Dodaj do ulubionych

Spelnianie marzen

01.06.06, 22:16
Niedawno znajoma opowiadala o swojej podrozy poslubnej.
Pojechali do Las Vegas (slub byl w Ameryce) szaleli w kasynach, nocowali w
luksusowym hotelu ,gdzie za nocleg placili 250 dolarow od osoby.
Na moje zdumione pytanie dlaczego taki drogi hotel odpowiedziala - podroz
poslubna zdarza sie tylko raz w zyciu i nie trzeba myslec o kosztach.
Zadumalam sie nad jej odpowiedzia.
Dlaczego jestem zawsze taka rozwazna i logiczna. Nie potrafilabym wydac
ostatnich pieniedzy na cos szalonego bo rozsadek powstrzymuje mnie od tego.
Zyje sie raz i nie trzeba sobie niczego odmawiac czy
nalezy wydawac pieniadze rozsadnie wedlug mozliwosci.
Co o tym myslicie?

Obserwuj wątek
    • bodzio49 Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 22:26
      Pewnie ze nalezałoby wydawac rozsadnie tylko z roznych punktów widzenia roznie
      to wygląda. W dodatku priorytety zmieniają sie wraz z upływem czasu.
      Ale z drugiej strony rozsadek jest taki nudny. Odrobina szalenstwa od czasu do
      czasu tak dobrze robi smile
      • mammaja Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 22:41
        Zgadzam sie z Bodziem - stosujac cos w rodzaju "szalenstwa kontrolowanego". Nie
        lubie jak ktos wyrzuca forse (np. kupuje rzeczy bez sensu), natomiast podroze
        lub wydatki na bardzo fajnie spedzony czas czy dobre kosmetyki, albo poprostu
        cos na co mamy wielka ochote - bardzo lubie! Ale jednak rozwaznie! Ci panstwo
        opisywani przez Verbene widocznie wiedzieli, ze ich ta podroz poslubna nie
        zrujnuje!
      • matkajanka Re: Spelnianie marzen 02.06.06, 22:40
        Masz rację. Priorytety zmieniają się wraz z upływem czasu, a także wraz z
        przypływem gotówki.
    • jutka1 Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 22:39
      Verbeno, jestes pewna, ze to byly jej/ich ostatnie pieniadze?

      Trudny temat zadalas. Z jednej strony: wydawac tyle, na ile nas stac (czyli
      oszczedzac).
      Z drugiej zas: jesli chce, jesli mam na to srodki, to czemu nie, hulaj dusza.

      Ja jestem mieszanka.
      Raz tak, raz tak.
      smile
    • monia.i Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 22:42
      Verbeno - być może nie były to ostatnie pieniądze Twojej znajomej smile Wówczas
      zaleństwo było szaleństwem kontrolowanym. Zdarzało mi się takowe popełniać.
      Niezbyt często - ale postawa "Co tam - raz się żyje" nie jest mi obca.
      Niewątpliwie jednak nie są to szaleństwa, których realizacja mogłaby zagrozić
      codziennej egzystencji. Dlatego na przykład ostrożnie podchodzę do nabywania
      różnych rzeczy na raty. I niechętnie wspominam okres, w którym równocześnie
      spłacaliśmy dwie czy trzy takie rzeczy.
      • dado11 Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 23:07
        Wiele lat temu, za ostatnie 100 zł kupiłam kanarka, klatkę i paczkę ziareneksmile
        I jakoś nikomu nie wydało się to idiotyczne...
        Jak to się stało, że nie pomarliśmy wtedy z głodu? nie pamiętamsmile))
        • poor_kitty Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 23:15
          Mam takie wrażenie, że ludzie często otaczają się
          masą przedmiotów, które są im do niczego nie potrzebne.
          Ale jeśli mam ochotę na jakieś szaleństwo, w postaci np.
          książki (której nie mogę na obiad ugotowaćwink),
          to je robię. I już!
        • mammaja Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 23:15
          Moze mieliscie jeszcze kogos, kto "w razie czego" mial w lodowce to i owo smile)))
          Ja doswiadczam takiego malego najazdu, kiedy corci spozniaja sie zarobione
          pieniadze (a znam ten bol) i wynosi cokolwiek od rodzicow. Dzisiaj np. kilka
          kostek do zmywarki, pare torebek herbaty i jakies zawiniatko z wedlina smile))))
      • verbena1 Re: Spelnianie marzen 01.06.06, 23:25
        Jestem ciekawa czy zdarzylo sie wam jakies niezwykle szalenstwo,wydanie
        pieniedzy na zachcianke,kaprys chwili, nagle zauroczenie.Cos ,czemu nie
        mogliscie sie oprzec.
        Takim niezwyklym moim kaprysem byl kiedys przelot balonem w ramach prezentu
        urodzinowego. Mialam do wyboru kupno pieknego pierscionka albo wzniesienie sie
        w powietrze i przezycie czegos nieznanego. Wybralam lot balonem i pamietam to
        niezwykle wrazenie do dzisiaj.
        • jan.kran Re: Spelnianie marzen 02.06.06, 00:14
          Ja na razie mam w planie spełnienie takiego marzenia i zachcianki i czuję że je
          spełnię w przyszłym roku.
          Pojadę do Izraelasmile
          Kran
          • mammaja Re: Spelnianie marzen 02.06.06, 00:23
            Niektore zachcianki trzeba niestety zaplanowac, ale wlasnie moja kuzynka byla
            na wycieczce na Krymie i tak mnie zachecila, ze juz zaczynam kombinowac zeby
            pojechac zobaczyc te Stepy Akermanskie i inne cuda! Jak tylko w domu bedzie
            zdrowiej to sie wyrwe na male szalenstwo!
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spelnianie marzen 02.06.06, 00:22
      verbena1 napisała:

      >Zyje sie raz i nie trzeba sobie niczego odmawiac czy nalezy wydawac pieniadze
      rozsadnie wedlug mozliwosci.

      Jestem generalnie z tego drugiego rodzaju, tym bardziej ze mialam w zyciu
      dlugie okresy gdy trzeba bylo skupic sie na przezyciu z malej ilosci pieniedzy
      i nie bylo zadnego wsparcia z zewnatrz. Nie pamietam, zeby zdarzylo mi sie
      wydac "ostatnie" pieniadze na cos niepraktycznego czy szalonego, natomiast
      zdarza mi sie wydac na zachcianke pieniadze, ktore powinny byc przeznaczone na
      cos potrzebnego. Zazwyczaj sa to podroze lub obrazy/grafiki. Dla przykladu:
      cala premie za zeszly rok wywalilam od reki na wakacje na rafie Ningaloo w
      kwietniu; zamiast zaplacic ubezpieczenie samochodu kupilam obraz; wymarzone
      buciska turystyczne - kupilam najdrozsze jakie byly w sklepie i tak dalej...
      Co nie zmienia faktu, ze nie mam nastawienia "jakos to bedzie" i staram sie
      zawsze miec jakis finansowy zapas.

      Pozdrawiam wszystkich szalonych
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • skir.dhu Re: Spelnianie marzen 02.06.06, 00:49
        Juz kiedys pisalam o mojej walce z rakiem wiec sie nie bede powtarzac. Byl taki
        moment, gdy juz mialy byc ostatnie tygodnie i wtedy moj maz mnie zapytal o to
        marzenie do spelnienia. Czy to ma byc podroz albo cos innego. No i zupelnie
        nieoryginalnie wybralam to "cos innego" czyli leniwe i samotne wylegiwanie sie
        na hamaku w ogrodzie moich tesciow. Pragnelam samotnosci - samotnego zegnania
        sie z myslami i z moim cialem. Po jakichs 2 tygodniach takiego hamakowania
        przestalam sie czuc gorzej i zaczelam miec poczucie traconego czasu. Wtedy
        zaczelam planowac "ostatnia podroz" a potem juz bylo jakos lepiej i lepiej.
        Plan podrozy lezy schowany w pudelku razem z innymi cennymi rzeczami takimi jak
        rachunek z campingu, na ktorym poznalismy sie z moim mezem i pierwszy zapluty
        sliniak mojej corki. Kiedys przyjdzie czas na ostatnia podroz ale narazie
        stracilam serce do planowania jej na mapie. Od zawsze marze o rzeczach i
        sprawach najczesciej w ogole nie zwiazanych z pieniedzmi ale odkad zdrowie
        popsute to wartosc pieniedzy zaczela liczyc sie jako miernik poziomu opieki
        jaka za nie mozna kupic. A najwazniejsze marzenie jest doczekac....
        Skir Dhu
    • jodeka Re: Spelnianie marzen 03.06.06, 00:10
      Dlaczego admin wykasowal moj wpis do janakrana? Dlaczego nie wpisal?
      Wpis byl powazny, bez jakichkolwiek jaj.

      Co, na tym forum mozna zamieszczac antysemickie wpisy typu jan.kran, a inne banowac?
      • 40plus Re: Spelnianie marzen 03.06.06, 00:19
        Wpis dotyczył forum "polonia".
        Osobiste wycieczki proszę wyjaśniać wykorzystując pocztę a nie inne fora.
        • jan.kran Re: Spelnianie marzen 03.06.06, 00:20
          40 plus masz @.
          Kransmile
        • jodeka Re: Spelnianie marzen 03.06.06, 00:28
          Adminie, a moze by ......

          Gratuluje bezstronnosci
          amen
          • 40plus Re: Spelnianie marzen 03.06.06, 00:36
            Zadne moze by....
            Jak Jan Kran na tym forum umisci posty antysemickie zareaguje jak w tym przypadku!
            Moja bezstronnosc ocenia uczestnicy tego forum.
            • bodzio49 Re: Spelnianie marzen 03.06.06, 10:23
              Raczej spełnialem swoje malutkie zachcianki, marzenia jesli takimi są np:
              wyjazdy 2 razy w roku za granice na wakacje i na narty, kupowanie aparatu za
              całą pensje itp. pomimo ze limit na rachunku naciagniety na maksa. Teraz to
              dopiero zmieniam. Ale te najwieksze wciaz przedemna. Ale wszystko na dobrej
              drodze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka