Dodaj do ulubionych

Wkurzenia nasze codzienne.

11.07.09, 13:02
Od lat i niezmiennie wkurzaja nas duperele, które z czasem urastają
do manii. Np.moja sąsiadka nienawidzi dźwięku kluczy szczękających w
kieszeni i jak się do niej przychodzi natychmiast delikwentowi
wydłubuje je z odzieży. Mnie do szału,wiem że nie tylko mnie,
doprowadzaja stacze blokujący ruchome schody i chodniki, oraz le Mąż
zamykający za sobą drzwi na klucz. To ostatnie jest kompletnie
irracjonalne, bo przecież żaden normalny człowiek nie pozostawia za
soba otwartych dzwi do mieszkania. A mi się pieni na paszczy jak
słyszę ten dźwięk. A jakie idiotyzmy Was doprowadzają do szewskiej
pasjii?
Obserwuj wątek
    • foxie777 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 11.07.09, 19:56
      Mnie doprowadza do pasji fakt,ze moj Maz potrafi zuzyc 10
      lub wiecej szklanek na napoje w ciagu jednego dnia.Zamiast
      wypic i uzyc ta sama szklanke zostawia byle gdzie i bierze nowa.
      To tak dla przykladu.
      pozdrawiam tropikalnie
      • marguyu Re: Wkurzenia nasze codzienne. 11.07.09, 22:30
        foxie,
        proponuje wymiane! Moj obsesyjnie zmywa gary.
        Przy wychodzeniu z domu odstawia rytual "pierdzimaczki", ktory mnie
        przyprawia o pianotok.
        No a jak juz prowadzi to bije rekordy "pierdzimaczkostwa".
        Staram sie nie widziec i nie slyszec, bo juz dawno bylabym wdowa.

        Oprocz tego nienawidze magabasow, tj. niskich dzwiekow wydawanych
        przewaznie przez dresiarskie samochody.
        W ogole nie znosze halasu!
    • dado11 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 11.07.09, 22:38
      nie cierpię krzywo wiszących obrazów, no i generalnie braku równoległości...
      wkurza mnie niechlujstwo
      wkurza mnie mój ślubny przestawiający nieustannie coś w zmywarce, bo jest nie
      tak jak trzeba...
      • fedorczyk4 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 11.07.09, 22:52
        A jeszcze mnie wkurza wieszanie płaszczy i kurtek na wyższe piętro
        klasycznego okrągłego wieszaka, tak ze wygląda jak jakiś koszmarny
        niekształtny namiotokrzew. I walenie bosymi pietami nocą po
        terakocie i parkowanie na dwóch, albo trzech miejscach.
        Basy też mnie wkurzają i szklanki w całym mieszkaniu też. I
        chroniczna niepunktualność Dziecinki i le Mężą.
    • joujou Re: Wkurzenia nasze codzienne. 12.07.09, 00:47
      No to jest świetny wątek.
      Tak więc mnie najbardziej wkurza to,że mój mżonek ledwo
      buty ściągnie po wejściu do domu i już leci do pokoju
      włączyć telewizor.Jak on jest w domu,to pudło gra dzień
      i noc,bo przy nim również śpi i nie może uwierzyć,że mi
      te cholerne miganie przeszkadza nawet,gdy mocno zacisnę
      powieki.Tak więc chyba czuje się poszkodowany,gdy nie
      jestem w pracy smile
      Poza tym wkurza mnie również to ciągłe zapominanie i
      szukanie przez mżonka kluczy,telefonu itp.
      Natomiast ja,podobnie jak Fedowy le Mąż wychodząc z
      domu zamykam drzwi na klucz.Przede wszystkim dlatego,że
      nigdy nie wiem,czy mój pan jeszcze śpi,już śpi,czy
      też zaraz uśnie,pudło gra i 'obcy' mógłby wynieść
      wszystko,oprócz telewizora big_grin
    • joujou Re: Wkurzenia nasze codzienne. 12.07.09, 00:54
      i wolałbym,żeby moi panowie przestawiali w zmywarce niż
      to,że zostawiają na wierzchu twierdząc,że oni się na tym
      nie znają.W ogóle zauważam,że oni już prawie na niczym
      się nie znają-wtedy ma się ułożone życie smile)
      • serfer1 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 25.07.09, 23:53
        dzień świra i bez komentarzy
        • en.ej Re: Wkurzenia nasze codzienne. 26.07.09, 02:53
          Za każdym razem świętuję ten dzień,
          ilekroć na aukcjach pominięte są wymiary ciuchów
          lub długość wkładki wewnętrznej butów sad
          • fedorczyk4 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 26.07.09, 07:38
            A tak, to też, jak najbardziej.
    • joujou Re: Wkurzenia nasze codzienne. 12.07.09, 01:52
      Szykując się do snu,coś sobie uświadomiłam w związku z
      tematem.Otóż za tę telewizornię odpłacam mężowi dzwoniącymi
      budzikami.Mam taki feler,że nie potrafię usnąć,jak nie
      nastawię sobie budzika-nie zależnie,czy to noc ,czy dzień,
      wolny lub pracujący.Mżonek bardzo się irytuje,jak ucinając
      sobie drzemkę,nastawię budzenie np.za 20 min.,a potem
      jeszcze ze 3 razy przestawię.Ot taka porąbana psychika wink)

      Można by zanucić:trudno tak razem być nam ze sobą wink
      • kan_z_oz Re: Wkurzenia nasze codzienne. 12.07.09, 14:37
        Irytuja mnie wlosy wklejone w mydlo (nie moje hihihi) oraz 'kupa'
        przyklejona w muszli klozetowej do sciany - wszystko jedno czyja.

        Pozdrawiam
        Kan
        • foxie777 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 12.07.09, 16:41
          Marguju,moj tez dobry do garow,zmywa super,ale dlaczego nie
          wystarczy mu jedna szklanka?.
          Nastepna rzecz,ktora mnie doprowadza do pasji to wynoszenie moich
          rzeczy z domu.Poniewaz moj ogrod jest spory mam 3 szlauchy do
          podlewania.Wczoraj chce podlewac kwiatki,a tu pusto.
          Na pytanie gdzie jest odpowiedzial,ze "pozyczyl" na jakis
          projekt.Zapowiedzialam zeby sie w domu nie pokazywal bez weza.
          To taki jeden z przypadkow.Moglabym tego naliczyc.
          pozdrawiam tropikalnie
    • przemekgrodzki Re: Wkurzenia nasze codzienne. 13.07.09, 20:47
      ludzie nieumiejętnie parkujący samochód,przez co jest mniej miejsca dla innych

      ludzie w mega i mniejszych marketach którzy zamiast pchać wózek kładą się na nim
      i tak "podróżują" między regałami,strasznie to utrudnia poruszanie się innym
      • en.ej Re: Wkurzenia nasze codzienne. 13.07.09, 21:29
        Przemku, popsiocz coś na płeć przeciwną.
        Jak widzisz my Was nie szczędzimy smile
        O swoich wścieklicach detalicznie nie napiszę bo bym zabrała za dużo czasu.
        Wspomnę tylko, że wszystkie Wasze wkurzenia mam zsumowane w osobie mojego panasmile
        • mammaja Re: Wkurzenia nasze codzienne. 14.07.09, 20:33
          Naj.ardziej mnie wkurza, jak moj syn natychmiast po wejsciu do pokoju w ktorym
          pracuje wynajduje na .iurku przy ktorym siedze jakis papierek czy smiecik i
          ostentacyjnie wrzuca do kosza. Jak tylko wchodzi zaczynam warczec" niczego mi tu
          nie ruszaj" - no .o juz wiem co sie swieci! Wkurza mnie zamykanie przez mzonka
          drzwi wejsciowych na klucz, kiedy jestesmy wszyscy na dole, a furtka jest
          zamknieta. Potem musze szukac kluczy, kiedy ktos dzwoni do furtki! Wkurza mnie
          pozostawianie stosu dziecinnych rzeczy w "moim" wypieszczonym pokoju kominkowym.
          Juz im pozwalam .alaganic w stolowym, ale to nie wystarcza! A to tylko
          wierzcholek gory lodowej moich wkurzen! I to, ze kiedy mamy gdzies pojechac z
          mzonkiem on domaga sie wyjscia godzine wczesniej niz potrze.a, w rezultacie
          czekamy jak glupi u lekarza, na jakichs spotkaniach,przed zamknietym teatrem!
          Tez nie cierpie spoznien, ale potrafie przyjsc punktualnie, a nie o godz. za
          wczesnie !
          • mammaja Re: Wkurzenia nasze codzienne. 14.07.09, 20:36
            No i parkowanie! Parkuje jak znajdzie wolne miejsce, nawet kilkaset metrow od
            miejsca docelowego. Ja podjezdzam na miejsce i zawsze cos wykukam al.o wlasnie
            ktos wyjezdza. Owszem, czasem jest trudno - ale to nie powod ze.y z gory
            zakladac, ze nic sie nie znajdzie !
            • jutka1 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 14.07.09, 21:10
              Mammajko, jednak wolę, jak piszesz na laptopie sad
          • cieplanata Re: Wkurzenia nasze codzienne. 14.07.09, 20:53
            mammaja napisała:

            > Naj.ardziej mnie wkurza, jak moj syn natychmiast po wejsciu do pokoju w ktorym
            > pracuje wynajduje na .iurku przy ktorym siedze jakis papierek czy smiecik i
            > ostentacyjnie wrzuca do kosza. Jak tylko wchodzi zaczynam warczec" niczego mi t
            > u
            > nie ruszaj" - no .o juz wiem co sie swieci! Wkurza mnie zamykanie przez mzonka
            > drzwi wejsciowych na klucz, kiedy jestesmy wszyscy na dole, a furtka jest
            > zamknieta. Potem musze szukac kluczy, kiedy ktos dzwoni do furtki! Wkurza mnie
            > pozostawianie stosu dziecinnych rzeczy w "moim" wypieszczonym pokoju kominkowym
            > .
            > Juz im pozwalam .alaganic w stolowym, ale to nie wystarcza! A to tylko
            > wierzcholek gory lodowej moich wkurzen! I to, ze kiedy mamy gdzies pojechac z
            > mzonkiem on domaga sie wyjscia godzine wczesniej niz potrze.a, w rezultacie
            > czekamy jak glupi u lekarza, na jakichs spotkaniach,przed zamknietym teatrem!
            > Tez nie cierpie spoznien, ale potrafie przyjsc punktualnie, a nie o godz. za
            > wczesnie !

            O!!!!!!! a najgorzej jak się przyjdzie za wcześnie na przyjęcie, co nam się
            przez mojego małżonka przytrafia.
            Aha i jeszcze przeokropny zwyczaj parkowania przy kałuży, może być cała ulica
            sucha a mój ślubny zawsze zaparkuje tak, że ja muszę wychodząc z auta wleźć w
            kałużę big_grin
            • en.ej Re: Wkurzenia nasze codzienne. 14.07.09, 21:21
              cieplanata napisała:
              > Aha i jeszcze przeokropny zwyczaj parkowania przy kałuży, może być cała ulica
              > sucha a mój ślubny zawsze zaparkuje tak, że ja muszę wychodząc z auta wleźć w
              > kałużę big_grin

              smile Zawsze twierdzę, że na Saharze też by stanął przed kałużą smile
              • mammaja Re: Jutko 14.07.09, 22:58
                Wiem, nawet mam wlaczony - ale myslisz, ze to latwo tak sie przesiadac co
                chwile! Jak mnie emocje poniosa to nie da rady!
              • monia.i Re: Wkurzenia nasze codzienne. 14.07.09, 23:08
                Wkurza mnie, gdy ktoś przerywa w pół słowa, zdania, opowieści,
                ewentualnie słucha nieuważnie, po chwili przerywając okrzykiem:"To
                ja ci lepszą rzecz opowiem!"
                Z drugiej strony - sama się na siebie wkurzam, gdy przyłapię się na
                nazbyt rozwlekłym opowiadaniu czegoś w gruncie rzeczy krótkiego i
                zwięzłego.
    • kamfora Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 17:40
      Wkurzają mnie metki na ubraniach. Szczególnie na cienkich bluzkach
      w upalny dzień - potrafią obetrzeć skórę do krwi (przynajmniej moją,
      chociem gruboskórna wink.
      Nie zawsze pamiętam o wypruciu, nie zawsze zresztą mam odwagę wypruwać - są tak
      mocno umocowane, że operacja grozi
      dziurą. Obcinanie "przy samym szwie" częściej nie skutkuje niż skutkuje - szew s
      resztkami metki tnie niczym brzytwa.
      Wrrr...
      • fedorczyk4 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 19:32
        Kamforo, sprzedam Ci patent. Sama jako gruboskórna cierpię dziko z
        powodu metek, krzywych szwów i tym podobnych. Co się da wypruwam
        (ówam?)nawet jesli dziurą grozi. Natomiast jeśli nie daje się wyp...
        to szlifuje szwy wszelakie pilnikiem do paznokci. W butach, w
        ciuchach, w rękawiczkach. Szlifuję i ścieram twardo pilnikiem
        szklanym do paznikci przeznaczanymsmile
        • kamfora Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 21:56
          Dzięki - wypróbuję smile
          (O ile cena tego patentu nie nazbyt wygórowana wink
    • flisy Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 19:23
      Niezdecydowanie kobiet przy zakupach,szok.
      • fedorczyk4 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 19:34
        A mnie niezdecydowanie mojego le Męża przy zakupachsmile No po prostu
        szok. Ale nie uogulniam na całokształt pci (ort zam) Ja robię zakupy
        z szybkościa ponaddźwiękową. Wszystkiesmile
        • marguyu Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 22:19
          Mnie rusza gdy pytam w sklepie (bo manzel teraz to nawet na zakupy
          ze mna chodzi): - Na co masz apetyt, mow, w sklepie jestesmy i mozna
          wybrac. Np i slysze: - Nie wiem, wybierz cos.

          Wystarczy ze przekroczymy prog domu i pyta dlaczego nie ma
          ciasteczek X? I wtedy mam chec wrzasnac: Bos ich nie chcial, baranie
          stary!!! Ale, ze zgodna ze mnie kobitka, to nie wrzeszcze tylko
          grzecznie odpowiadam: - Dupa blada.
        • foxie777 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 16.07.09, 22:24
          Nie wiem o jakich kobietach piszesz,ale ja zawsze wiem dokladnie co
          chce kupic. Nie mozna uogolniac.
          Znam, wielu facetow ktorzy maja duzy problem z podjeciem
          decyzji.
          Nie znosze braku punktualnosci.Kiedys jak mi sie adorator spoznil,
          po 20 minutach po prostu wyszlam.Wtedy nie bylo tel komorkowych..
          Byl strasznie zdziwiony,ale nigdy sobie na to wiecej nie pozwolil.
          pozdrawiam tropikalnie

          • fedorczyk4 Re: Wkurzenia nasze codzienne. 19.07.09, 11:46
            Do szału doprowadzaja mnie dupki parkingowe. To są tacy kierowcy z
            Bożej łaski którym zawsze uda zająć co najmniej trzy miejsca na
            zapchanym parkingu. Normalnie opony bym przebijała palantomsad
    • luiza-w-ogrodzie Najbardziej wneRRRRwiajace nawyki domowników 27.07.09, 07:53
      Pozwalam sobie podrzucic tutaj linke do jakze stosownego watku z
      forum "Wystarczajaco Dobra Pani Domu" p.t.: "Najbardziej
      wneRRRRwiajace nawyki domowników"

      https://forum.gazeta.pl/forum/w,49213,97952970,97952970,Najbardziej_wn
      eRRRRwiajace_nawyki_domownikow.html

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jan.kran Re: Najbardziej wneRRRRwiajace nawyki domowników 27.07.09, 08:03
        tiny.pl/hhcb6
        Uaktywniłam link Luizysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka