Zakładam, bo sierpień się zaczął....
U mnie wyjadaniem zapasów z zamrażarki. Wczoraj kilka przejrzałych pomidorów, zamiast wyrzucić,
przerobiłam na sos, dodawszy: czosnek, cebulę, św. paprykę, startą marchew, troszkę selera
naciowego, suszone pomidory, puszeczkę koncentratu i przyprawy. Część zmiksowałam, część
zostawiłam w stanie kawałkowym. Potem wsadziłam w słoiki i spasteryzowałam, na zaś.
A dziś odkryłam w zamrażarce gołąbki z młodej kapusty, więc sos przydał się bardzo szybko

))
Wasz rozleniwiony, szop-kucharz

)) D.