31.01.09, 22:06
bardzo, bardzo, chciałabym mieć prawdziwą pasję...
taką, która zabierałaby mnie z tego łez-padołu, na czas jakiś...
no, ale nie mam... trudno.
Wprawdzie uwielbiam fotografować, kocham gotować i oglądać sztukę,
ale czy to można nazwać pasją? neee...
ale ten facet, jest naprawdę niezły! zobaczcie!
kolumber.pl/g/2175-HUmmerem%20po%20HAmeryce,%20czyli%20Southwest%202008
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Pasje... 31.01.09, 23:48
      Mnie sie wydaje, ze faceci maja wieksze przebicie w realizowaniu swoich pasji.
      Przytloczone przez lata obowiazkami domowymi tracimy rozped - a kiedy wydaje sie
      , ze jest wiecej czasu dla siebie juz nie te sily.I znowu jakies nowe obowiazki
      smile Ale moze sie myle.
      Zdjecia piekne - nie obejrzalam wszystkiego, ale dziekuje za linka smile
      • fedorczyk4 Re: Pasje... 03.02.09, 08:04
        Ja sie ciut boje prawdziwych pasjonatow. Pasja wypiera wszystko.
        Bliskich, rodzine, nie zawsze mozna na nich liczyc, a jak nie moga
        jej realizowac to staja sie frustratami. Ciezko sie kolo nich i z
        nimi zyje. Wiekszosc prawdziwych spelnionych w sztuce artystow jest
        pasjonatami i z historii oraz autopsji wiem czym to pachnie.
        Oczywiscie pasjonat moze miec lagodna forme pasji, ale wyobraz sobie
        Lx, co by bylo gdyby maz w ramach realizacji pasji, uparl sie zeby
        jezdzic po swiecie? Albo wydawal na plyty i wydawnictwa wszystkie
        pieniadze,n a to jest wykonalna. Mialam do czynienia z pasjonatami
        kolekcjonarami, artystami, zeglarzami i wcale sie nie martwie ze nie
        mam ani pasii, a jedynie zainteresowania.
        • jutka1 Re: Pasje... 03.02.09, 10:44
          Sfinte slowa, Fedo.
        • 4wilk Re: Pasje... 02.03.09, 09:07
          To już jest chyba wtedy inna kategoria: obsesja.
          • fedorczyk4 Re: Pasje... 03.03.09, 15:28
            A co oddziela pasje od obsesji? Bo jesli pasjonat miesci sie ze
            swoja pasja w ramach rozsadku, to jest nazywany z lekka pogarda
            hobbysta, a nie pasjonatem.
            • 4wilk Re: Pasje... 03.03.09, 15:32
              Hobbysta zbiera znaczki
              Pasjonat wie o nich wszystko
              Obsesant sprzedaje dla nich nerkę

              • filomena1 Re: Pasje... 03.03.09, 18:30
                4wilk napisał: > Hobbysta zbiera znaczki
                > Pasjonat wie o nich wszystko
                > Obsesant sprzedaje dla nich nerkę
                >
                --


                DOSKONAŁE,
                Jaka szkoda, że nie ma takich świetnych komentarzy pod w:w
                artykułem. Taki wypowiedzie uzupełniłyby artykuł. Wielka szkoda.
                Poczekam jeszcze, może ktos sie tam wpisze.
                Albo poprosze o pozwolenia zacytowania wypowiedzi znakomitych.
                Pozdrawiam
                Filomena
                • 4wilk Re: Pasje... 03.03.09, 19:48
                  Zrób mi przyjemność - weź te słowa jak własne.
                • 4wilk Re: Pasje... 03.03.09, 19:51
                  A jak koniecznie chcesz cytować, to przecież nie mnie tylko Dekalog Kieślowskiego.
    • jutka1 Re: Pasje... 01.02.09, 11:26
      Mam zainteresowania przeróżne, ale pasje? Chyba nie. smile
      • lablenka_x Re: Pasje... 01.02.09, 11:43
        Mój mąż ma pasję - jest nią muzyka klasyczna.
        Ma na jej temat przeorgomną wiedzę,dość spory zbiór,umiejętność
        czytania partytur itp.itd.Ja u towarzyszę w niej bo jest zgodna z
        moimi zainteresowaniami.Zachwycam się, przezywam , ale nie oddaję
        się jej w 100%, jak on.
        Ja mam wiele zainteresowań,które czasami można nazwac pasyjkami.smile

        Zdjęcia fe-no-me- nal-ne, ale jaki sprzet i jakie przygotowania do
        nich.
        • verbena1 Re: Pasje... 01.02.09, 18:06
          Ludzie z pasja, ale taka zawlaszczajaca cale zycie, maja cos
          uduchowionego w oczach, blask i mlodzienczosc.
          Ogladalam niedawno w tv reportaz o zyciu pani Wandy Wilkomirskiej,
          znakomitej skrzypaczki. Jak pieknie opowiadala Ona o muzyce,miala
          taki piekny blask w oczach, energie, witalnosc. Chociaz skonczyla
          wlasnie 80 lat jest pelna planow i marzen. Mysle ,ze Ona nie odczuwa
          uplywu lat, nie ma na to po prostu czasu.
          Sprawialo mi przyjemnosc sluchanie i ogladanie tej wspanialej
          kobiety ,ktorej zycie prywatne podporzadkowane bylo pasji.
          Piekna postac i piekna pasjasmile

          • jan.kran Re: Pasje... 01.02.09, 21:40
            Ja spokojna jestem i chyba mam raczej szerokie zainteresowania ale żadnej
            wielkiej pasji.
            Ok, muzyka bardzo ważna jest , bez ksiązki nie moge żyć , jestem zwariowaną
            kinomanką , kocham pasjami ludzi , lubię uczyć się jezyków... I jeszcze parę
            rzeczy bym znalazła bez których nie mogę funkcjonować.
            Czy to pasje ?
            Natomiast patrząc na moją Młodzież rozumiem co to jest prawdziwa pasja.
            W wypadku Młodej to lingwistyka , zwłaszcza typologiczna.
            Może rozprawiać godzinami o semantyce , morfologii , typologii , potrafi
            siedzieć na uni po dwanaście godzin ciągiem bez problemu , jest totalnie na tym
            punkcie zakręcona.
            Junior to muzyka. Normalnie trzeba mlodzież gonić do ćwiczeń a On bez zachęcania
            bierze trąbkę i dmucha , dmucha i dmucha.
            Sam się nauczył nut , ma sporą wiedzę na temat teorii i historii muzyki.
            Jest prawdziwym pasjonatem smile
            Kran
            • mammaja Re: Pasje... 01.02.09, 23:48
              Kiedy sie uprawia zawod artystyczny musi sie miec pasje do wielogodzinnego
              tworzenia dzien w dzien smile Ale przyznam sie w koncu, ze jakos tak wyszlo, ze
              moja pasja jest takze organizowanie. Wyszlo samo, kiedy jeszcze w szkole
              zalozylam druzyne harcerska. I tak sie ciagnie cale zycie - ciagle cos
              organizuje - jak nie mlodizez i to samorzad, jak nie samorzad to uniwersytet
              trzeciego wieku - nie potrafie sie odczepic od dzialania, kiedy widze jego
              slusznosc i pottzeby innych. Az mi nieraz wstyd za siebie sad
              • jan.kran Re: Pasje... 02.02.09, 00:34
                Nie rozumiem czego się wstydzisz Mamajko ...
                Pasja spłoecznikowska to powód do dumysmile
    • luiza-w-ogrodzie Re: Pasje... 02.02.09, 00:27
      Pasja mojego zycia to przyroda i jej obserwacje. Od ogrodu przy domu
      do ogladania cudow Australii. Za kilka lat skoncze wychowywac corke
      i wtedy rusze tez w prace eko-spoleczna, zas moj ogrod planuje
      otworzyc dla celow edukacyjnych, zeby pokazac jak mozna miec
      produktywny kawalek ziemi nawet w miescie. Zeby nie ta cholerna
      praca zarobkowa, ktora zabiera mi tyle czasu, moglabym naprawde
      rozwinac skrzydla (no ale potrzebuje $$$ na moje pasje, niestety).

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • verbena1 Re: Pasje... 02.02.09, 20:59
        Luizo, ten Wasz znajomy podroznik to dopiero pasjonatsmile Podziwiam
        kondycje i checi na zwiedzanie swiata. To chyba nie Polak?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Pasje... 03.02.09, 00:09
          verbena1 napisała:

          > Luizo, ten Wasz znajomy podroznik to dopiero pasjonatsmile Podziwiam
          > kondycje i checi na zwiedzanie swiata. To chyba nie Polak?

          Verbeno, zaskocze Ciebie - to jest Polak.
          Kondycje ma taka sobie, cukrzyce i astme, ale jakos sobie radzi.

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • foxie777 Re: Pasje... 03.02.09, 17:29
            Uwielbiam moje Koty, pasjonuje sie ogrodem,czytaniem ,muzyka,ale
            to jest dla mnie po prostu spedzanie czasu.Pasja to takie wielkie
            slowo.Acha ,zapomnialam dodac, ze gotowanie tez do tych spraw
            zaliczam.
            pozd
    • 42piotr Re: Pasje... 06.02.09, 14:16
      Ja nie mam zadnej pasji i bardzo mi z tego powodu przykro jest.
      Wydaje mi sie ze jakos ubozszy jestem, ze cos przegapilem. W
      mlodzienczym wieku pajonowaly mnie ksiazki szczegolnie najnowsza
      historia ale nie tylko. Nazbieralem ich w sumie prawie 4 tysiace
      majac dwadziescia kilka lat. Wyjechalem i nie moglem zabrac ich ze
      soba i jakos przeszlo to bez bolu. Nigdy wiecej nie wrocilo. Muzyka
      byla rownolegle z ksiazkami , gdzies jako 16 latek zaczalem zbierac
      winylowe czarne krazki i kasety ze slowami bardow i
      ludzi "bardziejwiedzacych". Teraz wydaje mi sie ze to nie byla pasja
      ale potrzeba. Potrzeba podobnie jak koty ktore od kiedy pamiecia
      siegam zawsze byly przy mnie. Wiec chyba nie byly to takie prawdziwe
      pasje skoro rozstanie z nimi tak latwo przyszlo. A teraz brakuje mi
      czegos.
      • lablenka_x Re: Pasje... 06.02.09, 23:08
        Witaj Piotrze.
        Sądzę,że trafiłeś w sedno,że pasję jako taką ma się bez względu na
        miejsce, stan posiadania, wiek.
        Oj chyba chciałam powiedzieć,że jeśli się ją posiada to ona jest
        niezależna od tych ww.elementów.
        Są tez pasyjki, czyli stany,w których oddajemy sie jakiejś sprawie
        w określonym czasie, tak jak np Ty miałes pasję książkową, płytową
        itp.
        Kiedyś pasjami grywałam w szachy, teraz tylko grywam w szachysmile
    • dado11 Re: Pasje... 26.02.09, 13:21
      to może nie pasja, ale jaki fantastyczny pomysł na niesamowite wakacjesmile
      www.logo24.pl/Logo24/1,86375,5967428,Kara_at__czyli_sladami_Czyngis_chana.html
      gdybym nie była taka "strachliwa" w stosunku do terenów "zza Buga", to bym
      poleciała, jak na skrzydłach...smile
    • filomena1 Wobec tego p o l e c am Pasje... 02.03.09, 07:42
      www.wiadomosci24.pl/artykul/spetane_mysli_nieprawdziwe_89877.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka