Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerze !

09.02.07, 11:24
A dzien coraz dluzszy i wiosna nadejdzie, chociaz narazie zimowo i snieznie smile
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 11:28
      U mnie na razie słonecznie, bezmroźnie i bezśnieżnie.
      Czymcie kciuki, żeby cały następny tydzień tak było bo w przyszłym tygodniu
      wypada na mnie odśnieżanie przed domem.
      • bystra2000 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 11:44
        Nuda ,nuda ........
        Wesołe jest zycie staruszka smile))))
        • oktoberka Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 12:27
          Koniec tygodnia...za oknem mgła spowija szczyty budynków, za plecami cicho gra
          radio...sielanka...smile) No prawie - nie mogę się zebrać do pracy, którą mam
          dzisiaj skończyć, zastygłam jak przysłowiowa mucha w smole lub poetyczniej -
          mucha uwięziona w bursztyniesmile)
          Ostatnio rzadko miewałam takie chwile - niczym nie uzasadnionego poczucia
          idealnego wręcz wkomponowania się w otoczenie - kolory,dżwięki, zapachy. Innymi
          słowy bez smęcenia - nie uwiera mnie "bycie", bo fakt że jestem, jest tak
          bezkonfliktowy dla kosmosu,że go nie zauważam...
          Więc wybaczcie,że tylko na chwilę wpadam szybkie przesyłając machnionka - muszę
          przestać się ruszać całkowicie (również palcami po klawaiturze),żeby zatopić
          się całkiem w tej magicznej chwili....
          Cmokiwink))
          O.
          • jutka1 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 16:04
            Oktoberko, usmiecham sie. Ciesz sie ta chwila. smile))
            • mammaja Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 20:36
              Jak pieknie spiewalismy dzisiaj kanony trojglosowe na naszym piatkowym spotkaniu.
              Mowie wam, wspolny spiew wspaniale dziala relaksujaco! To samo mowia ci, co
              chodza na zajecia plastyczne - dla mnie to niezrozumialesmile)) A gdzie meka
              tworcza??? Tak wiec podspiewujac zycze milego wieczoru smile
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 21:30
      Zadzwonił właśnie facet do Bralczyka.
      "Panie profesorze, dlaczego skoro mówimy herbata, mówimy czajnik?" big_grinDDD
      • zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 21:32
        zbyfauch napisał:
        > Zadzwonił właśnie facet do Bralczyka.

        Z ryja podobny do Reja. smile
        • verbena1 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 22:28
          Skonczylam czytac grubasna ksiazke,oczy mam jak krolik angora ale jeszcze
          zajrzalam na forum aby wlaczyc sie do ciekawej dyskusji a tu pustki.
          Jedynie Zbych usiluje rozsmieszyc samego siebiesmile))
          No tak luty,podobno najbardziej depresyjny miesiac roku.
          Pozdrawiam przysypiajacych przy monitorachsmile
    • joujou Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 23:04
      Witam póżnowieczornie smile Na dworze mrozek ok.-5,śnieg się
      skrzy w świetle latarń i byłoby bardzo przyjemnie,gdyby nie ten
      zimny wiatr.
      Dzień miałam trochę dziwaczny,ale nastrój całkiem dobry.
      W nocy śniło mi się,że zmarł mój mżonek-normalnie śniąc takie
      koszmary zazwyczaj budzę się zryczana,a dziś wstałam dziwnie spokojna,
      a nawet pogodna hehe... nieee żebym broń Boże,czegoś złego życzyła memu
      panu,ale jakoś się nie przejęłam,co więcej chlapnęłam na dzień dobry:
      -wiesz,śniło mi się dziś,że umarłeś
      -na to on: noooo.. to musiał być piękny sen,skoro bużkę masz tak roześmianą wink

      Oczywiście zaraz wyjaśniłam,że to z radości iż to tylko sen,a poza tym mówią,że
      takie sny wróżą długie życie.Pokiwał głową z powątpiewaniem i oboje ryknęliśmy
      w końcu śmiechem.
      Powodem do radości jest również fakt,że mój synuś zdał dzisiaj testy na
      prawo jazdy.Teraz będzie czekał,na egzamin praktyczny i mam nadzieję,że
      też zda przy pierwszym podejściu.

    • joujou Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 09.02.07, 23:14
      Mammaju jeśli się nie mylę,to wczoraj w TV była
      wzmianka o Uniwersytecie-różnorodność zajęć imponująca,no
      i ta aktywność życiowa studentów godna pozazdroszczenia.


      W życiu piękne są tylko chwile...
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 08:52
        Dziecinka wczoraj wróciła z gór i natychmiast pognała do przyjaciółek na
        ugaduchy. Miała u jednej nocować, a tu o 4 rano dzwonek, pokłóciły się i
        wróciła. Ledwo przysnełam drugi dzwonek. Przyjaciółki przyjechały za nią.
        Wyszła do nich i wcieło ją. Z lekka zaspana odziałam się i zeszłam przerwać tę
        zabawę bo w końcu była już prawie 5. Jeszcze mi się oberwało (werbalnie) od
        najbliższej przyjaciółki Dziecinki. A Dziecinka we łzach poszła spać. Daj Boże
        żeby ta kłótnia zaowocowała, jaśli nie zerwaniem, to choć rozluźnieniem tej
        znajomości. Strasznie toksyczna jest ta przyjaciółka, a że Dziecina charakter
        ma po mnie, to nie mam jak przciw działać, mogę tylko czekać. Po za tym jest
        bialusieńko, i zaraz lecę z Krowisią na spacer. Uwielbiam taką zimęsmile)))
        • jutka1 Sobota :-) 10.02.07, 10:28

          • jutka1 Re: Sobota :-) 10.02.07, 10:31
            Ups. Wyslalo sie bez tekstu.

            Gdzie snieg? Jaki snieg? Caly snieg poszedl do Was. Tutaj szaro i listopadowo.

            W Trojce gadajace glowy sie kloca, kot spi, chyba sobie puszcze jakas muzyke. A.
            Mowia, ze ma grac Czerwony Tulipan, lubie bardzo. smile))

            Milej soboty smile
            • mammaja Re: Sobota :-) 10.02.07, 12:45
              Snieg caly jest u mnie, Jutko, znowu cos przymarzlo przy furtce i bez przerwy sie
              otwiera, szczegolnie nijaki Michalczewski (polkrwi bokserek, tak przez nazywany)
              wykorzystuje to do buszowania po naszym ogrodzie. Fed, wspolczuje takiej nocy !
              To bardzo trudne zadanie : dorastac - jak powiedzial kiedys ktos madry i tym
              pocieszalam sie w okresie nastoletnim moich dzieci smile
              • mammaja Re: Sobota :-) 10.02.07, 12:53
                Najbardziej idiotyczna (?)wiadomosc z wczoraj:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3908159.html
                • zbyfauch Re: Sobota :-) 10.02.07, 13:08
                  mammaja napisała:
                  > Najbardziej idiotyczna (?)wiadomosc z wczoraj

                  Toć to czysta prawda!
                  Komsomolska. smile))
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 15:26
      Ktoś głodny? smile
      • lablafox Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 15:44
        Mówisz, przez żołądek do serca.Ok.
        Dziś biało.Morozik.Luzik.
        • mammaja Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 16:38
          Zagrycha zachecajaca, Zbychu, ale gdzie popitka? smile
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 18:08
            Nagła twarz. Znowu zgarnełam spod kół psinę. Koła były moje więc psinka
            nienaruszona. Ktoś musiał ja wywalić, bo ponoć pętała się w okolicy BUWu od
            kilku godzin. Od wtorku ukazuje się ogłoszenie w Wyborczej i guzik. Czemu mnie
            to nie dziwi? Może znacie kogoś w okolicach Wawki kto chciałby mieć psa
            torebkowego, wielkość kolor i wdzięk zbliżony do wiewiórki. Nazwałam ją Wiórka.
            Na moje oko ma ok.7 miesięcy. Strasznie z niej przytulaśna panienka.
          • zbyfauch Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 18:58
            mammaja napisała:

            > Zagrycha zachecajaca, Zbychu, ale gdzie popitka? smile


            img239.imageshack.us/img239/6404/zapitkaoy8.jpg

            Brazylijska wódka z trzciny cukrowej smile
    • joujou Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 18:10
      Sądzę,że mój czas na forum dobiegł końca.Nie jest
      to dla mnie łatwa decyzja,bo upłynęło już trochę czasu i
      zdążyłam się przywiązać-tym bardziej,że jest to jedyne forum,na którym pisałam.
      Jak to jednak jakiś zespół śpiewa:trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.
      Myślę,że będę tu czasami zaglądać,podczytywać chociażby z samej ciekawości,co
      u Was słychać.
      Dziękuję za wszystko i pozdrawiam serdecznie.


      W życiu piękne są tylko chwile...
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 18:30
        Rany boskie, Jou czemu to chcesz zrobić???
        • mammaja Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 18:37
          To nie jest fer, joujou, forum troche oslablo w aktywnosci i jeszcze ty chcesz
          nas opuscic????
          • mammaja Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:42
            No i co? wzielas pieska do domciu ? Jak zjawi sie corka to poprosze zeby
            popisala na psich forach i popytam w okolicy.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:46
              Mammajko, psiczka u Maci, bo moja i le Maz zezarli by ja jednym kalpnieciem.
              Mojej mamy pies jest od niej tylko ciut wiekszy (Toy-terrier bieszczadzki)i
              mimo ze spranista, to kobiety lubi.
              • lablafox Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:50
                fedorczyk4 napisała:

                > Mammajko, psiczka u Maci, bo moja i le Maz zezarli by ja jednym kalpnieciem.
                > Mojej mamy pies jest od niej tylko ciut wiekszy (Toy-terrier bieszczadzki)i
                > mimo ze spranista, to kobiety lubi.

                Jak wygląda toy terier bieszczadzki?
            • fedorczyk4 Joujou:-( nt. 10.02.07, 18:47

            • lablafox Re: Dzisiejki 213 - do Fed 10.02.07, 18:48
              Oj psa to bym chciała , ale mąz kategorycznie sie nie zgadza, moze i ma racje.
              Joujou - nie wiem co sie stało i dlaczego nas chcesz opuścić ,ale sie nie
              zgadzam z Twoja decyzją.
              Nie ,nie i jeszcze raz NIE(to nie jest takie głośne ,ze ma do Grudziadza
              dolecieć).
          • joujou Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 19:01
            To nie jest tak,że jak przysłowiowy szczur próbuję
            uciec z tonącego okrętu,bo okręt nie tonie.
            Od jakiegoś czasu mam jednak wrażenie,że gadam sama ze sobą.
            Przepraszam,może to mylne odczucie,ale zastanawiam się od dłuższego
            czasu:czy stałam się już tak nudna,czy też niektóre moje wypowiedzi
            miały na to wpływ.W każdym razie nie jest to przyjemne uczucie.
            Może jestem po prostu zmęczona i trochę zestresowana.
            Zawsze był to dla mnie ciepły,przytulny kąt.
            Bardzo możliwe,że muszę odpocząć.
            • lablafox Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 19:09
              Wiesz Jou jou to jest tylko takie Twoje wrażenie , bo piszemy czasami w duzych
              odstępach czasowych.Dziś nam sie udało usiąśc do kompa w kilka osób o tym samym
              czasie.
              Ja proponuję tak odpocznij sobie , przemyśl , a potem , jakby nigdy nic zacznij
              się odzywać.Dodam tez to ,że czytana to jesteś na pewno.
              A moze juz odpoczęłaś?smile
              • lablafox Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 19:27
                No widzisz i znowu sie zatkało ,częśc je kolację , częśc ogląda dziennik .
                • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 21:11
                  Jou, Lx, ma racje. To ze, nie zawsze wpisy sa komentowane nie znaczy ze sa
                  ignorowane. Tak bywa i juz.
                  Lx, Toy-terrier bieszczadzki jest mieszanka ratlerka ze wszyskim co moze tylko
                  przyjsc Ci do glowy. Do tego jest wredniejszy niz to przewiduje ludzkie
                  pojecie. No poprostu krolewskie zwierze. Cykne go i wrzuce do albumu. Na razie
                  wyobraz sobie pekaty jak beczulka szywny kadlubek zwienczony swinskim ogonkiem
                  osadzony na krzywych dosc dlugich i jeszcze sztywniejszych (chyba wcale sie nie
                  zginaja)nogach. Przedluzony grubym bardzo krotkim karkiem na ktorym tkwi
                  nieproporcjonalnie maly lepek z nieustannie dziamgajaca na gornym C paszczeka.
                  Do tego mile oczy i aksamitne uszka. I to jest Toy-terrier bieszczadzki,
                  ktorego przywiozlam Rodzicom (kiej te zaraze)z okolicy Otrytu.
              • jutka1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 21:54
                Lx, slusznie prawisz.
            • ewelina10 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 21:14
              Joujou ja ciebie podczytuję, chociaż ostatnio hmmm zrobiłam się mniej aktywna.
              • verbena1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 22:24
                Jou, to nie jest tak.
                Wszyscy Ciebie zauwazaja tylko tak sie jakos ostatnio porobilo,ze kazdy cos tam
                raz dziennie skrobnie aby dac znac ,ze zyje i tyle. Brak checi do
                dyskusji,lenistwo i zimowa depresyjka.
                Daj sobie i nam jeszcze szanse,chyba ze juz nas tak bardzo znielubilas - to
                trudnosmile))
                Brakuje mi ostatnio Twojej poezjismile
                • mammaja Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 10.02.07, 22:31
                  prrawda, ze nie zawsze odpisuke sie na poprzednie posty, ale to nic nie
                  szkodzi. Jak to bywa w kolku rodzinnym, kazdy mowi o czym innem smile
                  No ale brazylijska trzcinowka mi sie podoba!
                  • monia.i Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 00:24
                    Z udziałem brazylijskiej trzcinówki superanckie trinki zdarzyło mi się wypić
                    tego lata. Z limonką i mnóstwem lodu smile
            • monia.i Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 02:31
              joujou napisała:

              > Przepraszam,może to mylne odczucie,ale zastanawiam się od dłuższego
              > czasu:czy stałam się już tak nudna,czy też niektóre moje wypowiedzi
              > miały na to wpływ.W każdym razie nie jest to przyjemne uczucie.
              Jou smile Bardzo się starałam - ale niestety, nie udało mi się odnaleźć mojego
              postu i tego zaraz poniżej - po którym to zaczęłam się zastanawiać, czy ja aby
              na pewno tym samym językiem gadam smileJuż nie pamiętam, o co chodziło - chyba o
              ów uśmiech na udręczonej, polskiej twarzy...smile
              Niemiły jest moment, niewątpliwie, gdy się okazuje, że w jednobrzmiącym chórze
              ktoś zaśpiewa innym głosem...Może właśnie dlatego dyskusji na forum unikam..he
              he smile Ale z drugiej strony - jak widać - gdy jesteśmy nadmiernie zgodni - to
              robi się nudno smile Nic tak nie ożywia dyskusji jak jedna, odbiegająca od
              ogólnego poglądu, opinia smile
              Złap oddech, odpocznij, się zdystansuj - i pisz dalej smile
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 07:53
                Pierwsza kawa za mna. Idę zaparzyć drugą. Ze spacerem zaczekam aż temperatura
                podniesie się do -8. Ale niebo jest czyste i pogoda piękna. Może w związku z
                temperaturą przeproszę się z jakimś nakryciem głowy. Nie cierpię czapek. Zawsze
                mam wrażenie że coś mi konsumuje skalp.
                • jutka1 Biala niedziela 11.02.07, 10:37
                  W nocy troche sniegu sypnelo, ladnie jest. smile

                  Klient rano mi przyslal zlecenie, ale zabiore sie za nie jutro. Dzisiaj
                  odpoczynek, w koncu jest niedziela, nie? big_grin

                  Milego dnia smile
                  • ewelina10 Re: Biala niedziela 11.02.07, 14:01
                    Odbyłam przyjemną przejażdżkę do Popowa i nad Narew. Śliczna zima, mrozek też
                    nieźle dawał się we znaki, aczkolwiek zalew nie był pokryty lodem, jak co roku
                    do tej pory bywało. Mój organizm dopina się już o jakiś wysiłek ! niestety na
                    nartach nie nauczyłam się wcześniej jeździć a teraz bałabym się o swoje
                    kości smile A może chodzenie na "fokach" smile ? Wczoraj widziałam całą rodzinę
                    podążającą wzdłuż kanału Królewskiego.
                    • jutka1 Re: Biala niedziela 11.02.07, 15:01
                      Ew., co to sa "foki"?
            • skiela1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 11.02.07, 23:41
              joujou napisała:


              > Od jakiegoś czasu mam jednak wrażenie,że gadam sama ze sobą.
              >
              Nie Ty jedna joujou.
              Ja mam takie wrazenie juz od 2 lat bo czytam to forum.Moze dlatego malo pisze bo
              i tak jakby do sciany mowil.A probowalam...
              Reakcja na moje posty jest tylko wtedy,kiedy wymagana jest jakakolwiek obrona
              przed moimi czy to zarzutami czy kontrowersjami.
            • joujou Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 13.02.07, 22:48
              Jest mi trochę głupio,bo nie miałam zamiaru wywoływać
              aż takiego zamieszania.Raczej nie należę do osób,które muszą
              cały czas znajdować się w centrum zainteresowania.Korzystne może być
              to,że również inne osoby napisały o swoich odczuciach oraz iż przekonałam
              się, że nie jest jeszcze ze mną tak żle na tym forum-dziękuję za wszystkie
              ciepłe słowa. Nie było moim zamiarem również testowanie Was ani kokietowanie,
              po prostu tak czułam od jakiegoś czasu i chyba coś we mnie pękło w danym
              momencie. Jestem na forum dość długo i wiem czym różni się ta forma
              od czatu,g-g itp.Nie oczekuję więc,że na każdy mój post ktoś odpowie-raczej
              nie o to mi chodziło.Rozumiałam to raczej tak:albo jesteś z nami,albo
              przeciw nam i za karę pójdziesz do kąta wink Niestety taka już jestem,że
              jak się z czymś nie zgadzam to piszę o tym wprost-niezależnie czy kogoś
              lubię bardzo,czy trochę mniej(generalnie lubię Was wszystkich) i zawsze
              miałam problemy z uginaniem karku,przez co życie nie szczędzi mi kopniaków.
              Nie wiem,czy udało mi się dostatecznie 'wytłumaczyć',bo to wcale nie jest
              łatwe.Następnym razem 'dam dyla' po cichutku,gdyż nie trzeba nic wyjaśniać
              i zawsze można wrócić smileJakoś wytrzymałam tych kilka dni bez forum,ale dopiero
              teraz wiem,jakie to trudne i jak ciężko jest wypełnić ten czas bez komputera smile
              Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz proszę o zrozumienie.

              W życiu piękne są tylko chwile...
              • jutka1 Re: Dzisiejki 213 - kilka słów wyjaśnienia 13.02.07, 22:51
                Bardzo sie ciesze, ze wrocilas! smile))
    • dado11 Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 10.02.07, 23:42
      Cześć Kochanismile niedawno wróciłam z kina, byliśmy na "Rysiu" (recenzja w osobnym wątku...), przed
      południem pojechałam z córką kupić nowe łóżko do jej pokoju, jakoś nawet koncepcja była już całkiem
      spójna, wybrałyśmy zapłaciłyśmy, i ... okazało się, że zamarzł zamek od bagażnika samochodu, i nie
      udało się go otworzyć. Trzeba było wzywać kolejnego kierowcę z autem, zmarzłyśmy, i wszystko trwało
      dwa razy dłużej. W stolicy i okolicy mróz i wiatr, i śnieg... no po prostu normalna zima.
      Jutro słodko-nicnierobiąca niedziela, w nocy ma być u nas -12st, brrrrr....
      ps. Joujou, nic się nie przejmuj, to taki moment na ciebie przyszedł, mi też czasem wydaje się, że piszę
      w próżnię, ale to pozory; forumowe życie jest dla większości z nas jeszcze jednym elementem życia
      realnego, a nie odwrotnie. Nasze realne zmęczenia, zwykłe "nie chce mi się", nasze problemy i radości,
      często nie pozostawiają czasu i chęci na pisanie, czasem nawet zapracowany dzień wydaje się taki
      szary i bez znaczenia, że japy się nie chce otworzyć. Więc, droga imienniczko, głowa do góry, chandra
      przejdzie, problemy też kiedyś się skończą, a zamiast się żegnać, pomyśl sobie - nara, a jak miło
      będzie wrócićsmile)) D.
      • mammaja Re: Dzisiejki 213 - szczesliwe z 13 -ka w numerz 11.02.07, 00:38
        Fedorczyk - czy mozesz rano zrobic fotke pieska? Napisze do ciebie na @ .
        • natkaa66 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 14:02
          ...też próbowałam coś napisać,ale miałam wrażenie,że nikt mnie tu nie
          zauważa,dlatego pozostaje w cichym czytaniu...!Pozdrawiam
          • verbena1 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 14:49
            natkaa66 napisała:

            > ...też próbowałam coś napisać,ale miałam wrażenie,że nikt mnie tu nie
            > zauważa,dlatego pozostaje w cichym czytaniu...!Pozdrawiam

            Natkoo,sprobuj czytac glosno,moze ktos zareagujesmile)))))
            Nie zrazac sie ,probowac zainteresowac soba forumowiczow. Napisz cos o
            sobie,jesli juz sie przedstawilas to przypomnij sie jeszcze raz.
            Zycze powodzeniasmile)))

            Teraz o czyms innym.
            Kto poda mi prosty sposob sciagania filmow przez internet? Chodzi o filmy z
            polskim tlumaczeniem,nie moge znalezc a moj luby robi tak skomplikowane
            podchody ,ze rece opadajasmile)
          • jutka1 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 15:00
            Nieslusznie sie zniechecasz, Natkoo, na poczatku tak to jest, i chyba kazdy z
            nas tutaj piszacych mial takie doswiadczenia. Pisz, i juz, z czasem bedziesz juz
            stala czescia krajobrazu. smile))

            Pozdrawiam, J. smile
            • skiela1 Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 23:49
              jutka1 napisała:
              na poczatku tak to jest, i chyba kazdy z
              > nas tutaj piszacych mial takie doswiadczenia. Pisz, i juz, z czasem bedziesz ju
              > z
              > stala czescia krajobrazu. smile))

              Jutko
              W tym przypadku nie moge sie z Toba zgodzic.
              Tak nie jest.
              Dlaczego tyle osob przychodzi i predzej czy pozniej odchodzi?
              Jestescie zwarta grupa i to widac.
              Dlatego wole tu byc gosciem,ktory przyjdzie,cos go zainteresuje,zawiruje i
              pojdzie sobiesmile
              Ale trzeba brac pod uwage ludzi,ktorzy szukaja takiego miejsca jak to, bo chca
              sie zatrzymac.
              Ale jak sama zapewne widzisz,wrzuca kilka postow,rozejrza sie i juz ich nie ma.

              Ps.dlaczego nie zamkniecie (jako ukryte) tego forum?
              • mammaja Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 00:00
                A ja nie rozumiem na czym to polega. Poprostu nie wiem o co biega, czasami chce
                sie pisac, czasemi nie, czasami nie ma nic do napisania ciekawego. Ale poczytac
                zawsze milo - Skiela, czy uwazasz ze na kazdy post kazdy powinien cos odpisac?
                Jaka ma byc zasada ?
                • skiela1 Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 01:18
                  mammaja napisała:

                  Skiela, czy uwazasz ze na kazdy post kazdy powinien cos odpisac?
                  > Jaka ma byc zasada ?

                  Ja odpisuje na kazdy.
                  Wiadomo,ze nie mozna rozmowy ciegnac w nieskonczonosc.
                  Zwykle wyczuwa sie zamkniecie tematusmile
              • jutka1 Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 00:18
                Alez Elzbieto, na kazdym forum sa stali bywalcy, sa nowe "twarze", ktore zostaja
                i nowe "twarze", ktore nie zostaja. To normalne.

                To prawda, ze jestesmy tutaj dosc zzyta grupa, ale to nie znaczy, ze mamy to
                forum ukrywac. Nie znaczy to tez, ze wszyscy sie lubimy, ale koegzystujemy.
                Czasem pojdzie na noze, atmosfera sie oczyszcza, i piszemy dalej.

                Poczatki bywaja nielatwe dla "nowych" na takim "zzytym" forum, sama przez to
                przeszlam, pamietam opowiesc Dado o jej pierwszych tu wpisach... etc. Jesli nowy
                nick sie pojawia, i wpisuje sie tylko od czasu do czasu na roznych watkach, to
                rzeczywiscie poczatkowo moze zostac niezauwazony - rzadko kto czyta wszystkie
                watki i wszystkie wpisy. To raz. Dwa, ze na poczatku nie ma pewnosci, czy nowy
                nick jest prawdziwy, czy tez jest podpucha. Mielismy tu przykre sytuacje, nie
                bede wymieniac, i zapewne niektore osoby sa troszke ostrozne.

                Dlatego zachecam zawsze: piszcie, nie zniechecajcie sie poczatkowym odczuciem
                braku odzewu.

                A na wspomnienie naszej pierwszej wymiany zdan tutaj ciagle sie plonie smile))))))
                Cmok.
                big_grin
                • skiela1 Re: Rozumiem joujou 12.02.07, 01:28
                  Ja jestem obserwatorem,z boku to troche inaczej widac.Przez te 2 lata przewinelo
                  sie tyle ludzi...
                  teraz nie jestem w stanie wyciagac watkow,ale ja widzialam ignorowanie z waszej
                  strony.
                  Wtedy nie odzywalam sie bo i nie bylo takiej okazji, ani ja tu rezydent 40+.
                  Jedynie gosc.A gosc nie jest od upominania,nawet teraz jak to pisze to uwazam,ze
                  moje zwracanie uwagi nie jest na miejscu.

                  cmok_cmoksmile
          • lablafox Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 18:00
            natkaa66 napisała:

            > ...też próbowałam coś napisać,ale miałam wrażenie,że nikt mnie tu nie
            > zauważa,dlatego pozostaje w cichym czytaniu...!Pozdrawiam

            Natka :Czy zawsze trzeba każdemu odpowiadać?
            Przeciez każdy z nas mógłby to samo powiedziec i Tobie - piszę , a Ty sie do
            mnie nie odzywasz.
            Więc jak to jest - droga jednokierunkowa? czy obustronna?
            Czy wpisy powinny wygladac tak _ JJ - przeczytałam , pzryjęłam do wiadomości .
            Zbychu- ale ty masz specyficzne poczucie humoru
            xxxx - cos tam cośtam
            YYY - to samo czyli za każdym razem wymieniac litanie? Czy to nie byłoby
            swoistym udziwnieniem?
            • lablafox Re: Rozumiem joujou 11.02.07, 18:11
              W pPoznaniu mróz , wieje wiatr ode wschoda , czyli zomny i od rana
              sniezyca.Wyjrzałam przez szybę - po ptakach ani sladu.Pomyślałam sobie ,ze
              poleżę sobie troche w łóżeczku i poczekam ażzaczną krakaniem mnie wywoływac ,
              tym bardziej ,ze mąż po nocce , dopiero co zasnął.Widząc też ,tę zadymkę za
              oknem , pomyslałam sobie "jak dobrze,ze nie musze z domu dziś wychodzić ani
              wyjeżdżać'No i stało się - 8 rano - telefon - Dzwoni ojciec dziewczynek ,czy
              moze je de nas przywieżć , bo matka ma caą twarz zapuchnieta i musza do
              lekarza .Pomyślałam ,ze po co ma ubierać dziewczynki , wsadzac je i Kasi wózek
              i tarmosic to do nas na 1 piętro jak prościej podjechac do nich.Więc marzenie o
              siedzeniu prysło .Potem obudził sie po 2 godzinach spania mąż i wybrał sie ze
              mną.
              Na całe szczęście - samochód trzeba było odkopywac ze sniegu - , drzwi otwierac
              na siłe , sama nie dałabym rady, no i jadza.
              Ulice w dziewiczej bieli , slisko jak diabli , piaskarek nie widac.W żółwim
              tempie zajechalismy do nich .W domu Reszta na wątku o Kasi.
              • dado11 Niedziela się kończy... 11.02.07, 18:47
                Długo spałam, nic prawie nie robiłam, obijałam się jak bąk, jakieś pranko pralka sama uprała, jakiś
                kwiatek został ostrzyżony, na obiad gotowe pampuchy z jagodami, boskość...smile na dworze zimno, jak to w
                zimie, psom łapki przymarzają, więc i spacerki są expresowe... jutro do roboty....
                • mammaja Re: Niedziela się kończy... 11.02.07, 22:39
                  Serwer gazety naraza mnie na chorobe nerwowa ! A niedzila byla mila i
                  urozmaicona, przyjechala na kilka dni narzeczona syna, ktora robi podyplomeowe
                  studia za granica, jeszcze ma pol roku przed soba. Wiec mialam od wczoraj ich
                  oboje i mnostwo opowiadan i rodzinne posiadowki i spacer. Mlody zajechal nowa
                  bryka, super, przewiozl matke, pokazal wszystkie bajery. No i tak zeszlo, a tu
                  na forum tyle do czytania!!!!!
    • luiza-w-ogrodzie Wspaniale mokry poniedzialek 12.02.07, 00:24
      Weekend troche mnie zwalil z nog - w sobote parapetowa na 45 osob do jedenastej
      wieczorem, cale szczescie ze nie padalo, bo mozna bylo usiasc na zewnatrz i
      uzyc grilla. Impreza byla bardzo udana (mam nadzieje, ze goscie tez tak mysla),
      dom sie sprawdzil jako miejsce na spotkania towarzyskie ale koniecznie musimy
      rozbudowac brukowane podworko z tylu. I powiesic hamaki w letniej kuchni.

      Ale najwazniejsza jest pogoda! Od sobotniej nocy mamy burze i silne przelotne
      deszcze, ogrod rosnie w oczach, rynny radosnie bulgocza, my z Buszmenem nerwowo
      szukamy zbiornika na wode, zeby podlaczyc go do rynny nad letnia kuchnia.
      Trzeba wreszcie zainstalowac piec na drewno w kominku, bo jak bedzie tak
      padalo, to caly dom zawilgotnieje w srodku.

      Podobno dzis po poludniu ma sie przejasnic, co wykorzystam na przekopanie
      najwiekszego tarasu i usuniecie kilku roslin, ktorych nie potrzebuje w tamtym
      miejscu. Wielka kepa strelicji zostanie podzielona i powedruje pod jacarande
      (skad najpierw musze wykopac kepy cestrum, wysokiego chwastu). Potem juz taras
      bedzie wolny i rzuce sie do obsadzania.

      Na razie jednak siedze w biurze i wlasnie trafla mi sie duza robota :o(

      Patrze za okno, a tam szaro i leje, hurra!
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie JouJou, Skiela, Natkaa 12.02.07, 00:39
      JouJou, Skiela, Natkaa, przykro mi ze macie taki odczucia co do forum. Moze po
      prostu to co sie dzieje rozmija sie z Waszym oczekiwaniami? W takim razie macie
      dwie opcje: zmienic to forum swoimi wpisami lub znalezc takie na ktorym sie
      lepiej czujecie.
      Jojou, mam nadzieje, ze wrocisz.

      Forum jak to forum - czesc ludzi sie zna osobiscie, niektorzy tylko wirtualnie,
      jedni lubia dyskutowac a nawet sie klocic, inni blogowac. Osobiscie pisze sobie
      a Muzom, bardziej skladam sprawozdania niz dyskutuje, ale nie wymagam
      odpisywania na moje - niewatpliwie bezcenne :o) - posty. Moze mam objawy
      przemeczenia forumami, bo pisuje na GW od ponad 5 lat, wiec zylka dyskusyjna
      troche mi przygasla. Ale lubie tu przychodzic, to jak napic sie porannej
      herbaty wysluchujac ploteczek oraz opowiesci o zyciu, takim, jakie jest dla
      niektorych z nas.

      Pozdrawiam wszystkich piszacych i czytajacych
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • skiela1 Re: JouJou, Skiela, Natkaa 12.02.07, 01:42
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        W takim razie macie
        >
        > dwie opcje: zmienic to forum swoimi wpisami lub znalezc takie na ktorym sie
        > lepiej czujecie.

        Przeciez joujou napisala,ze rozmawia sama ze sobauncertain

        Innymi slowy piszesz:
        jak wam sie nie podoba to zmykajcie stad.

        I bez takich rad zmykaja.
        • luiza-w-ogrodzie Re: JouJou, Skiela, Natkaa 12.02.07, 02:22
          skiela1 napisała:

          > luiza-w-ogrodzie napisała:
          >
          > W takim razie macie
          > >
          > > dwie opcje: zmienic to forum swoimi wpisami lub znalezc takie na ktorym s
          > ie
          > > lepiej czujecie.
          >
          > Przeciez joujou napisala,ze rozmawia sama ze sobauncertain

          Napisala tak, ale o co dokladnie chodzi? Nikt jej nie odpowiada? Za malo
          odpowiadaja? Ma uczucie, ze nie dostaje odpowiedzi na wazne dla niej posty? Nie
          wiem, moze Joujou cos blizej napisze. Kazdy z nas spodziewa sie czegos innego
          po forum. Ja np mam male wymagania co do odpowiedzi, tym bardziej, ze pisze z
          innej strefy czasowej. Ktos odpowie - fajnie, pogadajmy, nikt nie odpowie -
          widac nie zainteresowali sie albo mieli cos innego do roboty i nie ma sie o co
          obrazac. Gdy wchodze na nowe forum zajmuje mi troche czasu i pisania zanim
          poznam forumowiczow a oni mnie i albo sie zasymiluje, albo nie. Kazdy
          przechodzi przez to samo.

          > Innymi slowy piszesz:
          > jak wam sie nie podoba to zmykajcie stad.

          Skiela, wyrazasz to agresywnie - i po co? Napisalam, ze fora jak ludzie maja
          swoja indywidualnosc, i jesli komus nie pasuje to moze albo zmienic forum
          swoimi wpisami, albo przeniesc sie na inne. Sama tak robie i robia inni
          forumowicze, nie widze trzeciego wyjscia. Masz inna propozycje, co robic w
          takiej sytuacji?

          > I bez takich rad zmykaja.

          A to juz wybor ludzi, ktorym sie forum nie podoba. Mozna pisac i zmieniac,
          mozna machnac reka i znalezc sobie cos lepiej odpowiadajacego zainteresowaniom.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Poniedziałek 12.02.07, 06:59
            W pierwszych słowach mojego postu życzę Wam udanego tygodnia. W drugich zgadzam
            się z Luizą, dla mnie to forum też jest jak kawa poranna i herbata popołudniowa
            i czuję się tu na tyle swojsko i pewnie że brak reakcji nie niepokoi mnie. Co
            innego na początku. Wtedy z pałającym licem i drżeniem serca sprawdzałam czy
            ktoś był łaskaw skomentować jakiś tam mój wpis. Skielu, w Salonach piszę od
            półtora roku, praktycznie bez jakiegokolwiek oddźwięku i w niczym mi to nie
            wadzi. Ale mi szkoda że Jou sobie poszła i już.
            Wczoraj naszło mnie na śledzie i dziś chyba jestem w biedzie. Nie żeby mi
            śledziona, wątroba czy żołądek zaprotestowały, ale powiedzmy że się czuję nieco
            jak śledziennik. Cała sie z nich składam. Zdaje się że dzisiaj będę płukać się
            od środka mineralną pod tytułem Arctic. Dziecinka wraca do szkolnego kierata,
            ja mamhuk roboty, ale jej powrót nastawił mnie pozytywnie do świata. I tylko mi
            tak pierońsko brak synka Środkowego. Bank, ZUS,robota, Krowisia, praniowanie
            (pranie + prasowanie). No to do dziełasmile)
            • oktoberka Re: Poniedziałkowy protest 12.02.07, 09:02
              No nie, zaglądam poniedziałkowo na forum ryzykując podejrzenie przez innego
              Zwierzęcia Etatowego, że nie zabieram się z przejęciem do pracy po weekendowym
              odpoczynku oraz odkładając na ”na potem” zapoznanie się z materiałami, który
              przyszły w piątek wieczorem (a jak!wink), a tu BACH! obuchem w łeb !
              Joujou, no co ty?...No co ty, kobito, wyprawiasz..? Wracaj mi tu natychmiast!
              Kogo ja zassę w chwili potrzeby w celu pobrania życiowej energii?? No?
              Zrób sobie wakacje, proszę bardzo, wakacje są potrzebne i relaksujące. Po dwóch
              dniach relaksu zaczynamy się nudzić, ale w końcu dwa dni to też coś. Możesz
              wziąć więcej, bardzo proszę. Nie jestem taka jak ci okrutni szefowie, podpiszę
              ci wniosek urlopowy nawet na dłużej. Ale podania o zwolnienie NIE PRZYJMUJĘ!
              Trzy razy nie i nie razy trzy.
              Nie zgadzam się.
              O.
              • oktoberka Re: Poniedziałkowa opowieść na początek dnia;-) 12.02.07, 09:22
                W piątek nastrój magiczny trwał we mnie do wieczora, za to w sobotę rozsypałam
                się całkowicie. Gdyby w domu były żyletki mogłabym ich użyć w celu zakończenia
                marnego żywota jaki został mi darowany na tym padole łez. Noże w kuchni
                zostawiłam w spokoju gdyż nie mogłam sobie wyobrazić jak to jest rzucić się na
                nóż (zakładam, że musiałabym się rzucić bo pewno siły duchowej by mi zabrakło
                żeby sobie go wbić). W dodatku wyobrażacie sobie taki koniec: „Rzuciła się na
                nóż”..? Jakoś głupio i bez stosownej powagi.
                No ale wciąż jestem jak widać; i choć walczyłam rano z opornym swetrem, który
                właził wciąż na mnie od lewej strony a jak go już umęczona ściągałam (wąskie
                rękawy), okazywało się że jednak był dobrą stroną założony. I tak trzy razy. W
                jaskrawym świetle etatowego poranka sprawdziłam, że jest prawidłowo wzuty.
                Victoria!
                Ale żeby nie było: nie wdając się w szczegóły powiem, że właśnie stwierdziłam,
                że hm…tzw. reformy mam nie na tą stronę założone, co powszechnie przyjęte…
                Czy to jakaś wróżba na dziś? Na cały tydzień..?
                Mam nadzieję, że po przeczytaniu nie rzucicie się do sklepu żeby zakupić i
                przesłać mi zapas żyletek..
                na wszelki wypadekwink))
                Pozdrawiam wszystkich w miarę normalnych i tych na skraju wink
                O.
                • poor_kitty Re: Poniedziałkowa opowieść na początek dnia;-) 12.02.07, 09:33
                  Droga Oktoberko,
                  zalozenie odzienia "na opak" ( cokolwiek rozumiec przez owo "na opak")
                  w moich stronach "wrozy", ze sie komus spodobaszwink albo.... naduzyjesz
                  wysokoprocentowych alkoholi. Zreszta moga byc niskoprocentowe, jedynie
                  skutek jest wazny, czyli: licz drinki, kieliszki, albo zazyj K2, czy
                  jak sie ten specyfik nazywa.
                  W kwestii "rzuczania sie" na cokolwiek, rzuc sie na ten przyklad ...w ramionawink
                  Nie imputuje rzucania sie w wir pracy, bo to bardzo jest meczacewink
                • dado11 Re: Poniedziałkowa opowieść na początek dnia;-) 12.02.07, 20:42
                  Cześć Oktoberkosmile porzuć myśli o żyletkach, "Pol-silver" już dawno splajtował...
                  Rzucanie się na nóż nawet w japońskich smutnych opowieściach troszku guuupio wygląda...
                  Jak twoja połowa się miewa? Miałaś dać znać, czy wszystko w porządku!
                  Miło, że zaglądasz, a reformami to się też nie martw, władza wie lepiej!
                  Pozdr. D.
            • jutka1 Re: Poniedziałek 12.02.07, 09:52
              Dziendobrybardzo.

              Zaczyna sie tydzien jak na mnie okrutnie pracujacy. Spore zlecenie na
              biurku/monitorze, inne rzeczy tez w kalendarzu na ten tydzien. Najgorsze, ze juz
              mi zaplacono z gory, wiec czesc motywacji szybkiego skonczenia nie istnieje. big_grin
              Na szczescie mam w glowie naturalnego bzika na punkcie dotrzymywania terminow,
              wiec bedzie OK.

              "Awaria" pieca byla omamem - rano juz kaloryfery byly cieple. Nie znam sie na
              tym, i znac sie nie mam ochoty prawde mowiac, wiec przyjmuje, ze to plusowe
              temperatury na zewnatrz byly powodem nocnego lenistwa pieca.

              Milego poniedzialku smile
              • mammaja Re: Poniedziałek 12.02.07, 12:28
                Witam rowniez poniedzialkowo! Rzeczywiscie zyletki zniknely z pola widzenia,
                zastepione jakimis - tam - ostrzami co to idealnie wygladzja skore, trudno wiec
                byloby sie pociac, chociaz nozyki do ciecia papieru a ulamanywanymi ostrzami
                moglyby byc niezle smile)) mam nadzieje, ze nowy tydizen odgoni ponure mysli, jak
                pisal poeta - "Jas Malgosie swa odnajdzie, zagubiona klacz sie znajdzie..." -
                od rana mam urwanie glowy, nie sposob nawet pisac !
                Pozdrawiam wszystkie przedpiszczynie i czytajacych, nie omijajac absolutnie
                nikogo!!!!
                • lablafox Re: Poniedziałek 12.02.07, 12:53
                  W niedzielę śniezyca , w nocy lał deszcz , rano szklanka, teraz odwilż.
                  Juz południe ,a ja powolnie gmeram się między obowiązkami domowymi , a pracą i
                  kompem, co chwile robiąc przerwę na obserwacje ptaków.
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek, lato powoli wraca 12.02.07, 23:25
      W nocy jeszcze padalo, rano jeszcze mzylo, ale po poludniu ma sie przejasnic i
      zapowiadane sa tylko przelotne deszcze. Od pojutrza ma byc okolo 30 stopni.
      Takie cieplo po obfitych deszczach moze oznaczac tylko jedno: inwazje chwastow,
      ratuj sie kto moze! Dzis po pracy znikne w czelusciach ogrodu z zamiarem
      przekopania najwiekszego tarasu i pielenia reszty. Na szczescie beda wspaniale
      rosly rowniez rosliny, ktore posadzilam.

      Pojde w czasie lunchu do szkolki roslin i znowu popelnie zamach na portfel.
      Skonczy sie pewnie na Banksia Coccinea i kilku miniaturowych banksiach. Z drugiej
      strony, Coccinea jest wrazliwa na wilgoc i odradza sie sadzenie jej w Sydney,
      ktore mam gliniaste gleby i bardzo wilgotne powietrze latem. Kurde, chyba pojde
      kupic dwie torby piasku, posadze te pieknote w przewiewnym miejscu i bede
      trzymac kciuki. Moze jeszcze kupie blekitna Dampiere do
      niebieskiego kacika przy ceglanym tarasie. I przesadze w poblize blekitne
      agapanty. I namowie Buszmena do wykopania wielkiej strelicji. Ach, zapomnialam,
      Buszmen dzisiaj bedzie zakladal polki do szafy. I jeszcze umowilam sie ze
      specem od kominkow, zeby przyszedl i zobaczyl co sie u nas da zrobic.

      Wiecie co, chyba skupie sie na pracy, bo jak pomysle o wolnym popoludniu w
      domu, to juz mam drgawki z przepracowania.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 09:42
        Wczoraj bylo u nas 8C, w nocy prawie 6C. Dzis powtorka z rozrywki.
        Nic juz nie mowie i nie komentuje. Zima, wiosna, jesien - wszystko jedno.

        Dzis znowu praca, male wyjscie wieczorem.
        Dzien jak codzien.

        Milego wtorku smile
        • kruszynka415 Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 11:23
          Nijako,łatki sniegu gdzieniegdzie,zapowiadaja deszcz sad
          • mammaja Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 13:49
            nie wiem nawet jak na dworze, (poza tym ze szaro i chmurno) bo zakopalam sie w
            porzadkowaniu rozmitych skarbow i juz drugi dzien bohatersko segreguje, odkladam
            lub pale i wyrzucam. Co jakis czas takie katarzis jest niezbedne, ale juz sie
            zmeczykam tym wszystkim, a konca nie widac!
            • joujou Re: Wtorek, pora roku niezbyt jasna :-D 13.02.07, 23:10
              U nas dziś była na drogach prawdziwa tragedia.Padało i od
              razu marzło,tak więc zrobiła się prawdziwa szklanka.
              Stanęłam przed klatką i miałam prawdziwy dylemat czy lepiej
              od razu usiąść na tyłku i zjechać tak po tych kilku schodkach
              do samochodu,a może się doczołgać? W końcu udało mi się dotrzeć
              do trawnika i w śniegu powyżej kostek dobrnęłam jakoś do celu,
              dalej był jeszcze gorszy horror,ale jakoś szczęśliwie przeżyłam.
              Ktoś próbował jechać na rowerze-szaleniec potłukł się okrutnie.
              Drogowcy obudzili się bardzo póżno.
              W tym wszystkim jedno było dobre,bo wykorzystałam fakt,że buty
              mi przemokły i zaraz po pracy pojechałam kupić nowe smile


              W życiu piękne są tylko chwile...
              • dado11 Re: Wtorek, 13-ty... 14.02.07, 00:01
                Witaj powrócona na łono, Joujouwink Dziś trzynastka dała mi się we znaki: klient przysłal expresową
                robotę i na ponad 40 wzorów brakowało 11, i na razie nie ma... Błąd w systemie spowodował, że moja
                kasa spóźnia się już 2 tygodnie i na razie nie widać końca kłopotów, a współpracujące z nami firmy
                zaczynają się niecierpliwić. Nowe pomysły klienta na "usprawnienie" zamówień zmusiło mnie do
                przeglądania całego naszego archiwum, a i tak bez skutku. Jak się okazuje, niektóre CD po kilku latach
                siadły, no i mamy klops... Na dworzu mgła, popaduje sobie drobny deszczyk, jest mały plusik.
                Do jutra znów spod śniegu wychyną śmiecie i nie ogarnięte chaszczowiska...
                Jutro rano siłownia, potem przegląd u dohtora, a wieczorem kolacyjka z przyjaciółmi... może byćsmile))
                • mammaja Re: Wtorek, 13-ty... 14.02.07, 00:13
                  Hej, joujou - milo cie czytac. Ze sliskim nie ma zartow. Po zlamaniu kregoslupa
                  rok temu moj mzonek jeszcze ciagle ma bole i zmalal! Tak,ze lepiej czolgac sie niz
                  upadac. Nosa dzisiaj na dwor nie wystawilam (no nie - nos do ogrodu tak, ale
                  tylko tyle).
    • jutka1 Sroda 14.02.07, 09:28
      Za oknem listopad. Tyle, ze bez deszczu.

      Znow dzisiaj wyjezdzam, ale to juz ostatni raz do kwietnia/maja. No, moze
      przedostatni ;-D
      Ide sie pakowac. Milego dnia. smile
      • kruszynka415 Re: Sroda 14.02.07, 09:39
        Milej podrozy jutko.
        Rzeczywiscie jakis tkai bury,ponury ranek
        • fedorczyk4 Re: Sroda 14.02.07, 10:48
          No to beda od wrzesnia mundurki szkolne. Moja Dziecinka nie jest ani za, ani
          przeciw, jak mi wczoraj powiedziala. Musi razsadniejsza od mamusi, bo ja jestem
          przeciw. Niestety zle mi sie to kojarzy i jako pierwszy krok do poprawienia
          bezpieczenstwa i szkolnictwa tez w tym nie widze logiki. Ciekawe ile beda
          kosztowaly i jakie beda.
          • lablafox Re: Sroda 14.02.07, 11:44
            Wczoraj jazda do mojego magika kręgosłupowego - od rana mgła , po drodze
            pięknie , nawet słoneczko .
            W Największej Gemylarni Swiata , kupiłam 3 szklane wazoniki do hydroponcznej
            hodowli hiacyntów , za 4 zł i ramkę do zdjęc za 1zł i za 10 zł stojak wieszak
            na odziez- super .
            Do domu wracałam w strugach deszczu.
            Dziś szaro buro +6 , resztki śniegu .Odpoczywam , kręcąc się po domu i raz po
            raz coś wynajdując do roboty .Po południu przychodzi Mama .
            • joujou Re: Sroda 14.02.07, 16:19
              Dzieńdoberek smile Ostatnio pogoda płata nam figla,zwłaszcza
              rano-wczoraj gołoledż,dziś chlapa i mgła jak mleko.
              W niedzielę było bardzo mrożno i wietrznie.Postanowiłam
              jednak wymrozić w sobie wszelką zarazę i namówiłam przyjaciółkę
              na wyjazd za miasto, nad jezioro.Ubrałyśmy się cieplutko,nawet
              czapę przeprosiłam(podobnie jak Fed też mnie ona gryzie w łepetynę),koleżanka
              zabrała termos z herbatką(parzy bardzo smakowite, rozgrzewające) i w drogę smile
              Nałaziłyśmy się,ale była to wielka przyjemność.
              Dzieciaki miały kulig:
              img170.imageshack.us/img170/8968/p2110827oj3.jpg
              i ognisko z pieczoną kiełbaską i grochóweczką
              img170.imageshack.us/img170/1968/p2110820vx4.jpg
              Jezioro zaczęło zamarzać,ale lód był jeszcze bardzo cienki
              img112.imageshack.us/img112/5384/p2110852br3.jpg
              img66.imageshack.us/img66/4912/p2110859sm8.jpg
              Krzewy okryte śnieżnymi czapami:
              img235.imageshack.us/img235/228/p2110845pa8.jpg
              Zaciekawiło mnie też to drzewo-takie pasiaste
              img259.imageshack.us/img259/1993/p2110872na0.jpg
              img259.imageshack.us/img259/7426/p2110873db0.jpg
    • joujou Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 16:39
      Lx może wiesz co to za ptaki? Przyleciały na jezioro
      całym stadem,pierwszy raz je widziałam:
      img61.imageshack.us/img61/5155/p2110810tg5.jpg
      img78.imageshack.us/img78/2388/p2110814wm0.jpg
      img57.imageshack.us/img57/8138/p2110815ev0.jpg
      • dado11 Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 16:44
        pl.wikipedia.org/wiki/Łyska
        pozdrawiam i lecę dalejsmile))
        • joujou Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 17:43
          Dzięki Dado,jestem cieniutka w tym temacie smile
          • lablafox Re: Dzisiejki 213 - Pytanko do Lx 14.02.07, 18:56
            No i Dado mnie wyprzedziła , ale i ona jest ornitologiem -amatorem bardzo
            dobrym.Łyski to najczulsze matki.Wrzuce pare zdjęc , jutro wieczorem .Maleństwa
            sa strasznie brzydkie , a łyski wyglądaja bardzo śmiesznie - bo jakby czarne
            kury chodzace po wodzie.
            • verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 19:26
              Jou,obejrzalam zdjecia razem z mezem,patrzyl rozmarzonym wzrokiem i wzdychal,
              jakbym chcial przejechac sie takimi saniami. Biedak,u siebie nie ma takiej
              zimysmile))
              Holandia zasnuta nisko wiszacymi chmurzyskami,leje non stop caly dzien. I jutro
              tak bedzie i pojutrze. Chyba zaczne wyc z tesknoty za sloncem.

              Jou,moglabys wyjasnic mi zasady dzialania tej stronki na ktora wrzuca sie
              zdjecia. Wiedzialam ale zapomnialam. Najlepiej przez poczte.
              • joujou Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:21
                Bardzo się cieszę,że zdjęcia Wam się podobały.Już tak mam
                ostatnio,że niemal wszędzie zabieram aparat,a potem chętnie
                dzielę się z Wami moimi wrażeniami(przy okazji ciągle ćwiczę wink
                Verbenko list już poszedł-mam nadzieję,że pomogłam.
                Lx,łyski też mi się wydawały śmieszne-podobno nie są żadną rzadkością,ale
                jakoś nigdy wcześniej ich nie widziałam-wiele osób zastanawiało się co to
                za dziwne ptaki smileBędę czekała na Twoje fotki.
                Chciałam jeszcze wszystkich pozdrowić wieczornie,a Jutce życzyć przyjemnej
                podróży i fajnych spotkań.


                W życiu piękne są tylko chwile...
                • verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:28
                  img126.imageshack.us/img126/2406/lifesaversmvm2.jpg
                  Chyba sie udalo,Jousmile))
                  Troche slonecznej Australii
                  • verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:31
                    img525.imageshack.us/img525/735/slonce5smzx9.jpg
                    Jeszcze jedno, ale to latwesmile)
                    • joujou Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:37
                      Co się miało nie udać smile) Zdjęcia cudne-od razu cieplej na duszy.

                      Bystra teraz nie palisz więc szybciutko nazbierasz na aparat smile
                      • verbena1 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:42
                        Zdjecia zrobila corka,namietna fotografka,mam ich cale stosy (w komputerze).
                        Bede wklejala w pochmurne dni dla poprawienia nastroju.
                        Dzieki Jousmile)
                        • mammaja Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 23:13
                          Zrobilam sobie szlaban na internet, bo jutro mamy walne zebranie i musze
                          sprawozdawac, do tego popoludniu fryzjer, jednym slowem ledwo zyje, ale
                          obejrzalam wasze ciekawe zdjecia i koniecznie musze cos zrobic z aparatem
                          (najlepiej kupic nowy, radzi moja corka smile). Dobrze, ze rano wstaje bo dzisiejki
                          pewno zaraz sie przeleja smile
                    • monia.i Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 23:57
                      verbena1 napisała:

                      > img525.imageshack.us/img525/735/slonce5smzx9.jpg
                      > Jeszcze jedno, ale to latwesmile)
                      Toś mnie zgnębiła, Verbenko. Też słyszałam, że łatwe, próbowałam kiedyś - ale
                      mi nie wyszło sad
                      Jakaś mało kumata jestem.
                      • mammaja Re: Dzisiejki 213 15.02.07, 00:48
                        To ja przed pojsciem spac otworze nowe dzisiejki, a moze Luiza w nocy ( u niej
                        w dzien oczywiscie) machnie setny post!
                • bystra2000 Re: Dzisiejki 213 14.02.07, 22:30
                  A ja WAM nie wkleję żadnych fotek ,bo nie mam
                  aparatu sad a lubię fotografować smile))
                  • lablafox Re: Dzisiejki 213 15.02.07, 09:44
                    Luiza nie wpisała się w noct , to ja zamykam te setkę.Verbeno zacznij
                    przeganiac te chmurzyska , a w domu zapal jak najwiecej róznorodnego światła i
                    dodaj zapachów pomarańczy , geranium , lawendy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka