Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 123

19.06.05, 13:33
W zieleni, nastroju letnim i oczekiwaniu prwadziwych wakacyjnych przygód.....
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 13:55
      Piekna sloneczna niedziele rozpoczelam od zerwania ponad kilograma truskawek
      i calej fury poziomek. Po poludniu zawioze polowe Mamie.
      Potem lektura na tarasie, podczas, gdy uczen pracowal nad zadanymi rzeczami.
      Z uczniem mamy tygodniowy maraton, bo potrzebuje duzo zrobic do konca tygodnia.

      Wieczorem lub jutro zjawia sie przejazdem znajomy, Francuz z Paryza, ktory
      w interesach roznych samochodem moj region nawiedzil.

      Dom pelen ludzi, pogoda piekna, nastroj lepszy, wszyscy zdrowi, i tym optymistycznym
      akcentem mowie dziendobrybardzo i znikam, na razie!
      J. smile
      • no_no Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 15:05
        W chwili, w której umiera w nas dziecko, zaczyna się starość - Mauriac Francois

        no_no - pozdrawiam fsyskie dzieci i staruszków teżsmile
        • skynews Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 19:09

          "Umieraj więc spokojnie, Ty masz tylko umrzeć. Resztę zostaw nam."
          (reklama firmy pogrzebowej)

          Enjoy!
          • mammaja Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 20:45
            jejku, jakie smutne! A ja wrocilam w swietnym humorku, niedziela spokojna i
            udana, pogoda w sam raz, teraz na niebie czystym rozmazany ksieżyc i tak dlugo
            jasno! Tak powinno byc zawsze!
            • dado11 Re: Dzisiejki 123 19.06.05, 21:22
              Dzień wstał piękny jak marzenie, słońce, ciepło, lekki pachnący
              wiatr...pojechaliśmy na rowerach na wycieczkę po okolicy, obejrzeliśmy
              zniszczony kościół, i z torbą świeżych truskawek wróciliśmy na drugie
              śniadanko. Tu już dzień zaczął kaprysić, co chwila przelatywały deszczowe
              zawieruchy, moczyło i zwiewało; i za chwilę znowu, i znowu....
              Pod wieczór pogoda wróciła i nastała jedna z tych chwil, dla których warto
              żyćsmile Pyszny, nie wymuszony obiadek, butla dobrego wina, zachodzące słońce,
              ptaki przekrzykujące najpiękniejsze frazy, i słodkie lenistwo....
              Hmmmm...szkoda, że jutro poniedziałek...
              D.
              • skynews Poniedziałkowo 20.06.05, 09:54

                Slonce, ani jednej chmurki na niebie, w ogrodzie zapach lawendy i skoszonej
                trawy,prawdziwe lato...

                Nie pozostaje nic innego jak tylko szybko wykonac dzisiejsze obowiazki i reszte
                dnia poswiecic na przyjemnosci.
                Zycze wszystkim udanego poniedzialku i calego tygodnia...
                • lablafox Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 10:01
                  Witajcie równie słonecznie .
                  Miłego dnia .
                  Za oknem chyba zięba wydzwania swoja melodyjkę.Fakt , za chwilę lato ,
                  astronomiczne też.
                  Sky - jak udała się wycieczka?
                  • skynews Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 10:11

                    Dzien dobry Lx.
                    Byla bardzo udana (watek "wycieczki"), tak udana ze rozmarzylem sie o
                    ksiezniczkach i rycerzach oraz wpadlem w rozkoszne lenistwo.
                    Ale... do roboty!

                    Enjoy!
                    • no_no Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 15:33
                      "Nie ma nic okropniejszego, niż ludzie, którzy zawsze mają rację" - Stendhal

                      no_no - wybaczcie, że jestem tak okropnysmile)
                      • antyproton Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 16:42
                        no_no napisał:

                        > "Nie ma nic okropniejszego, niż ludzie, którzy zawsze mają rację" - Stendhal

                        tak_tak wink

                        1° sylogizm antyprotona :
                        " Nie ma nic okropniejszego , niz ludzie ktorym sie wydaje ze maja zawsze
                        racje "

                        smile))
                        • jutka1 Re: Poniedziałkowo 20.06.05, 17:11
                          Piekny, cieply dzien, niestety czesc musialam spedzic zalatwiajac pare rzeczy
                          i pracujac z uczniem. Robi postepy, ale jest ambitny i irytuje sie,
                          ze na to trzeba czasu i pracy.

                          Milej reszty dnia
                          J. smile
                          • lablafox Przyczyna dzisiejszego błękitnego nieba 20.06.05, 21:46
                            20.06/11:26) - Znajdujący się obecnie nad zachodnim wybrzeżem Bałtyku wyż o
                            imieniu Viorica ściąga do Polski bardzo ciepłe powietrze znad Afryki ale
                            napływa ono nad Polskę, co ciekawe, znad Skandynawii. Dzięki temu w wielu
                            regionach zachodniej i południowej części Polski jest okazja na podziwianie
                            zupełnie czystego nieba, które jest intensywnie błękitne. Niebo charakteryzuje
                            się właśnie takim kolorem niemal zawsze gdy powietrze dociera do Polski znad
                            północy, jest ono czystsze i zdecydowanie bardziej rześkie od tego bezpośrednio
                            napływającego z południa. Skandynawia jest swego rodzaju filtrem usuwającym z
                            powietrza afrykańskiego drobinki pustynnego piasku, kurzu i pyłu, które
                            znalazły się w nim podczas drogi z południa na północ Starego Kontynentu. Dziś
                            mamy wspaniałą okazję na spacer gdyż nie jest ani za chłodno ani też zbyt
                            upalnie, wręcz w sam raz, w dodatku niebo jest pogodne. Jutro mimo, że wciąż
                            będzie słonecznie to jednak na zachodzie kraju temperatura osiągnie 30 stopni a
                            przy takiej temperaturze nie zalecane jest ani opalanie się ani też długotrwałe
                            przebywanie na pełnym słońcu, zwłaszcza osób starszych i dzieci. Tak więc już
                            dziś warto wyleżeć się do woli na słońcu a jutro pospacerować w cieniu. W
                            najbliższych dniach indeks promieniowania ultrafioletowego będzie osiągać 7 na
                            10 a na terenach górskich do 8 na 10. Oznacza to, że bez filtra chroniącego
                            naszą skórę na słońcu bezpiecznie można przebywać zaledwie kilkanaście minut.
                            Szczegółowo o tym jak zwykle w dziale ostrzeżeń. Źródło: Twoja Pogoda

                            Człowiek całeżycie sie czegoś uczy , uwielbiam nowe, dla mnie, widomości.
                            • mammaja Re: Przyczyna dzisiejszego błękitnego nieba 20.06.05, 21:55
                              Witam wieczornie, po bardzo pracowitym dniu.Poszukiwanie pewnego dokumentu
                              zmusilo mnie do przejrzenia zawartosci biurka i usuniecia mnostwa papierkow,
                              ktore wreszcie uznalam za niewazne.Wszystko niby jest w teczkach, ale kilka z
                              nich udalo sie zlikwidowac prawie calkiem.Co za ulga.Truskawki dalej w
                              obrobce,ubezpieczenie samochodu zaplacone, zyc nie umieracsmile Teraz zapada
                              piekny wieczor, niebo granatowe, a ksiezyc prawdziwie zloty,lubie takie dni.
                              PS. tak sie zajelam sprzataniem,ze kiedy zeszlam na dol ok. 15 tej i
                              zobaczylam mzonka siedzacego z gazeta przy pustym stole przypomnialam sobie, ze
                              w ogole nie ma nic na obiad. Naszczescie pizza capriciosa z okolicznej
                              reatauracji przyjechala w ciagu 20 minut smileI byla baaardzo pyszna.
    • luiza-w-ogrodzie Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 00:53
      Pochmurny poranek najkrotszego dnia w roku - tylko 9 godzin 54 minuty. Jutro
      pierwsza zimowa pelnia ksiezyca. Ciekawa kombinacja. A pogoda ciepla jak na te
      pore roku - 14 stopni, chmurki, lagodny wiatr.

      Pracuje dzis z domu, wiec w poludnie pojde na basen. A wieczorem do fitnesklubu
      ort.zam. Mam tyle pracy ze nie chce mi sie o tym myslec i jeszcze wiecej
      zaleglosci w domu (za 20 dni wyjazd do Nowej Zelandii a ja jeszcze nie
      zalatwilam noclegow, wynajmu samochodu ani lekcji jazdy na nartach - mam tylko
      bilet lotniczy, ratunkuuu).

      Pozdrawiam w natloku zajec
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 08:13
        Dzis ma byc 27 stopni i slonecznie.
        Dzien dzis - mam nadzieje - mniej wypelniony od wczorajszego, ale tez nie z rodzaju
        dnia lenia.

        Luizo, nie daj sie stresowi! Wszystko zalatwisz, zobaczysz.

        Dziendobrybardzo smile
        • lablafox Re: Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 09:51
          Dzisiaj pierwszy dzień lata.
          Wczoraj wieczorem zauważyłam niesamowitą sprawę - zachodzące słońce świeciło mi
          bezpośrednio do pokoju nazwijmy go" komputerowego" co oznacza ,że od wschodu do
          zachodu zakreśliło łuk 75 stopniowy.
          Dziś kolejny wyjazdowy dzień.
          Miłego ,letniego dnia życzę Wszystkim.
          • mammaja Re: Najkrotszy dzien w roku 21.06.05, 12:22
            Taki dzien nazywam darowanym, jak szczegolny prezent, lagodne cieplo, slonce,
            moge sie nie spieszyc, od rana przy pracach domowo - ogrodowych, wyjscie
            dopiero popoludniu.Chcialabym umiec sfotografowac taki nastroj, ale nie umiemsad
    • no_no Re: Dzisiejki 123 21.06.05, 16:23
      Nie chcę być katolikiem, islamistą, hinduistą,
      bycie człowiekiem, wystarcza mi.

      no_no - pozdrawiam letniosmile
      • mammaja Re: Dzisiejki 123 21.06.05, 22:43
        Pojechalysmy do rodzinnego domu Truszki, czyli pieska corki po karme i pogadac
        z jej "hodowcami".Bardzo mila wizyta, tylko potem zeby nie wracac w korkach
        pojechalysmy dalej, przez Piaseczno (pozdrawiajac okolice Dado) do Gory Kalwrii.
        Mijajac Stara Papiernie w Konstancinie. Bardzo mila wycieczka, tylko nie
        wiedzialam ,ze most w Gorze Kalwarii w remoncie sad Totez chyba godzine
        jechalysmy w potwornych korkach TIR ow, az biedna sunia puscila pawia, na moja
        wlasnie kilka dni temu czyszczona tapicerke. Niby miala kocyk, ale wiecie co to
        znaczy taki paw w samochodzie? Jutro jade do prania do myjni sad
        • antyproton Re: Dzisiejki 123 21.06.05, 23:30
          A ja wlasnie wrocilem z koncertu duran duran.
          Bylem dzisiaj w triescie i przypadkowo natknalem sie na ten koncert na glownym
          rynku wychodzacym w morze .
          Takie cos okreslam mianem muzyka ,ktora kompletnie nic mi nie mowi .
          To tak jak reklama w TV . Cos tam pokazuja , cos tam graja ale nic sie nie
          czuje.
    • luiza-w-ogrodzie Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 00:53
      Srodowy poranek po zimowym przesileniu. Slonce razi, blekitne niebo i zimny
      wiatr zapowiadaja lodowata noc. Eukaliptus w srodku ogrodu swieci szarobiala
      zimowa kora i szelesci galazkami, sypiac drobne orzeszki na trawnik.

      Pracuje w domu, znowu planujac basen w poludnie. I pranie, bo pogoda wymarzona
      dla praczki ;oD

      Pieknego, slonecznego dnia zycze gdziekolwiek jestescie
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 08:59
        Rzeczywiscie, sloneczny dzien sie zapowiada.
        Niestety, zapakowany znowu...
        Nazbieram truskawek i poziomek w ramach przyjemnosci, i jakis bukiet z piwonii
        sklece - juz chyba ostatnie. Wsadze do ziemi hortensje. Pojade "do miasta" po list polecony.
        Sfinalizuje unbezpieczenie domu, trzeba dzis skonczyc zdjecia etc.
        Przyjme panow od naprawy netu, bo ostatnie 2 tygodnie co rusz mi siada.

        Wszystko w przerwach zajec z uczniem.
        Ufff.

        Dziendobrybardzo smile
        • mammaja Re: Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 11:19
          Zgodnie z zapowiedziami mamy pochmurny i lekko deszczowy dzien, chociaz cieplo.
          Wieczorem dosc wazne spotkanie - przedtem karzatanina, pisaninia itd. Jak cos
          sie wydarzy niespodziewanego to napewno napisze i zycze rowniez milej srody!
          • marialudwika Re: Sroda - teraz juz z gorki 22.06.05, 11:28
            ....tutaj nadal tropik...moze ochlodzi sie w weekend...wreszcie!!!!!!!!!!
            ML
            • no_no Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 12:55
              Z jakiej górki, z jakiej sie pytam? Jeśli chodzi o mnie, to mam dzisiaj cały
              czas pod górkę.
              Byłem dzisiaj w Gdańsku, pogoda jak cie nie mogie, ludzie jakieś niemrawe,
              nastrój mnie dopadł po drodze panie jakiś ni to, ni siosmile , aaaaa bo ja wiem?smile
              Nawet gadać mi się z Wami nie chce...Może do wieczora mi przejdzie?

              no_no - to pomacham chociaż tak proformasmile
              • lablafox Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 21:13
                Dzień bardzo wietrzny , ale miły.
                Dziś sfonalizowałam zakup stołu i krzeseł - cały czas szukałam określonego w
                stylu i okragłego,wczoraj taki znalazłam, dziś mieliśmy sfinalizować
                transakcje, a kupiłam prostokątny z zaokrąglonymi rogami - w sumie elegancki
                zestaw za nieduże pieniądze.
                Cieszę sie z tego zakupu jak dziecko.
                • bacik6 Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:05
                  Tak, dla mnie środa to dobry dzień, czwartek jeszcze lepszy, a piątek? W piątek
                  mąż przyjeżdża. Za to nie lubię niedziel, bo wszystko zaczyna się od początku.

                  Ale ja teraz na poważnie. Powiedzcie mi proszę, kiedy mamy prawo do domowej
                  wizyty naszego lekarza rodzinnego? Dzisiaj mi tego odmówiono. W nocy córka
                  miała 39,9 st. temperatury, pół nocy walczyłam, aby to trochę zbić. Nad ranem
                  gorączka spadła jej na tyle, że nareszcie spokojnie zasnęła. Ale rano nie miała
                  siły stanąć na nogach, a w przychodni odmówiono mi domowej wizyty, bo mało,
                  że "nasz" lekarz jest na urlopie, to "to jest dorosła osoba", usłyszałam od
                  pani w rejestracji. Właśnie! Małe dziecko wzięłabym na ręce i zaniosła nie
                  oglądając się na wizytę w domu!
                  • mammaja Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:14
                    Bez sensu.Dorosla czy nie z taka goraczka powinien lekarz przyjsc!
                    • bacik6 Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:34
                      Do dzisiaj też tak myślałam.
                      • marialudwika Re: Sroda - teraz juz z gorki? 22.06.05, 22:38
                        hm, skad ja to znam??? Z miasta o nazwie A-dam...
                        Inna sprawa ,ze mamy kilka lekarek,niektore,zwlaszcza mlode ,sa bardzo dobre...
                        I odpowiedzialne!!
                        ML
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek jak sroda, jak wtorek... 23.06.05, 02:00
      Mam na mysli to ze siedze juz czwarty dzien w domu i klikam z widokiem na
      ogrod. Raporty jakos sie kulaja. Jest zimno i pochmurnie, brr. Chyba znowu
      pojde na basen ;oD

      Lx, o swicie zlapalam zdjecie ksiezyca w pelni mgliscie zachodzacego za
      eukaliptusem, zobacze co z tego wyszlo jak wywolam.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • luiza-w-ogrodzie Zima, snieg, basen - wszystko naraz 23.06.05, 07:18
        Poszlam na basen i malo nie zamarzlam (po wyjsciu z wody, oczywiscie). Osiem
        stopni, lodowaty wiatr, nad glowa przewalaja sie sniezne chmury... Wrocilam do
        domu, weszlam na strone glownego stanowego dziennika i okazalo sie ze
        rzeczywiscie dzisiaj spadl snieg dookola Sydney, na wysokosci okolo tysiaca
        metrow: w Gorach Blekitnych, w Southern Highlands. I oczywiscie w Gorach
        Snieznych - 10 cm opadu, narciarze ciesza sie na nadchodzacy weekend.

        Kostium wywiesilam na dworze, zastanawiam sie czy zamarznie na deske ;oD

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Swetrze

        ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • luiza-w-ogrodzie Lodowaty deszcz pada na moje fiolki 23.06.05, 07:33
          Wlasnie wyjrzalam za okno zainteresowana stukotem na dachu werandy. Nie, to nie
          zaloty golebi - to lodowaty deszcz pada na moje fiolki! Czas na puchowa kurtke,
          welniane gacie i krampony - zaczela sie zimaaaaaaaaaaaaaaa!!!

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Welnianych-Ineksprymablach
          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • marialudwika ..upal.... 23.06.05, 09:16
            ....juz jest 25 stopni w cieniu...,kropli deszczu od ponad tygodnia....
            ML
          • jutka1 Re: Lodowaty deszcz pada na moje fiolki 23.06.05, 10:21
            Luizo droga, co to sa krampony?
            Czy ineksprymable to barchanowe gacie? wink))

            Na Dolnym Slasku slonce, ma byc 22 stopnie.
            Zaraz ide nazrywac truskawek i poziomek, potem do pracy.
            Nastepny dzien sie szykuje wypelniony po brzegi.
            smile
            • luiza-w-ogrodzie Re: Lodowaty deszcz pada na moje fiolki 24.06.05, 00:44
              jutka1 napisała:

              > Luizo droga, co to sa krampony?

              Crampons (z jezyka wspinaczy) to metalowe ramki z kolcami w podeszwach, ktore
              sie zaklada na buty zeby wejsc na lodowce.

              > Czy ineksprymable to barchanowe gacie? wink))

              Jak sama nazwa wskazuje, "ineksprymable" to "niewymowne" i moja wiktorianska
              pruderia nie pozwala mi posunac sie dalej w tlumaczeniach.

              > Na Dolnym Slasku slonce, ma byc 22 stopnie.

              Czyli cztery stopnie cieplej niz zapowiadaja w poludnie u nas? I to sie u was
              nazywa "lato"? He, he, he.

              > Zaraz ide nazrywac truskawek i poziomek, potem do pracy.

              Smacznego. Moje truskawki dopiero zaczynaja kwitnac.

              Pozdrawiam, wygladajac za okno na szare chmury i krecacy sie w ogrodzie wiatr
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • no_no Re: Dzisiejki 123 23.06.05, 09:58
      "Człowiek byłby zaiste żałosną istotą, gdyby kierował się w życiu wyłącznie
      strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci" - Albert Einstein

      no_no - strachy na lachysmile
      • marialudwika Re: Dzisiejki 123 23.06.05, 13:25
        ...dzisiejszy dzien to imieniny mojej Mamy....
        ..jest to dzien smutny i pelen wspomnien...
        ML
    • ewelina10 dzisiaj - święto ojca 23.06.05, 14:27
      wszystkim tatusiom życzenia składam.

      acha ... i nie zapominajcie o tym dziadki, że: tym chata bogata co przynosi do
      domu tata wink upsss ... chyba coś pokręciłam przy tym święcie.

      załatwiłam na mieście com miała załatwić, swojej rodzicielce pisma urzędowe
      objaśniłam, aby przestała się ich bać ... przepłynęłam na basenie 2 km a teraz
      zrzucę sobie "mundurek" na coś wygodniejszego i odpocznę trochę ... wypiję
      kawka i obejrzę alaske ... a potem trza jeszcze trochę popracować ... albo i
      niiie ? nie będę teraz zaprzątać sobie tym głowy smile
      • lablafox Re: dzisiaj - święto ojca 23.06.05, 18:14
        Dzięki temu ,że znajomi z Gdyni przyjadą dopiero jutro , mamy ,jak mówi
        Mammajka - "darowany dzień"- pełen luz i spokój i K. Saint-Saens z Koncertem
        skrzypcowym nr 3 - balsam na mą duszę , bo uwielbiam skrzypce , stawiam je
        ponad wszystkimi instrumentami.
        Oczywiście o dźwięk chodzi, a nie pudło rezonansowe.
        • mammaja Re: dzisiaj - święto ojca 23.06.05, 18:24
          Zgadzam sie z toba Lx, kocham fortepian, ale skrzypce nie maja sobie
          rownych smile) Bylam dzisiaj w Palacu Wilanowskim, chyba 20 lat temu bylam ostatni
          raz, przepiekne wnetrza, grupa 23 sluchaczy UTW, niestety nie ogladalam juz
          parku w wystroju letnim, bo mialam inne sprawy - ale wszystkie kwiaty zmienione
          od wiosny. Bardzo pracowity i pogodny dzionek.
    • luiza-w-ogrodzie Noc Swietojanska 24.06.05, 00:57
      Bedziecie puszczac wianki? Tanczyc z rozwianym wlosem noca przy ognisku? Szukac
      kwiatu paproci? Bawcie sie dobrze, a ja sobie pohibernuje w cieplym sweterku.

      Sezon turystyczny w pelni, zima najlepiej sie chodzi po buszu, bo nie jest
      goraco, nie dokuczaja pijawki, kleszcze, pajaki, weze i hordy turystow ;oD
      Poszlismy wczoraj do sklepu turystycznego korzystajac z 50% przecen i
      obkupilismy cala rodzine w plecaczki i inne drobiazgi. Weekend sie zbliza,
      pewnie gdzies pojdziemy w niedziele, ale sobote chce spedzic zalatwiajac
      wakacje w NZ, bo wyjazd za dwa tygodnie a ja jeszcze w lesie...

      Milego weekendu wszystkim, na wypadek gdybym zaraz zapadla sie w wir pracy i
      zamilkla na forach
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • lablafox Re: Noc Swietojanska 24.06.05, 07:23
        Zamiast hibernować , wsiadaj na pojazd odrzutowy i namierzając Slężę,jeden z
        czakramów Ziemi, przylatuj!!!!!!!!!!!!!!!!
        Potem rozgrzana skokami przez ognisko ,przeżyj ciepło zimę.
        Za chwilę wyjeżdżam po gości.
        Miłego dnia.
      • jutka1 Re: Noc Swietojanska 24.06.05, 07:49
        Wszystko bedziemy robic Luizo smile

        Dzisiaj bedzie 29 C i nadal slonce.
        Rano zawioze Rodzicielce truskawek i pojade po zakupy, potem juz tylko
        praca z uczniem.

        Milego dnia i samych przyjemnosci
        J.
        • marialudwika Re: Noc Swietojanska 24.06.05, 10:02
          ...po.....niezwykle meczacym dniu...pomysle nad wieczorem.....Oby ostatnim
          tropiklnym,uffff!
          ML
    • no_no Re: Dzisiejki 123 24.06.05, 10:30
      Wolę polskie gówno w polu,
      niż fiołki w Neapolu. - Kazimierz Przerwa-Tetmajer

      no_no - Witam w przerwie, szczerze, po polskusmile
      • mammaja Re: Dzisiejki 123 24.06.05, 19:24
        Jestem padnieta po dniu pelnym rozmaitych atrakcji, jak kupowanie farb,
        piekny spacer na cmentarz, koszenie trawy (a wlasciwie nadzorowanie naszej
        kosiarki ) u corki,przesadzanie ostatnich flancow do ziemi, ale taki prawdziwie
        letni dzien, bez gazet, netu, co za wypoczynek psychiczny smile A te na buty na
        lodowiec to po polsku poprostu raki smile
        • verbena1 Re: Dzisiejki 123 24.06.05, 20:21
          Juz teraz wiem dlaczego ludzie poludnia robia sjeste.
          Dzis bylo tak niesamowicie goraco ,ze jedynym wyjsciem bylo przespanie
          najgoretszych godzin, co tez uczynilam. O szostej wieczorem termometr wskazywal
          30 stopni! Co za poczatek lata. Moze dopiero za godzine bede mogla podlac
          rosliny ,liscie sa spieczone przez slonce, kwiaty zwisaja smetnie.

          Pojechalam rowerem na rynek, kupilam 3 krzaczki pomidorow, w lodziarni zjadlam
          wielka porcje lodow i szybko do domu po pomidorki ledwo zipaly z goraca.
          Ciezka noc przede mna ,mamy plaski dach i sypialnie na pietrze.
          Moze lepiej bedzie spac w wannie?

    • jutka1 Sobotnio 25.06.05, 07:34
      Zamglony, pochmurny poranek.

      Wstalam wczesniej niz zwykle, popatrzylam za okno, i w ramach rozsloneczniania
      nastroju puscilam sobie flamenco puro. Moze wspomnienia Andaluzji rozjasnia
      dzien smile

      Dziendobrybardzo smile
      • lablafox Re: Sobotnio 25.06.05, 10:09
        Witajcie .
        Upał , w cieniu 30 stopni, tylko stroje Adama i Ewy ratują sytuację.
        • jan.kran Re: Sobotnio 25.06.05, 10:25
          Zapowiada sie kolejny ciepły dzień.
          Jest gorąca , ale w miarę i do tego wieje witr znad fiordu wiec da się wytrzymać.
          Ale ciężko się pracuje przy takim ciepełku.
          Chronimy naszych podopiecznych od słońca i dajemy dużo pić. Na szczęście są w
          dobrej formie.
          Dziś i jutro pracuję.

          We wtorek synek opuszcza mnie na dwa miesiące.
          Młoda ma maturę w kieszeni , teraz zaczyna ją się starania o studia.
          Stanełam na głowie , żeby poszła do tej właśnie szkoły. I tak się cieszę ,że
          właśnie do niej uczęszczała. Wyniosła dużo , nie tylko pod wzgledem wiedzy.
          Kran.
          • mammaja Re: Sobotnio 25.06.05, 11:31
            Pozdrawiam sobotnio! Upal juz sie zaczal, w domu tego nie odczuwamy,a na dwor
            raczej tylko na chwilke sie wybieram.Zreszta po zeszlorocznych wakacjach, gdzie
            o 7 mej rano bylo 38C troche sie zahartowalam! Oczywiscie sjesta konieczna w
            poludniowych krajach, ale za to jakie zycie nocne kwitnie smile Kranie, pozdrow
            dzielne dzieciaki.Za dwa tygodnie juz zaczne sledzic morskie szlaki na dalekiej
            polnocy.Narazie nie mysle o tym smile
            • jan.kran Re: Sobotnio 25.06.05, 11:42
              Jedziesz na Północ ?
              Kran.
        • ewelina10 Re: Sobotnio 25.06.05, 12:22
          lablafox napisała: > Upał , w cieniu 30 stopni, tylko stroje Adama i Ewy
          ratują sytuację.

          hmmm ... nic specjalnego - mam na sobie luźną bluzkę z płótna konopnego i
          szorty smile

          w Zakopanem taki jeden starszy góral ubrany w strój regionalny powiedział mi,
          że na taki upał najlepsze są jego grube filcowe spodnie ... latem są
          takim "termosem" nie przepuszczającym ciepła z zewnątrz, zaś zimą stanowią taką
          formę izolacji cieplnej ... i chyba miał trochę w tym swojej racji ... w tych
          spodniach górale przecież chodzą przez cały okrągły rok smile

          na swojej działce w cieniu nie czuję upału.
          • felinecaline Re: Sobotnio 25.06.05, 14:40
            mam nadzieje, ze je czasami piora ;-P. Choc to wlasnie moze stad ten dziwny
            efekt zapachowy w Z i okolicy ;-D
    • luiza-w-ogrodzie Sobotni wieczor 25.06.05, 13:03
      Odpoczywam po spedzeniu dwoch godzin w deszczu na meczu pilki noznej, zakupach
      oraz poltoragodzinnej sesji w fitnesklubie. Po gotowaniu obiadu, dwoch praniach
      i renowacji butow turystycznych nie wspominajac. Wlasciwie to sie lenie, bo
      zamiast szukac dalej po Necie informacji na temat wakacji zimowych, laze po
      forum ;oD

      Milego weekendu - oddalam sie w strone innych stron (internetowych) ;oD
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • mammaja Re: Sobotni wieczor 25.06.05, 16:06
        Zrobilam letnia sesje fotograficzna, chcialam cos wrzucic do albumu - a tu
        baterie siadly, musze podladowac sad A propos gorali, to juz tylko od swieta te
        cyfrowane (wyszywane) portki nosza. Za drogi biznes! Zreszta zauwazylam
        oststnio, ze w Zakopanym wrocila moda na starodawne wzory, bardziej skromne i
        podobne do gorali beskidzkich.
        Kranie, ja sie nie wybieram na polnoc, to moj szalony pierworodny smile
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 16:40
      gorąco aczkolwiek na mojej hacjendzie jest znośnie ... włączyłam zraszacze i
      inne deszczownie ... są dzisiaj niezawodne.

      dzień spędzam między tarasem a telewizorem poświęcając częściowo swoją uwagę
      pani prezydentowej przed komisją ...

      zabieram czytajło i idę sobie na miękkie wypoczynki stojące w cieniu
      rozłożystej "lipy" smile
    • bacik6 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 18:15
      Witam wszystkich bardzo upalnie. Na moim termometrze 33 st w cieniu. Zresztą w
      ogóle zrobiło jakoś dziwnie. Niebo zachmurzone, zamglone. Chyba idzie do nas
      ten front burzowy, o którym pisała Labla.
      • bacik6 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 18:19
        Rozważam rowerową wycieczkę. W cieniu drzew nad Rusałką może da sie wytrzymać?
        • verbena1 Re: Dzisiejki 123 25.06.05, 21:26
          Roznica temperatur miedzy wczoraj a dzisiaj to 15 stopni. Wreszcie jest czym
          oddychac.
          Poslalam wam na wschod troche tropikalnego ciepelka ale tylko na moment bo w
          slad za nim pedza wielkie deszczowe chmurzyska.
          W nocy przewalila sie nad nami wielka burza, podlala ogrod ale poczynila tez
          troche szkod. Musialam podeprzec palikami wysokie kwiaty ktore poprzewracaly
          sie od deszczu.
          Od jutra znow slonecznie i cieplo.
          To tyle meteorologicznych informacji z zachodniej Europy smile)
          Zycze milego wieczoru i gwiazdzistego nieba.
    • jutka1 Niedzielnie 26.06.05, 09:04
      Wczorajszy dzien i wieczor spedzilam w pieknej uzdrowiskowej miejscowosci,
      z Mama, jej najstarszym przyjacielem, Siostra i siostrzencem.
      Bardzo bylo milo i cieplo, pod wzgledem temperatury tez wink

      Dzis wracam do pracy z uczniem.

      Za oknem chlodno, wilgotno, padalo i zapowiada sie na dalsze deszcze.

      Dziendobrybardzo smile
      • jan.kran Re: Niedzielnie 26.06.05, 09:21
        Obudziłam się po siódmej, nastawiłam pranie i czekając żeby się wyprało kikamsmile))

        Wczoraj zdarzyło mie się miło w pracy , jednak moja odpowiedzialność i chęć
        nauki owocujesmile)))
        I dobrze , bo ostatnio byłm troche sfrustrowana.

        Grrr. Jutro muszę zapakować Juniora , wyjeżdża na dwa miesiące.
        Ex skajpuje i wydaje zarządzeni co zabrać.
        I bdb , bo Junior ma zwyczaj włoćzyć ze soba tonę książek przez pół Europy.
        Mimo konroli i tak zawsze Mu się uda coś przeszmuglować:-ppp
      • luiza-w-ogrodzie Niedziela sie konczy 26.06.05, 11:41
        Niedziela sie konczy. Za oknem pada ktorys z kolei zimny deszcz. Znowu plywalam
        w otwartym basenie w stanie bliskim zamarzniecia. Zalowalam, ze nie wzielam
        aparatu - w ktoryms momencie slonce wyszlo zza chmur w czasie deszczu i
        oswiecilo basen niesamowitym, stalowym swiatlem, co razem z para podnosaca sie
        z wody dawalo niecodzienny efekt swietlny.

        W piekarniku dopieka sie ciasto bananowe, caly dom pachnie wanilia. Zimowe
        wakacje powoli nabieraja ksztaltu - jeszcze tylko wynajem samochodu i narty nie
        zalatwione, ale cala reszta tak. Dobrze spedzona niedziele - i takiej zycze
        tym, ktorzy dopiero ja rozpoczeli.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • lablafox Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 12:01
          Dzisiaj, tylko w cieniu 24,5 stopnia.
          Ochłodziło sie po wczorajszej burzy i deszczu.
          Po niebie suną chmury .
          Na balkonie zakwitła mi 1 nasturacja , a pęd glicymii pokonał wczoraj wysokość
          balkonu na I piętrze i zaczyna wspinac sie wyzej.
          Dobrze , bo wczoraj to nie było czym oddychać.

          Okazuje się ,że Poznań najgorętszym miastem w Polsce

          (26.06/00:29) - Poznań od 3 dni jest najgorętszym miastem w Polsce. Pierwszy
          raz takie miano Poznań otrzymał w czwartek (23.06) gdy na ulicach miasta
          temperatura osiągnęła 25,4 stopnia. Dzień później zanotowano już 30,5 stopnia a
          wczoraj nawet 33,6 stopnia. Jednak najwyższą w całym kraju temperaturę w
          stolicy Wielkopolski notowano już kilka dni wcześniej. Łącznie tegorocznego
          czerwca miasto to aż 5 razy było najcieplejszym miejscem w Polsce. Poznań tym
          samym pobił na głowę Słubice, które uznawane są za polski biegun ciepła. W tym
          mieście, leżącym na granicy w Niemcami, najwyższą temperaturę z polskich miast
          notowano w tym miesiącu tylko przez 3 dni. W ten sposób z Poznaniem mógł
          rywalizować tylko Rzeszów, gdzie również maksymalną temperaturę dobową notowano
          pięciokrotnie. Zupełnie przeciwny rekord w czerwcu pobiły Kielce i Jelenia
          Góra, które stały się najzimniejszymi miastami, jeżeli chodzi o najniższą
          temperaturę zanotowaną w ciągu całej doby. Oba miasta miały okazję piastować
          ten tytuł przez 4 dni. Dodajmy jeszcze, że właśnie w Poznaniu wczoraj
          zanotowano dotychczas najwyższą temperaturę tegorocznego czerwca. Źródło: Twoja
          Pogoda.


          Baciku , do mnie z Rusałki to już tylko kroczek.
          Na Strzeszynie Greckim mieszkamy.
          • mammaja Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 12:48
            Jak rano wypilam poranna kawe (o 9-tej)to do tej pory nie usiadlam.Rozmyslajac
            rownoczesnie nad wlasna glupota, ktora kaze mi wyszukiwac sobie coraz nowsze
            zajecia - nawet przy niedzieli.Oczywiscie i ogrod i obiad niedzielny i takie
            tam duperele, zamiast zasiasc na tarasie z ksiazka i rozposzowac sie przyjemna
            temperatura, po wczorajszym upale.A jeszcze corka prosi mnie, zebym byla
            popoludniu pozorantem dla pewnego znerwicowanego psa, ktorego nalezy oswajac z
            obcymi!Chyba zwariowalam smile
            • ewelina10 Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 21:11
              mammaja napisała:
              > A jeszcze corka prosi mnie, zebym byla popoludniu pozorantem dla pewnego
              znerwicowanego psa, ktorego nalezy oswajac z obcymi!Chyba zwariowalam smile

              MM - a jak ci poszło z tym oswajaniem znerwicowanego psa ? podziwiam za
              odwagę smile

              dzień spędziłam bardziej intensywnie, bo mam parę kilometrów w kole rowerowym.

              teraz młodzież rozpala ognisko, będzie kiełbaska ...ale ja tylko się
              ogrzeję smile
          • bacik6 Re: Niedziela sie konczy 26.06.05, 21:08
            A my na Woli. Z drugiej strony Rusałki. Na Strzeszynie Greckim byłam raz, a raz
            zapędziłam się gdzieś tam(dokładnie nie wiem, gdzie byłam), na rowerze. Ja już
            gdzieś pisałam, że od niedawna mieszkam w Poznaniu, pojadę wszędzie, ale nie
            zawsze wiem jak nazywaja się ulice, którymi jechałam. Minęłam Olimpię i byłam
            przekonana, że wyjadę na Lutycką, a wyjechałam górą, Lutycka została w dole.
            Strzeszyn Grecki miałam chyba po prawej(gdy skręciłam w lewo). O rany, ale
            tłumaczę! Przeważnie jeżdżę na rowerze do Strzeszynka, tam odpoczywam, potem
            okrążam jezioro Strzeszyńskie dookoła i wracam nad Rusałkę. Parę razy
            pojechałam do Kiekrza, ale to trochę daleko, a poza tym ścieżka rowerowa urywa
            się w Kiekrzu i trzeba wracać ulicami.
            Wczoraj też pojechaliśmy wieczorem oboje z mężem, w Strzeszynku zaczął padać
            deszcz, do domu wróciliśmy zmoknięci, ale jak było przyjemnie! Wcale nie
            chciało nam się szybko uciekać. Deszcz był bardzo ciepły, no i te zapachy w
            lesie gdy troszkę popadało!
            • no_no Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:19
              Pozdrawiam wszystkich.

              no_no - w górę sercasmile
              • fedorczyk4 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:29
                Właśnie kończy się zupełnie niesamowity zachód słońca nad Warszawą. Dawno
                takiego nie widziałam. Dobry Wam wieczór.
                • ewelina10 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:31
                  dobry wieczór i dobranoc.

                  biegnę na ognisko, które młodzież juz dawno rozpaliła ... bo mi wygaśnie.
                  • dado11 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 21:47
                    Właśnie odwiozłam ostatniego gościa do Warszawy, padam ze zmęczenia.
                    Od czwartku wpadali znajomi: gotowanie, gadanie, zmywanie. Tak ich naszło.
                    Miło było, ale chyba muszę odpocząć. Moją córkę zaś naszło na przemalowanie
                    pokoju na żółto, więc dom wygląda jak pobojowisko, bo przy okazji wystawiła
                    na korytarz kilka kartonów z gratami do wywiezienia.
                    Dziś dzień był rześki i pogodny. Kolejne pokolenie małych kosów opuściło
                    gniazdo i biegało nieporadnie po całym ogrodzie, a za nimi zziajani rodzice
                    z pełnymi dziobami wijących się przysmaków.
                    Pozdrawiam D.
                    • mammaja Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 22:11
                      Witam wieczornie, oswajanie znerwicowanego psa przebieglo bardzo milo (pies ma
                      isc na wystawe a boi sie obcych), wcale sie mnie nie bal smile Wyczul przyjaciela
                      zwierzat, dziewczyny byly troche rozczarowane, ze tak latwo poszlo smile
                      Znowu koniec tygodnia, jutro mam warsztataty plastyczne (popoludniu), mile
                      panie beda uczyly sie malowac na szkle. Ciekawe jak to pojdziesmile
                      Ten pies rasy goncza polska wyglada jak duzy jamnik na wysokich nogach.Jest
                      sliczna i szaleja z nasza Truszka nieprawdopodobnie.
                      • verbena1 Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 26.06.05, 22:54
                        Dzien zupelnego lenistwa. Polozylam sie na lezaku, nogi wystawilam do slonca i
                        rozwiazywalam krzyzowki. Teraz moje nogi wygladaja jak polska flaga, z przodu
                        czerwone z tylu biale. Przesadzilam troche, auu!
                        Obiad na szybkiego i znow na lezak. Obserwowalam piekne,kolorowe balony na
                        niebieskim niebie,lecialy nisko i mozna bylo zobaczyc ludzi w koszach.
                        Jak fajnie jest poleniuchowac.
                        • lablafox Re: Niedziela trwa w najlepsze:-) 27.06.05, 00:28
                          My na obiedzie u córki , a potem na kawie u syna .
                          Ma 2 małe kotki , jeden jak gremlin.
                          Potem wycieczka tramwajem z jednego końca Poznania na drugi i wreszcie w
                          domeczku .
                          Film "Pomiedzy nieaem ,a ziemią" .
                          Teraz wpadam zobaczyć co słychać , a potem wpadam do łózeczka.
                          Mam nadzieję ,że ta noc będzie spokojna .
                          Poprzednia niesamowita - najpierw sen o hodowli lisów pod wiaduktem i skomleniu
                          psa co się tam zapodział .Potem obudzenie - skomlenie psa na jawie.
                          Już myślałam ,że sie zapodział jakiś podrzutek i trzeba go bedzie przygarnąć ,
                          ale okazało sie ,że to "kwili " pies sąsiadów, na balkonie parteru.
                          Chciałam go pocieszyć i odezwałam sie , na co on rozszczekał się rzewnie i
                          szczekał go 2:40 .
                          O tej porze zadzwoniłam do sąsiadów , wredna jestem , i powiedziałam ,że ich
                          pies płacze na balkonie .Okazało się ,że nie przyuwazyli ,iż pies został po
                          drugiej stronie drzwi balkonowych.
                          O 3 nad ranem zasnął chyba caly blok.
                          Dobranoc Wam i dzień dobry Luizom i innym majacym jeszcze dzień, albo juz dzień.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 01:44
      Jak mi nie pasuje poniedzialek w biurze po weekendzie spedzonym
      na "usportawianiu" mdlego ciala i planowaniu wakacji! Za oknem slonce oswietla
      las po deszczu, krople wody iskrza sie na lisciach. A ja zamiast wloczyc sie po
      lesie siedze przed monitorem, dla pociechy sluchajac "Nieprzyzwoitych piosenek"
      i przegladam poczte (wlasnie znalazlam swiezo nadeslane emajlem potwierdzenia
      wynajmu samochodu, splywu przez jaskinie Waitomo oraz tradycyjnej maoryskiej
      uczty z tancami).

      Zycze wszystkim pieknego tygodnia
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 09:30
        Dzien dobry, Luizo smile
        Dzien dobry wszystkim smile

        Poniedzialek wita sloncem i napietym grafikiem zajec.
        Jakas alergia chyba mnie dopadla, bo od rana kicham na potege, gardlo boli, oczy
        lzawia. Ki czort?

        Poza tym wszyscy zdrowi, dziekuje smile))
        • lablafox Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 09:54
          Na termometrze w cieniu juz 28 stopni.
          Z balkonu , po porannym podlaniu kwiatów trzeba było zejść .
          Wiatraczek włączony ,aby przemielił stojące powietrze i dał namiastkę wiatru.
          Trzeba bedzie przezyć ten dzień, w miarę łagodnie dla organizmów.
        • ewelina10 Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 09:57
          Dzień dobry Jutko
          dzień dobry wszystkim

          nooo niiie wiem ... czy to jest alergia ... też czuję się podle, dzień bez
          gimnastyki porannej ... boli gardło, szyja, głowa, ramiona a najbardziej to
          dokuczają mi korzonki. zamówiłam wizytę u lekarza rodzinnego, ale dopiero mnie
          przyjmie po 16-tej. moja latorośl dzwoniła do mnie z rana i też coś mówiła o
          anginie ...

          na razie muszę jeszcze troszkę popracować.
          • mammaja Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 10:16
            Oj, wspolczuje Ewelino, jednak te wiatry zegrzynskie i takie skoki temperatury
            bywaja niebezpieczne.Zycze zeby nie bylo anginy !Poniedzialek pieknosciowy
            tylko siedziec i gapic sie na blekit nieba i ciagle wiosennie zielone drzewa! Z
            braku czasu, przynajmniej rzucam okiem na ten swiat przepieknosciowy.Przy
            okazji napisze panegiryk o drzewach.A moze to pomysl na nowy watek?
            • no_no Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 11:30
              Witaj Polsko!smile Witaj polski narodziesmile
              Witaj i ty wierzbo płaczko, co tak smutno szumisz
              nad naszo tułaczkosmile

              no_no - smile)
              • fedorczyk4 Re: Poniedzialkowy ranek 27.06.05, 12:08
                Witajcie, witajcie, Mammajko otwieraj ten wątek, uważam że to świetny temat.
                Drzewologiem nie jestem, ale za to mam co najmniej trzy ulubione piosenki z
                drzewem w temacie i drzewa w oknach pokoi dziecincych w ilości takiej że mogę
                konkurować nawet z mieszkańcami lasówsmile
                • mammaja Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 21:19
                  Bardzo jestem zadowolona, malowanie farbami witrazowymi na szkle sprawilo
                  wszystkim duzo radosci, jutro konczymy. Niektore osoby sa naprawde uzdolnione.
                  Watek o drzewach bedzie,jestem zachecona przez Fed, tylko chwilke pomysle.
                  • fedorczyk4 Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 21:44
                    Dziwny jakiś był ten dzień. Dziecina żeńska wyjechala, syn średni jeszcze nie
                    przyjechał, syn najstarszy wywiózł bez uprzedzenia wnucze i jego mamę do
                    konkurencyjnej babci na wieś, pod pretekstem ząbkowania (osobiście związku nie
                    widzę, a temat upału i świeżego powietrza się nie pojawił, a moja rodzicielka
                    zadzwoniła tylko raz, wprawdzie o 6.30, ale jednak. Wakacje czy co?
                    • verbena1 Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 21:59
                      Fed. moze rodzina daje Ci delikatnie do zrozumienia ,ze powinnas tez troche
                      wypoczac i zrobic sobie male wakacjesmile Jesli jestes z tych co to musza sie
                      ciagle o kogos troszczyc (jak nizej podpisana) to mozesz czuc sie troche
                      opuszczona.
                      Moja wnuczka wyjezdzajac powiedziala: babciu, teraz to bedziesz taka zupelnie
                      osobna. Podoba mi sie to okreslenie.

                      Mammajo, moze zrobisz zdjecia tych na szkle malowanych obrazow? Ciekawi mnie
                      jak sobie Twoi uczniowie poradzili.
                      • mammaja Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 22:13
                        Verbeno, nie wiem czy potrafie, ale sprobuje! Dzisiaj robilam zdjecia jak
                        maluja. Niestety mam jakas blokade na album, moge wejsc ale nie moge nic
                        umiescic (vide pusty album) i nie moge tez niczego skasowac.Moze jutro corka
                        pogrzebie w kompie i odkryje w czym rzecz, bo ja nie potrafiesad
                      • dado11 Re: Poniedzialkowy wieczor 27.06.05, 22:24
                        Cześć kochanismile Po kolejnej nieprzespanej w kratkę nocy, pojechałam na
                        komisariat. Z 10 minut krążyłam w okolicy,(jakoś lęk z czasów stanu wojennego
                        mi wrócił) zanim weszłam. I okazało się, że nie jest tak źlesmile
                        Młody i sympatyczny policjant przyjął moje zgłoszenie i obiecał pomócsmile
                        Po godzinie zjawił się u nas dzielnicowy spisał zeznanie i pojechał do sąsiada
                        (od psów) grzecznie go op....ć. Zobaczymy jaki będzie efekt. Wczoraj w nocy
                        Artur musiał ratować się ucieczką, bo dwa skundlone kaukazy ruszyły do ataku!!!
                        Strach pomyśleć co by było, gdyby to np. było dziecko na rowerze. A właśnie
                        zaczęły się wakacje!!! Ja dziś rano w popłochu zbierałam moje jamniki, bo
                        towarzystwo nadal ganiało po ulicy!
                        Poza tym dzień był piękny, z rana rześki i słoneczny, potem prawie upałsmile
                        Nikt do nas nie wpadł i praca poszła w miarę sprawniesmile
                        Kosia dzieciarnia rozrabia w ogrodzie, na ptasiej czereśni mnóstwo owoców
                        i nie ma szpaków... Coś dziwnego w tym roku z nimi się stało.
                        Normalnie obskubanie naszego drzewa zajmuje im góra dwa dni, a teraz owoce na
                        drzewie marniejąsad
                        Pozdrawiam ciepło D.
                        Fed, korzystaj z błogiej ciszy, obowiązki i tak cię dogoniąsmile Buziakismile
    • luiza-w-ogrodzie Szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:24
      Ciagle pada, rzesiste przelotne deszcze utrzymuja okolice w mokrym stanie. Tak
      ma byc przez najblizszych kilka dni. Potrzebujemy deszczu, najlepiej ciaglych,
      rownych opadow przez jakis miesiac albo dwa, szczegolnie w glebi stanu, ktory
      cierpi susze od 3 lat - farmy padaja tam jak muchy, jesli to sie nie skonczy to
      kto wykarmi Sydney?

      Zaprenumerowalam magazyn ogrodniczy. Wczoraj siedzialam wieczorem z jezykiem
      wywieszonym na brode ogladajac nowe odmiany roslin (glownie kwiatow): purpurowa
      trawa, niemal czekoladowe nasturcje, welwetowy, podwojny czerwony klematis...

      Pozdrawiam deszczowo
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:35
        Zanim odpelznem kroczonc ortzam w strone sypialni, pozwole sobie na dwie uwagi...
        po primo, jaki szary?
        po drugie primo, jaki poranek??
        ta kronglosc ortzam Ziemi mnie konfunduje i wcale mi sie nie podoba. Natenprzyklad z luiza nie mozna sie napic ani nagadac, bo roznica czasu itepe.... ;-(
        • luiza-w-ogrodzie Oczywiscie Jutko ze szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:49
          jutka1 napisała:

          > Zanim odpelznem kroczonc ortzam w strone sypialni, pozwole sobie na dwie
          uwagi.
          > ..
          > po primo, jaki szary?
          > po drugie primo, jaki poranek??
          > ta kronglosc ortzam Ziemi mnie konfunduje i wcale mi sie nie podoba.
          Natenprzyk
          > lad z luiza nie mozna sie napic ani nagadac, bo roznica czasu itepe.... ;-(

          A ja juz sie przyzwyczailam, chociaz czasem mi zal, ze nigdy sie nie moglam
          wstrzelic na czat na Polonii Bis albo P2, bo jak polnocnej polkuli zebralo sie
          na wieczorne czatowanie, to ja spalam glebokim snem przedswitu. A jak mnie
          przyjdzie ochota na wieczorne gadanie, to wszyscy na polnocy sa zajeci praca
          albo toaleta poranna. Teraz jest 8 godzin roznicy miedzy Polska a Sydney i tak
          pozostanie do europejskiej jesieni a mojej wiosny. Moim latem (a polnocna zima)
          roznica wydluza sie do 10 godzin.

          No to spij Jutus i nie miej nieprzyzwoitych snow o kronglosciach bo przyjade z
          plakatem zwinietym w rure i dam w leb.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • jutka1 Re: Oczywiscie Jutko ze szary wtorkowy ranek 28.06.05, 00:57
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > No to spij Jutus i nie miej nieprzyzwoitych snow o kronglosciach bo przyjade z plakatem zwinietym w rure i dam w leb.
            *********
            hehehehehehe
            juz sie cala boje! wink))

            teraz juz naprawde odpelzam, znowu ciezki dzien jutro sad
            • fedorczyk4 Re: Oczywiscie Jutko ze szary wtorkowy ranek 28.06.05, 07:13
              A w Warszawie wtorkowy poranek jest słoneczny. Gnam wybiegać Krowisię zanim
              zrobi się dla niej za gorąco. Biedny zimowy pies dla niej nie ma jak nasza
              zaspa. W lecie patrzy na mnie z niemym żalem jakbym to ja była winna upałom.
              Dobrego dnia życzę
              • jutka1 teraz to rozumiem 28.06.05, 09:07
                Teraz rzeczywiscie wtorkowy poranek smile
                Ani szary, ani mglisty, wrecz przeciwnie.

                Chyba bedzie upal, a ja niestety musze "do miasta", pozalatwiac to, czego mi
                sie nie udalo zalatwic wczoraj.

                Milego dnia
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 123 28.06.05, 10:02
      Witam

      dzień mam taki poszatkowany - badania, praca i za godzinę znowu muszę wyjechać
      na drugie badania ... potem może uda się troszkę popracować przed kolejną
      wizytą po południu u lekarza.

      u mnie trochę słońca, trochę chmur ... dzisiaj odpowiada mi nawet taka pogoda.

      ojejciiu ... z półki spadł gruby tom słownika ... troszkę się wystraszyłam,
      ale pudlica jeszcze bardziej żwawo uciekając spod mojego biurka smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 123 28.06.05, 12:07
        Ewelniko, zycze zdrowia, u nas pochmurno ale milo, bez upalu. Popoludniu
        dalszy ciag malowania na szkle, a potem ognisko z kielbaskami i imprezka III
        wieku.Bardzo jestem ciekawa jak bedzie.(Organizuje to sekcja samopomocy, ale na
        terenie tego samego Domu Kultury, gdzie jest swietny teren ogniskowy,a w razie
        deszczu duza sala. ) Poszalejemy smile))))
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 123 28.06.05, 14:12
          tiiia ... kochane zdrowie ... ten tylko się dowie, kto Cię stracił.
          pogoda w sam raz na ognisko a i kiełbaski będą smakować po malowanym na
          szkle ... mam nadzieję, że zamieścisz jakieś fotki w albumie smile


          ... miałam szczęście - udało mi się usg zrobić bez dodatkowych zapłat, kolejek,
          i wyczekiwania na wizytę - od wczoraj lekarstwa też troszkę zadziałały - może
          nie będzie tak źle smile
          chyba teraz dokucza mi najbardziej, że nie mogę się wziąć za żadną robotę bo
          zaraz muszę gnać na następną wizytę ... taki poszarpany dzień.
          • no_no Re: Dzisiejki 123 - z humorem:-) 28.06.05, 14:59
            Idą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem.
            Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą świeconą i pyta pierwszej zakonnicy:
            - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ?
            - Tak, dotykałam go palcem .
            - To niech siostra zanurzy tu ten palec a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
            Zanurza i odchodzi.
            Św. Piotr pyta następnej:
            - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ?
            - Tak, miałam go w dłoni .
            - To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
            Zanurza i po chwili odchodzi.
            Już ma iść trzecia, ale w tym momencie wyrywa się czwarta:
            - No nie! Jak ona tam d*** zanurzy, to ja już tego nie wypiję !

            no_no - Dzień dobrysmile
            • mammaja Re: Dzisiejki 123 - z humorem:-) 28.06.05, 20:38
              Melduje, ze ognisko starszakow udalo sie doskonale, byly spiewy, male hulanki
              i wszyscy rozeszli sie bardzo zadowoleni. Naprawde ten "trzeci wiek" potrafi
              sie swietnie bawic a ja przy tym czuje sie jakby odmlodzona smileBylam pewna,ze
              dzisiejki przekrocza setke, a tu niespodzianka.Zdazylam na zakonczenie smile
              • dado11 Re: Dzisiejki 123 - z humorem:-) 28.06.05, 21:23
                Mammaju, proszę załóż szybko nowe dzisiajki, może dla mnie będą milszesmile
                Dziś dzień dołujący do spodu, jak mawia Fed. Moja rodzicielka wspięła się na
                wyżyny sztuki robienia mi przykrości i mącenia między mną a moją córkąsad(((
                Moje dziecko wie o co biega, ale i tak wbite kolce pieką boleśnie.
                Już dawno powinnam się była przyzwyczaić, ale wciąż nie wiem za cosad((
                Pozdrawiam D.
                tak poza osobistym dołem, dzień był piękny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka