Dodaj do ulubionych

Bez tego nie da sie zyc

29.07.08, 02:16
Przerzucajac wczoraj wode od sciany do sciany jak zwykle weszlam w
stan alfa pozwalajac roznym myslom przelatywac mi przez glowe.
Zastanawialam sie jaki dotkliwy brak - oprocz utraty zdrowia czy
bliskich mi osob - wplynalby znaczaco negatywnie na moje zycie.
Odpowiedz brzmiala: brak plywania. Bez plywania nie da sie zyc,
kropka. Moge bez internetu, ksiazek, _nawet bez ogrodu_, ale
odebranie mi mozliwosci plywania byloby dla mnie najbardziej bolesna
kara. Stad pilnuje sie zeby nie pojsc do wiezienia, bo trudno
przewidziec czy trafilabym do takiego, w ktorym jest basen :o)

Co przynosi Wam radosc zycia i nie moglibyscie sie bez tego obejsc?

Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
Australia-uzyteczne linki
Obserwuj wątek
    • gaudia Re: Bez tego nie da sie zyc 29.07.08, 02:51
      jest sporo rzeczy, spraw, które lubię

      okoliczności przyrody sprawiły, że obywam się bez wszystkiego

      i da się

      ale kiedyś odkryłam przypadkiem pewną konieczność życiową. Remontowałam w lipcu
      knajpkę (ścisłe centrum miasta), przemieszkując u kolegi na strychu też w tym
      centrum. Po 4 tygodniach coś nam dolegało, nie wiedzielismy co. Kiedy złe
      samopoczucie osiagnęło apogeum zarządziłam spacer donikąd.
      Kiedy zobaczylismy pierwszy wielki pachnący trawnik w parku Julianowskim bez
      słowa padliśmy nań nurzając w trawie twarze.
      Brakowało nam naturalnej zieleni. Bez niej się nie da. Na szczęście jest za darmosmile
      • foxie777 Re: Bez tego nie da sie zyc 29.07.08, 03:07
        Uwazaj Luizo, bo w wiezieniach nie ma basenow.
        Ja musze miec moje zwierzatka i dobra buteleczke czerwonego
        winka.Na razie watroba dopisuje.
        Jest tak wiele rzeczy ktore mi sprawiaja wielka przyjemnosc,ale
        przypuszczam ze czlowiek moze sie przystosowac do wszystkiego,
        nawet braku tych najwazniejszych.Mam nadzieje, ze nigdy
        nie bede to tego zmuszona.

        pozdr
      • luiza-w-ogrodzie Gaudio, masz racje - bez zieleni sie nie da zyc 29.07.08, 03:49
        Gaudio, masz racje, jednak bez zieleni (lasu, buszu, ogrodu, parku)
        tez sie nie da zyc. Kurde. Ale jestem bystra. Wystarczyloby mi
        popatrzec na moj nick.

        A baseny u nas sa prawie za darmo: wejsciowka na "moj" basen = pol
        godziny pracy za najnizsza ustawowa place dla czternastolatki.
        Kostium i gogle w desperacji mozna nabyc za grosze (uzywane albo z
        ebaja). U nas nie ma wymogow zeby plywac w czepku, ale kostium
        trzeba miec ;o) Oczywiscie ocean jest za darmo caly czas - w
        Australii nie placi sie plazowych wejsciowek. A na niektorych
        plazach mozna sie kapac nago, wiec i koszty zakupu kostiumu
        odpadaja...

        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
    • witekjs Re: Bez tego nie da sie zyc 29.07.08, 08:07
      navigare necesse est, vivere non est necesse

      na mniejszą, "podręczną" skalę... wink

      Witek
      • mammaja Re: Bez tego nie da sie zyc 29.07.08, 11:43
        Z ta zielenia i natura w ogole zgadzam sie w zupelnosci! Mysl, ze
        mialabym mieszkac w kamienicy z oknem na wewnetrzne podworko i
        sciany dookola przyprawia mnie o atak paniki. Juz lepsza bylaby
        kurna chata na odewsiu smile A dalej sa bardzo rozmaite mozliwosci
        zycia "bez". Np. nie moglabym zyc bez swojego pokoju. Gdyby mieli
        mnie zamykac, to tylko w pojedence smile Mysl, ze ktokolwiek, nawet
        najukochanszy bylby kolo mnie caly czas jest nie do wyobrazenia.
        Zeby nie mnozyc przykladow - byc moze jednak daje sie zyc bez tego
        co na jakims etepie wydaje sie koniecznoscia smile
        • ascenth Re: Bez tego nie da sie zyc 05.09.08, 07:46
          mammaja napisała:

          > Mysl, ze ktokolwiek, nawet
          > najukochanszy bylby kolo mnie caly czas jest nie do wyobrazenia.

          O własnie smile Czytajac Wasze wątki zastanawiałam się co jest mi potrzebne jak
          powietrzesmile
          Własna przestrzeń to chyba najkrócej rzecz ujmujac to - bez czego nie mogę się
          obejść. Przestrzeń fizyczna i emocjonalna też. Związek, w ktorym jest skrajna
          bliskość i byłby dla nie klaustrofobiczny. I tak samo jakbym miała wracac z
          pracy do domu "wielopokoleniowego" byłoby mi cięzko mimo "ciepła rodzinnego"smile
          Z rzeczy to chyba aparat fotograficzny... smile
    • dado11 Re: Bez tego nie da sie zyc 29.07.08, 23:04
      Chyba nie mogłabym żyć bez mojego wewnętrznego poczucia wolności i
      przekonania, że jakby co, to dam sobie radę... nie wytrzymałabym
      psychicznie życia w poczuciu, że zrobiłam komuś krzywdę...
      a poza tym zapracowałam i stworzyłam (w dueciewink takie życie i taki
      "kawałek podłogi", które kocham! bez nich byłoby straaaasznie
      trudno...
      • foxie777 Re: Bez tego nie da sie zyc 30.07.08, 01:30
        Ja tez nie wyobrazam sobie zycia bez mojego ogrodu i kwiatow
        i tej calej sytuacji w ktorej jestem ale to nie znaczy ze nie
        moglabym bez tego zyc.Przeciez tak w sumie malo nam do tego zycia
        potrzeba, ale chcemy wszystko.


        pozd
    • witekjs Re: Bez tego nie da sie zyc 30.07.08, 01:41
      Poczytałem Was i zastanowiłem się bez czego, rzeczywiście byłoby mi żyć najtrudniej.
      Bez możliwości czytania lub "chociaż" pisania.
      Wiedzieli o tym od dawna "experci" więzień ze wschodu i zachodu...

      Witek
      • witekjs Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 01:46
        witekjs napisał:

        > Poczytałem Was i zastanowiłem się bez czego, rzeczywiście byłoby mi żyć najtrud
        > niej.
        > Bez możliwości czytania lub "chociaż" pisania.
        > Wiedzieli o tym od dawna "experci" więzień ze wschodu i zachodu...
        >
        > Witek

        Oczywiście myślałem o przymusowym życiu w samotności.

        Witek
        • luiza-w-ogrodzie Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 02:06
          witekjs napisał:
          > Oczywiście myślałem o przymusowym życiu w samotności.

          Wiesz, nie chodzilo mi o ograniczenia wynikajace z izolacji, raczej
          o to, co by sie stalo gdyby z naszego zycia zniknal pewien element a
          reszta pozostala ta sama. Np w Twoim przypadku okazuje sie ze padly
          elektroniczne media (Internet, TV, radio) i pozostaje Tobie tylko
          olowek i kartka papieru.

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • witekjs Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 02:38
            uiza-w-ogrodzie napisała:

            >/.../pozostaje Tobie tylko
            > olowek i kartka papieru.

            Wydaje mi się, że byłoby to najistotniejsze minimum, jeśli nie miałbym również -
            najważniejszego - dostępu do mojej, OK smile innej biblioteki.

            Pozdrawiam. Witek

            Witek
            • luiza-w-ogrodzie Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 03:00
              witekjs napisał:

              > Wydaje mi się, że byłoby to najistotniejsze minimum, jeśli nie
              miałbym również - najważniejszego - dostępu do mojej, OK smile innej
              biblioteki.

              Moi dziadkowie w czasach okupacji nie mieli dostepu do zadnej
              biblioteki ale za to do papieru i olowkow, wiec napisali i
              zilustrowali ksiazki dla swoich dzieci. Pewnie majac to minimum )bez
              dostepu do bibliotek) probowalbys zrobic to samo - pisac nowe lub
              odtwarzac kiedys przeczytane ksiazki.

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • witekjs Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 03:19
                To "minimum" w takich warunkach, jak wiesz owocowało nawet "Don Quichote". smile
                Oczywiście wystarczyłoby mieć możliwość napisania nie wysłanych listów, nie
                narysowanych rysunków synowi i odpowiedzenia sobie na dawno postawione pytania...
                Dramat osób takich jak Twoi Dziadkowie miałem na myśli.
                U mnie w rodzinie nie było takiego nieszczęścia, mój Ojciec uciekł.

                Witek
                • witekjs Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 08:54
                  Źle zrozumiałem, myślałem, że byli uwięzieni.
                  Mój ojciec uciekł ze szpitala jenieckiego i nie był w oflagu.
                  W Warszawie ukrywając się, jak wszyscy nie miał najlepszych warunków w czasie
                  okupacji.
                  Myślę, że po wojnie wielu ludzi również nie miało łatwego dostępu do bibliotek...

                  Witek
                  • verbena1 Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 13:15
                    Najbardziej przykre byloby dla mnie odciecie od telefonu i
                    internetu. Niemoznosc porozumienia sie z rodzina, przyjaciolmi ,Wami
                    tutaj to dla mnie odciecie od tego co mi bliskie i trzymajace przy
                    zyciu. To jak znalezienie sie nagle na bezludnej wyspie.
                    Pozostaloby jeszcze pisanie listow i niecierpliwe oczekiwanie na
                    odpowiedz ale bezposredni kontakt jest o niebo lepszy.

                    Nie musze dodawac ,ze bez zieleni, kwiatow i swiatla zycie jest duzo
                    mniej ciekawe, co odczuwam dotkliwie zima.
                    • monia.i Re: Bez tego nie da sie zyc- PS 30.07.08, 23:49
                      Bez książek. Nie wyobrażam sobie życia bez słowa czytanego...
    • skrzydlate Re: Bez tego nie da sie zyc 01.08.08, 16:36
      ja musze porysowac albo pomalowac od czasu do czasu.. musze pospiewac i musze
      potańczyć, chociazby miedzy szafa a kanapą....
      • teodozja_z Re: Bez tego nie da sie zyc 17.08.08, 00:45
        Bez marzeń. Gdyby dopadła mnie taka chandra, że nie miałabym już o
        czym marzyc, nie mogłabym dalej żyć.
        • lablenka_x Re: Bez tego nie da sie zyc 17.08.08, 10:40
          Oj Teodozjo, mogłabyś żyć, i żyłabyś.
          Ja na bazie tego co sie dzieje w kraju po tej trąbie
          powietrznej,pomyślalam sobie ,ze jednak nie mogłabym życ bez dachu
          nad głowa.I mogłabyś mi Teodozjo odparowac tym samym ,że oj
          mogłabym, mogła,ale własny kąt daje poczucie bezpieczeństwa.
          I wiem tez ,że można zyc bez tego wszystkiego o czym piszemy , bo
          życie to nie pstryk - nie mam - nie żyję,ale żyję mimo
          wszystko ,bez...bez... i bez...
    • magdawe Re: Bez tego nie da sie zyc 05.09.08, 15:12
      Mysle, ze nie moglabym zyc bez ludzi. A scislej rzecz ujmujac - bez
      Przyjaciol. Jestem elementarnym przykladem jednostki stadnej i
      poczucie, ze zawsze mam do kogo zwrocic sie z czymkolwiek, pobyc,
      pogadac, czy nawet wspolnie pomilczec - daje mi zyciodajna sile.
      Zaliczylam w swoim zyciu okres (po przeprowadzce do Warszawy), kiedy
      z moim niemężem funkcjonowalismy jedynie w obrebie naszej rodziny
      (my i nasze dwie corki). To byl smutny okres. A raczej niepelny.
      Czujemy sie dobrze w swoim towarzystwie, wypelnialismy obowiazki
      rodzicielskie, ale..... dopiero po odnowieniu kontaktow z dawnymi
      Przyjaciolmi, zycie okazalo sie lepsze, milsze, latwiejsze,
      przyjemniejsze....ech, dlugo by wymieniac zalety smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka