mammaja 19.06.05, 13:33 W zieleni, nastroju letnim i oczekiwaniu prwadziwych wakacyjnych przygód..... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 13:55 Piekna sloneczna niedziele rozpoczelam od zerwania ponad kilograma truskawek i calej fury poziomek. Po poludniu zawioze polowe Mamie. Potem lektura na tarasie, podczas, gdy uczen pracowal nad zadanymi rzeczami. Z uczniem mamy tygodniowy maraton, bo potrzebuje duzo zrobic do konca tygodnia. Wieczorem lub jutro zjawia sie przejazdem znajomy, Francuz z Paryza, ktory w interesach roznych samochodem moj region nawiedzil. Dom pelen ludzi, pogoda piekna, nastroj lepszy, wszyscy zdrowi, i tym optymistycznym akcentem mowie dziendobrybardzo i znikam, na razie! J. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 15:05 W chwili, w której umiera w nas dziecko, zaczyna się starość - Mauriac Francois no_no - pozdrawiam fsyskie dzieci i staruszków też Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 19:09 "Umieraj więc spokojnie, Ty masz tylko umrzeć. Resztę zostaw nam." (reklama firmy pogrzebowej) Enjoy! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 20:45 jejku, jakie smutne! A ja wrocilam w swietnym humorku, niedziela spokojna i udana, pogoda w sam raz, teraz na niebie czystym rozmazany ksieżyc i tak dlugo jasno! Tak powinno byc zawsze! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 21:22 Dzień wstał piękny jak marzenie, słońce, ciepło, lekki pachnący wiatr...pojechaliśmy na rowerach na wycieczkę po okolicy, obejrzeliśmy zniszczony kościół, i z torbą świeżych truskawek wróciliśmy na drugie śniadanko. Tu już dzień zaczął kaprysić, co chwila przelatywały deszczowe zawieruchy, moczyło i zwiewało; i za chwilę znowu, i znowu.... Pod wieczór pogoda wróciła i nastała jedna z tych chwil, dla których warto żyć Pyszny, nie wymuszony obiadek, butla dobrego wina, zachodzące słońce, ptaki przekrzykujące najpiękniejsze frazy, i słodkie lenistwo.... Hmmmm...szkoda, że jutro poniedziałek... D. Odpowiedz Link
skynews Poniedziałkowo 20.06.05, 09:54 Slonce, ani jednej chmurki na niebie, w ogrodzie zapach lawendy i skoszonej trawy,prawdziwe lato... Nie pozostaje nic innego jak tylko szybko wykonac dzisiejsze obowiazki i reszte dnia poswiecic na przyjemnosci. Zycze wszystkim udanego poniedzialku i calego tygodnia... Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 10:01 Witajcie równie słonecznie . Miłego dnia . Za oknem chyba zięba wydzwania swoja melodyjkę.Fakt , za chwilę lato , astronomiczne też. Sky - jak udała się wycieczka? Odpowiedz Link
skynews Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 10:11 Dzien dobry Lx. Byla bardzo udana (watek "wycieczki"), tak udana ze rozmarzylem sie o ksiezniczkach i rycerzach oraz wpadlem w rozkoszne lenistwo. Ale... do roboty! Enjoy! Odpowiedz Link
no_no Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 15:33 "Nie ma nic okropniejszego, niż ludzie, którzy zawsze mają rację" - Stendhal no_no - wybaczcie, że jestem tak okropny) Odpowiedz Link
antyproton Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 16:42 no_no napisał: > "Nie ma nic okropniejszego, niż ludzie, którzy zawsze mają rację" - Stendhal tak_tak 1° sylogizm antyprotona : " Nie ma nic okropniejszego , niz ludzie ktorym sie wydaje ze maja zawsze racje " )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 17:11 Piekny, cieply dzien, niestety czesc musialam spedzic zalatwiajac pare rzeczy i pracujac z uczniem. Robi postepy, ale jest ambitny i irytuje sie, ze na to trzeba czasu i pracy. Milej reszty dnia J. Odpowiedz Link
lablafox Przyczyna dzisiejszego błękitnego nieba 20.06.05, 21:46 20.06/11:26) - Znajdujący się obecnie nad zachodnim wybrzeżem Bałtyku wyż o imieniu Viorica ściąga do Polski bardzo ciepłe powietrze znad Afryki ale napływa ono nad Polskę, co ciekawe, znad Skandynawii. Dzięki temu w wielu regionach zachodniej i południowej części Polski jest okazja na podziwianie zupełnie czystego nieba, które jest intensywnie błękitne. Niebo charakteryzuje się właśnie takim kolorem niemal zawsze gdy powietrze dociera do Polski znad północy, jest ono czystsze i zdecydowanie bardziej rześkie od tego bezpośrednio napływającego z południa. Skandynawia jest swego rodzaju filtrem usuwającym z powietrza afrykańskiego drobinki pustynnego piasku, kurzu i pyłu, które znalazły się w nim podczas drogi z południa na północ Starego Kontynentu. Dziś mamy wspaniałą okazję na spacer gdyż nie jest ani za chłodno ani też zbyt upalnie, wręcz w sam raz, w dodatku niebo jest pogodne. Jutro mimo, że wciąż będzie słonecznie to jednak na zachodzie kraju temperatura osiągnie 30 stopni a przy takiej temperaturze nie zalecane jest ani opalanie się ani też długotrwałe przebywanie na pełnym słońcu, zwłaszcza osób starszych i dzieci. Tak więc już dziś warto wyleżeć się do woli na słońcu a jutro pospacerować w cieniu. W najbliższych dniach indeks promieniowania ultrafioletowego będzie osiągać 7 na 10 a na terenach górskich do 8 na 10. Oznacza to, że bez filtra chroniącego naszą skórę na słońcu bezpiecznie można przebywać zaledwie kilkanaście minut. Szczegółowo o tym jak zwykle w dziale ostrzeżeń. Źródło: Twoja Pogoda Człowiek całeżycie sie czegoś uczy , uwielbiam nowe, dla mnie, widomości. Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyczyna dzisiejszego błękitnego nieba 20.06.05, 21:55 Witam wieczornie, po bardzo pracowitym dniu.Poszukiwanie pewnego dokumentu zmusilo mnie do przejrzenia zawartosci biurka i usuniecia mnostwa papierkow, ktore wreszcie uznalam za niewazne.Wszystko niby jest w teczkach, ale kilka z nich udalo sie zlikwidowac prawie calkiem.Co za ulga.Truskawki dalej w obrobce,ubezpieczenie samochodu zaplacone, zyc nie umierac Teraz zapada piekny wieczor, niebo granatowe, a ksiezyc prawdziwie zloty,lubie takie dni. PS. tak sie zajelam sprzataniem,ze kiedy zeszlam na dol ok. 15 tej i zobaczylam mzonka siedzacego z gazeta przy pustym stole przypomnialam sobie, ze w ogole nie ma nic na obiad. Naszczescie pizza capriciosa z okolicznej reatauracji przyjechala w ciagu 20 minut I byla baaardzo pyszna. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 00:53 Pochmurny poranek najkrotszego dnia w roku - tylko 9 godzin 54 minuty. Jutro pierwsza zimowa pelnia ksiezyca. Ciekawa kombinacja. A pogoda ciepla jak na te pore roku - 14 stopni, chmurki, lagodny wiatr. Pracuje dzis z domu, wiec w poludnie pojde na basen. A wieczorem do fitnesklubu ort.zam. Mam tyle pracy ze nie chce mi sie o tym myslec i jeszcze wiecej zaleglosci w domu (za 20 dni wyjazd do Nowej Zelandii a ja jeszcze nie zalatwilam noclegow, wynajmu samochodu ani lekcji jazdy na nartach - mam tylko bilet lotniczy, ratunkuuu). Pozdrawiam w natloku zajec Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 08:13 Dzis ma byc 27 stopni i slonecznie. Dzien dzis - mam nadzieje - mniej wypelniony od wczorajszego, ale tez nie z rodzaju dnia lenia. Luizo, nie daj sie stresowi! Wszystko zalatwisz, zobaczysz. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
lablafox Re: Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 09:51 Dzisiaj pierwszy dzień lata. Wczoraj wieczorem zauważyłam niesamowitą sprawę - zachodzące słońce świeciło mi bezpośrednio do pokoju nazwijmy go" komputerowego" co oznacza ,że od wschodu do zachodu zakreśliło łuk 75 stopniowy. Dziś kolejny wyjazdowy dzień. Miłego ,letniego dnia życzę Wszystkim. Odpowiedz Link
mammaja Re: Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 12:22 Taki dzien nazywam darowanym, jak szczegolny prezent, lagodne cieplo, slonce, moge sie nie spieszyc, od rana przy pracach domowo - ogrodowych, wyjscie dopiero popoludniu.Chcialabym umiec sfotografowac taki nastroj, ale nie umiem Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 123 21.06.05, 16:23 Nie chcę być katolikiem, islamistą, hinduistą, bycie człowiekiem, wystarcza mi. no_no - pozdrawiam letnio Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 123 21.06.05, 22:43 Pojechalysmy do rodzinnego domu Truszki, czyli pieska corki po karme i pogadac z jej "hodowcami".Bardzo mila wizyta, tylko potem zeby nie wracac w korkach pojechalysmy dalej, przez Piaseczno (pozdrawiajac okolice Dado) do Gory Kalwrii. Mijajac Stara Papiernie w Konstancinie. Bardzo mila wycieczka, tylko nie wiedzialam ,ze most w Gorze Kalwarii w remoncie Totez chyba godzine jechalysmy w potwornych korkach TIR ow, az biedna sunia puscila pawia, na moja wlasnie kilka dni temu czyszczona tapicerke. Niby miala kocyk, ale wiecie co to znaczy taki paw w samochodzie? Jutro jade do prania do myjni Odpowiedz Link
antyproton Re: Dzisiejki 123 21.06.05, 23:30 A ja wlasnie wrocilem z koncertu duran duran. Bylem dzisiaj w triescie i przypadkowo natknalem sie na ten koncert na glownym rynku wychodzacym w morze . Takie cos okreslam mianem muzyka ,ktora kompletnie nic mi nie mowi . To tak jak reklama w TV . Cos tam pokazuja , cos tam graja ale nic sie nie czuje. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 00:53 Srodowy poranek po zimowym przesileniu. Slonce razi, blekitne niebo i zimny wiatr zapowiadaja lodowata noc. Eukaliptus w srodku ogrodu swieci szarobiala zimowa kora i szelesci galazkami, sypiac drobne orzeszki na trawnik. Pracuje w domu, znowu planujac basen w poludnie. I pranie, bo pogoda wymarzona dla praczki ;oD Pieknego, slonecznego dnia zycze gdziekolwiek jestescie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 08:59 Rzeczywiscie, sloneczny dzien sie zapowiada. Niestety, zapakowany znowu... Nazbieram truskawek i poziomek w ramach przyjemnosci, i jakis bukiet z piwonii sklece - juz chyba ostatnie. Wsadze do ziemi hortensje. Pojade "do miasta" po list polecony. Sfinalizuje unbezpieczenie domu, trzeba dzis skonczyc zdjecia etc. Przyjme panow od naprawy netu, bo ostatnie 2 tygodnie co rusz mi siada. Wszystko w przerwach zajec z uczniem. Ufff. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 11:19 Zgodnie z zapowiedziami mamy pochmurny i lekko deszczowy dzien, chociaz cieplo. Wieczorem dosc wazne spotkanie - przedtem karzatanina, pisaninia itd. Jak cos sie wydarzy niespodziewanego to napewno napisze i zycze rowniez milej srody! Odpowiedz Link
marialudwika Re: Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 11:28 ....tutaj nadal tropik...moze ochlodzi sie w weekend...wreszcie!!!!!!!!!! ML Odpowiedz Link
no_no Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 12:55 Z jakiej górki, z jakiej sie pytam? Jeśli chodzi o mnie, to mam dzisiaj cały czas pod górkę. Byłem dzisiaj w Gdańsku, pogoda jak cie nie mogie, ludzie jakieś niemrawe, nastrój mnie dopadł po drodze panie jakiś ni to, ni sio , aaaaa bo ja wiem? Nawet gadać mi się z Wami nie chce...Może do wieczora mi przejdzie? no_no - to pomacham chociaż tak proforma Odpowiedz Link
lablafox Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 21:13 Dzień bardzo wietrzny , ale miły. Dziś sfonalizowałam zakup stołu i krzeseł - cały czas szukałam określonego w stylu i okragłego,wczoraj taki znalazłam, dziś mieliśmy sfinalizować transakcje, a kupiłam prostokątny z zaokrąglonymi rogami - w sumie elegancki zestaw za nieduże pieniądze. Cieszę sie z tego zakupu jak dziecko. Odpowiedz Link
bacik6 Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:05 Tak, dla mnie środa to dobry dzień, czwartek jeszcze lepszy, a piątek? W piątek mąż przyjeżdża. Za to nie lubię niedziel, bo wszystko zaczyna się od początku. Ale ja teraz na poważnie. Powiedzcie mi proszę, kiedy mamy prawo do domowej wizyty naszego lekarza rodzinnego? Dzisiaj mi tego odmówiono. W nocy córka miała 39,9 st. temperatury, pół nocy walczyłam, aby to trochę zbić. Nad ranem gorączka spadła jej na tyle, że nareszcie spokojnie zasnęła. Ale rano nie miała siły stanąć na nogach, a w przychodni odmówiono mi domowej wizyty, bo mało, że "nasz" lekarz jest na urlopie, to "to jest dorosła osoba", usłyszałam od pani w rejestracji. Właśnie! Małe dziecko wzięłabym na ręce i zaniosła nie oglądając się na wizytę w domu! Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:14 Bez sensu.Dorosla czy nie z taka goraczka powinien lekarz przyjsc! Odpowiedz Link
marialudwika Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:38 hm, skad ja to znam??? Z miasta o nazwie A-dam... Inna sprawa ,ze mamy kilka lekarek,niektore,zwlaszcza mlode ,sa bardzo dobre... I odpowiedzialne!! ML Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek jak sroda, jak wtorek... 23.06.05, 02:00 Mam na mysli to ze siedze juz czwarty dzien w domu i klikam z widokiem na ogrod. Raporty jakos sie kulaja. Jest zimno i pochmurnie, brr. Chyba znowu pojde na basen ;oD Lx, o swicie zlapalam zdjecie ksiezyca w pelni mgliscie zachodzacego za eukaliptusem, zobacze co z tego wyszlo jak wywolam. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zima, snieg, basen - wszystko naraz 23.06.05, 07:18 Poszlam na basen i malo nie zamarzlam (po wyjsciu z wody, oczywiscie). Osiem stopni, lodowaty wiatr, nad glowa przewalaja sie sniezne chmury... Wrocilam do domu, weszlam na strone glownego stanowego dziennika i okazalo sie ze rzeczywiscie dzisiaj spadl snieg dookola Sydney, na wysokosci okolo tysiaca metrow: w Gorach Blekitnych, w Southern Highlands. I oczywiscie w Gorach Snieznych - 10 cm opadu, narciarze ciesza sie na nadchodzacy weekend. Kostium wywiesilam na dworze, zastanawiam sie czy zamarznie na deske ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Swetrze ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Lodowaty deszcz pada na moje fiolki 23.06.05, 07:33 Wlasnie wyjrzalam za okno zainteresowana stukotem na dachu werandy. Nie, to nie zaloty golebi - to lodowaty deszcz pada na moje fiolki! Czas na puchowa kurtke, welniane gacie i krampony - zaczela sie zimaaaaaaaaaaaaaaa!!! Pozdrawiam Luiza-w-Welnianych-Ineksprymablach ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
marialudwika ..upal.... 23.06.05, 09:16 ....juz jest 25 stopni w cieniu...,kropli deszczu od ponad tygodnia.... ML Odpowiedz Link
jutka1 Re: Lodowaty deszcz pada na moje fiolki 23.06.05, 10:21 Luizo droga, co to sa krampony? Czy ineksprymable to barchanowe gacie? )) Na Dolnym Slasku slonce, ma byc 22 stopnie. Zaraz ide nazrywac truskawek i poziomek, potem do pracy. Nastepny dzien sie szykuje wypelniony po brzegi. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Lodowaty deszcz pada na moje fiolki 24.06.05, 00:44 jutka1 napisała: > Luizo droga, co to sa krampony? Crampons (z jezyka wspinaczy) to metalowe ramki z kolcami w podeszwach, ktore sie zaklada na buty zeby wejsc na lodowce. > Czy ineksprymable to barchanowe gacie? )) Jak sama nazwa wskazuje, "ineksprymable" to "niewymowne" i moja wiktorianska pruderia nie pozwala mi posunac sie dalej w tlumaczeniach. > Na Dolnym Slasku slonce, ma byc 22 stopnie. Czyli cztery stopnie cieplej niz zapowiadaja w poludnie u nas? I to sie u was nazywa "lato"? He, he, he. > Zaraz ide nazrywac truskawek i poziomek, potem do pracy. Smacznego. Moje truskawki dopiero zaczynaja kwitnac. Pozdrawiam, wygladajac za okno na szare chmury i krecacy sie w ogrodzie wiatr Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 123 23.06.05, 09:58 "Człowiek byłby zaiste żałosną istotą, gdyby kierował się w życiu wyłącznie strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci" - Albert Einstein no_no - strachy na lachy Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiejki 123 23.06.05, 13:25 ...dzisiejszy dzien to imieniny mojej Mamy.... ..jest to dzien smutny i pelen wspomnien... ML Odpowiedz Link
ewelina10 dzisiaj - święto ojca 23.06.05, 14:27 wszystkim tatusiom życzenia składam. acha ... i nie zapominajcie o tym dziadki, że: tym chata bogata co przynosi do domu tata upsss ... chyba coś pokręciłam przy tym święcie. załatwiłam na mieście com miała załatwić, swojej rodzicielce pisma urzędowe objaśniłam, aby przestała się ich bać ... przepłynęłam na basenie 2 km a teraz zrzucę sobie "mundurek" na coś wygodniejszego i odpocznę trochę ... wypiję kawka i obejrzę alaske ... a potem trza jeszcze trochę popracować ... albo i niiie ? nie będę teraz zaprzątać sobie tym głowy Odpowiedz Link
lablafox Re: dzisiaj - święto ojca 23.06.05, 18:14 Dzięki temu ,że znajomi z Gdyni przyjadą dopiero jutro , mamy ,jak mówi Mammajka - "darowany dzień"- pełen luz i spokój i K. Saint-Saens z Koncertem skrzypcowym nr 3 - balsam na mą duszę , bo uwielbiam skrzypce , stawiam je ponad wszystkimi instrumentami. Oczywiście o dźwięk chodzi, a nie pudło rezonansowe. Odpowiedz Link
mammaja Re: dzisiaj - święto ojca 23.06.05, 18:24 Zgadzam sie z toba Lx, kocham fortepian, ale skrzypce nie maja sobie rownych ) Bylam dzisiaj w Palacu Wilanowskim, chyba 20 lat temu bylam ostatni raz, przepiekne wnetrza, grupa 23 sluchaczy UTW, niestety nie ogladalam juz parku w wystroju letnim, bo mialam inne sprawy - ale wszystkie kwiaty zmienione od wiosny. Bardzo pracowity i pogodny dzionek. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Noc Swietojanska 24.06.05, 00:57 Bedziecie puszczac wianki? Tanczyc z rozwianym wlosem noca przy ognisku? Szukac kwiatu paproci? Bawcie sie dobrze, a ja sobie pohibernuje w cieplym sweterku. Sezon turystyczny w pelni, zima najlepiej sie chodzi po buszu, bo nie jest goraco, nie dokuczaja pijawki, kleszcze, pajaki, weze i hordy turystow ;oD Poszlismy wczoraj do sklepu turystycznego korzystajac z 50% przecen i obkupilismy cala rodzine w plecaczki i inne drobiazgi. Weekend sie zbliza, pewnie gdzies pojdziemy w niedziele, ale sobote chce spedzic zalatwiajac wakacje w NZ, bo wyjazd za dwa tygodnie a ja jeszcze w lesie... Milego weekendu wszystkim, na wypadek gdybym zaraz zapadla sie w wir pracy i zamilkla na forach Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Noc Swietojanska 24.06.05, 07:23 Zamiast hibernować , wsiadaj na pojazd odrzutowy i namierzając Slężę,jeden z czakramów Ziemi, przylatuj!!!!!!!!!!!!!!!! Potem rozgrzana skokami przez ognisko ,przeżyj ciepło zimę. Za chwilę wyjeżdżam po gości. Miłego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Noc Swietojanska 24.06.05, 07:49 Wszystko bedziemy robic Luizo Dzisiaj bedzie 29 C i nadal slonce. Rano zawioze Rodzicielce truskawek i pojade po zakupy, potem juz tylko praca z uczniem. Milego dnia i samych przyjemnosci J. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Noc Swietojanska 24.06.05, 10:02 ...po.....niezwykle meczacym dniu...pomysle nad wieczorem.....Oby ostatnim tropiklnym,uffff! ML Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 123 24.06.05, 10:30 Wolę polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu. - Kazimierz Przerwa-Tetmajer no_no - Witam w przerwie, szczerze, po polsku Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 123 24.06.05, 19:24 Jestem padnieta po dniu pelnym rozmaitych atrakcji, jak kupowanie farb, piekny spacer na cmentarz, koszenie trawy (a wlasciwie nadzorowanie naszej kosiarki ) u corki,przesadzanie ostatnich flancow do ziemi, ale taki prawdziwie letni dzien, bez gazet, netu, co za wypoczynek psychiczny A te na buty na lodowiec to po polsku poprostu raki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 123 24.06.05, 20:21 Juz teraz wiem dlaczego ludzie poludnia robia sjeste. Dzis bylo tak niesamowicie goraco ,ze jedynym wyjsciem bylo przespanie najgoretszych godzin, co tez uczynilam. O szostej wieczorem termometr wskazywal 30 stopni! Co za poczatek lata. Moze dopiero za godzine bede mogla podlac rosliny ,liscie sa spieczone przez slonce, kwiaty zwisaja smetnie. Pojechalam rowerem na rynek, kupilam 3 krzaczki pomidorow, w lodziarni zjadlam wielka porcje lodow i szybko do domu po pomidorki ledwo zipaly z goraca. Ciezka noc przede mna ,mamy plaski dach i sypialnie na pietrze. Moze lepiej bedzie spac w wannie? Odpowiedz Link
jutka1 Sobotnio 25.06.05, 07:34 Zamglony, pochmurny poranek. Wstalam wczesniej niz zwykle, popatrzylam za okno, i w ramach rozsloneczniania nastroju puscilam sobie flamenco puro. Moze wspomnienia Andaluzji rozjasnia dzien Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
lablafox Re: Sobotnio 25.06.05, 10:09 Witajcie . Upał , w cieniu 30 stopni, tylko stroje Adama i Ewy ratują sytuację. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Sobotnio 25.06.05, 10:25 Zapowiada sie kolejny ciepły dzień. Jest gorąca , ale w miarę i do tego wieje witr znad fiordu wiec da się wytrzymać. Ale ciężko się pracuje przy takim ciepełku. Chronimy naszych podopiecznych od słońca i dajemy dużo pić. Na szczęście są w dobrej formie. Dziś i jutro pracuję. We wtorek synek opuszcza mnie na dwa miesiące. Młoda ma maturę w kieszeni , teraz zaczyna ją się starania o studia. Stanełam na głowie , żeby poszła do tej właśnie szkoły. I tak się cieszę ,że właśnie do niej uczęszczała. Wyniosła dużo , nie tylko pod wzgledem wiedzy. Kran. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnio 25.06.05, 11:31 Pozdrawiam sobotnio! Upal juz sie zaczal, w domu tego nie odczuwamy,a na dwor raczej tylko na chwilke sie wybieram.Zreszta po zeszlorocznych wakacjach, gdzie o 7 mej rano bylo 38C troche sie zahartowalam! Oczywiscie sjesta konieczna w poludniowych krajach, ale za to jakie zycie nocne kwitnie Kranie, pozdrow dzielne dzieciaki.Za dwa tygodnie juz zaczne sledzic morskie szlaki na dalekiej polnocy.Narazie nie mysle o tym Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sobotnio 25.06.05, 12:22 lablafox napisała: > Upał , w cieniu 30 stopni, tylko stroje Adama i Ewy ratują sytuację. hmmm ... nic specjalnego - mam na sobie luźną bluzkę z płótna konopnego i szorty w Zakopanem taki jeden starszy góral ubrany w strój regionalny powiedział mi, że na taki upał najlepsze są jego grube filcowe spodnie ... latem są takim "termosem" nie przepuszczającym ciepła z zewnątrz, zaś zimą stanowią taką formę izolacji cieplnej ... i chyba miał trochę w tym swojej racji ... w tych spodniach górale przecież chodzą przez cały okrągły rok na swojej działce w cieniu nie czuję upału. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Sobotnio 25.06.05, 14:40 mam nadzieje, ze je czasami piora ;-P. Choc to wlasnie moze stad ten dziwny efekt zapachowy w Z i okolicy ;-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sobotni wieczor 25.06.05, 13:03 Odpoczywam po spedzeniu dwoch godzin w deszczu na meczu pilki noznej, zakupach oraz poltoragodzinnej sesji w fitnesklubie. Po gotowaniu obiadu, dwoch praniach i renowacji butow turystycznych nie wspominajac. Wlasciwie to sie lenie, bo zamiast szukac dalej po Necie informacji na temat wakacji zimowych, laze po forum ;oD Milego weekendu - oddalam sie w strone innych stron (internetowych) ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotni wieczor 25.06.05, 16:06 Zrobilam letnia sesje fotograficzna, chcialam cos wrzucic do albumu - a tu baterie siadly, musze podladowac A propos gorali, to juz tylko od swieta te cyfrowane (wyszywane) portki nosza. Za drogi biznes! Zreszta zauwazylam oststnio, ze w Zakopanym wrocila moda na starodawne wzory, bardziej skromne i podobne do gorali beskidzkich. Kranie, ja sie nie wybieram na polnoc, to moj szalony pierworodny Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 16:40 gorąco aczkolwiek na mojej hacjendzie jest znośnie ... włączyłam zraszacze i inne deszczownie ... są dzisiaj niezawodne. dzień spędzam między tarasem a telewizorem poświęcając częściowo swoją uwagę pani prezydentowej przed komisją ... zabieram czytajło i idę sobie na miękkie wypoczynki stojące w cieniu rozłożystej "lipy" Odpowiedz Link
bacik6 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 18:15 Witam wszystkich bardzo upalnie. Na moim termometrze 33 st w cieniu. Zresztą w ogóle zrobiło jakoś dziwnie. Niebo zachmurzone, zamglone. Chyba idzie do nas ten front burzowy, o którym pisała Labla. Odpowiedz Link
bacik6 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 18:19 Rozważam rowerową wycieczkę. W cieniu drzew nad Rusałką może da sie wytrzymać? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 21:26 Roznica temperatur miedzy wczoraj a dzisiaj to 15 stopni. Wreszcie jest czym oddychac. Poslalam wam na wschod troche tropikalnego ciepelka ale tylko na moment bo w slad za nim pedza wielkie deszczowe chmurzyska. W nocy przewalila sie nad nami wielka burza, podlala ogrod ale poczynila tez troche szkod. Musialam podeprzec palikami wysokie kwiaty ktore poprzewracaly sie od deszczu. Od jutra znow slonecznie i cieplo. To tyle meteorologicznych informacji z zachodniej Europy ) Zycze milego wieczoru i gwiazdzistego nieba. Odpowiedz Link
jutka1 Niedzielnie 26.06.05, 09:04 Wczorajszy dzien i wieczor spedzilam w pieknej uzdrowiskowej miejscowosci, z Mama, jej najstarszym przyjacielem, Siostra i siostrzencem. Bardzo bylo milo i cieplo, pod wzgledem temperatury tez Dzis wracam do pracy z uczniem. Za oknem chlodno, wilgotno, padalo i zapowiada sie na dalsze deszcze. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
jan.kran Re: Niedzielnie 26.06.05, 09:21 Obudziłam się po siódmej, nastawiłam pranie i czekając żeby się wyprało kikam)) Wczoraj zdarzyło mie się miło w pracy , jednak moja odpowiedzialność i chęć nauki owocuje))) I dobrze , bo ostatnio byłm troche sfrustrowana. Grrr. Jutro muszę zapakować Juniora , wyjeżdża na dwa miesiące. Ex skajpuje i wydaje zarządzeni co zabrać. I bdb , bo Junior ma zwyczaj włoćzyć ze soba tonę książek przez pół Europy. Mimo konroli i tak zawsze Mu się uda coś przeszmuglować:-ppp Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedziela sie konczy 26.06.05, 11:41 Niedziela sie konczy. Za oknem pada ktorys z kolei zimny deszcz. Znowu plywalam w otwartym basenie w stanie bliskim zamarzniecia. Zalowalam, ze nie wzielam aparatu - w ktoryms momencie slonce wyszlo zza chmur w czasie deszczu i oswiecilo basen niesamowitym, stalowym swiatlem, co razem z para podnosaca sie z wody dawalo niecodzienny efekt swietlny. W piekarniku dopieka sie ciasto bananowe, caly dom pachnie wanilia. Zimowe wakacje powoli nabieraja ksztaltu - jeszcze tylko wynajem samochodu i narty nie zalatwione, ale cala reszta tak. Dobrze spedzona niedziele - i takiej zycze tym, ktorzy dopiero ja rozpoczeli. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 12:01 Dzisiaj, tylko w cieniu 24,5 stopnia. Ochłodziło sie po wczorajszej burzy i deszczu. Po niebie suną chmury . Na balkonie zakwitła mi 1 nasturacja , a pęd glicymii pokonał wczoraj wysokość balkonu na I piętrze i zaczyna wspinac sie wyzej. Dobrze , bo wczoraj to nie było czym oddychać. Okazuje się ,że Poznań najgorętszym miastem w Polsce (26.06/00:29) - Poznań od 3 dni jest najgorętszym miastem w Polsce. Pierwszy raz takie miano Poznań otrzymał w czwartek (23.06) gdy na ulicach miasta temperatura osiągnęła 25,4 stopnia. Dzień później zanotowano już 30,5 stopnia a wczoraj nawet 33,6 stopnia. Jednak najwyższą w całym kraju temperaturę w stolicy Wielkopolski notowano już kilka dni wcześniej. Łącznie tegorocznego czerwca miasto to aż 5 razy było najcieplejszym miejscem w Polsce. Poznań tym samym pobił na głowę Słubice, które uznawane są za polski biegun ciepła. W tym mieście, leżącym na granicy w Niemcami, najwyższą temperaturę z polskich miast notowano w tym miesiącu tylko przez 3 dni. W ten sposób z Poznaniem mógł rywalizować tylko Rzeszów, gdzie również maksymalną temperaturę dobową notowano pięciokrotnie. Zupełnie przeciwny rekord w czerwcu pobiły Kielce i Jelenia Góra, które stały się najzimniejszymi miastami, jeżeli chodzi o najniższą temperaturę zanotowaną w ciągu całej doby. Oba miasta miały okazję piastować ten tytuł przez 4 dni. Dodajmy jeszcze, że właśnie w Poznaniu wczoraj zanotowano dotychczas najwyższą temperaturę tegorocznego czerwca. Źródło: Twoja Pogoda. Baciku , do mnie z Rusałki to już tylko kroczek. Na Strzeszynie Greckim mieszkamy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 12:48 Jak rano wypilam poranna kawe (o 9-tej)to do tej pory nie usiadlam.Rozmyslajac rownoczesnie nad wlasna glupota, ktora kaze mi wyszukiwac sobie coraz nowsze zajecia - nawet przy niedzieli.Oczywiscie i ogrod i obiad niedzielny i takie tam duperele, zamiast zasiasc na tarasie z ksiazka i rozposzowac sie przyjemna temperatura, po wczorajszym upale.A jeszcze corka prosi mnie, zebym byla popoludniu pozorantem dla pewnego znerwicowanego psa, ktorego nalezy oswajac z obcymi!Chyba zwariowalam Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 21:11 mammaja napisała: > A jeszcze corka prosi mnie, zebym byla popoludniu pozorantem dla pewnego znerwicowanego psa, ktorego nalezy oswajac z obcymi!Chyba zwariowalam MM - a jak ci poszło z tym oswajaniem znerwicowanego psa ? podziwiam za odwagę dzień spędziłam bardziej intensywnie, bo mam parę kilometrów w kole rowerowym. teraz młodzież rozpala ognisko, będzie kiełbaska ...ale ja tylko się ogrzeję Odpowiedz Link
bacik6 Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 21:08 A my na Woli. Z drugiej strony Rusałki. Na Strzeszynie Greckim byłam raz, a raz zapędziłam się gdzieś tam(dokładnie nie wiem, gdzie byłam), na rowerze. Ja już gdzieś pisałam, że od niedawna mieszkam w Poznaniu, pojadę wszędzie, ale nie zawsze wiem jak nazywaja się ulice, którymi jechałam. Minęłam Olimpię i byłam przekonana, że wyjadę na Lutycką, a wyjechałam górą, Lutycka została w dole. Strzeszyn Grecki miałam chyba po prawej(gdy skręciłam w lewo). O rany, ale tłumaczę! Przeważnie jeżdżę na rowerze do Strzeszynka, tam odpoczywam, potem okrążam jezioro Strzeszyńskie dookoła i wracam nad Rusałkę. Parę razy pojechałam do Kiekrza, ale to trochę daleko, a poza tym ścieżka rowerowa urywa się w Kiekrzu i trzeba wracać ulicami. Wczoraj też pojechaliśmy wieczorem oboje z mężem, w Strzeszynku zaczął padać deszcz, do domu wróciliśmy zmoknięci, ale jak było przyjemnie! Wcale nie chciało nam się szybko uciekać. Deszcz był bardzo ciepły, no i te zapachy w lesie gdy troszkę popadało! Odpowiedz Link
no_no Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:19 Pozdrawiam wszystkich. no_no - w górę serca Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:29 Właśnie kończy się zupełnie niesamowity zachód słońca nad Warszawą. Dawno takiego nie widziałam. Dobry Wam wieczór. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:31 dobry wieczór i dobranoc. biegnę na ognisko, które młodzież juz dawno rozpaliła ... bo mi wygaśnie. Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:47 Właśnie odwiozłam ostatniego gościa do Warszawy, padam ze zmęczenia. Od czwartku wpadali znajomi: gotowanie, gadanie, zmywanie. Tak ich naszło. Miło było, ale chyba muszę odpocząć. Moją córkę zaś naszło na przemalowanie pokoju na żółto, więc dom wygląda jak pobojowisko, bo przy okazji wystawiła na korytarz kilka kartonów z gratami do wywiezienia. Dziś dzień był rześki i pogodny. Kolejne pokolenie małych kosów opuściło gniazdo i biegało nieporadnie po całym ogrodzie, a za nimi zziajani rodzice z pełnymi dziobami wijących się przysmaków. Pozdrawiam D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 22:11 Witam wieczornie, oswajanie znerwicowanego psa przebieglo bardzo milo (pies ma isc na wystawe a boi sie obcych), wcale sie mnie nie bal Wyczul przyjaciela zwierzat, dziewczyny byly troche rozczarowane, ze tak latwo poszlo Znowu koniec tygodnia, jutro mam warsztataty plastyczne (popoludniu), mile panie beda uczyly sie malowac na szkle. Ciekawe jak to pojdzie Ten pies rasy goncza polska wyglada jak duzy jamnik na wysokich nogach.Jest sliczna i szaleja z nasza Truszka nieprawdopodobnie. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 22:54 Dzien zupelnego lenistwa. Polozylam sie na lezaku, nogi wystawilam do slonca i rozwiazywalam krzyzowki. Teraz moje nogi wygladaja jak polska flaga, z przodu czerwone z tylu biale. Przesadzilam troche, auu! Obiad na szybkiego i znow na lezak. Obserwowalam piekne,kolorowe balony na niebieskim niebie,lecialy nisko i mozna bylo zobaczyc ludzi w koszach. Jak fajnie jest poleniuchowac. Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 27.06.05, 00:28 My na obiedzie u córki , a potem na kawie u syna . Ma 2 małe kotki , jeden jak gremlin. Potem wycieczka tramwajem z jednego końca Poznania na drugi i wreszcie w domeczku . Film "Pomiedzy nieaem ,a ziemią" . Teraz wpadam zobaczyć co słychać , a potem wpadam do łózeczka. Mam nadzieję ,że ta noc będzie spokojna . Poprzednia niesamowita - najpierw sen o hodowli lisów pod wiaduktem i skomleniu psa co się tam zapodział .Potem obudzenie - skomlenie psa na jawie. Już myślałam ,że sie zapodział jakiś podrzutek i trzeba go bedzie przygarnąć , ale okazało sie ,że to "kwili " pies sąsiadów, na balkonie parteru. Chciałam go pocieszyć i odezwałam sie , na co on rozszczekał się rzewnie i szczekał go 2:40 . O tej porze zadzwoniłam do sąsiadów , wredna jestem , i powiedziałam ,że ich pies płacze na balkonie .Okazało się ,że nie przyuwazyli ,iż pies został po drugiej stronie drzwi balkonowych. O 3 nad ranem zasnął chyba caly blok. Dobranoc Wam i dzień dobry Luizom i innym majacym jeszcze dzień, albo juz dzień. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 01:44 Jak mi nie pasuje poniedzialek w biurze po weekendzie spedzonym na "usportawianiu" mdlego ciala i planowaniu wakacji! Za oknem slonce oswietla las po deszczu, krople wody iskrza sie na lisciach. A ja zamiast wloczyc sie po lesie siedze przed monitorem, dla pociechy sluchajac "Nieprzyzwoitych piosenek" i przegladam poczte (wlasnie znalazlam swiezo nadeslane emajlem potwierdzenia wynajmu samochodu, splywu przez jaskinie Waitomo oraz tradycyjnej maoryskiej uczty z tancami). Zycze wszystkim pieknego tygodnia Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 09:30 Dzien dobry, Luizo Dzien dobry wszystkim Poniedzialek wita sloncem i napietym grafikiem zajec. Jakas alergia chyba mnie dopadla, bo od rana kicham na potege, gardlo boli, oczy lzawia. Ki czort? Poza tym wszyscy zdrowi, dziekuje )) Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 09:54 Na termometrze w cieniu juz 28 stopni. Z balkonu , po porannym podlaniu kwiatów trzeba było zejść . Wiatraczek włączony ,aby przemielił stojące powietrze i dał namiastkę wiatru. Trzeba bedzie przezyć ten dzień, w miarę łagodnie dla organizmów. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 09:57 Dzień dobry Jutko dzień dobry wszystkim nooo niiie wiem ... czy to jest alergia ... też czuję się podle, dzień bez gimnastyki porannej ... boli gardło, szyja, głowa, ramiona a najbardziej to dokuczają mi korzonki. zamówiłam wizytę u lekarza rodzinnego, ale dopiero mnie przyjmie po 16-tej. moja latorośl dzwoniła do mnie z rana i też coś mówiła o anginie ... na razie muszę jeszcze troszkę popracować. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 10:16 Oj, wspolczuje Ewelino, jednak te wiatry zegrzynskie i takie skoki temperatury bywaja niebezpieczne.Zycze zeby nie bylo anginy !Poniedzialek pieknosciowy tylko siedziec i gapic sie na blekit nieba i ciagle wiosennie zielone drzewa! Z braku czasu, przynajmniej rzucam okiem na ten swiat przepieknosciowy.Przy okazji napisze panegiryk o drzewach.A moze to pomysl na nowy watek? Odpowiedz Link
no_no Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 11:30 Witaj Polsko! Witaj polski narodzie Witaj i ty wierzbo płaczko, co tak smutno szumisz nad naszo tułaczko no_no - ) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 12:08 Witajcie, witajcie, Mammajko otwieraj ten wątek, uważam że to świetny temat. Drzewologiem nie jestem, ale za to mam co najmniej trzy ulubione piosenki z drzewem w temacie i drzewa w oknach pokoi dziecincych w ilości takiej że mogę konkurować nawet z mieszkańcami lasów Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 21:19 Bardzo jestem zadowolona, malowanie farbami witrazowymi na szkle sprawilo wszystkim duzo radosci, jutro konczymy. Niektore osoby sa naprawde uzdolnione. Watek o drzewach bedzie,jestem zachecona przez Fed, tylko chwilke pomysle. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 21:44 Dziwny jakiś był ten dzień. Dziecina żeńska wyjechala, syn średni jeszcze nie przyjechał, syn najstarszy wywiózł bez uprzedzenia wnucze i jego mamę do konkurencyjnej babci na wieś, pod pretekstem ząbkowania (osobiście związku nie widzę, a temat upału i świeżego powietrza się nie pojawił, a moja rodzicielka zadzwoniła tylko raz, wprawdzie o 6.30, ale jednak. Wakacje czy co? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 21:59 Fed. moze rodzina daje Ci delikatnie do zrozumienia ,ze powinnas tez troche wypoczac i zrobic sobie male wakacje Jesli jestes z tych co to musza sie ciagle o kogos troszczyc (jak nizej podpisana) to mozesz czuc sie troche opuszczona. Moja wnuczka wyjezdzajac powiedziala: babciu, teraz to bedziesz taka zupelnie osobna. Podoba mi sie to okreslenie. Mammajo, moze zrobisz zdjecia tych na szkle malowanych obrazow? Ciekawi mnie jak sobie Twoi uczniowie poradzili. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 22:13 Verbeno, nie wiem czy potrafie, ale sprobuje! Dzisiaj robilam zdjecia jak maluja. Niestety mam jakas blokade na album, moge wejsc ale nie moge nic umiescic (vide pusty album) i nie moge tez niczego skasowac.Moze jutro corka pogrzebie w kompie i odkryje w czym rzecz, bo ja nie potrafie Odpowiedz Link
dado11 Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 22:24 Cześć kochani Po kolejnej nieprzespanej w kratkę nocy, pojechałam na komisariat. Z 10 minut krążyłam w okolicy,(jakoś lęk z czasów stanu wojennego mi wrócił) zanim weszłam. I okazało się, że nie jest tak źle Młody i sympatyczny policjant przyjął moje zgłoszenie i obiecał pomóc Po godzinie zjawił się u nas dzielnicowy spisał zeznanie i pojechał do sąsiada (od psów) grzecznie go op....ć. Zobaczymy jaki będzie efekt. Wczoraj w nocy Artur musiał ratować się ucieczką, bo dwa skundlone kaukazy ruszyły do ataku!!! Strach pomyśleć co by było, gdyby to np. było dziecko na rowerze. A właśnie zaczęły się wakacje!!! Ja dziś rano w popłochu zbierałam moje jamniki, bo towarzystwo nadal ganiało po ulicy! Poza tym dzień był piękny, z rana rześki i słoneczny, potem prawie upał Nikt do nas nie wpadł i praca poszła w miarę sprawnie Kosia dzieciarnia rozrabia w ogrodzie, na ptasiej czereśni mnóstwo owoców i nie ma szpaków... Coś dziwnego w tym roku z nimi się stało. Normalnie obskubanie naszego drzewa zajmuje im góra dwa dni, a teraz owoce na drzewie marnieją Pozdrawiam ciepło D. Fed, korzystaj z błogiej ciszy, obowiązki i tak cię dogonią Buziaki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:24 Ciagle pada, rzesiste przelotne deszcze utrzymuja okolice w mokrym stanie. Tak ma byc przez najblizszych kilka dni. Potrzebujemy deszczu, najlepiej ciaglych, rownych opadow przez jakis miesiac albo dwa, szczegolnie w glebi stanu, ktory cierpi susze od 3 lat - farmy padaja tam jak muchy, jesli to sie nie skonczy to kto wykarmi Sydney? Zaprenumerowalam magazyn ogrodniczy. Wczoraj siedzialam wieczorem z jezykiem wywieszonym na brode ogladajac nowe odmiany roslin (glownie kwiatow): purpurowa trawa, niemal czekoladowe nasturcje, welwetowy, podwojny czerwony klematis... Pozdrawiam deszczowo Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:35 Zanim odpelznem kroczonc ortzam w strone sypialni, pozwole sobie na dwie uwagi... po primo, jaki szary? po drugie primo, jaki poranek?? ta kronglosc ortzam Ziemi mnie konfunduje i wcale mi sie nie podoba. Natenprzyklad z luiza nie mozna sie napic ani nagadac, bo roznica czasu itepe.... ;-( Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Oczywiscie Jutko ze szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:49 jutka1 napisała: > Zanim odpelznem kroczonc ortzam w strone sypialni, pozwole sobie na dwie uwagi. > .. > po primo, jaki szary? > po drugie primo, jaki poranek?? > ta kronglosc ortzam Ziemi mnie konfunduje i wcale mi sie nie podoba. Natenprzyk > lad z luiza nie mozna sie napic ani nagadac, bo roznica czasu itepe.... ;-( A ja juz sie przyzwyczailam, chociaz czasem mi zal, ze nigdy sie nie moglam wstrzelic na czat na Polonii Bis albo P2, bo jak polnocnej polkuli zebralo sie na wieczorne czatowanie, to ja spalam glebokim snem przedswitu. A jak mnie przyjdzie ochota na wieczorne gadanie, to wszyscy na polnocy sa zajeci praca albo toaleta poranna. Teraz jest 8 godzin roznicy miedzy Polska a Sydney i tak pozostanie do europejskiej jesieni a mojej wiosny. Moim latem (a polnocna zima) roznica wydluza sie do 10 godzin. No to spij Jutus i nie miej nieprzyzwoitych snow o kronglosciach bo przyjade z plakatem zwinietym w rure i dam w leb. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oczywiscie Jutko ze szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:57 luiza-w-ogrodzie napisała: > No to spij Jutus i nie miej nieprzyzwoitych snow o kronglosciach bo przyjade z plakatem zwinietym w rure i dam w leb. ********* hehehehehehe juz sie cala boje! )) teraz juz naprawde odpelzam, znowu ciezki dzien jutro Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Oczywiscie Jutko ze szary wtorkowy ranek 28.06.05, 07:13 A w Warszawie wtorkowy poranek jest słoneczny. Gnam wybiegać Krowisię zanim zrobi się dla niej za gorąco. Biedny zimowy pies dla niej nie ma jak nasza zaspa. W lecie patrzy na mnie z niemym żalem jakbym to ja była winna upałom. Dobrego dnia życzę Odpowiedz Link
jutka1 teraz to rozumiem 28.06.05, 09:07 Teraz rzeczywiscie wtorkowy poranek Ani szary, ani mglisty, wrecz przeciwnie. Chyba bedzie upal, a ja niestety musze "do miasta", pozalatwiac to, czego mi sie nie udalo zalatwic wczoraj. Milego dnia Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 123 28.06.05, 10:02 Witam dzień mam taki poszatkowany - badania, praca i za godzinę znowu muszę wyjechać na drugie badania ... potem może uda się troszkę popracować przed kolejną wizytą po południu u lekarza. u mnie trochę słońca, trochę chmur ... dzisiaj odpowiada mi nawet taka pogoda. ojejciiu ... z półki spadł gruby tom słownika ... troszkę się wystraszyłam, ale pudlica jeszcze bardziej żwawo uciekając spod mojego biurka Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 123 28.06.05, 12:07 Ewelniko, zycze zdrowia, u nas pochmurno ale milo, bez upalu. Popoludniu dalszy ciag malowania na szkle, a potem ognisko z kielbaskami i imprezka III wieku.Bardzo jestem ciekawa jak bedzie.(Organizuje to sekcja samopomocy, ale na terenie tego samego Domu Kultury, gdzie jest swietny teren ogniskowy,a w razie deszczu duza sala. ) Poszalejemy )))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 123 28.06.05, 14:12 tiiia ... kochane zdrowie ... ten tylko się dowie, kto Cię stracił. pogoda w sam raz na ognisko a i kiełbaski będą smakować po malowanym na szkle ... mam nadzieję, że zamieścisz jakieś fotki w albumie ... miałam szczęście - udało mi się usg zrobić bez dodatkowych zapłat, kolejek, i wyczekiwania na wizytę - od wczoraj lekarstwa też troszkę zadziałały - może nie będzie tak źle chyba teraz dokucza mi najbardziej, że nie mogę się wziąć za żadną robotę bo zaraz muszę gnać na następną wizytę ... taki poszarpany dzień. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 123 - z humorem:-) 28.06.05, 14:59 Idą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem. Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą świeconą i pyta pierwszej zakonnicy: - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ? - Tak, dotykałam go palcem . - To niech siostra zanurzy tu ten palec a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba. Zanurza i odchodzi. Św. Piotr pyta następnej: - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ? - Tak, miałam go w dłoni . - To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba. Zanurza i po chwili odchodzi. Już ma iść trzecia, ale w tym momencie wyrywa się czwarta: - No nie! Jak ona tam d*** zanurzy, to ja już tego nie wypiję ! no_no - Dzień dobry Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 123 - z humorem:-) 28.06.05, 20:38 Melduje, ze ognisko starszakow udalo sie doskonale, byly spiewy, male hulanki i wszyscy rozeszli sie bardzo zadowoleni. Naprawde ten "trzeci wiek" potrafi sie swietnie bawic a ja przy tym czuje sie jakby odmlodzona Bylam pewna,ze dzisiejki przekrocza setke, a tu niespodzianka.Zdazylam na zakonczenie Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 123 - z humorem:-) 28.06.05, 21:23 Mammaju, proszę załóż szybko nowe dzisiajki, może dla mnie będą milsze Dziś dzień dołujący do spodu, jak mawia Fed. Moja rodzicielka wspięła się na wyżyny sztuki robienia mi przykrości i mącenia między mną a moją córką((( Moje dziecko wie o co biega, ale i tak wbite kolce pieką boleśnie. Już dawno powinnam się była przyzwyczaić, ale wciąż nie wiem za co(( Pozdrawiam D. tak poza osobistym dołem, dzień był piękny... Odpowiedz Link