30.08.08, 17:15
Postanowilam dac Dzicince na osiemnastke moj krzyzyk. Krzyzyk zostal
zrobiony na zamowienie mojej Babci z okazji pierwszej komunii mojej
Mamy. Poswiecila na to obie obraczki slubne. Krzyzyk jest wyjatkowo
piekny. Teoretycznie tez dostalam go z okazjii mojej pierwszej....,
ale jakos Macma nie bardzo chciala sie z nim rozstac i tylko co dwa,
trzy lata, mowila mi ze on juz jest moj. Koniec, koncow trafil do
mnie jak juz bylam we Francji. Nosilam go bezustannie. I nawet raz
zgubilam i nie mialam go przez ponad pol roku, ale on jest nam
przypisany i wrocil! Ale Mama bardzo sie zdenerwowala kiedy
uslyszala ze chce go dac Dziecince. "Krzyzy sie nie daje", "Krzyze
przynosza nieszczescie" etc.... Jakos nie potrafie uwierzyc ze cos
co powstalo z milosci, zostalo dane z moloscia, moze przyniesc
pecha. Podobno imie Aska jest niefartowne. Nie jestem przesadna, ale
nigdy nie pozwolilam sie tak nazywac.
Czy macie przesady?
Czy w nie wierzycie?
Obserwuj wątek
    • foxie777 Re: Przesady? 30.08.08, 17:40
      O kurcze, wstyd sie przyznac ale mam.
      Za skarby swiata nie dam i nie przyjme od nikogo ostrych rzeczy
      np nozy.Pech murowany i sprawdzony.Na pewno mozna to wytlumaczyc
      naukowo, ze przypadek ,zbieg okolicznosci ale mam zakodowane i
      koniec.
      Podobna sprawa z chusteczkami do nosa i butami.Dlatego buty
      ktore mi sie znudzily oddaje organizacji wysylajacej je na Kube.
      Trzy razy bylam zaangazowana w oddawanie lub przyjmowanie butow i
      za kazdym razem nastepstwem tego faktu bylo rozstanie sie
      z osobami w to zamieszanymi.Wiem, wiem ze to banialuki,ale
      butow nikt ode mnie nie dostanie.O krzyzykach nie slyszalam.

      pozdr
    • gaudia Re: Przesady? 30.08.08, 17:45
      Fedo, z Twojej opowieści wynika, że Maćtwa jest mocno przywiązana do krzyzyka i
      wymyśla preteksty, coby się z nim nie rozstać.

      Gdybym miała przesady w kontekście zauroczenia winnabym się zabić już dawno z
      racji urodzenia 13tego, w piatek i w maju (ponoć najmniej fartownym miesiącu).

      Przesady w moim rozmieniu to różnorakie egzaltacje, z którymi się spotykam tu i
      ówdzie, i których nie trawię.
      • foxie777 Re: Przesady? 30.08.08, 18:50
        Ja raczej do osob egzaltowanych nie naleze ,a numer 13 uwielbiam,
        po prostu pewnych rzeczy nie robie i koniec.

        pozdr
        • fedorczyk4 Re: Przesady? 30.08.08, 19:09
          Ale dlaczego?
          Odruchowo pluje przez lewe ramie, jak mi czarny kot przebiegnie
          droge. Ale dalibog nie wiem dlaczego.
          13 pasjami uwielbiam. Jak bylam gowniara, wydawalo mi sie strasznym
          wyzwaniem wobec wszechswiata, przelazenie pod drabina, hodowanie
          kakatusow i inne tym podobne. Nie, nie jestem, w najmniejszym nawet
          razie przesadna.
          Tyle ze nigdy nie kasuje SMSow od dzieci kiedy sa kajsi. Robie to
          dopiero jak juz sa pod domowym skrzydlem.
          Wiec niby nie, a jednak tak. Mimo ze wiem, ze to jest kompletnie bez
          jakiegokolwiek znaczenia. Wiec czemu jesli nie przyswajamy cudzych
          rytualow, to tworzymy sobie wlasne. Czy naprawde nie potrafimy zyc
          bez tej odrobiny magii ktora powinna nad nami czuwac?

          Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    • skiela1 Re: Przesady? 30.08.08, 19:44
      "Krzyzy sie nie daje", "Krzyze
      przynosza nieszczescie" etc....

      Moja Mama tez mowila podobnie.
      ale konkretnie - nie daje sie 'krzyza'kobiecie (dziewczynce przystepujacej do
      I.K.s)bo.....'niby'kobieta nosi wystarczajaco ciezki krzyz zycia.

      dziwne,ze to tak utkwi w glowie...
      • fedorczyk4 Re: Przesady? 30.08.08, 20:17
        Hej, Ski Elu! No wlasnie to sa takie bzdury ktore czlowiekowi wlaza
        pod derme, a potem je wypluwa nawet nie wiedzac dlaczego. Powielamy,
        powielamy, pôwielamy;
        • gaudia Re: Przesady? 30.08.08, 20:36
          no dobra, przyznaję
          jak widzę samotną zakonnicę to spluwam przez lewe ramięsmile
        • skiela1 Re: Przesady? 30.08.08, 20:36
          fedorczyk4 napisała:

          Powielamy,
          > powielamy, pôwielamy;

          Niestety.
          nawet ostatnio, kupilam dziecku medalik,z okazji chrztu .
          I pomimo,ze to chlopak i Krzyz mu sie nalezysmile))))to jednak wygral medaliktongue_out
          a mowia,ze na stare lata sie madrzejetongue_out
          • fedorczyk4 Re: Przesady? 30.08.08, 20:42
            smile)))do obu i Skieli i Gaudii. Mu mamy jzszcze takie rodzinne
            przesady. Kretynskie, ale trzymaja sie nas z uporem mula. Kazdy pies
            nosi czerwona krajke przez kilka pierwszych miesiecy zycia. To
            przeciwko zlemu oku. Nigdy nie "wracam sie" po cos zapomnianego, do
            domu bez posadzenia tylka i odliczenie do dziesieciu wspak. Nie
            gwizdze w teatrze i nie pluje na morzu!
            • mammaja Re: Przesady? 30.08.08, 22:38
              ha, ha, to na lodce nie wolno gwizdac smile Ale mozna i w teatrze nie
              gwizadc smile Jak widze kominiarza to raczka juz szuka guzika, chociaz
              nie przywiazuje za bardzo wagi co do nastepstw! Natomiaast nie lubie
              czarnych kotow przebiegajacych przed samochodem ! Krzyzyk przepiekny
              i stary dostalam od ukochanej cioteczki juz nie wiem - chyba na
              chrzest i nie sadze zeby akurat to wyznaczalo marszrute mojego
              zycia. Musze zaniesc do zlotnika, bo ogniwko w lancuszku sie
              przetarlo, a ozdobny jest bardzo, raczej na bijou wyglada niz symbol
              religijny smile
              Niektore przesady sa gleboko uzasadnione. Np. "nie zamiataj kolo
              dziecka bo mu rozum wymieciesz" - jest dla mnie niczym innym niz
              wskazowka higieniczna - nie kurz malemu kolo nosa smile Tak samo z
              przechodzeniem pod drabina - moim zdaniem wiaze sie z mozliwoscia
              dostania czyms w glowe. A czerwone wstazeczki na lozeczku
              dziecinnym, ktore wiazala niania wcale mi nie przeszkadzaly. Kto tam
              wie, jak tam z tymi urokami jest!
              • gaudia Re: Przesady? 30.08.08, 22:47
                jestem tumanem wyjątkowym
                dopiero po poście Mm złapałam, że przesady to przesądy
                jezu...

                przyznaję dodatkowo, że jak Fedo gdy wracam do chałupy to odsiaduję do dziesięciu
                • mammaja Re: Przesady? 30.08.08, 23:23
                  Lepiej pozno niz wcale, jak mowi przyslowie smile Co do siadania to
                  mysle, ze ma dac chwile czasu na zastanowienie czy jeszcze czegos
                  nie zapomnielismy smile A jak sie przychodzi do kogos na chwilke, to
                  trzeba chociaz przysiasc - bo dzieci nie beda spaly. to juz calkiem
                  nielogiczne smile
    • skrzydlate Re: Przesady? 31.08.08, 13:20
      mam w nosie przesądy, kiedys radowałam się, kiedy widzialam czarnego kota, tera
      z mi to wisi, ale wierze w swoje sny, sprawdzają sie znakomicie, tylko nie
      wszystko jeszcze rozumiem, ucze sie je rozumiec
      • foxie777 Re: Przesady? 31.08.08, 18:03
        Co do kotow to mam czarnego i oczywiscie nie mam z tym problemu.
        Zadnych zwierzatek nie chce widziec przed kolami samochodu.
        Z tym wracaniem sie ,to tez siadam na sekunde.Natomiast jesli chodzi
        o buty to nikt mnie nie przekona bo sprawdzilam na wlasnej skorze
        i to kilka razy.Buty jada na Kube i basta.

        pozdr
    • luiza-w-ogrodzie Re: Przesady? 01.09.08, 04:30
      fedorczyk4 napisała:
      > Czy macie przesady?
      > Czy w nie wierzycie?

      Nie i nie.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka