Dodaj do ulubionych

Obiady sierpniowe...

02.08.06, 21:48
Zakładam, bo sierpień się zaczął....
U mnie wyjadaniem zapasów z zamrażarki. Wczoraj kilka przejrzałych pomidorów, zamiast wyrzucić,
przerobiłam na sos, dodawszy: czosnek, cebulę, św. paprykę, startą marchew, troszkę selera
naciowego, suszone pomidory, puszeczkę koncentratu i przyprawy. Część zmiksowałam, część
zostawiłam w stanie kawałkowym. Potem wsadziłam w słoiki i spasteryzowałam, na zaś.
A dziś odkryłam w zamrażarce gołąbki z młodej kapusty, więc sos przydał się bardzo szybkosmile))
Wasz rozleniwiony, szop-kucharzsmile)) D.
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: Obiady sierpniowe... 02.08.06, 22:40
      Dadziku , bardzo mi przypominasz w swej działalności moją przyjaciółkę Renatkę -
      ona w 36 stopniowym upale robiła dżem z czarnych porzeczek - 40 słoików, potem
      szabelek, potem porzeczkę.
      tez ciagle wymyśla jakies obiadziki.
      Obie Was bardzo lubię
      • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 02.08.06, 23:12
        Dzięki, Lx, miło mismile Ja też robiłam ostatnio dżemy i galaretki, nooo, ale było "tylko" 32 st. wink)))
        Tyle, że jakoś przestały mi te upały tak doskwierać, czas zrobił swoje i ... przystosowałam sięsmile
        ps. co to jest - szabelek?
        • lablafox Re: Obiady sierpniowe... 02.08.06, 23:13
          To po poznansku fasolka szparagowasmile))
          • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 02.08.06, 23:19
            Nooo, tego bym nie podejrzewałasmile tys pikniesmile
    • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 03.08.06, 20:52
      Rano znów pogrzebałam w zamrażarce i znalazłam kurze udka zamrożone jeszcze wiosną...
      wyciągnęłam, rozmroziłam, obdarłam ze skóry i zaczęłam wertować moje przepisy.
      I tak: zeszliłam na oliwie 3 duże dymki i garść posiekanej natki, przełożyłąm do miseczki, dodałam
      oliwy i masła i obsmażyłam mięso, uprzednio natarłam tymiankiem i suchym i świeżym (poleżało ze
      2h), dorzuciłam podsmażone pieczarki, świeże różyczki brokuła, podlałam bulionem i podusiłam z 10
      min. Potem wrzuciłam puszkę groszku, w części zalewy groszkowej rozrobiłam mąkę, zagęściłam,
      doprawiłam, a na koniec, po zdjęciu z fajerki dodałam trochę jogurtu ze śmietaną. + świeża
      kajzerka...smile
      • fedorczyk4 Re: Obiady sierpniowe... 03.08.06, 21:00
        Kupiłam groszek słodowy pod folią. A że dzisiaj był czwartek to i krewetki w
        Auchan kupiłam. Groszek sparzyłam, krewetki zalałam olwią z czosnkem i cytryną.
        Rozgrzałam oliwę i wszystko na nią walnełam. Dodałam wcześniej ugotowany ryż i
        było pyyyszne i nie tuczące(jakby się Verbrnas pytała)
    • dado11 Pilaw, wersja expresowa:) 06.08.06, 00:00
      Dziś był pilaw w wersji express:
      1kg piersi kurzej pokroić w kostkę, posolić, popieprzyć, dosmaczyć czymś pasującym (np. przyprawą
      do kurczaka po węgiersku), rozgrzać na dużej patelni oliwę, wrzucić mięso, dużą cebulę w grubą
      kostkę, 8 z. czosnku drobno, 3 czerwone papryki pokrojone w paski, dosypać łyżkę oregano, po ok. 5
      min. wsypać 1,5 szklanki ryżu, podlać 0,5 l bulionu, 1/2 szklanki sosu pomidorowego, łyżkę słodkiej
      papryki i pieprzu kajeńskiego. Po ok. 25 min na mini ogieńku, wrzucić szklankę rozmrożonego groszku
      i jeszcze ciut poddusić. W razie potrzeby podlać wodą lub bulionemsmile Łatwe i naprawdę pysznewink
      wg. przepisu z dodatku do GWsmile Podałam z sałatą lodową z vinegrette.
      • jan.kran Re: Pilaw, wersja expresowa:) 07.08.06, 08:12
        Z powodu tropikalnych upalow w Oslo szukam jedzenia lekkiego i bogatego w
        witaminy bo jestem odwodniona...
        Najnowsze odkrycie to salatka owocowa dwuskladnikowa.
        Maliny + kiwi. Wazne zeby produkty byly mocno ochlodzone.
        Smakuje bdb a do tego cieszy oko kolorystyczniesmile
        Kran
    • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 11.08.06, 16:14
      Dzisiejsza kolacja na szt. 6 - reszta dojedzie jutro.

      Na pierwsze zupa-krem z pora i ziemniakow, ze spora doza czosnku.
      Na drugie kurczak orientalny, bardziej w strone tajska niz chinska. Piers
      kurzeca w pokrojona w kostke zalalam kapka oleju, sokiem z cytryny, kapka oleju
      sezamowego, tajskim sosem rybnym, slodkim sosem sojowym i normalnym sojowym. Do
      tego wsypalam sporo suszonych chili, ziarna czarnej gorczycy, i suszona
      kolendre; dodalam suszone liscie curry i poszatkowana trawe cytrynowa.
      Zrobie w woku z cebula, czerwona i zielona papryka, i zielonym groszkiem. Na
      koniec dodam do woka podgotowany tajski makaron ryzowy i kapinke mleczka
      kokosowego (wersja "light" ;-D ), wymieszam, podgrzeje znowu, zeby sie
      "przegryzlo, i powinno byc OK.

      smile))
    • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 16.08.06, 21:53
      Podciągam wątek, bo gotować to za bardzo mi się nie chce...
      Dziś było prosto i wegetariańsko: najpierw wygrzebane z lodówki byłe małosolne przerobiłam na
      wdzięczną ogórkównę, z ziemniakami w kosteczkę i koperkiem, a potem ugotowałam michę kaszy
      gryczanej, a do tego pieczarki duszone w śmietanie z białą cebulą i koperkiem. Każdy sobie serwował
      zgodnie z zapotrzebowaniem. I tyle?)
      D.
      • verbena1 Re: Obiady sierpniowe... 16.08.06, 23:05
        Udaje mi sie jednak pisac,portal sie uspokoil.
        Dzis byla uczta nalesnikowa.
        Nalesniki jadam tylko na slodka i wymyslam do nich rozne nadzienia.
        Byl serek Danone z jagodami,dzem z jezyn wlasnorecznie zrobiony,melasa
        jablkowa,tutejszy specjal oraz bita smietana do wszystkiego.
        Nie wchodze jutro na wage bo zjadlam olbrzymie iloscismile
    • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 22.08.06, 22:47
      Wklejam źródło info, które mnie zainspirowało do suszenia pomidorów...smile
      kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/1,54047,3512453.html
      • no_no Re: Obiady sierpniowe... 23.08.06, 11:48
        Po wczorajszej wyprawie w leśne ostępy, podczas której przemokłem zresztą aż do
        jajek (czyt. slipek) - dzisiaj w nagrodę w moim menu królują grzyby, typu maś
        laczki, pod grzybki, praw dziwki
        Na pierwsze: zupa z grzybów
        Na drugie: grzyby różne w sosie własnym z kartofelkami

        no_no - kurka wodna smile
        • joujou Re: Obiady sierpniowe... 23.08.06, 14:42
          >No to jest normalne znęcanie się nad leniwcami wink
          Ponieważ młody nadal na wakacjach ,ja odwalam obiadki
          szybkie i niezbyt skomplikowane.Natomiast Wy jak nie o
          gołąbkach,to o zupkach i sosikach ze świeżych grzybów.
          Moje grzybki już się skończyły i na razie nie ma kiedy
          wybrać się ponownie do lasu sad
          No-no smacznego Ci życzę wink
          • oktoberka Re: Obiady sierpniowe...grzybowe 23.08.06, 15:47
            no_no
            ty się lepiej zamelduj w porze kolacji, już
            po_grzybkach
            O.
            • lablafox Re: Obiady sierpniowe...grzybowe 23.08.06, 16:31
              Uśmiałam się,Octoberko z Twojej puenty/pointy.
              No chyba zna sie na grzybach.
        • joujou Re: Obiady sierpniowe... 23.08.06, 17:22
          no_no napisał:
          > no_no - kurka wodna smile

          Chyba leśna,a nie wodna?
          Z zawiści wink zjadłam słoiczek marynowanych,
          które miały być na zimę big_grin
          • verbena1 Re: Obiady sierpniowe... 23.08.06, 18:36
            Poniewaz ciagle jeszcze boje sie utyc po rzuceniu palenia, wpadlam na chytry pomysl.
            Gotuje na przemian dobre i byle jakie obiady. To ma podwojne dzialanie,maz bardziej docenia i chwali dobre jedzeniesmile))
            Dzis byl ten dobrysmile
            Ryba zapieczona w piekarniku w sosie koperkowo-cytrynowo-smietanowym,ziemniaki,pieczarki podsmazone na masle i micha salaty z pomidorami,oliwkami i kaparkami.
            Jutro moze bedzie ryz z jablkami lub jakas zupina.
        • no_no Re: Obiady sierpniowe... 24.08.06, 09:23
          Melduję posłusznie, że przeżyłemsmile grzybną ucztę.
          Dziękuję niektórym Paniom za dającą się wyczuć w powietrzu troskę o mój
          stan zdrowia. Czuję się tak bardzo wzruszony gdy uświadamiam sobie, jak czasami
          - gdy tylko zechcecie - potraficie być nawet takie kochane, opiekuńcze,
          troskliwe i...w ogóle, do rany przyłóżsmile

          Pozdrawiam Was bardzo, ale to baaaardzo serdecznie.

          no_no - muchomorek zjadliwy smile
          • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 24.08.06, 10:32
            no_no napisał:

            > gdy uświadamiam sobie, jak czasami
            > - gdy tylko zechcecie - potraficie być nawet takie kochane, opiekuńcze,
            > troskliwe i...w ogóle, do rany przyłóżsmile
            ***********
            Ty tez, No_no, gdy tylko zechcesz smile))
            • no_no Re: Obiady sierpniowe... 24.08.06, 10:55
              no_no napisał:

              > > gdy uświadamiam sobie, jak czasami
              > > - gdy tylko zechcecie - potraficie być nawet takie kochane, opiekuńcze,
              > > troskliwe i...w ogóle, do rany przyłóżsmile

              jutka1(ta z Paryża!!!) napisała:
              > ***********
              > Ty tez, No_no, gdy tylko zechcesz smile))
              ~~
              no_no Jej odpisał:

              No masz, czasami i mnie się czegoś chce. Rzadko co prawda, alesmile
              W końcu nie jestem z żelaza czy marmuru.

              Pozdrawiam i życzę wyboru na sołtysa.

              no_no - czasami nawet słodkismile
              • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 24.08.06, 11:53
                Dziekuje, ale nie bede kandydowac w zadnych wyborach. smile
                Pozdrawiam rowniez.

                J.
                • oktoberka Re: Obiady sierpniowe... 24.08.06, 13:29
                  no no napisał:
                  Dziękuję niektórym Paniom za dającą się wyczuć w powietrzu troskę o mój
                  stan zdrowia. Czuję się tak bardzo wzruszony gdy uświadamiam sobie, jak czasami
                  - gdy tylko zechcecie - potraficie być nawet takie kochane, opiekuńcze,
                  troskliwe i...w ogóle, do rany przyłóżsmile

                  No...no, proszę, nie tylko ja się łatwo wzruszamwink))
                  i jestem kochana, opiekuńcza,troskliwa - zawsze
                  no...no,... prawiewink))
                  O.

                  • lablafox Pyt. do Dado 24.08.06, 20:50
                    Jak robisz sos cytrynowy?
                    • dado11 Sos cytrynowy 24.08.06, 23:22
                      Sos cytrynowy (np. do gotowanych białych mięs, ryżu i warzyw)
                      Sporą łyżkę masła powolutku rozpuszczam w rondelku, dodaję dwie łychy mąki, mieszam i powolutku
                      wlewam zimną wodę lub bulion, cały czas trzeba mieszać. Gdy osiągnie konsystencję gęstej śmietany,
                      dodaję sól, pieprz (najlepiej cytrynowy), Vegetę i wciskam sok z cytryny, ale tak by nie było zbyt
                      kwaśne, na koniec dodaję sporą szczyptę cukru i łyżeczkę śmietany. I jużsmile
                      Pozdr. D
                      • lablafox Re: Sos cytrynowy 25.08.06, 09:06
                        dado11 napisała:

                        > Sos cytrynowy (np. do gotowanych białych mięs, ryżu i warzyw)
                        > Sporą łyżkę masła powolutku rozpuszczam w rondelku, dodaję dwie łychy mąki,
                        mie
                        > szam i powolutku
                        > wlewam zimną wodę lub bulion, cały czas trzeba mieszać. Gdy osiągnie
                        konsystenc
                        > ję gęstej śmietany,
                        > dodaję sól, pieprz (najlepiej cytrynowy), Vegetę i wciskam sok z cytryny, ale
                        t
                        > ak by nie było zbyt
                        > kwaśne, na koniec dodaję sporą szczyptę cukru i łyżeczkę śmietany. I jużsmile
                        > Pozdr. D


                        Dzięki Dado , to robisz podobnie jak ja ,ale wzbogacasz pieprzem , ja nigdy go
                        nie dodawałam.Mam cytrunowy - dosam .
                        Dziś robię rybę w sosie cytrynowym , a na obiad przychodzi mama i ojciec , bo
                        słomiany wdowiec.
    • mandragora666 Re: Obiady sierpniowe... 24.08.06, 21:27
      nie znoszę gotować
      • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 25.08.06, 21:20
        mandragora666 napisała:

        > nie znoszę gotować

        to niezwykle konstruktywna wypowiedź na tym wątkusmile)) hmmmm....

        ja też czasem mam dosyć, ale cóż, nie ma lekko....
        Dziś była prościzna - schaboszczaki z puree i małosolnymi (ostatnie, kupione na targu, ale, znaczy się
        zrobione własnoręczniesmile) W piekarniku suszy się kolejna partia (uuups, sorry..) pomiddorków, z
        tymiankiem, mmmm... boskośćsmile))). Już mam 4 słoiki, tyle, że zbyt szybko je opróżniam...sad( Od
        przyszłego tygodnia zacznę marynować paprykę, a to dopiero jest rarytas...mmmsmile)))
        • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 26.08.06, 10:17
          Wczoraj, w deszczu i chlodzie, wzielo mnie i ugotowalam prawdziwy rosol kurzecy.
          Wprawdzie dzis swieci slonce, ale z przyjemnoscia zjem na obiad. smile

          Z miesa zrobie salatke z kurczaka z cebulka i czerwona i zielona papryka. Plus
          jogurt z majonezem i duuuuuzo ziol.
          smile
    • centrumwellness Re: Obiady sierpniowe... 26.08.06, 22:43
      Witajcie.
      Jestem szcześciara bo moj maz nie wpuszcza mnie do kuchni.
      A dzisiaj na obiad byly kulki miesne(takie jak w Ikei Kjotboller)ale ze
      wspanialym sosem.
      zdradze wam przepis na sos.
      50g ostrego ketczupu i 25g dzemu wisniowego
      wymieszajcie i maczajcie w tym kulki miesne.
      Niepowtarzalny smak.
    • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 26.08.06, 23:30
      Dziś zrobiłam klasyczną zupę jarzynową dla Arturasmile włoszczyzna w plasterki, szparagówka w słupki,
      kalafior w różyczki, ziemniaki w kostkę, mrożony groszek, koperek - proporcje jak serce dyktuje,
      przyprawić łyżką masła, Vegeta, sól, pieprz, a i kostka rosołowa... jest naprawdę supersmile na drugie
      roladki z wołowej zrazówki, z wędzonym boczkiem, chrzanem, jabłkami i cebulką... nooo, pycha, z
      kluchami kładzionymi i małosolnymsmile))
      D.
      • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 26.08.06, 23:37
        Zrobilam dzis salatke z piersi kurzecej z rosolu, ktora to salatke wymyslilam. smile

        Piers pokroilam w kostki (polowke czyli pojedyncza smile), do tego 12 mirabelek w
        cwiartki, pol cebuli pokrojonej na cienkie plastry, sol, pieprz cytrynowy,
        mieszanka "ziol wloskich", lyzka majonezu i trzy lyzki jogurtu. Troche soku z
        cytryny.
        Na godzine do lodowki, zeby sie "przegryzla".
        Pycha.
        • verbena1 Re: Obiady sierpniowe... 27.08.06, 20:56
          Czy wiecie,ze w Holandii sobota jest dniem wolnym od gotowania?
          Kazdy radzi sobie sam i je to na co ma ochote.
          Sobota bowiem, to dzien roznorakich sportow,fitnesu,basenu lub po prostu nic
          nie robienia.
          Dzieciaki wyciagaja zazwyczaj frytownice i smaza te bardzo niezdrowe ale bardzo
          lubiane frytki,hamburgery i rozne inne ociekajace tluszczem przysmaki. Mama
          robi sobie zazwyczaj diete jarzynowo-owocowa a tata zadowala sie piwem i
          orzeszkami.
          Poddaje wam te propozycje do przemysleniasmile))
          • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 27.08.06, 21:51
            Ło, matkosmile))) jaki fantastyczny zwyczaj, ale u nas to chyba by nie przeszło...
            • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 28.08.06, 15:08
              Pogoda znow bardziej jesienna niz sierpniowa, i chyba znow rozpale w kominku, bo
              zimno. Na te okolicznosci pogodowe gotuje kapusniak na wedzonce - czesc zamroze
              (bez ziemniakow) do pozniejszej konsumpcji, czesc na teraz.

              Na kolacje piers indyka à la orientalnie - marynuje sie od wczoraj. Tzn. 1/4
              piersi - przeogromej - pozostala czesc pokroilam ukosnie na plastry i zamrozilam
              na pozniejsze eskalopki.
    • ewelina10 Re: Obiady sierpniowe... 28.08.06, 16:05
      Jutuś, tak zimno już u ciebie ?

      Schabik z gilla, przyprawiony lekko rozdrobnionym czosnkiem, ziemniaczki z wody
      i sałata z zółtą papryką.
      • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 28.08.06, 18:07
        Ew., oj zimno. Teraz 13C, potem ma sie ochlodzic, no i dom jest wyziebiony po nocy.
        Skarpety i kominek, ot co. smile
        • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 29.08.06, 21:45
          Dziś, na rozgrzewkę, ugotowałam gar flaków, szybko, pożywnie i odpowiednio do aurysmile
          • joujou Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 15:45
            Napadła mnie chętka na placki ziemniaczane i
            były pyszniutkie smile
            • verbena1 Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 16:00
              Rowniez odpowiednio do aury: kapucha kiszona zasmazana i cienkie plastry boczku
              wysmazone na chrupko. Tluszcz rozgrzewasmile)
              • joujou Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 16:05
                hihihi.... smile Co tam kalorie? Przed jedzeniem o nich,
                zapominam,dopiero po...
                • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 19:37
                  Obiad, tzn. lunch (bo kolo 12:30) - kapusniak na wedzonce z wkladka. smile
                  Kolacja - piers indycza orientalna, odslona druga, bardziej pikantna i
                  zdecydowana w smaku niz wczoraj. Bez ryzu czy makaronow - tylko indyk, paryka
                  zielona i czerwona, i cebula, plus sosy i przyprawy, na szybkim ogniu w woku.
    • petra_nela Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 21:17
      Dzisiaj obiadu nie było bo mylam okna [oczywiscie teraz leje ]
      Na jutro planuje:zupke pomidorowa z makaronem.bitki wieprzowe w
      sosiku.ziemniaki z wody iiiii no wlasnie brak pomyslu na warzywka
    • zbyfauch Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 21:20
      Pomidorowa z ryżem.
      • zbyfauch Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 21:21
        Wróć, z ryżem była wczoraj. Dzisiaj z makaronem.
        • poor_kitty Re: Obiady sierpniowe... 30.08.06, 21:43
          Zawsze to jakies urozmaicenie. Jutro powinna byc z kluseczkamiwink))
    • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 31.08.06, 23:26
      Jeszcze sierpień, więc zeznam, co jutro będzie na obiad... macierz moja przychodzi....
      Zrobię jednogarnkowe z : mięsa wołowego mielonego, czosnku, cebuli, pieczarek, boczku, fasolki
      szparagowej zielonej, marchwi, papryki zielonej i czerwonej, pomidorów, góry przypraw i młodej
      cukini...
      do tego chrupiąca bułeczka lub cimny chleb wiejski z masłem...
      No i tylesmile)) będzie eeeextrasmile
      • skynews Re: Obiady sierpniowe... 31.08.06, 23:35

        Mniam, mniam ...ale to bedzie pyszne !
        Tylko po co do tego jeszcze chrupiąca bułeczka lub cimny chleb wiejski z masłem ?
        Za duzo weglowodanow w jednym posilku, myslesmile

        Enjoy it !
        • dado11 Re: Obiady sierpniowe... 31.08.06, 23:42
          Eeee tam, zaraz za dużo... tylko bułeczka lub chleb, a i to nieobowiązkowe...smile
          • skynews Re: Obiady sierpniowe... 31.08.06, 23:44

            ...no,
            bo juz sie zmartwilem ze bedzie dopychanie siesmile))

            Enjoy it !
        • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 31.08.06, 23:45
          skynews napisał:

          > Za duzo weglowodanow w jednym posilku, myslesmile
          ***********
          Na diecie jestes? wink
    • jutka1 Re: Obiady sierpniowe... 01.09.06, 16:44
      Ze wstydem sie przyznaje.
      Na lunch: 3 plastry bialego sera poltlustego + pomidor + pol czerwonej papryki.

      Na kolacje bedzie ogorkowa, wlasnie sie gotuje.
      Nic wiecej, bo mi sie nie chce.
      smile
      • jutka1 A jutro... 01.09.06, 16:53
        ... na obiad zrobie eskalopki z indyka, pewnie w panierce, a moze w sosie
        cytrynowym? Plus kasza gryczana chyba. Albo warzywa.
        Na kolacje leczo - ide do przyjaciolki i juz mi zapodala menu. wink))
    • jutka1 Dado, juz wrzesien...... :-))) ntxt 05.09.06, 10:40

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka