mammaja 17.03.07, 12:05 No i mamy zapowiadane ochlodzenie, dosc ponura i deszczowa aura, mialam jechac do brata, ale troche nie chce mi sie ruszac z domu, gdzie chyba napale w kominku i sladem Lx pograze sie w lekturze i rozmyslaniu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Deszczowa niedziela w plenerze 17.03.07, 12:58 Zerwalismy sie rano i pojechalismy na grzyby za Gory Blekitne, po drodze kupiwszy chleb z orzechami w piekarni w Blackheath. Pogoda byla piekna, bylo chlodno i pochmurnie, lekki wiatr. Przewietrzylam sie wsrod sosen i gardlo przestalo mnie bolec. W drodze powrotnej kupilismy karton jablek prosto od sadownika. Przywiozlam koszyk maslakow i pol koszyka rydzow, rydze zamrozilam, ladniejsze maslaki odlozylam do zjedzenia w czasie weekendu, czesc pokroilam do suszenia a reszte rozdalam znajomym. Juz jestem po porcji maslakow usmazonych z cebula i jajkami, rozplywaly sie w ustach. W domu pachnie jesienia: swiezymi jablkami i suszacymi sie grzybami. Wrocilismy do domu kolo trzeciej i zaczelo popadywac. Mimo nuzacego deszczyku po oczyszczeniu grzybow poszlam kopac do ogrodu, wyczyscilam pol tarasu, wsadzilam tam drzewko Albany Woollybush i przykrylam oczyszczona i nawieziona ziemie kartonami. Niech polezy, bedzie jak znalazl po powrocie, kiedy wpadne w szal sadzenia. Ublocilam sie okrutnie, czas kupic jakies piekne kalosze. Zbieram sie do spania, bo jutro trzeba wczesnie wstac na 75-lecie otwarcia Harbour Bridge i bedzie mozna przejsc piechota srodkiem mostu (caly dzien bedzie zamkniety dla ruchu kolowego). Wezmiemy z corka aparat i bedziemy isc i pstrykac. Wrocimy pewnie promem. A po powrocie bede sie pakowac na wyjazd i dalej pielic - musze tez przystrzyc maly bukszpanowy zywoplocik, ktory wsadzilam wczoraj. A propos pakowania, Moniu, zgadnij, co bedzie w butelkach ktore bede wiozla. Dla ulatwienia podaje ze Australii nie ma Lourdes :oP Dobranoc wszystkim Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Deszczowa niedziela w plenerze 17.03.07, 14:40 Luizo, Twoje ogrodnicze szaleństwa wpędzają mnie w poczucie własnej małościW wawce właśnie przestało padać i przejaśnia się letko. Wichrzysko się przydało i rozgoniło chmury. Zakończyłam działania na ten tydzień, prasowanie zrobię jutro. Nie mam nic do czytania Przed wczoraj skończyłam urocze czytadełko p.t. Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata. Przez trzy czwarte książki śmiałam się do łez, a ostatnią kwartę przpłakałam. Polecam psiarzom. Autorem jest John Grogan. Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Deszczowa niedziela w plenerze 17.03.07, 14:54 fedorczyk4 napisała: > (...) prasowanie zrobię jutro. Boga się nie boisz?! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Deszczowa niedziela w plenerze 17.03.07, 14:58 Jak byś Waćpan zgadł, w przeciwieństwie do toruńskich wypierdników, ja się z Nim przyjaźnię. On mnie wyraźnie lubi i przymyka oko na moje wyskoki prasowalnicze Odpowiedz Link
mammaja Re: Deszczowa niedziela w plenerze 17.03.07, 15:09 hej, Fed, tez czytałam! Urocza lektura, dla psiarzy obowiazkowa! Upieklam ciasto, napalilam w kominku, czekam teraz na mlodych panstwa z herbata, a potem oczyswiscie zostane z psami, trudno - nie pojada z trzema psami wielkosci cielakow z wizyta (Zwlaszcza ze na miejscu tez jest pare ) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Deszczowa niedziela w plenerze 17.03.07, 15:22 Tak cosik Cię podejżewałam że już czytałaśFama o tej książce rozniosła się echem po psiarzach. Ciasta zazdroszę. Ja prawie niepiekąca całkiem jestem Tylko jesienią robię tony placka śliwkowego Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedziela na moscie i w ogrodzie 18.03.07, 10:17 Pospieszylam sie przypisujac wczorajsze wydarzenia niedzieli :o) Otoz wczoraj byla sobota. Ale pogoda byla taka sama: szaro, cieplo i mzaco. Dzisiaj z corka wybralysmy sie przejsc przez moscie od North Sydney do przystani na Circular Quay (kolo Opery). Jak wszyscy dostalysmy gustowne czapeczki w limonkowym kolorze, tak ze mostem plynela rzeka zielonych lebkow (ciekawe, dlaczego wybrali zielen - moze dlatego, ze dzis dzien Sw Patryka, patrona Irlandii?). Widzialysmy parade stateczkow i jachtow, otwarta przez statek strazy pozarnej tryskajacy fontannami wody, i akrobatyczne dwuplatowce, i Zeppelina ciagnacego ogromna australijska flage, i policje konna i tysiace usmiechnietych ludzi. Zeszlysmy z mostu do przystani i wsiadlysmy na prom, ktory przeplywal pod mostem a Buszmen odebral nas z rzecznej przystani o kilka minut drogi od domu. W domu zjadlysmy grzybowy lunch, corka poszla robic lekcje a ja ruszylam do ogrodu. Wypielilam nastepny taras, nawiozlam go kompostem i przykrylam stara wykladzina. Jak sie to wszystko przegryzie pod przykryciem, wsadze tam gigantyczna lilie. Ustawilam i wypelnilam mieszanka kompostu dwie wielkie donice ustawione pod letnia kuchnia i wsadzilam do kazdej dwie mandeville: biala i karminowa. Beda sie piely po pomalowanych na zolto kratkach. Rozsadzilam tez sadzonki hardenbergii - australijskiej "wisterii". Mam nadzieje ze Buszmen bedzie pamietal o ich podlewaniu. Wpadlam w taki trans, ze przyszlam do domu z ogrodu dopiero przed siodma, pokasana przez komary i ublocona, tylko dlatego ze corka blagalnie sie zapytala przez okno pokoju komputerowego: "Mamo, ale bedzie dzisiaj obiad?". Spichcilam napredce gulasz z kurczaka z maslakami, i gestym sosem, zjedlismy go z kasza gryczana i surowka z marchwi i jablek. Przysiadlam na chwile do komputera, ale zrywam sie i lece spakowac bagaz podreczny na sobotni lot. Jutka, chcesz troche suszonych grzybow? :oP Pozdrawiam w cichej nadziei ze Wasz weekend byl nieco spokojniejszy Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela na moscie i w ogrodzie 18.03.07, 10:46 Luizo, chce troche suszonych grzybow spod Twej reki. )) Niedziela szara i deszczowa. Popoludnie spedze w pociagu, do domu dotre pewnie przed 22:00. Dlaczego nie ma normalnej szybkiej kolei miedzy Wroclawiem i Warszawa, kora by jechala po przekatnej, a nie - bez sensu - przez Poznan? (pytanie retoryczne ) Pozdrawiam i milej niedzieli. Odpowiedz Link
verbena1 Niedziela z adrenalina 18.03.07, 11:17 Uff,wrocilam przed chwila z kolejnej jazdy. Ciezko bylo,deszcz,migajace przed oczami wycieraczki ale na szczescie prawie pusto na drodze. Podobno robie postepy) Z biegami jeszcze nie tak jak powinno,dostaje ciagle reprymendy ale i pochwaly. Przyjechalam samodzielnie pod dom (tzn.maz obok). Musze chwilke odsapnac i ochlonac. Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela z adrenalina 18.03.07, 12:11 verbena1 napisała: > Uff,wrocilam przed chwila z kolejnej jazdy. Ciezko bylo,deszcz,migajace przed > oczami wycieraczki ale na szczescie prawie pusto na drodze. > Podobno robie postepy) Z biegami jeszcze nie tak jak powinno,dostaje ciagle > reprymendy ale i pochwaly. > Przyjechalam samodzielnie pod dom (tzn.maz obok). > Musze chwilke odsapnac i ochlonac. Brawo , brawo , bravisimmo verbenko , cwicz i nie bój sie , pamietaj ,ze zawsze siedze na twym ramieniu i mówię , spokojnie , jest ok , dasz rade. Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Niedziela z adrenalina 18.03.07, 12:14 lablafox napisała: > siedze na twym ramieniu (...) Ile ważysz? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela z adrenalina 18.03.07, 12:20 Verbeno, z kazdym kolejnym razem bedzie mniej adrenaliny, zobaczysz. Za miesiac bedziesz smigac jak ta lala. )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Verbeno, byle do przodu! 18.03.07, 23:55 Verbeno, byle do przodu! Pamietam, jak po kilkuletniej przerwie w prowadzeniu automatica przesiadlam sie na grata z reczna dzwignia biegow. Trzy razy przejechalam sie ze znajomymi, a potem ruszylam do pracy, z dusza na ramieniu i adrenalina we wszystkich innych miejscach. Trzymam kciuki - na pweno juz jest lepiej niz bylo, kiedy zaczynalas, prawda? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela na moscie i w ogrodzie 18.03.07, 12:10 jutka1 napisała: > Luizo, chce troche suszonych grzybow spod Twej reki. )) > > Niedziela szara i deszczowa. Popoludnie spedze w pociagu, do domu dotre pewnie > przed 22:00. Dlaczego nie ma normalnej szybkiej kolei miedzy Wroclawiem i > Warszawa, kora by jechala po przekatnej, a nie - bez sensu - przez Poznan? > (pytanie retoryczne ) > > Pozdrawiam i milej niedzieli. > Jutencjo - przez Poznań - zawsze z sensem!!!! Chcesz - doniose ci kanapki i kawusie. Odpowiedz Link
lablafox Niedziela szara , spokojna mimo ,ze mokra 18.03.07, 12:13 Siedzimy w domu , słuchamy utworów na fletnie pana , Dobrze nam .Cisza spokój .Nikt jeszcze nie dzwonił i nie wzywał , Oby tak do wieczora było.Za oknem szaro .Pada. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela na moscie i w ogrodzie 18.03.07, 12:19 lablafox napisała: > Jutencjo - przez Poznań - zawsze z sensem!!!! > Chcesz - doniose ci kanapki i kawusie. ********* Niezrecznie sie wyrazilam )) Czas podrozy "po przekatnej" bylby krotszy o jakies 1.5 godziny. Bo Poznan lubie Dziekuje za dobre slowo, Lx. )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela na moscie i w ogrodzie 18.03.07, 23:40 jutka1 napisała: > Luizo, chce troche suszonych grzybow spod Twej reki. )) OK, przywioze suszone maslaki i rydze. > Niedziela szara i deszczowa. Popoludnie spedze w pociagu, do domu dotre pewnie > przed 22:00. Dlaczego nie ma normalnej szybkiej kolei miedzy Wroclawiem i > Warszawa, kora by jechala po przekatnej, a nie - bez sensu - przez Poznan? Jak to bez sensu? Poznan to najpiekniejsze i najlepiej rozwijajace sie miasto Polski - wszystkie drogi od niepamietnych czasow prowadza do Poznania, wlacznie ze szklakiem bursztynowym :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 18.03.07, 12:33 Verbeno, przyjedź do mnie. Jestem naprawdę dobrym nauczycielem jadzy. Serio. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 18.03.07, 14:29 Mojego wnuczęcia dzisiaj są urodziurodzinki. Drugie. Jedziemy na tort. Prezenty kupione Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 18.03.07, 15:52 Od rana do 14 tej posiedzenie zarzadu UTW - nie mamy kiedy sie spotkac spokojnie, pozostala niedziela. Potem galopem obiad i wreszcie chwilka odpoczynku. Jednym slowem niedziela konstruktywna Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 18.03.07, 16:43 Zbychu,czego jestes nauczycielem - jadzy? Nie obrazasz mnie czasami)))) Kazdy mowi ,ze jest dobrym nauczycielem,najczesciej ci ,ktorzy placa najwiecej mandatow. Znam takiego Fedorczyku, usciskaj swoje wnucze ode mnie. Niech mu sie wiedzie)) Mammajko,przyhamuj dziewczyno,za moment wiosna,kiedy bedziesz miala czas na podziwianie przyrody? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 00:26 Poniedzialek wstal szary i wilgotny, ale wiatr sie smienil i wieje z polnocnego wschodu, czyli od rownika. bedzie prawie 30 stopni i parno, fuj. Wczoraj sie nie spakowalam, bo po obiedzie rzucilam sie w wir porzadkowania kuchni a potem rozlozylam sie na sofie z ksiazka i kieliszkiem shiraza no i z pakowania nici. Ale przynajmniej wyguglowalam wczoraj wymagania lotniska w Heathrow co do bagazu podrecznego i wychodzi na to, ze do kabiny moge wziac tylko stewardeske z upchnietym w niej laptopem. Grr. Mam dzisiaj duzo pracy, to dobrze, dzien szybciej zleci. Zadzwonie do linii lotniczych i sprawdze, czy mam wegetarianskie jedzenie i czy dostalysmy siedzenie przy oknie. Jak widzicie, jestem na wylocie :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 00:33 Luizo, fajnie masz. Kiedy to ostatnio tak czekalam na jakis wyjazd/ Oj. Dawno i nieprawda, i nie doszedl do skutku z przyczyn tzw. obiektywnych, i do skutku nie dojdzie. Taki lajf. Poniedzialkowo nad-rannie: wieje okropnie, pada, jest zimno. Nie mam pojecia, co jutroi/dzis przyniesie, okaze sie jutro rano. Do 1 kwietnia jestem nieco wyjeta z planowania wlasnego czasu. Dobranoc )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 01:40 jutka1 napisała: > Luizo, fajnie masz. Kiedy to ostatnio tak czekalam na jakis wyjazd/ Oj. Dawno i nieprawda, i nie doszedl do skutku z przyczyn tzw. obiektywnych, i do skutku nie dojdzie. Taki lajf. Tej, ale nie mowisz o wyjezdzie na antypody, ze nie dojdzie do skutku? Bo kominek prawie zainstalowany a mysmy sie juz wzieli za przerabianie werandy na pokoj goscinny. Jak nie przyjedziesz, to co? Wywalone pieniadze! > Poniedzialkowo nad-rannie: wieje okropnie, pada, jest zimno. U nas od trzech dni szaro i pada, ale nie powiedzialabym ze jest zimno. Wczoraj na moscie byly tlumy Zakwitly tibouchiny, wydaje mi sie ze wczesniej niz normalnie. A po deszczach wszystkie drzewa i krzewy puscily nowe galazki i wygladaja jakby byla wiosna a nie jesien. > Nie mam pojecia, co jutroi/dzis przyniesie, okaze sie jutro rano. Do 1 kwietnia jestem nieco wyjeta z planowania wlasnego czasu. Moze przyjechac i Tobie pozamiatac, ugotowac obiadek i wyprowadzic Daisy na spacer? :oPPP Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 08:32 Luizo, antypody sa ciagle w planach na koniec roku. Pisalam o nadchodzacych wiosenno-letnich wydatkach. Dzieki za propozycje - ale mam nadzieje, ze jak juz dotrzesz, to bede wolniejszym czlowiekiem i nie bedziesz musiala sie tym zajmowac. Przestalo padac, wiatr zelzal. Popijajac pierwsza kawe usiluje ulozyc plan dnia. Troche to skomplikowane. Milego poniedzialku. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 08:45 Aura nie nastraja optymistycznie ale życzę wszystkim pogody ducha i słońca na twarzy miłego dnia Odpowiedz Link
oktoberka Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 09:38 Przede wszystkim to zimny! Witajcie, Joujou chyba intensywnie o mnie myślała,bo od piątku kręcę się niespokojnie i myślę,że to tak nieładnie się nie odzywać (to o mnie oczywiście). Wszystko z braku czasu oczywiście i w związku z tym i sił;nie ułatwia sprawy fakt,że za plecami mam czujne oczy koleżanki) Pisałam Wam,że u mnie się wyjaśniło.Tzn. mam pracę, mam w zasadzie te same pieniądze,ale życie mi dało kolejno prztyczka w nos i nie dało spokojnie z boku posiedzieć czyli innymi słowy pożyć jak człowiek. Ponieważ "wymagania finansowe" były kością niezgody pomiędzy mną a pracodawcą, trochę trwał ten okres przejściowy.No i w końcu dostałam propozycję nie do odrzucenia - warunki finansowe zostaną przyjęte, ale na stanowisku menadżerskim. (jak to czytam, brzmi jakbym była jednym z dyrektorów bardzo prestizowej firmy,a to z goła śmiszne sprawy; części nie mogę pisać ze względu na konieczność anonimowości) No i mam - praca od rana do wieczora w tempie nie pozwalającym na wykonanie jednego telefonu towarzyskiego, a co dopiero forum! Mżonek w domu dochodzi do siebie i potrwa to jeszcze trochę. Z pracą u niego będzie krucho, więc tym bardziej ja zostaję na placu boju. Nie mieć pracy - okropne, mieć pracę wyzyskującą - okropne;jakoś nie mogę trafić w złoty środek W dodatku nie należę - co z wiekiem się nasila - do osób kipiących nieustającą energią i zwyczajnie padam na koniec tygodnia.W weekend usiłuję dojść do siebie.Z lepszym lub gorszym skutkiem Jestem więc zajęta i nie mam czasu myśleć; i dobrze bo jak zaczynam myśleć, myślę że nie na tym powinno życie polegać, tylko co z tego? Nie jestem jedną z tych trzech osób co to od wczoraj mogą mówić "- A to mi Lotto!")) Nie wiem co u Was, bo nie czytałam ostatnio, ale spróbuję dziś nadrobić - może mi się uda Pozdrawiam wszystkich naprawdę ciepło -wciąż walcząca i tzrymająca za Was też kciuki O. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 10:23 Oktoberko, serdecznie cie zasilam dobra energia! Praca rzecz wazna, o zloty srodek trudno, ale najwazniejsze, ze mzonek wraca do zdrowia, ty ciagniesz kierat i moze z czasem bedzie i czas na wyluzowanie Slonecznie chociaz chlodno, przynajmniej slonce przeswituje przez chmury i zasila mnie energia na nadchodzacy trudny tydzien. Milego tygodnia dla wszystkich ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 10:38 Mammajko, za Twój trudny tydzień i za mój trudny tydzień ściskam kcciuki> Oktoberko, trzym się. I cała reszto też. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 10:44 Rowniez trzymam kciuki. Dobrze Cie widziec, Oktoberko. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 12:23 Octoberko, to miło że zajrzałaś na forum. Z pracą jak z pracą bywa często na przemian, ale dobrze że małzonek wraca do zdrowia. U nas zimno, ale grunt że już nie pada. Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 17:14 Witam wszystkich,a szczególnie powróconą Oktoberkę,za którą bardzo się stęskniłam.Pogoda teraz się trochę poprawiła,umęczona jestem dziś bardzo i łeb mnie od rana boli strasznie,a właściwie bolał,bo tabletki nie pomogły,a mały drinio chyba podziałał zbawiennie. Wiem,że dość niezwykła pora na napoje wyskokowe,ale trzeba było symbolicznie uczcić nowego kierowcę w rodzinie,czyli moją szwagierkę.Co to się wyrabia?- wszyscy pchają się za kierownicę.Dziewczę zdało za drugim razem i przylecieli całą zgrają się pochwalić i nieco odetchnąć po emocjach,a przy tym podziękować mojemu mżonkowi za to,że przy niej dzisiaj był-on ma taką niezwykłą rolę-robi za anioła stróża dla wszystkich zdających w rodzinie,po prostu ma z nimi być,bo daje im spokój i przynosi szczęście hehe... W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 18:13 Siedze , bo we łbie mi sie kręci jak po kikju jaoujowych driniach ,a trzexwa jestem do bólu.Dzien pogodny ,ale zimny.Od rana intensywny bardzo .Po południu nieoczekiwany czas wolny , bo WO wczesniej dziś z pracy wrócił i nie trzeba było jechac do Kasi.Dobrze to i źle ,ale przy WO to zadna praca z dzieckiem. Poszliśmy wiec na spacerek.Moze przetleniona jestem? Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 18:14 Zapomniałam napisac ,że witam zagonioną Oktoberkę- miej nadzieję,że wszystko sie uładzi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 18:15 Zatrucie tlenem to straszna rzecz! )) Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek nadal szary i wilgotny 19.03.07, 18:27 jutka1 napisała: > Zatrucie tlenem to straszna rzecz! )) Świnta prawda,jak się truć,to czymś co choć na chwilę poprawi nastrój,a potem czym się strułeś tym się lecz Właśnie wynalazłam najlepszy lek na ból głowy...i po co ja się tymi prochami zatruwałam??? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek zasnuty mgla 19.03.07, 23:27 Rano wstalam, a za oknem mleczna mgla! Wyglada to jak jesien, ale to tylko skutek wilgotnych wiatrow od rownika i oceanu, bo temperatura ma byc letnia - 30 stopni dzis i jutro. Troche poryje w ogrodzie po powrocie z biura - pewnie bede znowu pokasana przez komary, ale co tam. Widzialam wczoraj taaaakie piekne krzewy i drzewa, ktore chcialabym posadzic, pewnie po powrocie z Polski polece najpierw do ogrodu a potem do sklepu ogrodniczego :o) Place ostatnie rachunki, zerkam na strony internetowe w Polsce (szczegolnie torebkowe strony Oktoberki!), sortuje zdjecia, odkladam na stos co mam spakowac - jednym slowem, przygotowania do wyjazdu trwaja. Lece teraz popracowac, a Wam zycze spokojnego wieczoru i wtorku bez nadmiaru pracy. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek zasnuty mgla 20.03.07, 00:41 Fajno masz, Luizo, takie przygotowania to tez przyjemnośc Zawiozlam dzisiaj pod wieczor mzonka do lekarza, sama zalatwilam "w miedzyczasie" super wazna sprawe. Dalam swoja od lat lezaca odlogiem gitare do malej naprawy i wymiany strun (jakas mlodziez zalozyla bez sensu matalowe struny do klasycznej, hiszpanskiej gitary!). No i wiem co bede robic wieczorami))) Wszystko przez to kolko spiewacze, ech.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek zasnuty mgla 20.03.07, 02:12 Mammaju, tos Ty muzyczna kobieta! Pianino, gitara - na czym jeszcze umiesz grac? Bardzo zazdroszcze muzycznych umiejetnosci, ja jestem w tym calkowita noga, cos tam pogrywalam na harmonijce ustnej u szczytu swoich muzycznych mozliwosci.... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek zimowy :-( 20.03.07, 08:11 Sypie snieg. Wielkie platki. Zaden tam deszcz ze sniegiem - snieg. Hmmm. Biedne rosliny... Znow dzis mam sporo ganiania po bankach i roznych innych instytucjach. Nie lubie, ale trzeba. Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek zimowy :-( 20.03.07, 08:25 U nas pada deszcz. Mam te same plany co Jutka. Bystra jak Ci wyszły pierogi? Coś czuję sie dzisiaj na wstecznym biegu i wróciłabym najchętniej pod kołdrę. Wprawdzie masz Zbychu, że ranek bez kaca to prawie jak wskszeszenie Łazarza, ale mimo to brak mi energii, chyba strzelę sobie drugiego szatana Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Jakie to fantastyczne uczucie.... 20.03.07, 07:20 Wstać rano bez kaca. Dzień dobry. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Jakie to fantastyczne uczucie.... 20.03.07, 07:37 Nawieziono mi wiejskiego twarogu i w związku z tym jestem zmuszona do zrobienia pierogów ; ruskich i twarozkiem na słodko .Właśnie wstawiłam ziemniaczki . Do 13-tej powinnam się wyrobić miłego dnia życzę Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Jakie to fantastyczne uczucie.... 20.03.07, 07:46 bystra2000 napisała: (...) Rozumiem, że przed wstawieniem ziemniaczków wystawiłaś rogi. Nie przeziębiłaś ich sobie? Czy może masz specnarożniki? Odpowiedz Link
verbena1 Mrozny poranek 20.03.07, 08:32 Szron na trawie ale slonce juz zaczyna przygrzewac. Zakladam nauszniki,zimowe rekawice i ruszam mym jednosladem w swiat. Mam nadzieje ,ze sciezki rowerowe sa posypane piaskiem i nie wyloze sie gdzies na zakrecie. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Mrozny poranek 20.03.07, 09:47 Poranna kawa to jednak moj rytual codzienny. Pogoda obrzydliwa, rano padal snieg,ale wtedy jeszcze spalam. Teraz dosc ponuro. Radosc zycia trzeba czerpac z jakichs starych zapasow, bo aura jej nie przyniesie Ale moze bede miala pozytywne rozmowy. Zycze milego dnia tym na jednosladzie, na dwusladach i na piechotke Odpowiedz Link
tusku Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 11:42 Ja w kanale pod starą fabryką mam upał tylko muszę pilnować wentylację. Odpowiedz Link
kruszynka415 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 12:42 Pochmurno,smutno jakos.. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:03 Hurra, wreszcie uporalam sie z zeznaniami podatkowymi! Do tej pory zlecalam ta robote konsultantom podatkowym ,ktorzy lupili mnie okrutnie. Teraz znajoma polecila mi bystra kobitke ,ktora w ramach hobby pomaga ludziom wypelnic (teraz juz przez komputer czyli wystukac) zeznania podatkowe. Ciezar spadl mi z piersi,termin - do konca marca,ledwo zdazylam. Teraz na te okolicznosc zrobie sobie drinka,ot co)) Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:10 verbena1 napisała: > Hurra, wreszcie uporalam sie z zeznaniami podatkowymi! Ja to ciągle odkładam. Najbardziej nie znoszę wyiągania tych kwitów z ubezpieczeń, tego grzebania po szufladach. Samo zestawienie to pestka. Są do tego prościutkie programy komputerowe. Teraz narzekam. Ciekawe co bym powiedział prowadząc własną firmę. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:37 Pewnie to samo co mój mąż ktoremu firmę prowadzę. Ale to jest zupełnie niecenzuralne Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:40 fedorczyk4 napisała: > niecenzuralne Prowadzi agencję towarzyską czy tzw. "sex szopę"? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:45 Nie, wyzwierza się na mnie, bo robię bardzo źle to czego on nie robi, bo nie umie i ja też nie Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:48 fedorczyk4 napisała: > Nie, wyzwierza się na mnie, bo robię bardzo źle to czego on nie robi, bo nie > umie i ja też nie Przepraszam, ale mnie się wszystko kojarzy. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 22:56 Moje chlopisko panicznie boi sie papierow a ja dobra duszka zajelam sie i tym. Zbychu,nie masz pod reka kobity? Zlec jej wykonanie i juz. My durne, wszystko potrafimy)) Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 23:03 verbena1 napisała: > Zbychu,nie masz pod reka kobity? Zlec jej wykonanie i juz. Kobieta próbowała ostatnio włączyć komputer. Nie udało je się. Naciskała nie ten guzik. Fakt, że w moim składaku, przycisk "power" nie jest podłączony. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 20.03.07, 23:18 Od poczatku istnienia PIT ow wzielam to na siebie, najpierwa chodzilam do biura rachunkowego, ale rzeczywiscie obecne programy komp. sa bardzo proste, zwlaszcza ze niestety coraz mniej tych odliczen. Przyznam ze nawet to lubie. Odebralam gitare i tragedia. Paluszki wcale nie chodza, bola jak nie wiem, smutne efekty zaniedbania, a ja przeciez samouk i ogniskowy gitarowicz. Ale sie nie dam! Powolutku moze sie przypomni! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 21.03.07, 00:45 Wlasnie rozpoczela sie wiosna! Przynajmniej ta kalendarzowa Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Rownonoc jesienna 21.03.07, 01:34 Rownonoc, jest duszno, szaro, prawie 30 stopni i beda burze, jak wczorajszego wieczoru. Znaczy sie jesien idzie, tak? Dzisiaj spoznilam sie z wejsciem na Dzisiejki, bo ostatnio mam duzo do pogadania z Polska :o) I w ogole mam duzo. Wszystkiego. Szczegolnie chwastow do wyrwania. I rzeczy do pakowania. Wczoraj wracajac z pracy wpadlam na chwile do sklepu ogrodniczego. Oczywiscie nie wyszlam z pustymi rekami, wrecz przeciwnie: w objeciach mialam dwie glazurowane na blekitno doniczki i poltorametrowe drzewko kremowobialo kwitnacej grevilli odmiany zwanej poetycznie Moonlight. Popoludnie spedzilam czyszczac grzadke na posadzenie nowego nabytku (Buszmen usunal stamtad trzymetrowa dracene) i pielac nastepny taras. Przy okazji wsadzilam dwie malutkie sadzonki bukszpanu do wczoraj kupionych doniczek. Dzis jeszcze wypiele poltora pozostalych tarasow i przykryje gazetami, zeby za bardzo nie porosly w czasie mojej nieobecnosci i bedzie szlus. Oby tylko Buszmen czasem podlal nowe rosliny w czasie mojej nieobecnosci... Pozdrawiam tych, ktorzy jeszcze nie spia i ide polatac po forach Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lablafox Re: Rownonoc wiosenna 21.03.07, 08:17 Obfite opady śniegu przywitały wiosnę.Snieg padał cała noc i pokrył świat bielą. Teraz +3 stopnie ,więc wszystko sie topi ,ale nadal pada deszcz ze śniegiem. I to ma być pierwszy dzień WIOSNY? Luizo może jakiegos przypominaja mu zamontujesz , takie cós jak zegar z kukułką,ale zamiast kuku będzie wołało - "podlej".Oj może jednak "podlej ogród",żeby nie kojarzyło sie z podłym. Witam wiosennie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Rownonoc wiosenna 21.03.07, 11:05 LX, nie chodzi o podlewanie calego ogrodu (wlacznie z kielkujacymi chwastami), tylko tych roslin, ktore nowo wsadzilam. Tu trzeba wiecej pomyslunku, niz tylko podlewanie - trzeba odroznic rosliny wlasciwe od niewlasciwych :o) Chyba bede posylac mu emajle dla przypomnienia. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wiosna ! 21.03.07, 11:07 Ano wiosna. Na drzewach listki sie wykluwaja. Czy to bedzie mailo-dlewanie? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie mailo-dlewanie :oPPPp 21.03.07, 22:45 fedorczyk4 napisała: > Ano wiosna. Na drzewach listki sie wykluwaja. Czy to bedzie mailo-dlewanie? Fed, oby tylko Buszmen nie przekrecil instrukcji i nie poszedl odlac sie do ogrodu po otrzymaniu emajla :oPPP Odpowiedz Link
verbena1 Wiosna ! 21.03.07, 08:17 Luiza smeci o rownonocy jesiennej a przeciez to juz wiosna! Co prawda temperatura niezbyt wiosenna ale z dnia na dzien bedzie cieplej,jasniej,bardziej kolorowo. To mnie stawia na nogi i pozwala miec nadzieje na wiele milych wydarzen. Milego wiosennego dnia)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wiosna ! 21.03.07, 09:03 W ramach wiosny topnieje wczorajszy snieg. Tak jak Luiza, mam teraz deficyty wolnego czasu z powodu rozlicznych zajec i obowiazkow. Dzis tylko dzien troche wolniejszy, wiec wieczorem ide do przyjaciolki na wielokrotnie juz przekladana kolacje. Milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wiosna ! 21.03.07, 11:10 Verbeno, a gdzie ja smece na temat rownonocy jesiennej? Przy temperaturach takich jak obecnie prawie nie zauwazylam, ze juz jesien :o) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wiosna ! 21.03.07, 15:34 img341.imageshack.us/img341/3645/dscf0896kd7.jpg img49.imageshack.us/img49/1828/dscf0903dl1.jpg na potwierdzenie ,ze wiosna przyszla zrobione przed chwilka fotki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wiosna ! 21.03.07, 15:46 Tia, gdzie przyszła tam przyszła, nawet nie zadam sobie trudu wklejenia foty którą przed chwilą zrobiłam w parku. Można się od niej załamać i stracić wiarę w zjawisko zwane wiosną Odpowiedz Link
joujou Re: Wiosna ! 21.03.07, 16:11 Pięknie masz Verbeno w ogródku,aż się gęba uśmiechnęła. U nas szaro,ponuro i trochę popaduje deszcz,ale jest ciepło. Drzewa puszczają pąki,a już na najbliższy weekend zapowiadają poprawę pogody.Pozdrowionka! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wiosna ! 21.03.07, 17:16 Te zdjecia to dowod na przeklamanie rzeczywistosci Takie ladne sloneczko bylo u mnie tylko pol godziny,tyle aby zdazyc zrobic pare fotek. Teraz wszystko wrocilo do normy,deszcz i wiatr, ogladam kwiatki zza szyby W najblizszy weekend musi byc ladnie ,mam w planie wycieczke rowerowa polaczona z ogladaniem malutkich dopiero co urodzonych owieczek Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Srodowy wieczor 21.03.07, 11:16 Pod nogami mam wielka walize, w niej kilka butelek shiraza i spodnie, na nogach 17 babli od komarow po sesji pielenia a na biurku liste rzeczy do spakowania. Chyba poloze sie spac, bo strasznie mi sie nie chce pakowac. Dobranoc wszystkim Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodowy ranek 21.03.07, 11:23 Usiluje wyobrazic sobie, ze za tymi szaremi chmurami jest piekne slonce Narazie przynajmniej nie tak obrzydliwie zimno jak wczoraj i nie pada. Dzien poswiecam na prace w domu, porzadkowanie papierow, zainstalowanie programiku w kompie i tyle "drobiazgow" do zrobienia. Luizo, wszyscy sledzimy twoje przygotoania do odlotu! Moze na patyczkach zainstaluj plastikowe wstazeczki przy roslinach wymagajacych podlewania? Czekam tez z niecierpliwoscia na relacje powroconej Dado! Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Srodowy ranek 21.03.07, 11:37 I u nas zimno i mokro. Rano o 7,00 szron na szybach samochodowych widziałem. Ale przez poprzednie 3 dni w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach nawet nie wychodziłem na dwór. Tam dopiero pi.dziło. Ale po co wychodzić jeśli na miejscu jest cały akuapark,baseny, sauny, boiska,lodowiska, groty solne itp. Tygodnia by nie starczyło by wszędzie poszaleć. Nic dziwnego że poza firmowymi imprezami (jak moja) to więej tam rosjan niż polaków. Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Srodowy ranek 21.03.07, 11:50 bodzio49 napisał: > (...) więcej tam rosjan niż polaków. Jesteś pewien, że to Mikołajki a nie Egipt? Czy ten rzekomy szron to przypadkiem nie piasek pustyni? Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Srodowy ranek 21.03.07, 13:01 Szczerze mówiąc to były momenty że nie bardzo wiedziałem gdzie jestem ale Egipt odpada, za dużo wokół było wody. Odpowiedz Link
joujou Re: Srodowy ranek 21.03.07, 17:42 bodzio49 napisał: za dużo wokół było wody. Wody,czy może wódy? Masz jakieś ciekawe fotki? Verbeno,mam nadzieję też zobaczyć te owieczki-za Twoim pośrednictwem więc pogoda musi być piękna. W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 21.03.07, 18:55 Witam kochani, po dłuższej przerwie z trudem odrywam ręce od chusteczek i zasmarkanego nosa, w głowie mam skłębioną matową woalkę, dreszcze i gorączka trzącha mym zgnębionym ciałem((( taką sobie przywiozłam zarazę ze Słowacji. No i właściwie nie wiem dlaczego, bo pogoda była piękna, 6 dni lampy, nocą lekki mróz, a w dzień ok. 10 st. Warunki narciarskie były całkiem przyzwoite, choć może ciut za dużo śnieżyli, i góry lepkiego "cukru" trochę polowały na słabsze nogi. Po raz pierwszy jeździłam na pełnych "curvingach" (sorki, no i okazało się, że moje klasyczne nawyki niezupełnie pasują do tych nart, ale jeździło się super Jedzenie i zakwaterowanie, zgodnie z wieloletnią tradycją beznadziejne, choć trzeba przyznać, że przynajmniej w ilości podawanych warzyw nastąpiła prawdziwa rewolucja Piwo "Zlaty Bażant" i serowe korbaciki jak zwykle fantastyczne do tego "maskotka" o mianie "wkurzony Jarosław" wydająca z siebie donośne "kwa-kwa-kwa" po każdym naruszeniu nietykalności)) img371.imageshack.us/img371/9085/maskotkazu2.jpg No i genialnie wygodne kanapy wywożące człowieka na stoki img128.imageshack.us/img128/8859/widokzoknaqc3.jpg Generalnie, urlop super, no i opłakane skutki, w postaci paskudnego wirusa... widocznie nie można mieć wszystkiego naraz... Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 21.03.07, 20:34 dado11 napisała: > img371.imageshack.us/img371/9085/maskotkazu2.jpg Rypki też lubimy. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek mglisty i szary 21.03.07, 23:01 Jest cieplo, szaro i wilgotno, nie chce mi sie siedziec w biurze, jutro chyba bede pracowac z domu. Ziewam, ze malo mi szczek nie urwie. Co chwile przypomina mi sie ze jeszcze cos trzeba zalatwic albo przywiezc. Odetchne, jak trafie na lotnisko... Pozdrawiam wszystkich cieszacych sie wiosna (nawet, jesli dla niepoznaki jest przykryta sniegiem). Dado, zdrowiej, fajnie ze chociaz mialas frajde na nartach zanim Ciebie dopadl ohydny wirus. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek mglisty i szary 21.03.07, 23:11 Mglisty, szary, i wydaje sie bez perspektyw na poprawe. Bleee. Malo czasu, forsy nie ma, chce zabic banki. Szosty dzien przelew wyszedl ale nie doszedl. Ech. Ide spac. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek ze śniegiem, 22.03.07, 07:23 w Warszawie tym razem. No mówiłam taka ona jest ta wiosna jak ze mnie perski dywan. Rzucam się w wir szarej codzienności, z nadzieją że kawa postawi mnie na nogi. Pan Kot ostatnio ma napady czułości, w nocy budzi mnie po kilka razy żądając głaskania. Mruczy basem, kładzie mi się na głowie i nie przyjmuje do wiadomości że może ja jednak o 2, 3, 4, 5 w nocy mam ochotę na spanie, a nie kota głaskanie. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Czwartek ze śniegiem, 22.03.07, 09:20 Fed chyba udajesz ,ze nie rozumiesz o co Panu Kotowi chodzi. Przeciez jest marzec, miesiac kociej milosci. Jak inaczej moze on,Pan Kot wyznac Ci milosc? Az zazdroszcze))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek ze śniegiem, 22.03.07, 09:28 No wiesz w sumie to ja sie czuję szalenie uhonorowana, bo on jest z tych co to nigdy do człowieka nie przyjdą otwarcie. Dlatego jestem półprzytomna bo skoro już taki zaszczyt mi robi, to muszę swoje odłaskać, do omdlenia rąkObu oczywiście, bo kot Ranyboskie jako zazdrośnica, natychmiast pojawia sie nie wiadomo z jakiej mysiej dziury i też chce pieszkotek. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Czwartek ze śniegiem, 22.03.07, 09:38 No to masz rece pelne kotow) Nie wiem czy malzonek jest z tego zadowolony? Dzis dzien wolny od pracy zawodowej i od razu znalazlam zajecie (jak to kobieta). Wymyslilam sobie pierogi z kapusta i grzybami oraz jakies ciasto czy tez babke,poniewaz wieczorem mam babskie spotkanie u mnie. Za oknem nic ciekawego no to -do roboty. Najpierw kawa bo najchetniej zakopalabym sie pod ciepla jeszcze koldre. Milego dnia wszystkim)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek bez sniegu 22.03.07, 09:56 Tutaj snieg juz calkiem stopnial. Zrobila sie piekna breja. Bardzo a propos. Milego dnia Odpowiedz Link
lablafox Czwartek biały 22.03.07, 10:15 Od 6 rano napadało tyle ,ze swiata nie widac.Najpierw nasypałam ptakom jedzenie do karmika .Potem nie mogłam im przeszkadazac w jedeniu.Teraz porobiłam zdjęcia.Wrzuce po śniadaniu.Aha +4 stopnie przy tych opadach. Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 22.03.07, 10:48 A ja najchętniej nałożyłbym sobie prezerwatywę na głowę. Nie mniej, przejdzie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 22.03.07, 11:19 Wlasnie swieci slonce, po raz pierwszy tej wiosny Z ciekawoscia przeczytalam wczorajsze dzisiejki, Dado - kuruj sie, a nart ci i tak zazdroszcze! kwiatki Verbeny przesliczne, u mnie tez kwitna, chyba zawioze dzisiaj aparat do naprawy, bo dzieki lekturze w necie juz wiem co mu dolega. Przeciez musze te palmy na Kurpiach pstryknac! Fed, moj Kocik tez w nocy przychodzi na pieszcztki, naszczescie budzi mnie tylko raz, potem zasypia. Milego czwartku! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 22.03.07, 11:26 z.byfauch napisał: > A ja najchętniej nałożyłbym sobie prezerwatywę na głowę. > Nie mniej, przejdzie. Dokąd ma przejść??? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 22.03.07, 11:33 fedorczyk4 napisała: > z.byfauch napisał: > > > A ja najchętniej nałożyłbym sobie prezerwatywę na głowę. > > Nie mniej, przejdzie. > Dokąd ma przejść??? A ja sie pytam: przez ktora glowe??? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 22.03.07, 14:00 fedorczyk4 napisała: > Dokąd ma przejść??? Nie mam nadziei, że w zapomnienie. Nie chcę zresztą. Niech sobie idzie gdzieś w kątek niebolący. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartkowy wieczor 22.03.07, 11:32 Jak zwykle kociol. Wrocilam z pracy po lzawych pozegnaniach naszego zespolu (jutro nie ide do biura, tylko pracuje w domu a w sobote wylatuje, wiec zobacza mnie dopiero na koniec kwietnia) a w domu rozpier..lnik, bo spec od kominka szlifowal cegly w jadalni i na wszystkich meblach byla warstwa uroczego ceglanego pylu. Podloge skubaniec odkurzyl. Nic to. Starlam kurze, zawiozlam dziecko na lekcje eufonii, zrobilam zakupy, wypozyczylam ostatnia ksiazke z biblioteki, wrocilam do domu i po czym pocwalowalam do ogrodu zeby skonczyc pielenie najnizszego tarasu i prawie mi sie udalo przed zmierzchem. Zostaly tylko 3m kwadratowe do pielenia, uniknelam tez babli od komarow na nogach, bo zalozylam skarpetki. Dopadly mnie tylko na lokciach. Komary, nie skarpetki. Poza tym wlasnie zgubilam gdzies karte kredytowa i musze sobie wyrobic nowa. To znaczy ze do Polski jade bez karty bo druga jaka zabieram to karta firmowa, tylko na wypadek wypadku (np jak zobacze jakas szalenie piekna torebke :o)) Ladny kwiat. Zanim dostane nowa karte, mina ze dwa tygodnie, a ja sie odzwyczailam od noszenia gotowki. Jutro praca w pizamie przeplatana z pakowaniem. Najchetniej sprawdzilabym jak sie zachowuje kominek, ale przy 30 stopniach jakos mi sie nie chce. Sprawdze jak wroce, jezeli Buszmen nie wysadzi domu w czasie mojej nieobecnosci. Polatam tu sobie chwilke i ide do wanny, cala jestem w kurzu (tu mi sie przypomina piekna scena z "Bialej wizytowki" gdzie Szapolowska swiezo uzyta na stole kuchennym zastawionym ciastami mowi "Cala jestem w maku", co moja mama uporczywie cytowala jako "Wszedzie mam mak") Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lablafox Re: Czwartkowy wieczor 22.03.07, 12:26 Luizo został ci tylko św.Antoni i sw. Tadeusz Juda , zdrowaska do nich i karta się znajdzie. Nadal białao i nadal chłodno choć zaczyna wiać. Odpowiedz Link
lablafox Czwartkowe południe - jest tak 22.03.07, 12:59 miasta.gazeta.pl/poznan/5,36001,4005546.html Swoje zdjecia wkleje do albumu bo nie chce mi sie zapisywac na imagesheck. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Czwartkowe południe - jest tak 22.03.07, 14:58 Pierogi ulepione, ciasto juz troszke nadjedzone,gary pomyte) Zaraz ide na nieciekawe spotkanie z pracy. Mialam jeszcze czas na pogadanie z australijska rodzinka. Dziewczyny robily akurat kartki swiateczne (zapominam ze to juz niedlugo Wielkanoc). Rozmowa z wnuczka pelna jak zwykle niespodziewanych momentow. Np.ktore owady i robale nalezy zabijac a ktore oszczedzic.Doszlysmy do wniosku ,ze pajaki nalezy wynosic na zewnatrz bo sa niegrozne ale komary tluc bo akurat kasaja niemozliwie (Luiza wlasnie o tym pisze). Potem dyskusja zeszla na jazde rowerem,wspominanie wspolnych wyjazdow i na koniec stale pytanie - kiedy przyjedziesz. Taka rozmowa to balsam na moja dusze, od razu czuje sie radosniej ps.Zbychu a ktoz zrobil ci taka krzywde,ze masz bolaca i krwawiaca dusze? Moze chcesz pogadac z moja wnuczka)) Odpowiedz Link
z.byfauch Re: Czwartkowe południe - jest tak 22.03.07, 15:59 verbena1 napisała: > ps.Zbychu a ktoz zrobil ci taka krzywde,ze masz bolaca i krwawiaca dusze? > Moze chcesz pogadac z moja wnuczka)) Nie, Verbenko, to raczej ja zrobiłem krzywdę. Ale zamiast rozmawiać z Twoją wnuczką, wolałbym się spotkać z Tobą. Nie masz przypadkiem jakichś interesów do załatwienia na południu Niemiec? Oprowadziłbym Cię po Stuttgarcie. P.S. Niestety, tutaj nie ma coffee shops, które by przyciągały zagraniczniaków, jak u Was. Ale mamy fajny burdel w Stuttgarcie. Naprawdę wart zwiedzenia. Szkoda tylko, że zdjęć robić nie można, głupio. Odpowiedz Link
joujou Re: Czwartkowe popołudnie 22.03.07, 16:54 Dzieńdoberek 'Moje niebo' właśnie się przejaśnia i nabiera błękitu pomiędzy białymi chmurkami.Do południa wiał dość silny wiatr i popadywał deszcz,ale to taki wiosenny deszcz i wiosenne powietrze. Pobiegałam dziś po sklepach,by uzupełnić to i owo w kosmetykach, zajrzałam też do biblioteki:oddałam,wypożyczyłam i teraz czas się wziąć za chałupę.Mojego pana dziś niet więc nie będzie się kręcił pod nogami. Pozdrawiam wiosennie,a Dado życzę szybkiego powrotu do dobrej formy. Kusicie strasznie tymi pierogami ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 218 - troche za zimne :) 22.03.07, 22:27 Zbychu - kropkę ci zżarło Odpowiedz Link