Na 1 listopada zmierzyłam się z klasycznym barszczem, gotowanym na wywarze z mięsa i grzybów,
z tartymi pieczonymi burakami, z pomarańczą, czosnkiem, jabłkami i cytryną. Jestem z niego
dumna

To co z niego wyłowiłam, zmieliłam w maszynce, dodałam czosnku, duuużo natki, jajo, sól i pieprz.
Usmażyłam cieniutkie naleśniki, no i powstały naprawdę pyszne krokiety, miammm

A przy okazji: dodatek kardamonu do marynowanych grzybków był super pomysłem

D.