08.10.09, 21:46
Od jakiegoś czasu zauważyłam,że seks dla mnie mógłby nie istnieć,ale nie tylko
to...nie wiem co się dzieje,ale jak mąż chce się namiętnie całować,pieścić itp
to mnie to odpycha,drażni,myślę wtedy o tym aby jak najszybciej
skończył,przytulam się wtedy mocno żeby nie miał możliwości
całowania,pieszczenia itp. i zaciskam zęby,po wszystkim go przepraszam,bo
wiem,że go to boli.Nie raz mi mówił,że jak tak dalej będzie to on kiedyś nie
wytrzyma i zaspokoi swoje potrzeby gdzie indziej,nie tylko te
fizyczne...Mówi,że już mnie nie podnieca(czasami myślę,że tak może być ),że
kiedyś kochaliśmy się kilka razy dziennie,a teraz od miesiąca wcale...Jesteśmy
od prawie trzech lat razem,mamy dwuletniego brzdąca.Myślę też,że wiele
czynników się na to składa...siedzę całymi dniami z dzieckiem,rzadko gdzieś
wychodzimy razem,mieszkamy z moją rodziną gdzie podczas uniesień musimy być
cicho,żeby czasem się nie wydało,bo na pewno byłaby to sytuacja
krępująca...ehhh a i mąż mi nie pomaga,czasem sobie głupkowato ze mnie
żartuje,mam też kompleksy na temat swojego ciała po ciąży,a i mąż lubi mnie
troszkę podrażnić na temat innych dziewczyn,chyba nie czuję się
dowartościowana,nie wiem jak sobie pomóc...Ktoś ma podobnie?
Obserwuj wątek
    • blue_lena Re: Seks... 08.10.09, 21:54
      Nie czujesz oparcia w mężu, nie akceptujesz swojego ciała, jesteś przemęczona,
      boisz się kolejnej ciąży + brak komunikacji między Wami. To dla mnie wynik braku
      ochoty na seks.
      Radzę szczerą rozmowę z mężem. Poza tym może zacznij ćwiczyć? (jest wiele
      ciekawych ćwiczeń, które możesz wykonywać w domu, a które poprawiając ciało
      poprawią i ducha, podniesiesz samoocenę a to b. dużo). No i wyjście na zewnątrz
      - optuję za praca. Masz taką możliwość?
      • twetet Re: Seks... 08.10.09, 22:00
        blue_lena napisała:

        > Nie czujesz oparcia w mężu, nie akceptujesz swojego ciała, jesteś przemęczona,
        Tak to prawda:(

        >Poza tym może zacznij ćwiczyć?
        Tak,ćwiczę codziennie wieczorem...

        No i wyjście na zewnątrz
        > - optuję za praca. Masz taką możliwość?

        Właśnie teraz przedłużyłam wychowawcze w stałej pracy i szukam
        dodatkowej...troszkę mam obawy,ze jak pójdę do pracy to już w ogóle nie będziemy
        mieć czasu dla siebie:(
        • gad.forumowy Re: Seks... 08.10.09, 22:15
          > blue_lena napisała:
          > Właśnie teraz przedłużyłam wychowawcze w stałej pracy i szukam
          > dodatkowej...troszkę mam obawy,ze jak pójdę do pracy to już w
          > ogóle nie będziemy mieć czasu dla siebie:(

          Wręcz przeciwnie. Myślę że teraz dopadło Cię jakieś zasiedzenie w domu, które minie jak wyjdziesz trochę do ludzi.
          • twetet Re: Seks... 08.10.09, 22:18
            Faktycznie macie racje,nigdy nie byłam typem domownika,uwielbiałam spotkania z
            przyjaciółmi,pracę nie koniecznie.Ale to chyba teraz jedyny sposób na urwanie
            się z domu...
            • marzeka1 Re: Seks... 08.10.09, 22:27
              Jak masz mieć udane życie intymne, gdy nie macie nawet warunków do kochania się?
              Nigdy nie pojmę, dlaczego młode małżeństwa mieszkaja z rodzicami/teściami, po
              co? dlaczego?
              Poza tym- dopadło cię zasiedzenie.
              • ranoma Re: Seks... 09.10.09, 08:21
                ja akurat potrafię zrozumieć czemu mieszkają z rodzicami- różnie w życiu bywa, może ich nie stać na własne mieszkanie? pewnie woleliby mieszkać osobno, bo młode małżeństwo powinno mieszkać na swoim, ale nie zawsze ma taką możliwość
                twetet ja też uważam, że dopadło Cię zasiedzenie...niestety :( a czy moglibyście sobie pozwolić, żeby np. wyjechać gdzieś bez dziecka? na weekend? np. do spa... małżeństwa potrzebują czasem chwili dla siebie... ja kiedyś uważałam, że jak się ma już dziecko, to sorry, ale powinno się z dzieckiem siedzieć w domu 24h na dobę, bo skoro to moje dziecko to jest mój obowiązek; teraz zmieniłam zdanie- widzę, że dobrze nam robi zostawienie dziecka na trochę u babci i wyjście do kina czy po prostu zostawienie dziecka na noc u babci (szczególnie, gdy babcia sama o to prosi)... małżeństwo często o tym zapomina żeby pielęgnować swój związek...a to jest potrzebne
                nie dziwię się, że po całym dniu siedzenia z dzieckiem nie masz ochoty na seks- czasami jestem tak zmęczona (też siedzę w domu z 2-letnim brzdącem) że po prostu zasypiam na kanapie zaraz po tym jak mała uśnie :)
                i nie lekceważ tego, co Ci mąż powiedział- że poszuka sobie zaspokojenia gdzie indziej- trudno zmusić kogoś do pieszczot, ale powinnaś coś z tym zrobić jeśli nie chcesz zostać zdradzona :( jeśli nie pomogą jakieś wspólne wypady, to może powinnaś wybrać się do seksuologa?
        • cytrynka123 Re: Seks... 09.10.09, 13:28
          Chęci nabierzesz, jak pójdziesz do pracy i 'przewietrzysz' umysł.
          Wtedy partner przejmie częśc obowiązków, które dotychczas ty
          wykonywałaś. Zobaczysz, że ochota przyjdzie. Raz na tydzień sama
          będziesz 'się prosił' ;).

          Nie podoba mi sie tekst Twojego partnera, że, w razie barku zmiany,
          poszuka zaspokojenia gdzieś indziej. Toż to groźba, która wcale nie
          pomaga, a jeszcze bardziej was oddala.
          • cytrynka123 Re: Seks... 09.10.09, 13:29
            'się prosiła' - miałam na mysli ;).
            • renebenay Praca to zdrowie, 09.10.09, 17:42
              a jeszcze bardziej niezaleznosc finansowa i jak rowniez rownosc partnerska.
    • xxmjxx Re: Seks... 10.10.09, 11:36
      Ja miałam tak samo, też mieszkam z rodziną. Też mamy dziecko. Nawet mniejsze i
      też z nim siedzę całe dnie. Z tą różnicą, że mąż nie dyskutował o innych
      kobietach. I co z tego wynikło?? To, że sama zabrałam się do rzeczy. A w Twoim
      wypadku?? Wydaje mi się, że problem tkwi w Twojej głowie. Może to faktycznie
      skrępowanie po ciąży. Ciało nie jest jakie było. Jest na to rada. Fryzjer.
      Kosmetyczka. Bielizna - jeśli został Ci brzuszek są fajne gorsety np. czarny
      koronkowy. Jeżeli problem tkwi w tym to powinnaś się zastanowić, co zrobić ze
      sobą, żebyś się dobrze czuła w łóżku. Jeżeli problem tkwi w czymś innym, to
      polecam seksuologa...
      • trzylatka Re: Seks... 13.10.09, 02:08
        Daj sobie rok, dwa czasu i wszysto wroci.
        Nic na ile, zadnych lekarzy.
        Samoistnie, i samodzielnie wszstko wroci.

        Mnie tez odpycha jak mi ktos pcha jezor do buzi, albo przychodzi do
        mnie zeby zaczac. SUBTELNOSC to jestk lucz. Za rok bedzie lepiej.
        Ulozy sie
        • koni42 Re: Seks... 23.10.09, 21:26
          Rok to straaaasznie długo...Ja uważam, że najlepiej zacząć coś ze
          sobą robić. Zacząć od długich spacerów i diety. Dołącz jakieś
          ćwiczenia, kiedy dziecko śpi. Zafunduj sobie fryzjera, kup coś
          modnego - poczujesz się lepiej! Co do męża...nie powinien tak się z
          toba drażnić, bo to wpływa destrukcyjnie na kobietę, która jest z
          dzieckiem w domu. Ona czuje się niejako "zamknięta" w czterech
          ścianach podczas gdy on chozi do pracy i w cudzysłowie ogląda się za
          babkami. A może jakieś hobby? Najlepszy jest basen, bo to i sport i
          wyjście w jednym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka