Dodaj do ulubionych

Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży?

16.11.05, 12:51
Napiszcie o mikołajowych pragnieniach. Niech będą bez ograniczeń co do
wartości. Jedynym kryterium niech będzie rosyjskie pochodzenie oczekiwanego
prezentu..... Piszcie.
Na początek moje oczekiwanie mikołajowe.Chciałbym dostać jakąś limuzynę z lat
30-tych którą wozili Stalina. W 100% oryginalną.....smile Ot, takie pragnieniesmile
Obserwuj wątek
    • hajota Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 15:16
      Dobre smile A ja czarną wołgę z jeleniem na masce + fundusze na zakup benzyny.
      Ewentualnie zamiast wołgi może być UAZ, koniecznie z rurami na przodzie smile
      • stynka Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 21:41
        Tu benzyna 95 ok. 19 rubli kosztuje. Nic, tylko jeździć (co czynię...)!

        I czajki takie łojleganckie odszykowane i wybłyszczone.

        st.
    • demka Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 21:04
      Nie widzę inaczej: carski szynel + jajo faberge.
      • fanta-girl Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 21:20
        ja w podobnych co Demka klimatach.
        tyle, ze nie stare, bo nie przepadam za wiekowymi rzeczami ;p

        w Piterie sa slynne na caly swiat targi "miechow"- wiec stamtad poprosze cos
        nieprzyzwoicie drogiego
        a z blyskotek to w Moskwie raz na pare lat sa targi jubielerów- stamtad może być
        kolia, albo pierścień z żółtym brylantem z Jakucji...


        Pozatym to nie tajemnica jest ze chciałabym miec mieszkanie w Moskwie.
        moze byc w starym budownictwie w okolicach Kolcewoj z obłedna galeria obrazow,
        co to gdzies po rewolucji zaginely wink albo po prostu jednopokojowe mieszkanko na
        jugo zapadnej smile
        tam bym sie zatrzymywala, jakbym jezdzila do Moskwy.


        A i jeszcze bym chciala wybrac sie na wycieczke do Murmańska na białe noce.
    • stynka Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 21:44
      Ja bym się chętnie w ramach prezentu na najbliższych kilka lat przeprowadziła
      na drugą stronę ulicy. Do pracy tak samo blisko, ale za to warunki o niebo
      lepsze i sąsiedzi z fajowymi brykami. wink))

      st.
      • ma.cinak Re: trochę prywaty 16.11.05, 23:08
        zupełnie off topic, sorry. Stynka wiesz skąd się znamy?
        Pozdrowienia od Berka smile.

        Gośka
        • stynka Re: trochę prywaty 17.11.05, 05:50
          hihi, już wiem smile))

          st.
    • ma.cinak Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 23:01
      jak już to, po całości: fanta kiedyś przysłała linka ze zdjęciami pobiedy -
      poproszę Dziadku Mrozie oczywiście pobiedę nie zdjęcia, żeby nie było
      niejasności. Ijeszcze Arbat poproszę, a co! Nie wiem na ile zmienił się od '86
      roku, kiedy tam byłam, ale wtedy zachwycił mnie bardzo. Z życzeń bardziej
      przyziemnych to jeszcze chętnie bym się napiła kawy, jaką robiła mama Lenki. To
      było takie piekło-niebo. Mocna, gorąca i gorzka kawa a na wierzchu warstwa
      zimnych, słodkich i puszystych lodów śmietankowych własnej roboty wink.
      Próbowałam to później odtworzyć w domu, ale albo kawa nie ta, albo lody - nigdy
      już takiej kawy nie piłam...
      • stynka Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 17.11.05, 12:05
        < Ijeszcze Arbat poproszę, a co! Nie wiem na ile zmienił się od '86
        > roku, kiedy tam byłam, ale wtedy zachwycił mnie bardzo. >

        Mnie w '86 też, a teraz wielkie rozczarowanie. Byłam z aparatem, ale nie
        zrobiłam nawet jednego zdjęcia. Jak chcesz, to podjadę raz jeszcze i zapodam
        parę fotek. Zero magii... Tylko chodnik z dziurami po kostce, ładne kamienice,
        ale z obłupującym się tynkiem, głupawe pstrokate billboardy zasłaniające dziury
        w tynku. Tylko latarnie pięknie świecą, ale ich światło nie ratuje klimatu.
        Ach, Arbat, moj Arbat!

        st.

        • ma.cinak Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 24.11.05, 20:53
          wiesz, to może z tymi zdjęciami to lepiej nie. W sumie tak bardzo zazdrościłam
          im Arbatu, że nie chcę sobie psuć wspomnień smile, chociaż dziury w tynkach
          kamieniczek, to były i wtedy, ale na samej ulicy to się działo, ech, łza się w
          oku kręci
    • qubraq Chcialbym kidrę... 17.11.05, 00:24
      piekną syberyjska rasową 30-letnia kidrę, a kto zgadnie co to takiego - dostanie
      cos ode mnie
      Andrzej
      • tuliak Re: Chcialbym kidrę... 17.11.05, 02:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12252&w=16483901&a=16493748
        "z pamieci, pamietam"/U./ smile
        pozdrawiam wszystkich
        t-k
        ps. ajwowa konfitura, w tym roku zrobilem, dobra na katar, do herbatki, dzis
        pilismy w niepelnym squadzie, wyszla a jakze, a jakze, unplugged niestetysmile)
        bez pradu znaczy siesad
      • qubraq Re: Chcialbym kidrę... 17.11.05, 16:58
        Czesc "kailut"! patrz pamietales! Zuch maładiec! no to masz cos ode mnie ale
        musze wczesniej wiedziec ze Cie spotkam zeby zabrac ze sobą!
        A Ty "Stysiu-Ptysiu, Misiu drogi" tez masz obiecane!
        Andrzej
        • stynka Re: Chcialbym kidrę... 22.11.05, 20:09

          > tez masz obiecane!

          Kidrę??? wink
    • kontrkultura więcej wolnego czasu chciałbym ;P 21.11.05, 22:00
      a z Rosji hmmm... klukwu w sacharnoj pudre, kolbasu doktorskoju "Ociakowo",
      syrki, kwas chlebny... no generalnie kulinarną mam nostalgię wink
      • fanta-girl kulinarnych 23.11.05, 15:58
        klukwy w sacharnom pudrie nie znosze :00
        Ale sok z Klukwy, a wlasciwie mors-a to bym wypila smile

        I dobry kawior...
        I marynowany czosnek smile
        (ale to nie dzis, bo jutro fabryka, wiec moze poprosze na piatek wieczor.. i od
        razu caly sloik...)
        • hajota marynowany czosnek 24.11.05, 22:15
          nie znam co prawda smaku tego rosyjskiego, ale nabyłam dziś w "Albercie" czosnek
          marynowany firmy Smak i właśnie spożywam. Całkiem, całkiem...
          • fanta-girl Re: marynowany czosnek 25.11.05, 12:11
            wiesz co on troche inny jest jednak smile
            bo nasz marynowany to ma jest bez lupinek taki obrany, a tam oni go
            kisza/marynuja w lupinkach, co tez chyba koniec koncow rzutuje na wszystko.

            trzeba pojechac, nie ma co na okretke smaku szukac wink
          • fanta-girl Re: marynowany czosnek 26.11.05, 09:03
            takiego mi zrobilas smaka na ten czosnek marynowany choc inaczej, ze tez uleglam
            u kupilam nasz w sloiczkach uncertain
    • qubraq Fanta - 25.11.05, 01:09
      Wlasciwie to ja Ci moge dogodzic tym klukwiennym sokiem wzmocnionym do
      powiedzmy 65% wodorotlenkiem etanu i suszona kliukwą prosto z Kanady na
      zagryche, chcesz?
      Andrzej
      Stynko - a chcialabys naprawde kidrę - mam w ogrodzie jedna - jak wrocisz to ci
      moze zdobede do twojego ogrodu!
      A.
      • stynka Re: Fanta - 25.11.05, 09:06
        Andrzejku, bardzo chętnie.
        Tylko najpierw muszę wrócić i założyć ten ogród, a to potrwa...

        st.
        • fanta-girl kliukwa 25.11.05, 12:13
          jakos sobie narazie radze smile
          kupuje swieza, lub mrożoną (bo to suszonej nie mam zaufania) i robie kompot.

          powiem wiecej ide na takiego hard-a, ze nie slodze, zeby byl maksymalnie kwasny smile)
          Potem caly gar wypijam sama, bo nikt w domu sie nie chce do tego zblizyc smile))
          • stynka Re: kliukwa 25.11.05, 20:52
            Ja używam kliukwu w postaci nastojki oraz 'gluta' do mięs, który jest tak
            kwaśny, że twarz prawie na lewą stronę wykręca. Uuuuuwielbiam...

            smile st.
    • zenta1 Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 26.11.05, 18:50
      ...chciałbym mieć nieograniczony dostęp do konta Romka Abramowicza smile))))
      • fanta-girl Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 27.11.05, 12:28
        a po co od razu nieograniczony? smile
        niech da ograniczony... tez bede wdzieczna...
        • zenta1 Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 27.11.05, 12:45
          fanta-girl napisała:

          > a po co od razu nieograniczony? smile
          > niech da ograniczony... tez bede wdzieczna...
          **** fanto droga - pomarzyć mozna smile))
    • qubraq Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 26.11.05, 21:36
      Stynko - jak robisz kliukwiennuju nastojku?
      A.
      • stynka Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 26.11.05, 23:40
        Idę do sklepu Karowka na drugą stronę ulicy. Staję przy ladzie działu
        monopolowego. Gdy przychodzi moja oczieriedź proszę o kliukwiennuju nastojku.
        A potem już kilka kroczków do domu smile))

        st.

        PS Bo tak naprawdę to ja mam do wszelkich prac kuchennych dwie lewe łapki...
        • zenta1 Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 27.11.05, 12:44
          stynka napisała:

          > Idę do sklepu Karowka na drugą stronę ulicy. Staję przy ladzie działu
          > monopolowego. Gdy przychodzi moja oczieriedź proszę o kliukwiennuju nastojku.
          > A potem już kilka kroczków do domu smile))
          >
          > ***** OOOOOOO a to dobre !st.
          >
          > PS Bo tak naprawdę to ja mam do wszelkich prac kuchennych dwie lewe łapki...
      • fanta-girl nastojka 27.11.05, 12:26
        ja mysle, ze trzeba je jakimis procentami te kliukwy zalac i sie zrobi smile)

        a jak szukasz kontretnego przepisu, to moze cos w tym stylu:
        Клюквенная настойка (Напиткиwink

        1,5 стакана очищенной клюквы истолочь, залить 0,5 л. водки, дать настояться 2
        недели в темном месте, затем отжать. К очищенному от мезги настою добавить 1/3
        стакана сахара и после его растворения напиток готов к употреблению. Так же
        можно приготовить настойку из красной смородины.

        Tu więcej:
        l0pukzvepb.ruhelp.com/index.php?showtopic=298
        tu wariant z miętą:
        best-cooking.narod.ru/16_17.htm

        A tu ciekawe info o kulturze picia tejże nastojki:
        www.russiannz.co.nz/vodka/klyukva.htm
        • stynka Re: nastojka 27.11.05, 20:38
          Zapewne zalać kliukwu najprościej smile
          Ale jak sobie przypomnę efekt produkcji prościutkiego (wg recepturodawców)
          likierku, to zapewnić mogę, że talant u mienia atsutstwujet...

          st.
    • mpieczara Walonki!! 28.11.05, 09:45
      Nie chcę limuzyny, zima przyszła i chcę walonki. Prawdziwe i
      oryginalne....Wiecznie zimą wyłażę przed dom, głównie po drewno, chętnie więc
      człapałbym właśnie w walonkach. Gdzie je kupić? Pomóżcie, riebiata!!Może ktoś
      ma, chętnie odkupię!!
      • stynka Re: Walonki!! 28.11.05, 11:47
        Chcesz, to Ci poszukam tutaj u mnie, w krainie walonkowej smile A teraz przeróżne
        do wyboru - zdobione nawet są! Słyszałam, nie widziałam jeszcze.
        Może jakiś transport przed Gwiazdką by się znalazł smile

        st.
        • mpieczara Re: Walonki!! 28.11.05, 12:24
          Pewnie że chcę, ba !, proszę!! Mogą być z jakimś ludowym ornamentem byle
          nadawały się do normalnego użytkowania a nie jako ozdoba na telewizor.
          • stynka Re: Walonki!! 28.11.05, 17:50
            Postaram się więc jak najszybciej rozejrzeć smile)) Pójdę z aparatem, to może
            dadzą fotki strzelić w ramach przesłania do wyboru!

            st.
            • mpieczara Re: Walonki!! 29.11.05, 13:42
              Wspaniale, czekam więc cierpliwie!!
    • qubraq Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 29.11.05, 16:44
      Fanta - dzieki za przepis - moja klukwe nastawilem rok temu ale jestem ciekaw
      jak inni to robią; interesuje mnie dodatkowo produkt ponalewkowy z owocu -
      wysladzanie klasyczne nie na wiele sie zdaje i ja zrobilem galaretke z tego dosc
      rzadką - dajaca sie wlac do kieliszka i rowniez dajacą sie pic zamiast jesc
      lyzeczką, mocne toto, ...i ciekawy smak ma...!
      Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka