lablafox
12.12.03, 18:52
Nadszedł czas światecznego szalenstwa - wysyłania życzeń. Ja nie wysyłam , z
prozaicznego powodu. Co rok sytuacja powtarza się . Kupuję , wybierając z
pietyzmem kartki , przynoszę do domu .Leżą sobie spokojnie czekając na moją
wolna chwilę , aby na nich skreślić te parę słów. Leżą sobie i czekają .
Nadchodzi upragniona chwila - wolny czas na pisanie kartek . Idę po nie , a
tu pusto. Nie ma . Wyszły. Pytam meża gdzie są .On twierdzi ,że nie ruszał .
Zaczynam gorączkowo szukać i ...znajduję wielkanocne , przed Bozym
Narodzeniem , lub odwrotnie.
Skłądam więc życzenia telefonicznie , z musu.
Kartki , które przychodzą zawieszam natomiast nad półkami z książkami .Na
czerwonym sznurku. Przypinam małymi klamereczkami. Każdy może je widzieć ,
czytać i cieszyć się nimi.
Lx