Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :)

27.03.09, 13:32
No co? Sa juz wiosenne kwiaty, jutro mam zamiar kupic na bazarku bratki i
prymule, chociaz w domu w donicach zrobie wiosne. A od jutra bedzie coraz
cieplej, napewnosmile
Milego wiosennego weekendu, na przekor chlodom !
Obserwuj wątek
    • joujou Re: Dzisiejki 293 - Luizo dzięki 27.03.09, 17:34
      za papugę-w taki szarobury dzień,jak dzisiaj
      przydają się barwne akcenty smile

      Gdyby jeszcze te fotki troszkę większe były...

      smile)
      • luiza-w-ogrodzie Joujou 30.03.09, 02:05
        joujou napisała:

        > Gdyby jeszcze te fotki troszkę większe były...

        Joujou, pelny format zdjec jakie mam w Fotosiku nie miesci sie nawet
        w ekranie komputera, dlatego linkuje tylko miniaturki. Oryginaly w
        dosc duzej rozdzielczosci mozesz zobaczyc w www.fotosik.pl -
        szczegoly podawalam poprzednio.

        Nie uzywam pelnego formatu z dwoch powodow: za duzy na ekran i
        zaleznie od polaczenia internetowego moze bardzo zwolnic ladowanie
        sie watkow.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • fedorczyk4 Re: Joujou 30.03.09, 08:18
          A dlaczego Luizo, nie wklejasz mniejszych?. Ja te które chcę wklejać
          na forum umieszczam na fotosiku w mniejszej rozdzielczości (800). Te
          na które mają tam zostać też zreszta zmniejszam do 1024, bo jak
          piszesz w pelnej nie mieszcza sie na ekranie.
          Vrbeno poniżej wklejam fotkę pani która wygrała półmaraton w
          kategorii wiekowej K-60. Tym z naszego niestety nie zrobiłam zdjęć.

          http://images8.fotosik.pl/5/483e1adc673e3e30.jpg

          O i takie też biegło, albo leciało jak kto wolismile
          http://images8.fotosik.pl/5/bd4815baa042f6de.jpg

          I takie:
          http://images8.fotosik.pl/5/86e526ee123d7a84.jpg
          • ewelina10 Re: Joujou 30.03.09, 09:06
            Nie zdążyłam dotrzeć, ale przynajmniej fedowe mogłam sobie obejrzeć.
          • ewelina10 Poniedziałek w pogodzie kapryśny 30.03.09, 09:08
            Miało być już ciepło, ale na razie szaro i buro. Letem dalej, spiesząc się by dotrzeć na czas.
            Pozdr. cieplutko wszyskich
    • joujou Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 18:06
      Mammaju, z lekka zazdroszczę możliwości zobaczenia
      morza różnobarwnych tulipanów,oczywiście w sensie
      pozytywnym zazdroszczę,ciesząc się jednocześnie,że jakby kiedyś,kiedyś...
      coś mi strzeliło do głowy,to będzie się kogo poradzić
      'gdziecoijak' smile

      Oczywiście tych zrzuconych kilosów też Wam dziewczyny
      zazdroszczę i może byście zdradziły receptę,jak to
      zrobić? Dado,chyba założyła taki wątek więc gdyby
      i Gaudia zechciała się podzielić,bo ja do
      wyczynu,na który się kiedyś zdobyłam,jakoś nie mogę
      się teraz zmusić sad

      W czasie remontu,kilka poważnych zakupów sprzętu AGD
      załatwiłam przez internet,ale to były sklepy internetowe i
      każdy zakupiony towar najpierw był obejrzany i że tak
      powiem obmacany w normalnym sklepie więc przy przesyłce
      kurierskiej za pobraniem,ryzyko niewielkie-ze wszystkiego
      jestem zadowolona.
      Na Allegro w tym m-cu poczyniłam drugi zakup w życiu.
      Pierwszy był udany,a ten ostatni niestety nie bardzo i
      od ubiegłego poniedziałku mam nadszarpnięte nerwy.
      Towar już odesłałam,sprzedawca bardzo uprzejmy i
      wydaje się,że uczciwy więc czekam na zwrot pieniędzy.
      Wynalazłam już zamiennik i chyba ponownie zaryzykuję,chociaż
      kwota do zapłaty dwa razy większa,no cóż albo,albo...
    • joujou Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 18:58
      Piszę na raty,ale przy tej barowej pogodzie ciężko
      myśli pozbierać,a do tego nerw mam poruszony przez
      moją niedawno owdowiałą sąsiadkę.Zaczyna się,to czego
      obawiałam się najbardziej,czyli faza kryzysu.
      Przyzwyczajona do ciągłego towarzystwa zaczyna popadać
      w chandrę.To,że jest sama wcale nie oznacza,że samotna,gdyż
      przez ich mieszkanie zawsze przewijało się dużo znajomych i
      nadal przychodzą,tyle,że każdemu powoli kończy się
      cierpliwość.Wiem,że to ciężko,gdy się prawie wcale z domu
      nie wychodzi,ale znam ją od lat i muszę trzymać trochę na
      dystans,bo jej wścibstwo,złośliwostki i chimery chwilami
      przekraczają wszelkie granice.Powinna być zadowolona,że
      nie ma dnia,by ktoś do niej nie przyszedł,ale jak przez
      jej dom codziennie nie przewinie się kilka osób,to
      zaczyna wymuszać odwiedziny udając chorobę i użalając się
      nad sobą straszliwie.
      Dzisiaj wezwała sobie lekarza(bo miała chandrę) potem zadzwoniła
      do mnie,bo też miała chandrę.Staram się nie być na każde
      skinienie,ale nie dawało mi spokoju więc poszłam.
      W międzyczasie ona już zapomniała o herbatce uspakajającej,którą
      rzekomo chciała pożyczyć,bo zdążyła obdzwonić pół miasta
      i ściągnąć tym sposobem do siebie kilka osób.
      Poza tym,jej nie chodzi o to ,ze ktoś w ogóle przyjdzie-ma
      być ta,lub inna konkretna osoba,bo kobieta robiąca codzienne
      zakupy i załatwiająca inne sprawy nic nie znaczy.
      Ciekawe czy rodzina myśli o niej w związku ze zbliżającymi
      się świętami,czy załatwią tę sprawę przez telefon.
      Przepraszam,ale musiałam sobie ulżyć.
      • mammaja Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 19:14
        No i dobrze, Joujou, takie posty "ulgujące (?) sobie" sa bardzo pozyteczne. Bo
        problemy ma kazdy, ale jakby kazdy w innym spektrum - a tak horyzont sie
        poszerza, oglad spraw takze. Ta osoba robi sie nie do wytrzymania i powinna udac
        sie na seans terapeutyczny, albo znalezc sobie grupe wsparcia, bo w koncu
        rzeczywiscie zostanie sama.
        Z podobnego podworka, moze juz pisalam, ze robie zakupy sasiadce mieszkajacej
        dwa domy dalej. Jest nieznosna, zrazila wszystkie mozliwe opiekunki
        podejrzeniami o okradanie, ostatni rok zakupy robi jej moj mzonek, tez mial
        dosyc. Ja jakos wytrzymuje i trzymam babe raczej krotko.W dzisijszych zleceniach
        dostalam zadanie dostarczenia nr telefonu do kiosku z pantoflami i do optyka.
        Czesc zakupow uzgadnia telefonicznie, lacznie z cena. No ale trudno, samotna
        stara kobieta, ktorej wszyscy umarli. Tyle, ze bardzo, bardzo zamozna. No i co z
        tego ? No chyba ze lepiej byc stara, samotna i bogata niz stara samotna i
        biedna. Fakt !
        • joujou Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 20:45
          Jak już kiedyś wspominałam ona też ma wspaniale
          zorganizowaną opiekę:zakupy,sprzątanie,fryzjer,a nawet
          bibliotekarka przychodzą do domu.Po prostu jej się
          nudzi więc często nie zdążę wejść po schodach,a ona
          już stoi w drzwiach,albo podsłuchuje i podgląda,co
          nie zawsze bywa zabawne.Ma 84 lata,ale na wygląd jeszcze
          całkiem,całkiem-tylko już trochę problemów z wyjściem z
          domu,bo zdarza jej się utrata równowagi.
          My pomagamy jej z doskoku,tak zupełnie bezinteresownie,ale
          mam wrażenie jakbym ciągle czuła jej oddech na plecach.
          No to tyle,lecę dalej.
          • monia.i Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 23:17
            Jou, faktycznie jesteście w dość trudnej i kłopotliwej sytuacji.
            Trzeba pomagać, oczywiście, ale dochodzi takie dodatkowe i nie
            wiedzieć skąd, narzucone odgórnie i niechciane poczucie
            odpowiedzialności...Nie potrafię nic poradzić, przesyłam mnóstwo
            ciepłych mysli..
    • dado11 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 21:52
      Joujou, jest tak wiele odcieni ludzkich kontaktów, że nawet nie śmiem na ten
      temat nic...
      Jeśli nie sprawia ci kłopotu kontakt i drobne przysługi dla sąsiadki, to ok.,
      jeśli sprawia, to delikatnie się oddal... po prostusmile
      u nas wiosna, ... hmmm... zaraz... będziesmile
      Piątek, generalnie, był sympatyczny, poza tym, że nasza zmywarka, po 10 latach
      postanowiła przejść na emeryturę... i tak jestem pełna podziwusmile
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 23:09
      Ktoś chciał zobaczyć moje aksamity? Proszę bardzo pokazuję nawet
      więcej. To są moje ostatnie nabytki:
      Zaznaczam że cena nie żdnej pary nie przkroczyła 60 PLN razem z
      kosztem przesyłkismile
      [IMGimages8.fotosik.pl/3/9720e4e6b31c6787.jpg[/IMG]
      http://images8.fotosik.pl/3/ae08bae6bfcf4473.jpg
      http://images6.fotosik.pl/445/8ceeef8fc72807d4.jpg
      http://images6.fotosik.pl/445/791109744d93dc53.jpg
      • monia.i Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 23:20
        O kunia - te pierwsze są boskie smile
        • monia.i Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 23:23
          No i pozdrawiam wszystkich wieczornie. W nastroju z letka zasmuconym
          własną kondycją czy czym tam - piątek wieczorem a ja czuję się
          straszliwie padnięta. Szczęśliwie przy kompie wypoczywam smile
          • en.ej Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 23:32
            Jako typowo "szpilkowa" podziwiam granatowe smile
            Kokarda mnie powaliła.
            Muszę poszukać dla siebie, tylko na szpilce.
            Moniu, odgoń zasmucone coś tam
            wszak jutro musi być lepsze.
            Słoneczny poranek rozjaśni liczko smile
            • monia.i Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 27.03.09, 23:52
              Ano musi, Enejko - i będzie smile przede wszystkim ruchliwe od rana bo
              trza chałupe ochmajtnąć, żarełko na stół postawić - no i do
              dopingowania trza się szykować, aczkolwiek mam smętne przeczucia, że
              łomot dostaniemy - ale z przeczuciem się nie obnoszę, tylko wam
              zdradziłam, bo smok przejawy pesymizmu w domu tępi.
              • en.ej Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 28.03.09, 00:44
                Faktycznie nie będziesz miała na nic czasu,
                jednak nie zapomnij o swoim samopoczuciu.
                Masz być piękna i wypoczęta!
                Przy okazji cmoknij Smoka w moim imieniu smile
                Może ten z góry da wygrać,żeby spełnić życzenie smile
      • joujou Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 28.03.09, 08:13
        Fed,super butki!-wszystkie mi się podobają!

        Dzisiaj wczesnym rankiem zauważyłam na chodniku pana,który
        zadzierając głowę patrzył w niebo,to i ja zadarłam,a tam
        potężny klucz ptactwa (chyba gęsi).Na oko pan oszacował,że
        mogły liczyć nawet tysiąc sztuk.Oboje jeszcze tak dużej
        ilości na raz nie widzieliśmy,a pan już też swoje latka miał.
        Dzień zapowiada się prawdziwie wiosenny,słonecznie i dość
        ciepło,ale nic szczególnego nie planuję,bo pan mżonek
        marniutki,po wczorajszej męskiej imprezie nazwijmy to
        integracyjnej,ech te chłopy-w jeden wieczór się cieszą,a dwa
        dni chorują,ale nic nie mówię,bo po długim czasie i planowane
        było więc niech mu będzie wink)

        Zakończyłam przed chwilą kolejną aukcję na Allegro i znowu
        będę przeżywać do odbioru przesyłki smile

        Przyjemnej soboty!
        • jutka1 Sobota w Lutecji... 28.03.09, 10:27
          Rano za oknem było perliście, na patio były ślady nocnego deszczu, teraz świeci
          słońce. Ma być 9-11 C, z szansą na przelotne opady. Plany na dziś: farniente z
          DVD, przerwa na obiad z wizytującą koleżanką (=spacer nad rzeką), sjesta i znów
          farniente, i ładowanie
          baterii, bo jutro muszę jedną - dość trudną - rzecz napisać. Jednym słowem
          week-end mam jednodniowy. uncertain Nic to, odpocznę w maju w swoim ogrodzie.

          Poza tym na działkach cicho i spokojnie, nic się nie dzieje.

          Miłego week-endu smile
          • verbena1 Re: Sobota w Lutecji... 28.03.09, 10:56
            Fed, butki niesamowite ,zwlaszcza te z kokarda. Mam szeroka stope i
            kupowanie butow to dlugotrwale chodzenie po sklepach a jedyne co
            pasuje to takie babcine czlapakismile

            Sobota ,dzien odpoczynku, tydzien byl pracowity i musze teraz
            odpoczac.
            Przed chwila zakonczylam lekcje angielskiego na gg z moja wnuczka.
            Meczy mnie strasznie ale jest przy tym duzo smiechu bo ja odpisuje
            jej po holendersku. Przy okazji Nata szkoli swoj polski, korzysci
            obopolne.
            Za oknem siapi w domu cieplo i sucho, nie rusze sie dzis ani na
            kroksmile
            • gaudia Re: Sobota w Lutecji... 28.03.09, 14:26
              jak zwykle - bylo minus 19, jest minus 17kg.
              Norma. Wahania +-3 kg z dnia na dzien to nic nowego...
              Żebym sie oszalała ze szczęścia.
              Nie wiem Fedo, w którym momencie mnie widziałaś. Nie wiem, czy to był
              max...chyba nie. Nadal jestem gruba.

              Dzis powinnam myc te 64 okna, ale cos mnie sie rzucilo na mozg i kazalo zostac w
              domu. I siedze. I mysle. Bo jednak nie umiem utrzymac siebie i mediow za niecale
              1000.

              Natretnie pcha sie rozwiazanie w stylu Tomasza Beksinskiego, ale na razie je
              odrzucam.

              Mysle dalej.

              • foxie777 Re: Sobota w Lutecji... 28.03.09, 15:32
                Ja dzis jestem troszke zmeczona, zabawa skonczyla sie o 2 am.
                Teraz wybieram sie na rynek po warzywka i owoce.Uwielbiam to robic.
                Przypomina mi to bazar w Polsce.
                Fed buty fajne, ciekawa jestem czy znajdujemy sie w tym samym
                ilorazie?.
                Ja musze schudnac 6 kg ale bardzo ciezko bo uwielbiam gotowac i
                jesc.Dzisiac malzonek zapowiedzial, ze ma koszykowke ,ale dla mnie
                to okazja do spotkania z dobra kumpelka.Idziemy do tajskiej
                restauracji,a potem na spacer.Ona mieszka nad oceanem.
                Pozdrawiam wszystkich
                • fedorczyk4 Re: Sobota w Lutecji... 28.03.09, 17:35
                  Foxie, uwielbiam tajską kuchnięsmile Natomiast nie wiem o jaki iloraz
                  Ci chodzi?
                  Gaudia, kurza stopa.......sama już nie wiem co Ci powiedzieć.
                  Rozsyłam wici, ale nici.
                  Waga oczywiście jest w tym wszystkim najmniejszym problemem. A już
                  miałam nadzieję że złapałaś jakiś konic kijka.
                  Wysztrykowałam sobie biżuta z drutu, paciorków i innhych takich tam.
                  Synuś zażądał krawatki ze złotego drutu.
                  Juro będziemy dopingować mojego tatusia, który biegnie w
                  półmaratonie Warszawy. Ten to ma parę.
                  • gaudia Re: Sobota w Lutecji... 28.03.09, 18:11
                    Fedo, luzik

                    ja przepraszamsmile

                    mail odbierz i to wsio )
                    • mammaja Re: Sobota w Lutecji... 28.03.09, 19:35
                      Moja sobota koncentruje sie w okol spraw kulinarnych, wyjawszy wyskok na slub
                      corki przyjaciolki, spotkanie dawno niewidzianych a kiedys bardzo bliskich osob,
                      jednym slowem bardzo milo. Zwlaszcza, ze powiedziano mi kilka bardzo cieplych
                      slow, ale nie bede sie chwalic.
                      A pomysl na slub w poscie bardzo sluszny - zadnych hucznych wesel, obiad dla
                      rodziny smile
                      Jutro czeka mnie przyjazd syna z rodzina, powiekszona o towarzystwo drugich
                      dziadkow. Tak wiec nie dziwcie sie, ze zamiast pisac pichce smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 28.03.09, 22:39
      Boli mnie ząb, cholerna 8-ka, u góry, i się kiwa...
      po huk mi ta mądrość??? mam nadzieję, że przetrwam weekend i pójdę do normalnego
      dentysty, a nie do rzeźnika...
      koszmarne fioletowe szpilki wymieniono mi na całkiem przystojne torebki, takie
      jakie zamówiłamsmile
      ręce me zemdlały dziś po porcji wygrabiania z trawnika zeschłej zeszłoroczności,
      wygląda jak nowysmile trawnik, oczywiście...
      pszczoły wreszcie wstały ze snu zimowego i z zapałem wzięły się do pracysmile
      http://images8.fotosik.pl/4/1ccae9a89c10cdd5.jpg
      ja, jakoś nie miałam takiego zapału...
      nadal ząb mnie boli...
      Gaudio, głowa do góry!!! Beksiński już nie ma odwrotu...
      D.
      • lablenka_x Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 11:09
        Dado , zdjęcie tak cudne ,ze pozwoliłam sobie bez pytania i Twojej
        zgody zrobić z nieho tapete.Piękne światło , piękne kolory i te
        pszczoły niesamowite.
        U nas też już kwitna krokusy, a na bzach całkiem dorodne pączki.
        Swieci słońce i jest ciepło.Szykuję sie na gości , których wogóle
        nie zapraszałam.W poniedziałek stuknie mi kolejna dziesiatka życia
        na tym swiecie i nie chciałam robic z tego powodu żadnej imprezy a
        tu w sobote telefon od mamy z podchwytliwym pytaniem "Co robisz
        jutro?" i ja nieszczesna powiedziałam prawdę"siedze w domu bo mam
        bardzo wazna prace do wykonania na poniedziałek, jestem zajęta."
        Na to mamuchna "no to my przyjezdzamy jutro na twoje urodziny"
        Ja w krzyk ,ze nie wyprawiam, mówiłam,ze zajeta jestem na maksa,
        moze jednak poniedziałek.
        Mamuchna: wielkie mi co przeciez przyjedziemy tylko na kawę, nie
        musisz nic robić, a w poniedziałek M.czyli moj brat jest zajęty
        (idzie do swojego klubu na spotkanie).
        I tak wczoraj straciłam godzine bo pokłusowałam po tort , a dzis jak
        ich znam od 15 do 19 na maksa będą, a ja pod stołem będe przebierać
        nogami,myśląć ile jeszcze mam do zrobienia po ich wyjściu.
        Jedyna metoda na to ,że "liczą sie" z moim zdaniem, to w takim
        czasie wyjazd poza Poznań, ale dlaczego mam uciekać?

        Foxie dalszych udanych lat we wspólnocie mazenskiej życze.
        Fedorczyku buty , zwłaszcza te fioletowe sa superowe.
        Luizo opowiesci z antypodow jak zwykle dla mnie sa fascynujace.
        Gaudio nijak pewnych rzeczy nie kumam - czy nie musiałabyś
        przewartościowac myslenia o sobie?
        Resztę pozdrawiam wiosennie.
        • mammaja Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 13:27
          Wiosne mam w na oknie i w wazonach, bo kupilam wczoraj troche kawitow do domu -
          od razu jest weselej. Torche zla jestem, bo wczoraj syn pozno wieczoram
          zadzwonil, ze rodzice synowej jednak nie przyjada - dopiero na okresie
          wielkanocnym - no nie jest to zmartwienie, tylko wysililam sie na duze zakupy
          spozywcze i bedziemy musieli to progresymnie zjadac.
          Lx - najlepsze życzenia, jestes tak mloda duchem, ze nie ma co liczyc tych lat
          kalendarzowych smile
          Buty Fed mnie urzekly, ja bym chciala te pierwsze, wiosenne smile
          Gaudio, to sie musi odmienic, takie zle pssy naprawde mijaja. Wysle ci golebia
          w najblizszym czasie. POzdrawiam ! Ter.
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 16:31
            Lx, wszystkiego naj, naj, najlepszego z całego serca Ci życzęsmile))))

            Tatuś przeżył maraton i nawet wygrał w swojej kategorii wiekowej.
            Nie do zdarcia jest staruszeksmile

            A tu macie historyjkę wiosenną na poprawę humoru, jakby komu
            szwankował:
            <Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem
            odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
            - No i kur.. gdzie? Pytam was, gdzie jest ta pier...... wiosna? Co
            za pokręcony kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie
            skowronków? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie
            to kur.. jest?! A odwilż kiedy przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby
            ich tam wszystkich w górze popieprzyło...
            Stojący niedaleko ludzie, słuchając tego kociego miauczenia, mówią:
            - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie. Kotów nie oszukasz. >
            • ewelina10 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 18:57
              Fed, twój tata za te wyczyny jest naprawdę godny podziwu. Gratulacje. Półmaraton wymusił ograniczenia w ruchu i to nie byle jakie. Wisłostrada w kierunku centrum zamknięta, wyrzuciło mnie na Wawrzyszew, Binifraterska zamknięta, przez co jechałam na Starówkę 1,5 godziny.

              Buty ładne, ale ja nie mogę takich "baletek", stopa boli. Udają mi się zakupy na Allegro, ale nie wyobrażam sobie zakupu butów bez przymiarki i próby zrobienia w nich choćby paru kroczków.

              Ja też nie zawsze rozumiem co pisze Gaudia, ale odbieram ją sympatycznie i w kwestiach, które rozumiem się z nią często zgadzam.

              Świętującym wszystkiego najlepszego.

              Do mojej rocznicy wstyd się przyznać, ale zasłużyłam sobie na nią, bo toć to przecież miałam 17 lat, kiedy swoją połowę poznałam i tak to jakoś przetrwało, co na dzisiejsze "ciężkie" czasy rzeczą nietypową cosik nietypową chyba jest. Moja rodzicielka mówi, że to po niej w genach odziedziczyłam smile

              Sobota i niedziela, nie powiem, obfitowała w szelakie wycieczki, które mnie co nieco zmęczyły, ale wychodząc z powiedzenia, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, dobrze się znaleźć wreszcie na kanapie z książką.
              • mammaja Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 19:03
                Fed, jak przeczytalam trase tego polmaratonu to zadrzalam ! Gratuluje Tacie,
                rzeczywiscie jest niesamowity smile Mlodzi juz kolo Gory Kalwarii, niedlugo beda w
                domku. Ale bedzie radocha!
                • verbena1 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 22:46
                  Przypadkiem widzialam migawke z tego maratonu, to wspaniale ,ze
                  ludzie maja chec i zapal do biegania, niektorzy to juz
                  pradziadkowiesmile
                  Jestem uzalezniona od "Tanca z gwiazdami". Seriale moga nie istniec,
                  nie ciekawi mnie to i nie zal,ze nie mam polskich programow ale
                  Tanca nie opuszcze. W niedziele wieczorem jezdze na drugi koniec
                  miasta do kolezanki aby przezywac emocje i kibicowac ulubiencom.
                  To sie nazywa uzaleznieniesmile
                  Jutro dosyc pracowity dzien ,trzeba zmusic sie do zasniecia godzine
                  wczesniej niz zwykle.
                  Od poniedzialku ma byc juz prawdziwa wiosna!
                  • mammaja Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 29.03.09, 23:09
                    Nawet nie mialam czasu ogladac, zafascynowana Frankiem po powrociesmile
                    Wszyscy w domu, to i weselej. Pozdrawiam, Verbenko smile
                    No i znowu poniedziałek sad
                  • joujou Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 30.03.09, 15:35
                    Rano zimny wiatr,ale teraz całkiem ładny,słoneczny
                    dzień.
                    Fed,gratulacje dla Twojego taty-podziwiam i życzę jeszcze
                    wielu lat w tak dobrej kondycji smile

                    Foxie,Wam również wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy
                    ślubu!-przepraszam,ale wcześniej jakoś mi umknęło.
                    Nam też już 21 lat minęło,nawet nie wiadomo kiedy.

                    Gaudio,ja chyba popełniłam gafę z tą dietą,jeśli tak,to
                    tylko z niewiedzy,za co przepraszam.Wspieram Cię duchowo,bo
                    inaczej nie mogę.Wszystko,co chciałoby się napisać wydaje się
                    głupie.Trzymaj się i pisz częściej.


                    Dado,Twoje krokusy prześliczne!

                    Jutko,może w wolnej chwili cykniesz jakieś zdjęcie i pokażesz
                    nam wiosnę w Paryżu?

                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
                    • jutka1 Re: Dzisiejki 293 - wsrod wiosennych kwiatow :) 30.03.09, 15:38
                      Na razie jest chlodno i pochmurno, ale od week-endu ma sie poprawic, to zaczne
                      chodzic z aparatem. A w niedziele moze bede w Normandii, to pocykam francuska
                      wies. smile
    • luiza-w-ogrodzie Earth Hour w sobote 30.03.09, 01:53
      Australijska inicjatywa przypominajaca o oszczedzaniu ziemskich
      zasobow. W tym roku przeszla najsmielsze oczekiwania - szacuje sie
      ze co siodma osoba na swicie brala udzial (w Australii 10 milionow
      czyli okolo 47% mieszkancow).

      Robiliscie cos z tej okazji? Znajomi zorganizowali "street party"
      przy swiecach. My wylaczylismy swiatlo i lodowke (sprzet RTV byl
      odlaczony bo nic nie ogladalismy), siedzielismy przy swiecach a po
      pol godziny wspielismy sie na szczyt ogrodu zeby zobaczyc jak City
      przygaslo. Zdjecie nie moje, ale oddaje klimat:
      https://www.lookatvietnam.com/vietnam-news-
images/2009/03/images1742147_EarthHourSydney.jpg

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • mammaja Re: Earth Hour w sobote 30.03.09, 11:36
        Niestety link nnie aktywny, mozsz powtorzyc ?
        Ide do ogrodu, do prac wiosennych. pogoda wprawdzie bez slonca, ale dosyc
        cieplo. Najwyzsza pora !
    • joujou Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 15:18
      Zdrówka przede wszystkim! Wymarzonej podróży do Paryża,no
      i oczywiście nieustającej miłości małżeńskiej-jak najwięcej
      słońca i uśmiechu na co dzień! smile)
      • dado11 Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 20:50
        Zdrowia, szczęścia i uśmiechu, Lx!
        miło, że podobały Ci się krokusy, potraktuj je jak urodzinowy bukieciksmile
        A mnie już ząb nie boli, bo go już ni masad za to boli pół twarzy, kiszki marsza
        grają i chyba zawinę się w kołdrę i pójdę spać.
        Generalnie, nie lubię, jak mi coś wyrywająsad
        Poza tym, dzień jak co dzień, ale od jutra zapowiadają "atak" wiosny, w sobotę
        ma być nawet 21 stopni! już nie mogę się doczekać.
        Strach tylko, bo te góry śniegu w górach (na Kasprowym 3,2 m!!!) ruszą nagle w
        dół i znowu narobią szkód... oby nie.
        Pozdrawiam was mocno i oddalam się smętnie pocierpieć...
        • verbena1 Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 21:46
          Lablenko, jeszcze raz usciskismile
          Dzisiaj bardzo zaganiany dzien, praca, dwa kursy, w miedzyczasie
          wizyta znajomej z rozwydrzonym dzieckiem i wykonanie galaretki z
          kurczaka na jutrzejszy zjazd czarownic u mnie.
          Dlaczego dalam rade i nie jestem zbyt zmeczona? Bo bylo slonce,
          cudowne niebieskie niebo i jasnosc!
          Rano niesamowicie piekny wschod slonca, zrobilam pare zdjec ,jak cos
          wyszlo to zaraz wkleje.
          • mammaja Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 21:52
            Czyli naprawdę wiosennie, nareszcie. Szarpnelam troche prac ogrodowych, synowa
            przywizla od rodzicow osiem krzkow malin, podobno swietny gatunek. Wsadzilysmy
            wszystkie - zobaczymy jak sie przyjma na mazowieckiej ziemi, nie najlepszej smile
            poza tym nic specjalnego, jeszcze nie dostosowalam sie w pelni do zmienionego
            czasu - spalam za dlugo smile Ale czemu jakis smuteczek targa duszyczka, kiedy nie
            ma szczegolnuch powodow sad Wiem - torche przeraz mnie wizja robienia swiat
            chociaz "potem" jest milo. Trzeba jakos rozsadnie zaplanowac smile Okna na dole juz
            umyte, przy pomocy Krasnoludki, oczywiscie smile
          • verbena1 Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 21:53
            [URL=http://www.fotosik.pl]images45.fotosik.pl/95/797cafaee198dc35med.jpg" border="0" alt="images45.fotosik.pl/95/797cafaee198dc35med.jpg">
            • verbena1 Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 22:01
              Nie udalo sie wkleic ,no trudno ,musicie uwierzyc na slowosmile
              Mammajko ,nie trap sie ,masz tyle pomocnych rak, wszystko bedzie
              dobrze.
              Zacznij juz myslec o wyjezdzie do Wiatrakowa, masz juz rozpiske
              gdzie, co i kiedy?
              • dado11 Verbenowe słoneczko: 30.03.09, 22:46
                może mi się uda?
                http://images45.fotosik.pl/95/797cafaee198dc35.jpg
                dobranocsmile
              • jutka1 Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 22:48
                Ależ ze mnie gapa!

                Wszystkiego najlepszego, Lx! smile
      • luiza-w-ogrodzie Re: Lx,wszystkiego najlepszego! 30.03.09, 23:59
        Lx, zdrowia, powodzenia w czymkolwiek sie tkniesz i plawienia sie w
        milosci ze wszystkich stron zycze, podajac peczek kwiatow (niestety
        jesiennych, bo tylko takie teraz kwitna). Wszystkiego naj!

        http://images6.fotosik.pl/442/54f6a4f3cac2f236m.jpg

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
        lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie Szary, deszczowy wtorek 31.03.09, 00:23
      Od wczorajszego wieczoru zachmurzylo sie i co jakis czas przechodza
      rzesiste przelotne deszcze. Psotny krolik, ktory w niedziele nie dal
      sie zaprosic do klatki i przez dwa dni latal po kroliczym ogrodzie
      wreszcie sie zlamal (nic dziwnego dwa dni o chlodzie i glodzie) i
      gdy weszlam do ogrodu przyszedl pod nogi i pokazal mi ze chce wejsc
      do klatki. Bardzo nietypowe dla tego rozrabiaki, ktory wiecznie
      ucieka i chce zeby go gonic. Teraz sie najadl razem z calym stadem i
      lezy razem z innymi w suchym miejscu spokojnie trawiac.

      Poranek spedze pracujac w domu a potem ide na lunch z managerkami
      dla ktorych pracuje, bedzie wesolo. Pozniej mamy duze zebranie w
      pracy po ktorym wroce do domu, wiec musze sie sprezac, zeby
      wykrzesac cos z tej pierwszej polowy dnia. Z glebi domu dobiega
      stukanie i szum wiertarki; to stolarz zaklada zaluzje w najmniejszej
      sypialni, w ktorej jedno z dwoch okien wychodzi prosto na kuchnie i
      jadalnie sasiadow. Wreszcie bedzie mozna uzywac tego pokoju nie
      czujac sie jak aktor na scenie :o) Czy wspomnialam juz, ze to
      goscinna sypialnia a drugie okno wychodzi na ogrod i widac przez nie
      to:
      http://images6.fotosik.pl/386/38621ea249fd4678m.jpg

      Pozdrawiam i zapraszam :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: wtorek 31.03.09, 08:10
        Ma być dziś 13-15 C, słonecznie. W pracy sporo do obrobienia, ale bez
        przesady,dam radę. Po pracy impreza pożegnalna koleżanki z poprzedniej pracy,
        wieczór w domu. Może być.

        Miłego wtorku smile
    • luiza-w-ogrodzie Deszczowy wtorkowy wieczor 31.03.09, 11:53
      Caly dzien padalo, lalo albo kropilo, spadlo juz okolo 40 mm i ciagle pada - jutro ma byc podobnie. Na polnoc od nas, na Mid North Coast, znowu powodzie bo rzeki wylaly. Troche za duzo pogodowych atrakcji w tym roku. Caly tydzien ma byc mokry a tu corka ma weekendowy rajd a i my z Buszmenem chcielismy ruszyc w plener. Jesli wszedzie rozleje sie bloto, to marnie to widze.

      Co mozna robic w taki wieczor? Obrabialam zdjecia, wiec przy okazji podrzucam obiecane portreciki kur :o) Te cholery ruszaja sie tak szybko i ciagle kreca glowami, ze uchwycenie nieruchomej kury graniczy z cudem...
      Jedna z dwoch Walentyn:
      http://images6.fotosik.pl/447/e331a11022155a4am.jpg

      Duza ruda (na razie bez imienia):
      http://images8.fotosik.pl/5/c579f8cc96be7049m.jpg

      Mala czarna:
      http://images8.fotosik.pl/5/42ad0668d8a4e433m.jpg

      Pozdrawiam wieczornie i oddalam sie poczytac ostatnia ksiazke Jodie Picoult...
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • mammaja Re: Deszczowy wtorkowy wieczor 31.03.09, 13:27
        Swiat w sloncu, ptaszki pitola na calego, zayc sie chce. Wszystkie smuteczki
        znikaja wobec takiej pogody, od rana pracuje w wielu kierunkach i nic mi to nie
        wadzi! Ech, czlowiek podatny jest na ten upragniony po zimie blask smile
        verbeno, niemam jeszcze rozpiski, bo zmienilismy biuro turystyczne w ostatniej
        chwili - umowa jaka przyslali do podpisania bardzo nam sie nie podobala. Teraz
        czekamy na oferte znanego nam dobrze i wyprobowanego organizatorw, mam nadzieje,
        ze nie bedzie drozej.
        W kazdym razie planujemy byc 26 kwietnia w Lissen i tym na K. , gdzie sa glowne
        obchody swieta tulipanow. Po drodze Amsterdam, potem inne miasta w drodze do
        Brugii - przez ktora bedziemy wraca. A dokladnie co kiedy to napisze smile
        Milego dnia wiosennego!
        • verbena1 Cieply wtorkowy wieczor 31.03.09, 17:56
          Zrobilo sie cieplo i przesiadlam sie na rower aby rozruszac kosci.
          Zaczal sie ruch w ogrodkach przydomowych, grabienie zeschlych lisci,
          przekopywanie itd.
          Wczoraj przeczytalam ciekawa informacje o moim miescie.
          Mieszka to 106 tysiecy mieszkancow a w samym miescie znajduje sie
          104 tysiace drzew, czyli jedno drzewo na czlowieczka. Zrobilo mi sie
          razniej ,nie mam ogrodka ale mam swoje drzewo, musze tylko wybrac i
          zaklepacsmile

          Mammajko, piekny plan zwiedzania, to na K to pewnie Keukenhof,
          slynny park z pieknymi kwiatami i rabatami.Bylam tak kiedys,
          odbywaly sie w tym czasie mistrzostwa Europy w ukladaniu aranzacji
          kwiatowych, bylo na co patrzec.
          Ciesze sie ,ze zobaczycie tez Brugie z jej pieknymi zabytkami i
          kosciolami. Wszystko odemnie daleko,szkoda ,chetnie przylaczylabym
          sie do wycieczkismile
          • verbena1 Re: Cieply wtorkowy wieczor 31.03.09, 17:58
            Dado, duza buzka za otworzenie zdjeciasmile
          • mammaja Re: Cieply wtorkowy wieczor 31.03.09, 17:58
            Verbeno, moze jednak pokombinujemy, zeby cie zabrac po drodze smile
            • fedorczyk4 Re: Cieply wtorkowy wieczor 31.03.09, 21:40
              Fajne planysmile
              Ja z planowanych przyjemności mam oczekiwanie na przyjazd U.P. 23
              kwietnia.
              Właśnie wykręciłam się i przy okazji Maćmę z urządzania Wielkanocy
              rodzinnej. Synusiwie jadą do konkurencji, Syn Środkowy nie
              przyjeżdża, w nosie mam takie Święta i obwieściłam reszcie rodziny
              (tej dalszej)że wybywamy do rodziny jeszcze dalszej. A naprawdę to
              zjemy sobie spokojnie śniadanie z Rodzicami, bez szaleństw i
              wygibasów, a w poniedziałek pojedziemy do Dado dojadać jej jajkawink

              Dzisiaj na Rosyjskim stwierdziłam ze jednak prawa rządzące grupą są
              nie do ominięcia. Po miesiącu kursów juz mamy samozwańczą
              przywódczynię, grubą głośną i apodyktyczną babę (nie chodzi o mnie)
              jej dwie podręczne, jedną wredną i złosliwą, drugą durną i kadzącą.
              Już znalazły sobie ofiarę i zaczeły ją obrabiać. Małpy jedne.
              Jest też błazen grupowy (nadal nie ja) i dwie fajtłapy.

              No to teraz ide do wyra z knigą, uczyć sie do testusmile
              • mammaja Re: Cieply wtorkowy wieczor 31.03.09, 23:00
                Najwyższa pora zawiazac opozycje smile
    • luiza-w-ogrodzie Szara, deszczowa sroda 31.03.09, 23:48
      Leje i pada nieprzerwanie od dwoch dni, wodomierz pokazuje ze w nocy
      napadalo kolejne 30 mm, jak tak dalej pojdzie, to trzydniowka
      zamknie sie pewnie stu milimetrami deszczu. Rzeczne powodzie na
      polnoc od nas odciely kilka miast, ale i samo Sydney jest solidnie pozalewane, szczegolnie rozne dolinki, ktorych tu jest
      pelno, bo miasto jest polozone na falistym terenie poprzecinanym
      glebokimi piaskowcowymi wawozami. Biuro Meteorologiczne od wczoraj
      publikuje komunikaty ostrzegajace zeby nie wlazic do kanalow
      burzowych (gina tak glownie dzieci i nastolatki, bawiace sie w
      wodzie) i nie wybierac sie na plaze, bo pieciometrowe fale to nie
      zabawa.

      A ja siedzie w suchym biurze, patrzac na mokry las za oknem i coraz
      bardziej mnie korci zeby zamiast isc na jakies rajdy w weekend,
      spakowac kalosze i wybrac sie na grzyby. Zreszta moze ozenimy jedno
      z drugim. Buszmen nie jada grzybow, wiec jemu nie zalezy, ale da sie
      namowic.

      Pozdrawiam znad biurka
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Szara, deszczowa sroda 01.04.09, 00:02
        Fed ,zle zapytalam o te buty.Ciekawa jestem czy mamy podobna ilosc.
        Wszystkim dzieki za mile slowa z okazji mojej Rocznicy.
        U nas dalej pieknie.Po kolacji wybralysmy sie na spacer plaza.
        Cudownie,zapomnialam o aparacie fotograficznym,a szkoda bo byly
        wielkie balwany co nas jest rzadkoscia.
        Super zdjecia Luizy kurek, Dado i Mammaji.
        W niedziele zadwonila do mnie moja bardzo bliska przyjaciolka
        ktora mieszka w stanie Vermont i zaprosila na slub swojej corki w
        pazdzierniku.
        Jestem bardzo zadowolona.Pamietam jak sie Ona urodzila, i bedzie
        dla mnie duza frajda byc na jej slubie.Moj Syn i Maz oczywiscie tez
        jada wiec bedzie super.
        Pozdrawiam slonecznie

        • fedorczyk4 Re: Szara, deszczowa sroda 01.04.09, 08:59
          Foxie, doszłam do 98 par butów, i jeżeli nie stanie przedemną jakis
          cud za darmo, to na tym sie zatrzymam. Nie z chęci, a z
          konieczności. Trzeba się opanować!
          W mojej okolicy tez sie szykuje ślub, ale nie będę o tym pisać bo by
          mnie chyba Dado zabiłasmile
          Muszę sie Wam pochwalić. Wprawdzie daleko mi jeszcze do zamierzonego
          celu, ale jednak osiągnełam BMI 24,8 czyli już nie wskazuje na
          otyłość. I według ichnich, jak na moja budowę, zawyżonych norm
          weszłam w wyżej wymienioną.
          Dzisiaj będzie u mnie sądny dzień. Przychodzą czyściciele do mebli,
          i będzie początek mycia okien.
          Zarem lete z psicą i do dzieła!!!!
          • ewelina10 Wreszcie piknie słoneczna środa :) 01.04.09, 10:07
            Fed, te 98 par mnie powaliło.

            Wydrukowałam Pity firmowe i prywatne. Niestety, trzeba będzie dopłacić jeszcze za stary roczek.

            Krasnolud myje okna, będzie piknie, na mnie czeka wnętrze domu. Teraz zaś jadę do vete
            • mammaja Re: Wreszcie piknie słoneczna środa :) 01.04.09, 19:14
              Oj, najezdzilam się dzisiaj, i kurs komputerowy zaliczylam, nic rewelacyjnego
              sie nie wydarza, oprocz rewelacyjnych i najslodszych usmiechow Frania i jego
              prob "rozmowy". Przypomina artykulacja krecika z dobranocki smile
              • monia.i Re: Wreszcie piknie słoneczna środa :) 01.04.09, 23:41
                Pozdrawiam wszystkich nieustająco, oczywiście smile
                To taka moja oznaka żywota, bo chęci do pisania nie ma. Tym bardziej
                nie ma, bo Smoczy Tata ma problemy zdrowotne pozabiegowe. I
                pooperacyjne. I nie jest dobrze. Trzymajmy wszyscy kciuki..I miejmy
                nadzieję.
                • fedorczyk4 Re: Wreszcie piknie słoneczna środa :) 02.04.09, 07:25
                  Trzymam, Moniu.
                  Dopadła mnie wiosena alergia. Chyba ciut za wcześnie, ale kicham jak
                  dzika. Fajnie mi się bedzie dzisiaj pisało test.
                  Dochodzę do wniosku że jednak miałam rację, że jako młoda panienka
                  nie kułam. Szłam potem na klasówke lub egzmin, jak staje sie do
                  pojedynku, w którym moją bronią jest inteligencja wiążąca w spójna
                  całość kawałki wiadomości. A teraz co? Kuję codziennie jak dziki
                  osioł i w rezultacie we łbie mam sieczkę. Zasady gramatyki, formułki
                  grzecznościowe, całe zdania, pojedyńcze rzeczowniki i czasowniki
                  śnią mi się po nocach wirując naprzemiennie z przymiotnikami, w
                  obłędnej karuzeli. I zamiast bojowego podniecenia przed walką,
                  ogarnia mnie panikasad
                  Za oknem piękne słońce. Pogoda jest boska. Czuję że Krowisia mnie
                  znienawidzi, bo codziennie wlokę ją na dłuższe niż długie spacery, a
                  ten leniwiec tego nie lubi.
                  Miłego dnia!
                  • fedorczyk4 Oczywiście jest już piekny czwartek nt. 02.04.09, 07:26

                    • verbena1 Re: Oczywiście jest już piekny czwartek nt. 02.04.09, 08:25
                      cz sie Fed ucz, masz jeszcze mloda glowe, niewykorzystana w stu
                      procentach, cos tam sie jednak zatrzymuje i zapisuje.
                      Dla odswiezenia pamieci chodze na lekcje holenderskiego ale nie mam
                      duzej nadziei ,ze duzo zapamietam, jesli 10 procent to bedzie
                      wystarczajaco.

                      Moniu, mysle cieplo o Tobie ,jak i o pozostalych zaganianych lub
                      oszolomionych wiosennym powietrzem.
                      Jutro juz piatek i weekend tuz ,tuzsmile
                      • lablenka_x O matko , juz czwartek? 02.04.09, 09:37
                        Dziękuję Wszystkim za zyczenia i kwiatki i dobre słowa.
                        Wybaczcie,że dopiero dziś, ale rzeczywistość popędziła mi kota.
                        Nie planowałam, jak pisałam wczesniej,żadnych obchodów, więc w
                        niedziele urządziła mi imprezę rodzina( mama , ojciec i brat z
                        przyległościami)a w poniedziałek pojawiła sie Magda z Paulinką(ta od
                        dziewczynek) z tortem z dedykacja, słodkościami i risottem ( zebym
                        obiadów nie musiała gotowac, trzeba przyznać ,ze robi je świetne).
                        No i moje odchudzanie sie, a zgubiałam juz2,5 kg wzięło w łeb.
                        Wtorek zgubiłam.
                        Sroda - wizyta u Kasi w sanatorium.Panie nie moga sie nachwalić
                        postępów.Mówi coraz lepiej i chodzi coraz lepiej , ale nadal dostaję
                        palpitacji serca jak widze jej sposób poruszania się.
                        Verbeno , Kasia korzysta teraz z tego chodzika od Ciebie już bez
                        zadnych zahamowań.
                        Po powrocie do domu padłam fizycznie i emocjonalnie.
                        Dziś ciepło, słonecznie , błekitnie( ani jednej chmurki.
                        hahaha juz wiem co z wtorkiem - od rana bylismy na Bema na giełdzie
                        kwiatowej, po bratki, potem sadziłam je w korytka. Kupiłam tez
                        wiązkę wierzby wstęgowej , takiej co to u Jutki w ogrodzie rośnie -
                        cudna jest.
                        Oczywiście spacer po targowisku jak wprawił mnie jak zwykle w
                        zachwyt - ile kawiatów, jakie kolory, zapachy.
                        Luizo mam nadzieje,ze te opady nie spowodują powodzi u Was.
                        Moniu - łącze sie pozytywnymi myślami z Tymi co kieruja je do
                        Smokowego taty.
                        Miejmy nadzieję.
                        • mammaja Re: O matko , juz czwartek? 02.04.09, 11:37
                          Tak, to juz czwartek, mnie tez przeraza ten uplyw czasu sad
                          Dzieki LX za informacje o Kasi, tez czesto o niej mysle, jak wypadek ktorego
                          mozna bylo uniknac zmienil zycie tego dziecka. Ale ciesze sie z jej postepow
                          razem z toba.
                          Moniu, wspieram cie w troskach jak umiem. Dookola tez mam takie zawirowania,
                          nie moge zie dodzwonic do przyjaciolki ktorej meza zabralo wczoraj pogotowie,
                          czeka go natychmiastowa operacja.
                          A za oknem slonce, niebiesko i wiosennie.
                          Fed, ja niedostatki swojego umyslu zauwazam bolesnie na kursie komputerowym -
                          musze 10 razy przeczytac w domu instrukcje,zeby powtorzyc operacje na warstwach
                          i sciezkach, ktore pod przewodnictwem naszej prowadzacej kurs tak latwo jest
                          zrobic w czasie trwania zajec. A potem w domu zmudne dochodzenie na nowo "jak to
                          bylo". Na szczescie przygotowuje dla nas materialy "instruktazowe", inaczej
                          calkiem pogubilabym sie w tym bogactwie "narzedzi". Milego dnia wszystkim smile
                          • dado11 Re: O matko , juz czwartek? 02.04.09, 22:01
                            Ja tam się cieszę, że już czwarteksmile jutro piątek i weekendsmile
                            Lx, też bardzo się cieszę z postępów Kasi, mam nadzieję, że będzie coraz lepiej,
                            choć rzeczywiście, biedne dziecko, ciężko się napracuje, żeby mieć to, co
                            normalnie prawie "samo się robi"...
                            Moniu, trzymam kciuki za twojego teścia, oby wszystko było dobrze!
                            Moja spuchnięta, po rwaniu, gęba znów wygląda prawie normalnie, ale antybiotyk
                            katuje mój żołądek, więc mam nieco zdołowany humorek...
                            wiosna roztacza swoje uroki, po pracy zgrabiliśmy co się dało i resztki zimy
                            spłonęły w żarze ogniska. Jutro popiół zmieszamy z kompostem i nasze dzielne
                            roślinki dostaną powitalnego wiosennego kopasmile Jak co roku jest strasznie dużo
                            gałęzi do przycięcia, a potem do pocięcia na badyle do ogniska, ale to robota na
                            wiele dni...
                            Nasze czworonogi dostały dziś w prezencie nowy, super luksusowy koszyczek
                            forumowy i tak go z miejsca pokochały, że za nic się nie dają z niego wyciągnąćsmile

                            http://images6.fotosik.pl/448/8c046fea23632e08.jpg

                            a wyglądają w nim jak prawdziwe królewny, prawda?
                            no i tyle, na działkach, rewolucji nie stwierdzonosmile
                            pozdr. D.
                            • mammaja Re: O matko , juz czwartek? 02.04.09, 22:57
                              No koszyk taki piekny, ze sama bym w nim pospala smile Dziewczyny wygladaja w nim
                              bardzo seksownie wink
                              • foxie777 Re: O matko , juz czwartek? 02.04.09, 23:25
                                Dado, Twoje piesia maja super zycie dzieki Tobie.Cudne.
                                Fed, czyli znajdujemy sie na tym samym "poziomie" butowym.
                                Nawet mi tu nie pisz o limitach, bo przeciez dobrze wiesz ze nie
                                istnieja w naszym przypadku.To jest niestety prawda.
                                Moniu, tez zycze zdrowka tesciowi,nie znam sprawy ale to nie ma
                                znaczenia.
                                Lablenko, rehabilitacja niestety trwa baaaardzo dlugo,ale widac z
                                tego co piszesz sa postepy.Oby tak dalej.
                                Mam strasznie duzo spraw na glowie.
                                Pozdr serdecznie
    • luiza-w-ogrodzie Piatek! nawet slonce sie pokazalo 03.04.09, 00:36
      Rano przywitalo nas slonce, ale teraz niebo znowu jest pelne szarych
      chmur. Zaraz bedzie padac, choc pewnie nie az tak jak od
      poniedzialku do czwartkowego rana - 115 mm deszczu. Co mi tam,
      pracuje w domu, nigdzie nie musze jechac. Dzien zapowiada sie pelen
      drobnych rzeczy, nie lubie takiego poszatkowanego programu. Wczoraj
      bylo tak samo - rozne pierdoly w pracy, zawiezienie dwoch krolikow
      do szczepienia, sprzatacze (bo to czwartek), zawiezienie rysunku do
      oprawy i tak zeszlo. Dzis chce odebrac od slusarza klucze dorobione
      do georgianskiej biblioteczki, obdzwonic sklepy w poszukiwaniu
      pewnego modelu zmywarki do naczyn Boscha (zarekomendowanego przez
      konsumencki magazyn "Choice"), wypadaloby przejrzec sprzet
      turystyczny na weekendowy wyjazd (ciagle pod znakiem zapytania z
      uwagi na pogode) i tak dalej, i tym podobnie...

      Ale nic to, popracuje, pozalatwiam i po skonczeniu pracy odwioze
      corke na skautowska impreze i walne sie na kanape z ksiazka. Czego i
      Wam zycze :o)

      PS. Czy u Was forum tez chodzi w slimaczym tempie i otwarcie
      czegokolwiek zajmuje wieki?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • mammaja Re: Piatek! nawet slonce sie pokazalo 03.04.09, 10:41
        Dzisiaj akurat chodzi dosyc sprawnie, ale bywa ze nie sposob doczekac sie na
        otwarcie smile Oto piekny dzien z zapowiadana wysoka temperatura, musze pojechac na
        spiewanie, bo ostatnio opuscilam dwa spotkania, zaplacic ubezpieczenie auta,
        spotkac sie w sprawie wynajmu sali na uroczystosc pieciolecia (juz!) UTW,
        zakupy, jednym slowem pelny ful spraw. Najwazniejsze ze wczoraj zapadla
        ostatezna decyzja co do wycieczki "na tulipany"". A juz wisialo na wlosku. Mamy
        inne biuro podrozy, troche drozej, nawet chcialam sie wycofac - ale dla
        towarzystwa cygan dal sie powiedzic. No i kolezanki entuzjazem sklonily mnnie
        do podjecia pozytywnej decyzji. Napewno nie bede zalowac, a te 200 zet to w
        sumie nie taka roznica. juz sie ciesze, bo sami mili ludzie jada. Narazie milego
        piatku zycze smile
        • mammaja Re: Piatek! nawet slonce sie pokazalo 03.04.09, 18:14
          No nie! Wszyscy poszli do ogrodow ?
          • monia.i Re: Piatek! nawet slonce sie pokazalo 04.04.09, 00:20
            Odreagowujemy powoli emocje zeszłego tygodnia. Było...nerowo. Jest
            trochę lepiej. Dzięki za wszystkie pozytywne myśli.
            Tak żeby trochę rozjaśnić - teść udał się na zabieg balonikowania
            (poszerzania) przełyku. Zabieg ambulatoryjny nagle, z powodu
            powikłań, przeobraził się w całkiem sporą operację na klatce
            piersiowej i jamie brzusznej. A teść ma lat 80 i mnóstwo
            dolegliwości...Cały czas jest niespokojnie - ale idzie ku lepszemu.
            Jest w dobrych rękach, miał chyba sporo szczęścia - no i mnóstwo
            pozytywnych myśli wysyłanych pod adresemsmile
    • jutka1 Sobotnio 04.04.09, 10:09
      Za oknem dość szaro, ma być 14-15 C i pochmurno. Szkoda, miałam nadzieję na
      słońce. No ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Nie mam dziś
      konkretnych planów, dzień spędzam spokojnie z książką(-kami).
      Miłej soboty smile
      • fedorczyk4 Re: Sobotnio 04.04.09, 10:51
        Pogoda jak drut, zapowiadają koło 20 stopni. Moniu cieszę się że
        idzie ku lepszemu. Lx, Kasia dojdzie całkiem do siebie zobaczysz.
        Jej siła, Twoja miłość to jest klucz do zdrowia. A Mamy jakie są
        każdy wie (a zwłaszcza mywink)
        Foxie, będę ze soba walczyć bo juz nie mam gdzie trzymać. Wczoraj
        aksamitne zrobiły furorę. Nawet pytano mi czy to z obstalunku, czyli
        robione na miarę i spec zamówieniesmile
        A propos wczoraj. Spędziłam w Polsacie pół dnia w związku z cudzą
        fuchą. Pani charakteryzatorka taką mi "urodę" zrobiła że sama siebie
        bym na ulicy nie poznała. Mój makijaz codzienny i nie, ogranicza się
        do tuszu i maźnięcia różem. A tu oko fioletowoperłowoczarne, na
        samej paszczy chyba 4 różne kolory podładów i jeszcze róż. Ust
        korale wyglądały jakby pożyczone od kogoś i to kogo wcale nie znamsmile
        Potem ganiałam jak szalona i popołudniem późnym wtragawszy i
        przesypawszy do pojemnika 15 kilo krowisinej karmy, zwyczajnie
        walnełam o podłogę.
        Odwołałam się ze sprzątania garażu w starym domu Maćmy i padłam.
        Właśnie dopiero co wstałam, ale we łbie mi się czegoś kręci.
        Nic to
        Miłego week endu
        • lablenka_x Sobota upalna , po letnim piątku 04.04.09, 19:44
          Słońce, na całego.
          Niebo błękitne i + 25 C.
          Rajstopki won, ohh jaka ulga, krótki rękawek, a mimo to gorąco.
          W piątek udział w otwarciu bardzo ciekawej wystawy i rozmowy z
          pasjonatami, prawdziwymi pasjonatami.Wróciliśmy do domu po 21:00 ,
          ale super pozytywnie nastawieni.
          Dziś jazda na cmentarz , przedświateczne porządki, postawienie
          bratków itp.Tak się tym upałem umordowałam ,że po powrocie do domu
          walnęłam sie na poobiednie drzemanko.
          Fedorczyku, nie martw mnie, zacznij dbac o zdrowie, bo nam padniesz
          ia ja tego nie chcę.
          Kiedy będziemy mogli Cię na tym Polsacie w tych butkach i makijazu
          oglądac?
          Moniu cieszę się,że teściowi lepiej, nadal myśli ślę w jego kieunku.
          Miłego wieczoru.
          Luizo jak tam u Ciebie? nadal pada?
          • mammaja Re: Sobota upalna , po letnim piątku 04.04.09, 21:14
            Mili goscie przyjechali o 10 tej rano, na dwie godzinki - zostali do 16 tej.
            Alepogoda byla wspaniala, siedzilismy w ogrodku, pierwszy raz tego roku. Do
            franka przyjechala 2,5 letnia panienka i rozkosznie zabawiala go bez przerwy.
            jednym slowem sielanka, ale ja sie nabiegalam, potem padla.
            Fed, koniecznie napisz, czy bedzie mozna ogladac ( nie mam Polsatu odkad mam
            Netie, ale tego sbie nie daruje smile
            Moniu, ciesze sie ze tesciowi lepiej - napewno niedlugo bedzie biegal smile Lx -
            zawsze cos ciekawego zobaczysz - ale nie napisalas czego dotyczylawystawa.
            Pozdrawiam wieczorniesmile
            • foxie777 Re: Sobota upalna , po letnim piątku 05.04.09, 00:15
              Moniu, to powazna operacja w kazdym wieku, a co dopiero jak sie ma
              80 lat.Zycze powodzenia.
              Fed, to Ty bedziesz w TV, ale w jakim charakterze?Na pewno jakas
              akcja.Co do butow ja tez nie mam gdzie trzymac, ale robie czystki 2
              razy do roku i czesc leci na Kube.No i oczywiscie robi sie miejsce
              na nowe.To jest moja choroba i koniec.
              Caly czas jestem bardzo zajeta w pracy i w zyciu prywatnym.
              Pogoda nadal sliczna, ale juz sie czuje tropik w powietrzu.
              Prawde mowiac wcale mi to nie przeszkadza, tyle juz lat chyba sie
              przyzwyczailam.
              Pozdr slonecznie jak zwykle
              • fedorczyk4 Niedzielny poranek 05.04.09, 08:41
                Nie powiem, bo nie wiem. A znalazłam sie tam w charakterze zapchaj
                dziury. Tylko po to żeby przysłużyć się przyjaciołom, którym w
                ostatniej chwili ktoś się odmówił.
                Foxie, ja butów nie oddaję, chyba że pod lufą pistoletu. Z mojej
                szafy wychodzą jedynie buty w strzępach, które nie nadają się juz
                zupełnie do niczegosmile
                Lx, dziękuję za troskę. Już mi przeszło, aż sie zdziwiłam bo na
                takim wyzdychaniu to już dawno nie byłam. Dłuższe zdanie kończyło
                sie miękkością w kolanach i zimnym potem, a każdy ruch zawrotami i
                mroczkami. Dziwne i już.
                A teraz idę z Maćmą i psmi w liczbie 3 na spacer i do garażu
                sprawdzić czy ja czegoś z tamtąd nie chcę. Pewnie nie chcę, tak samo
                jak przez ostatnie 5 lat nie chciałam, ale Maćmą ciągle ożywia
                nadzieja, że coś bardzo interesującego dla mnie, w między czasie tam
                wyrosło.
                Potem z le Mężem do sklepu ogrodniczego w sprawie skrzynek na
                kwiaty. Też na razie tylko oglądać, chociaż kto wie. Jeśli coś
                ciekawego znajdziemy to może nie będzie swoim zwyczajem podejmował
                decyzji do jesieni i jeszcze zdążę w tym sezonie coś posadzićwink
                Jeśli tak, to jutro nad ranem zuuuuu na giełdę kwiatową i
                bratkobranie będzie.
                Wszystkie Panie serdecznie i niedzielnie pozdrawiamsmile
                • jutka1 Re: Niedzielne popołudnie 05.04.09, 14:41
                  Dzien szary, spokojny, 16 C.
                  Obiad na pobliskim tarasie z książką, nawet z godzinę słońca mi się udało
                  złapać. Za chwilę mam gościa, więc zamelduję się później.
                  • mammaja Re: Niedzielne popołudnie 05.04.09, 17:11
                    Mialo byc calkiem sielsko - sami z mzonkiem, zadnych obowiazkow - ale tak nie
                    moze byc! Mlodej urawal sie niadawno naprawiany pasek klinowy, na szczescie
                    przed domem weta w Wilanowie. No i kto na pomoc - oczywiscie ja smile (Przyjaciel z
                    ktorym byla mial swoje dwa psy w samochodzie i odwiezienie jej z czterema psami
                    bylo niemozliwe). No i tak bywa - wrocilam niedawno, dobry nastroj troche mam
                    popsuty i nie zrobione danie obiadowe. Ale i tak piekny dzionek !
                    • dado11 Re: Niedzielne popołudnie 05.04.09, 21:33
                      dziś obeszliśmy 75-lecie mojej macierzy, zrobiłam wielki sernik na zimno z
                      owocami, ze świeczką, potem wylegiwanie na słońcu na trawniku, potem partyjka
                      bouli, no po prostu dolce vitasmile
                      dzień był piękny i cudownie słoneczny, kwiaty i ptaki grzały akumulatory na
                      full, zakwitły też moje ulubione wiosenne kwiatki (może wiecie jak się nazywają?)
                      http://images6.fotosik.pl/449/02995b14840c1a24.jpg
                      http://images8.fotosik.pl/8/1c7bab4e4229fc72.jpg
                      odwiozłam mamę, powiesiłam jej firany, zasłony, naprawiłam telefon i wróciłam z
                      poczuciem, że jest ok.
                      Rodzicielka, o dziwo, zauważyła i doceniła moje staraniasmile
                      Nowiutka zmywarka, która miała mnie wesprzeć w przedświątecznym szale, niestety
                      nie zadziałałasad jutro zacznie się korowód reklamacyjny... jak ja tego nie lubięsad
                      niemniej, miłego tygodnia wam życzę! D.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek przedswiateczny 06.04.09, 02:15
      Ten tydzien ma tylko 4 dni robocze, wiec sprezam sie w pracy zeby
      zrobic co trzeba, a od piatku mam wolne i nie wroce do biura do 20-
      go. Wlasnie odpoczywam po pracowitym weekendzie: w sobote Buszmen
      scinal dwa drzewokrzewy (do zmielenia jutro) a ja przerylam ogrod,
      glownie pielac, sadzac i przycinajac (osmiogodzinna szychta). Potem
      podjechalismy w strojach ogrodowych do mojej przyjaciolki, zeby
      zabrac od niej chemikalia do wywiezienia do punktu zbiorczego w
      niedziele i ugrzezlismy na impromptu imprezce ze znajomymi.

      W niedziele pojechalismy na szesciokilometrowy spacerek od Mooney
      Mooney Creek wawozem wzdluz Piles Creek do wodospadu Girrakool i
      wrocilismy drugim brzegiem wawozu. Wszystkie strumienie, kaskady i
      wodospady ozywily sie po zeszlotygodniowych deszczach i pieknie
      wygladaly a wody w glebszych miejscach bylo tyle, ze mozna sie bylo
      kapac. Niestety, pijawki tez sie ozywily, wiec idac uwaznie
      obserwowalismy swoje buty. Na dwukilometrowym odcinku przed
      wodospadem zdjelam z butow 23 pijawki a potem przestalam je liczyc.
      Buszmen tez je strzasal, ale jednej nie zauwazyl i dopadla go; na
      szczescie musiala byc mala, bo nie stracil za duzo krwi. W drodze
      powrotnej podjechalismy do punktu zbiorki odpadow zeby sie pozbyc
      zuzytego oleju samochodowego, puszek po farbach itp.

      Po powrocie do domu zreanimowalam corke (ktora wrocila przed nami z
      dwudniowego skautowskiego rajdu), wzielismy prysznic i zrobilismy
      sie na bostwa (no dobra, ja sie zrobilam, Buszmen jedynie wyczyscil
      okulary) zeby pojechac na kolacje do przyjaciol. Odespalam to
      wszystko i teraz siedze w biurze z bolacymi miesniami ud i straszna
      niechecia do pracy...

      Pozdrawiam i oddalam sie w czeluscie biurowego laptopa,
      pozostawiajac po sobie obrazek "glinianki" zeby Was wprawic w
      swiateczny nastroj:

      http://images6.fotosik.pl/450/4839973cf5d81840m.jpg

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Poniedzialek przedswiateczny 06.04.09, 09:31
        To u Was tam Wielki Piatek jest wolny? Fajnie macie, tutaj pracuje sie normalnie.

        Za oknem slonce, ma byc podobno 20 C smile

        Rodzicielka mi doniosla, ze moje bociany juz przylecialy. smile)) Za niecale trzy
        tygodnie sama sie z nimi przywitam. big_grin

        Milego poniedzialku, i milego przedswiatecznego tygodnia smile
        • mammaja Re: Poniedzialek przedswiateczny 06.04.09, 11:23
          zaczynam wpadac w przedswiateczna panike, bez sensu. Ale potem to wyjasnie smile
          Wczoraj dwie osoby z Paryża odezwaly sie do mnie po obejrzeniu filmu "Katyn" .
          Zwlaszcza na zaprzyjaznionej Francuzce zrobil wrazenie -
          nie przypuszczala, ze mozna bylo tak klamac - jak sie wyrazila. Druga, moja
          przyjaciolka mieszkajaca juz dziesiatki lat we Francji, tez byla pod wrazeniem,
          tylko ze ona wiedziala przynajmniej o Katyniu
          Tak wiec Wajda jednak odwalil kawal dobrej roboty, mowiac swiatu o sprawie.
          Poranny obchod ogrodu pokazal coraz wiecej kwitnacych roslinek, maliny przyjely
          sie pieknie, juz wypuszczaja listki. Milego dnia w pieknej, slonecznej aurze.
          • fedorczyk4 Re: Poniedzialek przedswiateczny 06.04.09, 12:37
            Psa wyprowadziła, samochód z zewnatrz i od środka umyła, zakupy
            zrobiła, długi oddała. Teraz się oddaje lekturze. Zaraz się pouczy
            rosyjskiego, zadzwoni do psiapsióły żeby się umówić. Podzierga
            ręczne różne robótki. A potem pomyśliwink
        • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek przedswiateczny 07.04.09, 00:25
          jutka1 napisała:

          > To u Was tam Wielki Piatek jest wolny? Fajnie macie, tutaj pracuje
          sie normalnie.

          Chyba wiekszosc anglosaskiego swiata (i byle brytyjskie kolonie)
          swietuja Wielki Piatek.

          > Za oknem slonce, ma byc podobno 20 C smile

          Hej, to dokladnie tak jak u mnie, dlatego nazywamy te pore
          roku "jesien" ;o)

          > Rodzicielka mi doniosla, ze moje bociany juz przylecialy. smile)) Za
          niecale trzy tygodnie sama sie z nimi przywitam. big_grin

          O, jak fajnie, wrzuc zdjecia bockow jak juz trafisz do ZD.

          > Milego poniedzialku, i milego przedswiatecznego tygodnia smile

          Milego wtorku!

          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
          lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek wsrod jesiennych kwiatow :) 07.04.09, 00:55
      Od soboty jest lodowato, 22 stopnie w dzien, w nocy 17, wieje
      chlodny wiatr z poludnia, wisza szare chmury wygladajace podejrzanie
      jak sniegowe. W dodatku zmiana czasu skrocila moje popoludniowe
      sesje w ogrodzie (za to rano moge sie wyspac). No i roznica czasu z
      PL zmniejszyla sie do 8 godzin, czyli gdy przychodze na forumm to Wy
      juz spicie, wiec gadam sama do siebie. Jesien. Jesli to zimno potrwa
      jeszcze kilka dni, chyba zaczniemy palic w piecyku drzewnym.
      Namowilam przyjaciolke, zeby takowy kupila i zainstalowala nawet
      taki sam model jak nasz. Czeka teraz na nadejscie zimna, zeby
      wykonac rytualne pierwsze rozpalenie.

      Na szczescie szarosc dni rozswietlaja psychodelicznym fioletem
      kwiaty tibouchin, do kwitnienia rzucily sie zolte, rude i czerwone
      banksie oraz czerwone, rozowe i biale callistemony, wiec jest na co
      popatrzec. Mnie juz nosi zeby wybyc za miasto, powloczyc sie, grzyby
      pozbierac... a tymczasem siedze na werandzie i pracuje jak mrowka,
      aby w tym krotkim tygodniu zdazyc ze wszystkim co zwykle robie w
      piec dni.

      Stara banksia przy domu:
      http://images8.fotosik.pl/9/9e292acd04dc42dem.jpg
      Czerwony callistemon = bottlebrush:
      http://images6.fotosik.pl/450/e5524039a7eb3d7fm.jpg

      Pozdrawiam jesiennie
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • fedorczyk4 Re: Wtorek wsrod jesiennych kwiatow :) 07.04.09, 06:30
        I to ma być lodowato! Ech Luizo, a u nas takie temperatury są
        błogosławieństwem wiosennym. Piękne kwiatysmile
        Poranna powtórka słówek, spacer z Krowisią i na lekcje. Potem
        gigantyczna góra prasowania.
        • jutka1 Re: Wtorek deszczowy 07.04.09, 08:05
          W nocy padało, teraz kapie resztkami. No i dobrze - rośliny na patio się cieszą smile
          Dzień będzie obfitować w różne takie do zrobienia, ale nic stresującego, spokojnie.
          I tyszpiknie smile
          Miłego dnia smile
          • mammaja Re: Wtorek deszczowy 07.04.09, 19:46
            Dzien tak wypelniony, ze nawet kompa nie bylo kiedy odpalic! Ale zrobilam
            porzadek z paznokciami wszelkiemi, duze zakupy w Carfourze, kocik mial usuwanie
            zeba (kła), ktory jak wieczorem odkrylam, sterczy mu z paszczy. Wet powiedzial.
            ze to od jakiegos uderzenia albo innego urazu - ale z kim by sie moj Kocik tak
            nawalal po mordce Juz jest OK, jeszcze antybiotyk pare dni no i chodzi po
            narkozie lekko zawijajac smile
            Poprzesadzalam male roslinki do wiekszych doniczek itd, itp.
            Luizo, piekne te kwiaty i tak cieplo u wassmile
            • dado11 Wtorek chłodny i słoneczny 07.04.09, 22:10
              za nami baaaardzo pracowity wtorek, bo poza pracą, udało nam się częściowo
              ogarnąć bajzel w domku gospodarczym. A to dlatego, że zapchało się szambo,
              musimy czekać od dwóch dni na pomoc szambelana, więc korzystamy z rezerwowego w
              domku. Zmywarkę (tę nową) namówiliśmy do współpracy, ale niestety korzystać nie
              ma jaksad mam nadzieję, że jutro szambelan się zjawi, bo jest straaaasznie!
              Poza tym kolejne gnaty mi się sypią, tym razem przyszła pora na kręgosłup, noż
              qurcze, łażę jak cyborg w gorseciesad a tu tyle roboty do zrobienia... no i we
              wannie wygrzać się nie ma jaksad
              mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, tym bardziej, że Mr Ed, jak zwykle przed
              świętami, zapowiedział się z malowaniem sufitu w salonie, w czwartek, no
              comments....
              ale zakupy przedświąteczne już mam z bańki, a to już połowa sukcesusmile
              pozdr. D.
              • fedorczyk4 Środa, nieźle się zapowiadająca:-) 08.04.09, 07:12
                Biednaś Ty Kuzynko z tym słabym nagle zdrówkiem. Bardzo Ci
                współczuwam, ale wino już zamówiłam i niewykluczone że wraz z
                podczaszym przybędziem, jeśli nie będzie miał po niedzieli z
                przyjaciółmi, a bez zony i dziecięcia sensacji "duchowych".
                Mammajko to cudownie brzmi "paznokcie wszelakie"smile Też się muszę
                nimi zająć. Na razie odbyłam wizytę na giełdzie i kupiłam bratki.
                Nic więcej na razie postanowiłam nie kupować. Najpierw doprowdzę
                taras do stanu, a potem będę koncypować.
                Bardzo jestem z siebie dumna bo z testu z zeszłego czwartku,
                dostałam 93/100. i najwyraźniej urosłam w oczach Pani od
                Rosyjskiegosmile
                Ależ mam zabawę.
                Dzisiaj sprzątam taras, sadzę kwiatki, odbieram kilkadziesiąt łososi
                i węgorzy, które potem będę rozwozić po Warszawie i okolicach,
                prasuję i odrabiam lekcje (ukłuta w ambicji postanowiłam zostać
                definitywnie prymuską). Jeszcze wymienie książki w bibliotece,
                połażę z Krowisią i pewnie padnę trupemsmile
                • luiza-w-ogrodzie Środa, nieźle się koncząca 08.04.09, 07:33
                  To ostatnie pol godziny w biurze, jutro pracuje z domu a potem 10
                  dni wolnego, wiec wroce za firmowe biurko dopiero 20-go kwietnia,
                  juhuuuu! Bola mnie wszystkie miesnie od szyi w dol po dawce jogi a
                  najbardziej boli mnie ramie, w ktore dostalam firmowy zastrzyk
                  przeciwgrypowy (pierwszy raz w zyciu, bo moj lekarz domowy go
                  zalecil, slyszac ze wybieram sie na zime do Polski). Wroce do domu
                  via sklep ze zmywarkami do naczyn, rozsiade sie na werandzie i
                  pewnie popracuje pare godzin, zeby wszystko dopiac a ostatecznie
                  skoncze z zyciem biurowym jutro wieczorem.

                  Tak sobie czytam forum, nastroj wiosenny, widze buty, watki o
                  ciuchach, czuje sie przy Was strasznie niekobieca... Moze powinnam
                  wybrac sie na ciuchowe zakupy (nie znosze!!) jutro po poludniu? Bo w
                  Wielki Piatek wszystkie sklepy beda zamkniete a potem bede przez
                  tydzien zyla w dziczy w skorzanych traperach, pancernych spodniach i
                  trykotowych koszulkach i bez makijazu.

                  Pozdrawiam Was, piekne, wiosenne kobiety
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                  lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                  • fedorczyk4 Re: Środa, nieźle się koncząca 08.04.09, 07:49
                    Luizo, a od kiedy to kobiecość ogranicza sie do obuwia, ciuchów i
                    tym podobnych fintifluszków?
                    W cieple Twej duszy, w cierpliwości nieskończonej dla klanu, w
                    pięknie spojrzenia na świat, w ulbieniu natury i szacunku dla niej,
                    Twoja Wielka Kobiecość mieszka i nie potrzbuje sandałków na
                    szpilkach żeby zakwitnąc pięknem Twoich kwiatów i kompostusmile
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Środa, nieźle się koncząca 08.04.09, 08:02
                      fedorczyk4 napisała:

                      > Luizo, a od kiedy to kobiecość ogranicza sie do obuwia, ciuchów i
                      > tym podobnych fintifluszków?

                      Nooo, moze sie nie ogranicza, ale to te najbardziej widoczne kobiece
                      rzeczy.. ktorych brak nagle odczuwam po przegladaniu forum :o(

                      > W cieple Twej duszy, w cierpliwości nieskończonej dla klanu, w
                      > pięknie spojrzenia na świat, w ulbieniu natury i szacunku dla
                      niej, Twoja Wielka Kobiecość mieszka i nie potrzbuje sandałków na
                      > szpilkach żeby zakwitnąc pięknem Twoich kwiatów i kompostusmile

                      Lomatko, Fed, ales wytrysnela! Nie wiem, jak mam to przyjac,
                      speszonam strasznie... Ploniac sie i wachlujac Filofaksem pakuje
                      manatki i spadam do domu, odezwe sie jak tam dobrne.

                      Luiza-w-Ogrodzie
                      Forum AUSTRALIA
                      • fedorczyk4 Re: Środa, nieźle się koncząca 08.04.09, 08:11
                        luiza-w-ogrodzie napisała:
                        >
                        > Lomatko, Fed, ales wytrysnela!

                        A co niech mamwink))

                        Nie wiem, jak mam to przyjac,

                        Z dobrodziejstwem natury smile)

                        > speszonam strasznie... Ploniac sie i wachlujac Filofaksem pakuje
                        > manatki i spadam do domu, odezwe sie jak tam dobrne.

                        Jakże kobiece jest płonienie się!!!
                • en.ej Re: Środa, nieźle się zapowiadająca:-) 08.04.09, 09:48
                  Dado, odpuść sobie wszystko, z kręgosłupem
                  nie wygrasz.
                  Trzymam kciuki, żeby szybciutko przeszło, ale na wszelki wypadek zrób
                  tomografię, niech znawca tematu zobaczy co się dzieje.
                  fedorczyk4 napisała:
                  >odbieram kilkadziesiąt łososi
                  > i węgorzy, które potem będę rozwozić po Warszawie i okolicach,
                  Mogłabyś się przyznać, że będziesz miała takie rarytasy smile
    • luiza-w-ogrodzie Zamykam Dzisiejki - Mammaju, nowe prosze! n/t 08.04.09, 10:30

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka