balduin
08.09.04, 20:47
Czytalem kiedys, za dziecka ksiazke na temat osadnictwa w Brazyli, autor
porownywal dwie grupy osadnikow , Niemcow ktorzy wszystko z premedytacja i
dokladnoscia robili i osada rosla i sie rozwijala i Polakow, ktorzy zawsze
skloceni miedzy soba nigdy nic do konca doprowadzic nie potrafili.
Zwarci byli tylko wtedy , jak sie tubylcy (dla nich byli wrogami) pokazali
wtedy wszyscy jak "osy" zaczeli ich gonic.
Zagrozenie sie stracilo, Polacy znowu sie klocili.
--
pyrsk
ballest