pijane_dziecko_we_mgle
10.05.05, 22:06
Moj przyjaciel jest od 12 lat zonaty, ma ustabilizowane, z zewnatrz
wygladajace na udane malzenstwo oraz 10-letnia corke, slodkie i inteligentne
dziecko, ktore uwielbia. Problem w tym, ze ta mala w ogole nie ma niczego co
by go przypominalo, wrecz wprost przciwnie. Kilka miesiecy temu rozmawialismy
(z jego inicjatywy) na ten temat i wowczas powiedzialem mu prosto z mostu:
jezeli juz teraz masz watpliwosci, to juz nigdy sie nich nie pozbedziesz,
zrob test DNA i bedziesz wiedzial gdzie jestes. Musze tu dodac, ze probowal
zagadywac niby to zartem zone na ten temat, zawsze konczylo sie to jej
histeryczna reakcja. Kilka tygodni temu oddal probki sliny i wlosow corki do
labolatorium gdzie rowniez pobrali mu krew. Dzisiaj dostal wyniki: 99,99%
szans, ze nie jest biologicznym ojcem tej dziewczynki. Wrocil do domu,
pokazal zonie test i zona przyznala fakt. Chciala mu jeszcze tlumaczyc,
wyjasniac itp. ale spakowal walizke i przyszedl do mnie. Pierwsze dni spedzi
u mie dopoki nie znajdzie sobie czegos nowego.
pytanie: jak byscie zareagowali na cos takiego?
pozdrawiam