piotr-61 16.09.03, 19:36 Uwazam, ze kobieta, nawet gdy sytuacja finansowa tego nie wymaga, powinna pracowac. Jest to z pozytkiem dla wszystkich a przede wszystkim dla niej samej A jak Wy myslicie, chlopaki? piotr Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kloosia Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 21:18 Chłopaki nie maja nic do powiedzenia ) Dyskusja jest tu trochę trudna, czasy mamy takie, że najczęściej z jednej pensji trudno utrzymać dom. Osobiście już nie wyobrażam sobie życia bez pracy,ona jednak daje pozytywny doping, ale chciałabym pracować dla przyjemności i na nie więcej, niż pół etatu. Wtedy i wilk byłby syty i owca cała. Odpowiedz Link
lablafox Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 21:23 Należę do tych osób , które praca zawsze znajdzie. Nawet jak nie chcę .Ciekawe dlaczego ? Gorzej z pieniędzmi. Pozdrawiam lablafox mimo wszystko nie chłopak , choć może męski typ. hahaha Odpowiedz Link
warum Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 21:29 Nie-chlopak, ale odpowiem. Mam dzieci i przy kazdym po ok 1,5 roku zaczynalam dostawac swira,ze cos trace siedzac w domu. Tak myslam wtedy, a moze to jakis tzw potencjal drzemiacy, a nie spozytkowany tak macil mi w glowie? Wiec z ulga wracalam do pracy, zeby "odetchnac od domowego kieratu" .. i okazywalo sie,ze praca na etacie to forma odpoczynku od domu Ale ani kariery, ani pieniedzy ani spokoju sumienia nie bylo... Szkoly pokonczone te same, oceny rowniez zadawalajace.. a kariere robil facetBo on stworzony do wyzszych celow i... bardziej dyspozycyjny... dla pracodawcy. A kobieta... ma ten instynk,ze jak dziecko w potrzebie to rzuci wszystko i pomoze, bez wzgledu na to jak to zawazy na jej pozycji w pracy. Ciesze sie,ze pracuje i ... tylko lekko mnie irytuje zadowolenie i duma facetow z tych "wlasnych" kobiet, ze takie zaradne)) Bo ta ich satysfakcja nikomu nie potrzebna. A pieniadze sie przydaja. Nie mowiac o satysfakcji kobiet, ktore maja troche niezaleznosci i sa doceniane przez innychTo dopiero jest bodziec do pracy)) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:25 Prace i dziecko trudno pogodzic a kariere i dziecko to chyba niemozliwe,ale sie podobno zdarza.Moja pierwsza praca byla z miejsca "zatruta" bo bylam matka samotna i krzywym okiem patrzono na zwolnienia lekarskie "na dziecko",ono zas bylo w wieku wszystkich dziecinnych chorobsk.Pozatym inne dzieci przychodzily chore do przedszkola bo ich mamy tez baly sie wziac zwolnienie.Infekowaly wiecsie wajemnie... Potem jechano po premii...i te zlosliwe uwagi,grrrrrr!!!!A szefem byl facet. ml Odpowiedz Link
piotr-61 Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:29 Czy tu naprawde nie ma osobnikow plci meskiej? piotr PS Dzieki za udzial plci pieknej Odpowiedz Link
em_em Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:41 piotr-61 napisał: > Czy tu naprawde nie ma osobnikow plci meskiej? > > piotr > > PS > Dzieki za udzial plci pieknej paniom już dziękujemy ??? Odpowiedz Link
piotr-61 Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:50 em_em napisała: > paniom już dziękujemy ??? Alez skadze! Jakzebym smial! Ja mialem po prostu nadzieje na spojrzenie "z drugiej strony". piotr Odpowiedz Link
glodn-y Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:35 piotr-61 napisał: > Uwazam, ze kobieta, nawet gdy sytuacja finansowa tego nie wymaga, powinna > pracowac. Jest to z pozytkiem dla wszystkich a przede wszystkim dla niej > samej Uważam??????????????????? Pan i władca !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
warum Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:43 Glodn_y!Ty dzis wyrabiasz norme za siebie i PopayE narazCelnie i dosadnie,az strach Cie zaczepicI to na kazdy temat.Pozdrawiam Odpowiedz Link
olga55 Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:49 Uważam=myślę. Nie ma w tym nic rozkazującego. Tak mi się przynajmniej wydaje.Temat-rzeka.Chciałam napisać coś na ten temat, ale szare komorki już zwalniają. Ja niestety wstaję rano i o tej porze już nie za bardzo kumam.Brrrr, właśnie tego wstawania rano nie lubięęę. Odpowiedz Link
foxal Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:48 Piotrze 61, Mnie sie wydaje, ze nalezy wnisc mala poprawke do Twojego pytania: "Czy kobiety powinny pracowac zarobkowo" poza domem wlasnej rodziny. Ja jescze nie widzialem kobiety nie pracujacej, choc sa takie, ktore pracuja tylko i wylacznie nad utrzymaniem wlasnego wygladu i formy fizycznej - niby dla siebie i dla zdrowia, ale tak naprawde kto to wie. Ogolnie rzecz biorac, to "udzial" kobiet w utrzymaniu domu i rodziny jest absolutnie nie doceniany, na czym traca tylko malzonkowie i czasami dzieci, nie mowiac o nich samych (kobietach). Kobiety w wiekszosci nie oga sie pozbyc checi "rzadzenia i kontroli" jesli nie w pracy to w domu - gdzies trzeba miec wladze - i znow traca na tym same kobiety, bo biora na siebie za duzo i nie moga tego potem udzwignac, co powoduje, ze rosna problemy i niezadowolenie w calej rodzinie. Ale ogolnie to kazda kobieta powinna pracowac zarobkowo, aby sama siebie znalazla i wiedziala skad sie biora pieniadze na swoje "pokaz sie a zastaw sie". Odpowiedz Link
iremos Re: Pracujace kobiety 16.09.03, 22:50 Nie-chłopak, ale powiem tak: ten kraj (Polska) babami stoi. Sporo chłopów nie jest w stanie utrzymac siebie, nie mówiac o rodzinie. Na szczescie co raz wiecej kobiet robi karierę i co raz wiecej tatusiów bierze urlop wychowawczy. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Pracujace kobiety 17.09.03, 00:28 Wreszcie jest rownouprawnienie bo wszyscy robia wszystko ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Pracujace kobiety 17.09.03, 03:13 Nie jestem pewna czy koniecznie muszę pracować skoro moje JA to wielki leń Wolałabym zdecydowanie zasiadać w komnatach jakiegoś pałacyku, w którym wszyscy by pracowali oprócz mnie A na poważnie uważam, że dopóki Panowie nie zaczną szanować i doceniać pracy włożonej w dom, dotąd kobiety muszą pracować. Chociażby po to żeby nie usłyszeć, że jest darmozjadem Odpowiedz Link
andulka7 Re: Pracujace kobiety 17.09.03, 09:41 wywrot53 napisała: dopóki Panowie nie zaczną szanować i doceniać pracy > włożonej w dom, dotąd kobiety muszą pracować. Chociażby po to żeby nie > usłyszeć, że jest darmozjadem O, Jezuuuu, to prawda niestety. Prof. Kotarbiński powiedzial kiedyś, że domowa praca kobiet jest jak powietrze: równie jak ono niezbędna do życia i równie jak ono niedostrzegalna... A z własnego podwórka - gdyby nie moja praca zawodowa i cierpliwe budowanie latami pozycji w niej (również finansowej), z równoczesnym codzienym obrządkiem domowym (co udało mi się jakoś zmieścić w 24 godzinach, ale czasu na książki już nie wystarczało), do dziś tkwiłabym w nieudanym małżeństwie z pomiatajacym mną mężem, wystawiona na jego fochy. Bo zależna od niego finansowo nie mogłabym powiedzieć: "To by było na tyle, idę sobie od Ciebie". Odpowiedz Link
olga55 Re: Pracujace kobiety 17.09.03, 10:08 Pracuje zawodowo od ukończenia studiów i nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej.Oczywiście stan kasy nie jest tu obojętny, ale daje mi to wiele innych, nie mierzalnych finansowo, korzyści.Moja rodzina chyba na tym nie ucierpiała, chociaż zawsze brakowało na coś czasu.Ja przyjęłam za priorytet wspólne spędzanie czasu i rozwijanie zainteresowań. Stan "logistyczny" domu został nieco w tyle.Ale nie mam poczucia,że spędziłam życie przy kuchni,z mitłą i scierką do kurzu.Co nie znaczy, ze oceniam źle te, które wybrały inny sposób na życie. Odpowiedz Link
ehhh1 Re: Pracujace kobiety 17.09.03, 10:18 Mam koleżanki o różnych stylach życia - i te pracujące i te "kury domowe". I niestety uważam, że siedzenie w domu uwstecznia. Z nimi nie ma o czym porozmawiać!! O przecenach w Biedronce? Nowym sposobie na kurz? To też jest ważne, ale u niektórych staje się jedynym i najważniejszym tematem. Odpowiedz Link
ada296 Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 20:50 kobieta powinna pracować ! nawet tylko po to by się ubrać, umalować i "wyjść" do ludzi zawsze byłam totalnie aktywna nie byłam na wychowawczym urlopie ale mam koleżankę, która była po jakimś czasie przestała dbać o siebie gdyby zakręcała włosy na papiloty to by w tych papilotach szła do sklepu zero dbania o siebie (bo po co) ale szczęśliwie wróciła do pracy i tamten marazm życiowy wspomina niechętnie a z drugiej strony chciałabym pracować dla kaprysu a nie po to by zaspokoić podstawowe życiowe potrzeby Odpowiedz Link
warum Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 21:13 ada296 napisała: > a z drugiej strony chciałabym pracować dla kaprysu > a nie po to by zaspokoić podstawowe życiowe potrzeby Ja chcialabym pracowac dla przyjemnosci- tzn- laczac przyjemne/ dla mnie/ zajecie z zyskiem Ale ...nie potrafie uskutecznic takich marzen. Pracuje zeby zaspokoic zyciowe potrzeby, bo moze brak mi predyspozycji do rzadzenia? I.... obdarowywania praca innych? Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 22:38 A ja po prostu jestem szczesliwa, ze tu, u mnie swieta koncza sie dzis o polnocy i ze jutro ide normalnie do pracy. Odpowiedz Link
ada296 Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 22:42 niech mnie też się skończą.... jutro "idę w gości" na obiad proszony w sobotę idę na imprezę alkoholową w niedzielę śpię i wypoczywam nareszcie Odpowiedz Link
marialudwika Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 23:27 Ciesze sie,ze sie koncza bo co za duzo to niezdrowo.Za duzo koled tez moze zanudzic na smierc..a w tv badziewie gorsze niz zazwyczaj.Bogu dziekuje,ze jest internet.I tyle w nim do dowiedzenia sie. Jutro mam goscia na obiedzie i bedzie wreszcie "po swietach" Pozdro ml Odpowiedz Link
glodn-y Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 22:39 Dziewczyny ? Ale wybrałyscie dzień, na rozmówki o pracy kobiet) Ps Chyba ,że chodzi o "robótke" przy "garach" Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 22:45 Mam ten luksus, ze pracuję w tzw. nienormowanym czasie pracy. W kodeksie czegoś takiego nie ma, ale w rzeczywistości istnieje. Mogę pojawiac się w pracy na pół godziny dziennie, ale mogę tez tygodniami, miesiącami pracowac po 15-16 godzin na dobę. Mogę też całe noce spędzac na pracy przy komputerze. Ma to oczywiście złe strony - warsztat pracy mam cały czas przy sobie, bo moja praca w znacznej mierze polega na myśleniu(( Nawet wyjeżdzając na urlop nie mogę głowy zostawić w domu. Ale ja to lubię, i teraz też pracuję szukając w necie rozwiązania dręczącego mnie problemu. Wszystkim innym zyczę jeszcze kilku chwil odpoczynku Odpowiedz Link
omeri Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 22:55 Mam też tzw. nienormowany czas pracy, ale to oznacza dydaktykę o różnych porach i cały czas poczucie,że jeszcze cos jest do zrobienia. Nie znam uczucia,że wszystko mam wykonane, ale zanic nie zmieniłabym mojego trybu pracy. Odpowiedz Link
ada296 Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 22:57 ja też lubię swoją pracę i współczuję tym, którzy swojej pracy nie lubią ...męka... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 23:27 Praca jest jednym z narzędzi, które daje nam możliwość o samostanowieniu o sobie. A dla kobiet dodatkowo - możliwość większej niezależnośći od swojego mężczyzny Odpowiedz Link
lablafox Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 23:45 Od zawsze byłam samodzielna i niezależna i nie wyobrażam sobie "siedzieć" w mężowskiej kieszeni i prosić go o pieniądze na drobiazgi czy wydatki większe. Już kiedyś wspominałam ,że praca znajdzie mnie zawsze , to i teraz gdy oficjalnie jestem na emeryturze, ciągle coś robię .To jeszcze nie pracoholizm , ale chyba już uzależnienie. Poprzez Forum 40 + nie tęsknię już tak do kontaktów z ludźmi, ale wykonywanie pracy zawsze mobilizuje mnie do dbania o siebie. Lx Odpowiedz Link
marialudwika Re: Pracujace kobiety 25.12.03, 23:59 Choc jestem w wieku tzw.poprodukcyjnym nie jestem bezczynna.Dbam tez o swoj wyglad t.j. zawsze dbalam, a nawet wiecej bo mam wiecej czasu na to.Nie wyobrazam sobie wpadniecia w marazm i snucia sie w "rozmemlaniu"/nie wiem czy jest takie slowo?/ Pozdro ml Odpowiedz Link
omeri Re: Pracujace kobiety 26.12.03, 00:08 Jest takie słowo ml. Ja też nie wyobrażam sobie życia bez pracy i bez własnych pieniedzy. Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Pracujace kobiety 26.12.03, 00:29 Od kiedy jestem na rencie, wiadomo ze siedze w mężowskiej kieszeni )) Ale wiecie co??? Nie mam z tego tytułu żadnych wyrzutów ) Bardzo szybko rozwiązałam problem. Spodziewając się ewentualnych uwag, przez miesiąc, kiedy jeszcze nie bardzo mogłam sama sobie radzić zatrudniałam pomoc do wszystkiego. I wcale mi nie zależało żeby było najtaniej )) Po podsumowaniu moje szczęście wie, ile kosztuje mój wkład w utrzymanie domu i słowem nie wspomina o swojej kieszeni )) Odpowiedz Link