fedorczyk4
20.02.06, 20:48
Wlasnie kluje mi sie problem. Jak zwykle rodzinny. A pies ja drapal, rodzine
(mimo ze udaje ze jej nie znam) mam spora. No i wlasnie rodzina ze strony
Seniora, czyli zagraniczna, postanowila zjechac w komplecie na Wielkanoc.
Sztuk okolo 12. Polskiej czesci zbierze sie ze 27 i jesli doda sie Antypody
to bedzie dodatkowych 5. Cala czesc polska udaje niezwykle rodzinna i
chrzescijanska, a nieznosi sie serdecznie. Zagraniczna jest bogatsza i
poczuwa sie do odpowiedzialnosci. Ta z Antypodow jest wykleta. Senior rodu
lubi mnie i niewiedziec czemu szanuje. W zwiazku z tym liczy, ze zajme sie
organizacja. No i co ja mam zrobic? I co sie robi ze zwasnonymi watkami
rodzinnymi w Swieta. Ja za taka mila i zgodna, w rodzinie uchodze tylko
dltego ze jak dotad udawalo mi sie widywac to towarzystwo raz na 10 lat. Ale
co teraz?