróże jakie co roku podejmujecie napewno nie zostawiaja zbyt duzo czasu na zycie forumowe, ale tym bardziej jesteś tu niezbędna, jako rarytasik, chociażby :_
                          • joujou Re: Trollowanie a stalkowanie 03.05.14, 16:09
                            Pisząc w albumie wybierałam opcję "odpowiedz wszystkim",bo wcześniej próbowałam i też mi znikło.
                        • kan_z_oz Re: Dzisiejki 345 - majówka 03.05.14, 08:36
                          U mnie zwykly 'lykend'. Swieto bylo tydzien temu, porownywalne ogolnie z tym w RP.
                          Dzisiaj panuje caly mroz, czyli jakies 17C w bialy dzien. Wlozylam z rana krotkie spodenki i scielo mi kolana z zimna.
                          Musialam przeszukac szafe aby wygrzebac nieco dluze 'krotkie spodenki'. Kto w QLD ma jakies inne?
                          Ok, mam. Schowane z czasow mieszkania w Gorach Snieznych. Napalilam w piecu, coby nie szukac tych powaznie dlugich. Tak nie lubie zimy...haha...lub zakladania dlugich gaci.

                          Verbeno - czy jestes juz w trakcie wakacyjnych wojazy? czy to dopiero na zas? Jakby co to mnie podobno odgrzebano z mulu kablowke i znowu mam normalny internet...hlehle
                          Mam wiec dostep do maila juz.

                          Kan
                        • joujou Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 04.05.14, 07:59
                          Jeszcze śniadanko i zaczyna się nasza majówka smile Pozdrowionka!
    • joujou Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 03.05.14, 16:00
      Kanie,malunek dodał kuchni uroku i swoistego klimatu,a poza tym możesz sobie teraz nucić"mój jest ten kawałek podłogi" wink

      www.youtube.com/watch?v=lqbFWLKjlP4&feature=kp
      Ewelino,życzę by przygotowania i wszystkie sprawy 'przed' przebiegły pomyślnie,a sama wyprawa obfitowała tylko w piękne doznania.

      Sama jestem z lekka zniechęcona.U nas cała majówka bardzo zimna(wieczorami 2-4 stopni) i chłodny wiatr.Teraz za oknem słonecznie,ale w domu zimno,że ręcę mam lodowate,w pracy zimno i na wyjazd nie zapowiada się nic cieplej.Właśnie zastanawiam się nad rzeczami,które już mam spakowane.Poza tym,w planach też pewne zmiany niezależne ode mnie i nie wiem,czy spotkanie wypali(od wczoraj prowadzę negocjacje)-bardzo bym chciała i mam nadzieję,że się uda.
      Teraz muszę zmykać,bo o g.19 przyjeżdża moja rodzina na nocleg,a ja wieczorem do pracy.
      Odmeldowuję się i pozdrawiam serdecznie! Trzymajcie kciuki,by Bałtyk był spokojny i by wszystko się udało.
      • kan_z_oz Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 04.05.14, 11:42
        joujou napisała:

        > Kanie,malunek dodał kuchni uroku i swoistego klimatu,a poza tym możesz sobie te
        > raz nucić"mój jest ten kawałek podłogi" wink

        Hahaha, juz zapomnialam, ze istniala taka piosenka. Dzieki joujou za przypomnienie.

        Kan
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 04.05.14, 16:52
          Kanie strasznie mi sie podobaja Twoje malunki podlogowe smile
          Jou, milej majowki wink
          W Warszawie zimno i popoludniowe niebo zdecydowanie sie zachmurzylo.
          • felinecaline Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 04.05.14, 20:56
            Mnie tez sie one bardzo podobaja i koniecznie powinnas je powielic w jakims bardziej "godnym" miejscu kuchni - na scianie?...
            Gratuluje artyzmu.
    • bbetka i po majówce... 04.05.14, 20:09
      W Szczecinie wbrew katastroficznym prognozom pogodowym do dziś było słonecznie, chociaż faktycznie zimno.
      Majówkę zainaugurowałam przemiłym dniem z Luizą, zakończonym spotkaniem w większym forumowym gronie. Luizo, dziękuję, że mogłam spojrzeć na moje miasto "świeżym" okiem! Chociaż na filharmonię wolałabym już nie patrzeć smile
      We czwartek pojechaliśmy na motorze (jak co roku) popatrzeć na nasze tym razem (w zeszłym roku oglądaliśmy niemieckie) rzepaki. Pogoda okazała się bezczelnie zdradliwa i choć świeciło cały czas słońce to wiał tak lodowaty wiatr, że normalnie mi szare komórki pod kaskiem pełnym zamarzły!!!!
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/NjqZMD5H6aoP9Jf2wB.jpg

      i mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że rzepak w zachodniopomorskim udał się nadzwyczajnie smile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/caTbJiEeu8kI1Bmg5B.jpg

      i jest bardzo fotogeniczny
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/t3xk93Dy5MkQnHaU1B.jpg

      Piątek musiałam przeznaczyć na szoping (zam) za granicą, bo skończył mi się piach dla kotów, który jest do nabycia tylko tam...
      W sobotę pojechaliśmy obejrzeć rododendrony w Berlinie (Gärten der Welt), ale jeszcze nie kwitną??? A przynajmniej większość...
      jeden który kwitł
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/x5sM1LHJLozwqUy5AB.jpg

      nie zmienia to faktu, że było kolorowo
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/frwfhFOpdfLMtoZoBB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/JCBIZfCEdUZaqtrQsB.jpg

      pięknie
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/17aRDSKzNBwViiyaaB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/WLBhlv8fbop7AloECX.jpg

      i kwieciście jak zwykle
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/Uc8Ux6fTNkcQdcmxrB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/LLNdhqWn6PuaPom4JB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/Ym4RMbdAcSOdabUH2B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/AanEyokQRUUa30JCtX.jpg

      Chociaż resztki tulipanów tonęły w chwastach smile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/mQFuNDtrsT1YZkUynX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/6K7cwG0IbijwSTCvZB.jpg

      Fed, zachowanie syna całkowicie standardowe smile a taras wygląda zielono i przyjaźnie.
      Verbeno, Hrabia "rozumiał" jajka w różnych kolorach codziennie smile
      Kanie, ornament piękny!
      Jou, bezwietrznej i ciepłej pogody życzę!

      A wszystkim cieplutkiego wieczoru kończącego majówkę smile
      • goskaa.l Re: i po majówce... 04.05.14, 23:33
        Po spotkaniu z Luizą, Bbetką i Alfredką nastąpił pierwszy dzień "majówki".
        Te cztery dni były bardzo pracowite i pełne niespodziewanych zwrotów sytuacji.
        Pierwszego pojechałam na przystań z zamiarem pozostania tam do dziś (z małą przerwą na piątek). We troje rozpoczęliśmy sprzątanie domku klubowego, w którym (choć mały - a może właśnie dlatego) zagracenie było niemożebne. Spodziewając się pogorszenia pogody, wykorzystaliśmy słońce i zrobiliśmy małe kółko - 8 km, po czym kontynuowaliśmy porządki do wieczora.
        Drugiego pojechałam samochodem koleżanki po moją przyczepę z kajakami. Akcja jazdy, ładowania, tankowania itp zajęły nam pół dnia, a potem kolega zajął się myciem sprzętu i znalezieniem miejsca dla niego, a my kontynuowałyśmy sprzątanie (tylko do 16:00).
        Na 19:00 byłam umówiona na spektakl "Seks dla opornych" w teatrze. A więc kurcgalopkiem odwieźć innych, samochodem (tym samym) do domu, pies na susianie, ja pod natrysk. Potem po właścicielkę, która zrezygnowała z teatru (to nie na otwarte forum), szybkie szukanie chętnego na jej miejsce, dojazd do teatru. Sztuka zabawna, ale z ważnymi przesłankami. Potem odstawienie samochodu i powrót do domu.
        Trzeci dzień rozpoczął się telefonem kolegi "gdzie jesteście i czy nie obudziłem?". Planowalismy wstępnie wspólne pływanie, potem się pokiełbasiło a nie mogłam go poinformować o zmianie planów. No to znów szybki telefon do koleżanki i wyjazd na przystań o godzinę wcześniej. Plan przepłynięcia ok. 20 km spełniony. Pogoda słoneczna, pomimo chłodnego powietrza było nam ciepło (ruch!). Potem kolejna część sprzątania - do 8:00 wieczór.
        Dziś znów wczesny wyjazd, ale po drodze wizyta w Castoramie po pigment do farby i wałek.
        Pogoda bez słońca, wietrzna. Sprzątania ciąg dalszy - pomalowanie fragmentu z tynkiem niemożliwe, bo podczas przygotowań do tego zajęcia odpadł kawałek tynku właśnie, a zaprawy na miejscu nie ma. Pływania ZERO, bo ważniejsze było zakończenie rozpoczętych porządków.
        A więc majówka bardzo pracowita.
        A teraz odmeldowuję się do łóżka, dobranoc!
        • foxie777 Re: i po majówce... 05.05.14, 17:00
          Ja znowu na chwilke.Moniu wspolczuje problemow rodzinnych.Wiem cos I tym.
          U mnie nic nowego tyle ze lecimy do Vegas
          Z malzonkiem na tydzien .troche sie oderwiemy.
          Pogoda ladna ale juz powiewa upalami.
          Kocia super,ale roboty mam z nimi.
          Przeczytalam wasze wpisy z nieustajaca frajda.
          Pozdrawiam tropikalnie
          • verbena1 Re: i po majówce... 05.05.14, 22:10
            Gosiu i Bbetko, jestescie aktywne ponad przecietnosc. Wykorzystujecie kazda wolna minutesmile Jedna plywa ,druga szusuje motorem, ech, ta mlodosc.....
            Zdjecia jak zwykle piekne, czarne tulipany robia wrazenie a z rzepakiem to dziwna sprawa. W Holandii , w kazdym razie w moim regionie rzepaku nie sieja. Co wiecej , olej rzepakowy tez nie istnieje. Dlatego musze przywozic z Polski, wielkie butle oleju Kujawskiego, ponoc lepszy od oliwy.

            Czy u Was zaczal sie juz sezon szparagowy? W Holandii szparagi robi sie tradycyjnie z jajkiem na twardo, plastrem szynki i oczywiscie sosem holenderskim z maslem.

            Moniu, jesli wczoraj byl Twoj Dzien Imieninowy to przyjmij spoznione ale bardzo serdeczne zyczeniasmile
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek. Chyba. 06.05.14, 22:54
      Rano wyjechalam poza Poznan szokujaco nowoczesnym skladem regionalnej kolei Pomorze Zachodnie, pociagiem ktory stawal na kazdej stacji (wiele z nich okropnie zaniedbanych przez PKP), mial kontakty do wlaczenia laptopow i wifi! Po powrocie latalam po Poznaniu zalatwiajac sprawy.

      Niedawno wrocilam ze spotkania z LX i bardzo sie ciesze ze wpadlam chociaz na symboliczna herbatke, bo byc w Poznaniu i nie odwiedzic LX byloby niewybaczalne! Jak zwykle wyszlam naladowana pozytywna energia, za co serdecznie dziekuje!

      Jutro wylatuje do Barcelony i generalnie bede sie uturystyczniac, czy zagladne na forum zalezy od jakosci hotelowego wifi wink

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • goskaa.l Re: Wtorek. Chyba. 07.05.14, 09:21
        Zazdroszczę spotkania z LX, wraz z jej TŻ są fantastycznymi osobami smile
        • verbena1 teraz juz sroda 07.05.14, 10:02
          Gosiu ,a kto to ten TZ? Masz na mysli tego przemilego pana z wasem o przezwisku Teodorus? On juz wie o co chodzismile Lablenki nie odwiedze w tym roku, nie dam rady ale Ona wie ,ze czekam na nich bezustannie u siebie na wsismile

          Luizo, Barcelona w maju, tam na pewno wszytko w rozkwicie, patrz, podziwiaj i chlon zapachy Hiszpanii.

          Poczatek maja bardzo chlodny i deszczowy, nie podoba mi sie to. Patrzec przez okno na zielen ogrodu to troche za malo.
          • goskaa.l Re: teraz juz sroda 07.05.14, 10:10
            już rozwijam - T = towarzysz, Ż = życia, czyli ten kogo masz na myśli smile
            • mammaja Re: teraz juz sroda 07.05.14, 11:04
              O niezwyklości LX i TŻ przekonalam sie osobiście i we niezwykle wdziecznej pamięci przechowuję nasze spotkanie, kiedy przyjęli mnie i corke po awarii samochowu, nakarmili, przenocowali i jeszcze oprowadzili po Starowce ! Są wspaniali smile
              Ostatnie dni spietrzyly przeciwności - wymiana klockow hamulcowych dopadla mnie w zupelnie niewlasciwym momencie . Wczoraj musiałam przemieszczać sie komunikacją miejską, co przy moim braku wprawy i odleglościach bywa męczące. Ukochana pralka zastrajkowala definitywnie, naprawa kosztowalaby 3/4 nowej, wiec idziemy zaraz po te nową. Corcia wreszcie podlaczyla nam telefon stacjonarny, bez ktorego moj mżonek - konserwatysta mial poczucie wykluczenia spoolecznego. A to tylko troche nieoczekiwanych zdarzeń, mam nadzieje, że bedzie lepiej !
              Pogoda na szczęście przywrocila nam wiosnę smile
              • kan_z_oz Re: teraz juz sroda 07.05.14, 14:21
                Dziekuje Moniu za wsparcie.

                Chyba mi sie uaktywnil jakis kanal kreatywny. Ostatnio wiec kombinuje rozne smoothie. Przygotowalam wiec gosciom Quinoa z zamrozonym mango oraz mlekiem. Jesli ktos mysli o odchudzaniu i zjada jakies niewiedomojakie to marnuje czas, pieniadze oraz mozliwosci zoladkowe. Quinoa powinna byc solidna baza proteinowa do calej mieszanki weglwodanow.

                Kan
                • mammaja Re: teraz juz sroda 08.05.14, 06:49
                  Nie wiem co to jest Quinoa sad w nocy zjadlam mały sloiczek wlasnej konfitury truskawkowej - najpierw sprobowalam, a potem juz musialam przekonać sie czy truskawki są do samego spodu. Były ! A ja czuje sie jak przestepca. Dlaczego ?
                  • fedorczyk4 Czwartek :-) 08.05.14, 10:15
                    Bo dalas sobie wmowic, ze to co przyjemne jest zle wink
                    Moniu, dolaczam do zyczen przepraszam za spoznienie!
                    Tez nie wiem co to jest Quinoa, i tez mnie zachwycil malunek napodlogowy.
                    Sama siedze po uszy w porzadkach. Przeprowadzam tkaniany, maszyny, welny do pokoju Dziecinki. Sortuje ciuchy, obuwie, torby, walizki i nne innosci. Szykuje wszystko pod remontu ciag dalszy i zasiedlenie pokoi "dziecincych" mezem i swoja pracownia, oraz urzadzenie sobie sypialni starszej pani smile Glowe mam pelna pomyslow i projektow. Nawet bylam w banku po info kredytowe, ale jak mi wyszlo ze pozyczajac np: 20 tys zwracam 28 to wyszlam z godnoscia. Niech sie wypchaja sianem. Cos wymysle zeby zdobyc forse (oczywiscie mniejsza) bezbankowo. W zyciu ie bralam kredytu, a jedyne ktore mielismy wspolnie z le Mezem to byly we FR na mieskanie i samochod. Ale jak je splacilismy raz a dobrze to od 15 lat nic nam nie wisi nad portfelem. Pewnie bedziemy musieli wziac na nowe auto, ale to dopiero w blizej nieokreslonej przyszlosci.
                    A w niedziele pierwsza komunia Wnuczecia. Skromnie i spokojnie. Msza o 8.30, potem przyjatko poznosniadaniowe na nieliczna grupe. Wnucze dostanie swatcha, Biblie i pieniadze na zelona klase. Zadnego szalenstwa dla naszego malenstwa smile
                    • mammaja Re: Czwartek :-) 08.05.14, 11:34
                      Fed, wspaniale, że są rodziny nie dające sie ponieść szaleństwom komunijnym ! Te stroje i prezenty obecnie "modne " budza grozę ! (Własnie czytałam w ostatniej Polityce ).
                      No i podziwiam Twoj nieustanny rozpęd w przeistaczniu swojej siedziby, U mnie gnusnośc i marazm, dobrze, ze tyle roślin wieloletnich posadzilam wcześniej w ogrodku - przynajmniej te wschodzą.
                    • monia.i Re: Czwartek :-) 09.05.14, 00:10
                      fedorczyk4 napisała:

                      > A w niedziele pierwsza komunia Wnuczecia. Skromnie i spokojnie. Msza o 8.30, po
                      > tem przyjatko poznosniadaniowe na nieliczna grupe. Wnucze dostanie swatcha, Bib
                      > lie i pieniadze na zelona klase. Zadnego szalenstwa dla naszego malenstwa smile
                      I kiedy to minęło? Jeszcze chwilę temu był całkiem niewielki - a tu komunia..Uściśnij młodego w imieniu cioci i wuja smile
                      • fedorczyk4 Re: Czwartek :-) 09.05.14, 08:32
                        Moniu nie omieszkam smile Wlasnie, kiedy to minelo!!! Pamietam jak dumnie oglaszalam na forum, ze zostane babcia!
                        Luizo Gaudi na Twoich zdjeciach jest jeszcze bardziej!!!
                        Ale "to" co zjadlas na kolacje wprawilo mnie w oslupienie! Co to jest na litosc boska?????
                  • kan_z_oz Re: teraz juz sroda 09.05.14, 12:44
                    Fedo, quinoa jest bardzo niepozornie wygladajacym ziarnem, rodem z Ameryki Poludniowej. Spotkalam sie z takowym na wycieczce w Peru. Generalnie serwowana z rodzajem rosolu z rana, byla glowna potrawa tubylcow aby uprawiac poletka na wyskosciach 4000m n.p.m. i wyzej.
                    Byla tez glownym zrodlem proteiny dla calej wyzszej klasy Machu Picchu. Tym samaym chyba co 'forbbiden rice' dla Chin, czyli czarny ryz.
                    Obecnie mam dostep do takowej z Tasmanii. Takie jedno z super-ziaren.

                    Kan
                    • felinecaline Re: teraz juz sroda 09.05.14, 12:50
                      Quinoa= "Komosa ryzowa", ziarno bezglutenowe.
                      W czarownych czasach mojego dziecinstwa uprawiana czasami w Polsce jako roslina pastewna.
                      • mammaja Re: teraz juz sroda 09.05.14, 21:42
                        To co zjadła Luiza wygląda przerazajaco, nie powiemb juz jak co ! A Sagrada Familia mnie poprostu powalila - jest wbrew wszelkim kanonom i powinna byc okropna, a jest wspaniala.
                        Jak sobie pomyślalam ze Franek idzie do zerowki, to juz naprawde nie wiem jak ten czas zlecial.
                        Dobija mnie wydawnictwo na X lecie UTW, bo wcale nie mialam sie tym zajmowac, a wyszlo jak zwykle. Toteż odplywam.
                      • kan_z_oz Re: teraz juz sroda 10.05.14, 06:23
                        Dzieki Felinecaline za tlumaczenie i dodatkowe info.

                        Kan
    • luiza-w-ogrodzie Czwartkowy wieczor zdychajacej turystki 08.05.14, 22:29
      Nie mam sily pisac. Dzis miedzy innymi widzialam bazylike Sagrada Familia, olbrzymia i nierealna konstrukcje z szarego kamienia i geniuszu Gaudiego:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/9cnDk14CPilZSl1qjB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/xsdFceokgBmWkODWIB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/LB1QapepZcInM7I9gB.jpg

      ..i zjadlam TO na kolacje:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/HIWW6ejWYWB5ixhDkB.jpg

      Jutro Mama znowu mnie przegoni po miescie, nie przestajac mowic. Kto wie, co bede jadla. Potem Madryd i mniej wiecej to samo, tylko przez wiecej dni... Jesli przezyje, odezwe sie za jakis czas.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • luiza-w-ogrodzie Sobota w Madrycie 10.05.14, 22:12
      Przyjechalysmy do Madrytu po polnocy, pozno wstalysmy, bylo 31 stopni w cieniu i zlazilysmy sie okropnie. Zanim padne, wkleje kilka zdjec jeszcze z Barcelonskiej starowki, kiczowate, ale to nie do unikniecia:

      Jedna z wielu waziutkich uliczek:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/mvT6DFpDHnifcODBWB.jpg

      Ponad stuletnia palma daktylowa na patio Casa del l'Ardiaca, w tle wieza katedry:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/llPMf8F44kPLxaJUuB.jpg

      Lampa na starowce.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/NsHlBfC3WpOwU977hB.jpg


      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • verbena1 Re: Sobota w Madrycie 10.05.14, 22:31
        Luizo, nie trzymaj nas w niepewnosci tylko powiedz co to bylo , to czarne na talerzu? smile
        Sagrada Familia sprawia niezwykle wrazenie, ta najstarsza fasada, tylekroc fotografowana w rzeczywistosci jest jeszcze bardziej niezwykla. Polaczenie Disneya, obrazow Dalego, amerykanskiego kiczu i snu oblakanego architekta. Bylam zachwycona. Wnetrze troche rozczarowujace. Chcialabym jeszcze raz pojechac do Barcelony i spokojnie wszystko jeszcze raz obejrzec.
        Baw sie dobrze i nie zamecz mamy chodzeniem, wiem z doswiadczenia jaka jestes niezmordowana.

        Ostatnie dni w Holandii bez slonca. Dzis bylo tylko 10 stopni i calutki dzien padal deszcz, maj ,najpiekniejszy miesiac a tu taka niespodzianka, brrr.
        Przesiaduje wiec na oszklonej werandzie , slucham szumu deszczu i probuje cos namalowac.
        Lepsze to niz nic.
        Jutro w Holandii obchodzony jest Dzien Matki. Dziecko daleko, nikt nie przyjdzie z kwiatkami dlatego postanowilismy uciec z domu. Corka polecila mi dobry film, jedziemy wiec do kina oddalonego od nas 60 kilometrow bo w naszym miasteczku tego nie graja.
        Sama zrobie sobie prezentsmile

      • monia.i Re: Sobota w Madrycie 10.05.14, 22:38
        Luizo - może i kiczowate - ale urokliwe smile
        • joujou Re: Sobota w Madrycie 11.05.14, 09:13
          Luizo bawcie się dobrze! Hiszpania marzy mi się od dawna więc z wielką przyjemnością oglądam Twoje zdjęcia-dziękuję i pozdrawiam! smile
          • joujou Re:Niedziela w domu. 11.05.14, 09:27
            Wróciliśmy w piątek póżnym wieczorem.Mój brat z bratową zostali u nas na noc więc szybko 'zmontowaliśmy' zakrapianą kolacyjkę,no taką trochę urodzinową i biesiadowaliśmy do drugiej w nocy.W sobotę weszłam w ostatnie już 'dzieści'.Syn z synową dojechali na obiad i kawę ,a póżnym popołudniem,gdy całe towarzystwo się rozjechało,zapadliśmy w dłuuuugi,spokojny sen. Dziś pogoda barowa więc zaprosiłam na kawę teściów i 'szwagrostwo',a wieczorem wracam do pracy.
            Jak trochę się obrobię napiszę więcej i wrzucę trochę zdjątek-ogólnie wyjazd bardzo udany smile
            • joujou Re:Nowa fota w albumie "forumowe spotkania" 11.05.14, 09:37
              Wrzuciłam fotkę ze spotkania z przemiłą Szczecinianką.Bbetko,bardzo się cieszę iż mogłam Cię poznać i bardzo dziękuję!!!
              Dodam iż Bbetka niemal "stanęła na rzęsach",by mogło dojść do naszego spotkania,a dzień miała strasznie zawalony-tym bardziej jestem jej wdzięczna.Przy tym jest taka 'normalna',skrępowanie szybko minęło i miałam wrażenie jakbyśmy się znały od dawna.
              Pozdrowionka! smile
              • bbetka Re:Nowa fota w albumie "forumowe spotkania" 11.05.14, 14:12
                Jou, nie przesadzaj smile Po prostu popchnęłam swoje obowiązki służbowe w odpowiednim kierunku, a w części po prostu zepchnęłam je nieco na innych big_grin Było mi bardzo miło się z Tobą spotkać i cieszę się, że bezpiecznie dojechaliście do domu w tę okropną pogodę!
            • bbetka Re:Niedziela w domu. 11.05.14, 14:30
              Jou, w takim razie składam nieco spóźnione ale serdeczne życzenia urodzinowe! Dużo zdrowia i pięknych podróży!

              Luizo, też mnie ciekawość zżera co to była ta czarna breja na talerzu??? Naprawdę to zjadłaś?!
              Twoje zdjęcia przypomniały mi, że Barcelona (podobnie jak Lizbona) mnie zachwyciła i zamierzam pojechać tam jeszcze raz! nie wiem co prawda kiedy, ale zamierzam smile Odpoczywaj i delektuj się piękną architekturą i ciepełkiem.

              Verbeno, i jak film? Mam nadzieję, że prezent "dla siebie" okazał się udany smile Odpowiadam, bo widzę że nikt się nie kwapi, że sezon szparagowy w pełni i u nas i po stronie niemieckiej wszędzie sprzedaje się szparagi. Ja niestety jakoś ich nie przyrządzam więc nie czekam z niecierpliwością aż się pojawią (jak np czereśnie), ale zarejestrowałam, że już sąsmile

              Fed, jak przebiegły uroczystości? Czy "komunikant" był bardzo przejęty?

              U mnie w kółko to samo więc szkoda pisać...wczoraj na działce rodziców zaprzyjaźniłam się z jednym winniczkiem wink jak się ogarnę to wstawię zdjęcie, bo śliczny był i nie uciekał za szybko big_grin

              Miej niedzieli życzę wszystkim smile
    • luiza-w-ogrodzie Hiszpanskie zagadki kulinarne ;) 11.05.14, 17:36
      Podaje rozwiazanie pierwszej zagadki. Otoz ta "czarna breja" to byla odmiana paella: ryz z krewetkami, muszlami i zabarwiony atramentem kalamarnic. Bardzo smaczne, ale do jedzenia z zamknietymi oczami.

      Tym razem zagadka z Madrytu - co dzisiaj zjadlam na lunch?

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/Bud10WztcsZjiSZTQB.jpg

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
    • luiza-w-ogrodzie Weekend w Madrycie 11.05.14, 17:52
      Nieoceniona madrycka przewodniczka spedzila z nami dwa dni oprowadzajac, opowiadajac i podpowiadajac. Ale zanim sie spotkalysmy, to oczywiscie pierwsza rzecza, na ktora wlazlam z aparatem to byl ogrod. Ale taki:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/SBhK2UGSEB2AbwauaB.jpg

      Wczoraj z Bluesem przeszlysmy po Calle Alcala i Gran Via:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/w1cu4aaIsfHklzUbGB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/NeW0F07805fSoaltAB.jpg

      Dzisiaj bylysmy na targowisku El Rastro, gdzie widzialysmy np taki eksponat (kto zgadnie co to jest?):

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/mAk456LhSTOwKZgoyB.jpg

      ...a potem przespacerowalysmy sie po dzielnicy literackiej, gdzie na przelomie XVII i XVII mozna bylo spotkac slynnych literatow, takich jak Cervantes czy Lopes de la Vega. Tutaj Pl. del Angel:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/nbKGvldQ1B7bey2SGB.jpg

      ...i ulica Warzywnikow (Calle Huertas):

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/HiwZmOSbQPlvGYd5bB.jpg

      A to kamieniczka na malym placyku. Jakos przypadla mi do serca:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/M4zUNDTraO8y3lr0oB.jpg

      Jutro chyba Prado i pokaz flamenco. Jesli nie padne, zaraportuje.

      Pozdrawiam forumowstwo

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • felinecaline Re: Weekend w Madrycie 11.05.14, 18:17
        Autentyczny, piekny "pas cnoty" na oko jakis XV wiek, choc w Hiszpanii byly "w modzie" i uzytku jeszcze dlugo pozniej.
        • verbena1 Re: Weekend w Madrycie 11.05.14, 21:25
          Luizo, bedziesz miala wrazen bez liku, fajnie sobie zaplanowalas urlop w Europie. Madryt rownie piekny jak Barcelona. Zazdroszcze niezawistniesmile

          Jou, zdjecie widzialam, obie wygladacie zachwycajaco. Jeszcze jedno spotkanie na zywo, mimo odleglosci i przeciwnosci. Nie moge juz doczekac sie spotkania z Wami forumowiczkami.
          Wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin, wycisnij z tego roku wszystko co najlepszewink

          Mialam bardzo przyjemny dzien. Najpierw pojechalismy do kina, zaparkowalismy dosyc daleko bo w Groningen, gdzie jest to kino sa problemy z parkowaniem. Lalo niesamowicie. Zanim doszlismy do kina (z parasolkami) bylismy zupelnie przemoczeni od dolu.
          Film "The Grand Budapest Hotel" byl z rodzaju tych smacznych, ktore oglada sie z otwarta buzia z zadowolenia. Doskonala obsada i rezyseria, polecam goraco.

          Potem poszlismy ,juz u siebie , do restauracji zaproszeni przez moja "przyszywana corke" (ta od malenstwa). Zaproszenie z okazji Dnia Matki (dzis u nas). Bardzo mily i wzruszajacy gest.
          Malenstwo bylo z nami ,dostalo specjalny stoleczek i zachowywalo sie bardzo grzecznie.
          Na zakonczenie kazda z pan dostala od firmy czyli restauracji piekna roze.
          Tak wiec dzis niestraszny byl deszcz i zimnosmile
          • mammaja Re: Weekend w Madrycie 11.05.14, 23:23
            Jejku, jakie cudne foty! zachwycajace poprostu, nie bylam w Madrycie i już żaluję sad
            A ja taka zajeta, wvzale nie mam czasu na prztyjemnosci. Juz nie powiem co myśle o mojej koleżance, ktora wymyslila to wydawnictwo na X lecie UTW. Bo w najgorszych snach nie myslalam, że tyle roboty spadnie na mnie, a nie na wynajetego fachowca, A teraz jest pozno i drukarnia nagli.
            Pas cnoty tez rozpoznalam, mysle że to pozniejsza "podroba".
            Verbeno, postaram sie obejrzec ten film. Swietny mialas dzien.
            Jutro mam bardzo wazna wizyte lekarska o 8. rano - ide spac !
            A spotkań tez zazdraszczam !
            • 40plus Re: Weekend w Madrycie 12.05.14, 18:13
              Mammajko i co tam lekarz rzekł????
              • luiza-w-ogrodzie Mammaju? 12.05.14, 18:53
                40plus napisał:

                > Mammajko i co tam lekarz rzekł????

                Mam nadzieje ze nic powaznego?

                Luiza-w-Ogrodzie
                Forum AUSTRALIA
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek juz sie konczy? 12.05.14, 19:43
      Dobiega konca nasz trzeci dzien w Madrycie. Wczoraj wieczorem poszlysmy jeszcze zwiedzic ogrod botaniczny. Dzis od rana siedzialysmy w Prado, zabralo nam okolo 6 godzin zeby przejsc muzeum "po lebkach", niemniej ciesze sie ze zobaczylam na wlasne oczy obrazy Boscha, El Greco, Velasqueza, Rubensa, Goyi i Ribery, zeby wspomniec tylko kilku z malarzy. W Prado nie mozna robic zdjec, pozostawiam Was wiec z moim ulubionym portretem dworskim Velasqueza:

      https://theoldmistressesandme.files.wordpress.com/2009/03/velazquez-las-meninas-5.jpg

      Teraz powoli zbieramy sie na wystep flamenco. Wrocimy po polnocy, zatem zadnych zdjec juz dzis nie obrobie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • mammaja Re: Poniedzialek juz sie konczy? 13.05.14, 00:13
        Dzięki za troskliwość ! Pani profesor byla zadowolona z moich wyników badań, wobec tego nie ma strasznego pospiechu , spokojnie mi wytnie co ma wyciąć, ale sytuacja jest bez paniki . ( nie ma tych cholernych markerów i inne rezultaty są tez dobre) . Raczej nastawiamy sie na " niezlosliwość'. Tak więc wrocilam "z tarczą" i humor wyraznie mi sie poprawił smile
        Luizo, nic nie widac z Twojego Velasqueza, taki wielki !
        no to do jutra, bo mam straszny deficyt snu smile
    • luiza-w-ogrodzie Flamenco 13.05.14, 01:09
      Wrocilam z Casa Patas klubu flamenco, ktory podobno jest jednym z dwoch miejsc w Madrycie, gdzie tancerze flamenco musza wystapic zeby potraktowano ich powaznie. Powiem Wam tylko dwa slowa: Triana Maciel i ide spac. Jesli zasne, bo kurcze, energia jej tanca ciagle we mnie buzuje...

      Dobranoc

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • mammaja Re: Flamenco 13.05.14, 17:23
        No to pięknie, Luizo !
        A u nas dzisiaj przechodziły burze, nawet chwile padal grad, a u brata na Chomiczowce piekna pogoda. Zresztą tez sie juz rozchmurzylo. Co tak was nie ma ?
        • mammaja Środa 14.05.14, 10:24
          Czy ja o czyms nie wiem ? Czy forum wzięło urlop ?
          • verbena1 Re: Środa 14.05.14, 11:11
            Melduje sie , czytam na biezaco ale nie mam o czym pisacsmile
            Zaczynam juz lekko panikowac przed wyjazdem do Polski, jeszcze jest duzo czasu ale jak zwykle boje sie ,ze nie zdaze z pakowaniem.
            Poza tym tydzien przed wyjazdem nasz klub malarski organizuje kiermasz w centrum miasta. Koncze, poprawiam ,zmieniam moje malunki i ciagle jestem niezadowolona.
            Glowe mam pelna pomyslow i rzeczywistosc jest w tym momencie mniej waznasmile

            Trzymam jednak reke na pulsie gdyby co smile
            • monia.i Re: Środa 14.05.14, 12:32
              Za chłodno na urlop wink W dodatku zapowiadają jakieś totalne załamanie pogody, z opadami w całej Polsce aż do niedzieli crying Miałam nadzieję, że nic a nic się nie sprawdzi, bo poranek był dziarski ale słoneczny. No i właśnie zaczyna się chmurzyć i kropić. Na razie delikatnie. Szkoda, że maj jest taki piękny, kolorowy, pachnący - i kapryśny. Wolałabym się zachwycać prześliczną przyrodą niekoniecznie przyodziana w dwa sweterki. Ale jest cudownie, w firmowym ogródku kwietnie bez kiśćmi w kolorze lila..W tym po sąsiedzku pod świerkiem, spośród listków wyglądają konwalie - i tylko żab w oczku brak. Ale może jeszcze kiedyś wrócą smile
              A dziś muszę sobie kaloszki nabyć, tak na wszelki wypadek smile
              • kan_z_oz Re: Środa 14.05.14, 14:14
                Ja sie hibernuje (chibernuje?) w domowych pieleszach. Bez wzgledu na to co pogoda robi, czlowiekowi sie nalezy odpoczynek lub zwolnienie. U mnie wiec wolno, czyli z pisaniem tez. Zuzywam tylko kilogramy pasionflory owocow, soku z cytryny oraz wszystkiego z witaminami na zimno, zime, chlod itp.
                Sie wiec moze ozywie jak sie rozjasni/rozpogodzi lub poprostu ociepli. Lub sie okaze, ze sie juz dostosowalam do zwolnienia i zaczynam przyszpieszac.
                Poki co. Pa, pa

                Kan
                • fedorczyk4 Re: Środa 15.05.14, 10:33
                  Tez czytam na bierzaco, ale nie mam weny do pisania. Problemy rozne przewalaja sie po mnie i tyle, ale zaraz wkleje do albumu zdjecia z komunii Wnuczecia smile
    • mammaja Re: Dzisiejki 345 - w przededniu majówki. 15.05.14, 11:13
      Fedo, piekne zdjecia, bardzo ladne stroje a wnuczę przepiekne - i jakze podobny do Taty !
      Posadziłam wczoraj troszkę kwitkow na tarasie - wcale mi sie nie chcialo do tej pory, ale skoro mam nie umierac, to niech przynajmniej popatrze na rożowe pelargodnie smile
    • monia.i jeszcze piątkowo ale niemal sobotnio.. 16.05.14, 23:59
      Paskudna pogoda dziś była - wiało, padało, chlapało...liczyłam godziny do powrotu do domu, bo jakoś mi tak nijak. Dobrze, że weekend, i dobrze, że bez większych planów - pomoszczę się, pokrzątam, nadrobię zaległości - pomieszkam, tak po prostu. Ale mały smutek cały czas plącze się dookoła.
      • fedorczyk4 Juz sobotnio.. 17.05.14, 10:35
        Taki jakis klimat panuje Moniu. Tez mam zamiar glownie pomieszkiwac.
        A nawet dosyc czynnie pomieszkiwac. Czeka na mnie wielkie prasowanie, srednie sprzatanie i roboty reczne (szycie, cerowanie, poncza na drutach robionego wykanczanie).

        Krowisia madry pies blyskawicznie zrozumiala do czego sluzy uprzaz i stara sie jesli nie pomagac w zakladaniu to przynajmniej nie przeszkadzac, ale deszczowa pogoda nie wplywa na nia dobrze.

        W czerwcu jade do U.P. Wczoraj rozmawialam z nasza wspolna przyjaciolka, ktora jest, a raczej byla sasiadka U.P. Uprzedzila mnie, ze poniewaz U.P. juz praktycznie wcale nie mowi, to wizyty u niej lacza sie z monologowaniem. Dwudniowemu monologowi raczej nie podolam. I wymyslilam czym go wypelnic. Obdzwonilam Krewnych i Znajomych Krolika i przykazalam porobic fotoreportaze z "domu i zagrody" wybrac zdjecia ze wszystkich waznych wydarzen, uwiecznic porost dzieci i porobic ze zdjec odbitki na papierze. Opisac to wszystko wlasnymi slowami i w niedziele przed moim wyjazdem dostaczyc mi to wszystko. Przy okazji dostarczania spotkamy sie wszyscy u Synusia i zrobie grupenfoto z uniesionymi w toascie kieliszkami i z tego zdjecia zrobie odbitke typu plakat zeby miala na scianie w swoim pokoju!

        No a teraz ide sciagac wode z tarasu do rynny, bo mi sciany przytarasowe gnija sad
        • mammaja Re: Juz sobotnio.. 17.05.14, 11:04
          Zdązylam! Jeszcze setny post napisac na dzisiejkach smile
          Wczoraj mialam dodatkową probe chorku, bo niedlugo wystep, a potem synowa przyjechala z dziecmi, upieklismy kruche ciasteczka, siedzieli dluuugo .
          Fed, ciesze sie, ze Krowisia ma taka uprząż, Moja szwgierka miala wozeczek, kiedy jamniczka przestala wladac tylnymi łapami , ale to był maly piesek.
          Pogoda mnie dołuje, jakieś bole stawowe od wilgoci, jade na zakupy i reszte dnia pewnie spedzę na paleniu w kominku. Ale wiosna sad
        • ewelina10 Re: Juz sobotnio.. 17.05.14, 12:00
          Fed: /.../ I wymyslilam czym go wypelnic. Obdzwonilam Krewny
          > ch i Znajomych Krolika i przykazalam porobic fotoreportaze z "domu i zagrody" w
          > ybrac zdjecia ze wszystkich waznych wydarzen /.../

          I okazuje się, że nawet w takiej sytuacji można czymś chorego zająć i spotkania urozmaicić. Ty Fed umiesz towarzystwu umilić czas smile Ciężko jest teraz tej twojej Krowisi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka