Dodaj do ulubionych

Wątek górski

27.09.03, 14:41
Wędrowiec i mamajka,to zdaje się miłośniczki (czy dobrze odgadłam płeć?)gór.
Ja także sie do nich zaliczam. W tzw. młodości złaziłam całe Beskidy i Tatry,
góry Słowacji i Rumunii.Jeździłam, kiedy tylko się dało. Teraz też, ale nieco
mniej.W te wakacje odświezyłam sobie górskie tradycje i jak dawniej tj z
namiotem i plecakiem wędrowałam po Słowacji.Oj poczułam sie jak za dawnych,
dobrych lat.Czekam na wasze ( i nie tylko)wpisy. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Wątek górski 27.09.03, 14:50
      Bardzo sie ciesze z takiego watku,chociaz juz nie te lata i sily,zeby tak jak
      dawniej wedrowac - milo bedzie powspominac i wymienic doswiadczenia.Teraz
      jestem pod wielkim wrazeniem gor na Krecie.Nie wiedzialam ,ze sa az takie
      ogromne.Ale musze oderwac sie od kompa i zajac rodzina.Pozdrowienia od gor!
    • wedrowiec2 Re: Wątek górski 27.09.03, 21:48
      Cały dzień (z krótka przerwą na czytanie thrillera) siedzę przy komputerze, a
      dopiero teraz zobaczyłam wątek górski. "W górach jest wszystko co kocham". Od
      bardzo dawna wędruję po górach. Przeszłam mnóstwo szlaków od Tarnicy po Stóg
      Izerski. W niektórych nie byłam od wielu lat (Bieszczady), inne znam słabo
      (Karkonosze). Najwazniejsze jednak są Tatry. Nawet nie muszę chodzić, wystarczy
      mi ich widok.
      cdn
      • olga55 Re: Wątek górski 27.09.03, 22:15
        Stosunkowo słabo znam Sudety,Beskidy mam przemierzone "od końca, do końca",
        niektóre partie po kilka(nascie razy).Kiedyś nie szkoda było na to czasu, a
        świat-ten szeroki-niedostepny.Tatry lubię szalenie,choć są to góry bardziej
        wymagające. Nigdy sie nie wspinałam, dlatego też wiele miejsc jest mi
        nieznanych.Mój najwyższy "wyczyn" tatrzański to Lodowy.Kiedy byłam ostatnio w
        Tatrach, to na Kozim nie było prawie miejsca, żeby stanąć...a ja mam taki
        niefart, że nie mogę tam jechać na dłużej np., we wrześniu, kiedy nie ma tylu
        ludzi...Pozdrawiam.
        • mammaja Re: Wątek górski 27.09.03, 22:25
          Tak,Olgo,Tatry sa potwornie zatloczone,to juz nie to...Moze sa jakies chwile,ze
          jest mniej ludzi,ale ogolnie nie do wytrzymania.Za to inne gory sa jeszcze
          puste.A w pamieci zostaja tamte - bez dzikich tlumow na kazdym kroku.
      • mammaja Re: Wątek górski 27.09.03, 22:20
        Od "zawsze" jezdzilismy na wakacje do Bukowiny.Trudno wam uwierzyc ,ale byly to
        wyjazdy z siennikami,garkami i posciela,a gazda wyjezdzal po nas furka do
        Poronina do pociagu.Bylismy ich pierwszymi i wieloletniemi"goscmi". Ta
        wilegiatura trwala ponad dwa miesiace i nigdy nie nudzilismy sie.Wypady w
        gory ,a isc trzeba bylo od tzwn.klina na Bukowinie ,kazdego roku byly coraz
        ambitniejsze.Potem juz bywalo,ze rodzice siedzieli na Bukowinie a mlodziez w
        Tatrach i wpadala dojesc sie i domyc.Tak wiec naturalna eksploracja pchala
        coraz wyzej,a rownoczesnie wiosna i jesien zachecala do wypadow we wszelki
        Beskid,Gorce czy Bieszczady.cdn.
        • marialudwika Re: Wątek górski 27.09.03, 22:42
          Bukowina to jedno z moich "miejsc",jezdzilam tam na wakacje jako mloda
          dziewczyna,jesienia i wiosna i w zimie.Z powodu pobytu na Bukowinie o dwa m-ce
          wczesniej urodzil sie moj syn..bylo przed
          halnym,hi,hi.Krzyzowka,klin....Wspomnienia
          ml
          • wedrowiec2 Re: Wątek górski 27.09.03, 22:57
            Całe lata mieszkałam na Klinie. Lata myslę jako wakacje a potem urlopy. Gdy
            miałam dość dojazdów, przeprowadziłam się do Zakopanego. Na stałe, co w moim
            przypadku wynosiło siedem cudownycj lat. Potem znów w drogę... Mam do perfekcji
            opanowane pakowanie rzeczy do przeprowadzkismile)
    • wedrowiec2 Re: Wątek górski 27.09.03, 22:33
      Dla mnie już nawet wrzesniowe szlaki są zbyt zatoczone. W październiku nie mogę
      brać urlopu, poza tym zmrok szybko zapada. Pozostaje szukanie zacisznych
      miejsc. Na Słowacji jest, zaraz za przejściem granicznym, piękna Dolina Białej
      Wody. Biegnie równolegle do Doliny Rybiego Potoku. Cisza, spokój, mało ludzi.
      Piękne widoki, dojść można daleko i wysoko. Dla amatorów ciszy i kontemplacji
      przyrody jest idealnym miejscem wypadów.
      • mammaja Re: Wątek górski 27.09.03, 22:54
        Tak,zawsze mozna znalezc takie miejsca.Jezdzac z wlasnymi dziecmi a Tatry
        odkrylam Tatry Zachodnie,ktore troche "sie lekcewazylo" w mlodosci.I
        prztklad:Koscieliska przewala sie tlum,a odskoczysz w bok na Swinski szczyt
        przez Stoly i w Lejowej pusciutko.A jakie rydze!Cyt,toz to Park!
        • olga55 Re: Wątek górski 27.09.03, 23:09
          W tym roku byłam w Małej i Wielkiej Fatrze oraz Raju na Słowacji.Mała Fatra
          dość oblegana (dużo Polaków), za to w Wielkiej było prawie pusto.Wspaniałe
          noclegi pod szczytami lub na niewielkich przełęczach. Troche było ciężko, bo
          kilka lat nie chodziłam tak biwakow.Trzeba było nieść wszystko i jedzenie na
          pare dni.Ale za to było naprawde wspaniale...odżyły dawne wspomnienia-z moim
          mężem całe narzeczenstwo i wczesne lata małżenskie spędzaliśmy głównie w taki
          sposób...No i nasze dorosłe już dzieci postanowiły nam towarzyszyć, i oceniły
          ten wyjazd jako udany, czyli ze starymi da sie żyć...
          • mammaja Re: Wątek górski 28.09.03, 11:35
            Podziwiam ze podjelas taka wyprawe z noszeniem wszystkiego.Mnie juz na to nie
            stac,wiec wybieram trasy jednodniowe,lub z dojsciem do schroniska.Bardzo cieplo
            mysle o takiej wielopokoleniowej wyprawie w gory.Pelne uznanie i pozdro!Mm.
    • olga55 Re: Wątek górski 28.09.03, 22:17
      Dzisiaj wędrowałam po "plaskatym", ale w okolicach W-wy, niestety dość płasko
      (no trochę wydm).Dzisiaj wpadam tylko na chwile, bo zaraz siadamy z mężem do
      oglądania slajdów z wakacji - dopiero teraz mamy chwilkę czasu.
      • lablafox Re: Wątek górski 30.09.03, 21:26
        Ze względu na serce ,żle znoszę pobyt w wysokich górach. Pamiętam wakacje w
        Poroninie , które spędziłam uwiazana do drugiego konca smyczy naszego psa. Na
        Gubałówkę wjeżdżałam z nim na głowie , bo im wyżej tym wyżej pies się
        wdrapywał . Mąż z dziećmi w 1 wagonie , ja zmieściłam się z ledwością w
        drugim . Widok z Gubałówki piękny i jedyny z takiej wysokości. Potem mąż z
        dziećmi wędrował drogą nad reglami , a dla mnie robili zdjęcia , abym mogła
        choć trochę zobaczyć to co i oni widzą .Wogóle były to , przez psa ,
        niesamowite wakacje.
        Pozdrawiam Lx
        • mammaja Re: Wątek górski 01.10.03, 00:20
          Mam nadzieje ze to nie byl bardzo duzy pies? A jaka rasa?
          • mammaja Re: Wątek górski-do Olgi 01.10.03, 20:56
            Czy mozesz napisac gdzie chodzilas po gorach w Rumunii?
    • trium Re: Wątek górski 01.10.03, 22:31
      Góry to moja miłość od dzieciństwa. I choć teraz coraz mniej udaje mi się je
      zdobywać, to sam pobyt w nich, jedno spojrzenie na ich piękno, działa jak
      balsam, jak eliksir młodości. Nie mogę bez tego żyć.
      • lablafox Re: Wątek górski 01.10.03, 23:06
        Od czasów studenckich jeździłam w Karkonosze, niższe i bardziej mi przyjazne .
        To o czym chce napisac raczej powinno znaleźć sie w "zatrzymane w kadrze".
        W przerwie zimowej bylismy na kursie instruktorów drużyn zuchowych . Po
        intensywnych zajęciach wjeżdżaliśmy na Szrenicę wyciągiem . To było w czasach
        gdy jeszcze góry porastały przepiękne świerki i jodły nie zżarte kwaśnymi
        deszczami.
        Wjeżdzaliśmy wyciągiem . W pewnym momencie awaria . brak prądu.
        Siedziałam zawieszona między niebem a ziemią - błękit nieba , skrząca biel
        śniegu , drzewa w grubych białych czapach i cisza , cisza , cisza....
        Pomyślałam wówczas "teraz mogłabym umrzeć i zabrac ten widok ze sobą na dalszą
        drogę"
        Pozdrawiam Lx
        • lablafox Re: Wątek górski 01.10.03, 23:09
          Wreszcie wjechaliśmy na Szrenice , kilka minut szybkiego marszu i kolejna
          bajka - schronisko na Szrenicy całe pokryte szadzią i soplami lodu. Skrzące
          się w blasku słońca .
          Pozdrawiam lablafox
        • trium Re: Wątek górski 01.10.03, 23:11
          No to teraz przypomniałas mi podobną chwilkę. Tyle, że wjeżdżaliśmy na
          Skrzyczne. Było bielutko i mroźno. Choinki miały igiełki owinięte lodem,
          malutkie sopelki, widok jak z bajki.
    • olga55 Re: Wątek górski do mammajki 01.10.03, 23:25
      Nie zdązylam więcej, bo urodził mi się (młodszy) syn.Byłam tylko w Kelimenach i
      Alpach Rodniańskich. Mój mąż zdążyl zaliczyć chyba większość grup górskich w
      Rumunii.Mam ochotę na coś z Karpat Południowych, ale nie wiem czy dam radę
      (czasowo) bo wakacje krótkie a plany bogate.No i kondycja już nie ta, a tam
      trzeba nosić żarełko na prawie cały pobyt.
    • 1grzech Re: Wątek górski 03.10.03, 09:12
      No wreszcie!
      jasne że góry to jest to, jednak mam wrażenie, że bieszczadzkie anioły
      przestały juz w nich latać, wina obarczam nasze auta. dzisiaj gdy strzeli mi
      do głowy pomysł wyjścia na jakiś szczyt w beskidach i spaceru na następny,
      pakuję rodzinkę po śniadaniu i jazda. przyjeżdżamy na miejsce a tam, już stoi
      300 aut takich jak ja turystów, no cóż idziemy, z góry i pod nią ciągną tłumy
      jak w miejskim parku, pozdrowienie na traszie, tak oczywiste i obowiązkowe
      jeszcze 10-15 lat temu dzisiaj budzi nie zawsze życzliwe zaintrygowanie
      pozdrawianych. wreszcie schronisko, wchodzimy a tu często niemal juz u drzwi
      zdeżamy się z lodówką pełną krzykliwie kolorowych lodów i piwa, wrzątek owszem
      jest, ale juz trzeba płacić, czujesz się trochę jak w supermarkecie, na
      szczęście znój podejścia i widoki wciąż są takie same. mimo wszystko tęsknię
      za czasami gdy każdy napotkwny był mi bratem (siostrą) woda była tylko zimna,
      wrzątek za darmo, prąd ( swiatło ) tylko do 21, a menu wszędzie złożone z
      parówki i pomidorowej. Ale wiece co? w zeszłym tygodniu zacząłem się bratać z
      górami w nowy sposób. zrobiłem licencję "L" na paralotnie i kurcze, dreszcze
      wróciły, i to przede wszystkim te wynikające z intymnego kontaktu z naturą.
      Beskidy jesienią są najpiekniejszym miejscem na ziemi. w przyszłym roku
      zabiore 12 letniego syna niech tez się nauczy latać!
      pozdrawiam wszystkich cierpliwych, którzy dobrnęli do końca tego wątku! do
      zobaczenia na szlaku!
      • olga55 Re: Wątek górski 03.10.03, 10:15
        Pare lat temu w Gorcach widziałam paralotniarzy, był to fajny widok, bo latali
        dosłownie nad naszymi namiotami.Mniej bylo śmiechu jak jeden "wylądował" na
        drzewie.Nic mu sie nie stało, ale lotnie szlag trafił niestety.
        A ja ostatnio dość niespodziewanie pojechałam w Bieszczady w listopadzie.Był
        słoneczny dzień, w górze lezało trochę śniegu,trzeba sie było śpieszyć bo dzień
        krótki.Wiatr ucichł, było po prostu bosko, tylko ja i Góry.
        • mammaja Re: Wątek górski 03.10.03, 10:47
          Zachwyca mnie paralotnia,niestetety juz sie raczej nie zalapie! A znajomi byli
          tego lata w Bieszczadach slowackich,wrocili zachwyceni.Klimat dawnych gor,malo
          turystow.Moge dowiedziec sie o szczegoly!
          • 1grzech Re: Wątek górski 03.10.03, 14:29
            qrde z waszych wypowiedzi wyziera poczucie starości, albo że niby coś juz nie
            dla was, na kursie latania który ukończyłem w tym roku było dwóch facetów po
            58 lat i tylko zazdrość brała patrzeć jak sobie radzili, paralotnia nie jest
            sportem siłowym a technicznym, tzn coś w sam raz dla nas.pozdrawiam
            niedowiarków i życzę udanego liczenia ( należy od zamierzanych stu lat życia
            odjąć już przeżyte, a następnie przemyśleć ile jeszcze można zrobić z tym co
            zostało, mnie wychodzi że więcej niz dotąd zrobiłem, a wam?)
            • olga55 Re: Wątek górski 03.10.03, 14:37
              Nie wiem co wyziera z moich postów.Mnie po prostu nie interesuje czynne
              paralotniarstwo, góry i owszem.I chodze po nich z namiotem i plecakiem (tam
              gdzie się da)mając 40 lat wsiadłam po raz pierwszy w życiu na konia, teraz...no
              cóż mam własnego i jeżdze na nim 2-3 razy w tygodniu, a w wakacje to nawet
              kilka razy dziennie i to nie człapię stępa.
              masz jednak trochę racji, często myslimy nie dam rady, będę najstarszy, będą
              sie ze mnie śmiać.Całkiem niesłusznie.
              Pozdrawiam
          • 1grzech Re: Wątek górski 03.10.03, 14:30
            koniecznie dowiedz się o szczególy i wyślij mnie tam choćby w najbliższy
            weekend!
        • 1grzech Re: Wątek górski 03.10.03, 14:57
          a jeździłąś konno w bieszczadach gdy śnieg jeszcze leżał?
          to dopiero frajda musi być.
          • olga55 Re: Wątek górski 03.10.03, 15:13
            Przyznam,że nie,chociaż w Bieszczadach jeździłam.Ale mieszkam na nizinie, stąd
            częściej jeżdżę po płaskim.Bieszczady "moich marzeń", niestety odeszły w dal.Ja
            pomnę czasy, kiedy nie było jesczcze tak straszliwej "stonki", nie wszędzie
            dało sie dojechać samochodem, chleb kupowało sie raz na tydzień, a do
            najwiekszych atrakcji należało przemknięcie zakazaną częścia gór, tam gdzie
            przebiegała granica z dawnym "wielkim bratem". Można za to było odpokutować
            zamiataniem aresztu we Lwowie.Mój kolega zapłacił karę na kolegium za zimowe
            wejście na Połoninę Wielkiej Rawki. Mnie ścigał WOP z chodzenie nocą w rejonie
            Roztok Górnych...Eeech "byli czasy"
            • 1grzech Re: Wątek górski 06.10.03, 08:43
              Ale się nam fjne czasy w pamięci zagnieździły, zastanawiając się nad tym
              dochodze do wniosku, że są to czasy nieodległe ale zupelnie obce i
              nieprawdopodobne dla dzisiejszej młodzieży. Gdy zaczynam opowiadać słuchają z
              eybałuszonymi ślepiami niedowierzają. A może byś napisała książkę o tym. Ja
              niestety tych wątków nie mam za wiele, a przecież możnaby w ten sposób
              połączyć przyjemne z pożytecznym.
              pozdrawiam
              • olga55 Re: Wątek górski 06.10.03, 22:01
                Chyba zostawie to takim co naprawde więcej widzieli i przeżyli. Takich "akcji"
                nie było aZ na ksiązkę.Ja z kolei słuchałam "z otwartą gębą" moich starszych
                kolegów, którzy wyruszyli w Bieszczady jak tylko "odpuściło"-pod koniec lat 50
                i 60. Młodzież teraz ma mozliwość "szaleć" po świecie, i w końcu dobrze. W
                każdym pokoleniu jest grupa zapaleńcow, która aktywnie spędza czas, a
                mozliwości sa coraz większe-ważne aby takie formy zaszczepiać swoim dzieciom-
                niech nie gnuśnieją.(Mnie się udało)
                Życze paralotniarskich sukcesów i wspaniałych widokow z góry.
                • 1grzech Re: Wątek górski 08.10.03, 12:24
                  dzięki za życzenia, myślę że i my moglibyśmy błysnąć młodzieży swoimi
                  podróżami po świecie, kiedyś było trudniej to prawda, a le za to taniej.
                  w czasie studów zaliczyłem kilkanaście krajów świata, a chinach byłem ponad
                  pół roku, dzisiaj choć wyjazd to kwestia biletu i ochoty, młodzi ludzie nie
                  mają kasy. zaczynam się zatanawiać czy moje życie choć najaktywniej (studia)
                  toczyło się tuż przed obaleniem komuny nie było bardziej kolorowe od obecnego?
                  Mimo, że literatura uczy by traktować tamte czasy jak ponure i szare, może to
                  wątek na następną dyskusję?
                  pozdrawiam
                  • em_em Re: Wątek górski 08.10.03, 12:44
                    1grzech napisał:

                    > zaczynam się zatanawiać czy moje życie choć najaktywniej (studia)
                    > toczyło się tuż przed obaleniem komuny nie było bardziej kolorowe od obecnego?
                    > Mimo, że literatura uczy by traktować tamte czasy jak ponure i szare, może to
                    > wątek na następną dyskusję?

                    myślę, że bardziej potrafiliśmy się cieszyć byle drobiazgiem,
                    • marialudwika Re: Wątek górski 08.10.03, 13:33
                      Kiedys wymagania mialam mniejsze a cieszylo mnie wiecej!!
                      Ot stalismy sie,mimo woli,spoleczenstwem konsumpcyjnym,niestety
                      ml
                    • olga55 Re: Wątek górski - do 1grzech 08.10.03, 13:34
                      Grzeszniczku,proponuję załóż wątek np "barwne lata młodości", lub coś w tym
                      guściesmile)
                      Twoje spostrzeżenia sa słuszne, bylo chyba więcej radości i spontaniczności,
                      mniej pogoni za kasą. Ale są jeszcze takie grupy młodzieży,
                      takie "niedzisiejsze",może mają łatwiejsza sytuacje materialną i nie musza
                      walczć o byt, a może maja to "wewnętrzne coś".
                      Ale wąteczek załóż-powspominamy czasy szaro-kolorowej komuny.
                      • mammaja Re: Wątek górski - do 1grzech 08.10.03, 18:09
                        Wprawdzie powstal nowy watek,ale ja chce odniesc sie do powyzszych wypowiedzi
                        Grzecha1.Znam mlodziez,ktora wlasnie ciagle jezdzi w rozne gory i zbyt wielkiej
                        kasy na to nie wydaje.Mysle,ze tu sie tak znowu wiele nie zmienia,bo ludzie sa
                        rozmaici - jak i byli.W srodowisku przyjaciol mojej corki od kilku lat jezdza
                        do Rumunii,na narty na Ukraine - do Slawska, teraz wlasnie byli w tych
                        Bieszczadach slowackich.Corka chodzenie po gorach w Rumunii uwaza za najwieksza
                        przygode swego zycia.Natomiast latwosc wyjazdu teraz a kiedys,to w ogole
                        nieporownywalna sprawa.Rowniez - dla - aktywnych mozliwosc uczestnictwa w
                        rozmaitych programach miedzynarodowych,uzyskania grantu na wymiane - to jednak
                        ogromny skok "do przodu".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka