Moja wyjazdowa impreza pod względem śpiewania (i każdym innym) była totalną
porażką. Tym bardziej mi tęskno
To, jak, dacie się zaprosić? Jeśli zaproponujecie jakiś termin, postaram się
upłynnić dzieci i udostępnić lokal wraz z zakąskami i gitarą

Oczywiście
najrozsądniejszy byłby weekend, ale to już jak chcecie.
Pozdrówko
-----------------------
Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)