mammaja 09.02.07, 11:24 A dzien coraz dluzszy i wiosna nadejdzie, chociaz narazie zimowo i snieznie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 11:28 U mnie na razie słonecznie, bezmroźnie i bezśnieżnie. Czymcie kciuki, żeby cały następny tydzień tak było bo w przyszłym tygodniu wypada na mnie odśnieżanie przed domem. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 11:44 Nuda ,nuda ........ Wesołe jest zycie staruszka )))) Odpowiedz Link
oktoberka Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 12:27 Koniec tygodnia...za oknem mgła spowija szczyty budynków, za plecami cicho gra radio...sielanka...) No prawie - nie mogę się zebrać do pracy, którą mam dzisiaj skończyć, zastygłam jak przysłowiowa mucha w smole lub poetyczniej - mucha uwięziona w bursztynie) Ostatnio rzadko miewałam takie chwile - niczym nie uzasadnionego poczucia idealnego wręcz wkomponowania się w otoczenie - kolory,dżwięki, zapachy. Innymi słowy bez smęcenia - nie uwiera mnie "bycie", bo fakt że jestem, jest tak bezkonfliktowy dla kosmosu,że go nie zauważam... Więc wybaczcie,że tylko na chwilę wpadam szybkie przesyłając machnionka - muszę przestać się ruszać całkowicie (również palcami po klawaiturze),żeby zatopić się całkiem w tej magicznej chwili.... Cmoki)) O. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 16:04 Oktoberko, usmiecham sie. Ciesz sie ta chwila. )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 20:36 Jak pieknie spiewalismy dzisiaj kanony trojglosowe na naszym piatkowym spotkaniu. Mowie wam, wspolny spiew wspaniale dziala relaksujaco! To samo mowia ci, co chodza na zajecia plastyczne - dla mnie to niezrozumiale)) A gdzie meka tworcza??? Tak wiec podspiewujac zycze milego wieczoru Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 21:30 Zadzwonił właśnie facet do Bralczyka. "Panie profesorze, dlaczego skoro mówimy herbata, mówimy czajnik?" DDD Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 21:32 zbyfauch napisał: > Zadzwonił właśnie facet do Bralczyka. Z ryja podobny do Reja. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 22:28 Skonczylam czytac grubasna ksiazke,oczy mam jak krolik angora ale jeszcze zajrzalam na forum aby wlaczyc sie do ciekawej dyskusji a tu pustki. Jedynie Zbych usiluje rozsmieszyc samego siebie)) No tak luty,podobno najbardziej depresyjny miesiac roku. Pozdrawiam przysypiajacych przy monitorach Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 23:04 Witam póżnowieczornie Na dworze mrozek ok.-5,śnieg się skrzy w świetle latarń i byłoby bardzo przyjemnie,gdyby nie ten zimny wiatr. Dzień miałam trochę dziwaczny,ale nastrój całkiem dobry. W nocy śniło mi się,że zmarł mój mżonek-normalnie śniąc takie koszmary zazwyczaj budzę się zryczana,a dziś wstałam dziwnie spokojna, a nawet pogodna hehe... nieee żebym broń Boże,czegoś złego życzyła memu panu,ale jakoś się nie przejęłam,co więcej chlapnęłam na dzień dobry: -wiesz,śniło mi się dziś,że umarłeś -na to on: noooo.. to musiał być piękny sen,skoro bużkę masz tak roześmianą Oczywiście zaraz wyjaśniłam,że to z radości iż to tylko sen,a poza tym mówią,że takie sny wróżą długie życie.Pokiwał głową z powątpiewaniem i oboje ryknęliśmy w końcu śmiechem. Powodem do radości jest również fakt,że mój synuś zdał dzisiaj testy na prawo jazdy.Teraz będzie czekał,na egzamin praktyczny i mam nadzieję,że też zda przy pierwszym podejściu. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 23:14 Mammaju jeśli się nie mylę,to wczoraj w TV była wzmianka o Uniwersytecie-różnorodność zajęć imponująca,no i ta aktywność życiowa studentów godna pozazdroszczenia. W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 08:52 Dziecinka wczoraj wróciła z gór i natychmiast pognała do przyjaciółek na ugaduchy. Miała u jednej nocować, a tu o 4 rano dzwonek, pokłóciły się i wróciła. Ledwo przysnełam drugi dzwonek. Przyjaciółki przyjechały za nią. Wyszła do nich i wcieło ją. Z lekka zaspana odziałam się i zeszłam przerwać tę zabawę bo w końcu była już prawie 5. Jeszcze mi się oberwało (werbalnie) od najbliższej przyjaciółki Dziecinki. A Dziecinka we łzach poszła spać. Daj Boże żeby ta kłótnia zaowocowała, jaśli nie zerwaniem, to choć rozluźnieniem tej znajomości. Strasznie toksyczna jest ta przyjaciółka, a że Dziecina charakter ma po mnie, to nie mam jak przciw działać, mogę tylko czekać. Po za tym jest bialusieńko, i zaraz lecę z Krowisią na spacer. Uwielbiam taką zimę))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota :-) 10.02.07, 10:31 Ups. Wyslalo sie bez tekstu. Gdzie snieg? Jaki snieg? Caly snieg poszedl do Was. Tutaj szaro i listopadowo. W Trojce gadajace glowy sie kloca, kot spi, chyba sobie puszcze jakas muzyke. A. Mowia, ze ma grac Czerwony Tulipan, lubie bardzo. )) Milej soboty Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota :-) 10.02.07, 12:45 Snieg caly jest u mnie, Jutko, znowu cos przymarzlo przy furtce i bez przerwy sie otwiera, szczegolnie nijaki Michalczewski (polkrwi bokserek, tak przez nazywany) wykorzystuje to do buszowania po naszym ogrodzie. Fed, wspolczuje takiej nocy ! To bardzo trudne zadanie : dorastac - jak powiedzial kiedys ktos madry i tym pocieszalam sie w okresie nastoletnim moich dzieci Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota :-) 10.02.07, 12:53 Najbardziej idiotyczna (?)wiadomosc z wczoraj: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3908159.html Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Sobota :-) 10.02.07, 13:08 mammaja napisała: > Najbardziej idiotyczna (?)wiadomosc z wczoraj Toć to czysta prawda! Komsomolska. )) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 15:26 Ktoś głodny? Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 15:44 Mówisz, przez żołądek do serca.Ok. Dziś biało.Morozik.Luzik. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 16:38 Zagrycha zachecajaca, Zbychu, ale gdzie popitka? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 18:08 Nagła twarz. Znowu zgarnełam spod kół psinę. Koła były moje więc psinka nienaruszona. Ktoś musiał ja wywalić, bo ponoć pętała się w okolicy BUWu od kilku godzin. Od wtorku ukazuje się ogłoszenie w Wyborczej i guzik. Czemu mnie to nie dziwi? Może znacie kogoś w okolicach Wawki kto chciałby mieć psa torebkowego, wielkość kolor i wdzięk zbliżony do wiewiórki. Nazwałam ją Wiórka. Na moje oko ma ok.7 miesięcy. Strasznie z niej przytulaśna panienka. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 18:58 mammaja napisała: > Zagrycha zachecajaca, Zbychu, ale gdzie popitka? img239.imageshack.us/img239/6404/zapitkaoy8.jpg Brazylijska wódka z trzciny cukrowej Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 18:10 Sądzę,że mój czas na forum dobiegł końca.Nie jest to dla mnie łatwa decyzja,bo upłynęło już trochę czasu i zdążyłam się przywiązać-tym bardziej,że jest to jedyne forum,na którym pisałam. Jak to jednak jakiś zespół śpiewa:trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Myślę,że będę tu czasami zaglądać,podczytywać chociażby z samej ciekawości,co u Was słychać. Dziękuję za wszystko i pozdrawiam serdecznie. W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 18:30 Rany boskie, Jou czemu to chcesz zrobić??? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 18:37 To nie jest fer, joujou, forum troche oslablo w aktywnosci i jeszcze ty chcesz nas opuscic???? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:42 No i co? wzielas pieska do domciu ? Jak zjawi sie corka to poprosze zeby popisala na psich forach i popytam w okolicy. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:46 Mammajko, psiczka u Maci, bo moja i le Maz zezarli by ja jednym kalpnieciem. Mojej mamy pies jest od niej tylko ciut wiekszy (Toy-terrier bieszczadzki)i mimo ze spranista, to kobiety lubi. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:50 fedorczyk4 napisała: > Mammajko, psiczka u Maci, bo moja i le Maz zezarli by ja jednym kalpnieciem. > Mojej mamy pies jest od niej tylko ciut wiekszy (Toy-terrier bieszczadzki)i > mimo ze spranista, to kobiety lubi. Jak wygląda toy terier bieszczadzki? Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:48 Oj psa to bym chciała , ale mąz kategorycznie sie nie zgadza, moze i ma racje. Joujou - nie wiem co sie stało i dlaczego nas chcesz opuścić ,ale sie nie zgadzam z Twoja decyzją. Nie ,nie i jeszcze raz NIE(to nie jest takie głośne ,ze ma do Grudziadza dolecieć). Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 19:01 To nie jest tak,że jak przysłowiowy szczur próbuję uciec z tonącego okrętu,bo okręt nie tonie. Od jakiegoś czasu mam jednak wrażenie,że gadam sama ze sobą. Przepraszam,może to mylne odczucie,ale zastanawiam się od dłuższego czasu:czy stałam się już tak nudna,czy też niektóre moje wypowiedzi miały na to wpływ.W każdym razie nie jest to przyjemne uczucie. Może jestem po prostu zmęczona i trochę zestresowana. Zawsze był to dla mnie ciepły,przytulny kąt. Bardzo możliwe,że muszę odpocząć. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 19:09 Wiesz Jou jou to jest tylko takie Twoje wrażenie , bo piszemy czasami w duzych odstępach czasowych.Dziś nam sie udało usiąśc do kompa w kilka osób o tym samym czasie. Ja proponuję tak odpocznij sobie , przemyśl , a potem , jakby nigdy nic zacznij się odzywać.Dodam tez to ,że czytana to jesteś na pewno. A moze juz odpoczęłaś? Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 19:27 No widzisz i znowu sie zatkało ,częśc je kolację , częśc ogląda dziennik . Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 21:11 Jou, Lx, ma racje. To ze, nie zawsze wpisy sa komentowane nie znaczy ze sa ignorowane. Tak bywa i juz. Lx, Toy-terrier bieszczadzki jest mieszanka ratlerka ze wszyskim co moze tylko przyjsc Ci do glowy. Do tego jest wredniejszy niz to przewiduje ludzkie pojecie. No poprostu krolewskie zwierze. Cykne go i wrzuce do albumu. Na razie wyobraz sobie pekaty jak beczulka szywny kadlubek zwienczony swinskim ogonkiem osadzony na krzywych dosc dlugich i jeszcze sztywniejszych (chyba wcale sie nie zginaja)nogach. Przedluzony grubym bardzo krotkim karkiem na ktorym tkwi nieproporcjonalnie maly lepek z nieustannie dziamgajaca na gornym C paszczeka. Do tego mile oczy i aksamitne uszka. I to jest Toy-terrier bieszczadzki, ktorego przywiozlam Rodzicom (kiej te zaraze)z okolicy Otrytu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 21:54 Lx, slusznie prawisz. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 21:14 Joujou ja ciebie podczytuję, chociaż ostatnio hmmm zrobiłam się mniej aktywna. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 22:24 Jou, to nie jest tak. Wszyscy Ciebie zauwazaja tylko tak sie jakos ostatnio porobilo,ze kazdy cos tam raz dziennie skrobnie aby dac znac ,ze zyje i tyle. Brak checi do dyskusji,lenistwo i zimowa depresyjka. Daj sobie i nam jeszcze szanse,chyba ze juz nas tak bardzo znielubilas - to trudno)) Brakuje mi ostatnio Twojej poezji Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 22:31 prrawda, ze nie zawsze odpisuke sie na poprzednie posty, ale to nic nie szkodzi. Jak to bywa w kolku rodzinnym, kazdy mowi o czym innem No ale brazylijska trzcinowka mi sie podoba! Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 00:24 Z udziałem brazylijskiej trzcinówki superanckie trinki zdarzyło mi się wypić tego lata. Z limonką i mnóstwem lodu Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 02:31 joujou napisała: > Przepraszam,może to mylne odczucie,ale zastanawiam się od dłuższego > czasu:czy stałam się już tak nudna,czy też niektóre moje wypowiedzi > miały na to wpływ.W każdym razie nie jest to przyjemne uczucie. Jou Bardzo się starałam - ale niestety, nie udało mi się odnaleźć mojego postu i tego zaraz poniżej - po którym to zaczęłam się zastanawiać, czy ja aby na pewno tym samym językiem gadam Już nie pamiętam, o co chodziło - chyba o ów uśmiech na udręczonej, polskiej twarzy... Niemiły jest moment, niewątpliwie, gdy się okazuje, że w jednobrzmiącym chórze ktoś zaśpiewa innym głosem...Może właśnie dlatego dyskusji na forum unikam..he he Ale z drugiej strony - jak widać - gdy jesteśmy nadmiernie zgodni - to robi się nudno Nic tak nie ożywia dyskusji jak jedna, odbiegająca od ogólnego poglądu, opinia Złap oddech, odpocznij, się zdystansuj - i pisz dalej Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 07:53 Pierwsza kawa za mna. Idę zaparzyć drugą. Ze spacerem zaczekam aż temperatura podniesie się do -8. Ale niebo jest czyste i pogoda piękna. Może w związku z temperaturą przeproszę się z jakimś nakryciem głowy. Nie cierpię czapek. Zawsze mam wrażenie że coś mi konsumuje skalp. Odpowiedz Link
jutka1 Biala niedziela 11.02.07, 10:37 W nocy troche sniegu sypnelo, ladnie jest. Klient rano mi przyslal zlecenie, ale zabiore sie za nie jutro. Dzisiaj odpoczynek, w koncu jest niedziela, nie? Milego dnia Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Biala niedziela 11.02.07, 14:01 Odbyłam przyjemną przejażdżkę do Popowa i nad Narew. Śliczna zima, mrozek też nieźle dawał się we znaki, aczkolwiek zalew nie był pokryty lodem, jak co roku do tej pory bywało. Mój organizm dopina się już o jakiś wysiłek ! niestety na nartach nie nauczyłam się wcześniej jeździć a teraz bałabym się o swoje kości A może chodzenie na "fokach" ? Wczoraj widziałam całą rodzinę podążającą wzdłuż kanału Królewskiego. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 23:41 joujou napisała: > Od jakiegoś czasu mam jednak wrażenie,że gadam sama ze sobą. > Nie Ty jedna joujou. Ja mam takie wrazenie juz od 2 lat bo czytam to forum.Moze dlatego malo pisze bo i tak jakby do sciany mowil.A probowalam... Reakcja na moje posty jest tylko wtedy,kiedy wymagana jest jakakolwiek obrona przed moimi czy to zarzutami czy kontrowersjami. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 13.02.07, 22:48 Jest mi trochę głupio,bo nie miałam zamiaru wywoływać aż takiego zamieszania.Raczej nie należę do osób,które muszą cały czas znajdować się w centrum zainteresowania.Korzystne może być to,że również inne osoby napisały o swoich odczuciach oraz iż przekonałam się, że nie jest jeszcze ze mną tak żle na tym forum-dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Nie było moim zamiarem również testowanie Was ani kokietowanie, po prostu tak czułam od jakiegoś czasu i chyba coś we mnie pękło w danym momencie. Jestem na forum dość długo i wiem czym różni się ta forma od czatu,g-g itp.Nie oczekuję więc,że na każdy mój post ktoś odpowie-raczej nie o to mi chodziło.Rozumiałam to raczej tak:albo jesteś z nami,albo przeciw nam i za karę pójdziesz do kąta Niestety taka już jestem,że jak się z czymś nie zgadzam to piszę o tym wprost-niezależnie czy kogoś lubię bardzo,czy trochę mniej(generalnie lubię Was wszystkich) i zawsze miałam problemy z uginaniem karku,przez co życie nie szczędzi mi kopniaków. Nie wiem,czy udało mi się dostatecznie 'wytłumaczyć',bo to wcale nie jest łatwe.Następnym razem 'dam dyla' po cichutku,gdyż nie trzeba nic wyjaśniać i zawsze można wrócić Jakoś wytrzymałam tych kilka dni bez forum,ale dopiero teraz wiem,jakie to trudne i jak ciężko jest wypełnić ten czas bez komputera Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz proszę o zrozumienie. W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 13.02.07, 22:51 Bardzo sie ciesze, ze wrocilas! )) Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 23:42 Cześć Kochani niedawno wróciłam z kina, byliśmy na "Rysiu" (recenzja w osobnym wątku...), przed południem pojechałam z córką kupić nowe łóżko do jej pokoju, jakoś nawet koncepcja była już całkiem spójna, wybrałyśmy zapłaciłyśmy, i ... okazało się, że zamarzł zamek od bagażnika samochodu, i nie udało się go otworzyć. Trzeba było wzywać kolejnego kierowcę z autem, zmarzłyśmy, i wszystko trwało dwa razy dłużej. W stolicy i okolicy mróz i wiatr, i śnieg... no po prostu normalna zima. Jutro słodko-nicnierobiąca niedziela, w nocy ma być u nas -12st, brrrrr.... ps. Joujou, nic się nie przejmuj, to taki moment na ciebie przyszedł, mi też czasem wydaje się, że piszę w próżnię, ale to pozory; forumowe życie jest dla większości z nas jeszcze jednym elementem życia realnego, a nie odwrotnie. Nasze realne zmęczenia, zwykłe "nie chce mi się", nasze problemy i radości, często nie pozostawiają czasu i chęci na pisanie, czasem nawet zapracowany dzień wydaje się taki szary i bez znaczenia, że japy się nie chce otworzyć. Więc, droga imienniczko, głowa do góry, chandra przejdzie, problemy też kiedyś się skończą, a zamiast się żegnać, pomyśl sobie - nara, a jak miło będzie wrócić)) D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 11.02.07, 00:38 Fedorczyk - czy mozesz rano zrobic fotke pieska? Napisze do ciebie na @ . Odpowiedz Link
natkaa66 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 14:02 ...też próbowałam coś napisać,ale miałam wrażenie,że nikt mnie tu nie zauważa,dlatego pozostaje w cichym czytaniu...!Pozdrawiam Odpowiedz Link
verbena1 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 14:49 natkaa66 napisała: > ...też próbowałam coś napisać,ale miałam wrażenie,że nikt mnie tu nie > zauważa,dlatego pozostaje w cichym czytaniu...!Pozdrawiam Natkoo,sprobuj czytac glosno,moze ktos zareaguje))))) Nie zrazac sie ,probowac zainteresowac soba forumowiczow. Napisz cos o sobie,jesli juz sie przedstawilas to przypomnij sie jeszcze raz. Zycze powodzenia))) Teraz o czyms innym. Kto poda mi prosty sposob sciagania filmow przez internet? Chodzi o filmy z polskim tlumaczeniem,nie moge znalezc a moj luby robi tak skomplikowane podchody ,ze rece opadaja) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 15:00 Nieslusznie sie zniechecasz, Natkoo, na poczatku tak to jest, i chyba kazdy z nas tutaj piszacych mial takie doswiadczenia. Pisz, i juz, z czasem bedziesz juz stala czescia krajobrazu. )) Pozdrawiam, J. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 23:49 jutka1 napisała: na poczatku tak to jest, i chyba kazdy z > nas tutaj piszacych mial takie doswiadczenia. Pisz, i juz, z czasem bedziesz ju > z > stala czescia krajobrazu. )) Jutko W tym przypadku nie moge sie z Toba zgodzic. Tak nie jest. Dlaczego tyle osob przychodzi i predzej czy pozniej odchodzi? Jestescie zwarta grupa i to widac. Dlatego wole tu byc gosciem,ktory przyjdzie,cos go zainteresuje,zawiruje i pojdzie sobie Ale trzeba brac pod uwage ludzi,ktorzy szukaja takiego miejsca jak to, bo chca sie zatrzymac. Ale jak sama zapewne widzisz,wrzuca kilka postow,rozejrza sie i juz ich nie ma. Ps.dlaczego nie zamkniecie (jako ukryte) tego forum? Odpowiedz Link
mammaja Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 00:00 A ja nie rozumiem na czym to polega. Poprostu nie wiem o co biega, czasami chce sie pisac, czasemi nie, czasami nie ma nic do napisania ciekawego. Ale poczytac zawsze milo - Skiela, czy uwazasz ze na kazdy post kazdy powinien cos odpisac? Jaka ma byc zasada ? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 01:18 mammaja napisała: Skiela, czy uwazasz ze na kazdy post kazdy powinien cos odpisac? > Jaka ma byc zasada ? Ja odpisuje na kazdy. Wiadomo,ze nie mozna rozmowy ciegnac w nieskonczonosc. Zwykle wyczuwa sie zamkniecie tematu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 00:18 Alez Elzbieto, na kazdym forum sa stali bywalcy, sa nowe "twarze", ktore zostaja i nowe "twarze", ktore nie zostaja. To normalne. To prawda, ze jestesmy tutaj dosc zzyta grupa, ale to nie znaczy, ze mamy to forum ukrywac. Nie znaczy to tez, ze wszyscy sie lubimy, ale koegzystujemy. Czasem pojdzie na noze, atmosfera sie oczyszcza, i piszemy dalej. Poczatki bywaja nielatwe dla "nowych" na takim "zzytym" forum, sama przez to przeszlam, pamietam opowiesc Dado o jej pierwszych tu wpisach... etc. Jesli nowy nick sie pojawia, i wpisuje sie tylko od czasu do czasu na roznych watkach, to rzeczywiscie poczatkowo moze zostac niezauwazony - rzadko kto czyta wszystkie watki i wszystkie wpisy. To raz. Dwa, ze na poczatku nie ma pewnosci, czy nowy nick jest prawdziwy, czy tez jest podpucha. Mielismy tu przykre sytuacje, nie bede wymieniac, i zapewne niektore osoby sa troszke ostrozne. Dlatego zachecam zawsze: piszcie, nie zniechecajcie sie poczatkowym odczuciem braku odzewu. A na wspomnienie naszej pierwszej wymiany zdan tutaj ciagle sie plonie )))))) Cmok. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 01:28 Ja jestem obserwatorem,z boku to troche inaczej widac.Przez te 2 lata przewinelo sie tyle ludzi... teraz nie jestem w stanie wyciagac watkow,ale ja widzialam ignorowanie z waszej strony. Wtedy nie odzywalam sie bo i nie bylo takiej okazji, ani ja tu rezydent 40+. Jedynie gosc.A gosc nie jest od upominania,nawet teraz jak to pisze to uwazam,ze moje zwracanie uwagi nie jest na miejscu. cmok_cmok Odpowiedz Link
lablafox Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 18:00 natkaa66 napisała: > ...też próbowałam coś napisać,ale miałam wrażenie,że nikt mnie tu nie > zauważa,dlatego pozostaje w cichym czytaniu...!Pozdrawiam Natka :Czy zawsze trzeba każdemu odpowiadać? Przeciez każdy z nas mógłby to samo powiedziec i Tobie - piszę , a Ty sie do mnie nie odzywasz. Więc jak to jest - droga jednokierunkowa? czy obustronna? Czy wpisy powinny wygladac tak _ JJ - przeczytałam , pzryjęłam do wiadomości . Zbychu- ale ty masz specyficzne poczucie humoru xxxx - cos tam cośtam YYY - to samo czyli za każdym razem wymieniac litanie? Czy to nie byłoby swoistym udziwnieniem? Odpowiedz Link
lablafox Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 18:11 W pPoznaniu mróz , wieje wiatr ode wschoda , czyli zomny i od rana sniezyca.Wyjrzałam przez szybę - po ptakach ani sladu.Pomyślałam sobie ,ze poleżę sobie troche w łóżeczku i poczekam ażzaczną krakaniem mnie wywoływac , tym bardziej ,ze mąż po nocce , dopiero co zasnął.Widząc też ,tę zadymkę za oknem , pomyslałam sobie "jak dobrze,ze nie musze z domu dziś wychodzić ani wyjeżdżać'No i stało się - 8 rano - telefon - Dzwoni ojciec dziewczynek ,czy moze je de nas przywieżć , bo matka ma caą twarz zapuchnieta i musza do lekarza .Pomyślałam ,ze po co ma ubierać dziewczynki , wsadzac je i Kasi wózek i tarmosic to do nas na 1 piętro jak prościej podjechac do nich.Więc marzenie o siedzeniu prysło .Potem obudził sie po 2 godzinach spania mąż i wybrał sie ze mną. Na całe szczęście - samochód trzeba było odkopywac ze sniegu - , drzwi otwierac na siłe , sama nie dałabym rady, no i jadza. Ulice w dziewiczej bieli , slisko jak diabli , piaskarek nie widac.W żółwim tempie zajechalismy do nich .W domu Reszta na wątku o Kasi. Odpowiedz Link
dado11 Niedziela się kończy... 11.02.07, 18:47 Długo spałam, nic prawie nie robiłam, obijałam się jak bąk, jakieś pranko pralka sama uprała, jakiś kwiatek został ostrzyżony, na obiad gotowe pampuchy z jagodami, boskość... na dworze zimno, jak to w zimie, psom łapki przymarzają, więc i spacerki są expresowe... jutro do roboty.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela się kończy... 11.02.07, 22:39 Serwer gazety naraza mnie na chorobe nerwowa ! A niedzila byla mila i urozmaicona, przyjechala na kilka dni narzeczona syna, ktora robi podyplomeowe studia za granica, jeszcze ma pol roku przed soba. Wiec mialam od wczoraj ich oboje i mnostwo opowiadan i rodzinne posiadowki i spacer. Mlody zajechal nowa bryka, super, przewiozl matke, pokazal wszystkie bajery. No i tak zeszlo, a tu na forum tyle do czytania!!!!! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wspaniale mokry poniedzialek 12.02.07, 00:24 Weekend troche mnie zwalil z nog - w sobote parapetowa na 45 osob do jedenastej wieczorem, cale szczescie ze nie padalo, bo mozna bylo usiasc na zewnatrz i uzyc grilla. Impreza byla bardzo udana (mam nadzieje, ze goscie tez tak mysla), dom sie sprawdzil jako miejsce na spotkania towarzyskie ale koniecznie musimy rozbudowac brukowane podworko z tylu. I powiesic hamaki w letniej kuchni. Ale najwazniejsza jest pogoda! Od sobotniej nocy mamy burze i silne przelotne deszcze, ogrod rosnie w oczach, rynny radosnie bulgocza, my z Buszmenem nerwowo szukamy zbiornika na wode, zeby podlaczyc go do rynny nad letnia kuchnia. Trzeba wreszcie zainstalowac piec na drewno w kominku, bo jak bedzie tak padalo, to caly dom zawilgotnieje w srodku. Podobno dzis po poludniu ma sie przejasnic, co wykorzystam na przekopanie najwiekszego tarasu i usuniecie kilku roslin, ktorych nie potrzebuje w tamtym miejscu. Wielka kepa strelicji zostanie podzielona i powedruje pod jacarande (skad najpierw musze wykopac kepy cestrum, wysokiego chwastu). Potem juz taras bedzie wolny i rzuce sie do obsadzania. Na razie jednak siedze w biurze i wlasnie trafla mi sie duza robota :o( Patrze za okno, a tam szaro i leje, hurra! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie JouJou, Skiela, Natkaa 12.02.07, 00:39 JouJou, Skiela, Natkaa, przykro mi ze macie taki odczucia co do forum. Moze po prostu to co sie dzieje rozmija sie z Waszym oczekiwaniami? W takim razie macie dwie opcje: zmienic to forum swoimi wpisami lub znalezc takie na ktorym sie lepiej czujecie. Jojou, mam nadzieje, ze wrocisz. Forum jak to forum - czesc ludzi sie zna osobiscie, niektorzy tylko wirtualnie, jedni lubia dyskutowac a nawet sie klocic, inni blogowac. Osobiscie pisze sobie a Muzom, bardziej skladam sprawozdania niz dyskutuje, ale nie wymagam odpisywania na moje - niewatpliwie bezcenne :o) - posty. Moze mam objawy przemeczenia forumami, bo pisuje na GW od ponad 5 lat, wiec zylka dyskusyjna troche mi przygasla. Ale lubie tu przychodzic, to jak napic sie porannej herbaty wysluchujac ploteczek oraz opowiesci o zyciu, takim, jakie jest dla niektorych z nas. Pozdrawiam wszystkich piszacych i czytajacych Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
skiela1 Re: JouJou, Skiela, Natkaa 12.02.07, 01:42 luiza-w-ogrodzie napisała: W takim razie macie > > dwie opcje: zmienic to forum swoimi wpisami lub znalezc takie na ktorym sie > lepiej czujecie. Przeciez joujou napisala,ze rozmawia sama ze soba Innymi slowy piszesz: jak wam sie nie podoba to zmykajcie stad. I bez takich rad zmykaja. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: JouJou, Skiela, Natkaa 12.02.07, 02:22 skiela1 napisała: > luiza-w-ogrodzie napisała: > > W takim razie macie > > > > dwie opcje: zmienic to forum swoimi wpisami lub znalezc takie na ktorym s > ie > > lepiej czujecie. > > Przeciez joujou napisala,ze rozmawia sama ze soba Napisala tak, ale o co dokladnie chodzi? Nikt jej nie odpowiada? Za malo odpowiadaja? Ma uczucie, ze nie dostaje odpowiedzi na wazne dla niej posty? Nie wiem, moze Joujou cos blizej napisze. Kazdy z nas spodziewa sie czegos innego po forum. Ja np mam male wymagania co do odpowiedzi, tym bardziej, ze pisze z innej strefy czasowej. Ktos odpowie - fajnie, pogadajmy, nikt nie odpowie - widac nie zainteresowali sie albo mieli cos innego do roboty i nie ma sie o co obrazac. Gdy wchodze na nowe forum zajmuje mi troche czasu i pisania zanim poznam forumowiczow a oni mnie i albo sie zasymiluje, albo nie. Kazdy przechodzi przez to samo. > Innymi slowy piszesz: > jak wam sie nie podoba to zmykajcie stad. Skiela, wyrazasz to agresywnie - i po co? Napisalam, ze fora jak ludzie maja swoja indywidualnosc, i jesli komus nie pasuje to moze albo zmienic forum swoimi wpisami, albo przeniesc sie na inne. Sama tak robie i robia inni forumowicze, nie widze trzeciego wyjscia. Masz inna propozycje, co robic w takiej sytuacji? > I bez takich rad zmykaja. A to juz wybor ludzi, ktorym sie forum nie podoba. Mozna pisac i zmieniac, mozna machnac reka i znalezc sobie cos lepiej odpowiadajacego zainteresowaniom. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poniedziałek 12.02.07, 06:59 W pierwszych słowach mojego postu życzę Wam udanego tygodnia. W drugich zgadzam się z Luizą, dla mnie to forum też jest jak kawa poranna i herbata popołudniowa i czuję się tu na tyle swojsko i pewnie że brak reakcji nie niepokoi mnie. Co innego na początku. Wtedy z pałającym licem i drżeniem serca sprawdzałam czy ktoś był łaskaw skomentować jakiś tam mój wpis. Skielu, w Salonach piszę od półtora roku, praktycznie bez jakiegokolwiek oddźwięku i w niczym mi to nie wadzi. Ale mi szkoda że Jou sobie poszła i już. Wczoraj naszło mnie na śledzie i dziś chyba jestem w biedzie. Nie żeby mi śledziona, wątroba czy żołądek zaprotestowały, ale powiedzmy że się czuję nieco jak śledziennik. Cała sie z nich składam. Zdaje się że dzisiaj będę płukać się od środka mineralną pod tytułem Arctic. Dziecinka wraca do szkolnego kierata, ja mamhuk roboty, ale jej powrót nastawił mnie pozytywnie do świata. I tylko mi tak pierońsko brak synka Środkowego. Bank, ZUS,robota, Krowisia, praniowanie (pranie + prasowanie). No to do dzieła) Odpowiedz Link
oktoberka Re: Poniedziałkowy protest 12.02.07, 09:02 No nie, zaglądam poniedziałkowo na forum ryzykując podejrzenie przez innego Zwierzęcia Etatowego, że nie zabieram się z przejęciem do pracy po weekendowym odpoczynku oraz odkładając na ”na potem” zapoznanie się z materiałami, który przyszły w piątek wieczorem (a jak!), a tu BACH! obuchem w łeb ! Joujou, no co ty?...No co ty, kobito, wyprawiasz..? Wracaj mi tu natychmiast! Kogo ja zassę w chwili potrzeby w celu pobrania życiowej energii?? No? Zrób sobie wakacje, proszę bardzo, wakacje są potrzebne i relaksujące. Po dwóch dniach relaksu zaczynamy się nudzić, ale w końcu dwa dni to też coś. Możesz wziąć więcej, bardzo proszę. Nie jestem taka jak ci okrutni szefowie, podpiszę ci wniosek urlopowy nawet na dłużej. Ale podania o zwolnienie NIE PRZYJMUJĘ! Trzy razy nie i nie razy trzy. Nie zgadzam się. O. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Poniedziałkowa opowieść na początek dnia;-) 12.02.07, 09:22 W piątek nastrój magiczny trwał we mnie do wieczora, za to w sobotę rozsypałam się całkowicie. Gdyby w domu były żyletki mogłabym ich użyć w celu zakończenia marnego żywota jaki został mi darowany na tym padole łez. Noże w kuchni zostawiłam w spokoju gdyż nie mogłam sobie wyobrazić jak to jest rzucić się na nóż (zakładam, że musiałabym się rzucić bo pewno siły duchowej by mi zabrakło żeby sobie go wbić). W dodatku wyobrażacie sobie taki koniec: „Rzuciła się na nóż”..? Jakoś głupio i bez stosownej powagi. No ale wciąż jestem jak widać; i choć walczyłam rano z opornym swetrem, który właził wciąż na mnie od lewej strony a jak go już umęczona ściągałam (wąskie rękawy), okazywało się że jednak był dobrą stroną założony. I tak trzy razy. W jaskrawym świetle etatowego poranka sprawdziłam, że jest prawidłowo wzuty. Victoria! Ale żeby nie było: nie wdając się w szczegóły powiem, że właśnie stwierdziłam, że hm…tzw. reformy mam nie na tą stronę założone, co powszechnie przyjęte… Czy to jakaś wróżba na dziś? Na cały tydzień..? Mam nadzieję, że po przeczytaniu nie rzucicie się do sklepu żeby zakupić i przesłać mi zapas żyletek.. na wszelki wypadek)) Pozdrawiam wszystkich w miarę normalnych i tych na skraju O. Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Poniedziałkowa opowieść na początek dnia;-) 12.02.07, 09:33 Droga Oktoberko, zalozenie odzienia "na opak" ( cokolwiek rozumiec przez owo "na opak") w moich stronach "wrozy", ze sie komus spodobasz albo.... naduzyjesz wysokoprocentowych alkoholi. Zreszta moga byc niskoprocentowe, jedynie skutek jest wazny, czyli: licz drinki, kieliszki, albo zazyj K2, czy jak sie ten specyfik nazywa. W kwestii "rzuczania sie" na cokolwiek, rzuc sie na ten przyklad ...w ramiona Nie imputuje rzucania sie w wir pracy, bo to bardzo jest meczace Odpowiedz Link
dado11 Re: Poniedziałkowa opowieść na początek dnia;-) 12.02.07, 20:42 Cześć Oktoberko porzuć myśli o żyletkach, "Pol-silver" już dawno splajtował... Rzucanie się na nóż nawet w japońskich smutnych opowieściach troszku guuupio wygląda... Jak twoja połowa się miewa? Miałaś dać znać, czy wszystko w porządku! Miło, że zaglądasz, a reformami to się też nie martw, władza wie lepiej! Pozdr. D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek 12.02.07, 09:52 Dziendobrybardzo. Zaczyna sie tydzien jak na mnie okrutnie pracujacy. Spore zlecenie na biurku/monitorze, inne rzeczy tez w kalendarzu na ten tydzien. Najgorsze, ze juz mi zaplacono z gory, wiec czesc motywacji szybkiego skonczenia nie istnieje. Na szczescie mam w glowie naturalnego bzika na punkcie dotrzymywania terminow, wiec bedzie OK. "Awaria" pieca byla omamem - rano juz kaloryfery byly cieple. Nie znam sie na tym, i znac sie nie mam ochoty prawde mowiac, wiec przyjmuje, ze to plusowe temperatury na zewnatrz byly powodem nocnego lenistwa pieca. Milego poniedzialku Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedziałek 12.02.07, 12:28 Witam rowniez poniedzialkowo! Rzeczywiscie zyletki zniknely z pola widzenia, zastepione jakimis - tam - ostrzami co to idealnie wygladzja skore, trudno wiec byloby sie pociac, chociaz nozyki do ciecia papieru a ulamanywanymi ostrzami moglyby byc niezle )) mam nadzieje, ze nowy tydizen odgoni ponure mysli, jak pisal poeta - "Jas Malgosie swa odnajdzie, zagubiona klacz sie znajdzie..." - od rana mam urwanie glowy, nie sposob nawet pisac ! Pozdrawiam wszystkie przedpiszczynie i czytajacych, nie omijajac absolutnie nikogo!!!! Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedziałek 12.02.07, 12:53 W niedzielę śniezyca , w nocy lał deszcz , rano szklanka, teraz odwilż. Juz południe ,a ja powolnie gmeram się między obowiązkami domowymi , a pracą i kompem, co chwile robiąc przerwę na obserwacje ptaków. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek, lato powoli wraca 12.02.07, 23:25 W nocy jeszcze padalo, rano jeszcze mzylo, ale po poludniu ma sie przejasnic i zapowiadane sa tylko przelotne deszcze. Od pojutrza ma byc okolo 30 stopni. Takie cieplo po obfitych deszczach moze oznaczac tylko jedno: inwazje chwastow, ratuj sie kto moze! Dzis po pracy znikne w czelusciach ogrodu z zamiarem przekopania najwiekszego tarasu i pielenia reszty. Na szczescie beda wspaniale rosly rowniez rosliny, ktore posadzilam. Pojde w czasie lunchu do szkolki roslin i znowu popelnie zamach na portfel. Skonczy sie pewnie na Banksia Coccinea i kilku miniaturowych banksiach. Z drugiej strony, Coccinea jest wrazliwa na wilgoc i odradza sie sadzenie jej w Sydney, ktore mam gliniaste gleby i bardzo wilgotne powietrze latem. Kurde, chyba pojde kupic dwie torby piasku, posadze te pieknote w przewiewnym miejscu i bede trzymac kciuki. Moze jeszcze kupie blekitna Dampiere do niebieskiego kacika przy ceglanym tarasie. I przesadze w poblize blekitne agapanty. I namowie Buszmena do wykopania wielkiej strelicji. Ach, zapomnialam, Buszmen dzisiaj bedzie zakladal polki do szafy. I jeszcze umowilam sie ze specem od kominkow, zeby przyszedl i zobaczyl co sie u nas da zrobic. Wiecie co, chyba skupie sie na pracy, bo jak pomysle o wolnym popoludniu w domu, to juz mam drgawki z przepracowania. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 09:42 Wczoraj bylo u nas 8C, w nocy prawie 6C. Dzis powtorka z rozrywki. Nic juz nie mowie i nie komentuje. Zima, wiosna, jesien - wszystko jedno. Dzis znowu praca, male wyjscie wieczorem. Dzien jak codzien. Milego wtorku Odpowiedz Link
kruszynka415 Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 11:23 Nijako,łatki sniegu gdzieniegdzie,zapowiadaja deszcz Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 13:49 nie wiem nawet jak na dworze, (poza tym ze szaro i chmurno) bo zakopalam sie w porzadkowaniu rozmitych skarbow i juz drugi dzien bohatersko segreguje, odkladam lub pale i wyrzucam. Co jakis czas takie katarzis jest niezbedne, ale juz sie zmeczykam tym wszystkim, a konca nie widac! Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 23:10 U nas dziś była na drogach prawdziwa tragedia.Padało i od razu marzło,tak więc zrobiła się prawdziwa szklanka. Stanęłam przed klatką i miałam prawdziwy dylemat czy lepiej od razu usiąść na tyłku i zjechać tak po tych kilku schodkach do samochodu,a może się doczołgać? W końcu udało mi się dotrzeć do trawnika i w śniegu powyżej kostek dobrnęłam jakoś do celu, dalej był jeszcze gorszy horror,ale jakoś szczęśliwie przeżyłam. Ktoś próbował jechać na rowerze-szaleniec potłukł się okrutnie. Drogowcy obudzili się bardzo póżno. W tym wszystkim jedno było dobre,bo wykorzystałam fakt,że buty mi przemokły i zaraz po pracy pojechałam kupić nowe W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorek, 13-ty... 14.02.07, 00:01 Witaj powrócona na łono, Joujou Dziś trzynastka dała mi się we znaki: klient przysłal expresową robotę i na ponad 40 wzorów brakowało 11, i na razie nie ma... Błąd w systemie spowodował, że moja kasa spóźnia się już 2 tygodnie i na razie nie widać końca kłopotów, a współpracujące z nami firmy zaczynają się niecierpliwić. Nowe pomysły klienta na "usprawnienie" zamówień zmusiło mnie do przeglądania całego naszego archiwum, a i tak bez skutku. Jak się okazuje, niektóre CD po kilku latach siadły, no i mamy klops... Na dworzu mgła, popaduje sobie drobny deszczyk, jest mały plusik. Do jutra znów spod śniegu wychyną śmiecie i nie ogarnięte chaszczowiska... Jutro rano siłownia, potem przegląd u dohtora, a wieczorem kolacyjka z przyjaciółmi... może być)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek, 13-ty... 14.02.07, 00:13 Hej, joujou - milo cie czytac. Ze sliskim nie ma zartow. Po zlamaniu kregoslupa rok temu moj mzonek jeszcze ciagle ma bole i zmalal! Tak,ze lepiej czolgac sie niz upadac. Nosa dzisiaj na dwor nie wystawilam (no nie - nos do ogrodu tak, ale tylko tyle). Odpowiedz Link
jutka1 Sroda 14.02.07, 09:28 Za oknem listopad. Tyle, ze bez deszczu. Znow dzisiaj wyjezdzam, ale to juz ostatni raz do kwietnia/maja. No, moze przedostatni ;-D Ide sie pakowac. Milego dnia. Odpowiedz Link
kruszynka415 Re: Sroda 14.02.07, 09:39 Milej podrozy jutko. Rzeczywiscie jakis tkai bury,ponury ranek Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda 14.02.07, 10:48 No to beda od wrzesnia mundurki szkolne. Moja Dziecinka nie jest ani za, ani przeciw, jak mi wczoraj powiedziala. Musi razsadniejsza od mamusi, bo ja jestem przeciw. Niestety zle mi sie to kojarzy i jako pierwszy krok do poprawienia bezpieczenstwa i szkolnictwa tez w tym nie widze logiki. Ciekawe ile beda kosztowaly i jakie beda. Odpowiedz Link
lablafox Re: Sroda 14.02.07, 11:44 Wczoraj jazda do mojego magika kręgosłupowego - od rana mgła , po drodze pięknie , nawet słoneczko . W Największej Gemylarni Swiata , kupiłam 3 szklane wazoniki do hydroponcznej hodowli hiacyntów , za 4 zł i ramkę do zdjęc za 1zł i za 10 zł stojak wieszak na odziez- super . Do domu wracałam w strugach deszczu. Dziś szaro buro +6 , resztki śniegu .Odpoczywam , kręcąc się po domu i raz po raz coś wynajdując do roboty .Po południu przychodzi Mama . Odpowiedz Link
joujou Re: Sroda 14.02.07, 16:19 Dzieńdoberek Ostatnio pogoda płata nam figla,zwłaszcza rano-wczoraj gołoledż,dziś chlapa i mgła jak mleko. W niedzielę było bardzo mrożno i wietrznie.Postanowiłam jednak wymrozić w sobie wszelką zarazę i namówiłam przyjaciółkę na wyjazd za miasto, nad jezioro.Ubrałyśmy się cieplutko,nawet czapę przeprosiłam(podobnie jak Fed też mnie ona gryzie w łepetynę),koleżanka zabrała termos z herbatką(parzy bardzo smakowite, rozgrzewające) i w drogę Nałaziłyśmy się,ale była to wielka przyjemność. Dzieciaki miały kulig: img170.imageshack.us/img170/8968/p2110827oj3.jpg i ognisko z pieczoną kiełbaską i grochóweczką img170.imageshack.us/img170/1968/p2110820vx4.jpg Jezioro zaczęło zamarzać,ale lód był jeszcze bardzo cienki img112.imageshack.us/img112/5384/p2110852br3.jpg img66.imageshack.us/img66/4912/p2110859sm8.jpg Krzewy okryte śnieżnymi czapami: img235.imageshack.us/img235/228/p2110845pa8.jpg Zaciekawiło mnie też to drzewo-takie pasiaste img259.imageshack.us/img259/1993/p2110872na0.jpg img259.imageshack.us/img259/7426/p2110873db0.jpg Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 16:39 Lx może wiesz co to za ptaki? Przyleciały na jezioro całym stadem,pierwszy raz je widziałam: img61.imageshack.us/img61/5155/p2110810tg5.jpg img78.imageshack.us/img78/2388/p2110814wm0.jpg img57.imageshack.us/img57/8138/p2110815ev0.jpg Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 16:44 pl.wikipedia.org/wiki/Łyska pozdrawiam i lecę dalej)) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 17:43 Dzięki Dado,jestem cieniutka w tym temacie Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 18:56 No i Dado mnie wyprzedziła , ale i ona jest ornitologiem -amatorem bardzo dobrym.Łyski to najczulsze matki.Wrzuce pare zdjęc , jutro wieczorem .Maleństwa sa strasznie brzydkie , a łyski wyglądaja bardzo śmiesznie - bo jakby czarne kury chodzace po wodzie. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 19:26 Jou,obejrzalam zdjecia razem z mezem,patrzyl rozmarzonym wzrokiem i wzdychal, jakbym chcial przejechac sie takimi saniami. Biedak,u siebie nie ma takiej zimy)) Holandia zasnuta nisko wiszacymi chmurzyskami,leje non stop caly dzien. I jutro tak bedzie i pojutrze. Chyba zaczne wyc z tesknoty za sloncem. Jou,moglabys wyjasnic mi zasady dzialania tej stronki na ktora wrzuca sie zdjecia. Wiedzialam ale zapomnialam. Najlepiej przez poczte. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:21 Bardzo się cieszę,że zdjęcia Wam się podobały.Już tak mam ostatnio,że niemal wszędzie zabieram aparat,a potem chętnie dzielę się z Wami moimi wrażeniami(przy okazji ciągle ćwiczę Verbenko list już poszedł-mam nadzieję,że pomogłam. Lx,łyski też mi się wydawały śmieszne-podobno nie są żadną rzadkością,ale jakoś nigdy wcześniej ich nie widziałam-wiele osób zastanawiało się co to za dziwne ptaki Będę czekała na Twoje fotki. Chciałam jeszcze wszystkich pozdrowić wieczornie,a Jutce życzyć przyjemnej podróży i fajnych spotkań. W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:28 img126.imageshack.us/img126/2406/lifesaversmvm2.jpg Chyba sie udalo,Jou)) Troche slonecznej Australii Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:31 img525.imageshack.us/img525/735/slonce5smzx9.jpg Jeszcze jedno, ale to latwe) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:37 Co się miało nie udać ) Zdjęcia cudne-od razu cieplej na duszy. Bystra teraz nie palisz więc szybciutko nazbierasz na aparat Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:42 Zdjecia zrobila corka,namietna fotografka,mam ich cale stosy (w komputerze). Bede wklejala w pochmurne dni dla poprawienia nastroju. Dzieki Jou) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 23:13 Zrobilam sobie szlaban na internet, bo jutro mamy walne zebranie i musze sprawozdawac, do tego popoludniu fryzjer, jednym slowem ledwo zyje, ale obejrzalam wasze ciekawe zdjecia i koniecznie musze cos zrobic z aparatem (najlepiej kupic nowy, radzi moja corka ). Dobrze, ze rano wstaje bo dzisiejki pewno zaraz sie przeleja Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 23:57 verbena1 napisała: > img525.imageshack.us/img525/735/slonce5smzx9.jpg > Jeszcze jedno, ale to latwe) Toś mnie zgnębiła, Verbenko. Też słyszałam, że łatwe, próbowałam kiedyś - ale mi nie wyszło Jakaś mało kumata jestem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 213 15.02.07, 00:48 To ja przed pojsciem spac otworze nowe dzisiejki, a moze Luiza w nocy ( u niej w dzien oczywiscie) machnie setny post! Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:30 A ja WAM nie wkleję żadnych fotek ,bo nie mam aparatu a lubię fotografować )) Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 213 15.02.07, 09:44 Luiza nie wpisała się w noct , to ja zamykam te setkę.Verbeno zacznij przeganiac te chmurzyska , a w domu zapal jak najwiecej róznorodnego światła i dodaj zapachów pomarańczy , geranium , lawendy. Odpowiedz Link