fedorczyk4
24.02.09, 00:32
pani ktora raz w tygodniu u nas sprzata "najgrubsze", a ktora bardzo
lubie, cenie i szanuje, postanowila zrobic mi na Gwiazdke
niespodzianke. No i zrobila. W postaci firanek ktore kupila, uszyla
i zawiesila. I wisza tak od mojego z Francji powrotu wyzerajac mi
oczy codziennie. Ochydy sa zupelnie wyjatkowej. Plajstykowa koronka.
No zeby jak sie nie starac, to sie tego nie da zniesc. A ja naprawde
te pania bardzo lubie i za nic nie chcialabym jej zrobic przykrosci.
Ale juz NIE MOGE. Dwa i pol miesiaca z tym..... w oknach to jest
maksimum mojej wytrzymalosci. Kochani na pomoc, jak ja sie mam tego
delikatnie pozbyc?????