Dodaj do ulubionych

Dziadek Mróz

13.12.06, 18:08
Kto to tak dokładnie jest? Jak rozumiem nie jest to "zastępczy" święty
Mikołaj, bo przecież występuje w starych bajkach rosyjskich, tyle że o ile
mnie pamięć nie myli, w tych bajkach to on nie zawsze jest sympatycznym
staruszkiem roznoszącym prezenty...
i jeszcze mały link trochę związany z tematem
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8642166&rfbawp=1166029197.667

Pozdrawiam,
Gośka
Obserwuj wątek
    • sedona Re: Dziadek Mróz 13.12.06, 18:41
      "Ograniczanie praw naszych Dziadkow Mrozow" - super!big_grin
      • natalia_sankowska1 Re: Dziadek Mróz 14.12.06, 13:06
        W rosyjskiej prawosławnej tradycji Nikołaj Czudotworiec (Nikołaj Ugodnik,
        św.Nikołaj Mirlikijskij) był patronem podróżnych (przede wszystkim), lecz
        rozdawaniem prezentów się nie parał. Przystrojona choinka przyszła, tak samo
        jak do Polski, z Niemiec (a tam istniała z czasów pogańskich), i to dość późno.
        Boże Narodzenie obchodzono w ogóle inaczej. Prezenty pod choinką to w ogole
        zwyczaj, który rozpowszechniał się dopiero w XIX wieku z mieszczańskich rodzin
        o pochodzeniu niemieckim, zaś po rewolucji październikowej Boże Narodzenie z
        całą symboliką skasowano. Choinkę przywrócił (najpierw na Ukrainie, poźniej -
        za jego przykładem - w całym ZSRR) P.Postyszew. No i prezenty dla dzieci też.
        Diadek Mróz (Died Moroz, Morozko) rzeczywiście występuje w bajkach, spisywanych
        też w XIX wieku. Jest osoba sprawiedliwą i jest właścicielem zimy. Pod koniec
        XIX wieku tę jego rolę zaczęto łączyć po trochu z okresem "swiatok", które się
        otwierały Bozym Narodzeniem, a co za tym idzie, z prezentami. W czasach
        radzieckich po przywróceniu choinki święto przeniesiono na przełom roku, zaś
        świecko-bajkowo-ludowym patronem został Dziadek Mróz. Deputowani do Dumy
        wychowywali się w czasach państwowego ateizmu, o etnografii tudzież literaturze
        z pozaszkolnego kręgu mają ledwie wyobrażenie, stąd intuicyjna obrona Dziadków
        Mrozów. Ale dobrze, że bronią, bo coca-colowy Święty Mikołaj nijak się ma do
        tego z tradycji XIX wieku, no i daty, daty...JAk w wielu innych wypadkach,
        amerykanizacja obyczajów tu jest jaskrawie widoczna, a przeciez są inne
        tradycje i możliwości.
        Pozdrawiam,
        Natalia.
        • ma.cinak Re: Dziadek Mróz 15.12.06, 19:56
          Natalia, dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie. Przypuszczałam, że "geneza"
          Dziadka Mroza jest właśnie taka smile
          Pozdrawiam,
          Gośka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka